Dziś kolejny odcinek ‚Ewangelizacja katolika’. Tym razem dłuższy niż zykle, ale sporo treści w nim zawarte. To co znamienne, choć smutne, to powtarzający się proces ignorowania Słowa Bożego lub po prostu brak chęci osobistego zapoznania się z nim oraz pojawiający się agresywny i prześmiewczy język.
******************************************************************************************************
‚po pierwsze nie uznajecie Maryi po drugie nie uznajecie mszy Świętej po trzecie wasza biblia nie ma wszystkich ksiąg jak i również wersetów jak wasz można inaczej nazwać napewno nie chrześcijanami’
– ‚po pierwsze nie uznajecie Maryi’ – to jest kłamstwo, gdyż każdy, kto wierzy ewangelii, uznaje Marię jako służebnicę Pańską, która został wybrana, aby urodzić Mesjasza, Jezusa naszego Pana i Boga i jest pięknym przykładem posłuszeństwa Bogu, stąd w tym warto ją naśladować. Jednak każdy, kto wierzy ewangelii i zna jej treść, nie uznaje kultu maryjnego, nie czyni jej wizerunków, nie oddaje im religijnej czci, nie modli się do niej na różańcu, nie prosi ją o pośrednictwo i pomoc, nie uznaje jej za pośrednika, wstawiennika czy naszego orędownika (ten przywilej posiada tylko Jezus o czym Biblia jasno naucza) oraz nie uznaje jej objawień i orędź, gdyż to wszystko stoi w jawnej sprzeczności z nauką Pisma Świętego, którego wytyczne wyrzucasz do śmietnika, aby uprawiać kult maryjny, jednaj pamiętaj, że dwom panom nie można służyć! Parafrazując werset z 1 Księgi Królewskiej 18:21 ‚Jak długo będziecie kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeżeli Maryja, idźcie za nią!’ Pamiętaj też o słowach samej Marii w kwestii posłuszeństwa: ‚Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie’ (J 2:5) Nie co ja wam powiem czyńcie, lecz co Jezus wam powie czyńcie, a On rzekł: ‚Przyjdźcie do Mnie (nie do Marii) wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja (nie Maria) was pokrzepię’ (Mt 11:28) Do kogo mamy więc przychodzić? Na koniec przytoczę wymowną słowa Chrystusa, kiedy to pewna kobieta próbowała wynieść Marię czy jej relację ze swym Synem do jakiegoś szczególnego poziomu, ale słowa naszego Pana, jasno pokazują, że najważniejsze jest być posłusznym Bogu i Jego Słowu i sama Maria musiała w swym życiu również do tego się dostosować, więc nie była w kwestii zbawienia i drogi do niego bardziej uprzywilejowana niż Ty czy ja, co sprawia, że nikomu w tej kwestii dziś, tym bardziej dawno odeszła z tego świata, nie jest stanie pomóc: ‚Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je’ (Łk 11:27-28)
‚po drugie nie uznajecie mszy Świętej’ – Co to znaczy, nie uznajecie? Czy mówisz o tym, że w czasie każdej Mszy jest składana ofiara bezkrwawa ‚W Mszy dokonuje się prawdziwa i właściwa ofiara (sacrificium verum et proprium) – bezkrwawa ofiara Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa’? Jeśli tak, to amen – nie uznaje – gdyż Jezus złożył jedną i doskonałą krwawą ofiarę na krzyżu i powiedział ‚Wykonało się!’, stąd jest ofiara Mszy jest bluźnierstwem wobec tego co nasz Pana zrobił dla nas 2 tysiące lat temu. ‚Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu’ (Hbr 9:28)
Czy mówisz o tym, że w czasie Mszy na głos kapłana i jego modlitwy, w czasie transsubstancjacji opłatek z wody i mąki przemienia się w realne ciało Chrystusa z całym Jego bóstwem „Jeśliby ktoś zaprzeczył, że w sakramencie Eucharystii świętej zawiera się prawdziwe, rzeczywiste i materialne ciało i krew z duszą i bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc w konsekwencji cały Chrystus, lecz powiedział, że Jezus jest w nim tylko jako pamiątka, przenośnia lub symbol, niech będzie przeklęty.”? Jeśli tak, to amen – nie uznaje – gdyż Jezus nie pojawia się w opłatku, lecz ‚dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach’ (Hbr 1:3) On jest na swym tronie w niebie i kiedy ponownie przyjdzie ma ziemię, to wszelkie oko Go ujrzy, a nie jak teraz się to dzieje, tysiące razy w różnych kościołach potulnie przychodzi na głos księdza, aby wejść w opłatek!
