Świadectwo Ongmo

Bóg nadal działa i uzdrawia wedle swej woli oraz znajduje nas tam, gdzie nikt by nas nie szukał, a ewangelia to moc Boża ku zbawieniu każdego, kto wierzy. Jeśli dziś nie zaliczasz się do tej grupy, to modlę się, abyś zaufał Chrystusowi już teraz, gdyż On jest jedyną naszą nadzieją i drogą do Ojca w niebie!

„Pema Ongmo (27 letnia) wychowała się w rodzinie animistycznej i nigdy nie słyszała o Chrystusie, dopóki przyjaciółka nie podzieliła się z nią ewangelią i nie zaprosiła jej do kościoła. Jej ojciec, sołtys wioski, dowiedział się o tym i zabronił jej czytać Biblię, którą dał jej pastor. Ona jednak zaczęła potajemnie czytać Biblię i naśladować Chrystusa. Jej matka zachorowała, a ojciec wydał wszystkie środki rodziny na poszukiwanie lekarstwa. Pema powiedziała ojcu, że Jezus, o którym czytała w Biblii, uzdrowił wiele osób. Jej ojciec zgodził się pozwolić żonie chodzić do kościoła, gdzie została uzdrowiona. W końcu cała rodzina zaufała Chrystusowi. „Dziękujemy za wspaniałe Biblie, które nam dobrowolnie daliście” – powiedziała Pema. „Dziękuję wam i proszę Pana, aby wam obficie błogosławił!” – icommittopray

Czy nie uznajemy Maryi, Mszy Świętej, nie posiadamy całej Biblii dlatego nie jesteśmy chrześcijanami?

Dziś kolejny odcinek ‚Ewangelizacja katolika’. Tym razem dłuższy niż zykle, ale sporo treści w nim zawarte. To co znamienne, choć smutne, to powtarzający się proces ignorowania Słowa Bożego lub po prostu brak chęci osobistego zapoznania się z nim oraz pojawiający się agresywny i prześmiewczy język.

******************************************************************************************************

‚po pierwsze nie uznajecie Maryi po drugie nie uznajecie mszy Świętej po trzecie wasza biblia nie ma wszystkich ksiąg jak i również wersetów jak wasz można inaczej nazwać napewno nie chrześcijanami’

– ‚po pierwsze nie uznajecie Maryi’ – to jest kłamstwo, gdyż każdy, kto wierzy ewangelii, uznaje Marię jako służebnicę Pańską, która został wybrana, aby urodzić Mesjasza, Jezusa naszego Pana i Boga i jest pięknym przykładem posłuszeństwa Bogu, stąd w tym warto ją naśladować. Jednak każdy, kto wierzy ewangelii i zna jej treść, nie uznaje kultu maryjnego, nie czyni jej wizerunków, nie oddaje im religijnej czci, nie modli się do niej na różańcu, nie prosi ją o pośrednictwo i pomoc, nie uznaje jej za pośrednika, wstawiennika czy naszego orędownika (ten przywilej posiada tylko Jezus o czym Biblia jasno naucza) oraz nie uznaje jej objawień i orędź, gdyż to wszystko stoi w jawnej sprzeczności z nauką Pisma Świętego, którego wytyczne wyrzucasz do śmietnika, aby uprawiać kult maryjny, jednaj pamiętaj, że dwom panom nie można służyć! Parafrazując werset z 1 Księgi Królewskiej 18:21 ‚Jak długo będziecie kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeżeli Maryja, idźcie za nią!’ Pamiętaj też o słowach samej Marii w kwestii posłuszeństwa: ‚Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie’ (J 2:5) Nie co ja wam powiem czyńcie, lecz co Jezus wam powie czyńcie, a On rzekł: ‚Przyjdźcie do Mnie (nie do Marii) wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja (nie Maria) was pokrzepię’ (Mt 11:28) Do kogo mamy więc przychodzić? Na koniec przytoczę wymowną słowa Chrystusa, kiedy to pewna kobieta próbowała wynieść Marię czy jej relację ze swym Synem do jakiegoś szczególnego poziomu, ale słowa naszego Pana, jasno pokazują, że najważniejsze jest być posłusznym Bogu i Jego Słowu i sama Maria musiała w swym życiu również do tego się dostosować, więc nie była w kwestii zbawienia i drogi do niego bardziej uprzywilejowana niż Ty czy ja, co sprawia, że nikomu w tej kwestii dziś, tym bardziej dawno odeszła z tego świata, nie jest stanie pomóc: ‚Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je’ (Łk 11:27-28)

‚po drugie nie uznajecie mszy Świętej’ – Co to znaczy, nie uznajecie? Czy mówisz o tym, że w czasie każdej Mszy jest składana ofiara bezkrwawa ‚W Mszy dokonuje się prawdziwa i właściwa ofiara (sacrificium verum et proprium) – bezkrwawa ofiara Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa’? Jeśli tak, to amen – nie uznaje – gdyż Jezus złożył jedną i doskonałą krwawą ofiarę na krzyżu i powiedział ‚Wykonało się!’, stąd jest ofiara Mszy jest bluźnierstwem wobec tego co nasz Pana zrobił dla nas 2 tysiące lat temu. ‚Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu’ (Hbr 9:28)

Czy mówisz o tym, że w czasie Mszy na głos kapłana i jego modlitwy, w czasie transsubstancjacji opłatek z wody i mąki przemienia się w realne ciało Chrystusa z całym Jego bóstwem „Jeśliby ktoś zaprzeczył, że w sakramencie Eucharystii świętej zawiera się prawdziwe, rzeczywiste i materialne ciało i krew z duszą i bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc w konsekwencji cały Chrystus, lecz powiedział, że Jezus jest w nim tylko jako pamiątka, przenośnia lub symbol, niech będzie przeklęty.”? Jeśli tak, to amen – nie uznaje – gdyż Jezus nie pojawia się w opłatku, lecz ‚dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach’ (Hbr 1:3) On jest na swym tronie w niebie i kiedy ponownie przyjdzie ma ziemię, to wszelkie oko Go ujrzy, a nie jak teraz się to dzieje, tysiące razy w różnych kościołach potulnie przychodzi na głos księdza, aby wejść w opłatek!

