Czy Jezus wybrał niepiśmiennych głupków?

Ewangelizacja ateisty część 28

Proszę sobie to wyobrazić: ludzie, którzy porzucili swoje doczesne obowiązki, rodziny, domy i zawody, by spędzić z Bogiem, z B O G I E M, kilka najwspanialszych lat życia, którzy z głoszenia “nowiny” o Nim uczynili swoje przeznaczenie i którzy poszli dla Niego na śmierć, nie pozostawili żadnych śladów materialnych.

Żaden z nich nie wpadł na pomysł, by spisać swoje wspomnienia! Żaden nie napisał autobiografii, żaden nie napisał książki z cyklu: “Moje lata z Jezusem”, albo “Idąc z Nim przez Judeę”.

Tłumaczy się to tym, że niby Jezus wybrał tylko niepiśmiennych głupków. Ale czy żaden z nich nie mógł znaleźć sekretarza!? Żaden z nich nie namalował żadnego obrazu, który przedstawiałby Jego wizerunek – nawet tak kiepskiego jak ten, który namalował

Eugeniusz Kazimirowski na zlecenie świętej Faustyny. Żaden nie napisał listu do domu, nie pochwalił się, co robi, z kim wędruje. A przecież takie wspomnienia dla wczesnego Kościoła byłyby cenniejsze od złota!

Nie mamy więc żadnych opowieści naocznych świadków o nauczycielu, towarzyszu podróży, przywódcy, któremu poświęcili życie, którego zachowania obserwowali, który mówił do nich jakieś prawdziwe słowa. Prawdziwe słowa Jezusa! – proszę sobie to wyobrazić! Zanotowane przez Jego prawdziwego ucznia! Cóż by to był za skarb! A przecież Jezus musiał do nich mówić cały czas, zlecał im jakieś zadania, przekazywał jakieś mądrości. Nawet jeśli było to “Potrzymaj torbę, bo mi się sandał rozwiązał”, to przecież takie myśli urastałyby do rozmiaru życiowych mott. Idę o zakład, że mielibyśmy dziś zakon “Noszeńców Torbiarzy Bosych”, czy coś w tym stylu.

Żaden z nich nie pochwalił się w liście do rodziny, że skoczył Jezusowi po fajki, albo że wyprał mu gacie? Jak to możliwe!? Niektórzy powiedzą, że przecież to byli prości rybacy, którzy nie umieli pisać, więc nie pisali (choć święty Piotr napisał ponoć dwa listy, które można odnaleźć w Nowym Testamencie – oba fałszywe). No ale z tym przecież można sobie poradzić! Święty Paweł dyktował ponoć swoje listy, a Dzieje Apostolskie przekonują, że Apostołowie potrafili mówić wszystkimi językami świata! Aż się Żydzi dziwili! Czyż Duch Święty nie potrafił natchnąć ich umiejętnością pisania? Apostołowie byli przecież c u d o w n i – w sensie Cudu Bożego. Mieli wiedzę, pamięć, doświadczenie życia z Jezusem i natchnienie prosto od Niego. Uzdrawiali, wskrzeszali zmarłych, nawracali – szły za nimi rosnące tłumy. Czy w tych tłumach nie było nikogo, kto potrafił pisać? Nikogo, kto by się zorientował, że coś z tego może się przydać? “Kurczę, ja to chyba będę zapisywał…” Nikogo, kto by zaproponował…

– Przepraszam pana Apostoła, tak się składa, że umiem pisać…

– No i?

– Może pan będzie dyktował, a ja będę zapisywał, co pan na to?

– Ale po co?

Jedynym, który cokolwiek napisał, był święty Paweł. I akurat ten Jezusa na oczy nie widział! Czy to nie kolosalnie zaskakujące? To jest dopiero tajemnica wiary!

———————————————————————————————————-

Ten wpis Rafała niestety pokazuje po raz kolejny, jak wielkim ignorantem jest w sprawach Pisma Świętego oraz historii chrześcijaństwa lub też ukazuje swe wielkie braki wiedzy w tej dziedzinie, albo celowo wykrzywia naukowe fakty w nadziei, że ci, którzy nie mają ochoty sprawdzać tego co pisze z dostępną wiedzą, będą nadal umacniać się w swej niewierze oraz wyśmiewać wiarę w Boga oraz ewangelię.

Już jedno z pierwszych zdań w jego wpisie to potwierdza: ‚Żaden z nich nie wpadł na pomysł, by spisać swoje wspomnienia! Żaden nie napisał autobiografii, żaden nie napisał książki z cyklu: “Moje lata z Jezusem”, albo “Idąc z Nim przez Judeę”.

