„Szokujące kazanie” – Paul Washer

To wielki przywilej dla mnie, być dzisiejszego popołudnia z wami. Zanim zaczniemy dalsze przemówienia, chciałbym również przyjść do Pana w modlitwie. Proszę was abyście się pomodlili. Tak wiele się dzieje dzisiejszego popołudnia, że tego nie rozumiecie, ale powiem wam skąd przychodzę.

Będę głosił jako umierający człowiek do umierających mężczyzny, kobiet i młodzieży. Będę głosił tak, jakbym nigdy więcej już miał nie nauczać, ale powiem wam rzeczy, które źle zrozumiecie. Powiem wam rzeczy, które was rozgniewają i będziecie źli na mnie, powiem wam o rzeczach, którym zaprzeczycie i powiem wam o rzeczach, o których powiecie, że nie mam prawa wam mówić. Ale zanim dojdziecie do jakiejkolwiek konkluzji na temat tego, o czym jest mowa, zadaj sobie jedno pytanie.

Widzicie, głoszenie jest bardzo niebezpieczną rzeczą. Jest to dla mnie niebezpieczne, ponieważ Biblia mówi, że fałszywi nauczyciele dostąpią większego potępienia. Jeśli to, co wam dziś mówię, nie jest prawdą, to jestem w niezłych tarapatach i mam pełne prawo robić to ze strachem i drżeniem, ponieważ będę potępiony przed Bogiem. Ale jeśli to, co wam dzisiaj mówię, jest prawdą, to wy jesteście tymi, który mają powód do strachu i drżenia, ponieważ jeśli poprawnie interpretuję ten fragment Pisma, który wam przedstawię, to jest tak, jakby Bóg przemawiał przez człowieka. Wtedy wasz problem nie będzie dotyczył mnie; ale będzie dotyczył Boga i Jego Słowa. Tak więc jedyne pytanie, na które należy odpowiedzieć dzisiejszego po południa brzmi:

Czy ten człowiek, który stoi przed nami jest fałszywym prorokiem? Czy mówi nam prawdę? A jeśli mówi nam prawdę, to nic innego nie ma znaczenia, oprócz dostosowania naszego życia do tej prawdy.


Przyjdźmy do Pana na modlitwie.

Ojcze, Ojcze jestem tak mały i tak godny politowania, Ojcze, pod tyloma względami. Wiesz, Panie, Ty wiesz, drogi Boże, że gdyby fałszywy ogień był jedyną rzeczą, jaka kiedykolwiek miała by zostać umieszczona na Twoim ołtarzu, lub mogłaby spaść z nieba pośród całego tego hałasu, zgiełku i działań. . . czy mógłby spaść z nieba ogień i te martwe kości mogły ożyć, Ty mnie znasz. W Twojej suwerenności modlę się i błagam przed tronem Bożym, abyś był łaskawy dla nas, abyś otworzył ich serca i umysły. Panie, nie możemy czekać, aż oni otworzą swoje serca i umysły; oni nigdy tego nie zrobią. Otwórz ich serca i umysły i spraw, by zobaczyli biblijną prawdę. Tchnij na nich. Udziel im pokuty. Daj im wiarę. Przyprowadź ich do swojego Królestwa, Panie, dla Twej własnej chwały, ze względu na Twoje wielkie imię, uczyń tą rzecz, Panie. Jak powiedział ten brat, niech tak się stanie, Panie, aby nikt nie przypisał sobie za to zasługi, aby nikt nie położył ręki na Arce Bożej, a gdyby tak uczynił, to poraź go śmiertelnie, Panie. Och, Boże, poruszaj się wśród nas, proszę, ponieważ nie mamy innej nadziei. Nie mamy żadnej innej nadziei. Te dzieci nie mają żadnej innej nadziei, poza tym, że się poruszasz. Amen

Będę nauczał z 7 rozdziału Ewangelii Mateusza. Jeśli macie swoją Biblię, czytajcie razem ze mną. W rozdziale 7 Ewangelii Mateusza, werset 13, Jezus powiedział:

Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich. Tak więc po owocach poznacie ich. Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.” Ew. Mateusza 7:13-27

Stoję tutaj dzisiaj. . . Nie martwię w moim sercu o waszą samoocenę, o to, czy jesteście z siebie zadowoleni czy nie, czy wasz życie toczy się tak jakbyście chcieli, czy wasza książeczka czekowa jest zbilansowana. Jest tylko jedna rzecz, która nie pozwoliła mi zasnąć w nocy. Jest tylko jedna rzecz, która niepokoiła mnie przez cały ranek, i tą rzeczą jest to. W przeciągu stu lat ogromna większość ludzi znajdująca się w tym budynku prawdopodobnie znajdzie w piekle. I wielu, którzy nawet wyznają Jezusa Chrystusa jako Pana, spędzi wieczność w piekle.

Powiesz, pastorze, jak możesz coś takiego powiedzieć? Mogę powiedzieć coś takiego, ponieważ nie wykonuję swojej chrześcijańskiej służby w Ameryce. Większość czasu spędzam na nauczaniu w Ameryce Południowej, Afryce i Europie Wschodniej. Chcę, abyście wiedzieli, że kiedy spojrzy się na chrześcijaństwo amerykańskie, to opiera się ono bardziej na bezbożnej kulturze niż na Słowie Bożym. I tak wielu ludzi jest zwiedzionych, tak wiele młodzieży jest zwiedzionej, i tak wielu dorosłych zostaje zwiedzionych wierząc w to, że ponieważ zmówili modlitwę raz w swoim życiu, to pójdą do nieba. (Chodzi o modlitwę o przyjęcie Jezusa do swego życia czy serca)

A potem, kiedy patrzą na innych, którzy wyznają, że znają Chrystusa i widzą tych ludzi równie światowych jak świat, którzy porównują się sami ze sobą, nic nie pokoi ich serc. Myślą, cóż, jestem taki sam jak większość w mojej grupie młodzieżowej. Oglądam rzeczy, których nie powinienem oglądać w telewizji i śmieję się z tych rzeczy, których Bóg nienawidzi. Ubieram się zmysłowo. Mówię jak świat. Chodzę jak świat. Kocham muzykę światową. Kocham tak bardzo, tego co jest w świecie, ale chwała Bogu, jestem chrześcijaninem. Dlaczego jestem chrześcijaninem? Nie wyglądam inaczej niż większość ludzi w moim kościele. Dlaczego jestem chrześcijaninem? Ponieważ był czas w moim życiu, kiedy się pomodliłem i poprosiłem Jezusa Chrystusa, aby wszedł do mojego serca.

