Jezus jest Bogiem!

Jezus Chrystus jest Bogiem, to nie ulega żadnej wątpliwości, dla każdego, kto uwierzył ewangelii, która jednoznacznie tego naucza. Bez wiary w Boga Jezusa, nie ma szans na nasze zbawienie, przebaczenie grzechów i pojednanie z Ojcem, ale czeka nas gniew Boży, za odrzucenie Jego Syna w prawdziwej postaci i chwale, która mu się należy jako jedynemu Bogu!

Chrześcijaństwo nie ‚postępuje’ z duchem czasu!

„Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości; u niego nie ma żadnej odmiany ani nawet chwilowego zaćmienia.” (Jk 1:17)

„Bóg stwierdza: „Ja Pan, nie zmieniam się” (Ml 3:6)

Nasz Pan się nie zmienia, a to oznacza, że Jego Słowo się nie zmienia, a to znowu oznacza, że to co było prawdą, przykazaniem, sprawiedliwością, łaską czy grzechem 2 tysiące lat temu pozostaje niezmienne i nie tylko nie musi się ‚zmieniać’ czy ‚postępować’ z biegiem czasu, ale wręcz nie może postępować z nim, bo to oznaczałoby, że Bóg się pomylił, zmienił lub nie jest doskonały w swej prawdzie lub dziele i dziś musi ją na nowo dopasować do obecnych postępowych czasów. Nic z tych rzeczy. Ci, którzy starają się poprawić Boga popełniają grzech, gdyż nie ufają Jego doskonałości, miłości i sprawiedliwości, dlatego kościół ma obowiązek stać na fundamencie prawdy jakim jest Chrystus i trzymać się nauki Pisma Świętego, dlatego ‚postępowe’ chrześcijaństwo, to nie jest chrześcijaństwo, ale zwiedzenie. Istnieje jeden duchowy postęp, pokutować ze swoich grzechów i wierzyć ewangelii, naśladując Jezusa każdego dnia. To jest postęp. Stać się z grzesznika dzieckiem Bożym – Amen!

„Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo Boga naszego trwa na wieki…Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość.” (Iz 40:8,28)

Nie ksiądz, a jedynie Bóg może odpuszczać grzechy!

„A zwiastowanie to, które słyszeliśmy od niego i które wam ogłaszamy, jest takie, że Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności. Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.” (1 J 1:5-10)

„Grzech mój wyznałem tobie I winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego. Sela.” (Ps 32:5)

„wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,” (Rz 3:23,24)

———————————————————————-
„Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane.” (J 20:23)

Katolicy posługują się często powyższym cytatem, aby usprawiedliwić swą teologię i wiarę w spowiedź i możliwość udzielenia odpuszczenia i rozgrzeszenia grzechów przez księdza. Gdyby tak był, to wiara w to, że jedynie Bóg może odpuszczać byłaby bezzasadna, a Pismo sprzeczne ze sobą, lecz tak nie jest. Więc jak jest? Spójrzmy na kilka innych wersetów, które pomogą nam go właściwie zrozumieć i pokazać, że jedynym sposobem, aby ktokolwiek z nam mógł mieć grzechy odpuszczone jest wiara w Jezusa Chrystusa jako Pana i Boga, co jest podstawą ewangelii.

„O nim (Jezusie Chrystusie) to świadczą wszyscy prorocy, iż każdy, kto w niego wierzy, dostąpi odpuszczenia grzechów przez imię jego.” (Dz 10:43)

Piotr to rozumiał i to głosił w powyższych słowach. W kim więc mamy odpuszczenie grzechów? W spowiedzi przy udziale księdza, czy wyłącznie poprzez wiarę w Jezusa?

