Głoś ewangelię nawet jeśli czasami powduje konflikt.

Ewangelia pokazuje co jest prawdą, a co kłamstwem, co jest światłem, a co ciemnością, dlatego często prowadzi to do konfrontacji dobra ze złem w wymiarze duchowym, przez co nawet w rodzinach mamy podziały, gdyż nie każdy, chce iść za Jezusem, lecz trzymać się swej utartej drogi, pozbawionej pokuty i krzyża. Naszym podstawowym zadaniem jest z miłością, ale stanowczością głosić ewangelię i iść za Chrystusem, nawet jeśli oznacza to czasami oddzielenie od najbliższych, gdyż to Jezus jest życiem nie ludzie i to On umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, a nie nasz tato, mama czy rodzeństwo.

Przeżyłem to sam na własnej skórze i wiem jak może to być ciężkie, ale jeśli od początku zdecydujemy stanowczo się iść za naszym Panem, to później będzie nam łatwiej trzymać się tej drogi, ale i być świadectwem dla naszej rodziny, co może zachęcić ich do uwierzenia ewangelii.

Jezus jest naszym życiem, a stawka zbyt wysoka, aby sobie pozwolić na brak trzymania się prawdy, której celem jest zbawienie dusz, dlatego podążajmy za Chrystusem każdego dnia, głosząc Jego Słowo, które jest jak miecz i czasami powoduje to jakiś konflikt, gdyż ziarna muszą być oddzielone od plew, a prawda od zwiedzenia, więc wypełniajmy nakaz Syna Bożego ‚Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.’ (Mk 16:15-16)

Małżeństwo to pomysł Boga, nie człowieka.

„Nadał tedy człowiek nazwy wszelkiemu bydłu i ptactwu niebios, i wszelkim dzikim zwierzętom. Lecz dla człowieka nie znalazła się pomoc dla niego odpowiednia. Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem. A człowiek i jego żona byli oboje nadzy, lecz nie wstydzili się.” (Rdz 2:20-25)

Warto o tej prawdzie Pisma pamiętać i jej strzec oraz ją głosić, gdyż dziś coraz mocniej małżeństwo jest redefiniowane, wyśmiewane i atakowane. Jeśli ktoś chce poznać prawdę na temat małżeństwa, czym ono jest i kto je stworzył, albo chce go bronić, to zawsze warto zwrócić się do Słowa Bożego, które udziela nam trafnej odpowiedzi.

Pokutuj i wierz!

Jezus w tej wypowiedzi nie bawi się w poprawność polityczną, w przekaz, który nie urazi nikogo, ale jednoznacznie nakazał pokutować i wierzyć ewangelii każdemu, kto chce być zbawiony i oglądać życie wieczne z dala od płomieni ognia wiecznego zgotowanego diabłu, jego aniołom oraz wszystkim, którzy nie są posłuszni Jego nakazowi i nie wierzą ewangelii. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, więc wszyscy mamy obowiązek pokutować i szukać ratunku w Chrystusie, bo bez tego nie mamy szans na niebo, ale pewność miejsca gdzie ‚robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie’ (Mk 9:48)

Ludzie muszą wiedzieć kim Bóg jest!

„ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.” (Kol 1:16)

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.” (J 1:14)

„Ja jestem Pan i nie ma innego, oprócz mnie nie ma Boga” (Iz 45:5)

Bóg jest Stwórcą, Zbawicielem, Sędzią, ale też przyjacielem dla tych, którzy wierzą w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa i podążają za Nim każdego dnia, ufając ewangelii, która objawia Boga i tego kim On jest. Bóg się nie zmienia i nie dopasowuje do czasów ani zmian społecznych, kulturowych czy ekonomicznych jakie na świecie następują, gdyż jest doskonały. To my musimy dopasować się do Boga, przestrzegając Jego przykazań, gdyż to my potrzebujemy Boga, a nie Bóg nas. Bez Boga i Jego miłości, łaski, miłosierdzia i sprawiedliwości jesteśmy zgubieni, gdyż sami się odkupić z naszych grzechów nie możemy, dlatego zaufaj Bogu Biblii, który jako jedyny może Cię zbawić i uratować przed wiarą w niezbawiającego boga, którego stworzyłeś w swoich myślach i sercu!

Musimy polegać na Jezusie w 100%, albo wcale!

‚Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.’ (Rz 6:23)

‚Przeto teraz, dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść? Wierzymy przecież, że zbawieni będziemy przez łaskę Pana Jezusa, tak samo jak i oni.’ (Dz 15:10-11)

„ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Ef 2:4-9)

Cudowna łaska, jest obrazą dla wielu religijnych ludzi, kiedy się o niej głosi, bo ich umysły zabrudzone wieloma latami wpajania potrzebie zapracowania na zbawienie, przez dobre uczynki, obrzędy liturgiczne czy poprzez sakramenty, nie są w stanie przyjąć tego niesamowitego miłosierdzia Bożego. Wydaje się to niemożliwe, że zbawienie jest darem i trzeba przecież jakoś samemu na nie zasłużyć. Tak nie jest i chwała Bogu! Nasze uczynki są istotne i ważne, gdyż wynikają z naszej wiary i posłuszeństwa w naśladowaniu Chrystusa, lecz są znakiem dla człowieka, który nas ogląda z boku i nie widzi co jest w naszym sercu, ale dla Boga istotą jest wiara, bo przecież i ateiści mają dobre uczynki. Nie możesz więc zapracować na zbawienie, ale pokutuj i uwierz ewangelii, uwierz w Chrystusa, a będziesz zbawiony.