Chcę, abyście wiedzieli, że największą herezją w ewangelickim i protestanckim kościele amerykańskim jest to, że jeśli się modlicie i prosicie Jezusa Chrystusa, aby przyszedł do waszego serca, to na pewno przyjdzie. Nie znajdziecie tego w żadnym miejscu Pisma. Nie znajdziecie tego nigdzie w historii baptystów, aż do 50 lat temu. To co potrzebujecie wiedzieć to, że zbawienie jest tylko dzięki wierze i wyłącznie wierze w Jezusa Chrystusa. A sama wiara w Jezusa Chrystusa jest poprzedzona i kontynuowana przez pokutę. . . odwrócenie się od grzechu, nienawiść do rzeczy, których Bóg nienawidzi i miłość do rzeczy, które Bóg miłuje, wzrastanie w świętości i pragnieniu, żeby nie być jak Britney Spears, nie być jak świat i nie być jak zdecydowana większość amerykańskich chrześcijan, ale być jak Jezus Chrystus! [Publiczność wybucha oklaskami].

Nie wiem, dlaczego klaszczcie. Mówię o was. Nie przyszedłem tu, mówiono mi amen, amen. Nie przyszedłem tu, by zostać oklaskiwanym. Mówię o was.

Ludzie wiele razy podchodzą do mnie i mówią: „Och, chciałbym pojechać za tobą do Rumunii”; „Z chęcią pojechać za tobą na Ukrainę”; „Chciałbym głosić tam, gdzie ty głosiłeś i zakładałeś kościoły w Peru w dżungli.”

A ja im odpowiadam: „Nie, nie chciałbyś”.

Mówią: „Tak, chciałbym”.

Mówię: „Nie, nie chciałbyś”.

„Dlaczego?”

„Ponieważ zostałbyś wykluczony z tamtego kościoła.”

Musicie wiedzieć. . . Nie staram się być surowy dla samego bycia surowym. Czy zdajesz sobie sprawę, ile miłości potrzeba, aby stanąć przed 5000 ludzi i powiedzieć im, że amerykańskie chrześcijaństwo jest prawie całkowicie błędne? Czy wiesz, ile to mnie będzie kosztować, aby nigdy nie zostać poproszonym, aby zrobić ponownie coś takiego? Aby być niepopularnym? Czy wiecie, dlaczego to się robi? Nie robisz tego, ponieważ dobrze zarabiasz. Nie robisz tego, ponieważ ludzie cię kochają. Robisz to, ponieważ kochasz ludzi i co ważniejsze, chcesz czcić Boga.

Chcę wam coś powiedzieć. Pójdziemy do Pisma i chcę, abyście spojrzeli na nie to tak, jakim jest naprawdę. Nie porównuje się z innymi, którzy nazywają siebie chrześcijanami. Porównaj się z Pismem Świętym. Kiedy ktoś, młody człowiek, przychodzi do pastora lub lidera młodzieżowego i mówi: „Nie jestem pewien, czy jestem zbawiony,” lider młodzieży zwykle wyrzuca z siebie frazes: „Cóż, czy był kiedykolwiek czas w twoim życiu, kiedy modliłeś się i prosiłeś Jezusa, aby przyszedł do twojego serca?

„No tak.”

„Czy byłeś szczery?”

„Cóż, nie wiem, ale tak myślę.”

„Cóż, musisz powiedzieć szatanowi, aby przestał Cię niepokoić. Napisałeś to na odwrocie swej książki, z tyłu Biblii, tak jak ewangelista powiedział ci, kiedy zostałeś zbawiony, zapisz datę, abyś w chwili zwątpienia, mógł wskazać mu to miejsce w Biblii?

Jaki przesąd wdarł się do naszej denominacji? Czy wiecie, co Biblia nakazuje czynić chrześcijanom? Sprawdź się. Sprawdź się w świetle Pisma Świętego, aby zobaczyć, czy jesteś w wierze. Zbadaj się, czy jesteś chrześcijaninem.

Czy zdajesz sobie sprawę, że jeśli posłałbym nas teraz i kazałam wszystkim zapukać do wszystkich drzwi w tym mieście, czy wiesz, co byśmy odkryli? Dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludzi w tym mieście wierzy, że są wierzący. Jeśli wrócisz do swojego rodzinnego miasta i zapukasz do wszystkich drzwi…ponieważ wróciłem do rodzinnego miasta po tym, jak zostałem zbawiony i zapukałem do wszystkich drzwi, i wiecie, co odkryłem? Wszyscy w moim mieście są chrześcijanami. Osiemdziesiąt pięć procent z nich nie chodzi do kościoła, a ci, którzy chodzą do kościoła, nie troszczą się o świętość. Nie są zainteresowani służeniem. Nie troszczą się o oddzielenie od świata. Nie przejmują się głoszeniem ewangelii wśród narodów. Ale, chwała Bogu, są zbawieni.

Dlaczego są zbawieni? Ponieważ jakiś ewangelista, który powinni spędzić mniej czasu na głoszeniu i więcej czasu na studiowanie Biblii, powiedział im, że zostali zbawieni, a on to zrobił, aby mógł pochwalić się na następnym spotkaniu ewangelizacyjnym, jak wielu z nich wyszło do przodu zadeklarować chęć nawrócenia.

Kocham was i są tu ludzie, którzy was kochają, ale chcę teraz iść do Pisma, teraz gdy zszokowałem was ku życiu. Chcę, żebyście mnie posłuchali. Posłuchajcie Słowa Bożego i zadajcie sobie kilka pytań. Przede wszystkim, ‚chodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą’. Istnieje ciasna jest brama.

I wiecie, historycznie – jednym z powodów, dla których jestem południowym baptystą jest to, że południowi baptyści zawsze byli szybcy – kiedy inne denominacje nie zdawały sobie z tego sprawy – południowi baptyści zawsze szybko uświadamiali sobie, że istnieje jedna brama; jest jeden Bóg; jest jeden pośrednik między Bogiem a człowiekiem; a Jego imię to Jezus Chrystus. Nie ma wielu dróg. Nie każda droga prowadzi do Rzymu. Jako denominacja zawsze mówiliśmy ludziom, co Jezus powiedział ludziom: ‚Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

Tak więc wielbię Boga za to, że jedynym sposobem, w jaki kiedykolwiek zostanie zbawiona ludzka istota na tej ziemi, to tylko przez Jezusa Chrystusa i to wszystko. Ponieważ musicie zrozumieć, że Biblia mówi: ‚Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej‚, a wy nie macie pojęcia, co to oznacza, że urodziliśmy się całkowicie zdeprawowani i nienawidzący Boga, że nigdy nie szukalibyśmy Boga, nigdy nie przyszlibyśmy do Boga. Zbuntowaliśmy się przeciwko Bogu, łamiąc każde przykazanie. Problemem nie jest to, że zgrzeszyłeś. Problem polega na tym, że nigdy nie zrobiłeś nic poza grzeszeniem. Biblia w księgach prorockich mówi, że nawet nasze najwspanialsze cnoty/czyny są jak brudne szmaty przed Bogiem. I wiesz na co zasługujemy z tego powodu? Na gniew Boży. Świętą nienawiść Boga.