Jezus ‚ujrzawszy wiarę ich, rzekł: Człowieku, odpuszczone są ci grzechy twoje.’ (Łk 5:20)

Kto odpuszcza tu grzechy, kapłan czy Chrystus? Tak, Jezus Chrystus jako Bóg, odpuścił nam grzechy i zmazał naszą winę swoją krwią kiedy uwierzyliśmy w Niego. „I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża.” (Kol 2:13-14)

Naszą jedyną nadzieją na odpuszczenie grzechów jest wiara w ewaneglię, która zawiera ten cudowny przekaz o naszym Panu Jezusie Chrystusie, który umarł za nas grzeszników na krzyżu, a później zmartwychwstał, przez co pokonał grzech, śmierć i szatana i jeśli wierzymy właśnie temu przesłaniu Słowa Bożego nasze grzechy są odpuszczone, a jeśli je odrzucamy są nam zatrzymane. Apostołowie proklamowali przebaczenie (Dz 8:22) poprzez głoszenie ewangelii, a nie przebaczali czy zatrzymywali grzechy. Jeśli ktoś uwierzył w ich przesłanie, to mogli powiedzieć, że ich grzechy przez wiarę w Jezusa są przebaczone, a jeśli odrzucali wiarę w Chrystusa i ich przesłanie, to głosili im zatrzymanie grzechów. Warto pamiętać, że tylko Bóg zna serce człowieka, więc tylko On może uznać człowieka za winnego lub niewinnego, gdyż jest w stanie spojrzeć w jego wnętrze. To niezmiernie istotne, bo np. ktoś może wyznawać, swoje przebaczenie do innej osoby, ale w sercu trzymać dalej do niej nieprzebaczenie, więc tylko Bóg może ocenić prawdziwość jego wyznania.

Poza tym warto pamiętać, że nie ma żadnej sukcesji apostolskiej i żaden kapłan dziś nie jest następcą w urzędzie apostoła, gdyż apostołowie byli wybrani bezpośrednio przez Jezusa, byli świadkami Jego dzieł i widzieli Go zmartwychwstałego, a żaden katolicki ksiądz nie podlega tym kategorii, dlatego też nie ma autorytetu apostoła jak Piotr czy Jan.

Pamiętajmy więc jeszcze raz o tym wersecie: „O nim (Jezusie Chrystusie) to świadczą wszyscy prorocy, iż każdy, kto w niego wierzy, dostąpi odpuszczenia grzechów przez imię jego.” (Dz 10:43) Ksiądz ani drewniany konfesjonał nie dają ci rozgrzeszenia i odpuszczenia grzechów, ale jedynie Jezus Chrystus – uwierz w Niego już teraz na odpuszczenie swoich grzechów.

Dziś nie ma już apostołów jak Piotr czy Jan!

Dziś nie ma apostołów takich jak Piotr czy Jan, bo tacy byli wybrani przez samego Jezusa i byli naocznymi świadkami tamtych wydarzeń, więc dziś nikt nie powinien nazywać się apostołem. Dziś przez nikogo nie przemawia Duch Święty w taki sam sposób, jak choćby podczas spisywania Słowa Bożego, kiedy mogli prorocy Boży powiedzieć ‚Tak mówi Bóg’, dlatego nie ma dziś takich samych proroków z tym samym autorytetem, bo gdyby tak było, to ich słowo musiałoby się równać nieomylnemu autorytetowi Pisma Świętego, a tak w ich przypadku nie jest.

Nie trzeba się nazywać apostołem czy prorokiem, aby wykonywać pracę dla Pana w Jego mocy, bo największe zadanie, to nie są znaki, proroctwa czy cuda, ale głoszenie ewangelii, a co za tym idzie, zbawienie dusz! Niestety jednak, wielu zawłaszcza sobie te tytuły, aby wzbudzić podziw u ludzi i wyrobić sobie u nich zależność, że mają szczególne wybranie i łączność z Bogiem, dlatego reszta musi korzystać z ich ‚namszczenia’, aby otrzymać objawienie Boże. Nie rzadko robią przy tym ogromne pieniądze, gdyż głoszą ewangelię sukcesu, a nie ewangelię okupioną Chrystusa krwią i prześladowaniami wiernych Jego naśladowców, których rzecz jasna pragną uniknąć, dlatego ich nauka jest skierowań na łechtania uszu, a nie karmienia duszy! Uciekajcie od takich zwodzicieli!

