Wykonało się!

Boży plan odkupienia grzeszników dokonał się na krzyżu, gdzie Jezus Chrystus, Bóg w ciele, złożył swoje ciało na ofiarę, aby każdy człowiek, z łaski przez wiarę w Niego dostąpił zbawienia. Ojciec został uwielbiony w posłuszeństwie swego Syna, a my odkupieni, jeśli tylko w pokorze i pokucie przychodzimy do Chrystusa, wierząc w Jego imię oraz doskonałą i skończoną ofiarę krzyżową rozumiejąc, że nasze zbawienie dokonało się wyłącznie przez uczynki Syna Bożego, a nie nasze własne, stąd nasz Pan wskazuje na siebie, jako jedyną drogę do Ojca i zbawienia:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie Moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz. Jarzmo Moje bowiem jest miłe, a Moje brzemię lekkie” (Mat. 11:28-30)

Chrystus przelał swoją krew za mnie i za ciebie na odpuszczenie naszych grzechów ponieważ „bez przelania krwi nie ma odpuszczenia” (Hebr. 9:22), a będąc doskonałym Bogiem w ciele „jedną ofiarę uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy dostępują uświęcenia” (Hebr. 10:14)

Bez ofiary Chrystusa, nikt z nas nie może uniknąć gniewu Bożego i ognia piekielnego oraz stanąć przed Ojcem jako odkupione, oczyszczone i usprawiedliwione dziecko Boże, więc nie polegaj nadal na swej dobroci czy uczynkach, gdyż nic nie może nas zbawić, jak tylko i wyłącznie Jezus Chrystus.
Uwierz w Niego już dziś, bo ‚Wykonało się!’ dzieło zbawienia, więc czas porzucić grzech oraz pychę i oddać się w posłuszeństwo Jezusowi, gdyż ‚łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił’ (Ef 2:8-9)
Proszę pamiętaj wiec, ze tylko ten, kto uwierzył w Chrystusa „ma życie wieczne i nie idzie na potępienie, ale przeszedł ze śmierci do życia” (Jan 5:24).

Wrogowie ewangelii – fałszywi nauczyciele.

Takich wilków w owczych skórach niestety jest wielu, którzy nie żyją ewangelią Chrystusa ku chwale Boga, ale wykorzystują ją do swej popularności oraz korzyści majątkowych, które zyskują przez swe fałszywe nauki i praktyki zwodząc innych. Aby się przed tym uchronić, musimy żyć Słowem Bożym każdego dnia i spędzać czas z Bogiem w modlitwie oraz jeśli to możliwe, w społeczności ludzi wierzących prawdzie ewangelii.

Jestem obywatelem nieba!

„Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa” (Flp 3:20)

„Umiłowani, zachęcam was, abyście jako cudzoziemcy oraz przybysze zrzekli się pragnień cielesnej natury, które walczą przeciwko duszy. Stosownie prowadźcie wasz sposób życia wśród pogan, aby przypatrując się waszym szlachetnym uczynkom w tym, w czym was, jako złoczyńców oczerniają wynieśli Boga w dniu nawiedzenia.” (1 P 11-12)

„gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy” (2 Kor 5:7)

Pan jest Władcą wszystkich władców!

„PAN na niebiosach utwierdził swój tron, A królestwo jego panuje nad wszystkim.” (Ps 103:19)

Suwerenność Boga jest niepodważalna, o czym nas poucza dobitnie Pismo Święte. To bardzo istotna kwestia, zwłaszcza wobec herezji ‚małych bogów’, która jest używana przez fałszywych nauczycieli, którzy głoszą, że my jesteśmy bogami i panujemy na ziemi, a nie Bóg. Wczoraj w nocy skończyłem wideo w tym temacie, które pojawi się na moim kanale YT dziś, gdzie będzie można usłyszeć tę herezję z ust mojego ‚ulubionego apostoła’…

Nie dajmy się zwieść, gdyż Bóg jest Panem nad całym wszechświatem, gdyż to On, a nie my jest jego Stwórcą i stąd On wie, co jest najlepsze dla nas i całego stworzenia, więc to On czyni co chce i to jest najlepsze.

Czy będziemy czynić większe cuda niż Jezus?

Jak wiecie, ostatni wiele czasu spędzam na zdemaskowaniu fałszywych nauk i praktyk apostoła, pastora i nauczyciela Tomasza Dorożały oraz jego nauk i kiedy przy tym widzę, ile zła wywołuje to co on czyni, to naprawdę jest smutno i ciężko na sercu, że ludzie tak łatwo dają się w to wciągnąć. Wszystko przez to, że nie znają zdrowej nauki Pisma. Nie dalej niż wczoraj, dostałem komentarze w kwestii tego, że przecież Tomasz czyni dobrze, bo wypełnia nakaz Jezusa i praktykuje cuda. Trochę ręce opadają, kiedy czytam takie rzeczy. Jakie cuda, ja się pytam? Wystarczy spojrzeć do choćby Dziejów i zobaczyć, jak prawdziwe cuda wyglądały, czynione przez apostołów, którzy posiadali prawdziwy dar uzdrawiania, a nie jakąś marną podróbkę, która udaje, że działa, jednak tylko na takie choroby i urazy, których stan da się psychosomatycznie ulepszyć na chwilę, jak bóle pleców, mięśni, migreny itp. ale już ktoś z poważną chorobą (jak starsza pani na wózku na spotkaniu w Wałbrzychu, która wróciła do domu w takim samym stanie jak przyjechała mimo modlitwy wszystkich liderów ‚uzdrawiaczy’) nie ma co liczyć na uzdrowienie, bo to za wysokie progi i tu nic żadne triki Tomasza jak dmuchanie, dotyk czy krzyk nie dadzą rady nic wskórać.