Nie wpadł na taki pomysł, serio? A czy autor nigdy nie otworzył żadnej z 27 ksiąg Nowego Testamentu, gdzie przeczytamy sprawozdania naocznych świadków ‚Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości’ (2P 1:16) Jana, Pawła, Piotra czy Łukasza w których znajdziemy “Moje lata z Jezusem”, albo “Idąc z Nim przez Judeę”. Poza tym to co tam spisane jest wystarczające, aby wierzyć w Chrystusa: ‚I wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego’ (J 20:30-31) Ci, którzy nie chcą wierzyć, choćby zobaczyli Jezusa fizycznie, to powiedzą, że mają halucynacje i nie uwierzą, tak jak ci, którzy przebywali z Jezusem, a i tak nie wierzyli, lecz posłali Go na krzyż. Ateiście tak naprawdę nie chcą dowodów, gdyż nie chcą, by Bóg istniał, gdyż jeśli istnieje, to wiedzą, że będą musieli zdać sprawę ze swej niewiary i grzechów przed Jego obliczem, a skoro Bóg jest sprawiedliwy, wyrok może być tylko jeden i z tego też powodu tłumią prawdę!

‚Tłumaczy się to tym, że niby Jezus wybrał tylko niepiśmiennych głupków’ – Kto tak tłumaczy, można prosić źródła? Używanie wyrażenia ‚niepiśmiennych głupków’ równie jest nie na miejscu. To puste, bo nie oparte na żadnych źródłach twierdzenie, również pokazuje, że w kwestii ewangelii i historii chrześcijaństwa nie można ufać Rafałowi, gdyż jego wiedza w tym obszarze jest dziurawa jak ser szwajcarski. Spójrzmy na kilka przykładów. Zebedeusz ojciec apostołów Jakuba i Jana, był właścicielem floty rybackiej i zatrudniał do pracy pracowników, więc raczej nie brzmi to jak ‚niepiśmienny głupek’. Jakub i Jan mogli również posiadać edukację, bo mamy dowody z ewangelii, że byli zapoznani z rabinami i nauczycielami żydowskimi np. w Dziejach 18:15 Jan jest znany arcykapłanowi, więc pewnie zwyczajem tamtych czasów pobierali nauki u ich stóp. Piotr głosił z taką mocą i wiedzą oraz znajomością Pisma kazania, że nawet żydowscy nauczycieli byli pod wrażeniem, więc być może wcale nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Mateusz był celnikiem więc, aby wykonać swą pracę musiał umieć czytać i pisać, więc też nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Paweł świetnie wykształcony u jednego z najlepszych żydowskich nauczycieli ‚Jestem Żydem urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowanym w tym mieście u stóp Gamaliela, starannie wykształconym w zakonie ojczystym’ (Dz 22:3) również nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Łukasz był również bardzo dobrze wykształcony, nie tylko ze względu na poziom i zaawansowanie języka greckiego jaki używał, ale też posiadał wiedzę medyczną gdyż Paweł o nim pisał ‚Pozdrawia was Łukasz, lekarz umiłowany’ (Kol 4:14), więc to kolejny, który nie był ‚niepiśmiennym głupkiem’. Profesor Nowego Testamentu Dan Wallace uważa, że prawdopodobnie wszyscy uczniowie byli dwujęzyczni i prawdopodobnie połowa lub więcej umiała czytać i pisać. Myślę, że tylko te przykłady pokazują, jak bardzo Rafał się myli i choć sam jest piśmienny, to pisze dyrdymały i głupstwa.

‚Nie mamy więc żadnych opowieści naocznych świadków o nauczycielu…’ – polecam otworzyć NT i nie pisać bzdur.

‚jako również starszy i ŚWIADEK cierpień Chrystusowych’ (1 P 5:1), ‚Co było od początku, co słyszeliśmy, co OCZAMI NASZYMI WIDZIELIŚMY, na co PATRZYLIŚMY i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – a żywot objawiony został, i WIDZIELIŚMY, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został – co WIDZIELIŚMY I SŁYSZELIŚMY, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli’ (1J 1:1-3), ‚Skoro już wielu podjęło się sporządzenia opisu wydarzeń, które wśród nas się dokonały, (2) jak nam to przekazali NAOCZNI i od samego początku ŚWIADKOWIE i słudzy Słowa, postanowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie kolejno ci to opisać, dostojny Teofilu’ (Łk 1:1-3) Gdyby autor chciał podważyć wiarygodność tych świadectw, to musi stanąć wobec autorytetu naukowego wielu uczonych i podważyć ich ich wnioski potwierdzające autentyczność ewangelii.

‚Żaden z nich nie pochwalił się w liście do rodziny, że skoczył Jezusowi po fajki, albo że wyprał mu gacie?’ – Nie wiem, czy chciał być tu autor zabawny, ale mu nie wyszło i wydaje się, że takimi tekstami chce zasypać braki wiedzy i odciągnąć czytelników od faktu, że większość jego wniosków jest pozbawiona naukowego poparcia i historycznych dowodów.

‚Piotr napisał ponoć dwa listy, które można odnaleźć w Nowym Testamencie – oba fałszywe’ – Po raz kolejny, jakiś oparcie w źródłach naukowych na potwierdzenie tej fantazji?