‚po trzecie wasza biblia nie ma wszystkich ksiąg jak i również wersetów’ – A wiesz dlaczego Biblia nie ma apokryf (pseudoepigrafów)? Gdyż nie są częścią kanonu Pisma, ponieważ nie są księgami natchnionymi przez Boga, a sam Jezus i apostołowie nigdy ich nie cytowali i nie uznawali za natchnione. Poza tym zawierają błędy historyczne i geograficzne oraz ich nauka często nie jest zgodna z nauką ewangelii. Kościół katolicki je uznał, gdyż np. dzięki księdze Machabejskiej może podpierać swoją niebiblijną naukę o modlitwie za zmarłych. Twoje twierdzenie więc jest pozbawione podstaw. Poniżej kilka przykładów błędów w tych księgach:
– ‚Autor 1 Księga Machabejska stwierdza, że w czasie pisania księgi nie było proroka w Izraelu, a Izrael potrzebował takiego (I Księga Machabejska 4:46). Oznacza to, że autor tej księgi przyznał, że nie był prorokiem, a zatem jego księga nie powinna być uważana za natchnioną lub kanoniczną. Co więcej, 2 Księga Machabejska 15:37-28 prosi czytelników o wybaczenie wad występujących w księdze. Jest napisane: „ja sam również zakończę opowiadanie. Jeżeli jest ono pięknie i zgrabnie ułożone, to tego właśnie ja sam chciałem; jeżeli zaś małą ma wartość i jest przeciętne, to zrobiłem, co było w mej mocy.” Nie jest to coś, co powiedziałaby księga zainspirowana przez Ducha Świętego. Duch Święty nie popełnia błędów ani niedociągnięć.
– ‚W apokryficznej księdze Judyty jest tak wiele historycznych nieścisłości, że niektórzy katoliccy uczeni posuwają się tak daleko, że przypisują je błędom kopistów, albo mówią, że Judyty nie powinna być czytana jako prawdziwa historia, lecz jako fikcja lub alegoria. (Daniel J. Harrington, S. J., Invitation to the Apocrypha, [Wm. B. Eerdmans, 1999].
Rzeczywiście, Gerald West zauważa „liczba niedokładności historycznych i geograficznych [sprawia, że] trudno jest datować jej kompozycję.” (Gerald West, Judith, eds. James D. G. Dunn, John W. Rogerson, Eerdmans Commentary on the Bible, [Wm. B. Eerdmans, 2003], p. 748). Jeśli chodzi o rażące błędy Judyty, Metzger odnotowuje:
„Ta historia jest czystą fikcją. . . księga obfituje w chronologiczne, historyczne i geograficzne nieprawdopodobieństwo i wręcz błędy. Na przykład Holofernes przemieszcza ogromną armię o trzysta mil w ciągu trzech dni (2:21). Początkowe słowa księgi, gdy są brane z 2:1 i 4:2, zawierają najbardziej zdumiewający historyczny nonsens, ponieważ autor umieszcza panowanie Nabuchodonozora nad Asyryjczykami (w rzeczywistości był on królem Babilonu) w Niniwie (która upadła siedem lat przed jego przybyciem!) w czasie, gdy Żydzi mieli dopiero niedawno wrócili z niewoli (faktycznie w tym czasie cierpieli kolejne deportacje)! Nabuchodonozor nie prowadził wojny z Medami (1:7) ani nie zdobywał Ekbatany (1:14). . . Przebudowa świątyni (4:13) jest datowana, przez rażący anachronizm, o sto lat za wcześnie. Co więcej, państwo żydowskie jest reprezentowane jako podlegające arcykapłanowi i rodzajowi Sanhedrynu (6: 6-14, 15:08), które jest kompatybilne tylko z datą powygnaniową, kilkaset lat po domniemanym historycznym ustaleniu księgi.” (Bruce Metzger, An Introduction to the Apocrypha, [Oxford University Press, 1957], pp. 50-51).