Mówisz: „Poczekaj chwilę. Bóg nikogo nie nienawidzi. Bóg jest miłością. ” Nie, mój przyjacielu. Musisz coś zrozumieć. Jezus Chrystus nauczał, prorocy nauczali, apostołowie nauczali tego, że oprócz łaski Bożej objawionej w Jezusie Chrystusie Panu naszym, jedyną rzeczą, jaka wam pozostała, jest gniew, gniew Boży z powodu waszego buntu i waszego grzechu.

Kiedy przemawiam na uniwersytetach, zawsze szybko zwracają uwagę: „Nie, Bóg nie może nienawidzić, ponieważ Bóg jest miłością”. I mówię wam, że Bóg musi nienawidzić, ponieważ Bóg jest miłością. Widzisz, kocham dzieci; dlatego nienawidzę aborcji. Jeśli kocham to, co święte, muszę nienawidzić tego, co jest bezbożne. Bóg jest świętym Bogiem. To jest coś, o czym zapomnieli Amerykanie. Wiele rzeczy, które kochasz robić, Bóg nienawidzi. Czy wiedziałeś, że?

Modlicie się o przebudzenie. Będziecie mieli spotkanie młodzieżowe; chcecie, aby Bóg się poruszył, ale zanim tam pójdziecie, oglądacie programy w telewizji, którymi Bóg absolutnie gardzi. A potem zastanawiasz się, dlaczego Duch Święty nie wypełnił tego miejsca i dlaczego musisz tworzyć fałszywy ogień i fałszywe podekscytowanie. Ponieważ nie ma w tym Boga. Bóg jest świętym Bogiem i jedynym sposobem w jaki ja i wy możemy kiedykolwiek pojednać ze świętym Bogiem, jest przez śmierć Jego własnego Syna, Syna Bożego, kiedy wisiał na tym drzewie.

Teraz posłuchajcie mnie, jeśli dzisiaj jesteście zbawieni, to nie jesteście zbawieni dlatego, że Rzymianie i Żydzi odrzucili Jezusa. Nie jesteście zbawieni, bo włożyli koronę cierniową na Jego głowie. Nie jesteście zbawieni, ponieważ przebili włócznią Jego bok, nie jesteście zbawieni nawet dlatego, że przybito Go do krzyża. Czy wiecie, dlaczego jesteście zbawienni, jeśli jesteście zbawieni? Ponieważ kiedy Jezus Chrystus wisiał na tym krzyżu, poniósł wasz grzech. Grzech ludu Bożego i cały gniew Boży, który powinien spaść na was, spadł na Jego jednorodzonego Syna. Ktoś musiał zapłacić tę cenę. Ktoś musiał umrzeć. To był Bóg Ojciec, który zmiażdżył Swego jednorodzonego Syna. Zgodnie z Izajaszem 53, który mówi, że upodobało się Jahwe zmiażdżyć Go.

Ludzie mówią, że krzyż jest znakiem wartości człowieka. To nieprawda. Krzyż jest znakiem tego, jak naprawdę jesteśmy zdeprawowani, że to kosztowało śmierć Syna Bożego. Jedyną rzeczą, która mogłaby ocalić ludzi takich jak my, była śmierć Bożego Syna pod gniewem Jego własnego Ojca, płacącego cenę, powstającego z martwych. Potężne do przekazania, to jest Ewangelia Jezusa.

Do czego jesteś teraz wezwany, aby uczynić? Mówisz, żeby przejść przez wąską bramę. Jak to robisz? Jezus powiedział: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże‚. Co musisz zrobić? Mówi nam Ew. Marka co…’Pokutujcie, a wierzcie Ewangelii‚.

Mówisz: „Bracie Paul, zostałem zbawiony, modląc się i prosząc Jezusa Chrystusa, aby wszedł do mojego serca”. Jestem pewny, że to uczyniłeś, ale nie zostałeś zbawiony przez magiczną formułę lub poprzez kilka słów, które powtórzyłeś po kimś innym. Zostałeś zbawiony, ponieważ uwierzyłeś i pokutowałeś ze swoich grzechów, i zrobiłeś to nie tylko w przeszłości, ale kontynuowałeś to nawet do teraz, ponieważ kiedy Jezus. . . właściwe tłumaczenie tego wersetu, który nam dał, jest następujące: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, spędźcie resztę swojego życia pokutując ze swoich grzechów wierząc we Mnie‚. 

Nawrócenie nie jest jak szczepionką na grypę. ‚Och, zrobiłem to. Pokutowałem i uwierzyłem’. Pytanie brzmi mój przyjacielu – czy nadal kontynuujesz pokutowanie z grzechu? Czy nadal kontynuujesz trwanie w wierze? Ponieważ Ten, który rozpoczął w tobie dobre dzieło, dokończy to. On to skończy.

Obecnie my, jako południowi baptyści, głosimy, że powinieneś przejść przez tę jedyną bramę, którą jest Jezus Chrystus. Ale my jako południowi baptyści zapomnieliśmy o czymś, a ja chcę, aby liderzy młodzieżowi i pastorzy i wszyscy inni posłuchali mnie, rodzice, zapomnieliśmy o bardzo ważnym nauczaniu w Ewangelii, które naucza, że nie tylko brama jest wąska, ale mówi, że ścieżka jest wąska. To, co w zasadzie robimy, to doprowadzimy kogoś do Chrystusa w modlitwie, a oni następnie spędzają resztę swojego życia, żyjąc tak jak ten świat, i jeśli zaprzeczasz, temu, to mogę zacytować statystyki, aby udowodnić, że się mylisz.

Sondaż Gallupa, sondaż Barnarda, każdy rodzaj sondażu, na który można spojrzeć, kwestionuje moralność kościoła w Ameryce i mówi, że ich moralność jest taka sama jak ludzi poza kościołem. Te badania nie pokazują żadnej różnicy. To są statystyki. To nie ma nic wspólnego z interpretacją religijną. To są statystyki.

Książka za książką są masowo pisane przez teologów, filozofów i socjologów. Co stało się z kościołem? Dowiadujemy się, że aborcja w kościele jest tak samo powszechna jak w świecie. Widzimy, że rozwód jest tak samo powszechny. Widzimy tę niemoralność. . . wiesz równie dobrze jak ja, że są tu młodzi ludzie, którzy praktykują niemoralność, a jednocześnie wielbią Boga na tym samym oddechu.

Wiesz, że są tu młodzi ludzie, którzy biorą narkotyki, a mimo to przychodzą na grupy młodzieżowe. Wiesz, że oglądają i robią rzeczy, które nie są odpowiednie dla chrześcijan, a mimo to przychodzą na grupę młodzieżową, z zadowoleniem wierzą, że są zbawieni i nikt nie mówi nic, poza tym: oni są cielesnymi chrześcijanami. Oni naprawdę są chrześcijanami; są po prostu cieleśni. To była doktryna, która rozpoczęła się w seminarium baptystów, które nie jest seminarium południowych baptystów, kilka dekad temu. Nie jest to biblijna ani historyczna doktryna. Mój drogi przyjacielu, nie ma czegoś takiego jak cielesny chrześcijanin.