‚po trzecie wasza biblia nie ma wszystkich ksiąg jak i również wersetów’ – A wiesz dlaczego Biblia nie ma apokryf (pseudoepigrafów)? Gdyż nie są częścią kanonu Pisma, ponieważ nie są księgami natchnionymi przez Boga, a sam Jezus i apostołowie nigdy ich nie cytowali i nie uznawali za natchnione. Poza tym zawierają błędy historyczne i geograficzne oraz ich nauka często nie jest zgodna z nauką ewangelii. Kościół katolicki je uznał, gdyż np. dzięki księdze Machabejskiej może podpierać swoją niebiblijną naukę o modlitwie za zmarłych. Twoje twierdzenie więc jest pozbawione podstaw. Poniżej kilka przykładów błędów w tych księgach:

– ‚Autor 1 Księga Machabejska stwierdza, że w czasie pisania księgi nie było proroka w Izraelu, a Izrael potrzebował takiego (I Księga Machabejska 4:46). Oznacza to, że autor tej księgi przyznał, że nie był prorokiem, a zatem jego księga nie powinna być uważana za natchnioną lub kanoniczną. Co więcej, 2 Księga Machabejska 15:37-28 prosi czytelników o wybaczenie wad występujących w księdze. Jest napisane: „ja sam również zakończę opowiadanie. Jeżeli jest ono pięknie i zgrabnie ułożone, to tego właśnie ja sam chciałem; jeżeli zaś małą ma wartość i jest przeciętne, to zrobiłem, co było w mej mocy.” Nie jest to coś, co powiedziałaby księga zainspirowana przez Ducha Świętego. Duch Święty nie popełnia błędów ani niedociągnięć.

– ‚W apokryficznej księdze Judyty jest tak wiele historycznych nieścisłości, że niektórzy katoliccy uczeni posuwają się tak daleko, że przypisują je błędom kopistów, albo mówią, że Judyty nie powinna być czytana jako prawdziwa historia, lecz jako fikcja lub alegoria. (Daniel J. Harrington, S. J., Invitation to the Apocrypha, [Wm. B. Eerdmans, 1999].

Rzeczywiście, Gerald West zauważa „liczba niedokładności historycznych i geograficznych [sprawia, że] trudno jest datować jej kompozycję.” (Gerald West, Judith, eds. James D. G. Dunn, John W. Rogerson, Eerdmans Commentary on the Bible, [Wm. B. Eerdmans, 2003], p. 748). Jeśli chodzi o rażące błędy Judyty, Metzger odnotowuje:

„Ta historia jest czystą fikcją. . . księga obfituje w chronologiczne, historyczne i geograficzne nieprawdopodobieństwo i wręcz błędy. Na przykład Holofernes przemieszcza ogromną armię o trzysta mil w ciągu trzech dni (2:21). Początkowe słowa księgi, gdy są brane z 2:1 i 4:2, zawierają najbardziej zdumiewający historyczny nonsens, ponieważ autor umieszcza panowanie Nabuchodonozora nad Asyryjczykami (w rzeczywistości był on królem Babilonu) w Niniwie (która upadła siedem lat przed jego przybyciem!) w czasie, gdy Żydzi mieli dopiero niedawno wrócili z niewoli (faktycznie w tym czasie cierpieli kolejne deportacje)! Nabuchodonozor nie prowadził wojny z Medami (1:7) ani nie zdobywał Ekbatany (1:14). . . Przebudowa świątyni (4:13) jest datowana, przez rażący anachronizm, o sto lat za wcześnie. Co więcej, państwo żydowskie jest reprezentowane jako podlegające arcykapłanowi i rodzajowi Sanhedrynu (6: 6-14, 15:08), które jest kompatybilne tylko z datą powygnaniową, kilkaset lat po domniemanym historycznym ustaleniu księgi.” (Bruce Metzger, An Introduction to the Apocrypha, [Oxford University Press, 1957], pp. 50-51).

Uczeni zwracają uwagę, że apokryficzna księga Tobiasza fałszywie twierdziła, że Sennacheryb był synem Salmanasarza (1:15). Jednak w rzeczywistości był on synem Sargona II. Tobiasz również fałszywie twierdzi, że Niniwa została zdobyta przez Nabuchodonozora i Aswerusa (14:5). Jednak został zdobyty przez Nabopolassara i Cyaxaresa. W rzeczywistości, jak Josh McDowell mówi : „Tobiasz był rzekomo żywy, gdy Jeroboam zainscenizował swój bunt w 931 r. p.n.e i nadal żył w czasach niewoli asyryjskiej (722 p.n.e), ale Księga Tobiasza twierdzi, że żył zaledwie 158 lat (Ks. Tobiasza 1:3-5, 14:11). (Josh McDowell, Answers to Tough Questions, [Tyndale House Publishers, 1988], p. 48).

Jak widać, nie można uważać ksiąg apokraficznych za część natchionego przez Boga kanonu Pisma i na nich opierać doktryn chrześcijańskich.

‚jak wasz można inaczej nazwać napewno nie chrześcijanami’ – a kto to jest chrześcijanin? Znasz definicję? Czy, to jest ktoś, kto ma odpowiedni szyld nazwy kościoła lub grupy religijnej, czy raczej ktoś, kto wierzy ewangelii, kocha Jezusa z całego serca i ze wszystkich swych sił, naśladując Go w codziennym życiu?

A teraz ja Ci zadam pytanie, Jezus powiedział: ‚ Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego” (J 3:3) Czy narodziłaś się na nowo i masz pewność zbawienia, że gdybyś dziś odeszła z tego świata, to idziesz na spotkanie z Chrystusem? Odpowiedz sobie szczerze…Jeśli nie, to zachęcam Cię, abyś posłuchała nie człowieka, lecz Jezusa, który powiedział: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15)

Upamiętaj się więc i uwierz ewangelii już teraz, bo ona jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy. Kościół nie zbawia, ksiądz nie zbawia, Maria nie zbawia, Masza nie zbawia, lecz wyłącznie osobista i żywa wiara w Jezusa Chrystusa, gdyż jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę: ‚Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.’ (Ef 2:8-9)

Przyjdź do żywego Chrystusa, nie w opłatku, bo taki może zbawić Cię i uratować od gniewu Bożego, który spadnie na wszystkich, którzy nie są posłuszni ewangelii.

‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.’ (J 3:36)

‚słusznie manipulujecie pismem świętym tylko zapomnieliście o tradycji o naukach dwunastu to że czegoś nie ma w Biblii to nie znaczy że tego nie ma są jeszcze święci kościoła którzy mieli prawdziwe wizje np o czyśćcu o którym twierdzicie że nie ma chociaż nie czytacie uważnie Biblii i każdy z sekty interpretuje ja na swój sposób a w kościele katolickim jest jedność zgodna ze słowem bożym i tradycja nara.’

Manipulacją jest dodawanie nauk do Pisma, jak np. wizji o czyśćcu, co jest w jawnej sprzeczności z ostrzeżeniem samego Słowa Bożego: ‚Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę’ (Prz 30:5-6)

Tradycja jest dobra i warto jej przestrzegać, ale musi być zgodna z nauką Biblii, jeśli nie jest, należy ją odrzucić, co zresztą widać w mocnych napomnieniach Chrystusa: ‚Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować.’ (Mk 7:8-9) Sporo tradycji w katolicyzmie jak choćby spowiedź uszna, chrzest dzieci, adoracja Najświętszego Sakramentu, wypominki czy kult relikwii jest właśnie tą ludzką tradycją przed którą nas Pan ostrzegał.

Piszesz o uważnym czytaniu Pisma, a jest pewien, że sami tego nie robicie, gdyż gdyby tak było, to nigdy wasze nogi by się nie zgięły przed ‚świętymi’ obrazami, hostią czy w czasie modlitwy na różańcu!

O jakich naukach dwunastu mówisz? Warto zauważyć np. w Ew. Marka 7, Jezus opiera się na Piśmie, a nie na jakiś tam naukach zewnętrznych, które nie były Pismem, a np. w Jana 20 mamy takie słowa ‚I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.’ To co spisane nam wystarcza, aby wierzyć i kochać Jezusa. Jasne, mamy jeszcze choćby nauki ojców kościoła i warto z nich korzystać, jednak tylko Słowo Boże jest nieomylne i natchnione. ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tm 3:16-17) Dodawanie nauk do niego kończy się odstępstwem, którego tak zaciekle bronisz choćby w kwestii Maryi czy bezkrwawej ofiary Mszy. W żadnym z Twych komentarzy nie ma żadnego oparcia Twoich tez na Piśmie, co jest znamienne, ale kłamstwo boi się prawdy Słowa…‚Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.’ (Hbr 4:12-13)

”radzę się puknąć w ta pustą pałę i douczyć o kościele katolickim a później się wypowiadać macie takie samo myślenie jak Luter z Kalwinem’

– Radzisz się douczyć, to cenna uwaga, którą polecam również Tobie choćby w kwestii języka, który niepotrzebnie brudzisz w swych komentarzach, gdyż Pismo poucza: ‚Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu.’ (List do Kolosan 4:6), ‚Jeśli ktoś sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga języka swego, lecz oszukuje serce swoje, tego pobożność jest bezużyteczna.’ (Jk 1:26)

Naprawdę, tu nie chodzi o to, aby wygrać argument, ale o zbawienie duszy, co jest celem wiary. Nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie w kwestii narodzenia się na nowo i pewności zbawienia, co oznacza, że są one negatywne, więc gorąco polecam skupić się już teraz na upewnieniu się, że twoje imię jest zapisane w księdze żywota, bo dziś jest dzień zbawienia, a jutro może być za późno – ‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rz 10:9)

‚kult maryjny jest biblijny modlitwa za zmarłych jest biblijna a że wy sekciarze manipulanci pismem nie umiecie tego znaleźć to jest wasz problem Luter też miał problem obejrzyjcie powyżej filmiki po drugie biblijni nie należy odczytywać dosłownie jeśli chodzi o mój chrzest to bylusmy chrzczeni jako dzieci i to wystarcza mamy swoje sakramentu święte po trzecie co to znaczy wykaz biblijnie a kim ty jesteś ze mam ci wykazywać biblijnie? Tłumaczyć sekciarzom że jest pismo i tradycja to jak baranowi że trawa jest zielona’

– ”kult maryjny jest biblijny’ – Skoro tak, to proszę wykazać z Pisma Świętego, że najważniejsze elementy tego kultu, znajdują się w jego nauce, bo czytam je on ponad 20 lat i nigdzie jeszcze nie znalazłem wersetów, które by je potwierdzały:

1) odprawianie nabożeństw ku czci Matki Boskiej, takie jak: Godzinki o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny, nabożeństwa majowe, nabożeństwa czerwcowe, roraty;

2) modlitwa różańcowa oraz modlitwy maryjne

3) kult obrazów i wizerunków Maryi, w tym ich peregrynacje (obnoszenie) i koronacje;

4) pielgrzymki do sanktuariów maryjnych;

5) tradycja soboty jako szczególnego dnia poświęconego Matce Najświętszej;

6) uroczystości, święta i wspomnienia maryjne;

7) kult Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny;

08) hymny i pieśni pochwalne.

9) pośrednictwo Maryi

10) objawienia i orędzia maryjne

– ‚modlitwa za zmarłych jest biblijna a że wy sekciarze manipulanci pismem nie umiecie tego znaleźć to jest wasz problem’ – Skoro tak, to proszę mi pomóc wyjść z mej manipulacji i będąc łaskawym dla mej zwiedzionej duszy, podzielić się wersetem czy wersetami, które mówią o tym, że powinniśmy modlić się za zmarłych, lecz bez używania ksiąg apokryficznych, gdyż te nie są częścią kanonu, jak to wykazałem wcześniej.

Jak to jest, że Jezus o tym nie nauczał, ani apostołowie, którzy mieli ku temu okazje, kiedy np. został zabity Szczepan czy Jan Chrzciciel. Jednak w żadnym miejscu Ewangelii nie znajdujemy z ich strony modlitwy za ich dusze czy wskazówki do pierwotnego kościoła, aby się modlił za tych czy innych zmarłych świętych ludzi. Boży człowiek po śmierci idzie na spotkanie z Jezusem, jak to Paweł pisał choćby tu: ‚Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;’ (Flp 1:23) i nie potrzebuje modlitwy za swą duszę, a taki, który odchodzi z tego świata niepojednany z Bogiem może liczyć tylko na gniew Boży i potępienie, za odrzucenie łaski Bożej i nic już jego w jego sprawie po śmierci nie da się zrobić ani przez modlitwy, ani przez sakramenty, ani przez odpusty: „Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki” (Ks. Malachiasza 3.19). Jan Chrzciciel ostrzegał: „uciekania przed przyszłym gniewem” (Ew. Łukasza 3.7). A Paweł napisał do nieskruszonych: „Ty jednak przez zatwardziałość swoją i nieskruszone serce gromadzisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego” (Rzymian 2.5-6; por. Psalm 62.12). Objawienie zaś podaje bardzo wyraziste ostrzeżenie dla tych gardzących łaską Bożą, przez opis dnia sądu (Ap 20.11-15) „I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.”

