Jeśli nie ma tego w Biblii, to czy Bóg to powiedział?

„Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę.” (Prz 30:5-6)

„Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję” (Pwt 4:2)

Nie mam żadnej wątpliwości, że służymy żywemu Bogu, który wciąż działa pośród nas, jednak mówienie lub ogłaszanie ‚Tak mówi Pan’, albo ‚Bóg mi powiedział’, nie jest biblijne, gdyż znaczyłoby to, że te słowa są na równi z autorytetem Pisma i należałaby je dodać do niego, a wiemy, że kanon jest już dawno zamknięty i nie ma nikogo, kto mógłby jak apostoł Jan, Piotr czy prorok Jeremiasz czy Daniel prowadzony Duch Świętym dać nam nowe fragmenty Pisma.Bóg nas prowadzi i działa aktywnie w naszym życiu, ale jeśli chcemy wiedzieć, co Bóg mówi, to otwieramy Słowo Boże, a nie słuchamy ‚proroków’, którzy twierdzą, że ‚Bóg mi powiedział’ lub ‚Tak mówi Bóg’, bo to jest niebezpieczne i może nas na manowce wiary zaprowadzić.

Piękny wizerunek Jezusa?

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek” (Pwt 5:8)

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym,” (Wj 20:4-5)

„Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety,” (Pwt 4:15-16)

„Nie będziecie czynili sobie bałwanów ani stawiali sobie podobizny rzeźbionej, ani kamiennych pomników, ani też umieszczali kamiennych obrazów w ziemi waszej, by im się kłaniać; gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym” (Kpł 26:1)

‚Prorokowanie’ czyli kłamanie i zwodzenie – fałszywy prorok w akcji!

Niestety, ale coraz więcej ludzi pojawia się na spotkaniach Tomasza Dorożały, dając się mu zwodzić, także poprzez jego fałszywe proroctwa, w których nie tylko oszukuje tych ludzi niby słowem wiedzy od Boga, ale do tego, pozwala sobie w nich ogłaszać ‚tak mówi Bóg’!

Oby się opamiętał, póki Bóg w swej łasce i cierpliwości, daje mu taką szansę…

„Dlaczego dałam się ostrzyc kościołowi?” świadectwo: Nina Księżopolska – uwaga zwiedzenie!

To wideo jest przerażające, bo pokazuje, do czego może doprowadzić, brak trzymania się zdrowej nauki Pisma, ale poleganie na własnych emocjach, doznaniach, snach czy wizjach. Poniżej kilka wypowiedzi Niny, które warto odnotować, gdyż uwidaczniają zwiedzenie, jakie w tej grupie ludzi się dokonuje, przy aprobacie ‚pastora’ Artura Cerońskiego, który powinien trzymać się, wedle nakazu Pisma i kwalifikacji dla starszych kościoła, prawowitej nauki ewangelii, a on tylko przytakuje na jej słowa, łechcące jego ego i uszy, mówiąc co chwila ‚Amen’!

‚Wiem, że jakby gestów proroczych się nie tłumaczy’ – Gdzie Pismo naucza o jakiś gestach proroczych i zakazie tłumaczenia ich?

‚Poddać się tym ludziom, którzy w realny sposób uznali się poddanymi apostolskiemu i proroczemu urzędowi’ – Dziś już nie ma apostołów i proroków, tym bardziej w tym ‚kościele’, gdyż fundament ten został już położony:

‚A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus’ (Ef 2:19-20)

Ludzie, którzy uznają się tam za proroków czy apostołów, tylko uzurpują sobie ten urząd, ale nimi nie są. Apostołowie? Nie spełniają choćby jednej kwalifikacji wymaganej przez Pismo. Prorocy? Jakże to jest, że słyszą od Boga, a nic, nawet słowem nie wspomnieli o ataku Hamasu na Izrael, Covdzie czy wojnie na Ukrainie. Przeoczenie? To kiedy i jak się te konflikty skończą kochani prorocy?

