Ewangelizacja ateisty część 28
Proszę sobie to wyobrazić: ludzie, którzy porzucili swoje doczesne obowiązki, rodziny, domy i zawody, by spędzić z Bogiem, z B O G I E M, kilka najwspanialszych lat życia, którzy z głoszenia “nowiny” o Nim uczynili swoje przeznaczenie i którzy poszli dla Niego na śmierć, nie pozostawili żadnych śladów materialnych.
Żaden z nich nie wpadł na pomysł, by spisać swoje wspomnienia! Żaden nie napisał autobiografii, żaden nie napisał książki z cyklu: “Moje lata z Jezusem”, albo “Idąc z Nim przez Judeę”.
Tłumaczy się to tym, że niby Jezus wybrał tylko niepiśmiennych głupków. Ale czy żaden z nich nie mógł znaleźć sekretarza!? Żaden z nich nie namalował żadnego obrazu, który przedstawiałby Jego wizerunek – nawet tak kiepskiego jak ten, który namalował
Eugeniusz Kazimirowski na zlecenie świętej Faustyny. Żaden nie napisał listu do domu, nie pochwalił się, co robi, z kim wędruje. A przecież takie wspomnienia dla wczesnego Kościoła byłyby cenniejsze od złota!
Nie mamy więc żadnych opowieści naocznych świadków o nauczycielu, towarzyszu podróży, przywódcy, któremu poświęcili życie, którego zachowania obserwowali, który mówił do nich jakieś prawdziwe słowa. Prawdziwe słowa Jezusa! – proszę sobie to wyobrazić! Zanotowane przez Jego prawdziwego ucznia! Cóż by to był za skarb! A przecież Jezus musiał do nich mówić cały czas, zlecał im jakieś zadania, przekazywał jakieś mądrości. Nawet jeśli było to “Potrzymaj torbę, bo mi się sandał rozwiązał”, to przecież takie myśli urastałyby do rozmiaru życiowych mott. Idę o zakład, że mielibyśmy dziś zakon “Noszeńców Torbiarzy Bosych”, czy coś w tym stylu.
Żaden z nich nie pochwalił się w liście do rodziny, że skoczył Jezusowi po fajki, albo że wyprał mu gacie? Jak to możliwe!? Niektórzy powiedzą, że przecież to byli prości rybacy, którzy nie umieli pisać, więc nie pisali (choć święty Piotr napisał ponoć dwa listy, które można odnaleźć w Nowym Testamencie – oba fałszywe). No ale z tym przecież można sobie poradzić! Święty Paweł dyktował ponoć swoje listy, a Dzieje Apostolskie przekonują, że Apostołowie potrafili mówić wszystkimi językami świata! Aż się Żydzi dziwili! Czyż Duch Święty nie potrafił natchnąć ich umiejętnością pisania? Apostołowie byli przecież c u d o w n i – w sensie Cudu Bożego. Mieli wiedzę, pamięć, doświadczenie życia z Jezusem i natchnienie prosto od Niego. Uzdrawiali, wskrzeszali zmarłych, nawracali – szły za nimi rosnące tłumy. Czy w tych tłumach nie było nikogo, kto potrafił pisać? Nikogo, kto by się zorientował, że coś z tego może się przydać? “Kurczę, ja to chyba będę zapisywał…” Nikogo, kto by zaproponował…
– Przepraszam pana Apostoła, tak się składa, że umiem pisać…
– No i?
– Może pan będzie dyktował, a ja będę zapisywał, co pan na to?
– Ale po co?
Jedynym, który cokolwiek napisał, był święty Paweł. I akurat ten Jezusa na oczy nie widział! Czy to nie kolosalnie zaskakujące? To jest dopiero tajemnica wiary!
———————————————————————————————————-
Ten wpis Rafała niestety pokazuje po raz kolejny, jak wielkim ignorantem jest w sprawach Pisma Świętego oraz historii chrześcijaństwa lub też ukazuje swe wielkie braki wiedzy w tej dziedzinie, albo celowo wykrzywia naukowe fakty w nadziei, że ci, którzy nie mają ochoty sprawdzać tego co pisze z dostępną wiedzą, będą nadal umacniać się w swej niewierze oraz wyśmiewać wiarę w Boga oraz ewangelię.
Już jedno z pierwszych zdań w jego wpisie to potwierdza: ‚Żaden z nich nie wpadł na pomysł, by spisać swoje wspomnienia! Żaden nie napisał autobiografii, żaden nie napisał książki z cyklu: “Moje lata z Jezusem”, albo “Idąc z Nim przez Judeę”.
Nie wpadł na taki pomysł, serio? A czy autor nigdy nie otworzył żadnej z 27 ksiąg Nowego Testamentu, gdzie przeczytamy sprawozdania naocznych świadków ‚Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości’ (2P 1:16) Jana, Pawła, Piotra czy Łukasza w których znajdziemy “Moje lata z Jezusem”, albo “Idąc z Nim przez Judeę”. Poza tym to co tam spisane jest wystarczające, aby wierzyć w Chrystusa: ‚I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego’ (J 20:30-31) Ci, którzy nie chcą wierzyć, choćby zobaczyli Jezusa fizycznie, to powiedzą, że mają halucynacje i nie uwierzą, tak jak ci, którzy przebywali z Jezusem, a i tak nie wierzyli, lecz posłali Go na krzyż. Ateiście tak naprawdę nie chcą dowodów, gdyż nie chcą, by Bóg istniał, gdyż jeśli istnieje, to wiedzą, że będą musieli zdać sprawę ze swej niewiary i grzechów przed Jego obliczem, a skoro Bóg jest sprawiedliwy, wyrok może być tylko jeden i z tego też powodu tłumią prawdę!
