Ewangelizacja ateisty odcinek 14
‚Oczywiście trudno za to winić te jednostki wrogo nastawione do światopoglądu innego niż ich własny. Powód jest bardzo prosty: to nie jest ich światopogląd. Ten, który prezentują, został im zaszczepiony/wdrukowany przez dziadków, rodziców, presję społeczną. Religijna indoktrynacja od wczesnego dzieciństwa jest odpowiednikiem tresury. Indoktrynacja wymusza konkretne religijne zachowania w konkretnych sytuacjach, powoli i nieuchronnie staje się waszą drugą naturą: na widok księdza mówicie szczęść boże, na widok kościoła czynicie znak krzyża, gdy wymsknie się brzydkie słowo to przed oczami ukazuje się urodzony w Betlejem przybijany do krzyża za wasze grzechy. Zostaliście wytresowani w wierze, nie wybraliście jej samodzielnie i świadomie.
Zamiast życzyć mi teraz szybkiej śmierci i mówienia w imieniu szatana, zastanówcie się nad taka sytuacją. Człowiek (dorosły, który skończył 18 lat) nie znający absolutnie żadnej religii idzie ulicą i nagle widzi kościół a na nim krzyż. Jest ciekawy co to takiego bo nigdy wcześniej nie widział ani takiego budynku ani symbolu. Wchodzi do środka i napotkanego wewnątrz księdza pyta, o co tu chodzi. Ksiądz daje mu Biblię i proponuje zapoznanie się z jej treścią. Młody człowiek wraca do domu i zaczyna czytać, czego się dowiaduje? (A przy okazji, ktoś z komentujących autora ją przeczytał?) Ja zrobiłem to 3 razy i obraz boga jaki się z niej wyłania jest załamujący. Mściwy, wszechmogący z zacięciem narcystycznym mordujący swoje „dzieci” w każdy możliwy i okrutny sposób. Zsyła na nie dzieci zarazy, kataklizmy, powodzie i ogień z nieba oczywiście po to, by dzieci owe wiedziały jak bardzo je kocha
Przypomnę o Noem i jego rodzinie, która jako jedyna ocalała, a inni zostali potopieni przez swojego boga, w tym ciężarne kobiety, noworodki itd. Ten chrześcijański bóg promuje też morderstwa, kazirodztwo (córki Lota), niewolnictwo, rasizm i dyskryminację kobiet, mówi wprost: albo mi się kłaniasz, albo będziesz się smażył w piekle przez wieczność. Czy ów dorosły człowiek po takiej lekturze zechce przystąpić do kościoła, którym rządzi z „nieba” niewidzialny bóg tyran? No zdecydowanie nie!’ – Rafał Betlejewski
————————————————————————–
Nie jestem katolikiem, więc im zostawiam obronę ich wiary, jednak Rafała wypowiedź, jak zwykle uderza też w szeroko pojęte chrześcijaństwo, więc warto się do tego odnieść.
Tak, na pewno są ludzie, którzy są wrogo nastawieni do innego do światopoglądu i niestety wyrażają to w bardzo nieprzyjemny sposób nawet używając do tego swej religii, jednak taki sposób nie jest zgodny z nauką Pisma, które nakazuje nam: ‚Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu’ (List do Kolosan 4:6) Jednak autor zwraca uwagę na innych, lecz sam jest wrogo nastawiony do innego światopoglądu, bo choć być może udaje mu się, i to nie zawsze, robić to w sposób cywilizowany, to jednak niemal każdego dnia bije w chrześcijaństwo, Biblię czy Kościół ostrymi pociskami. Właściwie niemal każdy wpis czy książka, tak naprawdę są wyśmiewaniem, szydzeniem czy kpiną wiary w Chrystusa, nawet jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio przez propagowanie życia nie w świętości, ale w grzechu.
Tak to prawda, że rodząc się w Polsce jest duże prawdopodobieństwo na zostanie katolikiem czy chrześcijaninem, jednak nie jest to reguła, co zresztą sam przykład Rafała pokazuje. Poza tym jego argument, że nasza wiara czy światopogląd został nam ‚zaszczepiony/wdrukowany’, więc musi być fałszywy jest błędnym założeniem i jest to sofizmat psychogenetyczny (ang. genetic fallacy), czyli zakładanie, że jeśli ktoś wierzy w jakiś pogląd z przyczyn czysto psychologicznych, to jest to pogląd nieprawdziwy, stąd autor winny jest nam wyjaśnienie, że jego teza jest słuszna, w innym przypadku popełnia sofizmat psychogenetyczny.
