Dlaczego Bóg nie przyszedł pokazać się nam?

Dla tych co nie chcą wierzyć, nawet fizyczne objawienie się Chrystusa nie będzie wystarczające, bo powiedzą, że może mają zwidy lub halucynacje, a przecież biblijna wiara „jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy” (Hbr 11:1) 

Czy coś powstało z niczego?

Dla wielu ludzi, nawet naukowców, łatwiej jest uwierzyć, że coś powstało z niczego, nawet coś niesamowicie skomplikowanego i złożonego jak człowiek, stworzony przecież na podobieństwo Boga czy precyzyjnie dostrojony wszcheświat, niż uwierzyć w Stwórcę, który to wszystko stworzył.

Ci ludzie wciąż domagają się dowodów na istnienie Boga, mówiąc, że jak się im je przedstawi, to uwierzą. To bzdura. Jezus chodził po ziemi czyniąc wielkie znaki i cuda, jadł i pił, można było Go dotknąć i z Nim porozmawiać, a gdzie skończył? Na krzyżu, gdzie zaprowadzili go ci, którzy widzieli Boga na własne oczy, a i tak w Niego nie uwierzyli, lecz z nienawiści i braku umiłowania prawdy Go zabili.

Pismo uczy, że istnienie Boga może być poznane umysłem, przez Jego dzieła, które mogą oglądać nasze oczy, a do tego mamy ewangelię, która jest mocą Bożą, ku zbawieniu każdego, kto wierzy, więc nikt nie będzie miał usprawiedliwienia, kiedy stanie przed Jego obliczem, że nie miał dowód na Jego istnienie.

Oni mienią się mądrymi, lecz przez odrzucenie Boga i Jego łaski, miłości oraz sprawiedliwości stają się głupcami, gdyż odrzucają jedyną drogą do zbawienia przed przyszłym Jego gniewem i wiecznym potępieniem. Wybierają śmierć zamiast życia!

„to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi.”

(Rz 1:19-22) 

Celem kościoła nie jest zapewnienie komfortu niewierzącym

Bóg jest miłością i absolutnie trzeba o niej ludziom opowiadać, ale nie wolno nam zapominać, że celem wiary jest zbawienie dusz, które muszą usłyszeć prawdę o swoim grzesznym stanie i jedynym ratunku przed potępieniem jakie jest z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

Naszym obowiązkiem jest głosić pełnię ewangelii, bo w innym razie, nadal ludzie będą wychodzić milionami z kościołów co niedziela bez przemiany serca, bez poznania Jezusa, bez pewności zbawienia, zadowoleni ze swego religijnego stanu, a tak naprawdę ślepo idący w ogień piekielny.

Zbawieni wiedzą, że życie wieczne to dar!

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Ef 2:8-9)

„Ale gdy się objawiła dobroć i miłość do ludzi Zbawiciela naszego, Boga, zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni łaską jego, stali się dziedzicami żywota wiecznego, którego nadzieja nam przyświeca.” (Tt 3:4-7)

„Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.” (Tt 2:11-14)

Stąd, to jeden z powodów dla których islam, buddyzm, hinduizm czy każda inna religijna grupa czy filozofia, która odrzuca ewangelię jest fałszywa, bo na zbawienie nie można zapracować czy zasłużyć jak one to uczą, a jedynie z łaski przez wiarę w Syna Bożego dizęki Jego doskonałym uczynkom je otrzymujemy jako niezasłużony dar! 

Charakterystyka fałszywego nauczyciela

„Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.” (1J 4:1)

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich. Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.” (Mt 7:15-27)

Fałszywi nauczycieli nadal mają się dobrze, nawet dziś, kiedy to mamy tak wspaniały zasób biblijnego materiału, dzięki czemu możemy łatwo sprawdzić ich naukę, wobec tego co ewangelia naucza. Jednak wbrew temu ich praktyki oraz słowa łatwo znajdują naśladowców, gdyż ludzie bardzo chętnie przyjmują ich rozwodnioną ewangelię, która łechce ich uszy zapewnieniem o bogactwie, byciu zawsze zdrowym czy spełnianiu cielesnych pragnień.

Wystarczy tylko otworzyć Słowo Boże, aby te kłamstwa spłonęły w jego prawdzie, jednak znaczna większość wybiera drogę szeroką i łatwą do przejścia, gdzie nie ma prześladowań, zaparcia się siebie czy brania krzyża, dlatego coraz bardziej popularni stają się tacy zwodziciele jak Dorożała czy Cerońscy, którzy są wilkami w owczej skórze, jednak poruszają się całkiem swobodnie w tym naszym ‚chrześcijańskim’ kraju, gdyż większość nie zna nauki Pisma i swobodnie chłonie demonstrowane przez nich fałszywe znaki i cuda czy też przekręconą ewangelię.

Nie dajcie się zwodzić kochani, ale trwajcie w nauce Chrystusa i apostołów, będąc jak Bereiczycy, sprawdzając wszystko ze Słowem Bożym, aby mieć pewność, że nasza droga, choć często wąska i wyboista, wiedzie ku zbawieniu, gdzie nasz Pan Jezus Chrystus, nas oczekuje! 

Czy musimy wybierać między Bogiem a nauką?

Jesteśmy stworzeni na obraz Boga, inteligentnego Stwórcy, stąd mamy umysł, którym możemy Go poznać i doświadczać, jakże więc oddzielić naukę od Boga? Bez Boga nie ma nauki, bo bez Niego, nie ma umysłu, którego nauka potrzebuje, aby zaistnieć.

Czy bezmyślna siła mogła obdarzyć nas inteligentnym umysłem? Absolutnie nie!

Czy z niczego, mógł powstać nas umysł? Absolutnie nie!

Dlatego wybieram wiarę w Boga, kochającego Stwórcę, który nie tylko mnie stworzył, ale jeszcze umarł za moje grzechy i zmartwychwstał dla mojego zbawienia!

„A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.” (Rz 12:2)

„Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk.” (Hbr 11:3)

„Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi.” (Rz 1:20-22) 

Czy tylko katolickie Pismo jest dobre?

„Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.” (Hbr 4:12-13)

Absolutnie. Pismo Święte musi być czytane, aby uniknąć wiary, że ‚Tylko Katolickie Pismo Święte jest dobre’. Ale nie tylko dlatego.

Wiara, zbawiająca wiara przychodzi właśnie przez słuchanie ewangelii, przez co jesteśmy w stanie, sprawdzić wszystko z jej nauką i odrzucić fałszywe są nauki, który są dodawane do Pisma, a które nie mając Bożego natchnienia, bywają wkładane na barki wierzących jako obowiązujące w ich wierze w Boga. Ta fałszywa praktyka dotyczy choćby dogmatów maryjnych czy nauki, że zawsze mamy być zdrowi i bogaci.

Trwajmy w nauce ewangelii każdego dnia, pamiętając o tym, że bez karmienia się Słowem Bożym, umieramy duchowo!