‚Jedynym, który cokolwiek napisał, był święty Paweł. I akurat ten Jezusa na oczy nie widział!’ – Kolejna nieprawda, nie oparta na ewangelii. Sprawdzam:

– Paweł potwierdza, że widział Jezusa (1 Kor 9:1)

– W drodze do Damaszku (Dz 9:3-6)

– Ananiasz powiedział, że Paweł widział Jezusa (Dz 9:17)

– Barnaba powiedział, że Paweł widział Jezusa (Dz 9:27)

– Paweł potwierdza, że ukazał mu się Jezus (1 Kor 15:8)

Choć sam Rafał widzi, to jednak pozostaje ślepy na prawdę duchową ewangelii przez swą niewiarę przez co szerzy nieprawdę. Warto być ostrożnym w tym co czytamy i słyszymy, nawet jeśli to łechce nasze uszy, ale sprawdzać fakty ku poznaniu prawdy, gdyż Biblia ostrzega przed takimi zwodzicielami jak Rafał: ‚Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;’ (Kol 2:8)

Czy nie ma żadnych archiwalnych śladów istnienia Jezusa?

Ewangelizacja ateisty część 27

‚Nie ma naocznych świadków Jezusa, nie ma naocznych świadectw, nie ma Jego zapisków, nie ma pism, listów, nie ma certyfikatu urodzenia ani śmierci, nie ma wyroku wydanego przez Piłata, nie ma pism pozostawionych przez Apostołów Jezusa, nie ma nic w rzymskich dokumentach urzędowych, nie ma żadnych wzmianek u Żydów, żadnych kronik historycznych – żaden współczesny Jezusowi historyk, a było takich kilku, nie wspomina o takiej postaci. Nie ma też żadnych archiwalnych śladów istnienia Jezusa – żadnych monet, żadnych inskrypcji ściennych, nie ma Jego grobu, stajenki, w której się urodził, sandałów, nie ma Jego krzyża, korony cierniowej, ani całunu. Żaden wskrzeszony przez Jezusa z martwych człowiek nie napisał o tym listu do rodziny w innym mieście: „A tak przy okazji, umarłem ale wskrzesił mnie Jezus. Całuję, Łazarz”.

Wszystkie relikwie, czyli przedmioty pozostawione rzekomo przez Jezusa, włącznie z jego kilkoma napletkami to późniejsze fałszerstwa. Krzyż Jezusa to także fałszerstwo.

Nie ma bezpośrednich portretów Jezusa… choć można by zapytać czemu? Czemu ktoś tak wybitny i tak ważny nie doczekał się portretu? Nikt z wdzięcznych Mu ludzi nie naszkicował Jego twarzy? Jak to możliwe?

Z tym zresztą wiąże się kolejna zabawna dygresja, dotycząca pierwszych wizualnych przedstawień Jezusa. Pojawiają się one w katakumbach rzymskich, a nie jerozolimskich. Czy to nie zaskakujące? Jezus działa i umiera w Jerozolimie, a jego pierwsze wizerunki pojawiają się w Rzymie, w którym Jezus nigdy nie był. Dlaczego? Można to tłumaczyć tym, że “Żydzi się nie zgodzili na malowanie Jezusa w Jerozolimie” – bo zawsze można na Żydów zwalić. Ale byli tam przecież Jego wyznawcy. W Rzymie natomiast Jezusa ponoć nie chcieli, a nawet mordowano Jego wyznawców – czemu więc wizerunki Jezusa pojawiły się w Rzymie?

Zabawne jest też to, w jaki sposób przedstawiano Jezusa w rzymskich katakumbach. Otóż nie jest to Semita z długim nosem i gęstą brodą, nie jest to hippis o długich włosach, nie jest to wizerunek znany z obrazu świętej Faustyny… Nie, to Apollo! W dodatku z magiczną różdżką! Tak! Pierwsze wizerunki Jezusa przedstawiają Go jako Apolla z magiczną różdżką. Jak to możliwe!? Czy święty Piotr nie opowiedział nikomu jak Jezus wyglądał? Żaden z tych wszystkich “świadków” Jezusa, którzy dotarli do Rzymu za świętym Piotrem, nie wyjaśnił tego pierwszym chrześcijanom? Żaden z nich nie potrafił szkicować?

Mało tego! Przez cały pierwszy wiek po domniemanym okresie życia Jezusa nie powstały żadne materialne ślady Jego istnienia. Przez sto lat nikt nic na ten temat nie zanotował!

A jednak w podręczniku do religii dla gimnazjów czytam takie oto zdanie: “Cały świat mówił o Jezusie!” – tak brzmi temat lekcji, którą proponuje ksiądz Krzysztof Pełka. Piszący te słowa katecheta musi sobie przecież zdawać sprawę, że kłamie’ – Rafał Betlejewski

——————————————————————————————————-

‚Nawet jeśli pojawiłby się ten donośny głos i drugie przyjście w chmurach chwały, bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem byłoby, że jest to halucynacja lub sztuczka magiczna Davida Copperfielda lub coś takiego’ – Richard Dawkins

Apologeta Hugh Ross: ‚Peter, wygląda na to, że nie ma dowodów, które kiedykolwiek przekonałyby cię do odejścia od ateizmu’. Ateista Peter Atkins odpowiedział: ‚Cóż, szczerze mówiąc myślę, że prawdopodobnie tak jest”

