Ateizm jest jak fala w oceanie

„To więc mówię i zaklinam na Pana, abyście już więcej nie postępowali, jak poganie postępują w próżności umysłu swego, mający przyćmiony umysł i dalecy od życia Bożego przez nieświadomość, która jest w nich, przez zatwardziałość serca ich,” (Ef 4:17-18)

„Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;” (Kol 2:8)

„Dla jednych, którzy mają wątpliwości, miejcie litość, wyrywając ich z ognia, ratujcie ich; dla drugich miejcie litość połączoną z obawą, mając odrazę nawet do szaty skalanej przez ciało.” (Jud 1:22-23)

Modlitwa za zmarłych nie ma sensu!

‚niech nie znajdzie się u ciebie…wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą’ (Pwt 18:10-13)

Katolik powie, że ci, którzy umarli są w Chrystusie są żywi w Panu i to prawda, więc nie potrzebują naszej modlitwy za swe dusze, a ci, którzy odeszli bez pojednania z Bogiem, nie mogą zmienić swego wiecznego potępienia, gdyż za życia wzgardzili łaską Chrystusa, więc i my im nie możemy pomóc.

Mimo, że Pismo nigdzie nie nakazuje, ani nie naucza na temat modlitwy za zmarłych, a wręcz jest jej przeciwne, to jednak jest to bardzo popularny rodzaj modlitwy w katolicyzmie, szczególnie w obecnym okresie. Czasami usprawiedliwiając ją mówią, że nie modlą się ‚do’, lecz ‚za’ zmarłych.

Nie ma jednak znaczenia czy ZA czy DO, gdyż jedna i druga forma jest łamaniem Bożych przykazań, które nakazują się nam modlić wyłącznie do Boga. Czyż Chrystus nie nauczał: ‚Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie’ (Mt 6:6)

Modlitwa za zmarłych jest niebiblijna, gdyż jest sprzeczna z jej nauką, dlatego ani Jezus, ani przez apostołowie jej nie praktykowali, a jej nie nauczali. Przecież gdyby modlitwa za zmarłych podobała się Bogu, to Chrystus na pewno by o niej wspomniał i zachęcił do niej swoich uczniów choćby po śmierci Jana Chrzciciela, którego Herod Antypas kazał ściąć, a o którym sam Jezus powiedział: „Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11:11) Również apostołowie, gdyby modlitwa za zmarłych była właściwa, to przystąpili by do niej i nakazaliby ją innym wierzącym podczas głoszenia ewangelii, choćby po ukamieniowaniu Szczepana, który był mężem pełny wiary i Ducha Świętego (Dz 6:5). Nic takiego jednak nie miało miejsca, gdyż ‚postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd’ (Hbr 9:27) Dlatego jeśli za życia człowiek nie wyzna swoimi ustami, że ‚Jezus jest Panem, i nie uwierz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych’ (Rz 10:9), to po śmierci nie ma już dla niego ratunku i możliwości uzyskania zbawienia oraz pokoju duszy, ale sprawiedliwy sąd, gniew Boży i piekło za odrzucenie łaski, miłosierdzia i usprawiedliwienia w Chrystusie Jezusie ofiarowanego nam darmo, lecz nie z naszych uczynków, ale z wiary, bo ‚Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście…przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;” (Ef 2:4,5,8)

Inni powołują się na Ojców Kościoła, ale to nie oznacza to, że ich teksty są one zgodne z naukę ewangelii, gdyż to ona jest natchnione, a nie te źródła, więc oczywistym jest czemu mamy ufać i na czym opierać swoją wiarę oraz praktykę: ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tm 3:16-17)

Ojcowie kościoła to ważna wiedza, jednak należy pamiętać ponownie, że to byli tylko omylni ludzie ich teksty, nie były na równi z natchnionymi Ewangeliami czy listami apostołów, stąd nie można ich traktować jako niemylne i pozbawione błędów Słowo Boże.

To gdzie spędzimy wieczność, jest determinowane w tym życiu i po śmierci nie można tego zmienić, co pokazują słowa Jezusa: ‚Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach’ (J 8:24) Niesprawiedliwi nie mogą po śmierci z miejsca przebywania niesprawiedliwych przejść do miejsca sprawiedliwych ‚I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.’ (Łk 16:26) Po śmierci jest sąd, potępienie dla niegodziwych i nagroda dla sprawiedliwych w Chrystusie ‚A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd’ (Hbr 9:27)

Chrystus płakał przy grobie Łazarza, ale nie modlił się za niego. Dawid do czasu kiedy jego syn był żywy, modlił się gorliwie za jego niego, ale gdy umarł, natychmiast przestał, bo wiedział, że nic już nie może uczynić dla niego. I takich przykładów jest więcej, o których wspominałem wcześniej. Nikt w Piśmie nie modli się za zmarłych, lecz zawsze za tych, którzy są żywi i nigdzie w Słowie nie ma nakazu modlitwy za tych, którzy odeszli, ale jest za tych, którzy wciąż chodzą po tej ziemi, dlatego radujmy się, że możemy uwierzyć w Chrystusa i dzięki temu być pewnymi zbawienia oraz życia wiecznego, a tym samym głosić innym tę dobrą nowinę, że w Jezusie jest życie wieczne i każdy, kto w niego uwierzy w oparciu o ewangelię, będzie zbawiony.

‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rz 19:9)

Taką wiarę i deklarację mogą uczynić tylko żywi. Nie oszukujmy ludzi fałszywą nadzieją, że po śmierci jets dla nich szansa, bo jej nie ma! Zbawienie jest tu i teraz, a po śmierci sąd.

‚Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia’ (2 Kor 6:2)

‚Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;’ (J 12:48)

‚Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?’ (J 11:25-26)

‚Czy Biblia zmieniała się z biegiem czasu?’

‚Czy Biblia zmieniała się z biegiem czasu?’ -J. Warner Wallace (Detektyw z wydziału zabójstw/chrześcijański apologeta)

„Czy sądzimy, że uległy one (Ewangelie) zmianie na przestrzeni czasu?

Jeśli z biegiem czasu ktoś zmieni swoją wersję, istnieje dobry powód, aby sądzić, że nie mówi prawdy. Skąd wiemy, że narracje, narracje ewangelii nie uległy zmianie z biegiem czasu, nawet jeśli zostały napisane wcześnie? Cóż, masz jakąś wczesną relację, ale skąd mam wiedzieć, że relacja, którą mam dzisiaj w mojej Biblii, nie uległa zmianie od momentu w którym została napisana. Pozwólcie, że przedstawię wam analogię do tej sytuacji. Załóżmy, że mam dowód, który znajduję na miejscu zbrodni, a 30 lat później przedstawiam go przed sądem i mówię: „Hej, wiesz co? To właśnie odkryto na miejscu zbrodni i ten dowód można bezpośrednio przypisać mojemu oskarżonemu. To dowód, że oskarżony był na miejscu zbrodni. Czy ktoś nie mógłby powiedzieć: ‚Chwileczkę, skąd mam wiedzieć, że to naprawdę tam było 30 lat temu? Z tego, co wiem, umieściłeś to na liście dowodów dziesięć lat po tym, jak ktoś wszedł do pokoju budynku, wyciągnął torbę, włożył ten dowód do torby i odłożył ją z powrotem do pokoju nieruchomości i teraz mam zły dowód w sprawie. Tego nigdy nie było na miejscu zbrodni, więc nie każ mi to wierzyć”. Czy coś podobnego nie mogło przydarzyć się opowieści o Jezusie? Ach, masz jakąś Ewangelię, która została napisana dawno temu. Może Jezus był wtedy znacznie prostszy, był wtedy po prostu głoszącym rabinem. Kimś, kto nauczał dobrych prawd moralnych. Nigdy nie chodził po wodzie, nigdy nie powstał z grobu, nie narodził się z dziewicy, wszystkie te szczegóły zostały dodane w ciągu lat, aż prosta historia Jezusa z Nazaretu stała się cudowną historią Chrystusa chrześcijaństwa. Skąd mam wiedzieć, że ta historia nie uległa zmianie z biegiem czasu?

Cóż, wróćmy i porozmawiajmy o zasadzie, której jeszcze nie omówiliśmy. To jedna z 10 zasad, które przedstawiliśmy wcześniej, nazywa się to ‚łańcuchem dowodowym’.