Modlitwa za zmarłych miałaby sens, gdybyśmy sami mogli naszym cierpieniem czy religijnymi uczynkami oczyścić duszę zmarłego z jego przewinień, a to jest niemożliwe, gdyż tylko przez krew Chrystusa, doskonałego Baranka złożonego w ofierze w nasze miejsce, mogą zostać oczyszczone nasze grzechy: ‚wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego’ (1 P 1:18-19) Czekam więc z niecierpliwością na pomoc w znalezieniu w Biblii (w kanonie bez apokryfów) miejsca, czy wersetu, gdzie jest powiedziane, że mamy modlić się za zmarłych.

– ‚po drugie biblijni nie należy odczytywać dosłownie’ – serio? Jezus miał inne zdanie, kiedy mówił do diabła podczas kuszenia trzy razy ‚Napisano, napisane, napisano’ cytując Pismo, albo do faryzeusze i niektórych z uczonych w Piśmie cytując Izajasza czy Mojżesza: ‚Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować. Albowiem Mojżesz rzekł: Czcij ojca swego i matkę swoją; oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie.’ (Mk 7:7-10) lub kiedy ganił niewiarę uczniów również wykładał im Pismo: ‚I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach’ (Łk 24:27)

Tak, są miejsca w Piśmie, które są przenośnią, jak to np. że Jezus jest drzwiami, albo kiedy psalmista woła w Psalmie 17, aby Bóg ukrył go pod Jego skrzydłami wtedy rzecz jasna nie odczytujemy tego dosłownie, że Chrystus fizycznie jest drzwiami, albo, że Bóg ma skrzydła, jednak Słowo Boże należy w zdecydowanej większości odczytywać dosłownie, gdyż z niego przychodzi nasza wiara i składa świadectwo o naszym Panu: ‚Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie;’ (J 5:39) Gdyby Biblię nie należało odczytywać dosłownie, to dlaczego uczniowie wzięli te przykazania Chrystusa: ‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.’ (Mt 28:19-20) dosłownie i dokładnie tak uczynili?

‚jeśli chodzi o mój chrzest to byliśmy chrzczeni jako dzieci i to wystarcza mamy swoje sakramentu święt’ – chrzest nie jest narodzeniem na nowo, o którym mówi Jezus w Jana 3:3 ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’, gdyż aby narodzić się musisz zrozumieć ewangelię, że jesteśmy grzesznikami, którzy zasługują na gniew Boży za nasze grzechy, ale dzięki łasce Jezusa przez wiarę w Jego imię, otrzymuje zbawienie, jako dar, okupiony krwią Chrystusa. Malutkie dziecko, nie jest w stanie tego uczynić w czasie chrztu, poza tym Nikodem dostojnik żydowski, do którego te słowa Pan kierował, znał Pisma i mimo tego, nie rozumiał tego narodzenia duchowego, bo go nie przeżył, gdyż można go jedynie doświadczyć przez osobistą wiarę w Chrystusa, a nie przez religijne obrzędy. ‚I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze’ (Ef 2:1), ‚gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,’ (Rz 3:23) – więc czy można po prostu przyjąć chrzest za niemowlaka i być zbawionym, skoro wszyscy zgrzeszyli i są martwi przez własne upadki? Absolutnie nie, bo gdyby tak było, to Jezus nie musiałby przychodzić na ziemię, przybrać ciało człowieka i wycierpieć biczowanie, wyśmiewanie i szyderstwo oraz brutalny krzyż, a po 3 dniach zmartwychwstawać, tym bardziej, że Pismo uczy, że ‚Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego’ (J 3:18) oraz ‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rz 10:9) Przy waszym chcie, ani nie byliście w stanie słuchać ewangelii, ani jej zrozumieć, ani uwierzyć w Chrystusa, dlatego ten sakrament nie jest narodzeniem na nowo, które dokonuje się w sposób duchowy przez wiarę w Syna Bożego, tym samym nie jest aktem gwarantującym zbawiennie, bo gdyby tak było, to łotr na krzyżu nie miałby szans na niebo…a jednak jest w raju, gdyż uznał swoją grzeszność i położył swoją ufność i wiarę w Chrystusie! ‚Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś Chrystusem? Ratuj siebie i nas. Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju’ (Łk 23:39-43)

Co do chrztu warto jeszcze dodać, że w tekstach źródłowych jest to słowo „baptisma” – czyli „zanurzenie”, a nie polewanie wodą, spójrz ‚A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody’ (Mt 3:16) ‚Wystąpił’ co znaczy, że był nią delikatnie polany czy raczej, że był w niej zanurzony? Poza tym Jezus w czasie swego chrztu miał koło 30 lat, nie był więc niemowlakiem, który nie jest w stanie sam zrozumieć ewangelii i wiary w Boga, a co za tym idzie, samemu dobrowolnie i świadomie uwierzyć i zdecydować się na chrzest, co miałoby wtedy biblijny sens.

‚po trzecie co to znaczy wykaz biblijnie a kim ty jesteś ze mam ci wykazywać biblijnie?’ – Po pierwsze byłoby miło w formie grzecznościowej, zobaczyć ‚Ty’ czy ‚Ci’ z wielkiej litery, bo to oznaczałoby, że traktujesz mnie poważnie i z szacunkiem, tym bardziej, że uważasz się za chrześcijanina, który ma kochać nawet wrogów. Po drugie, poważny dialog czy rozmowa opiera się na faktach i konkretnych argumentach, a w naszym przypadku i tematu jaki omawiamy niezbędne do tego jest Pismo Święte. W Twoich komentarzach zostało poruszonych wiele ważnych spraw teologicznych, ale w żadnym przypadku nie zostały one przez Ciebie oparte na Biblii, co oznacza, że albo ślepo wierzysz, bez sprawdzenia tego w Słowie, albo po prostu uznajesz, że jak coś padło z ust księdza, to musi być prawdą, jednak tak nie działa żywa wiara, która ma się podobać Bogu, nie człowiekowi, dlatego opiera się na używaniu umysłu i sprawdzaniu faktów ze Słowem Bożym, aby nie popaść w odstępstwo, czego przykładem są dla nas Bereiczycy, którzy ‚przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają’ (Dz 17:11)

‚Tłumaczyć sekciarzom że jest pismo i tradycja to jak baranowi że trawa jest zielona’ – do tradycji i Pisma odniosłem się już, więc nie ma sensu ponownie do tego wracać.