‚Kiedy tutaj byłam i klęczałam, przeżywałam wielkość ludzi, którzy mnie strzygli. Wielkość każdego, kto płaci cenę, kto w realny sposób poddaje się liderstwu’ – ‚Wielkość ludzi’? Biblia pokazuje wielkość nas ludzi, proszę bardzo:

‚Nie ma ani jednego sprawiedliwego…Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (Rz 3:10,22-23)

Tak, mamy być poddani liderom czy pastorem, ale nie przez ich wielkość, lecz porządek jaki Bóg wyznaczył w kościele, gdyż jesteśmy równi wobec Boga i nikt z nas nie jest ‚wielki’ przed Nim. Poza tym Chrystus powiedział, że cenę prześladowań będziemy płacić, nie za poddawanie się liderstwu, lecz za naśladowanie Jego osoby: ‚Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą’ (J 15:20)

‚Kiedy dziewczyny zaczęły klękać i obcinać kosmyki swoich włosów, ja wiedziałam, że to jest przymierze krwi, to jest znak braterstwa’ – Przymierze krwi, a mówi o obcinaniu włosów, gdzie tu sens? Ewangelia nigdzie nie nakazuje wierzącym obcinać włosy w celu przymierza czy też braterstwa, gdyż nasze przymierze i ‚braterstwo’, dokonało się w ofierze Chrystus na krzyżu, gdzie nasz Pan raz na zawsze przelał swoją drogocenną krew, umierając na krzyżu w nasze miejsce, obmywając nas z grzechów i otwierając drogę do Ojca, z łaski przez wiarę, dzięki czemu wszyscy, którzy wierzą, stali się Jego dziećmi i kapłanami Boga żywego.

‚Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa’ (Łk 2:20)

‚I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne’ (Hbr 9:15)

‚Jestem wdzięczna za to, że byłam posłuszna Bogu, że dałam się obciąć tutaj, że zrobiłam ten gest’ – Nie byłaś posłuszna Bogu, bo to co uczyniłaś, jest wyłącznie aktem twej cielesności i nie było wymagane przez Boga, a wręcz przeciwnie, jest zaprzeczeniem tego, co Bóg rozumie przez nasze posłuszeństwo.

‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie…Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie’ (J 14:15,23)

‚Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?’ (Łk 6:46)

‚Artur stał się sprawcą, ale Norbert był dokończycielem’ – Serio? Ewangelia mówi nam, kto jest naszym sprawcą i dokończycielem i nie jest to Artur wraz z Norbertem:

‚Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary,’ (Hbr 12:1-2)

Wskazywanie na ludzi w tym kontekście jest po prostu bluźnierstwem wobec naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

‚I realnie odczułam, że moja władza, mój autorytet wzrósł, momentalnie’ – Nasza władza i autorytet, nie pochodzi z naszych gestów, lecz jest oparta na tym, co Chrystus wyznaczył dla naszego życia, gdyż od Niego to wszystko pochodzi:

‚Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi’ (Mt 28:18)

Warto pamiętać na ostrzeżenie Jana, który napisał ‚Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna’ (2 J 1:9)

Podsumujmy więc całą tę sytuację…

Bardzo przykro się patrzy na takie sceny. Naprawdę, to nie jest kościół, lecz sekta, która tylko używa biblijnego języka, ale ludzi prowadzi do zwiedzenia przez odrzucenie zdrowej nauki ewangelii. Chrystus nigdy nie nauczał, ani nie wymagał, że mamy takie rzeczy czynić, tym bardziej, żeby ukazać wielkość grzesznych przecież ludzi. Chrystus i tylko Chrystus, ma być w centrum naszej wiary: ‚Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie! (6) Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki!’ (Prz 3:5-6)

Kiedy jednak opieramy się na naszych własnych uczuciach, emocjach czy doznaniach, a nie na Słowie Bożym, to wtedy jesteśmy blisko, jak Nina, wejścia w duchowe zwiedzenie, gdyż o tych rzeczach tam głoszonych i proklamowanych nie przeczytamy w Piśmie, a jest to niestety wymysł tego środowiska Cerońskich czy Dorożały, którzy kładą nacisk na cielesne doznania, które jednak nie mają nic wspólnego z Duchem Świętym, a dary, które niby się tam objawiają, nie są biblijnymi darami, ale zmysłowymi, z którymi Bóg nie ma nic wspólnego. Odejście od zdrowej nauki ewangelii niestety prowadzi, do takich scen jak na tym wideo, że ta biedna dziewczyna ogolona na łyso, wierzy, że zrobiła coś, co Bogu się podoba, gdyż wyraziła swoje posłuszeństwo! Nie, to Bogu się nie podoba i to raczej jest nieposłuszeństwo niż posłuszeństwo Bogu, bo to nie jest Jego ewangelia, ale inna, przed którą nas Paweł ostrzegał.