Jeśli mamy miejsce zbrodni sprzed 30 lat, moglibyśmy po prostu zapytać, czy był na miejscu zbrodni 30 lat temu detektyw lub funkcjonariusz, który może widział ten dowód i sfotografował go aparatem Polaroid, może napisał raport uzupełniający w którym opisał, że był na miejscu zdarzenia. Aha, to by nam pomogło prawda, bo przekaże komuś ten dowód, jeśli sprawdzi go w nieruchomości, napisze raport i porozmawia o tym, jak go otrzymał, jak wyglądał, skąd się wziął. Może da to mojemu tacie, który w tamtych czasach pracował nad starymi sprawami. Mój tata też był detektywem z wydziału zabójstw, może mój tata to od niego dostał i sam zrobił tego zdjęcie Polaroid lub opisał w swoim raporcie, jak ten dowód wtedy wyglądał. Przynosi to do laboratorium kryminalistycznego, piszą raport, potem przynoszą z powrotem do naszego pokoju i piszą raport, a potem odbieram to z pokoju i ja piszę raport. Cóż, teraz mam zdjęcie za zdjęciem, raport za raportem, opisujący ten dowód na przestrzeni czasu, łączący go z przeszłości z teraźniejszością, a każda osoba, która opisuje ten dowód, jest jak ogniwo w łańcuchu i dlatego nazywamy to ‚łańcuchem dowodów’ i jeśli potrafisz wykazać przed ławą przysięgłych, że jesteś w stanie pokazać każde ogniwo w łańcuchu, że się nie zmieniło, ogniwo do ogniwa, masz dobry powód, aby wierzyć, że twoje dowody nie zostały naruszone. Czy istnieje Nowo Testamentowy łańcuch dowodów? Tak, jest w rzeczywistości, na przykład Jan, napisał ewangelię. No tak, ale skąd wiesz, że Ewangelia Jana, którą masz dzisiaj w swojej Biblii, nie jest zmieniona w stosunku do oryginalnej Ewangelii Jana? A kim są kolejni funkcjonariusze w łańcuchu dowodów, którym ją przekazał? Przekazał ją trzem swoim uczniom. Troje osobistych uczniów Jana, którzy siedzieli u jego stóp i słuchali wszystkiego, co Jan mówił o Jezusie. Ignacy Antiocheński, Polikarp, Papiasz – ci uczniowie Jana zapisali to, co Jan im powiedział.

No tak, ale jak moglibyśmy uzyskać dobry dostęp? Okazuje się, że masz szczęście, oni zostali lokalnymi przywódcami w kościele. W rzeczywistości wielkimi przywódcami w kościele, którzy pisali listy do lokalnych zborów. Te listy istnieją do dziś. Możemy spojrzeć na te listy żeby zobaczyć, co opisują o Jezusie, co Jan im powiedział o Jezusie. Istnieje jeszcze siedem listów od Ignacego, jeden od Polikarpa, napisany do lokalnych zborów, moglibyśmy je sprawdzić. Moglibyśmy spojrzeć i zobaczyć, czy Jezus jest uproszczony w tych listach. On nie jest boski, prawda? Nie narodził się z dziewicy, nie powstał z martwych? Czy są tam te elementy, jak również ta cała boska natura Jezusa, która została wcześniej opisana przez ludzi, którzy osobiście słuchali Jana? I okazuje się, że istnieje kolejne ogniwo w łańcuchu – Ireneusz, który jest uczniem Ignacego oraz Polikarpa i możesz spojrzeć na jego pisma, aby zobaczyć, czego nauczył się od swoich mistrzów. I on też miał ucznia Hipolita. Hipolit jest uczniem Ireneusza. Możesz popatrzeć na Hipolita, aby dowiedzieć się czego nauczał Ireneusz. Podążasz tutaj za moim tokiem myślenia?

Posiadamy łańcuch dowodów i moglibyśmy chodzić od oficera do oficera, od nauczyciela do ucznia, od nauczyciela do ucznia, aby zobaczyć, czy historia Jezusa zmienia się z biegiem czasu. Czy zdajesz sobie sprawę, że zanim dotrzemy do Ireneusza, Ireneusz wymienia 24 z księgi Nowego Testamentu z których korzysta ze swoim uczniem Hipolitem? Nie pozwól nikomu powiedzieć, że ewangelie i księgi Nowego Testamentu zostały sklecone podczas jakiegoś soboru we wczesnym Kościele w IV wieku. Nie, w rzeczywistości były natychmiast cytowane przez pierwszych uczniów naocznych świadków. Były wymieniane setki lat przed soborami kościelnymi, sobory nie tworzyły kanonu, po prostu potwierdziły kanon, który jest już w użyciu i jest już cytowany w łańcuchu dowodów.

Przedstawiłem w mej książce ‚Cold Case Christian’ trzy różne łańcuchy dowodów – od Jana, od Pawła i od Piotra, w trzech zupełnie różnych regionach imperium: w Rzymie, w Azji Mniejszej i w Afryce Północnej, co zdumiewające, łańcuch dowodów pokazuje w kółko to samo, gdybyście zgubili każdą księgę kanoniczną jaką mamy dzisiaj lub jeśli każda księga Biblii zostałaby utracona, a jedyne, co miałbyś, to dokumenty napisane przez pierwsze ogniwa łańcuchów zaraz po naocznych świadkach, historia Jezusa została opowiedziana na początku historii, często się powtarzała i nigdy się nie zmienia, z biegiem czasu pozostaje taka sama.

Chcę teraz wrócić na chwilę na coś, o czym rozmawialiśmy wcześniej podczas jednej z wcześniejszych sesji. Twierdzenie sceptyków, w tym Barta Ehrmana, które brzmi ‚Hej, nie można ufać przeczuciom tego, co mówi ewangelia’, ponieważ znalazł wariacje, pojedyncze słowo zazwyczaj, różnice między najstarszymi dokumentami. Przeprowadźmy przez chwilę mały eksperyment myślowy w tej kwestii, ponieważ tak naprawdę mówimy o tym, czy coś uległo zmianie na przestrzeni czasu, czy nie, i wydaje się, że niektóre dokumenty w miarę upływu czasu zawierają małe modyfikacje, ale wiemy, jak mówiłem wcześniej, jak usunąć te modyfikacje, aby wrócić do

prawdy…Przeprowadźmy eksperyment myślowy, aby ustalić, czy możemy ustalić, że wiarygodność Biblii jest w rzeczywistości pewna.

Wyobraź sobie, że usunąłem, gdybyś podał mi każde miejsce, w którym znalazłeś wariant, każdy werset Pisma Świętego, w którym znalazłeś wariant, nie byłby to każdy werset, ale zdarzałoby się to bardzo często. Co jeśli miałbym ci to przyznać, że pozwoliłbym ci, czysto teoretycznie, nie tylko usunąć wariant, usunąć słowo, ale usuń całą linijkę, w której istniał ten wariant. Usuń go, tylko ze względu na argument. Nie, zróbmy coś lepszego niż to, usuń co czwartą linijkę Pisma Świętego, dla przykładu, ok? Usuń co czwartą linijkę. A może jeszcze lepiej, usuń co drugi werset. Więc sceptykowi, który wysuwa takie twierdzenie mówię, usuń co drugi werset, który wybierzesz, parzysty lub nieparzysty, po prostu to usuń go, nie możesz temu ufać, usuń to. Zrób to teraz i spójrzmy, co nam zostało .

Czy myślisz, że usuwając co drugi werset, a żaden sceptyk nie pomyśli, że jest tak źle, że należy usunąć co drugi werset i nie można mu ufać, ale nawet jeśli tak myślałeś i go usuniesz, czy faktycznie stracisz narrację? Czy naprawdę tracisz twierdzenia o prawdzie chrześcijaństwa? Usuwając co drugi werset, właściwie nie zrobiłby tego, dlatego mówię, że jeśli usuniesz co drugi werset ewangelii, usuniesz niektóre wersety z Jana, usuniesz wersety z Łukasza, Marka i Mateusza, cokolwiek wyjąłeś z Łukasza, to jest duża szansa, że równoległa relacja u Marka lub Mateusza ponownie wstawi dane, które właśnie usunąłeś z Łukasza. Te ewangelie opisują te same wydarzenia, więc jest duża szansa, że cokolwiek wyciągniesz z jednej Ewangelii, to wróci równie wiarygodne z powrotem z innej Ewangelii, więc duża część tej narracji powróci, a wtedy, jeśli to zrobisz, a weźmiesz wczesnego Ojca Kościoła, o którym właśnie mówimy lub tych pierwszych ludzi w łańcuchu dowodów i to co oni napisali o tym, czego się nauczyli od naocznych świadków i kiedy włożysz te dane z powrotem do Ewangelii, to nigdy nie pozbędziesz się historii o Jezusie.

