Chrześcijanie znajdują się pod coraz mocniejszymi i brutalniejszymi prześladowaniami w Indiach. To nie tylko groźby, odizolowanie, odrzucenie przez rodzinę i społeczeństwo, ale również często śmierć. Dotyczy to nie tylko pastorów, ale również młodych chrześcijan, którzy idą za jedynym Zbawcą, Jezusem Chrystusem. Wierni Panu ludzie często są spychani na margines społeczny co jeszcze bardziej pogarsza ich i tak nie łatwą sytuacje ekonomiczną. Pamiętajmy o nich w modlitwie, a jeśli możemy, to również wspierajmy ich finansowo – link do wsparciana na końcu wpisu.
„Pastor Balwinder Bhatti spędził radosny wieczór prowadząc spotkanie modlitewne w domu jednego z swoich małych zborów. Około 9 wieczorem ruszył do domu do swej młodej rodziny, jednak nigdy tam nie dotarł. W drodze powrotnej 40 letni pastor Balwinder został pochwycony przez grupę hinduskich ekstremistów, którzy go zaatakowali, pobili, a później zadźgali na śmierć. Przez 3 lata Balwinder był pastorem niezależnego kościoła w mieście Zira leżącym w Indiach w północnym stanie Punjab. Według partnera Release w Indiach, hinduscy ekstremiści wielokrotnie mu grozili, częstokroć wzywali go do zaprzestania służby głoszenia ewangelii. Niezrażony, ignorując pogróżki podążał za swoim powołaniem. Żona pastora Nisha (39 lat) ma rodzinę składającą się z 5 dzieci w wieku między 5 a 13 lat i są z bardzo biednego środowiska.
‚Po tym jak jej mąż został zabity, była bezradna, bardzo mocno martwiła się o przyszłość swoich dzieci’ powiedział partner, który zapewnia pomoc finansową i żywnościową. Zabicie pastora Balwindera należało w ostatnich miesiącach do serii śmierci męczeńskich w Indiach.
‚W czasie pandemii Covid-19 nastąpił wzrost przemocy fizycznej: 6 morderstw oraz szereg fizycznych ataków, które spowodowały obrażenia pastorów oraz członków kościołów.’ – relacjonuje nasz współpracownik. ‚W przeszłości zawsze był to zarzut o nawracanie ludzi – teraz roznoszenie powodem jest wirusa’. W tym samym czasie pomaganie ofiarom i ich rodziną stało się większym wyzwaniem z powodu pandemii.
‚Jest to trudniejsze we wewnątrz wsi. Pomoc dociera później, a ofiary muszą przejść przez wiele trudności zanim dostaną pomoc.’
Pastor Munshi Devu Tado i jego żona zostali chrześcijanami 3 lata temu. Od momentu, kiedy stali się wierzącymi, członkowie dalszej rodziny oraz niektórzy sąsiedzi usiłowali przekonać ich to zaparcia się Chrystusa i powrotu do hinduizmu, ale oni pozostali stanowczy w swej wierze. Następnie Munshi zaczął dzielić się ewangelią we wiosce, w której mieszkał w stanie Maharashtra. Dwukrotnie hinduscy ekstremiści ostrzegli go, aby przestał to czynić. Ostatecznie opuścił wioskę i wybudował mały dom na polu, które posiadał. I tam rozpoczął prowadzić chrześcijańskie nabożeństwa. W piątek po południu po spędzeniu czasu na modlitwie i poście ze swoją małą grupą wiernych Munshi został uprowadzony przez grupę hinduskich nacjonalistów, którzy zabrali go 2 km od tego miejsca w okolice dżungli, gdzie został zastrzelony. W następstwie tego zabójstwa jego żona Jaini uciekła z wioski wraz z jej 3 córkami i synem – wszystkie w wieku od 2 do 9 lat. Schroniła się w domu chrześcijańskiej rodziny w pobliskiej wiosce.
W ostatnich miesiącach pastorzy, którzy starali się odwiedzać będących w potrzebie członków kościoła zostali oskarżeni o rozsiewanie Covid-19, jednak jak podaje nasz partner, żadne takie zarzuty nie są skierowane w stronę hindusów – włączając w to mocno nagłaśniane położenie kamienia węgielnego pod budowę nowej świątyni hinduskiego bóstwa Rama w Ultar Pradesh w sierpniu. W lecie donosiliśmy na naszej stronie internetowej o zabójstwie nastolatka Samaru Madkami w Odisha. Był z jednej z trzech rodzin w jego wiosce, które nawróciły się dzięki ewangelizacji lokalnego kościoła. Kiedy pastor przestał ich odwiedzać, aby prowadzić nabożeństwa, z powodu powtarzających się gróźb, Samaru jedynie 16 letni, wziął na siebie prowadzenie spotkań kościoła. On i 2 innych chrześcijan zostało porwanych w nocy z ich domów i zabranych w górzyste tereny. Podczas gdy dwojgu z nich udało się uciec, Samaru został zmasakrowany, jego ciało rozszarpane i zakopane.
Gdy jego szczątki w końcu zostały znalezione nasz partner zapewnił busa, aby zubożała rodzina mogła odpowiednio pochować ciało. Po tym jak jeden z współpracowników Release zgłosił morderstwo na policję, 4 mężczyzn zostało aresztowanych. Nasi partnerzy kontynuują wspieranie tych 3 rodzin. Pomogli przesiedlić ich ze względu na ich bezpieczeństwo.
‚Otrzymali pogróżki kilka razy ze strony radykałów, aby przestali uwielbiać Jezusa Chrystusa, jednak oni pozostali nieugięci w swej wierze’ powiedział nasz współpracownik.”