Uczeni zwracają uwagę, że apokryficzna księga Tobiasza fałszywie twierdziła, że Sennacheryb był synem Salmanasarza (1:15). Jednak w rzeczywistości był on synem Sargona II. Tobiasz również fałszywie twierdzi, że Niniwa została zdobyta przez Nabuchodonozora i Aswerusa (14:5). Jednak został zdobyty przez Nabopolassara i Cyaxaresa. W rzeczywistości, jak Josh McDowell mówi : „Tobiasz był rzekomo żywy, gdy Jeroboam zainscenizował swój bunt w 931 r. p.n.e i nadal żył w czasach niewoli asyryjskiej (722 p.n.e), ale Księga Tobiasza twierdzi, że żył zaledwie 158 lat (Ks. Tobiasza 1:3-5, 14:11). (Josh McDowell, Answers to Tough Questions, [Tyndale House Publishers, 1988], p. 48).
Jak widać, nie można uważać ksiąg apokraficznych za część natchionego przez Boga kanonu Pisma i na nich opierać doktryn chrześcijańskich.
‚jak wasz można inaczej nazwać napewno nie chrześcijanami’ – a kto to jest chrześcijanin? Znasz definicję? Czy, to jest ktoś, kto ma odpowiedni szyld nazwy kościoła lub grupy religijnej, czy raczej ktoś, kto wierzy ewangelii, kocha Jezusa z całego serca i ze wszystkich swych sił, naśladując Go w codziennym życiu?
A teraz ja Ci zadam pytanie, Jezus powiedział: ‚ Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego” (J 3:3) Czy narodziłaś się na nowo i masz pewność zbawienia, że gdybyś dziś odeszła z tego świata, to idziesz na spotkanie z Chrystusem? Odpowiedz sobie szczerze…Jeśli nie, to zachęcam Cię, abyś posłuchała nie człowieka, lecz Jezusa, który powiedział: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15)
Upamiętaj się więc i uwierz ewangelii już teraz, bo ona jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy. Kościół nie zbawia, ksiądz nie zbawia, Maria nie zbawia, Masza nie zbawia, lecz wyłącznie osobista i żywa wiara w Jezusa Chrystusa, gdyż jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę: ‚Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.’ (Ef 2:8-9)
Przyjdź do żywego Chrystusa, nie w opłatku, bo taki może zbawić Cię i uratować od gniewu Bożego, który spadnie na wszystkich, którzy nie są posłuszni ewangelii.
‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.’ (J 3:36)
‚słusznie manipulujecie pismem świętym tylko zapomnieliście o tradycji o naukach dwunastu to że czegoś nie ma w Biblii to nie znaczy że tego nie ma są jeszcze święci kościoła którzy mieli prawdziwe wizje np o czyśćcu o którym twierdzicie że nie ma chociaż nie czytacie uważnie Biblii i każdy z sekty interpretuje ja na swój sposób a w kościele katolickim jest jedność zgodna ze słowem bożym i tradycja nara.’