Mógłbyś wyjąć połowę całego Nowego Testamentu i nadal miałbyś więcej niż wystarczający powód, aby wierzyć twierdzeniom zawartym w Ewangeliach, ponieważ albo zostaną one ponownie odnalezione w innych relacjach równoległych, albo masz jeszcze wystarczająco dużo danych w relacji, żeby wiedzieć, że to prawda, więc cały ten pomysł, że w jakiś sposób identyfikacja wariantów pomiędzy rękopisami powinna wzbudzić wątpliwości co do tego, co mówią, wydaje się śmieszny, zwłaszcza jeśli jestem skłonny przyznać, że możesz usunąć co drugi werset, a i to nawet nie pozbędziesz się historii Jezusa. Masz dobry powód wierzyć, że historia Jezusa została rzetelnie zarejestrowana, więc wiesz wystarczająco dużo, aby podjąć decyzję co do prawdy.”

Halloween czyli zabawa dla dzieci?

Czy Halloween to tylko dobra i niewinna zabawa dla dzieci i dorosłych? Nie sądzę.

Mamy celebrować życie, a życiem jest Chrystus, który jest święty i my również mamy być święci!

‚nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie’ (Ef 5:11)

„wszak i szatan przybiera postać anioła światłości” (2 Kor 11:14)

Czy Jezus nie uczył, aby nie sądzić innych?

Bez osądzania tego co jest dobre, a co złe wpadamy w pułapkę, która może nas doprowadzić do upadku, a nawet śmierci. Wystarczy spojrzeć na przykład rodzica, który będąc kochającym ojcem czy matką, osądza wszystko co podaje swemu dziecku, aby chronić go przed niebezpiecznymi rzeczami, które nieświadomi może połknąć czy spożyć, robiąc sobie przy tym krzywdę.

Czy nie tak samo ma być w kwestii duchowej? Naszym zadaniem jest osądzać czy sądzić wszystko co jest związane z naszą wiarą i posłuszeństwem ewangelii, tak abyśmy mogli w tym naśladować naszego Pana Chrystusa, czyli czynić to w łasce, miłości i sprawiedliwości z uwagi na umiłowanie prawdy Słowa, która jedynie może nas zbawić i zachować od zwiedzenia prowadzącego do potępienia.

Jednak, aby osądzić prawidłowo, jesteśmy zobowiązani znać naukę Słowa Bożego, dlatego każdy z nas musi być nakarmiony tym pokarmem każdego dnia, gdyż ‚Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych’ (Ewangelia Mateusza 4:4)

Nie dajmy się zepchnąć poprawności politycznej na manowce, bo ona zabrania powiedzieć, że coś jest grzeszne, albo złe, gdyż według niej, tolerancja znaczy tolerowanie wszystkiego co komuś sprawia przyjemność, nawet jeśli łamie to przykazania Boże, jednak jest to przyjmowanie światowego standardu, który jest odmienny od ewangelii Chrystusa, która jest mocą Bożą, ku zbawieniu każdego, kto wierzy. Miłość, znaczy mówienie prawdy, a prawdą jest Jezus Chrystus, bez którego nikt nie trafi do nieba.

Wybieranie fragmentów z Pisma – argument ateistów.

Poniższy tekst, jest fragmentem kazania pastora Voddiego Baucham, w którym odniósł się do powszechnego roszczenia nie wierzących, że chrześcijanie wybierają i przebierają w Biblii, by wybrać fragmenty, które akceptują i im pasują, a niewygodne odrzucają, a głównie dotyczy to Starego Testamentu, który jak wiemy, jest najczęściej używany przeciwko nam, gdyż wiele w nim fragmentów trudnych, ale i zupełnie nie zrozumianych przez ateistów czy sceptyków.

W wideo z którego tłumaczyłem poniższy tekst, została użyta wypowiedź jakieś dziewczyny z TikToka, którą odznaczę w nim jako TT, dla jasności.

„(V.B.) Problem wybierania…

‚(TT) Moja religia mówi, że bycie gejem, bi, trans lub lesbijką jest grzechem.

– Twoja religia również mówi, że uprawianie seksu podczas okresu jest grzechem. (Kpł 18:19)

Jak możesz to zignorować?

– Twoja religia też mówi, że jedzenie bekonu jest grzechem. (Kpł 11:7) Dlaczego to ignorujesz?

– Twoja religia również mówi, że jedzenie homara jest grzechem. (Kpł 11:9)

– Obcinanie boków włosów to grzech. (Kpł 19:27))

– Noszenie ubrań wykonanych z mieszanej tkaniny to grzech. (Kpł 19:19)

– Zrobienie tatuażu to grzech. (Kpł 19:28)

– Mężczyzna przycinający brzegi brody to grzech. (Kpł 19:27)’

(V.B.) Biegacie po Księdze Kapłańskiej i innych miejscach i mówicie o obrzydliwościach, a wtedy wiecie, będziecie jeść skorupiaki i wiecie, i obcinać brzegi swoich bród i zasiewać różne nasiona na swoich polach… czy ktoś to słyszał? Czy ktoś to słyszał?

‚(TT) – Jeśli kobieta w noc poślubną nie będzie dziewicą, należy ją ukamienować. (Pwt 22:20-21)

– A sianie dwóch różnych rodzajów nasion na tym samym pole jest grzechem. (Kpł 19:19) Ale jest to dla ciebie za trudne, więc zdecydowałeś, że Bóg nie miał nic z tego na myśli, miał jedynie na myśli tylko tę część o byciu gejem…

Słuchaj, jeśli masz zamiar siać nienawiść do innych, cytując im Biblię, upewnij się, że najpierw sam przestrzegasz całości albo (przekleństwo) zamknij tą (przekleństwo) w całości!’

(V.B.) I teraz większości chrześcijan po prostu zaczyna um, aaa, um…pozwól że ci pomogę. W Biblii są trzy rodzaje praw:

1. Istnieje prawo moralne, które na zawsze obowiązuje wszystkich ludzi, w każdym miejscu i czasie. Mamy to podsumowane w Dziesięciu Przykazaniach.

2. Istnieją także prawa cywilne. Te prawa cywilne były dla narodu Izrael jako narodu na starożytnym Bliskim Wschodzie. Prawa te wygasły wraz z narodem Izraela, ale nadal stanowią zasadę słuszności ogólnej, ponieważ opierają się na tych prawach moralnych.

3. Po trzecie, mieliśmy prawa ceremonialne. Te prawa ceremonialne były prawami, które miały służyć dwóm celom. Po pierwsze: zidentyfikowanie Izraela jako wyjątkowego ludu Bożego, oddającego Mu cześć w wyjątkowy sposób w swoim kontekście, a po drugie, wskazanie osoby i dzieła Chrystusa. Więc kiedy mówisz o przycięciu krawędzi brody, tak naprawdę mówisz o prawie ceremonialnym i o tym, że Izrael nie jest taki jak otaczające go narody. Kiedy mówisz o ich prawach żywieniowych, mówisz o tym, że Izrael nie jest taki jak otaczające go narody. Kiedy mówisz o prawach cywilnych, masz rację, nie jesteśmy nimi związani takimi, jakie są, ale mają one ogólną słuszność, dlatego w naszych własnych prawach odnosimy się do takich rzeczy jak zabójstwo przez zaniedbanie, na temat czego Księga Kapłańska powiedziałby, że jeśli twój wół kogoś ubodzie, jesteś odpowiedzialny za to, co zrobił twój wół. Nie masz wołu, ale masz inne rzeczy, które mogą skrzywdzić ludzi, więc nadal kierowaliśmy się tą samą zasadą, która

opiera się na naszym przestrzeganiu szóstego przykazania, więc powodem dla którego wybieram ze Starego Testamentu jest to:

– Po pierwsze. Autorzy Nowego Testamentu tak robią i uczą mnie, jak to robić.