‚Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!’ (Gal 1:6-9)

Stąd też zachęcam tych, którzy siedzą w tym środowisku, do studiowania Słowa Bożego z modlitwą, aby poznać prawdę, która wyzwala i zbawia, oraz pozwoli wyrwać się z tego zaklętego kręgu, gdzie raczej widać działanie złego ducha, niż Ducha Świętego. Nie mamy się golić na łyso, aby zaskarbić sobie autorytet, władzę czy posłuszeństwo, ale pokutować i wierzyć ewangelii!

Jezus Chrystus: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15)

‚Nie miałem żadnego wpływu na śmierć Jezusa, nie prosiłem Go o żadną ofiarę, nie ponoszę za Jego działania żadnej odpowiedzialności’

Ewangelizacja ateisty

‚Proszę mnie w to nie mieszać i mnie tym nie obciążać. Nie miałem żadnego wpływu na śmierć Jezusa, nie prosiłem Go o żadną ofiarę, nie ponoszę za Jego działania żadnej odpowiedzialności. Mało tego! Gdyby dziś jakiś Jezus chciał za mnie umrzeć, zrobiłbym wszystko, aby go powstrzymać! Protestowałbym, tłumaczył, wezwałbym policję, by typa ubezwłasnowolnić. A gdyby mu się to jednak udało, nie odczuwałbym żadnej wdzięczności wobec takiej osoby, a wyłącznie smutek z powodu jej idiotycznego i niepotrzebnego czynu. Ty także, katoliku, możesz odrzucić to myślenie. Zostałeś wplątany w emocjonalny szantaż i wmówiono ci winę, której nie ponosisz, by dziś żądać od Ciebie wdzięczności. Nie musisz i nie powinieneś nosić na sumieniu śmierci, z którą nie miałeś nic wspólnego i o którą nie prosiłeś. Niech się Bóg tłumaczy, skoro wysłał syna na śmierć’ – Rafał Betlejewski

***************************************************************************************************

Jasna sprawa, że ani ja, ani Ty, ani nikt inny nie prosił naszego Pana (tak Jezus jest twoim Panem, nawet jak nie wyznajesz Go nim, gdyż On panuje nad Twoim życiem i każdy dech jaki bierzesz, zależy od Niego) o ofiarę krzyżową, gdyż w swej grzeszności i cielesności nawet nie jesteśmy w stanie rozpoznać naszego upadku i tego, że zasługujemy na gniew Boga za nasze przewinienia, stąd jedynym naszym ratunkiem jest doskonała ofiara Syna Bożego, który złożył ją za nas ku naszemu zbawieniu. My zasłużyliśmy na śmierć, ale On w swej łasce uczynił to w nasze miejsce idąc na krzyż i przelewając swą krew, gdyż bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów, bo życie ciała jest we krwi. Tak więc wierząc w Jego imię, uzyskujemy przebaczenie grzechów i życie wieczne.

„Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,” (Rz 3:22-23)

„Prawdziwa to mowa i w całej pełni przyjęcia godna, że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników” (1 Tm 1:15)

Nikt nam nie wmówił winy, ale to jest stwierdzenie faktów. Wystarczy zrobić prosty test: czy kiedykolwiek skłamałeś? Odpowiedź jest oczywista, a to znaczy, że złamałeś Boże przykazanie i jesteś winny złamania całego prawa, a przecież to tylko jedno przykazanie, dlatego nie jesteś, jak każdy z nas, w stanie stanąć przed Świętym Bogiem i być uznanym sprawiedliwym, gdyż żaden uczciwy sędzia nie może przymykać oczu na łamanie prawa i każdy, kto go łamie, musi ponieść tego konsekwencje. A to dotyczy mnie i Ciebie, więc nie ma w tym emocjonalnego szantażu, lecz ratunek z łaski, na który nie zasłużyliśmy, ale przez wiarę w Chrystusa otrzymujemy, dlatego jesteśmy wdzięczni Bogu za Jego łaskę i miłosierdzie.