To jest właśnie cały ateizm, bo tak naprawdę większość ludzi go wyznająca, nie jest zainteresowana żadnymi dowodami, bo jakiekolwiek im przedstawisz, to zawsze znajdą wytłumaczenie, aby je zdyskredytować lub odrzucić i nie wierzyć, gdyż nie są zainteresowani Bogiem ani ewangelią, bo oni nie chcą aby Bóg istniał i przez to tłumią prawdę: ‚Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę’ (List do Rzymian 1:18)

Jasne, że nie mamy naocznych świadków Jezusa, bo już dawno zmarli, ale tak samo nie mamy naocznych świadków Aleksandra Wielkiego, jednak nikt z ateistów nie wątpi w jego istnienie mimo, że najlepsze źródła o nim pochodzą 400-450 lat po jego śmierci. Dla porównania, nawet przyjmując późne daty krytyków, Ewangelia została spisana w obrębie 70 lat od śmierci Jezusa, a najwcześniejsze listy jedynie 20-25 lat po, a mimo to sceptycy nie przyjmują ich jako dowodu. Następnie Rafał twierdzi, że żaden historyk współczesny Chrystusowi nie wspomina o Nim, a co z Józefem Flawiuszem, a można też wspomnieć Pliniusza Starszego czy Tacyta?

‚żadnych wzmianek u Żydów’ – a co z Talmudem?

‚żadnych monet, żadnych inskrypcji ściennych, nie ma Jego grobu, stajenki, w której się urodził, sandałów, nie ma Jego krzyża, korony cierniowej, ani całunu’ – Nawet gdyby każda jedna z tych rzeczy została odnaleziona, czy sprawiłoby to, że Rafał lub inni ateiści staliby się naśladowcami Chrystusa? Nie sądzę, bo wiara choć nie jest ślepa, to jednak ‚jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy’ (Hbr 11:1), a przecież z historii wiemy, że wielu ludzi, którzy widzieli Jezusa oraz Jego cuda, nie uwierzyli w Niego, ale wręcz się gorszyli Jego nauką i i dochodzili, a na końcu wołali, aby go ukrzyżować, co też się stało. Przykład Dawkinsa czy Atkinsa z początku mego wpisu pokazuje, że ten cały krzyk o dowody, tak naprawdę jest zasłoną dymną, gdyż jest wystarczająco dowodu na to, aby uwierzyć nie tylko w istnienie Chrystusa, ale uznać Go za Boga i Pana naszego życia, ale niewierzący tego nie chcą ‚Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi.’ (Rz 1:19-22)

Co do wizerunków Jezusa, obrazów czy szkiców i pytania z tym związanego ‚Żaden z nich nie potrafił szkicować?’ oraz ‚Pojawiają się one w katakumbach rzymskich, a nie jerozolimskich. Czy to nie zaskakujące?’ Gdyby autor poświęcił więcej czasu na uczciwe studiowanie Pisma i chrześcijaństwa, to znałby odpowiedź na te pytania. Pismo Święte zabrania czynienia podobizn Boga, stąd pierwsi chrześcijanie tego nie czynili zgodne z przykazaniami swego Pana i nie czynili wizerunków Chrystusa: „Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym,” (Wj 20:4-5), „Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety,” (Pwt 4:15-16). Nowt Testament również mocno o tym mówi i ostrzega: „Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych.” (Dz 17:29-31)

‚Przez sto lat nikt nic na ten temat nie zanotował!’ – To jest po prostu kłamstwo, które nie ma umocowania w prawdzie historycznej jak wykazałem powyżej. Jeśli, ktoś naprawdę szuka prawdy i jest nią zainteresowany, to przy odrobinie wysiłku, sam będzie w stanie o tym się przekonać, jeśli poświęci trochę czasu choćby w internecie, gdzie mamy dostęp do szerokiego zasobu materiałów, dokumentów, opracowań i publikacji.

Może i cały świat nie mówił wtedy o Jezusie, bo nie mieli internetu, telefonów czy social mediów, lecz ewangelia oparta na życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa szybko obiegła cały świat mimo krwawych prześladowań pierwszych uczniów Syna Bożego i przemieniała oraz doprowadziła do zbawienia niezliczone rzesze grzeszników, gdyż ‚jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie’ (Rz 1:16-17)

Ja wierzę i nie wstydzę się ewangelii. Oby i dla ciebie, kimkolwiek jesteś, stała się ona mocą Bożą ku twemu zbawieniu!

Ręce, które krwawiły za nas

„nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego” (1 P 1:18-19)

„W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego” (Ef 1:7)

„On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was” (2P 2:24)

Zbawienie 100% w Chrystusie!

„I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni; ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Ef 2:1-9)

Zbawienie dzięki Chrystusowi, przez Chrystusa i dla Chrystusa!

Zmartwychwstanie jest kluczem!

Jezus nauczał, że:

‚Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi’ (Mt 28:18)

‚Jam jest’ (J 8:58)

‚Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (J 14:6)

‚Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki’ (J 11:25-26)

stąd jako Bóg i Zbawiciel jest najlepszą odpowiedzą na problemy ludzkości od grzechu zaczynając poprzez cierpienie, a na śmierci kończąc. Przyjdź do Chrystusa po ratunek już teraz!

Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie’ (Mt11:28)

Biblia to kompas

„Prawda jest treścią słowa twego I na wieki trwa sprawiedliwy wyrok” (Ps 119:160)

„Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” (2 Tm 3:16-17)

„Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę” (Hbr 4:12-13)

Podpis Boga znajduje się w całym wszechświecie

W Chrystusie ‚zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane’ (Kol 1:16-17)

Stąd też Jezus Chrystus Stwórca i Bóg ‚podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy’ (Hbr 1:3) i dzięki temu żyjemy i nadal mamy możliwość poznania Jego dobroci, mocy i miłości, aby wierząc w Jego imię dostąpić odpuszczenia grzechów i posiąść żywot wieczny.

Czy Jezus stał się Bogiem i aspirował do bycia Bogiem?

Ktokolwiek nie wierzy, że Jesus Chrystus nie jest Bogiem jak Ojciec, wierzy w fałszywego Jezusa, który nie może go pojednać z Ojcem, odkupić z grzechów ani zbawić. Jezus Chrystus, który nie jest Bogiem, jest innym, fałszywym Jezusem, który nie jest Bogiem Biblii na którym cała nasza wiara i życie się opiera, stąd warto się upewnić, w jakiego Jezusa Chrystusa się wierzy, by uniknąć drogi na zatracenie, gdyż tylko Jezus Chrystus, który jest Bogiem mógł powiedzieć: ‚Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (J 14:6)

Czy Paweł mówił co innego niż Jezus?

Ewangelizacja ateisty część 26

‚Czemu św Paweł mówił co innego niż Jezus?

Jezus stwierdza niezwykle kategorycznie, że przyszedł, by wypełnić prawo (Mateusza 5, 17-18) “Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.”

Ale święty Paweł nie jest już tak kategoryczny, a w zasadzie jest kategoryczny odwrotnie! W Liście do Galacjan 3, 10-13 pisze: “Tych zaś, którzy chcą zdobyć przychylność Boga poprzez przestrzeganie Prawa, spotka Jego gniew. Pismo mówi: Przeklęty będzie każdy, kto nie przestrzega wszystkiego, co zapisano w Prawie. Oczywiste jest więc to, że nikt nie zostanie uniewinniony przez Boga z powodu przestrzegania Prawa. Napisano bowiem: Prawy człowiek będzie żył dzięki wierze. Natomiast droga wskazana przez Prawo Mojżesza nie opiera się na wierze, ponieważ naucza, że człowiek będzie żył dzięki przestrzeganiu Prawa.”

Dla katolików sprawa więc wygląda tak: trzeba wierzyć w Jezusa i prawo można ignorować, ale trzeba przestrzegać prawa. Natomiast trzeba pamiętać, że nie wolno przestrzegać prawa. Trzeba być Żydem ale lepiej nie być Żydem. Należy być poganinem. Trzeba się obrzezać i nie trzeba się obrzezać. Można jeść krewetki i nie można. Ważne by wierzyć w Jezusa i wtedy nie trzeba przestrzegać prawa. Ale trzeba przestrzegać prawo itd.

A żeby było jeszcze śmieszniej, to listy św. Pawła powstały zanim napisano Ewangelie, czyli to w sumie Jezus mówi co innego niż Paweł. Więc w sumie o co chodzi?’ – Rafał Betlejewski

————————————————————————

Ja zadam inne pytanie: dlaczego Rafał mówi co innego niż ewangelia?

‚Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!’ (Gal 1:6-8)

Gdyby autor był uczciwy, to przed opublikowaniem takiego wpisu, skorzystałby np. z dostępnych w intrenecie komentarzy biblijnych, aby się upewnić, że jego rozumienie treści Pisma jest właściwe i zgodne z prawdą, unikając tym samym szerzenia kłamstwa. Jednak rzecz jasna, to nie jest celem Rafała, gdyż jako zagorzały ateista, chce umocnić siebie i swe grono fanów w niewierze, a jeśli to możliwe, zasiać i zwątpienie pośród wierzących publikując takie fałszywe wnioski jak powyżej.

Sprawdźmy czy rzeczywiście Paweł mówił co innego niż Jezus.

Po pierwsze Chrystus jako Bóg i autor uwiarygadnia swymi słowami przesłanie całego Starego Testamentu, nie tylko prawa zawartego w pięcioksięgu Mojżesza, ale całej reszty w tym proroków. A to oznacza, że opis stworzenia, Adam i Ewa czy potop, Jezus głosił jako prawdę historyczną, a nie fantazję czy fikcję. Po drugie Bóg zawsze chciał, aby stare prawo prowadziło do doskonalszego, nowego przymierza (Hebrajczyków 8:6–8), którego celem nie było wymazanie tego co Bóg przykazał w prawie, lecz wypełnienie zamierzonego w nim celu objawionego w prawie Mojżesza i proroctwach przez Syna Bożego. Po trzecie wszystko w ST wskazywało na przybycie Mesjasza, który jako doskonały Bóg-człowiek wypełni prawo, którego żaden człowiek nie był w stanie, a poprzez swoją śmierć na krzyżu, doskonałą ofiarę zaspokoi potrzebę składania ofiar i przelewania krwi do ich zmazania (Hebrajczyków 10:11–14). Tak więc Chrystus doskonale wypełnił całe prawo, stąd my możemy w Nim żyć w prawie łaski i być usprawiedliwieni, nie przez nasze czyny i starania, ale poprzez uczynki Chrystusa, z łaski przez wiarę w Jego imię.

