Różne historie da się słyszeć w kościele, a poniższa jest jedną z bardziej zabawnych, czy może bardziej żałosnych jakie ostatnio słyszałem. Tak się dzieje, kiedy fałszywi nauczyciele, zamiast przyciągać ludzi do Boga mocą ewangelii, starają się przyciągnąć ich bajkami wywyższając siebie.
„Dostaliśmy pismo, z urzędu, że miasto będzie poszerzać ulice i związku z tym będą wykonywać prace przed naszym domem. Pierwsza moja myśl dotyczyła mrowiska i mrówek, które mieliśmy koło naszego trawnika. Nie chciałem, żeby te mrówki zostały skrzywdzone w czasie nadchodzących prac ulicznych. Pewnego dnia, kiedy wieczorem wróciłem z pracy, poszedłem na dwór i usiadłem na chodniku koło mrówek i powiedziałem ‘Mali ludzie – nie miałem pisma z urzędu ze sobą, ale powiedziałem do nich – dostałem pismo i za około 2 tygodnie zaczną się tu prace i wszystko to zostanie zniszczone. Wszystko co zbudowałyście, wasz dom zostanie zniszczony. Niektóre w was zostaną skrzywdzone, a niektóre zginą. Musimy się przenieść w inne miejsce. Mamy tam kwietnik otoczony kamieniami, jeśli tylko pójdziecie za mną poprowadzę was tam, gdzie będziecie mogły zbudować sobie mowy dom wiem, że będziecie musiały się przeprowadzić, ale będziecie żyły’. Nie jestem w stanie wam powiedzieć jak bardzo byłem rozczarowany. Dlatego, że kiedy wylewałem swoje serce zatroskania, kiedy mówiłem do nich, one nawet nie reagowały, tak jakby mnie nie słyszały. Wróciłem do domu i powiedziałem ‘Jane, Nie za dobrze to poszło. Miałem nadzieję być jak Mojżesz dla tych mrówek i poprowadzić je na górę do nowej ziemi. Ale one mnie nie słuchały Jane’. Popatrzyła na mnie i pokiwała głową i napisała koło telefonu 911 (numer alarmowy) w razie potrzeby.
Następnego dnia udałem się do pracy, ale myślałem o tym, modliłem się oto. Wieczorem poszedłem tam i pomyślałem, że wezmę Jane małą ogrodowa łopatkę i zacznę kopać wokoło nich, aby poprzeszkadzać im, aby dać im znać, że muszą się iść. Moim celem było zmotywować je, aby ruszyły się i poszły na górę. Zacząłem wiec poruszać łopatką mrowisko, bo myślałem, że będę mógł wypchać je, ale stała się szalona rzecz, te mrówki wyszły gromadnie i zaczęły atakować moją łopatkę. Byłem tam, aby im pomóc, byłem tam, aby je przenieść, by mogły żyć, jednak one myślały, ze jestem tam, żeby je zabić i myślały, ze jestem tam, aby je atakować, dlatego wyszły i zaczęły atakować moją pracę z łopatką. Wyciągnąłem moją łopatkę i poszedłem do domu i powiedziałem ‘Jane, to nie poszło tak dobrze. Popatrzyła krzywo na mnie…pragnieniem mojego serca było uratowanie mrówek i przeniesienie ich do ziemi obiecanej.
Poszedłem następnego dnia do pracy, ale nie mogłem pozbyć się z mojego serca małych mrówek, bo ten dzień rozpoczęcia prac się zbliżał. Powiedziałem ‘Boże, co mam zrobić?’. Tego dnia w czasie pracy, Bóg dał mi pomysł, o którym nigdy bym nie pomyślał, to było niesamowite. Tego wieczoru, kiedy przyjechałem do domu, zjadłem kolacje, położyłem dzieci do łóżk wraz z Jane, i poszedłem na zewnątrz do mrówek i powiedziałem ‘Boże zrób to’. I w tym momencie Bóg zamienił mnie w mrówkę. Już jako mrówka, wdrapałem się na mrówczy pagórek i znalazłem królową mrówek, cały czas pytając się po drodze, którędy iść, gdzie skręcić, w lewo, w prawo. To było wariactwo, ale dotarłem tam. Dotarłem do królowej kopca i wszedłem do środka i powiedziałem ‘Mam wiadomość, pilną wiadomość’ – mówiłem po mrówczemu. Dostałem się do samego środka do królowej, mówiąc, że mam wiadomość dla niej, opisując jej dokładnie treść tego urzędowego pisma. Królowa usłyszała mnie mówiąc ‘Nie jestem w stanie wystarczająco ci podziękować’. Tego wieczoru, kiedy opuściłem wzgórze mrówek i wyszedłem na zewnątrz, poszedłem do domu, a następnego ranka, gdy wyszedłem na dwór, wszystkie mrówki przeniosły się z tego kopca koło chodnika do miejsca, gdzie im powiedziałem, żeby poszły i zaczęły budować nowe mrowisko.
Kiedy miasto przyszło zniszczyć ten chodnik i tę całą okolice, żadna mrówka nie została skrzywdzona, żadna mrówka nie została zabita. Wiecie, dlaczego? Bóg wzmocnił mnie i moją miłość, abym stał się jak one, aby one w końcu usłyszały mój glos i mogły zostać uratowane.”
Czy to mogło się stać? Jasne…Bóg mógł wysłuchać jego modlitwy i mrówki się przeniosły i tyle. Jednak, aby dodać jej pikanterii i pokazać niezwykłość jego pragnienia, a tym samym wynieść siebie wyżej w realcji z Bogiem przed oczami ludzi, dodał swoją cześć o zamianie w mrówkę.
„Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie.” 2P 2:3
Ten pastor (z Kanady lub USA ) może niczego nie sprzedawał wraz ze swoją historią, jednak jest to przykład tego, jak odstępstwo wchodzi do kościoła. Kiedy nie trzymamy się prawdy ewangelii i kiedy wydaje się nam, że nie jest ona wystarczająca i atrakcyjna w swym przesłaniu popadamy w zwiedzenie. Jeśli ktoś głosi nam taką fałszywą ewangelię, to musimy uciekać, a nie śmiać się i bawić, bo nagle nasze serce może stać się zimne dla Chrystusa!