Stąd na zbawienie nie można sobie zapracować naszym postępowaniem czy uczynkami:

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Ef 2:8-9)

Warto więc abyś pamiętał na te słowa Pisma:

„Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje” (List Jakuba 4:6)

Fałszywi prorocy w kościele dziś

‚Warszataty prorocze, zbieranie i słyszenie informacji proroczych’, ‚Prorocze poselstwo’, ‚Proroctwo na 2023’, ‚Proroczy ogląd obecnego czasu’ – ta…

Takich fałszywych proroków jest znacznie więcej, ale żaden z nich nie przewidział, nawet się nie zająknął o wielu zaskakujących oraz globalnych wydarzeniach, których byliśmy i jesteśmy świadkami, jak choćby Covid, wojna na Ukrainie czy obecna sytuacja w Izraelu.

Nie dajcie się zwieść tym fałszywym prorokom, ale jeśli chcecie usłyszeć od Boga bezpośrednio lub zapoznać się z prawdziwym proroctwem, to czytajcie ewangelię!

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?” (Mt 7:15-16)

„Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.” (1 J 4:1)

Czy w starożytności nikt nie wiedział, albo przynajmniej nie zająknął się, że Jezus istniał?

‚Poza Nowym Testamentem, które uformowało całą tradycję o Jezusie, Jezusa nikt nie zna. W starożytności nikt nie wiedział, albo przynajmniej nie zająknął się, że ktoś taki jest.’ – prof. Łukasz Niesiołowski-Spano

Ciekawe stwierdzenie, ale czy prawdziwe?

Zacznijmy może od Starego Testamentu, który już w pierwszej swej księdze zapowiada przyjście Mesjasza, Jezusa Chrystusa, który narodzi z dziewicy, a przez swoją śmierć na krzyżu, pokona diabła i wyzwoli wierzących w Jego imię z grzechu, śmierci i wiecznego potępienia.

„I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.” (Rdz 3:15)

Potwierdzenie tego mamy w kolejnej księdze Izajasza, gdzie prorok prorokuje o narodzinach Chrystusa, który jako Bóg przyoblecze się w ciało człowieka.

„Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Immanuel.” (Iz 7:14)

„Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju” (Iz 9:5)

Kolejne proroctwo o Chrystusie, które zostanie wzgardzony, opuszczony, torturowany, a w końcu ukrzyżowany, w nasze miejsce, aby swą krwią zmazać nasze wszystkie grzechy i odkupić nas od gniewu Bożego, który spadnie na wszystkich odrzucających łaskę i miłość Ojca, ukazaną w uczynkach i doskonałej i złożonej raz na zawsze ofierze Jego Syna.

‚Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl i jako korzeń z suchej ziemi. Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać. (3) Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego. (4) Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. (5) Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. (6) Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich. (7) Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.’ (Iz 53)

Mniej więcej 800 lat przed narodzinami Jezusa, prorok Micheasz zapowiada Jego narodziny w Betlejemie podkreślają, że jako Bóg istniał zawsze.

„Ale ty, Betlejemie Efrata, najmniejszy z okręgów judzkich, z ciebie mi wyjdzie ten, który będzie władcą Izraela. Początki jego od prawieku, od dni zamierzchłych” (Micheasza 5:1)

A czy Daniel wiedział coś na temat Jezusa, skoro nazywa Go, w przytoczonym poniżej fragmencie Synem Człowieczym – zwrotem, który był rozpoznawalny przez Żydów, jako odnoszącym się do Mesjasza i zapowiadającym, że doprawdy będzie On człowiekiem? Proroctwo się spełniło, gdyż Jezus przyszedł jako człowiek, będąc w tym samym czasie Bogiem (J 1:1,14) Księga Daniela została napisana koło 530 BCE, więc długo przez pojawieniem się na ziemi Syna Bożego. Stawiam więc pytanie, czy starożytni wiedzieli coś o Chrystusie, czy jednak nawet nie zająknęli się o Nim, jak twierdzi sceptyk profesor?

„I widziałem w widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim. I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki, Jego władza – władzą wieczną, niezmienną, jego królestwo – niezniszczalne” (Daniel 7:13-14)

Kolejny bardzo wyrazisty przykład tego, że profesor Niesiołowski głosi nieprawdę, albo z ignorancji faktów, lub też celowo, by zwieść ludzi i utrzymać ich w ich niewierze, jest Psalm 22, który Dawid napisał około 1000 lat przed przyjściem Jezusa na ziemię, a szczegóły i detale tego proroctwa odnośnie przyszłego ukrzyżowania Mesjasza wprawiają niektórych sceptyków w zakłopotanie, więc czasami chcą wierzyć mylnie, że został on już napisany po ukrzyżowaniu. Wiele odniesień do tego Psalmu znajdujemy w Mateusza 27.