– Po drugie. Chrystus przyszedł i jesteśmy pod Nowym Przymierzem, jednak On wypełnił całe prawo i istotnie umożliwił mi przestrzeganie prawa moralnego. Prawo moralne nigdzie nie zniknęło, więc nadal jest czymś złym, abyś mnie zamordowała lub żebym zamordował ciebie. Cudzołóstwo nadal jest czymś złym. Kradzież nadal jest zła. Wszystko to pozostaje niezmienione, ponieważ rozumiem, jak napisana jest Biblia i korzystam z niej ostrożnie, a nie wybieram po prostu według tego, co mi się podoba, co jest dokładnym przeciwieństwem tego, co ty robisz, więc mam lepsze pytanie dla ciebie: chciałaś wiedzieć, dlaczego wybieram określone fragmenty Biblii. Mogę ci to wyjaśnić z najdrobniejszymi szczegółami i dotrze to do autorytetu wyższego ode mnie, ale chcę wiedzieć, dlaczego to możesz przebierać w Biblii, a nie wiesz dlaczego, i nie wiesz jak i cokolwiek wybierzesz, jest tym, czego akurat chcesz w tej chwili. Co jest lepsze dla naszego społeczeństwa? Ludzie, którzy decydują, co jest słuszne, na podstawie tego, czego chcą w danej chwili czy ludzie, którzy rozumieją i uznają, że istnieje prawo wyższe od nich samych i którzy poddają się temu prawu?

Odpowiedz mi na to pytanie i wtedy możemy wrócić do naszej dyskusji na temat małżeństw osób tej samej płci.”

Piękne wyjaśnione i obalenie zarzutów tych, którzy nie chcą być posłuszni Bogu, ale szukają zawsze drogi, do usprawiedliwienia swego życia w grzechu i pysze używając do tego nawet Pisma, a przecież jest to miecz obosieczny!

„JEZUS, czyli FAŁSZYWY PROROK” – komenatrz do widea ateisty

Poniższy tekst, jest tym komentarzem, o którym wam wspomniałem w poprzednim tygodniu, a odnosi się do filmu ateisty Łukasza Wybrańczyka pt. „JEZUS, czyli FAŁSZYWY PROROK”. Jest długi, ale po prostu chciałem rzeczowo oraz starannie odpowiedzieć na treść tam zawartą, która niestety zawiera sporo nieprawdy, kłamstw i wykrzywienia ewangelii, a przez to rozsiewa zamęt oraz plewy w serca i umysły ludzi. Mam nadzieję, że będzie to użyteczny kawałek tekstu i dla was.

*****************************************************************************************************

Bóg powiedział: ‚A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem’ (Księga Jeremiasza 29:13)

Jeśli szukasz prawdy i sprawdzasz uważnie te rzeczy, które słyszysz czy oglądasz tu na kanale, czy tak faktycznie się mają, to ten komentarz jest szczególnie dla ciebie.

Zobaczmy więc teraz, czy wybrane przez Łukasza proroctwa są ‚gorsze niż nic’, gdyż moim zdaniem przy uczciwej i biblijnej analizie tekstu i całego kontekstu ‚one dodatkowo pogrążają religię ateizmu, obnażają, że jest ona domem zbudowanym na piasku…do dzieła’!

1 ‚Oślica’ – Łukasz po pierwsze błędnie twierdzi, że ponieważ Jezus znał bardzo dobrze Pisma ST, stąd wiedział co ma zrobić Mesjasz, przez co zaaranżował całą sytuację tak, aby wypełnić te proroctwo. Rzecz oczywista, że Bóg, Jezus Chrystus, znał bardzo dobrze ST, skoro jest Jego autorem całego Pisma, a ‘Całe Pismo przez Boga jest natchnione’ (2 Tm 3:16), a nie tylko jego cześć.

Skoro było one tak łatwe do wypełnienia, to dlaczego nikt inny tego nie zrobił, skoro inni też je znali i mogli zaaranżować sobie całą sytuację i wypełnić to biblijne proroctwo? Czy dowolna osoba mogła sobie zaaranżować wszystko i wsiąść na osiołka, by wjechać do Jerozolimy, a przez to wypełnić proroctwo? Odpowiedź jest prosta, NIE, gdyż tylko Chrystus był Mesjaszem, który wedle Pisma musiał być Hebrajczykiem (Izajasz 9:6) z plemienia Judy (Łk 3:30), urodzonym w Betlejem (Micheasz 5:2) z dziewicy (Izajasz 7:14), prorokiem pokrewnym Mojżeszowi (Powtórzonego Prawa 18). s. 18), kapłanem na wzór Melchizedeka (Psalm 110:4), królem (Izajasz 11:1–4) i synem Dawida (Mateusz 22:42), który cierpiał przed wejściem do Jego chwały (Izajasz 53). Jezus spełnił każdy z tych mesjańskich wymagań, stąd tylko Chrystus mógł być godny usłyszeć to wołanie ludu: ‚A rzesze, które go poprzedzały i które za nim podążały, wołały, mówiąc: Hosanna Synowi Dawidowemu! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim. Hosanna na wysokościach! (Ewangelia Mateusza 21:9)

Spójrzmy teraz na Ewangelie, które zawierają omawiane wydarzenie. Jedna uwaga. Mateusz nie jest kopią Ewangelii Marka i jej autor nie poprawia tekstu Marka jak twierdzi Łukasz, ale przedstawia swoją wersję jako naoczny świadek tego wydarzenia, którym prawdopodobnie był, stąd też tak dokładny opis, różniący się od pozostałych trzech Ewangelii.

‚Po pierwsze, zauważmy, że Marek, Łukasz i Jan nie powiedzieli, że dla Jezusa pozyskano tylko jednego osła lub że tylko jeden osioł udał się z Jezusem do Jerozolimy. Autorzy po prostu wspomnieli o jednym ośle (źrebię). Nigdy nie zaprzeczyli obecności innego osła (matki źrebaka). To, że Marek, Łukasz i Jan wspominają o jednym młodym ośle, nie oznacza, że nie było ich dwóch zwierząt. Jeśli miałeś dwóch przyjaciół o imieniu Joe i Bob, którzy przyszli do Twojego domu w czwartek wieczorem, ale następnego dnia w pracy wspomniałeś współpracownikowi, że Joe był u Ciebie w domu w czwartek wieczorem (i wykluczyłeś Boba z rozmowy z jakiegokolwiek powodu), czy kłamałbyś? Oczywiście nie. Po prostu stwierdziłeś, że Joe był w twoim domu. Podobnie, gdy Marek, Łukasz i Jan stwierdzili, że był obecny osioł, Mateusz jedynie uzupełnił to, co zanotowali pozostali autorzy.” Eric Lynos

Centralnym punktem szyderstwa i twierdzenia przez sceptyka, że ‚Jezus jest najwyraźniej oślim woltyżerem’, jest fragment z Ewangelii Mateusza 21:7, który źle zrozumiany pozwala niewiernym twierdzić, że ‚Jezus ujeżdża dwa osiołki na raz’. Przypatrzmy się temu fragmentowi uważnie i zbadajmy, jak jest na prawdę: „przywiedli oślicę i źrebię i włożyli na nie szaty, i posadzili go na nich”. Po pierwsze, Jezus nie był komikiem czy cyrkowcem, ale Królem, więc usilne próby pokazania tej sceny jako ujeżdżenia przez Niego dwóch osiołków na raz są niedorzeczne. Mateusz mógł mieć na myśli, że Jezus jechał na oślęciu, podczas gdy drugi osioł szedł z nimi. Zamiast powiedzieć: „Posadzili go na jednym ośle, a drugiego zabrał ze sobą”, autor po prostu napisał, że „posadzili go na nich” i tak wjechał do Jerozolimy. Podobny przykład podaje Eric Lynos ‚Gdyby właściciel koni przyszedł do żony i poinformował ją, że właśnie kilka minut temu przywiózł do domu konie z pobliskiego miasteczka, nikt nie zarzuci mu, że dosłownie jechał na obu koniach na raz. Po prostu dawał do zrozumienia żonie, że dosłownie jechał do domu na jednym koniu, podczas gdy drugi kłusował obok niego lub za nim.