Nie wiem, kto Ci życzył śmierci, ale jest to absolutnie naganne i podchodzi pod pewne paragrafy karne, a wszystkim uznającym się za wiernych Jezusa przypomnę jeszcze raz, co Pismo uczy w kwestii języka: ‚Jeśli ktoś sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga języka swego, lecz oszukuje serce swoje, tego pobożność jest bezużyteczna’ (List Jakuba 1:26), ‚Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają’ (Ef 4:29)
Zastanawiam się nad taką sytuacją i widzę w niej smutny obraz, młodego człowieka (rozumiem, że dotyczy ona Ciebie), który szukał być może prawdy, a został potraktowany z nie należytą troską, bo choć nie chcę potępiać tamtego księdza, gdyż być może jego intencje były szczere, to jednak super byłoby gdyby usiadł z Tobą i Ci wręczoną ewangelię wyjaśnił, gdyż sam ją czytając nawet 3 razy, doszedłeś do bardzo złych i nie prawdziwych wniosków, które całkowicie przeczą przesłaniu Słowa Bożego oraz namalowały kompletnie fałszywy obraz Boga. Gdyby faktycznie Bóg był ‚Mściwy, wszechmogący z zacięciem narcystycznym mordujący swoje „dzieci” w każdy możliwy i okrutny sposób. Zsyła na nie dzieci zarazy, kataklizmy, powodzie i ogień z nieba oczywiście po to, by dzieci owe wiedziały jak bardzo je kocha’, czy ktokolwiek w Starym Testamencie, bo zakładam, że szczególnie do jego treści się odnosisz, napisałby poniższe słowa o tym Bogu?
„Ale Ty jesteś Bogiem odpuszczenia, miłosiernym i litościwym, cierpliwym i wielce łaskawym” (Ne 9:17)
„Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech, nie pozostawiający w żadnym razie bez kary” (Wj 34:6-7)
„Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i przebaczasz, I jesteś wielce łaskawy dla wszystkich, którzy cię wzywają.” (Ps 86:5)
„Wysławiać cię będę, Panie, wśród ludów, Będę grał tobie wśród narodów, Bo wielka ponad niebiosa jest łaska twoja I aż do obłoków sięga wierność twoja” (Ps 108:4-5)
„Łaskawy i miłosierny jest Pan, Nierychły do gniewu i pełen łaski.” (Ps 145:8)
„Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana, swojego Boga, gdyż On jest łaskawy i miłosierny, nierychły do gniewu i pełen litości, i żal mu karania!” (Jl 2:13)
Jak widać autorzy Pisma, którzy znali Boga osobiście, który też poprzez swego Ducha przez nich przemawiał, przedstawiają zgoła odmienny Jego obraz, jako miłosiernego, łaskawego i cierpliwego Pana. A dlaczego? Nie dlatego, że byli fanatykami religijnymi, ograniczonymi umysłowo wielbicielami Jahwe, ale dlatego, że ich doświadczenie Boga nie pochodziło z wyrwanych z kontekstu wersetów Pisma, czy też z niezrozumienia pełnego obrazu historycznego, kulturowego i językowego tamtych czasów lub z nie chęci dostrzeżenia buntu, upadku i grzesznego postępowania rodzaje ludzkiego wobec przykazań Bożych i Jego łaski, ale ze sprawiedliwości Boga, którego działania poznali.
To, jak bardzo Rafał nie zna treści Pisma i jak wybiórczo ją traktuje ku karmieniu swego światopoglądu i zagłuszaniu prawdy, świadczą kolejne jego słowa ‚Przypomnę o Noem i jego rodzinie, która jako jedyna ocalała, a inni zostali potopieni przez swojego boga, w tym ciężarne kobiety, noworodki itd.’ (Mała dygresja, przymiotniki mściwy, okrutnym, narcystyczny na pewno odpowiadają opisowi fałszywego boga, którym jest każdy bóg, niebędącym Bogiem Biblii, więc używanie przez autora małej litery w tym przypadku jest słuszne). Ja też przypomnę o Noem i jego rodzinie, aby pokazać pełny obraz potopu, a nie wyszarpany z całości, który pokaże przyczynę potopu.