Mówisz: „Poczekaj chwilę bracie Paul. Pierwszy List do Koryntian, rozdział 3 czy nie mówi, ‚ jeszcze bowiem cieleśni jesteście‚? Paweł tak powiedział.

Nie, aby zrozumieć co Paweł miał na myśli, musisz przeczytać cały list. Widzisz, jednym z naszych problemów, posłuchaj mnie. . . większość naszego chrześcijaństwa opiera się na frazesach, które czytamy na chrześcijańskich koszulek. Większość naszego chrześcijaństwa pochodzi od autorów piosenek, a nie z Biblii. Większość tego, w co wierzymy, jest podyktowane nam przez naszą kulturę, a nie przez Biblię. Biblia nigdy nie naucza, że człowiek może być prawdziwym chrześcijaninem i żyć w ciągłej cielesności, niegodziwości i grzechu przez wszystkie dni swojego życia. Ale Biblia naucza, że prawdziwy chrześcijanin otrzymał nową naturę. Prawdziwy chrześcijanin ma Ojca, który go kocha, karci i czuwa nad nim i troszczy się o niego.

Moje serce pęka, ponieważ wiecie tak dobrze jak ja, że młodzi ludzie, nie bądźmy hipokrytami. Nie ukrywajmy tego. Jest tak wielu, znacie ich, możesz być jednym z nich lub przynajmniej wiesz, że są w twojej grupie młodzieżowej. Przychodzą na grupy młodzieżowe i robią to wszystko, ale w swoich sercach są tak niegodziwi jak tylko można być. Nie ma różnicy. Nie ma światła. Wszystko, co robi świat oni też robią i mówi się, że jest to właściwe; w porządku. Mój przyjacielu, to nie jest chrześcijaństwo. Nie grozi im utrata nagrody. Grozi im piekło. Oni nie znają Boga.

Czego nie nauczymy? Kiedy ostatni raz słyszałeś, jak ktoś nauczał, że nie tylko jest wąska brama do nieba, ale też ścieżka? Jezus wskazuje, że jednym z głównych znaków bycia prawdziwym chrześcijaninem jest to, że chodzisz wąską drogą. Czy wiesz, jaki jest znak bycia prawdziwym chrześcijaninem w Ameryce? Taki, że raz zmówiłeś modlitwę (o przyjęcie Jezusa do serca). Czy nie jest to zadziwiające? O co cię zapytają, jeśli wątpisz w swoje zbawienie? Czy odmówiłeś kiedyś modlitwę (o przyjęcie Jezusa do serca)? Czego naucza Pismo? Zbadaj się. Zbadaj się w świetle Pisma Świętego, aby zobaczyć, czy jesteście na właściwej ścieżce, ponieważ chrześcijanin będzie się odróżniał.

Czy teraz mówię, że chrześcijanin jest bez grzechu? Nie, ponieważ w 1 Liście Jania dowiadujemy się, że chrześcijanie grzeszą, a jeśli ktoś nie uznaje swojego grzechu, nie zna Boga, nie chodzi w świetle. Więc jaka jest różnica, o co mi naprawdę chodzi? Jeśli jesteś prawdziwie narodzonym na nowo chrześcijaninem, dzieckiem Bożym, będziesz chodził drogą sprawiedliwości jako styl życia. A jeśli zejdziesz ze ścieżki sprawiedliwości, Ojciec przyjdzie po ciebie. On cię zdyscyplinuje i zaprowadzi ponownie na tę ścieżkę. Ale jeśli wyznajesz, że przeszedłeś przez wąską bramę, ale mimo to żyjesz na szerokiej drodze, tak jak wszyscy inni ludzie w twojej szkole średniej, tak jak wszyscy inni ludzie, którzy są cieleśni i nikczemni, Biblia chce, abyś wiedział, że powinieneś być straszliwie, straszliwie się obawiać, ponieważ nie znasz Boga.

Obawiam się ludzi, którzy spędzili większość swojego życia mówiąc innym ludziom, że są zbawieni. Obawiam się ciebie, jeśli to zrobiłeś. Nie mów ludziom, że są zbawieni; powiedz ludziom, jak mogą być zbawieni. Bóg mówi im, że są zbawieni. To, o czym zapomnieliśmy, a w co należy wierzyć, to to, że zbawienie jest nadprzyrodzonym dziełem Boga, a ci, którzy rzeczywiście się nawrócili, odrodzeni mocą Ducha Świętego, stają się nowym stworzeniem. Biblia mówi: „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem;” Dowiadujemy się więc w Piśmie, że wąska jest brama i wąska jest droga.

Przejdźmy do wersetu 15 „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich.

Jedną z rzeczy, które musisz sobie uświadomić, jest to – coś, co mądry człowiek powiedział mi dawno temu. Powiedział: „Paul, twoim najlepszym przyjacielem jest ten, który mówi ci najwięcej prawdy”. W Ameryce staliśmy się tak gruboskórni, że nikt nie może nas upomnieć. Nikt nie może nam powiedzieć, że się mylimy. Zarówno pastorzy jak i przywódcy kupili to kłamstwo. Nie chcemy nikogo urazić. Chcemy być przyjaźni dla poszukiwaczy. Musisz uświadomić sobie, że jest tylko jeden poszukiwacz, a Jego imię to Bóg, a jeśli chcesz być przyjazny dla kogoś w swoim kościele, musisz być przyjazny Bogu. I musisz bardziej troszczyć się o chwałę Bożą niż o postawy ludzi. Ale inną rzeczą, którą musisz sobie uświadomić, jest to, że osoba, która najbardziej cię kocha, powie ci najwięcej prawdy.

Jednym z największych znaków rozpoznawczych fałszywego proroka jest to, że zawsze powie ci to, co chcesz usłyszeć. Nigdy nie będzie deszczem na twojej paradzie. On powie rzeczy, które uzyskają twój aplauz i sprawią, że będziesz skakał z radości. On oszołomi cię. Będzie cię zabawiał i przedstawi ci chrześcijaństwo, które sprawi, że twój kościół będzie wyglądał jak Sześć Flag nad Jezusem i będzie cię tak zabawiał, że nigdy nie porozmawiasz o wielkich sprawach takich jak te: Czy Bóg działa w moim życiu? Czy wzrastam w świętości? Czy prawdziwie narodziłem się na nowo?

Posłuchaj mnie. Jeśli wszyscy w tym mieście uważają się za zbawieni, a my wiemy, że to nie jest prawda z Pisma Świętego, ponieważ Biblia mówi, że niewielu wejdzie do nieba, to skąd wiesz, że jesteś zbawiony? Skąd wiesz, że jesteś prawdziwie zbawiony? Ponieważ ktoś ci o tym powiedział? Ponieważ zmówiłeś modlitwę? Ponieważ uwierzyłeś? Pozwól, że zadam ci pytanie. Skąd wiesz, że uwierzyłeś? Ponieważ wszyscy mówią, że wierzą. Skąd wiesz, że nie jesteś jak oni? Czy wiesz, czego Biblia naucza odnośnie tego, że jesteś pewny zbawienia? Czy wiesz, jak teologia baptystyczna, z przed około 50 lat temu, powiedziałaby ci, jak wiesz, że zostałeś zbawiony? Wiesz, że zostałeś zbawiony, ponieważ twoje życie jest w trakcie zmiany, a twój styl życia polega na chodzeniu ścieżkami Bożej prawdy.