‚i każdy z sekty interpretuje ja na swój sposób a w kościele katolickim jest jedność zgodna ze słowem bożym i tradycja nara’ – Razi w oczy ‚słowem bożym’ z małej litery, niestety Twój brak szacunku do Pisma widać nawet w tym przypadku…Ta ogólnie przejęta narracja, że każdy kościół, który nie jest katolickim, na swój sposób interpretuje Biblię, jest po prostu kłamstwem, bo mimo, że występują różnice w zborach, to zazwyczaj dotyczą one pomniejszych rzeczy, jak mówienie językami, ale rdzeń fundamentów wiary jest zachowany. Proszę zastanów się przez chwilę, jaką masz pewność, że ludzie z Magisterium Kościoła czy z Papieskiego Instytutu Biblijnego czy też ksiądz w niedzielę interpretują właściwie Pismo? To są tylko ludzie, wyszkoleni i uczeni, ale tylko ludzie i jak każdy mają swoje ograniczenia. Czy uważasz, że Duch Święty działa tylko w członkach katolicyzmu? Jeśli tak, to jest to niedorzeczne, bo Pismo tak nie naucza, lecz mówi: ‚aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego’ (Ef 1:17), ‚Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem’ (J 14:26), ‚lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi’ (J 16:13)

Duch Święty jest dany każdemu wierzącemu, który stał się nowym stworzeniem w Jezusie, aby wprowadzić go w prawdę Słowa Bożego, stąd nie jest On zarezerwowany tylko dla katolików, spójrz co Pismo na ten temat mówi:

„bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało – czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.” (1 Kor 12:13)

„Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego.” (Rz 8:9)

„W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym, który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej, ku uwielbieniu chwały jego.” (Ef 1:13-14)

Jasno dostrzegamy, że Duch Święty nie jest zarezerwowany dla jednej wybranej grupy kościelnej czy jednego kościoła, lecz jest dany każdemu, kto wierzy prawdzie ewangelii i wierzy w Trójjedynego Boga.

Poza tym w przeciwieństwie do tego co piszesz, nie ma pełnej i całkowitej jedności w katolicyzmie, gdyż katolicyzm dzieli się na: Kościół katolicki, Kościół łaciński, Kościoły wschodnie, Starokatolicyzm, Mariawityzm, Tradycjonalizm czy Liberalizm w których istnieją różnice interpretacyjne pewnych wierzeń, a nawet w Polsce, słychać różnicę między tym co głosi Rydzyk, Michał Woźnicki, Natanek, Zaleski czy Chmielowski, a nawet sam papież, więc narracja o cudownej jedności katolicyzmu to mżonka!

Podsumowując. Proszę zadbaj o swoją duszę i upewnij się już dziś, że będziesz jak mądry maż, który słucha i wykonuje słowa Chrystusa i przez to zabudował swój dom na skale-Chrystusie, tak aby nigdy Twoje uszy nie usłyszały tych przerażających słów z ust Jezusa: ‚Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie’ przez to, że ważniejsza była religijność i posłuszeństwo nauce człowieka, niż zaufanie i miłość Słowa Bożego.

‚W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki’ (Mt 7:22-27)

Czy kościół dał nam Biblię?

Spotkałem się wiele razy z tezą i przekonaniem, szczególnie ze strony katolików, że to kościół dał nam Biblię. Czy jest to słuszne założenie? Sprawdźmy co mówią na ten temat chrześcijańscy fachowcy.