‚Tłumaczy się to tym, że niby Jezus wybrał tylko niepiśmiennych głupków’ – Kto tak tłumaczy, można prosić źródła? Używanie wyrażenia ‚niepiśmiennych głupków’ równie jest nie na miejscu. To puste, bo nie oparte na żadnych źródłach twierdzenie, również pokazuje, że w kwestii ewangelii i historii chrześcijaństwa nie można ufać Rafałowi, gdyż jego wiedza w tym obszarze jest dziurawa jak ser szwajcarski. Spójrzmy na kilka przykładów. Zebedeusz ojciec apostołów Jakuba i Jana, był właścicielem floty rybackiej i zatrudniał do pracy pracowników, więc raczej nie brzmi to jak ‚niepiśmienny głupek’. Jakub i Jan mogli również posiadać edukację, bo mamy dowody z ewangelii, że byli zapoznani z rabinami i nauczycielami żydowskimi np. w Dziejach 18:15 Jan jest znany arcykapłanowi, więc pewnie zwyczajem tamtych czasów pobierali nauki u ich stóp. Piotr głosił z taką mocą i wiedzą oraz znajomością Pisma kazania, że nawet żydowscy nauczycieli byli pod wrażeniem, więc być może wcale nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Mateusz był celnikiem więc, aby wykonać swą pracę musiał umieć czytać i pisać, więc też nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Paweł świetnie wykształcony u jednego z najlepszych żydowskich nauczycieli ‚Jestem Żydem urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowanym w tym mieście u stóp Gamaliela, starannie wykształconym w zakonie ojczystym’ (Dz 22:3) również nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Łukasz był również bardzo dobrze wykształcony, nie tylko ze względu na poziom i zaawansowanie języka greckiego jaki używał, ale też posiadał wiedzę medyczną gdyż Paweł o nim pisał ‚Pozdrawia was Łukasz, lekarz umiłowany’ (Kol 4:14), więc to kolejny, który nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Profesor Nowego Testamentu Dan Wallace uważa, że prawdopodobnie wszyscy uczniowie byli dwujęzyczni i prawdopodobnie połowa lub więcej umiała czytać i pisać. Myślę, że tylko te przykłady pokazują, jak bardzo Rafał się myli i choć sam jest piśmienny, to pisze dyrdymały i głupstwa.
‚Nie mamy więc żadnych opowieści naocznych świadków o nauczycielu…’ – polecam otworzyć NT i nie pisać bzdur.
‚jako również starszy i ŚWIADEK cierpień Chrystusowych’ (1 P 5:1), ‚Co było od początku, co słyszeliśmy, co OCZAMI NASZYMI WIDZIELIŚMY, na co PATRZYLIŚMY i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – a żywot objawiony został, i WIDZIELIŚMY, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został – co WIDZIELIŚMY I SŁYSZELIŚMY, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli’ (1J 1:1-3), ‚Skoro już wielu podjęło się sporządzenia opisu wydarzeń, które wśród nas się dokonały, (2) jak nam to przekazali NAOCZNI i od samego początku ŚWIADKOWIE i słudzy Słowa, postanowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie kolejno ci to opisać, dostojny Teofilu’ (Łk 1:1-3) Gdyby autor chciał podważyć wiarygodność tych świadectw, to musi stanąć wobec autorytetu naukowego wielu uczonych i podważyć ich ich wnioski potwierdzające autentyczność ewangelii.
‚Żaden z nich nie pochwalił się w liście do rodziny, że skoczył Jezusowi po fajki, albo że wyprał mu gacie?’ – Nie wiem, czy chciał być tu autor zabawny, ale mu nie wyszło i wydaje się, że takimi tekstami chce zasypać braki wiedzy i odciągnąć czytelników od faktu, że większość jego wniosków jest pozbawiona naukowego poparcia i historycznych dowodów.
‚Piotr napisał ponoć dwa listy, które można odnaleźć w Nowym Testamencie – oba fałszywe’ – Po raz kolejny, jakiś oparcie w źródłach naukowych na potwierdzenie tej fantazji?
‚Jedynym, który cokolwiek napisał, był święty Paweł. I akurat ten Jezusa na oczy nie widział!’ – Kolejna nieprawda, nie oparta na ewangelii. Sprawdzam:
– Paweł potwierdza, że widział Jezusa (1 Kor 9:1)
– W drodze do Damaszku (Dz 9:3-6)
– Ananiasz powiedział, że Paweł widział Jezusa (Dz 9:17)
– Barnaba powiedział, że Paweł widział Jezusa (Dz 9:27)
– Paweł potwierdza, że ukazał mu się Jezus (1 Kor 15:8)
Choć sam Rafał widzi, to jednak pozostaje ślepy na prawdę duchową ewangelii przez swą niewiarę przez co szerzy nieprawdę. Warto być ostrożnym w tym co czytamy i słyszymy, nawet jeśli to łechce nasze uszy, ale sprawdzać fakty ku poznaniu prawdy, gdyż Biblia ostrzega przed takimi zwodzicielami jak Rafał: ‚Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;’ (Kol 2:8)