Manipulacją jest dodawanie nauk do Pisma, jak np. wizji o czyśćcu, co jest w jawnej sprzeczności z ostrzeżeniem samego Słowa Bożego: ‚Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę’ (Prz 30:5-6)
Tradycja jest dobra i warto jej przestrzegać, ale musi być zgodna z nauką Biblii, jeśli nie jest, należy ją odrzucić, co zresztą widać w mocnych napomnieniach Chrystusa: ‚Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować.’ (Mk 7:8-9) Sporo tradycji w katolicyzmie jak choćby spowiedź uszna, chrzest dzieci, adoracja Najświętszego Sakramentu, wypominki czy kult relikwii jest właśnie tą ludzką tradycją przed którą nas Pan ostrzegał.
Piszesz o uważnym czytaniu Pisma, a jest pewien, że sami tego nie robicie, gdyż gdyby tak było, to nigdy wasze nogi by się nie zgięły przed ‚świętymi’ obrazami, hostią czy w czasie modlitwy na różańcu!
O jakich naukach dwunastu mówisz? Warto zauważyć np. w Ew. Marka 7, Jezus opiera się na Piśmie, a nie na jakiś tam naukach zewnętrznych, które nie były Pismem, a np. w Jana 20 mamy takie słowa ‚I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.’ To co spisane nam wystarcza, aby wierzyć i kochać Jezusa. Jasne, mamy jeszcze choćby nauki ojców kościoła i warto z nich korzystać, jednak tylko Słowo Boże jest nieomylne i natchnione. ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tm 3:16-17) Dodawanie nauk do niego kończy się odstępstwem, którego tak zaciekle bronisz choćby w kwestii Maryi czy bezkrwawej ofiary Mszy. W żadnym z Twych komentarzy nie ma żadnego oparcia Twoich tez na Piśmie, co jest znamienne, ale kłamstwo boi się prawdy Słowa…‚Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.’ (Hbr 4:12-13)
”radzę się puknąć w ta pustą pałę i douczyć o kościele katolickim a później się wypowiadać macie takie samo myślenie jak Luter z Kalwinem’
– Radzisz się douczyć, to cenna uwaga, którą polecam również Tobie choćby w kwestii języka, który niepotrzebnie brudzisz w swych komentarzach, gdyż Pismo poucza: ‚Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu.’ (List do Kolosan 4:6), ‚Jeśli ktoś sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga języka swego, lecz oszukuje serce swoje, tego pobożność jest bezużyteczna.’ (Jk 1:26)
Naprawdę, tu nie chodzi o to, aby wygrać argument, ale o zbawienie duszy, co jest celem wiary. Nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie w kwestii narodzenia się na nowo i pewności zbawienia, co oznacza, że są one negatywne, więc gorąco polecam skupić się już teraz na upewnieniu się, że twoje imię jest zapisane w księdze żywota, bo dziś jest dzień zbawienia, a jutro może być za późno – ‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rz 10:9)
‚kult maryjny jest biblijny modlitwa za zmarłych jest biblijna a że wy sekciarze manipulanci pismem nie umiecie tego znaleźć to jest wasz problem Luter też miał problem obejrzyjcie powyżej filmiki po drugie biblijni nie należy odczytywać dosłownie jeśli chodzi o mój chrzest to bylusmy chrzczeni jako dzieci i to wystarcza mamy swoje sakramentu święte po trzecie co to znaczy wykaz biblijnie a kim ty jesteś ze mam ci wykazywać biblijnie? Tłumaczyć sekciarzom że jest pismo i tradycja to jak baranowi że trawa jest zielona’
– ”kult maryjny jest biblijny’ – Skoro tak, to proszę wykazać z Pisma Świętego, że najważniejsze elementy tego kultu, znajdują się w jego nauce, bo czytam je on ponad 20 lat i nigdzie jeszcze nie znalazłem wersetów, które by je potwierdzały:
1) odprawianie nabożeństw ku czci Matki Boskiej, takie jak: Godzinki o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny, nabożeństwa majowe, nabożeństwa czerwcowe, roraty;
2) modlitwa różańcowa oraz modlitwy maryjne
3) kult obrazów i wizerunków Maryi, w tym ich peregrynacje (obnoszenie) i koronacje;
4) pielgrzymki do sanktuariów maryjnych;
5) tradycja soboty jako szczególnego dnia poświęconego Matce Najświętszej;
6) uroczystości, święta i wspomnienia maryjne;
7) kult Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny;
08) hymny i pieśni pochwalne.