************************************************************************************************************************„Nie, Kościół nie stworzył Biblii” – Don Carson (ewangeliczny biblista, kaznodzieja, wykładowca oraz autor/współautor prawie 60 książek) i Michael J. Kruger (teolog oraz prezydent i profesor Nowego Testamentu i wczesnego chrześcijaństwa)Michael Kruger: Jednym z powszechnych błędnych przekonań, które się krążą, jest to, że Biblia jest wynikiem działania kościoła, jeśli można tak powiedzieć, i że kościół niejako stworzył Biblię i powołał ją do istnienia. Zatem w pewnym sensie Kościół stoi ponad Biblią. Idea ta jest szeroko rozpowszechniona i ma wiele różnych przejawów. Często słyszę pogląd, że Biblia została stworzona na soborze kościelnym. Zwykle wspomina się o Soborze Nicejskim w IV wieku i zazwyczaj umieszcza się tam mroczną postać Konstantyna, jakby ktoś po prostu opracowywał swój plan w tle.I on rzekomo manipuluje sprawami, otrzymuje Biblię, jaką chce, i tworzy dla kościoła rodzaj pierwszej Biblii, na którą wszyscy się zgadzają. I nagle mamy Biblię, powstałą w wyniku decyzji ludzi z IV wieku. I tak rodzi się pogląd, że Biblia jest ludzkim wynalazkiem. To całkowicie przypadek historyczny. To coś, do czego nie można przykładać zbyt wiele uwagi, ponieważ i tak wszystko jest polityczne. To jest rodzaj pomysłu, który z tego wynika.Ale cała ta narracja ma wiele dziur i problemów. Jednym z problemów, oczywiście na poziomie faktów, jest to, że Sobór Nicejski w ogóle nie odniósł się do Kanonu Nowego Testamentu. Bardziej dotyczył chrystologii i sposobu wyrażania boskości Jezusa. A więc on naprawdę nie ma z tym nic wspólnego. Innym błędem jest pogląd, że dopiero w IV wieku chrześcijanie zaczęli naprawdę zastanawiać się, jakie księgi znajdują się w ich Bibliach.Pojawienie się kanonu możemy zaobserwować już w II wieku. Zatem pogląd, że późniejszy sobór kościelny stworzył Biblię, jest niezgodny z chronologią. Chrześcijanie mieli Biblię już na długo przedtem, nie tylko Stary Testament, który funkcjonował, ale także podstawowy zbiór ksiąg Nowego Testamentu, który funkcjonował bardzo wcześnie. Tak, niektóre krawędzie wymagały dopracowania i wzmocnienia, ale rdzeń istniał na długo przed jakimkolwiek głosowaniem lub jakimkolwiek soborem kościelnym. Dlatego zawsze ważne jest, aby ludzie po prostu pamiętali, że to nie jest tak, że Biblia została stworzona przez ludzi, ale że została w jakiś sposób bardziej organicznie wywindowana w ciele kościoła i uznana za to, czym była.Don Carson: Jeśli sformułujesz pytanie nieco inaczej, czy Kościół stworzył Biblię, czy Biblia stworzyła kościół? W pewnym sensie, chociaż absolutnie wszystko, co powiedział Mike, jest całkowicie prawdą, w pewnym sensie oba są prawdziwe.Biblia ośmiela się mówić o apostołach i prorokach jako o fundamencie ewangelii. Nie oznacza to jednak, że oni to wymyślili, albo że to stworzyli, albo że stworzyli manuskrypty wszystkie na raz czy coś w tym rodzaju. Byli jednak należycie wyznaczonymi przez Boga i wyświęconymi przez Chrystusa pośrednikami tego wczesnego objawienia, które ukazało się w natchnionych przez Boga tekstach, faktycznie danych przez Boga.W tym sensie pierwsi apostołowie i przywódcy apostolscy przyczynili się, dzięki łasce Chrystusa, do przekazania nam dokumentów, które są w pełni wiarygodne. Ale zakładając, że dzieje się to już w I wieku, wyobrażenie sobie, że Kościół w jakiś sposób stworzył dokumenty w IV wieku lub autoryzował je w IV wieku, kłóci się ze wszystkimi problemami związanymi z synchronizacją, o których wspomniał już Mike.Zależy to więc od tego, której grupie odpowiadasz. Jeśli odpowiadasz muzułmanom, na których wpływa liberalna myśl chrześcijańska, to odpowiedź, której udziela Mike, jest w pełni słuszna. Ale jeśli odpowiadasz muzułmanom, którzy mówią: spójrz, w ich przypadku Biblia została przekazana po prostu pod dyktando. Bóg podyktował Koran, a Mahomet rzekomo nauczył się go na pamięć, a następnie podyktował swoim wyznawcom, a oni to spisali. W przeciwieństwie do tego wszystkiego, upieramy się, że Bóg działał w historii czasoprzestrzeni poprzez doświadczenia, wierzenia, przekonania i działanie Ducha w życiu apostolskich ludzi i ich pracy.Jest to historycznie zapośredniczone objawienie od Boga, które jednak jest w pełni i autorytatywnie natchnione przez Boga. W tym sensie ważne jest, aby powiedzieć, że w pewnym sensie Pisma kanoniczne rzeczywiście wypływają z dzieła Ducha Bożego za pośrednictwem tych pierwszych świadków ustanowionych przez Boga, nawet jeśli śpieszymy się z powiedzeniem tego wszystkiego, co powiedział Mike i wiele więcej.Michael Kruger: Tak, i myślę, że można do tego dodać zupełnie inny zestaw warstw, jeśli chodzi o myślenie o relacji między kościołem a Biblią. Wiesz, część koncepcji w umysłach ludzi jest taka, że te dokumenty zostały spisane w I wieku n.e. jako swego rodzaju przyjacielska rada dla kościoła. I dopiero w IV wieku Kościół zdecydował: „Wiecie, to są wspaniałe księgi. Mówię, że my tworzymy te Pisma Święte i w pewnym sensie nadajemy im autorytet”.Myślę, że to też musimy przemyśleć. Kiedy patrzymy na autorów Nowego Testamentu, szczególnie na apostołów takich jak Paweł, którzy wyraźnie identyfikują się jako apostołowie, podczas pisania można dostrzec prawdziwe poczucie autorytetu. Wiedzą, że nie piszą zwykłych listów, które być może z biegiem czasu nabiorą statusu Pism Świętych. Wydaje się jednak, że już wtedy Paweł rozumiał, że stoi i przemawia z upoważnieniem Chrystusa, a jego słuchacze również zdawali się to dostrzegać. Kiedy więc zadaje się pytanie, skąd wziął autorytet, nie może to być późniejsze głosowanie ani późniejszy sobór kościelny. Wydaje się, że jest to w pewnym sensie wbudowane w same dokumenty. Myślę więc, że te dwa punkty widzenia mogą dopełnić całą dyskusję na temat tego, jak myśleć o kwestii Kościół kontra Biblia.Don Carson: Warto pamiętać, że słowa apostoła z końca 1 Listu do Koryntian 14 ”Jeśli ktoś kwestionuje to, co pisze Paweł, niech uzna, że to, co mówi Paweł, jest przykazaniem Pana”’Jeżeli komuś wydaje się, że jest prorokiem albo że posiada duchowe dary, niech zrozumie, że to, co wam piszę, jest nakazem Pańskim’

Czy religia wymyślił śmierć i czy hodujemy śmierć?

‚Religia wymyśliła śmierć i podrzuciła nam ją jak kukułcze jajo. Zamiast zajmować się życiem, hodujemy śmierć’ – Rafał Betlejewski

Poniższy tekst jest komentarzem do powyższego cytatu Rafała, którego nie był mi znany bliżej, ale trafiłem na jego twórczość przypadkowo któregoś dnia, a w niej mocno uderza w Boga i wiarę chrześcianską, więc postanowiłem odpowiedzieć na jedną z jeną z jego dosyć absurdalnych myśli. Pewnie będę śledził to co pisze publicznie i starał się prostować wedle Słowa Bożego, aby ludzie, którzy szukają prawdy, znaleźli ją w Chrystusie.

Tak czy owak dostarczył mi treści do kolejnego odcinka ‚Ewangelizacja ateisty’.

*************************************************************************************************

To ciekawe, bo biblijne chrześcijaństwo zajmuje się życiem, gdyż Chrystus powiedział: ‚Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki.’ (J 11:25) A za chwilę zadaje pytanie ‚Czy wierzysz w to?’. Tak, ja w to wierzę, bo jasnym jest, że każdy, kto wierzy w Chrystusa i ma Go za swego Pana i Boga, ma zapewnione życie wieczne, nawet kiedy, wyda ostatni dech na tym padole i śmierć dosięgnie jego ciała, gdyż jak to powiedział Paweł ‚żyje nie ja, ale żyje we mnie Chrystus’, a ponieważ Chrystus jest żywotem, oczekuje wierzących życie wieczne.

