Rozrywka nie przygotuje nas na spotkanie z Bogiem!

„A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism,” (1 Kor 15:1-4

„Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy,” (Rz 1:15-16
)

Płcie są dwie się ich nie wybiera!

Posłuszeństwo Stwórcy jest niezmiernie istotne i każdy człowiek jest do tego zobowiązany, gdyż ‚Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani.’ (1 Sam 15:22), bo ‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.’ (J 14:15)

Wywracamy dziś do góry nogami porządek, który Bóg stworzył, bo wydaje się nam, że jesteśmy mądrzejsi i wiemy lepiej niż On, jednak należy pamiętać, że wszystko co Bóg ‚uczynił, było bardzo dobre’ (Rdz 1:31) i dlatego nie ma potrzeby tego poprawiać lub redefiniować, gdyż wtedy bawimy się w Boga, a to jest bałwochwalstwo i nieposłuszeństwo, podszyte kłamstwem szatana, którym zwiódł Ewę ‚Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.’ (Rdz 3:4) Nie idźmy więc zaspakajać swojego ciała, odrzucając naukę ewangelii, bo ‚gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć.’ (Jk 1:14) Ale idźmy w posłuszeństwie za Panem, który nas stworzył na swój obraz, przez co w Nim znajdujemy nasze spełnienie, akceptację, miłość, ojcostwo oraz przebaczenie i życie wieczne w Chrystusie Jezusie. Świat ci tego nie da, zmiana płci ci tego nie da, małżeństwo tej samej płci ci tego nie da, ale Chrystus już tak z łaski przez wiarę w Niego ‚Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.’ (J 3:16)

Przyjdź do Chrystusa już teraz, gdyż On nas do tego zachęca:
‚Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.’ (Mt 11:28-30)

Prześladowanie chrześcijan trwa nadal!

„To przykazuję wam, abyście się wzajemnie miłowali. (18) Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. (19) Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (20) Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą; jeśli słowo moje zachowali i wasze zachowywać będą. (21) A to wszystko uczynią wam dla imienia mego, bo nie znają tego, który mnie posłał. (22) Gdybym nie przyszedł i do nich nie mówił, nie mieliby grzechu; lecz teraz nie mają wymówki z powodu grzechu swego. (23) Kto mnie nienawidzi, i Ojca mego nienawidzi. (24) Gdybym wśród nich nie pełnił uczynków, których nikt inny nie czynił, nie mieliby grzechu, lecz teraz i widzieli, i znienawidzili zarówno mnie, jak i Ojca mego. (25) Jednakże słowo, które jest w zakonie ich napisane, wypełniło się: Bez przyczyny mnie znienawidzili.” (J15 17:25)

Jezus mimo, że nie powiedział ‚Jestem Bogiem’, jest Bogiem!

To często padający argument, że Jezus nigdzie nie powiedział, że ‚Jestem Bogiem’, aby uwierzyć, że rzeczywiście jest Bogiem. Jednak nigdzie też Jezus nie powiedział, że ‚Jestem człowiekiem’ czy ‚Jestem prorokiem’, a wiemy, że był i człowiekiem i prorokiem. W Ewangelii Jana w 30 rozdziale zapisane są takie ważne słowa: „I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.”

Dokładnie tak samo się ma sprawa z kwestią Chrystusa Boga, bo to co zapisane o Chrystusie w Słowie Bożym, jest wystarczającym dowodem na to, że Jezus jest Bogiem i nikt z nas nie będzie miał przed Bogiem wymówki, że nie wiedział, że Jezus jest Bogiem, bo w Piśmie nie ma zapisane wersetu, w którym Chrystus mówi: ‚Jestem Bogiem’. Odrzucając Go jako Boga, odrzucamy wszystko to co jest w raz z Nim nam dane, czyli poznanie prawdy, łaskę, miłosierdzie, usprawiedliwienie, przebaczenie grzechów, społeczność z Duchem Świętym, pojednanie z Ojcem, poznanie Ojca oraz zbawienie.

Posłuchajmy więc Jezus: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii.” (Mk 1:15)

Maryja nie jest pośrednikiem, orędownikiem ani wstawiennikiem!