9) pośrednictwo Maryi
10) objawienia i orędzia maryjne
– ‚modlitwa za zmarłych jest biblijna a że wy sekciarze manipulanci pismem nie umiecie tego znaleźć to jest wasz problem’ – Skoro tak, to proszę mi pomóc wyjść z mej manipulacji i będąc łaskawym dla mej zwiedzionej duszy, podzielić się wersetem czy wersetami, które mówią o tym, że powinniśmy modlić się za zmarłych, lecz bez używania ksiąg apokryficznych, gdyż te nie są częścią kanonu, jak to wykazałem wcześniej.
Jak to jest, że Jezus o tym nie nauczał, ani apostołowie, którzy mieli ku temu okazje, kiedy np. został zabity Szczepan czy Jan Chrzciciel. Jednak w żadnym miejscu Ewangelii nie znajdujemy z ich strony modlitwy za ich dusze czy wskazówki do pierwotnego kościoła, aby się modlił za tych czy innych zmarłych świętych ludzi. Boży człowiek po śmierci idzie na spotkanie z Jezusem, jak to Paweł pisał choćby tu: ‚Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;’ (Flp 1:23) i nie potrzebuje modlitwy za swą duszę, a taki, który odchodzi z tego świata niepojednany z Bogiem może liczyć tylko na gniew Boży i potępienie, za odrzucenie łaski Bożej i nic już jego w jego sprawie po śmierci nie da się zrobić ani przez modlitwy, ani przez sakramenty, ani przez odpusty: „Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki” (Ks. Malachiasza 3.19). Jan Chrzciciel ostrzegał: „uciekania przed przyszłym gniewem” (Ew. Łukasza 3.7). A Paweł napisał do nieskruszonych: „Ty jednak przez zatwardziałość swoją i nieskruszone serce gromadzisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego” (Rzymian 2.5-6; por. Psalm 62.12). Objawienie zaś podaje bardzo wyraziste ostrzeżenie dla tych gardzących łaską Bożą, przez opis dnia sądu (Ap 20.11-15) „I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.”
Modlitwa za zmarłych miałaby sens, gdybyśmy sami mogli naszym cierpieniem czy religijnymi uczynkami oczyścić duszę zmarłego z jego przewinień, a to jest niemożliwe, gdyż tylko przez krew Chrystusa, doskonałego Baranka złożonego w ofierze w nasze miejsce, mogą zostać oczyszczone nasze grzechy: ‚wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego’ (1 P 1:18-19) Czekam więc z niecierpliwością na pomoc w znalezieniu w Biblii (w kanonie bez apokryfów) miejsca, czy wersetu, gdzie jest powiedziane, że mamy modlić się za zmarłych.
– ‚po drugie biblijni nie należy odczytywać dosłownie’ – serio? Jezus miał inne zdanie, kiedy mówił do diabła podczas kuszenia trzy razy ‚Napisano, napisane, napisano’ cytując Pismo, albo do faryzeusze i niektórych z uczonych w Piśmie cytując Izajasza czy Mojżesza: ‚Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować. Albowiem Mojżesz rzekł: Czcij ojca swego i matkę swoją; oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie.’ (Mk 7:7-10) lub kiedy ganił niewiarę uczniów również wykładał im Pismo: ‚I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach’ (Łk 24:27)
Tak, są miejsca w Piśmie, które są przenośnią, jak to np. że Jezus jest drzwiami, albo kiedy psalmista woła w Psalmie 17, aby Bóg ukrył go pod Jego skrzydłami wtedy rzecz jasna nie odczytujemy tego dosłownie, że Chrystus fizycznie jest drzwiami, albo, że Bóg ma skrzydła, jednak Słowo Boże należy w zdecydowanej większości odczytywać dosłownie, gdyż z niego przychodzi nasza wiara i składa świadectwo o naszym Panu: ‚Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie;’ (J 5:39) Gdyby Biblię nie należało odczytywać dosłownie, to dlaczego uczniowie wzięli te przykazania Chrystusa: ‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.’ (Mt 28:19-20) dosłownie i dokładnie tak uczynili?