„Siła moja wyschła jak skorupa, A język mój przylgnął do podniebienia mego I położyłeś mnie w prochu śmierci. Oto psy otoczyły mnie, Osaczyła mnie gromada złośników, Przebodli ręce i nogi moje. Mogę policzyć wszystkie kości moje… Oni przyglądają się, sycą się mym widokiem. Między siebie dzielą szaty moje I o suknię moją los rzucają.” (Ps 22:16-19)

To tylko kilka przykładów ze Starego Testamentu, a jest ich znacznie więcej, który od samego swego początku aż do ostatniej księgi głośno naucza i prorokuje o Jezusie Chrystusie, który jest fundamentem i centrum całego Pisma Świętego, a które wskazują, jak bardzo prof. Łukasz Niesiołowski się myli mówiąc, że to w Nowym Testamencie uformowała się tradycja o Jezusie, pomijając przy tym błędnie cały ST, który temu poglądowi wyraźnie przeczy, jak i temu, że nikt w starożytności o Chrystusie nie wiedział, lub przynajmniej nie zająknął się.

Zawsze się zastanawiam (choć znam odpowiedź na to pytanie), dlaczego Ewangelia tak bardzo parzy sceptyków i ateistów, że uważają ją za mało istotne historyczne źródło, lub po prostu niewiarygodne, kiedy w tym samym czasie przyjmują bez problemu inne starożytne źródła i np. wierzą i nie kwestionują istnienia Aleksandra Wielkiego, kiedy najlepsze źródła o nim, wraz z jego biografią, datowane są na 400 lat po jego śmierci? I na to zwraca uwagę uczony Nowego Testamentu Gary Habermas, który podkreśla fakt, że Ewangelia została napisana przez naocznych świadków, którzy byli bardzo blisko opisywanych wydarzeń, co znacznie ją uwiarygodnia i daje przewagę na innymi starożytnymi tekstami, jednak niewierzący ją odrzucają, gdyż jest to Słowo Boże, do którego nie chcą się stosować, lecz żyć wedle swoich własnych prawd.

„Trudno jest poznać i docenić, jak wczesny jest ten materiał, dopóki nie pracowałeś nad pisarzami grecko-rzymskimi z tego okresu. Na przykład, najlepsze materiały o Aleksandrze Wielkim, które mamy, datowane są na ponad 400 lat po jego śmierci! 400 lat! Ale nikt nie mówi o tym, jak niewiele możemy wiedzieć o Aleksandrze. A następnie jeden z najlepszych rzymskich historyków, Liwiusz, donosi o rzeczach, które rzekomo miały miejsce setki lat przed jego czasem. Natomiast Paweł zapisuje listę wydarzeń, w których brał udział w zaledwie pięć lat po tym wydarzeniu. Następnie, inni mieli to przed Pawłem, a oni byli jeszcze bliżej wydarzeń niż sam Paweł! Tak więc ogromnie zmniejszyliśmy tę lukę, tak blisko, że tej luki tak naprawdę nie ma!” Gary Habermas

Warto teraz może przejść do źródeł świeckich, które mówią o Chrystusie, a które również pokażą nam, jak bardzo twierdzenie Niesiołowskiego jest nieprawdziwe. To nie wszystkie, ale kilka z nich:

Pierwsze pochodzi od Publiusza Korneliusza Tacyta (55-120). Był rzymskim senatorem i historykiem, który napisał kilka ważnych dzieł, w tym jeden znany jako ‚Roczniki’. W tej pracy opowiada o chrześcijanach w Rzymie i stwierdza: „Christus, założyciel imienia [chrześcijanin], został skazany na śmierć przez Poncjusza Piłata, prokuratora Judei za panowania Tyberiusza” (15.44) (liczby na końcu każdego cytatu wskazują, gdzie można to znaleźć w tej pracy.)

Drugie pochodzi od Swetoniusza (69 – zmarł jakiś czas po 122), rzymski historyk i sekretarz cesarza Hadriana (rządzony w latach 117-138). W swojej książce „Żywoty dwunastu cezarów” napisał o cesarzu Klaudiuszu: „Gdy Żydzi robili ciągłe zamieszki za namową Chrestusa, wyrzucił ich z Rzymu”. (25.4) To odniesienie ze Swetoniusza może pasować do incydentu, w którym cesarz wydalił Żydów, co znalazło się w Dziejach Apostolskich 18: 2: „Tam natknął się na pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który świeżo przybył z Italii, i na Pryscyllę, żonę jego, dlatego że Klaudiusz zarządził, aby wszyscy Żydzi opuścili Rzym, i zbliżył się do nich;” Należy zauważyć, że niektórzy uważają, że Chrestus nie odnosi się do Jezusa Chrystusa, ale do osoby nazwanej „Chrestus”. Jednak werset z Dziejów Apostolskich dawałby wiarygodność odniesienia Swetoniusza do Żydów, którzy stali się chrześcijanami.

