Kult, który zwiódł w Polsce, najwięcej ludzi w historii.

Kult, który zwiódł w Polsce, najwięcej ludzi w historii.

Czasami sceptycy czepiają się każdego możliwego elementu naszej wiary, aby tylko wyśmiać Boga czy Jego Słowo, często jednak przy tym z braku wiedzy teologicznej i zapoznania się z Pismem, popełniają błędy niewiedzy. Dziś spotkałem komentarz człowieka, którego zna, a brzmi tak: „Jezus umarł – zgodnie z pismem.” Myślałem, że najpierw umarł, później zawiadomiono w piśmie o jego śmierci.” Dotyczył tego fragmentu Pisma „Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism„. Postanwoiłem na to odpisać:
Nie ma tu żadnej sprzeczności, gdyż Pismo oznacza Stary i Nowy Testament, którego najstarsze księgi, były napisane znacznie przed narodzinami Chrystusa, jak np. Hioba czy Księga Rodzaju, które zostały napisane około 1400 BC czyli mniej więcej 3400 lat temu. I właśnie te księgi ST, o których mówi ten fragment, zawierają proroctwa odnośnie samego Jezusa, Jego narodzin czy Jego śmierci. Wystarczy spojrzeć choćby na Psalmy:
22:2 „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił…?” – i porównać ze słowami Jezusa zawartymi w Ewangelii Mateusza 27:46 „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”
A tutaj jest jeszcze bardziej widoczna zapowiedź śmierci Jezusa i tego co się z Nim będzie działo w tamtym czasie: „Siła moja wyschła jak skorupa, A język mój przylgnął do podniebienia mego I położyłeś mnie w prochu śmierci. Oto psy otoczyły mnie, Osaczyła mnie gromada złośników, Przebodli ręce i nogi moje. Mogę policzyć wszystkie kości moje… Oni przyglądają się, sycą się mym widokiem. Między siebie dzielą szaty moje I o suknię moją los rzucają.” Psalm 22:16-19
Ten Psalm Dawida został napisany około 1000 lat przed przyjściem Jezusa, a znajdujemy w nim wiele odniesień do samego ukrzyżowania Syna Bożego opisanych choćby w Ewangelii Mateusza w rozdziale 27 czy Ewangelii Marka w rozdziale 15.
Kolejnym bardzo istotną częścią Pisma, która odnosi się do zapowiedzi śmierci Jezusa zgodnego z Pismem jest 53 rozdział Izajasz i poniższe wersety:
5 „Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.”
7 „Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.”
9 „I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach.”
Prawdę więc mówi cytowany w artykule werset z 1 Kor 15:3, że Jezus umarł zgodnie z Pismem, które zostało napisane długo przed Jego narodzinami, więc spokojnie to Pismo mogło zapowiadać Jego śmierć na krzyżu za nas grzeszników. Biblia jest jedyną księgą, która zawiera proroctwa i nie ma w sobie sprzeczności.Niesamowity jest fakt, że gdyby spojrzeć na prawdopodobieństwo tego, że ktoś przypadkowy mógłby wypełnić choćby 8 proroctw o Jezusie, takich jak te: że urodzi się w Betlejem, że zostanie poprzedzony przez wysłannika, że wjedzie do Jerozolimy na ośle, że zostanie zdradzony przez przyjaciela, a Jego ręce zostaną przebite, a ten zdrajca dostanie za to 30 srebrników, że te pieniądze później zostaną wrzucone do świątyni i nabyte będzie za nie