Wielu powiada, że katolicy się nie modlą do Maryi, co jest niestety nieprawdą, gdyż każdego dnia, tysiące jak nie miliony katolików zwiedzionych fałszywą ewangelią Rzymu, przychodzi w pokorze nie do Chrystusa, lecz do Maryi! Padają na kolana przed jej wizerunkami czy też w zaciszu swego domu, często z różańcami owiniętymi na rękach, szukają nadaremnie u niej pomocy, co jej łamiącym serce obrazem, gdyż to Chrystus jest naszym jedynym ratunkiem i Zbawicielem. A przecież to On, nie Maryja, przybrał grzeszne ludzkie ciało, aby jako Bóg- człowiek wycierpieć opluwanie, bicie, zniewagę, poniżenie, odrzucenie oraz biczowanie aż po brutalną i krwawą śmierć na krzyżu, aby zbawić nas grzeszników. To On, a nie Maryja, przechodząc cierpienia i próby, wziął na siebie nasze grzechy i przewinienia, aby swoją własną krwią je zmazać i nas odkupić i stawić nas przed Ojcem jako dziewicę czystą. To On, nie Maryja, wypił kielich gniewu Bożego, który miał spaść na nas za nasz bunt, grzech i łamanie przykazań Bożych, ratując nas od niego. To Jego, nie Maryi, uczynkami jesteśmy zbawieni. To w Chrystusie, nie w Maryi, z niezasłużonej łaski przez wiarę otrzymujemy zbawienie.

I mimo, że w Panu Chrystusie Jezusie mamy WSZYSTKO co nam do zbawienia potrzebne, to jednak Rzym podeptał dobrą nowinę, ewangelię łaski i dodał do niej swoją własną naukę przez którą, mieszając dobre ziarno z plewami, sprytnie wyniósł na piedestał Maryję, która wedle ich nauki, jest prawie jak Bóg, bo jest orędownikiem, wystawiennikiem, pośrednikiem, ucieczką grzeszników czy naszą matką, która może wyjednać nam łaski u Boga, pomoc i ochronić od złego, a także ‚bierze udział w realizacji planu zbawienia Boga’, co jest absolutnym nonsensem, wobec jasnej nauki Pisma, gdzie nie ma nawet najmniejszej wzmianki o tym, że za jej życia ktoś się do niej modlił, prosząc o pomoc lub wstawiennictwo, czy też wskazówki, że powinniśmy po jej śmierci tak czynić, bo otrzyma tak wielki autorytet i moc od Boga!

Ten fałszywy i bałwochwalczy kult Maryi, zaciemnił umysły niezliczonej rzeszy ludzi, którzy na swą zgubę, uwierzyli kłamstwu, zamiast Ewangelii Chrystusa. Kult Maryi jest tak mocno zakorzeniony w sercach naszych rodaków, że odwracają się plecami do prawdy Bożej i powierzają swoje życie zamiast Jezusowi, to Maryi, przez co oddają chwałę diabłu, a nie Bogu! Jednak to „nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.” (2 Kor 11:14)

Biblijna Maria jest pięknym przykładem świętości oraz oddania się Bogu w posłuszeństwie, jednak nigdy nie powinna stanąć w naszym życiu w miejscu Jezusa, czy obok Niego, gdyż wolno nam służyć tylko jednemu Panu, Jezusowi Chrystusowi i On musi być w centrum, jeśli chcemy podobać się Bogu i być posłuszni Jego przykazaniom!

Jeśli jesteś katolikiem, to proszę cię, abyś z modlitwą otworzył Słowo Boże i sam sprawdził kim jest biblijna Maria i czy nauki Kościoła katolickiego odnośnie katolickiej wersji Maryi, zgadzają się z nauką Pisma, bo tym sposobem możesz uratować swoją duszę od zawiedzenia i ognia piekielnego, który jest zgotowany tym, którzy nie wierzą prawdzie ewangelii i nie czynią tego, co Jezus nakazał, a nie sądzę, abyś chciał usłyszeć z tego powodu takie słowa od Chrystusa: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom” (Mt 25:41)