Ta nauka podszyta hasłem, że zawsze mamy być zdrowi, tylko musimy to proklamować, wyznawać i wziąć z krzyża Chrystusa jest nauką demonów, bo wpędza ludzi w zwątpienia, podkopuje ich wiarę oraz zasiewa wątpliwości, kiedy nie zostają uzdrowieni, gdyż wtedy usłyszą słowa: ”na tyle skończymy, bo na tyle widzę jest wiary”, które usłyszał pewien mężczyzna na spotkaniu w Gdańsku, którego kolano po modlitwie Tomasza i popleczników nadal było ‚zdruzgotane’. Ci ludzie wiedzą, że nie mają żadnej mocy uzdrawiania, ale ponieważ oszukują ludzi dając im fałszywą nadzieję swoimi pogańskimi praktykami, zamiast wierzyć prawdzie ewangelii, ‚dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu’ (2 Tes 2:11)

Ich bufor bezpieczeństwa opiera się na zwaleniu winy za brak uzdrowienia na chorych, bo po prostu im wmówią, że nie posiadali wystarczającej wiary i sprawa zakończona, mają ręce czyste w ich mniemaniu, jednak zapominają, że w Piśmie mamy wiele przykładów uzdrowień ludzi, którzy nie posiadali wiary, a i tak zostali uzdrowieni. Poza tym apostołowie uzdrawiali natychmiast, wszelką chorobę i na stałe bez powtarzanie w kółko tych samych słów, bez wielogodzinnych spotkań, bez dmuchania czy nawet dotykania. Manipulacja tekstem biblijnym w ich przypadku odbywa się cały czas, bo kiedy rzucisz im wyzwanie, aby pokazali choć jeden fragment z Pisma, który mówi, że zawsze mamy być zdrowi, to nie robią tego, ale przytoczą fragmenty o sińcach i ranach Jezusa z Izajasza czy 1 Piotra i powiedzą ci, że jesteśmy uzdrowieni, tylko problem polega na tym, że te fragmenty, podobnie jak omawiany z Jan na obrazku, jest w ich ustach przekręcony, bo nie mówi o braku chorób w naszym życiu. I choć oczywiście Bóg jest Bogiem cudów i nadal je czyni pośród nas, to jednak uzdrowienie, cuda i znaki nie mogą być centrum naszej ewangelii, bo celem jej jest zbawienie dusz. (1 P 1:9), tym bardziej, że apostolskiego daru uzdrawiania już pośród nas nie ma, a ci którzy to kontestują i uważają, że go nadal posiadają jak Tomasz, niech pamiętają, że w takim razie powinien on wyglądać tak samo jak w Biblii, gdzie wszyscy o których się modlili apostołowie byli uzdrawiani ‚Również z okolicznych miast Jerozolimy schodziło się wielu przynosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste i wszyscy oni zostali uzdrowieni.’ (Dzieje Apostolskie 5,16)

Czy tak samo te wyglądają? Wystarczy zapytać pani na wózku inwalidzkim albo pana ze zdruzgotanym kolanem….Jezus Chrystus: ‚powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, aby o ile można, zwieść wybranych.” (Ewangelia Marka 13:22)

Zdrowa doktryna, teologia i zrozumienie ewangelii

Kiedy pojawia się słowo ‚doktryna’, to często budzi się w nas jakiś sprzeciw lub wzdragamy się na jego dźwięk, gdyż najczęściej kojarzy nam się jakoś tak radykalnie, z religią, albo z jakimiś niefajnym doświadczeniem. Szczególnie pewnie wszystkim nam, którzy wyszliśmy z Kościoła katolickiego, jednak spójrzmy co to słowo oznacza:

Doktryna (z łac. doctrina – nauczanie, wiedza) «system poglądów, twierdzeń i założeń z określonej dziedziny wiedzy»

Jak widać, doktryna to nic złego, dopóki oczywiście nie zamienia się to w indoktrynację, jednak potrzebujemy wiedzy czy nauczania, aby wiedzieć w co i dlaczego wierzymy. Potrzebujemy znać doktrynę naszej wiary, aby np. być w stanie wytłumaczyć się z naszej nadziei tym, którzy tego od nas wymagają :‚ Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej’ (1 P 3:15)

Fałszywi nauczyciele jak Tomasz Dorożała czy Cerońscy, nie zbyt chcą aby ludzie wykorzystywali swój umysł, badając jak jest ze Słowem Bożym, ale po prostu, by się poddali ich nauczaniu i żyli emocjami i doświadczeniami, gdyż wtedy jest łatwiej ich kontrolować czy manipulować.