pole garncarza, że będzie milczał i nie odpowiadał swoim oskarżycielom, że Jego ręce i nogi zostaną przebite i zostanie zaliczony do przestępców to prawdopodobieństwo wynosi 1 do 100,000,000,000,000,000. A to nie wszystkie proroctwa, bo jest ich więcej. Grupa 48 proroctw, które odnoszą do Jezusa w Biblii dają prawdopodobieństwo wypełnienia przypadkowego przez dowolnego człowieka na 1 do 10 do 157 potęgi! Nie może więc być złudzeń, że Pismo Święte jest autorstwa Boga, gdyż żaden ludzki autor nie byłby w stanie napisać i przewidzieć wszystkich tych proroctw, ani zdarzeń, które wypełniły się w Mesjaszu oraz Bogu Jezusie Chrystusie, który umarł zgodnie z Pismem za nasze grzechy, aby każdy kto w niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne!
Niektórzy sceptycy nie są w stanie przyjąć faktu zmartwychwstania Jezusa tak bardzo, że starają się przedstawiać różne teorie, czasami zabawne czy wręcz głupie, które mają wskazać na to, że np. Jezus tak naprawdę nie umarł na krzyżu, ale jedynie stracił przytomność, a złożony w zimnym grobie przyszedł do siebie i po prostu nabrał sił, odsunął kamień i sobie wyszedł przed nosem straży, wytrenowanych żołnierzy rzymskich i poszedł do Emaus. Jest to wielka arogancja i po prostu brak akceptacji oczywistych faktów historycznych, które jasno wskazują na to, że nawet gdyby Jezus przeżył ukrzyżowanie, nie byłby w stanie dokonać tych rzeczy, które byłby potrzebne do wyjścia z grobu.
„Droga do Emaus wynosiła 12km. Przejście takiego dystansu w ekstremalnie słabym stanie zdrowotnym wydaje się być niemożliwe. Spójrzmy na opis stanu Jezusa w czasie, kiedy wyruszył w długą drogę do Emaus. – Minęło ponad czterdzieści osiem godzin od zakończenia posiłku paschalnego, co oznacza, że Jezus nie jadł ani nie pił od ponad dwóch dni.- Jezus znosił bicie i biczowanie z rąk Rzymian.- Jezus jest wyczerpany brakiem snu i odpoczynku. (Nie pozwolono mu spać podczas procesu i na pewno nie spał na krzyżu).- Jezus jest w bardzo osłabionym stanie. Przecież nie był w stanie wnieść własnej poprzecznej belki na miejsce egzekucji. Trzeba było zwerbować Szymona z Cyreny, żeby zrobił to za niego. (Belka krzyżowa ważyła około 45 kilo). Oznacza to, że przed ukrzyżowaniem nie był w stanie unieść belki o 45 kilo, ale zgodnie z tą teorią był w stanie po ukrzyżowaniu odtoczyć kamień ważący nie mniej niż 200 kg.- Jezus odniósł poważne rany poza biciem i biczowaniem. Został również przybity gwoździami do krzyża – ręce i stopy – i ma otwartą ranę boczną po tym, jak został przebity przez członka oddziału krzyżującego. Ta boczna rana najprawdopodobniej przebiła płuco i/lub serce.- Jezus sam ruszył ogromny kamień z wejścia do zapieczętowanego i strzeżonego grobowca, co musiało go jeszcze bardziej zmęczyć.” – ‚Evidence That Demands a Verdict: Life-Changing Truth for a Skeptical World’ Josh McDowell and Sean McDowell
Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.
„Powiedz synom izraelskim tak: Nie będziecie jedli żadnego tłuszczu z wołu, ani z owcy, ani z kozy,”