Inne możliwe rozwiązanie tego „problemu” jest takie, że Jezus rzeczywiście jeździł na obu osłach, raz na jednym, raz na drugim, ale robił to w różnym czasie. Jakkolwiek nieprawdopodobna może się to wydawać niektórym, nic w proroctwie Zachariasza ani w sprawozdaniach ewangelicznych tego nie zabrania. Być może dla ogiera triumfalna procesja, która rozpoczęła się na południowo-wschodnim zboczu Góry Oliwnej w pobliżu miast Betfage i Bethany (około 1,5 mili od Jerozolimy – Pfeiffer, 1979, s. 197) była zbyt intensywna. Zachariasz prorokował, że Jezus będzie jeździł na oślęciu (9:9), co Jezus uczynił. Mógł też z łatwością przejechać część drogi na matce ogierka.

Biblista i znawca greki A.T. Robertson uważał, że drugie „na nie” (Biblia Gdańska) (gr. αυτων) odnosi się do szat, które uczniowie wkładali na osły, a nie do samych osłów. Komentując Mateusza 21:7, stwierdził: „Odzież narzucona zwierzętom była szatą wierzchnią (himatia), Jezus «zajął miejsce» (epekathisen) na szatach” (1930, 1:167). Sceptycy nie chcą pozwolić na taką interpretację. Krytycy nie dostrzegają jednak tego, że w języku greckim kolejność słów u Mateusza jest inna niż u Marka i Łukasza. Podczas gdy Marek i Łukasz wskazali, że uczniowie włożyli swoje ubrania na osła, w kolejności słów Mateusza czytamy: ‚włożyli ubrania na oślice'”

„Przywiedli oślicę i oślę, i włożyli na nie szaty swoje, i wsadzili go na nie.” (Biblia Gdańska)

„Przyprowadzili oślicę oraz oślę, włożyli na nie swe wierzchnie okrycia, a On na nich usiadł” (EIB)

Kiedy więc Mateusz pisał, że Jezus „siedział na nich”, to jego intencją było, aby jego czytelnicy zrozumieli, że „na nie/ na nich” odnoszą się do szat, a nie do osłów. Skoro szaty uczniów zostały włożone na oba osły (jak wskazał Mateusz), a następnie Jezus wsiadł na oślę, logicznie jest by wywnioskować, że Jezus siedział na szatach (które były na oślęciu), a nie jak sugeruje błędnie Łukasz, że Jezus był najwidoczniej oślim woltyżerem, bo ujeżdżał dwa osiołki na raz! Nic takiego nie miało miejsca, ale ma miejsce przekręcanie biblijnego tekstu, ku podważeniu biblijnego proroctwa i tłumienie prawdy ewangelii.

2 ‚Proroctwo Judaszowe’ – to kolejne proroctwo, które Łukasz wyśmiewa i mówi o nim ‚to w ogóle nie jest proroctwo’. Ale na jakiej podstawie mamy uwierzyć, że jego stwierdzenie jest prawdziwe i słuszne? Czy Pismo nie powinno być raczej tłumaczone Pismem i jego kontekstem, niż ateistycznym uprzedzeniem i pogardą dla ewangelii i prawdy Bożej? Sprawdźmy czy i tu jego argumenty nie wytrzymują konfrontacji z prawdą Słowa Bożego.

Trzeba zaznaczyć, że kiedy czytamy tekst z Zachariasza 11, to faktycznie na pierwszy rzut oka możemy sobie pomyśleć, że nie ma on nic wspólnego z Judaszem, srebrnikami czy wrzuceniem ich do domu Pana, więc nie jest to proroctwo, jednak to tylko pozory.

„Tak rzekł Pan do mnie: Paś owce przeznaczone na rzeź! Ich kupcy zarzynają je bezkarnie, a sprzedający je mówią: Błogosławiony Pan, gdyż wzbogaciłem się! Ich pasterze nie oszczędzają ich! Dlatego też nie będę oszczędzał mieszkańców kraju – mówi Pan – i oto wydam każdego człowieka w ręce jego bliźniego i w ręce jego króla, a oni zrujnują kraj, i nikogo nie wyrwę z ich ręki. Pasłem więc owce przeznaczone na rzeź dla handlarzy owiec.” (Zach 11:4-7)

Zachariasz odegrał rolę pasterza, który pasie ‚owce przeznaczone na rzeź’. Jest to proroczy obraz Izraela odrzucającego Chrystusa, a później doprowadzenia do Jego ukrzyżowania, co doprowadzi do ich upadku w 70 n.e. oraz ich rozproszenia.

„I wziąłem sobie dwie laski: jedną nazwałem „Przychylność”, drugą zaś nazwałem „Jedność”. (7, 10 i 14)

Następnie Zachariasz łamie łaskę ‚Przychylność’, co symbolizuje złamanie przymierza Mojżeszowego i odsunięcie łaski i opatrzności Bożej, co w konsekwencji doprowadzi do ich sądu. Potem to samo czyni z laską ‚Jedność’ czyli przepowiada rozbicie narodu przez Rzymian.

„W jednym miesiącu usunąłem trzech pasterzy. Ale uprzykrzyłem je sobie, a one też poczuły do mnie niechęć.” (9)

Ten werset prawdopodobnie odnosi się do trzech urzędów za czasów Jezusa (starsi, uczeni w Piśmie i arcykapłani), którzy występowali przeciw Chrystusowi. (Mt 16:21)

* ‚Odważyli mi 30 srebrników’

Łukasz twierdzi, w tej części widea, że nie możemy uznać tego proroctwa za spełnione, po pierwsze dlatego, że tylko Mateusz mówi o sprzedaniu Jezusa za 30 srebrników, a pozostałe trzy Ewangelie o tym milczą. Czy jednak jest to element, który przekreśla prawdomówność Mateusza oraz sprawia, że nie możemy uznać jego sprawozdanie za prawdziwe? Czy wymagane jest, aby wszyscy świadkowie wydarzeń, podawali te same fakty i mówili dokładnie o tych samych detalach, aby uznać ich świadectwa za wiarygodne?

Przeczytajmy, co na ten temat mówi J. Warner Wallace, amerykański apologeta chrześcijański, ale też detektyw z wydziału zabójstw.

„Wiarygodni naoczni świadkowie nigdy się nie zgadzają.

We wszystkich sprawach, z którymi pracowałem, począwszy od prostych kradzieży i napaści, po napady rabunkowe i zabójstwa, nie spotkałem się jeszcze ze sprawą, w której świadkowie zdarzenia zgodziliby się co do każdego szczegółu. To się nigdy nie zdarzyło. Nauczyłem się, że perspektywa jest ważna i nie tylko fizyczna perspektywa decyduje o tym, co świadek widział, a czego nie widział. Kiedy patrzysz w lufę pistoletu złodzieja, masz tendencję do przeoczenia pewnych szczegółów, które wychwytuje świadek obserwujący sprawę z drugiej strony lady sklepu monopolowego. Na postrzeganie wydarzenia wpływa wiele czynników. Lokalizacja fizyczna, wcześniejsze doświadczenia, znajomość cech miejsca zbrodni; Fizyczne, emocjonalne i psychologiczne cechy charakterystyczne świadka odgrywają rolę w tym, co widzi i w jaki sposób przekazuje swoje zeznania po fakcie. Nie ma dwóch takich samych osób, więc nie ma dwóch osób, które przeżywają wydarzenie dokładnie w ten sam sposób. Jeśli masz trzech świadków w sprawie o morderstwo, spodziewaj się trzech nieco różnych wersji wydarzenia. Nie panikuj, to normalne. Tak naprawdę, kiedy trzech różnych świadków mówi mi dokładnie to samo, zaczynam nabierać podejrzeń…Nawet moje stare ateistyczne kryteria dotyczące naocznych świadków wystarczyłyby, aby uzasadnić wiarygodność ewangelii. Teraz wiem, że ewangelie w rzeczywistości wykraczają poza to, czego wymagałbym, aby uznać je za wiarygodne.”