Trzecie odniesienie do Jezusa pochodzi od Flawiusza jest krótkie i pochodzi także ze starożytności [a większość uczonych uważa, że jest to autentyczne]: „[Festus] zebrał radę sędziów i przyprowadził przed nią brata Jezusa, tak zwanego Chrystusa, którego imię było Jakub wraz z kilkoma innymi, i oskarżając ich o łamanie prawa, wydał ich na ukamienowanie. ” (20.9.1)

Ostatnia pozycja, którą przywołam, to Juliusz Afrykańczyk, który cytuje historyka Tallusa mówiąc o ciemności, która nastąpiła po ukrzyżowaniu Chrystusa (Chronographia 18:1) oraz Pliniusz Młodszy, w Liście 10,96 mówi o nabożeństwach uwielbiających pierwszych chrześcijan, którzy czcili Chrystusa jako Boga i postępowali w zgodzie z zasadami etyki. Pliniusz wspominał też o ucztach miłości agape oraz Wieczerzy Pańskiej.

Na koniec chciałbym przytoczyć zacytować słowa agnostyka, nie będącego sługą Chrystusa, ale bardzo znanego profesora, badacza i krytyka Nowego Testamentu Barta Ehrmana z jego książki „Did Jesus Exist?”

„Jaki jest konsensus naukowców co do historycznego Jezusa?

‚Pomimo ogromnej rozpiętości opinii, istnieje kilka punktów, co do których praktycznie wszyscy badacze starożytności są zgodni. Jezus był Żydem, znanym jako kaznodzieja i nauczyciel, który został ukrzyżowany (rzymska forma egzekucji) w Jerozolimie za panowania rzymskiego cesarza Tyberiusza, kiedy namiestnikiem Judei był Poncjusz Piłat’

Jak poważnie traktuje się mistycyzm w akademii?

‚Można śmiało powiedzieć, że mistycy jako grupa i jednostki nie są traktowani poważnie przez zdecydowaną większość uczonych zajmujących się Nowym Testamentem, wczesnym chrześcijaństwem, historią starożytną i teologią’

‚Pomysł, że Jezus nie istniał, jest pojęciem nowoczesnym. Ta idea nie ma starożytnych precedensów. Została wymyślona w XVIII wieku. Równie dobrze można by go nazwać nowoczesnym mitem, mitem mitycznego Jezusa’

A także jeszcze tą wypowiedź:

„Czy Juliusz Cezar istniał? Czy Cyceron istniał? Czy istniał Sokrates, Arystoteles albo Marek Antoniusz? Prawie nikt nie kwestionuje tego, że ci ludzie istnieli, dlaczego więc jest tyle kontrowersji wokół pytania, ‚Czy istniał Jezus?’. Mogę was zapewnić jako historyk, że cokolwiek innego mógłbyś o Jezusie powiedzieć, to On na pewno istniał. Nie musisz wierzyć, że Jezus był Synem Bożym, aby zaakceptować fakty historyczne. Niektórzy, którzy twierdzą, że Jezus był mitem, argumentują, że został wymyślony wspólnie z szeregiem bóstw z mitologii pogańskiej, którzy również umarli i zmartwychwstali – w mojej książce pokazuję, dlaczego to również nie może być prawdą. Dowód za historycznym Jezusem, jak i w przypadku Piłata oraz Józefa Flawiusza jest ogromny, kiedy popatrzymy przez obiektywną lupę historyka.”

Podsumowując. Uważam, że wobec materiałów nam dostępnych, wypowiedź profesora Łukasza Niesiołowskiego-Spano, zacytowana na początku komentarza jest pozbawiona podstaw, a tym samym kłamliwą, która wynika, albo z uprzedzenia, albo z braku wystarczającej wiedzy, albo też po prostu z chęci utwierdzenia się w swej niewierze w Mesjasza, Boga Jezusa Chrystusa oraz umocnienia innych niewierzących w ich niewierze, a jeśli to możliwe, zasiana zwątpienia pośród owiec Chrystusa i doprowadzenia ich do odejścia od nauki ewangelii.