Niestety, ale katolicka Maryja pozostaje w Kościele katolickim centralną postacią, wbrew temu co mówią obrońcy katolickiej doktryny. Wystarczy spojrzeć na wypowiedzi papieża, właśnie jak ta tu przytoczona. Jeśli Maria była bez grzechu, to oznacza, że była po prostu bogiem, takim samym jak Jezus, gdyż On był jedynym człowiekiem był bez grzechu, gdyż był w tym samym czasie również Bogiem.
„On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.” 2 Kor 5:21
„A wiecie, że On się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma.” 1J 3:5
Jasnym jak słońce jest fakt, że jest to po prostu bałwochwalstwo i nigdzie w Biblii nie znajdziemy takich samych wersetów odnośnie Marii, które potwierdzałyby, że ona nie został tknięta grzechem jak to stara wmówić swoim wiernym papież. Tak ważna kwestia nie zostałaby pominięta w Piśmie, ale zapewne, tak samo jak w przypadku Chrystusa, gdyby rzeczywiście miała miejsce w kwestii Marii, byłaby tam pokreślona i bez problemu moglibyśmy o tym w Słowie Bożym przeczytać. A jak dobrze wiemy, nic takiego nie ma miejsca, dokładnie tak samo jak to, że Bóg podziwiał piękno jej serca, pokorę i dyspozycyjność. To prawda, że Pan znalazł w niej cechy, który spowodowały, że wybrał ją do swojego celu i że była przez to błogosławiona między niewiastami jednak, poza tym była grzesznikiem, zasługującym na nic więcej niż gniew Boży i piekło, gdyż posiadała grzeszną naturę jak każdy z nas! Gdyby Pan wyciągnął to co naprawdę było w jej sercu, to nie byłoby tam zbyt wiele piękna, ale grzech, gniew, skażenie i nieczystość, tak samo jak i w sercu każdego z nas. Dlaczego? Bo „Nikt nie jest tak święty, jak Pan,” (1 Sm 2:2)
Tak, Maria była grzesznikiem i potrzebowała Zbawiciela, aby ją zbawił od jej grzechów przez co wyrażała swoją wdzięczność i chwałę Bogu mówiąc: „Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,” (Łk 1:46)
Katolicki kult Maryjny jest jednym z najbardziej zwodniczych, ale też sprytnie zakamuflowanych fałszywych wierzeń, jakie od wieków sprowadzają na manowce słabe dusze, które zamiast wierzyć Słowu Bożemu, wierzą ludzkiej nauce sygnowanej słowami kolejnych papieży. Ty i ja jesteśmy odpowiedzialni za to w co wierzymy. Chrystus nakazał nam przestrzegać i zachowywać, nie ludzką naukę, lecz Jego Słowo zawarte w Biblii. To Słowo sądzić nas będzie i nikt z nas nie będzie miał wymówki, że nie wiedział, gdyż „to co, o Bogu wiedzieć można, jest dla nich (nas) jawne, gdyż Bóg im to objawił.” Rz 1:17b
Być może dziś wierzysz w naukę głoszoną przez papieża i Kościół katolicki, to masz takie prawo, ale jeśli ta nauka jest niezgodna z Pismem Świętym, to wierzysz fałszywej ewangelii, a to oznacza, że jesteś na fałszywej drodze, a ta nie prowadzi do nieba, lecz do piekła. Twoja dusza jest cenna dla Boga, bo on za nią umarł, nie daj się więc zwieść diabłu, ale weź Biblię do ręki i z modlitwą sprawdź słowa papieża oraz to wszystko w co dziś wierzysz, abyś mógł poznać prawdę, która może cię zbawi. Nie marnuj czasu, uczyń to dziś!
„i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.” (J 8:32)