Czytając te słowa detektywa, powinno być jasne, że to, iż każda Ewangelia podaje inne szczegóły opisanego wydarzenia z Judaszem i srebrnikami, które się na siebie nie nakładają i przez to różnią elementami, uwiarygadnia ich słowa i w żadnym razie nie przekreśla autentyczności i prawdy w nich zawartej. Mamy 4 różnych autorów, 4 różne relacje, do 4 różnych odbiorców więc rzecz oczywista, że się między sobą różnią, stąd możemy stwierdzić: Tak, Mateusza świadectwo o srebrnikach jest wiarygodne i pozwala uznać to proroctwo za wypełnione, wbrew obiekcji, niesłusznej zresztą, autora filmu, co potwierdzą nam kolejne elementy tego biblijnego proroctwa.

* ‚Wrzucenie pieniędzy do domu Bożego’

‚Wtedy się wypełniło, co było powiedziane przez proroka Jeremiasza w słowach: I wzięli trzydzieści srebrników, cenę wyznaczoną za sprzedanego człowieka, jak go oszacowano w Izraelu’ (Mt 27:9)

Łukasz słusznie twierdzi, że tego tekstu, o którym wspomina Mateusz nie ma w Księdze Jeremiasza, ani w całym ST, jednak nie znaczy to, że apostoł powiedział fałsz, jak stara się swym widzom wmówić. Warto zauważyć, że jest napisane w Ewangelii, iż Jeremiasza proroctwo ‚było POWIEDZIANE przez proroka Jeremiasza’, a nie zapisane. Dopiero później Zachariasz zapisał, to co wcześniej głosił prorok Jeremiasz, stąd Mateusz przypisuje ten cytat raczej Jeremiaszowi niż Zachariaszowi.

Innym wytłumaczeniem jest zabieg, który był w tamtych czasach stosowany przez autorów NT w kwestii cytowania proroków, a o czym mówi William Hendriksen:

„Mateusz postępuje zatem tak: łączy dwa proroctwa, jedno od Zachariasza i jedno od Jeremiasza. Następnie wymienia nie mniejszego proroka, ale głównego proroka jako źródło odniesienia. Wzmianka tylko o jednym źródle, gdy aluzja jest do dwóch nie jest charakterystyczne dla Mateusza. Marek również to czyni. Tak więc Marek 1:2-3 odnosi się najpierw do Malachiasza, potem do Izajasza. Niemniej jednak Marek przypisuje oba proroctwa „Izajaszowi”, głównemu prorokowi. Podobnie cytat znajdujący się w II Kron. 36:21 pochodzi z Kapłańskiej 26:34-35 i Jer. 25:12 (por. 29:10), ale przypisuje się go jedynie „Jeremiaszowi”” (An Exposition of Matthew [Baker, 1975], s.948).

W związku z tym twierdzenie Łukasza, że ‚Nie, to nie jest proroctwo, bo nie zostało zamierzone jako proroctwo, więc nie spełnia drugiego kryterium’ jest nieprawdą i błędną interpretacją tekstu biblijnego, które daje oczywistą podstawę do tego, aby uznać je za proroctwo, zamierzone proroctwo.

Na koniec tego rozważania, autor filmu zadaje pytanie dotyczące tego, czy Judasz wrzucił srebrniki do przybytku czy jednak nie, porównując dwa fragmenty Ewangelii, Mt 27:3-8 z Dz 1:16-19. Odpowiada, że ‚tak i nie’, gdyż oba przytoczone fragmenty różnią się w swej treści, co do tego faktu i tylko Ew. Mateusza relacjonuje ten akt Judasza słowami: ‚Wtedy rzucił srebrniki do świątyni’, gdy Dzieje są według niego z tym sprzeczne, bo w ich sprawozdaniu Judasz ‚Nigdy nie żałuje za swój czyn, żadnych pieniędzy nie zwraca i sam kupuje sobie swoje pole’. Czy rzeczywiście są te relacje sprzeczne i się wzajemnie wykluczają? Sprawdźmy.

To prawda, że autor Dziejów Łukasz, nie odnotowuje faktu, który podaje Mateusz o tym, że Judasz żałował za swój czyn oraz że oddał pieniądze arcykapłanom i starszym. Czy jednak brak tego elementu w jego relacji świadczy o tym, że to nie miał miejsca? W żadnym razie, gdyż jak pisałem o tym powyżej, jest to ukazanie wydarzenia z innej perspektywy świadka, który skupia się na innych jego elementach niż Mateusz, gdyż jego fokus jest skierowany na co innego, co zobaczymy za chwilę, kiedy postaram się odpowiedzieć na pytanie, kto nabył pole?

Mateusz podaje, że pole garncarza nabyli arcykapłani oraz starsi, a Łukasz, że sam Judasz to uczynił, stąd pozorna sprzeczność. Mamy tu do czynienia z bezpośrednim i pośrednim nabyciem pola. Pieniądze na początku wyszły od żydowskich duchowych liderów, które później otrzymał Judasz, jednak to jego niegodziwość i zdradzenie przez niego Chrystusa doprowadziły do tego, że cała scena miała miejsce, więc jakby dwie strony były zaangażowane w nabycie tego gruntu. Mateusz podaje szczegóły całej historii, skupiając się na kapłanach, a Łukasz skupia na historii wyboru nowego apostoła, po śmierci Judasza. Pierwszy autor podaje nam, kto kupił bezpośrednio pole, a drugi działanie, które doprowadziło do tego zakupu.

Pismo czasami przedstawia takie sytuacje, gdzie osoba wykonuje jakąś czynność, gdy tak naprawdę zapewnia np. środki do jej wykonania, jak choćby w tym przypadku:

„Tedy Piłat wziął Jezusa i ubiczował go” (J 19:1) – Większość ludzi rozumie ten werset tak, że to nie Piłat osobiście ubiczował Jezusa, ale rozkazał Go ubiczować. Ta sama zasada jest obecna w prawie, gdzie łacińska maksyma mówi: ‚qui facit per alium, facit per se’ (kto działa przez innych działa sam).

Tak więc mówiąc, że Judasz ‚za otrzymaną zapłatę za nieprawość nabył pole’ (Dz 1:18) czy arcykapłani ‚nabyli za nie pole garncarza’ (Mt 27:7), tak naprawdę stwierdza tę samą prawdę tylko w inny sposób.

Na tym mógłbym zakończyć już i tak długi komentarz, ale nie mogę pozostawić kłamstw wypowiedzianych w powyższym filmie bez odpowiedzi. Jezus, wbrew sugestii Łukasza, co wykazałem obalając jego manipulacje, wypełnił proroctwa Mesjańskie i zrobił wszystkie te rzeczy, które miał zrobić w czasie swego pobytu na ziemi. Wybrańczyk tak bardzo nienawidzi Chrystusa, że bez uczciwego przedstawienia znaczenia biblijnego tekstu, odważa się nawet stwierdzić: „Jezusa proroctwo o swoim drugim przyjściu, zdradza Jezusa jako fałszywego proroka, ponieważ Jezus powiedział nam ‚Zaprawdę powiadam wam, że są wśród stojących tutaj tacy, którzy nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim’ i wcześni chrześcijanie naprawdę w to wierzyli. Apostoł Paweł uważa, w oparciu o poniższy werset, że sam nie zazna śmierci, bo drugie przyjście Jezusa i koniec świata zdarzą się za jego życia ‚Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem’ (1 Tes 4:16-17). Ale niestety chrześcijanie, Jezus was wystawił.”

Serio? Wystawił, to raczej ateizm swoich wyznawców ku swemu kłamstwu, a Chrystus jest wierny, gdyż ‚Bóg nie jest człowiekiem, aby nie dotrzymał słowa’ (Liczb 23:19)

Sprawdźmy więc jak jest faktycznie, zaczynając od pierwszego wersetu z Mateusza 16:28: ”Zaprawdę powiadam wam, że są wśród stojących tutaj tacy, którzy nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim’

Jest prawdą, że ten werset nie jest prosty i łatwy do interpretacji, ale takie trudne miejsca w Piśmie istnieją, aby wykazać, kto szczerze szuka prawdy Bożej ku swemu zbawieniu, a kto tylko karmieni swą pychę w umacnianiu niewiary. Dla jednych, jest to woń ku śmierci, dla innych ku wieczności z Bogiem. Łukasz uważa, że Jezus oszukał swych naśladowców, bo nie przyszedł ponownie za ich życia i choć istnieje kilka interpretacji tego tekstu, to jego słowa, to perfidne kłamstwo i nie mają nic wspólnego z żywą prawdą ewangelii!