Apostoł Paweł jednoznacznie i zdecydowanie wypowiedział się w sprawie takich fałszywych apostołów i proroków głoszących inną ewangelię, dlatego bądźmy ostrożni, gdyż jest obłożny taki czyn przekleństwem!

„Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!” (Ga 1:6-9)

Odpuście przewinienia ludziom!

Jezus Chrystus wydał nam proste przykazanie ‚Odpuszczajcie ludziom’. Przebaczenie niejednokrotnie nie jest proste, często kosztuje sporo pracy oraz samo zaparcia, ale podoba się Panu i leczy naszą duszę z obciążenia, bólu i złości, które mogą być nawet przyczyną fizycznych problemów zdrowotnych, gdyż nosią ze sobą tak wielki lądunek emocjonalny. Brak odpuszczenia czy przebaczenia jest trucizną, która zatruwa nasz organizm oraz relację z Ojcem. Nie pozwólmy, aby to stało się przyczyna naszego grzechu, dlatego zawsze starajmy się odpuścić jak najszybciej się to da.

Mam taką zasadę, że staram się przebaczać czy pogodzić (jeśli to możliwe) do zachodu słońca zanim stanę przed Panem na wieczornej modlitwie, aby nie być obłudnym, ale też, by nie pozwolić złym emocją, zgorzknieniu czy złości zbudować muru wobec zaistniałej sytuacji, który jest znacznie ciężej później zburzyć, a na pewno może prowadzić w końcu do grzechu. Przebaczajmy!

„Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie; niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym,” (Gl 4:26)

Czy chrześcijanin może być opętany przez demona?

„Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli.” (Ga 5:1)

„Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe” (2 Kor 5:17)

Każdy, kto narodził się na nowo z Boga, zwracając się z wiarą o łaskę i miłosierdzie do Chrystusa, stał się świątynią Ducha Świętego, dlatego nie wierzę, że dziecko Boże może być opętane przez demona. Wiem, że sporo kościołów nadal tak naucza, prowadząc w tym zakresie służbę uwolnienia, ale nie ma podstaw biblijnych, aby wierzyć w tę teorię. Świętość nie może przebywać z grzechem ani światłość z ciemnością, bo „jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem?” (2 Kor 6:14-15)

Nie po to Chrystus umarł na krzyżu, a później zmartwychwstał trzeciego dnia, odnosząc trumf nad śmiercią, grzechem i diabłem, abyśmy należąc do Jezusa, naszego Pana i Boga, przed którym zegnie się wszelkie kolano, nadal byli opętanymi przez siły ciemności, dlatego ‚poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was.’! (Jk 4:7)

Papież to niebiblijny koncept!

„I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa. Dlatego to powiedziane jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny, A kto weń wierzy, nie zawiedzie się. Dla was, którzy wierzycie, jest on rzeczą cenną; dla niewierzących zaś kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie, pozostał kamieniem węgielnym, ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń, na co zresztą są przeznaczeni. Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości; wy, którzy niegdyś byliście nie ludem, teraz jesteście ludem Bożym, dla was niegdyś nie było zmiłowania, ale teraz zmiłowania dostąpiliście.” (2 P 2:5-10)

„On (Chrystus) to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym.” (Dz 4:11)

„Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus.” (1 Kor 3:11)