‚jeśli chodzi o mój chrzest to byliśmy chrzczeni jako dzieci i to wystarcza mamy swoje sakramentu święt’ – chrzest nie jest narodzeniem na nowo, o którym mówi Jezus w Jana 3:3 ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’, gdyż aby narodzić się musisz zrozumieć ewangelię, że jesteśmy grzesznikami, którzy zasługują na gniew Boży za nasze grzechy, ale dzięki łasce Jezusa przez wiarę w Jego imię, otrzymuje zbawienie, jako dar, okupiony krwią Chrystusa. Malutkie dziecko, nie jest w stanie tego uczynić w czasie chrztu, poza tym Nikodem dostojnik żydowski, do którego te słowa Pan kierował, znał Pisma i mimo tego, nie rozumiał tego narodzenia duchowego, bo go nie przeżył, gdyż można go jedynie doświadczyć przez osobistą wiarę w Chrystusa, a nie przez religijne obrzędy. ‚I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze’ (Ef 2:1), ‚gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,’ (Rz 3:23) – więc czy można po prostu przyjąć chrzest za niemowlaka i być zbawionym, skoro wszyscy zgrzeszyli i są martwi przez własne upadki? Absolutnie nie, bo gdyby tak było, to Jezus nie musiałby przychodzić na ziemię, przybrać ciało człowieka i wycierpieć biczowanie, wyśmiewanie i szyderstwo oraz brutalny krzyż, a po 3 dniach zmartwychwstawać, tym bardziej, że Pismo uczy, że ‚Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego’ (J 3:18) oraz ‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rz 10:9) Przy waszym chcie, ani nie byliście w stanie słuchać ewangelii, ani jej zrozumieć, ani uwierzyć w Chrystusa, dlatego ten sakrament nie jest narodzeniem na nowo, które dokonuje się w sposób duchowy przez wiarę w Syna Bożego, tym samym nie jest aktem gwarantującym zbawiennie, bo gdyby tak było, to łotr na krzyżu nie miałby szans na niebo…a jednak jest w raju, gdyż uznał swoją grzeszność i położył swoją ufność i wiarę w Chrystusie! ‚Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś Chrystusem? Ratuj siebie i nas. Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju’ (Łk 23:39-43)
Co do chrztu warto jeszcze dodać, że w tekstach źródłowych jest to słowo „baptisma” – czyli „zanurzenie”, a nie polewanie wodą, spójrz ‚A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody’ (Mt 3:16) ‚Wystąpił’ co znaczy, że był nią delikatnie polany czy raczej, że był w niej zanurzony? Poza tym Jezus w czasie swego chrztu miał koło 30 lat, nie był więc niemowlakiem, który nie jest w stanie sam zrozumieć ewangelii i wiary w Boga, a co za tym idzie, samemu dobrowolnie i świadomie uwierzyć i zdecydować się na chrzest, co miałoby wtedy biblijny sens.