Nasza droga do nieba jest wyboista!

Niestety, ale temat cierpienia jest często nie tylko omijany, gdyż jest trudny do przyjęcia, ale również źle przedstawiany, jako coś, co nie powinno mieć miejsca w życiu chrześcijanina. Ci, którzy tak głoszą, często mówią, że wierzący w Chrystusa, to powinni być zawsze zdrowi, bogaci i gładko iść przez życie do nieba. Jednak niczego takiego ewangelia nie obiecuje, bo wystarczy spojrzeć na Pawła, który jest dobrym przykładem tego, że nawet człowiek bardzo mocno używany przez Boga, żyjący w Nim bliskiej społeczności i czyniący znaki oraz cuda, był poddany niesamowitym próbom i bardzo ciężkim doświadczeniom, które wyliczał w 2 Liście do Koryntian w 11 rozdziale. A nasz Pan, Jezus Chrystus sam wiele wycierpiał, aż po śmierć krzyżową. Bóg nie obiecał, że nasze życie z Nim będzie mlekiem i miodem płynące, ale obiecał być zawsze z nami i nas wspierać, a kiedy taka Jego wola, to uzdrowić i uratować od problemów.

‚A że sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą.'(Hbr 2:18)

Trwajmy więc w Panu zawsze, nawet kiedy jesteśmy doświadczani, bo oczyszcza nas, wzmacnia oraz uczy bardziej polegać na Chrystusie niż na sobie, gdyż nasze zwycięstwo jest w Jezusie, przez którego zmierzamy do nieba, gdzie nie będzie już żadnych łez, bólu czy cierpienia.

„Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa.” (2 Kor 12:9)

„Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić.” (Rz 8:18)

„Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili.” (1 P 4:12-13)

Czy uratuje nas Maryja?

Zaufajmy więc Ojcu, bo to On, a nie Maryja ‚nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów’ (Kol 1:13-14) dlatego nie musimy się bać zła i diabła, gdyż nasze zwycięstwo już w Chrystusie się dokonało, a pełnie jego otrzymamy w niebie, bo jeśli w Nim jesteśmy, to żyć będziemy, gdyż ‚jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony’ (J 3:14-17)

Nie interwencja Maryi, bo ona jest bezsilna i żadnym momencie Pismo nie naucza, że ona ma jakąkolwiek moc w ratowaniu nas, lecz przez całe Pismo, które jest przez Boga natchione, rozciąga się radosna nowina o ratunku, jaki Ojciec zesłał dla nas grzeszników wyłącznie w osobie Jezusa Chrystusa, gdyż On jest nie tylko prawdziwym Bogiem, ale i naszym przyjacielem, który ma moc ‚przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła’ (Hbr 2:14) Wybierz dobrze komu zaufasz, czy Chrystusowi, czy Maryi, bo ‚Żaden sługa nie może dwóm panom służyć’ (Łk 16:13), a tylko w Jezusie jest nasze zbawienie, przebaczenie grzechów i ratunek przed śmiercią.

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?” (J 11:25-26)

Czy wierzysz w to?

Życie wieczne jest darem, nie zapłatą!

Życie wieczne jest darem, z łaski przez wiarę, jednak to nie jest tania łaska, gdyż nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus musiał umrzeć na krzyżu, być biczowany, opluwany i odrzucony, aby nas nią obdarzyć. Zapłacił największą cenę, abyś ty i ja mógł stanąć niewinny przed Ojcem, ale nie poprzez nasze uczynki czy cnoty, lecz wyłącznie poprzez doskonałą ofiarę Jego Syna w której jesteśmy wyłącznie usprawiedliwieni przed Bogiem, przyjmując tę niezasłużoną łaskę przez wiarę w Chrystusa, pokutując i wierząc ewangelii.

Teraz kiedy zbliżają się święta tak często mówi się o prezentach i darach, ale czy ty pomyślałeś o najważniejszym darze jaki jest przygotowany dla ciebie przez Boga – życie wieczne? Możesz go otrzymać, jeśli w pokorze uchwycisz się Chrystusa jako jedynej twojej nadziei, której pragniesz się trzymać przez całe swe życie i wyznasz Mu swe grzechy wierząc, że On jest jedynym Zbawicielem, w którym możesz być zbawiony, a przez Jego krew wszystkie twe grzechy zmazane. Pokutuj i uwierz ewangelii!

Trwać w ateizmie? Nie ma tyle wiary.

Lee Strobel był kiedyś ateistą, lecz kiedy zaczął badać biblijne twierdzenia o prawdziwości zmartwychwstania Chrystusa, przez co chciał odwieść swoją niedawno nawróconą żonę od życia jako chrześcijanka, sam jednak pod wpływem dowód i materiałów które analizował się nawrócił.

„musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu. ” (J 3:14-21)

„Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać” (1 Kor 2:14)

„Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.” (Ap 21:8)