A kiedy zejdziesz z tych ścieżek w nieposłuszeństwie, tak jak my wszyscy, Bóg przychodzi po ciebie i przywraca cię z powrotem na tą ścieżkę. Jednym z największych dowodów na to, że naprawdę narodziliście się na nowo, jest to, że Bóg nie pozwoli ci mówić, w taki sposób w jaki twoja cielesność chciałaby mówić. Bóg nie pozwoli ci się ubierać tak jak zmysłowy świat ani zmysłowy kościół pozwala ci się ubierać. Bóg nie pozwoli ci zachowywać się tak jak świat, pachnieć jak świat, mówić jak świat, słuchać rzeczy, których świat słucha. Bóg odmieni twoje życie.

Mówi w wersecie 16: „Po ich owocach poznacie ich„. W jaki sposób poznasz fałszywego proroka? W szerszym zastosowaniu tutaj i w całym Piśmie, jak dowiesz się, że ktoś jest prawdziwym chrześcijaninem? Po ich owocach. Po ich owocach, mój drogi przyjacielu. Spójrz na swoje życie. Spójrz na sposób, w jaki chodzisz. Spójrz na sposób w jaki mówisz. Spójrz na pasję swojego serca. Czy jest tam gdzieś Jezus? Czy jest tylko jakimś dodatkiem, który dodajesz do swojego życia? Czy On jest po prostu czymś, co robisz w środę lub niedzielę? Czy jest On czymś, na co dajesz umysłową zgodę? Czy jest akcesorium, czy też jest centrum twojego życia? A jaki jest owoc, który przynosisz? Czy wyglądasz jak świat? Działasz jak świat? Czy masz i doświadczasz tych samych radości, których doświadcza świat? Czy możesz kochać grzech i delektować się nim? Czy możesz kochać bunt i rozkoszować się nim? Jeśli tak, to nie znasz Boga. Poznacie ich po owocach. Bóg ma moc je zmienić.

Wyobraź sobie przez chwilę Jezusa nauczającego tego fragmentu Pisma, a siebie siedzącego tam i słuchającego. I On patrzy na ciebie i mówi: „Osty, osty. Czy znajdujesz osty na drzewach figowych?”

A ty odpowiadasz: „Oczywiście, że nie, Jezu. Wiem, że nie jesteś specjalistą od rolnictwa; nie jesteś rolnikiem. Wien, że jesteś cieślą. Ale wszyscy wiedzą, Jezu, nie znajdziesz cierni na drzewach figowych.

Pozwól, że zadam ci inne pytanie. Czy znajdujesz figi – dobre owoce – na ciernistych drzewach?

„Oczywiście że nie, Jezus. To absolutnie niedorzeczne. To znaczy, nigdy nie znajdziesz cierni na drzewie figowym ani nie znajdziesz fig na ciernistym drzewie, Jezu. Powiedzieć, że to możliwe – każdy, kto ci tak powie, Jezu, możesz to zaznaczyć. . . jest albo szalony, albo jest kłamcą”.

A potem Jezus odpowiada ci. „No więc ci, którzy nazywają siebie moimi uczniami i wydają złe owoce, czy nie należałoby tak samo powiedzieć, że są albo kłamcami, albo postradali zmysły, aby tak twierdzić?”

Pozwól mi pójść trochę dalej. Wyobraźmy sobie, że spóźniam się i wbiegam tutaj na platformę, a wszyscy liderzy są na mnie źli i mówią: „Bracie Paul, czy nie doceniasz faktu, że masz okazję tutaj głosić, a ty przychodzisz spóźniony?”

I odpowiedziałbym: „Bracia, musicie mi wybaczyć”.

„Dlaczego?”

„Cóż, jechałem autostradą i złapałem gumę, wysiadłem, żeby zmienić oponę, a kiedy ją zmieniłem, odpadła nakrętka i nie zwróciłem uwagi, że byłem na autostradzie i wybiegłem, aby ją podnieść i gdy tylko ją podniosłem na środku autostrady, wstałem i 30-tonowa ciężarówka, jadącą coś koło 200 km. na godzinę przejechała mnie i dlatego się spóźniłem.”

Wiem, że nikt już nie studiuje logiki, ale byłyby tylko dwa logiczne wnioski. Po pierwsze, jestem kłamcą, a po drugie, jestem wariatem. Powiedziałbyś: „Bracie Paul, to absolutnie absurdalne. To niemożliwe bracie Paul, że nie może spotkać się z czymś tak wielkim jak ciężarówka i nie zostać zmienionym”.

A wtedy moje pytanie byłoby do ciebie, co jest większe? Ciężarówka czy Bóg? Jak to się dzieje, że tak wielu ludzi dzisiaj twierdzi, że spotkało się z Jezusem Chrystusem, a mimo to nie są oni na stałe przemienieni? Pozwól, że dam ci kilka rzeczy do przemyślenia. Wiesz, mówię ci prawdę. Ile razy idziesz i w kółko poświęcasz swoje życie Bogu? Ile razy grupy młodzieżowe czynią takie rzeczy, zapalają się i wracają do kościoła, i to trwa około półtora tygodnia? A jednak mówią: „Och, to było wielkie działanie Boga”. Nie, to nie było. Jeśli to nie trwa, to nie był to wielkie działanie Boga. To były emocje. Mogło to być wiele rzeczy, ale to nie było wielkim działaniem Boga. Czy Bóg działał w twoim życiu? Czy teraz Bóg działa w twoim życiu?

Po ich owocach poznacie ich. Po ich owocach poznacie ich.

Dalej, werset 19: „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich.” Spójrz na to. Musisz zrozumieć coś na temat literatury hebrajskiej. Kiedy dziś chcemy coś podkreślić, czy wiesz, co robimy? Podnosimy głos. Jeśli piszemy, to pogrubionymi literami lub dużymi literami. Ale Żyd robi to inaczej. Kiedy chce coś podkreślić, powtarza to i powtarza.

Dlatego w Hebrajskiej księdze Przysłów znajdziesz podobieństwa. „Niegodziwi nie zamieszkają w ziemi. Niegodziwi zostaną wytraceni.” Mówi to samo, po prostu w inny sposób, aby dodać większego podkreślenia. To właśnie robi Jezus w kółko. Po ich owocach poznacie ich. Po ich owocach poznacie ich. Poznacie ich po ścieżce, którą kroczą. Po ich owocach poznacie ich. Po ich owocach poznacie ich. I mówi: Każdy, kto nie wydaje dobrego owocu, wycina się i wrzuca w ogień. O czym On mówi? Mój drogi przyjacielu, On mówi o sądzie Boga Wszechmogącego, który pewnego dnia spadnie na ten świat, który być może pewnego dnia odbędzie się nad tobą.