Paweł zaczyna od cytatu z Mojżesza ukazując, że każdy, kto chciałby być z uczynków usprawiedliwiony, jest pod przekleństwem, bo nikt nie jest w stanie tego uczynić, gdyż jesteśmy z wiary zbawieni jak Abraham ‚Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu’ (Gal 3:36) Prawo było przewodnikiem, aby pokazać nam naszą grzeszną naturę, że tylko z wiary w Chrystusa, który jako doskonały Bóg może przez własną sprawiedliwość zachować nas od potępienia prawa. Stąd Paweł podkreśla, że nie przez obrzezanie, jedzenie odpowiedniego pokarmu czy ceremoniał religijny możemy zostać zbawieni, lecz wyłącznie poprze połażenie naszej wiary w Chrystusie odnosząc się do cytatu z Habakuka 2:4, który pokazuje, że i wtedy ludzie nie z prawa byli usprawiedliwieni, lecz z wiary ‚Oto człowiek niesprawiedliwy nie zazna spokoju duszy, ale sprawiedliwy z wiary żyć będzie’.

Ateiści jak Rafał, zupełni nie rozumieją przesłania ewangelii, gdyż jest one przed nimi zasłonięte, bo mają zatwardziałe serca, co widać wyraźnie w kolejnych jego słowach: ‚Trzeba się obrzezać i nie trzeba się obrzezać. Można jeść krewetki i nie można’. Nie trzeba ani tego, ani tego czynić, gdyż obrzezanie to obrzęd religijny, wymagany od wszystkich potomków Abrahama jako znak przymierza, które Bóg z nim zawarł, a my mamy obrzezane serca duchowo, nie napletki (Rz 2:29, Kol 2:11). Krewetki można jeść, jeśli ktoś lubi, bo prawo pokarmowe/żywieniowe dotyczyło wyłącznie Izraelitów, aby oddzielić od praktyk innych narodów.

Jak widzimy, ateiści nie rozróżniają np. prawa ceremonialnego od cywilnego, nie wiedzą czy nas te prawa dotyczą czy nie, ale starają się podważyć naukę Pisma, którego nie rozumieją, bo nie chcą rozumieć, gdyż ono uwypukla nasze grzeszne życie, a tego nie chcą uznać, ani szukać pokornie odkupienia w Chrystusie.

Warto w tym miejscu przytoczyć pewną wypowiedź pastora Voddie Bauchama, która jest odpowiedzią do pewnego widea na TikToku, ale jak ulał pasuje do tekstu Rafała: ‚Chrystus przyszedł i jesteśmy pod Nowym Przymierzem, jednak On wypełnił całe prawo i istotnie umożliwił mi przestrzeganie prawa moralnego. Prawo moralne nigdzie nie zniknęło, więc nadal jest czymś złym, abyś mnie zamordowała lub żebym zamordował ciebie. Cudzołóstwo nadal jest czymś złym. Kradzież nadal jest zła. Wszystko to pozostaje niezmienione, ponieważ rozumiem, jak napisana jest Biblia i korzystam z niej ostrożnie, a nie wybieram po prostu według tego, co mi się podoba, co jest dokładnym przeciwieństwem tego, co ty robisz, więc mam lepsze pytanie dla ciebie: chciałaś wiedzieć, dlaczego wybieram określone fragmenty Biblii. Mogę ci to wyjaśnić z najdrobniejszymi szczegółami i dotrze to do autorytetu wyższego ode mnie, ale chcę wiedzieć, dlaczego to możesz przebierać w Biblii, a nie wiesz dlaczego, i nie wiesz jak i cokolwiek wybierzesz, jest tym, czego akurat chcesz w tej chwili. Co jest lepsze dla naszego społeczeństwa? Ludzie, którzy decydują, co jest słuszne, na podstawie tego, czego chcą w danej chwili czy ludzie, którzy rozumieją i uznają, że istnieje prawo wyższe od nich samych i którzy poddają się temu prawu?’

Podsumowując. Paweł nie mówił nie mówił co innego niż Jezus, ale nauczał zgodnie z nauką swego Pana, gdyż otrzymał ją od Chrystusa: ‚A oznajmiam wam, bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego; albowiem nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa’ (Gal 1:11-12)

‚Więc w sumie o co chodzi?’ Chodzi o to, że ‚Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając’ (2 Tm 3:13) ‚którzy wykrzywiają prawdę ewangelii, gdyż nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości’ (2 Tes 2:11-12)

Dowody na zmartwychwstanie Jezus

Ewangelizacja ateisty część 25

‚ale Pan nie wymienił „dowody na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa są tak przytłaczające” mógłby Pan przytoczyć skoro już tyle napisał?’