‚po trzecie co to znaczy wykaz biblijnie a kim ty jesteś ze mam ci wykazywać biblijnie?’ – Po pierwsze byłoby miło w formie grzecznościowej, zobaczyć ‚Ty’ czy ‚Ci’ z wielkiej litery, bo to oznaczałoby, że traktujesz mnie poważnie i z szacunkiem, tym bardziej, że uważasz się za chrześcijanina, który ma kochać nawet wrogów. Po drugie, poważny dialog czy rozmowa opiera się na faktach i konkretnych argumentach, a w naszym przypadku i tematu jaki omawiamy niezbędne do tego jest Pismo Święte. W Twoich komentarzach zostało poruszonych wiele ważnych spraw teologicznych, ale w żadnym przypadku nie zostały one przez Ciebie oparte na Biblii, co oznacza, że albo ślepo wierzysz, bez sprawdzenia tego w Słowie, albo po prostu uznajesz, że jak coś padło z ust księdza, to musi być prawdą, jednak tak nie działa żywa wiara, która ma się podobać Bogu, nie człowiekowi, dlatego opiera się na używaniu umysłu i sprawdzaniu faktów ze Słowem Bożym, aby nie popaść w odstępstwo, czego przykładem są dla nas Bereiczycy, którzy ‚przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają’ (Dz 17:11)
‚Tłumaczyć sekciarzom że jest pismo i tradycja to jak baranowi że trawa jest zielona’ – do tradycji i Pisma odniosłem się już, więc nie ma sensu ponownie do tego wracać.
‚i każdy z sekty interpretuje ja na swój sposób a w kościele katolickim jest jedność zgodna ze słowem bożym i tradycja nara’ – Razi w oczy ‚słowem bożym’ z małej litery, niestety Twój brak szacunku do Pisma widać nawet w tym przypadku…Ta ogólnie przejęta narracja, że każdy kościół, który nie jest katolickim, na swój sposób interpretuje Biblię, jest po prostu kłamstwem, bo mimo, że występują różnice w zborach, to zazwyczaj dotyczą one pomniejszych rzeczy, jak mówienie językami, ale rdzeń fundamentów wiary jest zachowany. Proszę zastanów się przez chwilę, jaką masz pewność, że ludzie z Magisterium Kościoła czy z Papieskiego Instytutu Biblijnego czy też ksiądz w niedzielę interpretują właściwie Pismo? To są tylko ludzie, wyszkoleni i uczeni, ale tylko ludzie i jak każdy mają swoje ograniczenia. Czy uważasz, że Duch Święty działa tylko w członkach katolicyzmu? Jeśli tak, to jest to niedorzeczne, bo Pismo tak nie naucza, lecz mówi: ‚aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego’ (Ef 1:17), ‚Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem’ (J 14:26), ‚lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi’ (J 16:13)
Duch Święty jest dany każdemu wierzącemu, który stał się nowym stworzeniem w Jezusie, aby wprowadzić go w prawdę Słowa Bożego, stąd nie jest On zarezerwowany tylko dla katolików, spójrz co Pismo na ten temat mówi:
„bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało – czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.” (1 Kor 12:13)
„Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego.” (Rz 8:9)
„W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym, który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej, ku uwielbieniu chwały jego.” (Ef 1:13-14)
Jasno dostrzegamy, że Duch Święty nie jest zarezerwowany dla jednej wybranej grupy kościelnej czy jednego kościoła, lecz jest dany każdemu, kto wierzy prawdzie ewangelii i wierzy w Trójjedynego Boga.
Poza tym w przeciwieństwie do tego co piszesz, nie ma pełnej i całkowitej jedności w katolicyzmie, gdyż katolicyzm dzieli się na: Kościół katolicki, Kościół łaciński, Kościoły wschodnie, Starokatolicyzm, Mariawityzm, Tradycjonalizm czy Liberalizm w których istnieją różnice interpretacyjne pewnych wierzeń, a nawet w Polsce, słychać różnicę między tym co głosi Rydzyk, Michał Woźnicki, Natanek, Zaleski czy Chmielowski, a nawet sam papież, więc narracja o cudownej jedności katolicyzmu to mżonka!
Podsumowując. Proszę zadbaj o swoją duszę i upewnij się już dziś, że będziesz jak mądry maż, który słucha i wykonuje słowa Chrystusa i przez to zabudował swój dom na skale-Chrystusie, tak aby nigdy Twoje uszy nie usłyszały tych przerażających słów z ust Jezusa: ‚Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie’ przez to, że ważniejsza była religijność i posłuszeństwo nauce człowieka, niż zaufanie i miłość Słowa Bożego.
‚W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki’ (Mt 7:22-27)