Jednak zajmując się życiem, nie możemy zapomnieć o śmierci, gdyż ona czeka każdego z nas, a tylko będąc żywymi, możemy przez swoje decyzje, wybrać, gdzie spędzimy wieczność, a są tylko dwie możliwości:

– Niebo, gdzie ci, którzy są zapisani w księdze żywota będą wiecznie z Bogiem, gdzie Bóg ‚otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.’ (Objawienie) 21:4)

– Piekło, gdzie ci, którzy odrzucają łaskę, miłosierdzie i sprawiedliwość Chrystusa ‚będą wyrzuceni do ciemności na zewnątrz; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.’ (Ewangelia Mateusza 8:12)

Rzecz jasna patrząc po wpisach, większość ludzi gardzi wiarą w Chrystusa, szydzi z Biblii i uznaje, że niewiara w Boga oferuje życie i wolność. Serio? Po pierwsze problem polega na tym, że w Polsce religijna wiara jest równoważna i łączona niemal w 100% z katolicyzmem, a ten, nie jest biblijnym chrześcijaństwem, ale martwą religią, w której ewangelia jest wymieszana z ludzkimi naukami, które nie mają wiele wspólnego z nauką Jezusa i apostołów. Po drugie, wielu ludzi, którzy są ateistami czy sceptykami, nigdy tak naprawdę nie zadało sobie trudu, aby choć raz uczciwie przeczytać Pismo, aby poznać jego treść i sprawdzić, czy faktycznie jest to baśń, czy jednak może księga zawierająca sprawozdanie naocznych świadków z wydarzeń, które miały miejsce, umiejscowionych w realnych historycznych czasach, miejscach, z udziałem realnych ludzi, których istnienie potwierdza historia i odkrycia archeologiczne. Po trzecie niewierzący domagają się ustawicznie dowodów na istnienie Boga, jednak odrzucają już istniejące: ‚Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi’ (Rz 1:19-22) Mówią ‚Jak zobaczę, to uwierzę’. Ale czy na pewno? Jezus Chrystus, którego historyczność jest niezaprzeczalna i potwierdzona również przez historyczne świeckie źródła, czy nawet przez wielu niewierzących uczonych jak choćby Bart D. Ehrman, chodził po tej ziemi czyniąc wielkie znaki i cuda, jako Bóg-człowiek, a ludzie Mu współcześni mogli Go oglądać, słuchać, dotykać, jeść i pić z Nim, jednak mimo bycia naocznymi świadkami nie uwierzyli w Niego, ale skazali Go na śmierć i powiesili na krzyżu.

Ten poniższy cytat oddaje dobrze tę kwestię:

„Jeden z ateistów powiedział kiedyś: ‚Dlaczego twój Bóg nie przyszedł i nie pokazał się nam fizycznie?’ Odpowiedziałem: ‚On to zrobił, a oni przybili Go do krzyża'” – Ken Ham

Dlaczego więc wielu dorzuca Chrystusa i mówi, że Bóg nie istniał? Bo nie chcą, aby istniał, gdyż chcą być bogami dla siebie, sami decydując do jest dla nich dobre, a co złe, trzymając się z dala od świętości Boga i Jego przykazań, trwają w starym zwiedzeniu szatana, który podważył Boże Słowo mówiąc do Adama i Ewy: ‚Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło’ (Rdz 3:1-5)

Tak więc słowa autora tych słów, są absurdem, jeśli chodzi o chrześcijaństwo, gdyż jego fundamentem jest Chrystus, który jest życiem i od którego każdy dech nasz pochodzi, abyśmy celebrowali życie, cieszyli się nim i żyli nadzieją życia wiecznego, bo nawet jak umrzemy, to w Nim żyć będziemy. A kiedy wierzący odchodzą z tej ziemi, to my tu zostający wiemy, że spotkamy ich w niebie, gdzie śmierć już nie ma mocy. Takiej nadziei ateizm nie daje ani żadna inna religia. Mając Jezusa mamy wszystko, a ryzyko utraty wszystkiego bez wiary w Jezusa jest śmiertelnie niebezpieczne…

‚Jeśli ja wierzę w Boga i życie po śmierci, a ty nie, to jeśli nie ma Boga, oboje przegrywamy, gdy umieramy. Jeśli jednak istnieje Bóg, ty nadal przegrywasz, a ja zyskuję wszystko’ – Blaise Pascal

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?” (J 11:25-26)

Uzdrowienie a cierpienie

Poniższe słowa brata Paula, są trudnymi słowami, nie łatwymi do przyjęcia i wyznania w modlitwie, ale prawdziwymi i wypływającymi z umiłowania Chrystusa bardziej niż swego życia i zdrowia. Jakaż różnica w nich wybrzmiewa w porównaniu do słów, tak często wypowiadanych przez ludzi wyznających ewangelię sukcesu i zdrowia, jak choćby Tomasz Dorożała…Bóg ma jako jedyny moc nas uzdrowić i nadal to czyni, jeśli jest taka Jego wola, ale posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara. Módlmy się i ufajmy Panu, że On wie co dla nas najlepsze!

„A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.” (Rz 8:28)

Wtedy zrozumiecie także, jak sobie radzić z próbami, chorobami, biedą i wszystkim innym. To wygląda mniej więcej tak. Przez wiele lat mojego życia żyję z chronicznym bólem. A ból jest zawsze. Nigdy nie mam chwili, kiedy nie ma bólu, on jest zawsze. Obydwa moje biodra zostały wymienione, to znaczy próbują wyjmować coraz więcej części ze mnie i zastąpić je czymś innym. Oto sposób, w jaki się modlisz: ‚Panie, cierpię. Każdego ranka, kiedy się obudzę, mam wrażenie, że będę wymiotować. Bardzo mnie boli. Jeśli przez uzdrowienie mnie Twoje imię będzie bardziej czczone, Twoje królestwo przyjdzie w wspanialszy sposób, Twoja wola będzie się pełnić w wspanialszy sposób, a ja będę Ci lepiej służył w tych rzeczach, to uzdrów mnie! Ale jeśli przez moje cierpienie, moją chorobę, mój ból i moje mdłości ostatecznie otrzymasz większą cześć, Twoje Królestwo dokona jeszcze większych postępów, a Twoja wola będzie pełniona z większą pobożnością, to zostaw mnie tutaj z tą rzeczą, którą mi dałeś. Tak, Panie, pozwól mi nawet umrzeć, ale niech będzie uświęcone Twoje imię, niech przyjdzie Twoje Królestwo. Niech się spełni Twoja wola. Widzisz, o to właśnie chodzi w życiu, skąd mam to wiedzieć? Bo na tym właśnie polegało życie Chrystusa.” – Paul Washer

Czy ‚Jezus nie jest prawdą, natura jest prawdą’?