1. Po pierwsze trzeba zacząć od historycznego faktu, przyjętego przez szerokie grono naukowe, nawet sceptyków, że Chrystus został zabity przez ukrzyżowanie, co daje podłoże do dalszej dyskusji. Spójrzmy na kilka ich wypowiedzi:

„Śmierć Jezusa przez ukrzyżowanie za Poncjusza Piłata jest tak pewna, jak tylko może być cokolwiek historycznego” John Dominic Crossan (sceptyk – profesor studiów biblijnych)

– „Myślę, że nie powinniśmy mieć wątpliwości, że biorąc pod uwagę egzekucję Jezusa przez ukrzyżowanie w Rzymie, był on naprawdę martwy” James Tabor (skrajny liberał – biblista, profesor starożytnego judaizmu i wczesnego chrześcijaństwa)

– „Jednym z najpewniejszych faktów w historii jest to, że Jezus został ukrzyżowany na polecenie rzymskiego prefekta Judei, Poncjusza Piłata” Bart Ehrman (ateist – profesor i krytyk tekstu NT)

– „Śmierć Jezusa w wyniku ukrzyżowania jest bezdyskusyjna” Gerd Lüdemann (ateistyczny profesor NT w Getyndze)

Te wypowiedzi ludzi nauki, którzy nie są chrześcijanami, są niezmiernie istotne, bo nie tylko uwiarygadniają fakt, że Jezus istniał i jest postacią historyczną, ale też uznają Jego śmierć krzyżową, co obala choćby teorię, że Chrystus nigdy nie istniał oraz nie umarł na krzyżu, a wtedy też nie byłoby sensu rozmawiać o zmartwychwstawaniu. Poza tym, rzymscy żołnierze to byli zawodowcy w swym fachu. Ponieważ nikt nie miał przetrwać ukrzyżowania, ciało nie było wydawane rodzinie dopóki żołnierze nie upewnili się, że ofiara nie żyje. Według zwyczaju, jeden z rzymskich strażników mógł przebić ciało mieczem lub lancą. Tradycyjnie była to włócznia, którą przebijano serce przez prawą stronę klatki piersiowej – śmiertelną ranę zapewne nauczono i umiało zadawać większość żołnierzy rzymskich. Jezus był na pewno martwy z czym się zgadzają historyczne i medyczne fakty oraz naukowy świat niemal jednogłośnie.

Przejdźmy więc do dalszej części Twego wyzwania.

2. Apostołowie wierzyli, że Chrystus zmartwychwstał i ukazał się im.

‚Apostołowie zaś składali z wielką mocą świadectwo o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wielka łaska spoczywała na nich wszystkich’ (Dz 4:33)

Byli naocznymi świadkami tego wydarzenia, kiedy się im zmartwychwstały Jezus ukazał, przez co ich dalsze życie się zmieniło, gdyż z mocą i odwagą głosili ewangelię nawet po śmierć, czasem bardzo brutalną. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, lub byłoby to kłamstwo, wiedzieliby o tym, jednak to realne wydarzenie doprowadziło do tego, że oddali swe życie za prawdę zmartwychwstałego Jezusa, głoszą Go w różnych miejscach na ziemi.

3. Bardzo wczesna ustna tradycja o zmartwychwstaniu Jezusa przekazywana pośród wierzących, co widać choćby w 1 Kor 15 ‚A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, i że ukazał się Kefasowi, potem dwunastu; potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz, z których większość dotychczas żyje, niektórzy zaś zasnęli; potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom; a w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi’

Wielu naukowców wierzy, że Paweł mógł to kredo otrzymać od Jakuba i Piotra będąc w Jerozolimie, 3 lata po swym nawróceniu, czyli 5 lat po zmartwychwstaniu Jezusa, co jest bardzo wrzasną tradycją i gdyby nie była to prawda, łatwo zostałaby odkryta. Poza tym tak wczesne kredo wyklucza legendę czy mit.

4. Listy i nauki wczesnych ojców kościoła, którzy potwierdzają zmartwychwstanie Jezusa, a należy pamiętać, że np. Klemens czy Polikarp byli uczniami apostołów, więc mieli wieści z pierwszej ręki.

5. Nawrócenie prześladowcy kościoła Pawła.

Saul zanim stał się Pawłem, był krwawym prześladowcą kościoła o czym sam powiedział tak: ‚Drogę Pańską prześladowałem aż na śmierć, wiążąc i przekazując do więzień zarówno mężów, jak i kobiety’ (Dz 22:4), jednak kiedy objawił mu się zmartwychwstały Chrystus jego życie uległo drastycznej zmianie i stał się gorliwym naśladowcą Jezusa. ‚Czy nie jestem apostołem? Czy nie widziałem Jezusa, Pana naszego?’ (1 Kor 1:9) Paweł nie miał wiele do zyskania stając się chrześcijaninem, jedynie nieustanne cierpienie i prześladowania, a jak podają dodatkowo do przekazu ewangelii ojcowie kościoła tacy jak Ignacy Antiocheński, Klemens, Polikarp, Tertulian czy Orygenes, apostoł był gotowy to znosić, a nawet umrzeć za wiarę w Chrystusa, co zresztą go spotkało. Jedynie realne spotkanie zmartwychwstałego Syna Bożego, mogło przemienić tak brutalnego i zatwardziałego prześladowcę wiary w głosiciela i obrońcę ewangelii.