1. Słowa Jezusa, kiedy mówi o „przyjściu Syna Człowieczego”, możemy rozumieć jako nawiązanie do Księgi Daniela 7:13–14 ‚I widziałem w widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim. I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki, Jego władza – władzą wieczną, niezmienną, jego królestwo – niezniszczalne’. Chrystus oznajmiając ‚nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim’, mógł mieć na myśli, że pośród Go słuchających są tacy, którzy nie umrą przed wypełnieniem proroctwa z Daniela 7 innymi słowy, zanim Jezus nie otrzyma królestwa od swego Ojca. Wyjaśniają to dobrze słowa Keitha Mathisona: „Przyjście Syna Człowieczego” jest zatem po prostu innym sposobem powiedzenia „nadejście królestwa Bożego”. To założenie, że słowa „przyjście Syna Człowieczego” musi oznaczać „Powtórne przyjście”, spowodowało wiele zamieszania. Gdy zdamy sobie sprawę, że Jezus po prostu używa wyrażenia z 7 rozdziału Daniela, aby nawiązać do całego proroctwa, teksty takie jak Mateusza 16:28 staną się znacznie łatwiejsze do zrozumienia. Jezus nie przepowiadał, że Jego drugie przyjście nastąpi za życia niektórych jego słuchaczy. W ogóle nie mówił o drugim przyjściu. Miał na myśli wypełnienie się Daniela 7, otrzymanie przez niego królestwa od Ojca, a to spełniło się za życia niektórych jego słuchaczy (por. Mt 28:18).

2. Drugie zrozumienie omawianego wersetu jest odniesieniem słów Jezusa do przemienienia, jakie mamy opisane w Mateusza 17:1-9, gdzie Chrystus zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i Jana na szczyt góry, a gdzie ‚został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło’. Tam też ukazał się Mojżesz i Eliasz – reprezentującymi Prawo i Proroków Starego Testamentu – z którymi Pan rozmawiał. Nie tylko zobaczyli splendor i chwalę Chrystusa, ale też usłyszeli głos Boga, przez co doznali przedsmaku tego, co będzie w Królestwie Jezusa. ‚oto obłok jasny okrył ich i oto rozległ się głos z obłoku: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem, jego słuchajcie!’ (17:5-6)

Zatem proroctwo Jezus o tym, że ‚niektórzy’ słuchający Jego słów, nie umrą zanim nie zobaczą Syna Człowieczego, przychodzącego w Królestwie swoim ma dosyć wiarygodne odniesienie do przemienienia, gdzie „niektórzy” uczniowie byli tego świadkami, zaledwie sześć dni później, dokładnie tak, jak przepowiedział Jezus.

Którąkolwiek interpretację przyjmiemy, pewne jest, że Jezus ‚nie wystawił’ nas wierzących i możemy być 100% pewni słów naszego Pana: ‚Ja jestem…prawda’ (J 14:6), ‚Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą’ (Mk 13:31)

Pozostało nam teraz sprawdzić słowa apostoł Pawła, który zdaniem autora filmu, w tym wersecie ‚Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem’ (1 Tes 4:16-17) ‚uważa, że sam nie zazna śmierci, bo drugie przyjście Jezusa i koniec świata zdarzą się za jego życia’.

Zadaje pytanie, w którym miejscu apostoł taką uwagę wygłasza? Odpowiedź jest prosta, w żadnym! Kolejny raz Łukasz błędnie interpretuje Pismo ku swej agendzie. Właściwie nie interpretuje, lecz masakruje. ŻADEN uczciwy i oparty na tekście ewangelii komentarz biblijny do tych wersetów, nie potwierdza jego teorii, gdyż Paweł tu nie twierdzi, że na pewno za jego życia nastanie koniec świata, bo Jezus ponownie przyjdzie w czasie, kiedy on jest na ziemi, lecz wykazuje sekwencję następstwa czasowego wydarzeń.

‚Słowo przetłumaczone tutaj jako „wtedy” (ἔπειτα epeita) niekoniecznie oznacza, że nastąpi to natychmiast. Właściwie znaczy następstwo w czasie i oznacza „potem, następnie, następnie w kolejności wydarzeń’ (Bibliehub)

Mówiąc ‚potem my’, nie miał na myśli, że wierzył, że to za jego życia na pewno nastąpi, lecz odnosi do tych, którzy w czasie przyjścia Chrystusa będą żywi, co potwierdza werset 15: ‚A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli’

Jak widać, ponownie Wybrańczyk nie ma racji i dokonuje kolejnej eisegezy, czyli wczytuje w tekst biblijny swoje własne przekonania.

I w końcu możemy przejść do ostatniej części komentarza, w którym omówię dosyć mizerną próbę obalenia proroctwa Izajasza 53 dotyczącego Jezusa.

Najpierw Łukasz powołuje się na Tovia Singera, które strzela jak z automatu wersetami z Izajasza, które mają potwierdzić, że cierpiący sługa w tekście proroka Izajasza, to naród Izraelski. Po pierwsze, to jest oczywiste, że ortodoksyjny Żydowski rabin, nie wierzący w Jezus Chrystusa jako Mesjasza, nie potwierdzi w swych wykładach, że Izajasz 53 mówi o Chrystusie. Warto odnotować słowa pastora Chrisa Rosebrough, że ‘TYLKO 2% populacji Izraela wierzy, że Jezus Chrystus jest Mesjaszem, a dominującymi religiami w Izraelu jest ortodoksyjny judaizm oraz chasydzi i żaden z nich tak naprawdę nie reprezentuje biblijnej religii Starego Testamentu’. Po drugie Tovia, to niezły manipulator, którego zabiegi w przekręcaniu Ewangelii i zwodzeniu widzów są znane chrześcijanom i można zaleźć wiele filmów w intrenecie, w których jest to ukazane i w świetle Słowa Bożego obalone.

Jeśli uważa Singer, że to naród Izraelski, to niech odpowie, jak np. ten wersety: ‚Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać. Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego’ pasują do narodu? Czy naród ma postawę, urodę, wygląd, który ma się podobać lub nie? Czy naród, to mąż boleści, przed którym zakrywa się twarz?

‚Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni…bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach’ – Czy naród Izraelski wziął moje, twoje, nasze cierpienia na siebie? Czy był zraniony i starty przez Boga za nasze winy? Czy ukarany został dla naszego zbawienia i jego ranami jesteśmy uleczeni? Czy Izrael nie popełnił bezprawia i nie było fałszu w jego ustach? Absolutnie nie! Te wersety jednoznacznie obalają wiarę, że jest tu mowa o narodzie Izraela, gdyż one mówią o tym, że bezgrzeszny Chrystus umarł w nasze miejsce na krzyżu, ponosząc tam na swoim ciele karę za nasze grzechy, znosząc gniew Boga, który był przeznaczony dla nas, a dzięki Jego ranom zmazane zostały nasze grzechy, a przez wiarę w Jego imię, jesteśmy zbawieni!

Nie jest istotne dla chrześcijan, co twierdzi Tovia Singer, ale to, co sam Chrystus powiedział na temat księgi Izajasza ‚To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach’ (Łk 24:44), a Izajasz był jednym z proroków. Poza tym cytował fragmenty tej księgi, jak natchnione i autorytatywne choćby tu: ‚On zaś rzekł im: Dobrze Izajasz prorokował o was, obłudnikach, jak napisano: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie’ (Mk 7:6) Ludzi, którzy nie wierzą w proroctwo Izajasz 53 o Jezusie i nie rozpoznali w Nim Mesjasza, są obłudnikami, których serce daleko jest od Boga.