Pamiętajmy, że Słowo Boże nas ostrzega: „Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat” (1J 4:1)

A sam Chrystus ostrzegł tych, którzy nie chcą skorzystać z Jego łaski, miłości i sprawiedliwości słowami:

„Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach.” (J 8:24), a zarazem nakazał „Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii.” (Mk 1:15)

Ci, którzy są tu wierzącym niech umacniają się w mocy Bożej i pamiętają na słowa Pisma:

– „Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej” (1 P 3:15)

Drogi sceptyku, ateisto czy niewierzący, Chrystus Bóg jest naszą jedyną nadzieją, tylko On może przebaczyć nasze wszystkie grzechy, zaprowadzić do Ojca w niebie i zachować od gniewu Bożego, który spadnie na wszystkich odrzucających uczynki i ofiarę Jego Syna, Jezusa Chrystusa. A ponieważ ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ możemy być wyłącznie uratowani i ‚usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rz 3:22-24)

Nie wstydź się ewangelii, przyjdź do Jezus już teraz!

„Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.” (Rz 1:16-17)

Czy ‚Jeśli Bóg jest wszystkowiedzący, to jakąż nudą jest jego egzystencja!’?

Rafał Betlejewski: ‚Jeśli Bóg jest wszystkowiedzący, to jakąż nudą jest jego egzystencja!’

***************************************************************************************************

To bardzo ciekawe, że ludzie, którzy jak Rafał nie wierzą w istnienie Boga, jednak tak wiele czasu Mu poświęcają…Nie czynią tego w kontekście Mikołaja, krasnoludków czy jednorożców, dlaczego? Gdyż dobrze wiedzą, że te postacie nie istnieją, jednak co innego z Bogiem, gdyż każdy człowiek zdaje sobie sprawę z istnienia Boga, lecz w większości, jak on, tłumią tę prawdę w sobie i ustawicznie starają się w swym sumieniu ją zagłuszyć, tym co mówią, słuchają, robią, piszą lub czytają.

A Pismo to potwierdza:

„Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi.” Rz 1:18-22)

Skoro Boga nie ma, to jak może być Jego egzystencja nudną?

Nie sceptyku, Boża egzystencja jest bardzo fascynująca i nie ma w niej miejsca na nudę, gdyż Bóg jest doskonały i Jego egzystencjia również, stąd nie ma braków.

„Droga Boża jest doskonała, Słowo Pańskie jest wypróbowane. Jest tarczą wszystkim, którzy w nim ufają.” (Ps 80:31)

Poza tym nasz Bóg oprócz tego, że ‚podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy’ (Hbr 1:3) jest zajęty, jeśli można tak powiedzieć, dwoma grupami ludzi:

– swoimi dziećmi, które pilnuje i strzeże, aby doprowadzić je do zbawienia na ich drogach, które czasami bywają wyboiste, trudne i naznaczone prześladowaniami:

‚Pieśń pielgrzymek. Oczy moje wznoszę ku górom: Skąd nadejdzie mi pomoc? Pomoc moja jest od Pana, Który uczynił niebo i ziemię. Niechaj nie da się potknąć twej nodze, Niech nie drzemie stróż twój. Oto nie drzemie Ani nie zasypia stróż Izraela. Pan stróżem twoim, Pan cieniem twoim po prawicy twojej. Słońce nie będzie cię razić za dnia Ani księżyc w nocy. Pan strzec cię będzie od wszelkiego zła, Strzec będzie duszy twojej. Pan strzec będzie wyjścia i wejścia twego, Teraz i na wieki.’ (Ps 121)

– oraz o tymi, jak autor tego pozbawionego biblijnych podstaw hasła, którzy gardzą Jego miłością, łaską i sprawiedliwością, odrzucając w swym buncie i pysze ofiarę oraz uczynki Jego Syna, Jezusa Chrystusa, choć wykazuje cierpliwość wobec nich, w końcu zatwardza ich serce wedle ich życzenia i wydaje ich na pastwę wypaczonego umysłu:

‚A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi;…oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci, nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią.’ (Rz 1:28,32)

Bóg jest wszystkowiedzący, jakąż cudowną dla nas jest Jego egzystencja!