Jednak Bóg chce, abyśmy znali doktrynę naszej wiary oraz poznawali Jego dzieła wykorzystując do tego nasz umysł, bo po to On nam go dał:

‚Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem’ (Rz 1:20)

Nie bójmy się więc doktryny i teologii, gdyż każdy z nas jest ewangelistą i musimy wiedzieć czym jest ewangelia, aby się nią dzielić ze światem, który jej desperacko potrzebuje!

„Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać.” (1 Kor 2:14)

” Dlatego zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może. Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą.” (Rz 8:7-8)

Duch nie dodaje nic nowego do Pisma

„Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.” (J 14:26)

„Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie; lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, moje jest; dlatego rzekłem, że z mego weźmie i wam oznajmi.” (J 16:13-15)

Czasami widzimy w nauczaniach czy w praktykach różnych nauczycieli, rzeczy dziwne, takie o których Pismo nie wspomina, a jednak oni twierdzą, że otrzymali je od Ducha Bożego. Mają nawet odwagę dodawać nowe informacje do Pisma, nie zważając na to, że kanon już jest zamknięty i wszystko ponad to, co jest spisane w Słowie Bożym nie jest natchnione i nie może zaczynać się od słów ‚tak mówi Pan’!

Bądźmy ostrożni ‚Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.’ (1j 4:1) i sprawdzajmy wszystko z Pismem Świętym.

Fizyczna śmierć Jezusa Chrystusa

„W 1986 roku Amerykańskie Towarzystwo Medyczne opublikowało artykuł zatytułowany: „Fizyczna śmierć Jezusa Chrystusa”. Szczegółowo opisuje cały przebieg procesu Jezusa aż do Jego śmierci na krzyżu. W Ewangelii Łukasza 22, przed aresztowaniem Jezusa, jest napisane, że był w wielkim udręce i pocił się krwią. Chociaż rzadkie, jest to rozpoznawane jako hematidroza, spowodowana dużym stresem.

W tamtym czasie ukrzyżowanie było uważane za najgorszą śmierć dla najgorszych przestępców. Ale to nie wszystko, przed czym stanął Jezus. Znosił biczowanie tak dotkliwe, że wyrywało mięso z Jego ciała. Został pobity tak potwornie, że miał rozdartą twarz i wyrwaną brodę. Korona cierniowa, kolce od 5 do ponad 7 cm, wbita głęboko w Jego czaszkę. Skórzany bicz, którym Go chłostano, miał maleńkie żelazne kulki i ostre kości. Kule powodowały obrażenia wewnętrzne, podczas gdy ostre kości rozdzierały Jego ciało. Jego mięśnie szkieletowe, żyły i jelita są odsłonięte, co powoduje znaczną utratę krwi. Większość mężczyzn nie przeżywa takich tortur. Po tym, jak Jezus został dotkliwie wychłostany, został zmuszony do niesienia własnego krzyża, podczas gdy ludzie szydzili z Niego i pluli na Niego.

Ukrzyżowanie było procesem mającym na celu wzbudzenie rozdzierającego bólu, powodując powolną i bolesną śmierć. Gwoździe o długości 20cm zostały wbite w nadgarstki i stopy Jezusa. Rzymscy żołnierze wiedzieli, że ścięgna w nadgarstkach będą się rozdzierać i zrywać, zmuszając Jezusa do użycia mięśni pleców, aby mógł oddychać. Wyobraź sobie to zmaganie, ból, odwagę…Jezus znosił tę rzeczywistość przez 3 godziny!

Ewangelia Jana podaje, że po śmierci Jezusa żołnierz rzymski przebił Mu bok włócznią i wypłynęła krew i woda. Naukowcy wyjaśniają, że w wyniku wstrząsu hipowolemicznego szybkie bicie serca powoduje gromadzenie się płynu w worku wokół płuc i serca. Gromadzenie się płynu w błonie wokół serca nazywa się wysięk osierdziowy, a płuc wysięk opłucnowy.

Dla świata, chrześcijaństwo jest tak głupie, jak to tylko możliwe. Uważają, że to dla słabych. Ale kiedy zostajesz skonfrontowany z rzeczywistością krzyża, wyraźnie nie jest to ładny widok. To jest brutalne i przerażające. To jest ciężar, który dźwigał Jezus. Ciężar grzechów świata, wszystko po to, abyśmy mogli żyć. Gniew Boży został w pełni zaspokojony w Jezusie. Tyle to kosztowało. Pokutuj i wierz! Jezus jest „Bogiem wśród nas” w ciele. Jezus jest naszym Zbawicielem. Jezus tak bardzo cię kocha, że przeszedł przez tę duchową i fizyczną karę za twoje i moje grzechy. Jezus jest Panem, Bogiem Wszechmogącym”

„Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać. Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego. Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich. Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.” (Iz 53:2-7)

„Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego…Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,” (Rz 3:10-11,22-24)

„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.” (Rz 10:9-10)