W każdej religii trzeba jakoś zapracować na zbawienie, niebo czy raj, gdyż wszystkie te religie są fałszywe, bo nie ma w nich Jezusa Chrystusa, który umarł na krzyżu za grzeszników niosąc przebaczenie i życie wieczne każdemu kto wierzy. Ten dar Boży jest z łaski, a nigdy z naszych starań czy uczynków, stąd wielka cześć i chwała naszemu Panu, że uczynił to wszystko z miłości i dał nam ten niesamowity dar w swej mocy, gdyż tylko On jest Królem, Panem i prawdziwym Bogiem. Poza chrześcijaństwem nie ma łaski i zbawienia, dlatego przyjdź do Jezus Chrystus już dziś!

Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.
„Będziecie ludźmi mnie poświęconymi; dlatego nie będziecie jedli mięsa zwierzęcia rozszarpanego na polu, rzucicie je psom.”

„Bardzo ważne w Liście św. Jana jest to, że on mówi: każdy kto miłuje, zna Boga. Nie jest powiedziane że katolik, prawosławny, protestant, żyd, niewierzący. Każdy, kto kocha, zna Boga. Zna go z doświadczenia. Rozumie, kim Bóg jest, ale przez to, że kocha – tłumaczył pasterz łódzki.” – Abp Ryś
Chwytliwe to słowa i dziś bardzo popularne, dlatego na pewno znajdą swój grunt, jednak problem polega na tym, że wypowiedź duchownego Rysia nie ma w żadnej mierze poparcia w Biblii, a to oznacza niestety, że nie mówi prawdy.Po pierwsze, nie można kochać Boga i być np. ateistą – to się wyklucza. Jeśli kochasz Boga, to czynisz wszystko co mówi Jego Słowo idąc w uwielbieniu i posłuszeństwie za Nim, a ateista tego nie czyni, gdyż nie jest przez Boga poznany, ani sam Boga nie zna. Pasterz nie zna takiej osoby jako swej owcy, gdyż nie należy do Jego stada, a co za tym idzie ta owca jest nie zna głosu spasterza, dlatego nie idzie za nim, lecz trzyma się swej zgubnej drogi gdzie wilki już na nią czekają.
„Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają.” J 10:14
Co to oznacza miłować Boga, to wyraźnie wskazał nam sam Jezus:
„Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego.” Łk 10:27
Łatwo wiec zbadać swoje serce i sprawdzić czy tak naprawdę, ktoś kocha Boga czy nie. Jeśli ta miłość nie wygląda tak jak to nakazał Chrystus, to nie ma mowy o miłości Boga.Po drugie, aby mówić o miłości do Boga, należy w tym samym czasie mówić o wierze w Boga:
„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” J 3:16
Jeśli nie wierzysz w Boga, to Go nie miłujesz. Czy więc ateista, nihilista, poganin czy buddysta może znać Boga, skoro Go nie miłuje i w Niego nie wierzy?
„Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a przecież słowo, które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał.” J 14:23-24
Miłować Boga znaczy zachowywać Jego Słowo spisane w Biblii, a to jest problem nawet dla wielu ludzi mieniących się wierzącymi, dlatego tak nie wielu będzie zbawionych, gdyż miłują bardziej naukę człowieka niż Boga i tylko niewielu będzie zbawionych. Po trzecie, jeśli ktoś kocha Boga, to oznacza, że jest Jego dzieckiem, gdyż jest prowadzony Duchem Świętym.
„Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.” Rz 8:14
Czy każdy z tych, o których mówi duchowny Ryś jest dzieckiem Bożym i jest prowadzony Duchem Świetnym? Absolutnie nie, gdyż świat nie zna Boga:
„Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy. Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał.” 1J 3:1
Aby kochać Boga, należy się narodzić na nowo z Bożego Ducha i z woli Bożej.
„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.” J 1:12-13
Na koniec jeszcze jedna bardzo istotna kwestia. Co rozumiemy pod postacią Boga? Kim ten Bóg dla nas jest i jakie ma imię? Biblia wyraźnie naucza, że tym jedynym prawdziwym Bogiem jest Jezus Chrystus, który sam rzekł:
„Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” J 14:6
Jeśli wyznajemy wiarę czy miłość do innego boga czy innego imienia, to nie ma mowy o miłości do Boga Biblii, a to oznacza, że jesteśmy zwiedzeni i bez pokuty, i nawrócenia, czeka nas gniew Boży, który spadnie na każdego, kto odrzuca prawdę będącą wyłącznie w Jezusie.
„Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.” J 3:36
Dlatego naszym obowiązkiem jest badać wszystko co jest nam głoszone z modlitwą i studiowaniem Pisma, aby nie dać się zwieść nawet duchownym i nie odpaść od wiary. Idąc tym tropem, jasno możemy stwierdzić, ze niestety nauczanie katolickie księdza Rysia nie ma oparcia w Biblii i dlatego należy je odrzucić, gdyż nasze zbawienie jest wyłącznie w Jezus i bez wiary w Niego, bez zachowywania Jego Słowa, pokuty i narodzenia na nowo, nie możemy mówić o miłości do Boga.
„stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego…I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” Dz 4:10-12
Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.

Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.