‚Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe…Oto dzieje rodu Noego: Noe był mężem sprawiedliwym, nieskazitelnym wśród swojego pokolenia. Noe chodził z Bogiem. I zrodził Noe trzech synów: Sema, Chama i Jafeta. Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości. I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi. Rzekł tedy Bóg do Noego: Położę kres wszelkiemu ciału, bo przez nie ziemia pełna jest nieprawości; zniszczę je wraz z ziemią’ (Rdz 6:5,9-13)
Jak widzimy, tylko Noe był w tamtym pokoleniu sprawiedliwy i posłuszny Bogu, więc zachował swą rodzinę od zagłady, która spadła na resztę ludzkości nie dlatego, że Bóg był okrutny i chciał zabijać, ale dlatego, że ludzie wzgardzili Bogiem od małego do starszego i byli ustawicznie źli, przez co skazili ziemię swą nieprawością. Pan wiedział, że nie ma dla nich ratunku, gdyż zło nieodwracalnie przenikło ich serca i umysły, więc skoro odrzucili Jego miłość i łaskę, to zesłał na nich sprawiedliwy sąd, przed którym ich ostrzegał. Jednak ateiści i sceptycy, nie podają takich wersetów jak te o przyczynie potopu, gdyż burzy to ich narrację o niewinnej ludzkości i złym Bogu, co ponownie zobaczymy w tych słowach: ‚Ten chrześcijański bóg promuje też morderstwa, kazirodztwo (córki Lota), niewolnictwo, rasizm i dyskryminację kobiet, mówi wprost: albo mi się kłaniasz, albo będziesz się smażył w piekle przez wieczność’
Nie ma czasu i miejsca na wytłumaczenie poszczególnych zarzutów, które kolejny raz wynikają albo z ignorowania całego kontekstu tekstu biblijnego, albo po prostu z niewiedzy Rafała, choć myślę, że mamy do czynienia z jednym i drugim, więc krótko. Bóg nie promuje morderstwa, skoro jego przykazanie brzmi ‚Lo tircach’ czyli ‚Nie morduj’, a sam sobie nie może zaprzeczyć. Bóg nie promuje kazirodztwa, ale córki Lota wychodząc z Sodomy wyniosły grzeszne zepsucie i niemoralność, stąd dopuściły się tego niegodziwego czynu w oczach Boga, a prawo Boże surowo potępiało stosunek mężczyzny z synową (Kpł 20:12), jakże więc mógł Pan akceptować kazirodztwa?
Bóg nie promuje niewolnictwa i rasizmu, gdyż stworzył człowieka na swój obraz i każdy jest równy wobec Boga ‚Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie’ (Gal 3:28) Dobrze byłoby sprawdzić fakty, zapoznać się choćby z literaturą naukową w tym zakresie, hebrajskim termin ‚ebed’ i czy faktycznie ma tylko znaczenie negatywne uciemiężonego niewolnika, czy może też znaczy np. ‚sługa’ zanim publicznie będzie się wygłaszać nieprawdziwe tezy. Poza tym, warto zaznaczyć, że to chrześcijanie w oparciu o ewangelię, zrobili wiele ku zniesieniu niewolnictwa i tu polecałbym autorowi historię chrześcijanina Williama Wilberforce, którego działania i zabiegi sprawiły, że w 1833 roku została uchwalona ustawa ‚Slavery Abolition Act’, która znosiła niewolnictwo na obszarze prawie całego Imperium Brytyjskiego.
Bóg nie promuje dyskryminacji kobiet, ale jesteśmy jedno w Chrystusie (Gal 3:28), bo kobieta i mężczyzna zostali stworzeni na obraz Boga (Rdz 1:27), poza mimo, że w czasach kiedy ewangelia była spisana, świadectwo kobiet nie było uważane za wiarygodne, to kobiety są pierwszymi świadkami zmartwychwstania zapisanymi w Ewangelii, a sam Chrystus nakazał historię kobiety, która namaściła Go na pogrzeb alabastrowy olejkiem ku oburzeniu obecnych zapisać: ‚Zaprawdę powiadam wam: Gdziekolwiek na całym świecie będzie zwiastowana ewangelia, będą opowiadać na jej pamiątkę i o tym, co ona uczyniła’ (Mk 14:9)
Tak Bóg mówi wprost, że jeśli nie uwierzymy w Niego, to umrzemy w naszych grzechach, gdyż każdy z nas jest grzesznikiem i odrzucając Jego łaskę, miłość oraz miłosierdzie nie możemy być pojednani z Bogiem, gdyż nasze czyny, myśli i postępowanie nas potępiają, a Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który nie może zostawić winy bez kary, więc odda każdemu to na co zasłużył. To jak bycie chorym na śmiertelną chorobę, a odrzucenie lekarstwa, które proponuje nam lekarz, jako jedyną nadzieję na wyleczenie. Odrzucając Chrystusa, odrzucamy ratunek życia wiecznego. ‚Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?’ (J 11:25-26)
I ja również WYBRAŁEM swoją wiarę i religię, nikt mnie do tego nie namawiał, nie zmuszał, nie indoktrynował religijnie, to była moja świadoma i samodzielna decyzja, gdyż nie można nikogo na siłę nawrócić, gdyż wtedy to nie jest wiara, ale przymus. Tak jak prawdziwa miłość nie wynika z przymusu, ale jest aktem woli, tak też i prawdziwa wiara. Kocham moją żonę nie dlatego, że ktoś mnie do tego zmusił czy indoktrynował, ale dlatego, że tego pragnę i chcę z własnej woli i tak samo jest w przypadku mej wiary w Chrystusa, mego Pana i Boga. ‚Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają’ (Hbr 11:6), ‚Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił’ (Ef 2:8-9)