6. Nawrócenie sceptyka Jakuba, brata Jezusa.

Jakub za życia Chrystusa nie wierzył w Niego, o czym czytamy w Ewangelii Jana 7:5 ‚Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego’. Gdyby ktoś miał kłamać, to raczej chciałby naprawić ten obraz i powiedzieć, że Jakub był naśladowcą Jezusa, bo w pierwszym wieku mieć własną rodzinę przeciwko sobie, która nie naśladuje ciebie jako Nauczyciela (Rabbi), było raczej upokorzeniem. Jednak dopiero kiedy Jakubowi objawił się zmartwychwstały Chrystus (‚potem ukazał się Jakubowi’ 1 Kor 15:7), stał się wierzącym chrześcijaninem. Ale nie tylko to, został liderem kościoła w Jerozolimie, a za swą wiarę poniósł męczeńską śmierć. Gdyby zmartwychwstanie było kłamstwem, Jakub nigdy nie ujrzał by swego przyrodniego brata zmartwychwstałego, a co za tym idzie, nigdy z sceptyka nie zostałby gorliwym naśladowcą Chrystusa.

7. Pusty grób Jezusa.

Jezus został ukrzyżowany i pochowany w grobie w Jerozolimie, a Jego zmartwychwstanie było głoszone w całym mieście. Gdyby ciało nadal pozostawało w grobie, nie byłoby szans, aby taki fałszywy news nie został od razu uznany tam za wierutne kłamstwo, a wierzący ponieśli tego konsekwencje, bo Żydowscy przywódcy oraz Rzymianie poszliby do grobu sprawdzić leżące tam ciało i pokazać je wszystkim, jako dowód oszustwa, a jednak zmartwychwstanie było faktem i apostoł Piotr publicznie mógł w Jerozolimie głosił te słowa: ‚Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy;’ (Dz 2:32) Odpada również kradzież ciała przez uczniów, bo grób był dobrze zabezpieczony przez zawodowych żołnierze, którzy odpowiadali swym życiem za przestrzeganie rozkazu. Do tego, gdyby faktycznie jakoś im się udało ciało wykraść, czy byliby chętni do cierpienia, a nawet śmierci za głoszenie kłamstwa? Na pewno nie. Kolejna sprawa, to świadectwo kobiet, które były pierwszymi świadkami zmartwychwstania Jezusa i są ich świadectwa zapisane w 4 Ewangeliach. Gdyby to było kłamstwo i chciano to uwiarygodnić, to nikt świadectw kobiet by nie umieszczał, gdyż ich świadectwo w pierwszym stuleciu, było uważane za tamtą kulturę za nisko cenione i wątpliwe, na pewno mniej wiarygodne niż mężczyzn. W takim wypadku, kiedy chciałbyś oszukać innych, nie pisałbyś o kobietach, by uwiarygodnić swą historię, ale raczej napisałbyś, że Jan czy Piotr byli pierwsi przy grobie, w ten sposób unikasz skrępowania. Mamy więc czynnik Jerozolimy, świadectwa przeciwników oraz kobiet, więc to wszystko jest dobrym historycznym dowodem na zmartwychwstanie Jezusa. Spinając ten punkt, Dr. Gary Robert Habermas na podstawie badań i rozmów twierdzi, że 75% naukowców uważa pusty grób za historyczny fakt.

Podsumowując. Mamy świadectwa uczniów, którzy widzieli, że ukazał im się zmartwychwstały, ale również innym grupom ludzi, przez co przemienieni, napełnieni gorliwością byli gotowi iść głosić ewangelię, nawet znosząc prześladowania czy śmierć broniąc prawdy ewangelii. Mamy świadectwa całkowitego przemienienia sceptyka Jakuba oraz prześladowcy kościoła Pawła w gorliwych naśladowców Chrystusa, którzy również byli gotowi bronić prawdy zmartwychwstania Pana głosząc Jego naukę, nie wycofując się z tej wiary nawet za cenę życia, które w konsekwencji stracili wyznając Chrystusa zmartwychwstałego. Mamy również pusty grób i brak ciała. To wszystko daje mocne fundamenty do wiary w to, że nasz Pan Jezus Chrystus rzeczywiście zmartwychwstał i żyje ku naszemu zbawieniu, jeśli tylko uwierzymy w Jego imię.

„Wszystkie ściśle historyczne dowody, jakie posiadamy, przemawiają za [pustym grobowcem], a ci uczeni, którzy je odrzucają, przyznają, że czynią to na innej podstawie niż historia naukowa” Wiliam Ward

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?” (J 11:25-26)