O mój drogi przyjacielu, nie mogę zajrzeć w twoje serce. Jestem tak łatwo zwiedziony przez moje własne serce, ale jest Jeden, który nie jest zwiedziony. On nie ulega zwiedzeniu współczesnej kulturze chrześcijańskiej. On wie. „Po ich owocach poznacie ich.

I On idzie dalej i mówi tak w wersecie 21: „Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.” Czy wiesz, ile jest warte twoje wyznanie wiary w Jezusa Chrystusa? Absolutnie nic. Tak. Czy przeczytałeś ten fragment? Przestudiuj to. Nie każdy, kto przychodzi do mnie i mówi: Panie, Panie. . . nie każdy, kto wyznaje, Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios. Jest wielu ludzi, którzy wyznają: „Panie, Panie”, ale nie wejdą do królestwa niebieskiego. Moje drogie dziecko, czy jesteś jednym z nich? „Panie, Panie”.

Wróćmy ponownie do literatury hebrajskiej. On powiedział: „Panie, Panie„. Nie powiedział: “Panie„. Co to znaczy? Ten człowiek, który czyni to wyznanie, nie jest kimś, kto nagle zdecydował: „Teraz jest sąd, to ja lepiej wyznam, że jest Panem”. Jest to osoba, która z naciskiem deklaruje innym, że Jezus Chrystus jest Panem. Chodzi i mówi: „Pan”. Tańczy z przodu, podczas gdy muzycy grają, mówiąc: „Pan”. On śpiewa pieśni: „Panie”. Ale Jezus mówi do niego: „Nigdy cię nie znałem. Idźcie precz ode mnie„.

Czy wiesz, że Billy Graham będący jednym z najmilszych i najbardziej kochających ludzi powiedział, że wierzy, że większość ludzi, którzy uczęszczają do biblijnych kościołów jest zgubiona. Powiedział, że byłby szczęśliwy, gdyby nawet pięć procent wszystkich ludzi, którzy w swoich kampaniach wyznawali wiarę, zostało nawet uratowanych.

Kiedy jestem w Nigerii. . . Byłem tam w zeszłym roku odwiedzając matkę, której syn był w naszym kościele i został zamęczony przez muzułmanów. W północnej Nigerii, gdy ktoś wyznaje wiarę w Jezusa Chrystusa, jesteś prawie pewny, że mogą umrzeć z powodu swej wiary. Ale w Ameryce, rozważ koszty. Pomyślicie. Zbadaj swoje życie w świetle Pisma Świętego. Czy znasz Pana? Czy znasz Pana? Ponieważ nie każdy, kto do Niego mówi: „Panie, Panie”, wejdzie do królestwa niebieskiego, ale co Pan tutaj mówi? Zobacz, co jest napisane: „Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.”

Jaki jest znak tego, że ktoś stał się prawdziwym chrześcijaninem? Chciałbym, żebyśmy zaczęli znowu tego nauczać. Co stało się z naszą teologią? Co stało się z naszą doktryną? Co stało się z naszym nauczaniem? Wyszło prosto przez okno. Nikt już nie chce studiować doktryny. Chcą tylko słuchać piosenek i czytać tył chrześcijańskich T-shirtów. Co stało się z prawdą? Prawda mówi ci, że dowodem na to, że możesz mieć pewność, że jesteś prawdziwie narodzonym na nowo chrześcijaninem, że czynisz jako styl swego życia, wolę Ojca.

Powiesz: „Och, mówisz o uczynkach”. Nie, nie mówię. Mówię o dowodach wiary i wygląda to tak. Wasze wyznanie wiary nie jest dowodem na to, że narodziliście się na nowo, ponieważ wszyscy w tym kraju wyznają wiarę w Jezusa Chrystusa. Statystyki mówi nam, że od 65 do 70 procent wszystkich Amerykanów jest zbawionych, narodzonych na nowo chrześcijanami. Najbardziej bezbożny kraj na ziemi, który zabija 4000 tys. dzieci dziennie, ale, chwała Panu, 70 procent z nas narodziło się na nowo. Skąd wiesz, że twoja wiara nie jest fałszywa? Styl życia, który troszczy się o czynienie woli Ojca, który praktykuje wolę Ojca, a kiedy nie słuchasz woli Ojca, Duch Święty przychodzi i upomina cię osobiście przez zapisane Słowo Boże lub przez brata lub siostrę w Chrystusie, a Bóg ponownie stawia cię na właściwej ścieżce. Jeśli jesteś prawdziwym chrześcijaninem, nie możesz Mu uciec.

Pozwól, że podam ci przykład. Gdybym był twoim pastorem, a ty powiedzmy miałbyś 14 lat, i wróciłbym z głoszenia ewangelii o pierwszej nad ranem i zobaczyłbym cię, że stoisz tam w parku lub na rogu z bandą chuliganów, robiąc rzeczy, których nie powinieneś robić będąc członkiem naszego kościoła, powiedziałbym ci: „Wsiadaj do samochodu”. Zabrałbym cię do domu do twojego ojca. Nie byłbym na ciebie zły. Byłbym zły na twojego ojca. Powiedziałbym mu: „Proszę pana, jest pan wyrodnym, który pozwala swojemu dziecku być na zewnątrz w takich okolicznościach”.

Chcę, żebyś coś wiedział. Bóg nie jest wyrodnym ojcem. Jeśli potrafisz bawić się w grzech, jeśli możesz kochać świat i kochać rzeczy tego świata, jeśli zawsze możesz być zaangażowany w świat i robić światowe rzeczy, a twoi bohaterowie są ludźmi ze świata, jeśli chcesz wyglądać jak oni i postępować jak oni, jeśli praktykujesz te same rzeczy, które oni praktykują, o mój drogi przyjacielu, słuchaj mojego głosu. Jest bardzo możliwe, że nie znasz Boga, a nie należysz do Niego.

Kończąc ten wątek, przeczytajmy werset 22:” W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem.

Mówisz, że najważniejszą rzeczą na ziemi jest poznanie Jezusa Chrystusa. To nie jest prawda. Najważniejszą rzeczą na świecie jest to, że Jezus Chrystus zna ciebie. Nie wejdę jutro do Białego Domu, ponieważ podejdę do bramy i powiem wszystkim, że znam George’a Busha. Oni wpuszczą mnie tylko wtedy, jeśli wyjdzie George Bush i powie: „Znam Paula Washera”.