Dziś kolejny odcinek ‚Ewangelizacja ateisty’. Wydaje mi się, że ludzie na siłę starają się być czasami kontrowersyjni, albo po prostu są już na tym etapie, że tak często odrzucali łaskę Bożą, że zostali wydani przez Boga na pastwę wypaczonego/ułomnego umysłu o którym Pismo mówi w Rzym 1:28, przez co wierzą kłamstwu i pogrążają się w swoich pożądliwościach, buncie i niewierze. Odrzucają ewangelię Chrystusa i głoszą odstępstwo…szkoda, gdyż jest tylko jedna droga ratunku, Jezus Chrystus, nie natura!

**********************************************************************************************

‚Jezus nie jest prawdą, natura jest prawdą’ – Rafał Betlejewski

„Ohydą dla Pana są wargi kłamliwe, lecz ci, którzy mówią prawdę, podobają mu się.” (Prz 12:22)

‚Jezus nie jest prawdą. Natura jest prawdą’ – to oczywiście kłamstwo, gdyż sam Chrystus powiedział o sobie:

„Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (J 14:6)

Każdy więc, kto nie zna Jezusa, nie zna też duchowej prawdy, więc jest w stanie uwierzyć w kłamstwo, że natura jest prawdą, gdyż jest w niewoli diabła, który jest ojcem kłamstwa: ‚Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa’ (Ewangelia Jana 8:44)

Natura nie ma umysłu, nie rozróżnia co jest prawdą, a co kłamstwem, tym samym, nie może nikogo przekonać do prawdy lub uwolnić z kłamstwa, w przeciwieństwie do Chrystusa, który umarł za nasze grzechy na krzyżu jako Bóg, który przybrał ciało człowieka (‚A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy’ J 1:14), tym samy dzięki Jego ofierze nie tylko możemy być z łaski przez wiarę w Niego zbawieni ‚Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił’ Ef 2:8-9), ale też wyswobodzeni z niewoli kłamstwa, gdyż nasz Pan rzekł: „i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” (J 8:32)

Słowo Boże jest prawdą, co sam Chrystus potwierdził ‚słowo twoje jest prawdą’ (J 17:17), dlatego ‚nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy’ (Rz 1:16)

Możesz wierzyć, że natura jest prawdą, ale jedyną prawdą, zbawiającą prawdą jest Jezus Chrystus! Natura nie ma mocy dać ci wolności z twoich zniewoleń czy uzależnień, nie oczyści cię z twoich grzechów, nie da personalnej miłości, nie będzie ci współczuć w twoich zmaganiach, nie uzdrowi twych zranień, nie da nadziei na niebo, gdzie nie ma śmierci, łez, bólu i mozołu, gdyż mimo, że możesz ją oglądać na swe oczy, nie jest życiem, prawdą i drogą, gdyż nią jest wyłącznie Chrystus.

Pamiętaj proszę, że cokolwiek robisz i w cokolwiek wierzysz, jesteś grzesznikiem jak ja i każdy inny człowiek, a każdy z nas złamał przykazania Boże. Nikt tego zaprzeć się nie może, bo wystarczy, że zapytam czy choć raz w życiu skłamałeś? Odpowiedź jest oczywiście pozytywna, a człowiek, który kłamie jest kłamcą i to wystarczy, nie sprawdzając innych przykazań, aby Bóg uznał nas za winnych złamania całego prawda, stąd tylko w Chrystusie, możemy być usprawiedliwieni przed Bogiem i zachowani o wiecznego potępienia za nasz bunt i grzech.

‚A zwiastowanie to, które słyszeliśmy od niego i które wam ogłaszamy, jest takie, że Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności. Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości’ (1 J 1:5-9)

Jezus zachęca cię więc: ‚Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie’ (Mt 11:28)

Jeśli chcesz poznać Prawdę, przyjdź do Chrystusa, bo twoje życie jest cenne w Jego oczach, a ponieważ wszyscy zasłużyliśmy na gniew Boży za nasz grzechy, tylko w łasce i sprawiedliwości Syna Bożego możemy być odkupieni: ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rz 22-23)

Natura jest piękna i mamy się nią cieszyć, jednak nie jest osobowa, nie ma umysłu i tym samym nie posiada w sobie prawdy, zbawiającej prawda. Warto pamiętać, że ‚Bliski jest Pan wszystkim, którzy go wzywają, Wszystkim, którzy go wzywają szczerze’ (Ps 145:18) Wezwij Go, a przekonasz się, że Chrystus jest Bogiem, który miłuje swoje dzieci i troszczy się o tych, którzy pragną chodzić w Jego prawdzie, która chroni nas od fałszu i kłamstwa fałszywych świadków, którzy twierdzą, że Jezus nie jest prawdą.

‚Kto mówi prawdę, wypowiada to, co słuszne, lecz świadek fałszywy kłamie’ (Prz 12:17)

Chrystus umiłował świat, aby każdy, kto w Niego wierzy był zbawiony i pojednany z Ojcem. Wybierz drogę prawdy, która wiedzie przez Chrystusa, bo On jest jedyną zbawiającą i uwalniającą prawdą!

‚Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu’ (3:16-21)

Nie ewolucja, lecz Bóg stoi za naszym DNA!

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię… Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich’ (Rdz 1:1,26-27)

Spędzaj czas na kolanach w modlitwie!

To prawda, gdyż nawet Chrystus spędzał czas na kolanach: ‚A sam oddalił się od nich, jakby na rzut kamienia, i padłszy na kolana, modlił się, mówiąc: Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie’

(Łk 22:41-42)

Skoro nasz Pan tak czynił, to tym bardziej my zwłaszcza, że przykazał nam się modlić: ‚Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie’ (Mt 6:6)

Warto abyśmy pamiętali o tym i może czas zamiast być przed szklanym ekranem, to być na kolanach przed Bogiem.

Czy możemy mylić się co do ewangelii?

„A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism,” (1 Kor 15:1-4)

„Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka” (Rz 1:16)