Prawdziwy kościół Jezus Chrystusa, w którym Jego wierni są kapłanami świętymi, bo odkupionymi i oczyszczonymi Jego krwią, jest zbudowany nie na człowieku, lecz na skale, którą jest właśnie Jezus Chrystus. On co prawda powołuje swoich ludzi do prowadzenia kościoła, obdarowująć ich darami Ducha do wypełninia tego ważnego zadania, ale żaden człowiek, nie ważne jaki nosi tytuł czy jakie szaty przybiera, jest tylko i wyłącznie grzesznikiem, który może być zbawiony z łaski przez wiarę w Chrystusa, dlatego nie może być skałą, fundamentem czy podwaliną żadnego kościoła, bo prędzej czy później upadnie i będzie musiał się zwrócić o przebaczenie do swego Zbawiciela. Z tego też powodu, prawdziwy kościół Chrystusa, Jego oblubienica, jest oparty na Nim, gdyż On nie upada, nie ma w Nim grzechu i żadnej słabości, lecz dana Mu jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Taki kościół, oparty w 100% na Chrystusie, a nie na grzesznym i omylnym człowieku, czerpiący swoją moc z ewangelii jest tym prawdziwym kościołem, którego bramy piekielne nie przemogą. Niestety, ale tym kościołem nie jest Kościół katolicki, gdyż od wieków oparty jest na fałszywej ewangelii, która zwodzi ludzi i pozwala zasiadać cielesnemu papieżowi na tronie, uważając go za nieomylnego w sprawach wiary i moralności, kiedy naucza ‚ex cathedra’ oraz czyni papieża ‚Zastępcą Chrystusa’, zamiast opierać się na skale, którą jest wyłącznie Chrystus! Nie można służyć Bogu i mamonie. Nie można służyć papieżowi i Jezusowi, a każdy katolik jest zobowiązany być posłusznym nauce magisterium Kościoła pod przewodnictwem papieża, która jak widać, jednoznacznie i wielu miejscach nie ma oparcia w Słowie Bożym, lecz opiera się na kłamstwie. Dlatego albo wierzymy w naukę Słowa Bożego, albo w naukę człowieka. Wybierz już teraz, komu chcesz służyć, ale wiedz jedno, droga do zbawienia prowadzi wyłącznie przez Jezusa Chrystusa, a nie dodatkowo przez autorytet i nauczanie papieża, które jest sprzeczne z ewangelią Baranka. Czyj nakaz dziś wypełnisz?

Jezus Chrystus: „Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii.” (Mk 1:15)

Jezus jest intronizowanym Królem!

Jezus jest naszym Panem i Bogiem, bez względu czy w to wierzysz czy nie, gdyż każdego kolano ugnie się przed Jego majestatem i każdy język będzie musiał to wyznanie uczynić.

On jest miłosierny, łaskawy i cerpliwy, dlatego skorzystaj z okazji, że On pozwala ci dziś cieszyć się życiem przez co daje ci możliwość uwierzenia w Niego, a przecież Chrystus jest warty naszego uwielbienia. Nie trać czasu, bo każdy dzień bez wiary w Jezusa, jest dniem straconym!

„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.” (Flp 2:9-11)

Pierwszy fałszywy nauczyciel pojawił się w Edenie.

„obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się Chrystusowi. Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością.” (2 Kor 11:3-5)

„A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł. Wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nadzy. Spletli więc liście figowe i zrobili sobie przepaski.” (Rdz 1:1-7)

Jak istotne jest trzymanie się nauki Pisma, które jest dla nas autorytetem w sprawie wiary i życia z Bogiem, aby nie odejść do fałszywej ewangelii i nie zostać zwiedzionym, to wystarczy przeczytać komentarze pod moim dzisiejszym pierwszym postem, gdzie jeden z użytkowników twierdzi, że jesteśmy Bogami jak Jezus i dlatego należy się nam taka sama cześć jak Ojciec niebieskiemu! Szokujące prawda? Na pewno nie, kiedy ktoś trzyma się nauki człowieka zamiast nieomylnej nauki Bożej zawartej w Biblii, za którą dziękujmy Bogu, gdyż dzięki niej, możemy poznać prawdę i wyłowić fałszywą ewangelię, której musimy unikać. Diabeł jako fałszywy nauczyciel bardzo chętnie i gorliwie stara się nadal, jak to uczynił w ogrodzie Eden, zwieść nawet wybranych przez podważenie Słowa Bożego. Nie dajcie się mu, ale trwajcie w prawdzie wiary, która jest zawarta wyłącznie w Jezusie i Jego Słowie!