Ewangelia pokazuje co jest prawdą, a co kłamstwem, co jest światłem, a co ciemnością, dlatego często prowadzi to do konfrontacji dobra ze złem w wymiarze duchowym, przez co nawet w rodzinach mamy podziały, gdyż nie każdy, chce iść za Jezusem, lecz trzymać się swej utartej drogi, pozbawionej pokuty i krzyża. Naszym podstawowym zadaniem jest z miłością, ale stanowczością głosić ewangelię i iść za Chrystusem, nawet jeśli oznacza to czasami oddzielenie od najbliższych, gdyż to Jezus jest życiem nie ludzie i to On umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, a nie nasz tato, mama czy rodzeństwo.
Przeżyłem to sam na własnej skórze i wiem jak może to być ciężkie, ale jeśli od początku zdecydujemy stanowczo się iść za naszym Panem, to później będzie nam łatwiej trzymać się tej drogi, ale i być świadectwem dla naszej rodziny, co może zachęcić ich do uwierzenia ewangelii.
Jezus jest naszym życiem, a stawka zbyt wysoka, aby sobie pozwolić na brak trzymania się prawdy, której celem jest zbawienie dusz, dlatego podążajmy za Chrystusem każdego dnia, głosząc Jego Słowo, które jest jak miecz i czasami powoduje to jakiś konflikt, gdyż ziarna muszą być oddzielone od plew, a prawda od zwiedzenia, więc wypełniajmy nakaz Syna Bożego ‚Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.’ (Mk 16:15-16)