Możesz wyznać, że znasz Jezusa, ale moje pytanie do ciebie brzmi, czy znasz Jezusa? Czy Jezus cię zna? I spójrz, jak On opisuje tutaj potępionego człowieka. Powiedział: „Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie„. W języku greckim ‚anomia’ – negatywna cząstka, a „nie”; słowo nomos „prawo” – „brak prawa”. I to właśnie oznacza. Pozwól, że podam dokładne tłumaczenie tego. „Odejdź precz ode mnie”. Posłuchaj mnie, jeśli mógłbym wyjść i przytulić cię mówiąc to, zrobiłbym to. Posłuchaj mnie. On mówi: Odejdźcie ode precz mnie wy, którzy twierdzicie, że jesteście moimi uczniami, którzy wyznajecie mnie jako Pana, a mimo to żyjecie tak, jakbym nigdy nie dał wam prawa, którego należy przestrzegać.

Właśnie opisałem ogromną większość północnoamerykańskiego chrześcijaństwa. Jeśli ktoś zacznie mówić o prawie, jeśli ktoś zacznie mówić o biblijnych zasadach dotyczących tego, co powinniśmy robić i czego nie powinniśmy robić, jak mamy żyć i jak nie powinniśmy żyć, wszyscy zaczynają krzyczeć: „Legalista”. Ale Jezus powiedział: Idźcie precz ode mnie, wy którzy nazywacie mnie Panem, ale żyjecie tak, jakbym nigdy nie dał prawa.

W dzisiejszym amerykańskim chrześcijaństwie, przejdź przez bramę. Wychwalać Boga. Żyj jak reszta świata i wszystko jest w porządku. Jesteś po prostu cielesny. Może kiedyś wrócisz. Czy wiesz, co się dzieje z powodu naszej złej ewangelizacji? Mamy mnóstwo zbawionych dzieci w czasie wakacyjnych szkółek biblijnych, a kiedy osiągną wiek 15 lat, wkraczają w świat i żyją jak demony, większość z nich. A kiedy mają około 30 lat, wracają i poświęcają swoje życie Bogu. Może właśnie wtedy nawracają się. Ludzie, zbawienie to coś więcej niż tylko mówienie komuś, że jesteś zbawiony, ponieważ wyznałeś, że Jezus jest Panem. Szatan wyznaje, że Jezus jest Panem. Czy twoje życie jest w procesie zmiany?

A następnie przechodzi do mówienia o dwóch osobach – dwóch fundamentach…Zobacz, jak ważne jest studiowanie teologii i jak ważne jest, aby studiować historię. Współczesna interpretacja tego fragmentu o skale i piasku jest w zasadzie taka. Jeśli jesteś chrześcijaninem, musisz budować swoje życie na skale, ponieważ jeśli zbudujesz swoje życie na piasku, będziesz nieszczęśliwym chrześcijaninem, a twoje życie nie będzie udane. To nie jest to, czego naucza Jezus, a historia wesprze mnie tu. Prawie nigdy nie interpretowano tego w ten sposób. Czy wiesz, jaka jest prawidłowa interpretacja?

Istnieją dwa drogi, wąska droga i szeroka droga. Na której z nich jesteś? Istnieją dwa rodzaje drzew. Jest dobre drzewo, które przynosi dobre owoce i obrazuje człowieka idącego do nieba. Jest złe drzewo i wiesz, że jest złe, ponieważ przynosi złe owoce i obrazuje człowieka idącego do piekła. Będzie ono ścięte i wrzucone do ognia. Są tacy, którzy wyznają, że Jezus jest Panem i czynią wolę Ojca, który jest w niebie, i są tacy, którzy wyznają, że Jezus Chrystus jest Panem i nie czynią woli Ojca, który jest w niebie, oni idą do piekło – nie z powodu braku uczynków, ale z powodu braku wiary, o czym świadczy fakt, że nie mają uczynków.

A potem kontynuuje. On nie mówi o dwóch chrześcijan budujących swój dom na dwóch różnych fundamentach. Nie. To jest zbawiony człowiek i zgubiony człowiek. Zgubiony człowiek słyszy głoszone Słowo Boże, ale nie kładzie fundamentu. Nie widać w jego życiu, w jaki sposób Słowo Boże formuje się i buduje i podtrzymuje jego życie…Jak wiele osób w południowej konwencji baptystycznej, niezależnie od wszystkich naszych statystyk, niezależnie od wszystkiego, co mówimy, gdybyśmy po prostu wzięli ten fragment i porównali tych ludzi do niego i powiedzieli – Czy budujesz swoje małżeństwo na Słowie Bożym? Czy wychowujesz swoje dzieci na Słowie Bożym? Czy opierasz swoje finanse na Słowie Bożym? Czy żyjesz, oddzielając się od rzeczy tego świata obarierując się na Słowie Bożym? Ilu mogłoby odpowiedzieć pozytywnie?

Nie, nic z tego. „Ja wyznaję Jezusa. On jest moim Zbawicielem. Mój nauczyciel ze szkółki niedzielnej mi to powiedział. Wiem, podobnie jak Leonard Ravenhill, mój znajomy, który zanim odszedł, mawiał: „Głoszę w wielu baptystycznych tylko raz”. Głoszę w wielu takich miejscach jak to tylko raz. Mógłbym tu dzisiaj wstąpić ze słownictwem, które zadziwiłoby cię i głosić ci rzeczy, które uniosłyby cię w emocjach i chodzilibyście po tym pomieszczeniu w uniesieniu. Mógłbym ci opowiedzieć historie, które roześmiałby cię i opowiadać historie o psach i babciach, które by zmusiły cię do płaczu, ale za bardzo cię kocham. Wiem . . . Wiem to, ponieważ Słowo Boże jest prawdziwe, że są tu ludzie, którzy wierzą, że są zbawieni, ale nimi nie są.

Wiem, że niektórzy z was rozglądają się wokół i myślą: „Cóż, jestem zbawiony. To znaczy popatrz, wyglądam jak wszyscy inni w mojej grupie młodzieżowej. ” Co sprawia, że myślisz, że twoja grupa młodzieżowa jest zbawiona? „Cóż, jestem jak moi rodzice”; lub „Jestem, jak dorośli w moim kościele lub diakon albo pastor”. Co to ma za znaczenie? Nie zostaniesz przez nich osądzony w dniu Jego przyjścia. Moje pytanie do was umiłowani, moje pytanie do ciebie, małe dziecko, to znaczy, moglibyście być moimi dziećmi i modlę się o to, by pewnego dnia, kiedy mój mały chłopiec dorośnie, że będzie kaznodzieja, który stanie przed nim i powie: „Dosyć tego!”

Skupmy się, co mówi Słowo Boże? W jaki sposób twoje życie ostoi się przed tym płonącym ogniem, jakim jest świętość Boga w tym dniu ostatecznym? Umiłowana, drogocenna mała dziewczynko, umiłowany, cenny młody człowieku, czy w tym dniu ostatecznym twoje wyznanie będzie prawdziwe? Czy jesteś zbawiony? I nie mówię tu: „Cóż, myślę, że jestem zbawiony”. Wiesz, „Niekiedy wydaje się człowiekowi, że droga jest prosta, lecz na końcu się okazuje, że wiedzie do śmierci„.