Przytoczenie też przez autora filmu argumentu, że może pokazać cały naród (Żydów), który nie wierzy jak chrześcijanie, jest argumentem chybionym, bo Paweł, który był ‚Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina’ (Rz 11:1) powiedział, że ‚nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem; i nie wszyscy są dziećmi, dlatego że są potomstwem Abrahamowym’ (Rz 9:6-7) Większość Żydów jest jak Tovia Singer, są z Izraela, a nie są biblijnym Izraelem, ani dziećmi Bożymi, gdyż są faryzeuszami, odrzucającymi Mesjasza i Jego Słowo. A właśnie za ich niewierność, pójście za innymi bogami z zatwardziałym sercem i odrzucenie przykazań Bożych, spadł zapowiadany przez proroków, jak Jeremiasza czy Ezechiela gniew Boży na Izrael ku ich upadkowi, co nastąpiło w 70 roku, kiedy rzymianie najechali Jerozolimę. Do dziś wielu Żydów idzie nadal tą drogą odstępstwa, nie zważając na ostrzeżenia płynące z Słowa Bożego, więc to, że nadal nie wierzą w Chrystusa jest argumentem przeciwko nim, a nie przeciwko chrześcijanom, gdyż Bóg starego Testamentu, którego odrzucili, jest Bogiem również Nowego Testamentu objawionym w osobie Jezusa Chrystusa. ‚podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski’ (Rz 11:5)

Zamykając kwestię Izajasza 53 warto dodać, że apostoł Piotr, naoczny świadek życia i nauki Chrystusa, nawiązuje w swoim liście do fragmentu Księgi Izajasza 53 ‚On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.’ (1 P 2:24) odnosząc go do Jezusa, a nie do narodu Izraela ‚Na to bowiem powołani jesteście, gdyż i Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w jego ślady; On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego; On, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu, który sprawiedliwie sądzi;…Byliście bowiem zbłąkani jak owce, lecz teraz nawróciliście się do pasterza i stróża dusz waszych.’ (1 P 2:21-25) Na krzyżu nie umarł naród, ale Zbawiciel, w którego ofierze, wszyscy wierzący w Jego imię uzyskują odkupienie i przebaczenie grzechów. Piotr, uczeń i apostoł Jezus raczej wiedział lepiej niż sceptycy czy faryzeusze żydowscy, o kim mowa w Izajasza 53.

Następnie autor filmu uważa, że wcześnie chrześcijanie zostali przekonani, że Jezus jest Mesjaszem, a widząc Jego ofiarę i cierpienie, odnaleźli w księdze Izajasza pasującą do ich teologii narrację. Kolejna chybiona teza. Nie zostali przekonani, ale sami, z własnej woli uwierzyli, że Jezus Chrystus jest Mesjaszem, Synem Bożym, który wypełnił Pisma:

„Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy to słyszeli od Jana i poszli za nim. Ten spotkał najpierw Szymona, brata swego, i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza (to znaczy: Chrystusa).” (J 1:40-41)

„A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego.” (Mt 16:16)

„I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.” (J 20:30-31)

A to wyznanie wiary, było jednym z najstarszych, obecne pośród pierwotnego kościoła przed spisaniem Ewangelii, a mówiące o Jezusie wypełniającym Pismo: ‚Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism” (1 Kor 15:3-4)

Jednak Łukasz nie zatrzymuje się na tym, ale idzie dalej w swej fałszywej tezie i stwierdza, że „ten werset: ‚I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach’ jest prawdopodobnie źródłem opowieści o Józefie z Arymatei. Kiedy przyłożymy choćby wcześniej użyte wersety, które posłużyły mi do wykazania, że Izajasz 53 nie mówi o narodzie Izraelski do tego domniemania, to ponownie będzie mieli pewność, że w żadnej mierze nie wskazują one również na Józefa z Arymatei. Poza tym, nie jest mało prawdopodobne, jak twierdzi Łukasz, by ściągnięte z krzyża ciało Jezusa zostało oddane w ręce bliskich niedługo po Jego śmierci. Warto odnotować, że Żydzi mieli szacunek do ludzkiego ciała i grzebali ciała zmarłych Żydów, nawet jeśli byli skazani za przestępstwo, w przeciwieństwie do Rzymian, którzy zostawiali ciała ukrzyżowanych na krzyżu na pastwę dzikich zwierząt, więc pozostawienie takiego ciała przez noc na krzyżu, łamało prawo Mojżeszowe (Pwt 21:22-23), dlatego rzymianie pozwalali Żydom przestrzegać ich tradycji i chować zmarłych, nawet jeśli byli winni buntu przeciwko Rzymowi. Również jego uwaga, że takie grobowce, były ‚ogromnie drogie’ co jest prawdą, zakładająca pewnie, że rodzina Jezusa nie mogła sobie na niego pozwolić, ma konkretnie historyczne umocowanie, że jednak mogła, a właściwe nie ona, ale wcześniej wspomniany Józef z Arymatei, który był zamożnym członkiem Sanhedrynu, ale też potajemnym uczniem Jezusa i to w jego grobie złożył ciało Chrystusa.

‚A gdy nastał wieczór, przyszedł człowiek bogaty z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. Ten przyszedł do Piłata i prosił o ciało Jezusa. Wtedy Piłat kazał je wydać. A Józef wziął ciało i owinął je w czyste prześcieradło, I złożył je w swoim nowym grobie, który wykuł w skale, i zatoczył przed wejście do grobu wielki kamień, i odszedł’ (Mt 27:57-60)

‚Mam nadziej, że to dało wam posmak tego, jak niesamowicie przekonujące są te proroctwa’ i patrząc teraz na tytuł widea: ‚JEZUS, czyli FAŁSZYWY PROROK’, możemy mieć pewność w oparciu o właściwe zrozumienie Pisma, że jest on zupełnie fałszywy i stąd powinien brzmieć: ‚JEZUS, czyli PRAWDZIWY PROROK’. A jedynym, fałszywym prorokiem wedle wykładni ewangelii, jest tutaj Łukasz Wybrańczyk, gdyż ‚inaczej naucza i nie trzyma się zbawiennych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z prawdziwą pobożnością’ (1 Tm 6:3), a przed takimi ewangelia ostrzega: „Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.” (1 J 4:1), bo ci ‚błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając’ (2 Tm 3:13)

Pismo naucza, że „Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie” (Rz 3:23-24)

Każdy z nas jest więc grzesznikiem, a ‚Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości’ (1 J 8-9)

Dlatego naszą jedyną nadzieją jest Jezus Chrystus, a ponieważ każdy, zgodnie z nauka Pisma wie, że Bóg istnieje, lecz przez swa pychę i cielesna odrzuca te wiarę, nikt nie będzie miał przed Nim usprawiedliwienia, że nie wiedział o Jego istnieniu.

‚Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi’ (Rz 1:19-22)

Pamiętaj, ewangelia jest ‚mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy’ (Rz 1:16) w Jezusa Chrystusa, stąd ‚łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił’ (Ef 28-9)

Nie czekaj do jutra, bo nie wiesz, kiedy wydasz ostatni dech!

‚Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia’ (2 Kor 6:2)

Jeśli nie ma tego w Biblii, to czy Bóg to powiedział?

„Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę.” (Prz 30:5-6)

„Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję” (Pwt 4:2)

Nie mam żadnej wątpliwości, że służymy żywemu Bogu, który wciąż działa pośród nas, jednak mówienie lub ogłaszanie ‚Tak mówi Pan’, albo ‚Bóg mi powiedział’, nie jest biblijne, gdyż znaczyłoby to, że te słowa są na równi z autorytetem Pisma i należałaby je dodać do niego, a wiemy, że kanon jest już dawno zamknięty i nie ma nikogo, kto mógłby jak apostoł Jan, Piotr czy prorok Jeremiasz czy Daniel prowadzony Duch Świętym dać nam nowe fragmenty Pisma.Bóg nas prowadzi i działa aktywnie w naszym życiu, ale jeśli chcemy wiedzieć, co Bóg mówi, to otwieramy Słowo Boże, a nie słuchamy ‚proroków’, którzy twierdzą, że ‚Bóg mi powiedział’ lub ‚Tak mówi Bóg’, bo to jest niebezpieczne i może nas na manowce wiary zaprowadzić.

Piękny wizerunek Jezusa?

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek” (Pwt 5:8)

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym,” (Wj 20:4-5)

„Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety,” (Pwt 4:15-16)

„Nie będziecie czynili sobie bałwanów ani stawiali sobie podobizny rzeźbionej, ani kamiennych pomników, ani też umieszczali kamiennych obrazów w ziemi waszej, by im się kłaniać; gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym” (Kpł 26:1)