Chrystus zapłacił ogromną cenę za to, abyś mógł otrzymać zbawienie w Nim z łaski przez wiarę, jeśli tylko wierzysz Jemu. (Ef 2:8-9) Pamiętaj, mimo, ze Bóg Ojciec jest miłosierny i łaskawy, dla wszystkich, którzy przychodzą do Niego w pokorze, to ponieważ wie, co Jego Syn doświadczył na krzyżu i ile to Go kosztowało, dlatego nie może puścić płazem naszych grzechów i naszego nieposłuszeństwa wobec Jego Słowa, bo jest sprawiedliwym Bogiem, więc każdy kto udaje się do Maryi zamiast do Jezusa, sprowadza na siebie gniew Boga, a ‚Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego’ (Hbr 10:31)

Tu nie ma neutralności, bo ‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.’ (J 3:36)

Zdecyduj już dziś komu chcesz służyć, Maryi czy Jezusowi, bo dwom panom nie można. Parafrazując słowa Eliasza zapyam cię: ‚Jak długo będziesz kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idź za nim, a jeżeli Maryja, idź za nią!’ (1 Krl 18:21)

Czy Bóg nienawidził Pawła?

„daleko więcej ja, więcej pracowałem, częściej byłem w więzieniach, nad miarę byłem chłostany, często znajdowałem się w niebezpieczeństwie śmierci. (24) Od Żydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego, (25) trzy razy byłem chłostany, raz ukamienowany, trzy razy rozbił się ze mną okręt, dzień i noc spędziłem w głębinie morskiej. (26) Byłem często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od rodaków, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustyni, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi. (27) W trudzie i znoju, często w niedosypianiu, w głodzie i pragnieniu, często w postach, w zimie i nagości. (28) Pomijając te sprawy zewnętrzne, pozostaje codzienne nachodzenie mnie, troska o wszystkie zbory. (29) Jeśli kto słabnie, czy i ja nie słabnę? Jeśli kto się potknie, czy i ja nie płonę? (30) Jeśli się mam chlubić, to chlubić się będę ze słabości mojej.” (2 Kor 11)

Niestety, wielu fałszywych i proroków nauczycieli używa czynnika bogactwa i zdrowia, jako wyznacznik miary Bożego błogosławieństwa, wedle którego, zawsze mamy być zdrowi i zasobni we wszystko co materialne. To jest jednak fałszywa ewangelia, której trzeba unikać, choć naszemu ciału się może podobać, gdyż w Piśmie jest wiele przykładów ludzi Bożych, którzy mimo bycia narzędziami w rękach Boga, byli bardzo mocno doświadczani w swym życiu, czasami aż po śmierć. Nie daj się więc zwieść, że chrześcijanin to człowiek, który prowadzi życiu usłane różami, zdrowy z grubym kontem, bo to jest nieprawda i fałszywa ewangelia, gdyż dopiero w niebie będziemy pozbawieni łez, mozołu czy śmierci. A Chrystus nie tylko nie obiecał, że jeśli będziemy za Nim podążać, to będziemy wolni od trudów, cierpienia czy choroby, wręcz przeciwnie, gdyż obiecał, że wierząc w Niego będziemy prześladowani. Bo celem Ewangelii nie jest zdrowie czy powodzenie, ale zbawienie dusz przez Chrystusa Jezusa, który jest z nami i nas nie porzuci i nie opuści. Bóg jest Bogiem cudów i wielu z nas na niego czeka w naszym czy w życiu naszych bliskich, ale pamiętajmy, że miłość Boga do nas, nie w rzeczach materialnych czy zdrowotnych się mierzy, lecz w łasce, usprawiedliwieniu, uświęceniu i miłosierdziu, które otrzymuje przez wiarę w Syna Bożego!

Wszechświatem nie kieruje ślepy los!

„Tak mówi Pan, który ustanowił słońce, by świeciło w dzień, który wyznaczył księżyc i gwiazdy, by świeciły w nocy, który wzburza morze tak, że szumią jego fale, Pan Zastępów jego imię” (Jer 31:35)

„Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.” (Dz 17:24-25)