„W głębi serca czuję, że jestem zbawiony.” Pozwól więc, że zadam ci pytanie. Czy kiedykolwiek czytałeś, że „Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?” Czy nie powinieneś pójść do Pisma Święte i zobaczyć o czym ono świadczy?

„No, ale ja wiem, że jestem zbawiony, ponieważ moja mama, mój tata, mój pastor, i wszyscy inni powiedzieli mi, że zostałem zbawiony.” Cóż, a ja mówię ci to. Co ci mówi Słowo Boże?

Mówimy tak wiele o byciu radykalnymi chrześcijanami. Radykalni chrześcijanie nie są ludźmi, którzy skaczą na koncertach. Radykalnymi chrześcijanami nie są ludzie noszący chrześcijańskie koszulki. Radykalnymi chrześcijanami są ci, którzy przynoszą owoc Ducha Świętego. Radykalni chrześcijanie to ci, którzy poważają i szanują swoich rodziców, nawet jeśli czują, że ich rodzice się mylą. Radykalni chrześcijanie to nie ci – teraz mnie posłuchajcie. To doprowadzi cię do szaleństwa i mówię do chłopców i dziewczyn. Radykalnymi chrześcijanami są ci, którzy nie ubierają się zmysłowo, aby pokazać swoje ciała. Jeśli twoje ubranie jest ramą dla twojej twarzy, Bóg jest zadowolony z twojego ubrania. Jeśli twoje ubranie jest ramą dla twojego ciała, to jest zmysłowe i Bóg nienawidzi tego, co robisz. Każdy chce mówić o proroku, ale nikt nie chce go słuchać.

Ja mówię o chrześcijaństwie. Spędziłem swoje życie w dżunglach. Spędziłem życie zamarzając w Andach. Widziałem umierających ludzi. Mały chłopiec Andrew Myman, muzułmanie strzelili pięć razy w jego brzuch i zostawili go na chodniku tylko dlatego, że zawołał: „Tak się boję, ale nie mogę zaprzeć się Jezusa Chrystusa. Proszę, nie zabijajcie mnie, ale się Go nie zaprę”. I umarł w kałuży krwi. A ty mówisz o byciu radykalnym chrześcijaninem, ponieważ nosisz koszulkę z chrześcijańskim napisem, bo idziesz na konferencję? Mówię o świętości. Mówię o pobożności.

Chciałbym – wiesz, czym byłoby poruszenie Boga w tym miejscu? Jeśli wy wszyscy bylibyście przekonani, ja sam byłbym przekonany przez Ducha Świętego, i upadlibyśmy na nasze twarze i płakalibyśmy, ponieważ oglądamy rzeczy, których Bóg nienawidzi, ponieważ nosimy rzeczy, których Bóg nienawidzi, ponieważ zachowujemy się jak świat, wyglądamy jak świat, pachniemy jak świat, chociaż robimy te wszystkie rzeczy, to nie wiemy, że są one złe, ponieważ nie znamy Słowa Bożego. Pomimo tego, że jako denominacja twierdzimy, że Pismo Święte jest nieomylnym Słowem Bożym, zasadniczo otrzymujemy jedynie ilustracje, historie i osobliwe małe powieści. O, że Bóg zesłał ogień na to miejsce, abyśmy odwrócili się od naszego grzechu, abyśmy wyrzekli się rzeczy, które nie podobają się Bogu, a następnie, abyśmy biegli do Niego i rozkoszowali się Nim, i kochali Go.”

Och, żeby Bóg wzbudził misjonarzy. Nie chcę tych samych rzeczy dla ciebie co twoi rodzice. Oni chcą dla ciebie bezpieczeństwa i ubezpieczenia oraz ładnych domów. Chcą dla ciebie samochodów i szacunku. Ja chcę dla ciebie tego samego, czego chcę dla mojego syna, żeby pewnego dnia wziął sztandar, sztandar Jezusa Chrystusa, żeby wbił ją na wzgórzu, na którym nikt wcześniej nie umieścił sztandaru, i żeby zawołał: „Jezus Chrystus jest Panem”, nawet jeśli będzie go to kosztować życie mojego syna. Och, żeby mając 18 lat, powiedział mi to samo, co ja powiedziałem, kiedy byłem młodym mężczyzną: „Idę w góry. Idę do dżungli.” A oni powiedzieli: „Nie możesz tam iść. Jesteś szalony. To jest wojna. Umrzesz.” Pójdę tam. Kiedy ten mały chłopiec założy plecak, będę się modlił nad nim i powiem: „Idź! Niech Bóg będzie z tobą, a jeśli umrzesz mój synu, zobaczę cię tam i uczczę twoją śmierć.”

Och, Boże, módlmy się.

Och, Boże, nie dbam o reputację. Nie obchodzi mnie, co ludzie myślą. Chcę, żebyś był uhonorowany. Chcę, żeby ci młodzi ludzie zostali zbawieni. Chcę, aby ci, którzy zostali zbawieni, przestali rozglądać się wokół kulturowego chrześcijaństwa, którego Ty nienawidzisz i wyplujesz ze swoich ust, i aby spojrzeli na Słowo Boże i powiedzieli: „pójdę za Jezusem”.

Och, Boże, modlę się za liderów młodzieżowych i pastorów i modlę się, abyś napełnił ich duchem mądrości, miłości, odwagi i rozeznania. I drogi Boże, bez względu na koszty, modlę się, abyś wzbudził misjonarzy. Nie mogę nic z tym zrobić, ale kiedy patrzę na te dzieci, to myślę o moim własnym małym synu. O, Boże, zbaw Iana i powołaj go i wyślij do najgorszej części bitwy. O, drogi Boże, wzbudzaj tutaj misjonarzy. Wychowuj misjonarzy. Wychowujcie kaznodziejów i pastorów, wychowawców i ewangelistów, którzy znają Słowo Boże. Och, Boże, działaj w tym miejscu, proszę, działaj w tym miejscu, drogi Boże. Proszę. Proszę. Proszę. Proszę.

Teraz, z pokłonionymi głowami, czy jest dziś tutaj ktoś, kto powiedziałby: „Bracie Paul, żyłem kłamstwem. Twierdziłem, że jestem chrześcijaninem, ale kocham świat, i wyglądam jak świat i pachnę jak on, i nienawidzę się za to, i bracie Paul, jestem tak zmęczony tym chrześcijaństwem, którym żyję. Mam tego dość. Mam tego dość. Chcę być zbawiony. Chcę być zbawiony.” Chcę tylko, żebyś wstał. „Bracie Paul, chcę być zbawiony”. Amen. Czy jest ktoś jeszcze? Amen. Amen.

Za chwilę poproszę was abyście do mnie przyszli. Ci z was, którzy wstali – zamierzam zejść do was i chcę, żebyście się ze mną spotkali. Chcę z wami porozmawiać. Teraz możecie usiąść, dziękuję.

Teraz chcę mówić do tych, którzy twierdzą, że są chrześcijanami. Czy twoje życie honoruje Jezusa Chrystusa? