„Rzymskokatolicka ewangelia jest inna niż biblijna ewangelia, ponieważ Rzymska ewangelia zakłada ludzkie współdziałanie. Zasadniczo to co dzieje się w ewangelii rzymskokatolickiej, to napełnianie łaską, która istnieje, a którą jest napełniana osoba, myślę, że początkowo przy chrzcie niemowlęcia, kiedy to jest napełnianie tą łaską. Kolejno następują inne napełniania tą łaską, w czasie mszy, czy w innych katolickich obrzędach następuje obdarzenie tą łaska. To właśnie, dlaczego mówiło się, że gorliwy katolik chodził do kościoła każdego dnia, z tego powodu, że za każdym razem kiedy tam idziesz zostajesz obdarzony łaską i to jest napełnienie łaską pochodzącą od Boga…jeśli współpracujesz z tym, to wstępujesz na drogę usprawiedliwienia. Usprawiedliwienia, które nie jest aktem dokonanym przez zastępczą śmierć w Chrystusie, ale usprawiedliwieniem będącym procesem i kiedy ty współpracujesz i robisz co możesz, aby uniknąć grzechów powszednich i śmiertelnych idąc przez spowiedź i pokutę oraz te wszystkie uczynki.
Kiedy więc przechodzisz przez ten proces, w pewnym sensie wypracujesz swoją drogę, z tą wlaną łaską, z którą współpracujesz, aby przeprowadzić ten proces usprawiedliwiania. W gruncie rzeczy nie wiesz czy kiedykolwiek uda ci się go zakończyć, prawdopodobnie nie, więc musisz iść do czyśćca, a kiedy tam się dostaniesz, to jest tam cena do zapłaty i będziesz musiał tam zostać przez jakiś czas, aż do momentu, kiedy ten proces się zakończy, a ty oczyszczony. Wiec, kiedy zostaniesz oczyszczony z pozostałych problemów i w końcu dotrzesz do punktu oczyszczenia, to wtedy zostajesz przeniesiony do nieba. W ogóle to nie jest to, czego Biblia naucza.” – John F. MacArthur
Niestety tak jest w Kościele katolickim, gdyż tam będąc, nigdy nie masz pewności swego zbawienia, bo nie wiesz, czy wystarczająco dużo zrobiłeś dobrych uczynków, odpowiednią ilość mszy zaliczyłeś, czy jesteś już w pełni oczyszczony i uświęcony poprzez sakramenty, dlatego kurczowo trzymasz się tego cielesnego procesu wypracowywania zbawienia i zdobycia uświęcenia we współpracy z Rzymską religijnością, zamiast oparcia się w 100% na wystarczającej i skończonej ofierze Chrystusa na krzyżu do której nic nie możemy już dołożyć, gdyż „łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” Ef 2:8
Będąc w Chrystusie nie musisz się obawiać, czy zrobiłeś wystarczająco dużo, aby dostać się do nieba, nie musisz się żyć w niepewności czy czyściec pomoże ci się oczyścić w pełni, gdyż wierząc w Jezusa jesteśmy „obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.” 1 Kor 6:11
Pamiętaj o tym „Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni.” Hbr 10:14 Będąc w Chrystusie jesteś doskonały i nie musisz, bo nie możesz. zapracować uczynkami czy sakramentami na usprawiedliwienie, które prowadzi do zbawienia. Jezus daje pewność życia wiecznego, każdemu kto naśladuje Go ze wszystkich sił z całego serca swego. Zaufaj Chrystusowi, uwierz ewangelii, a nie martwej religii, gdyż ona nigdy nie doprowadzi cię do zbawienia i nie da pokoju w sercu o pojednaniu z Bogiem, gdyż opiera się na martwych obrzędach oraz ludzkich wysiłkach dokładanych do ofiary Chrystusa, a nie wyłącznie na wierze w Syna Bożego!








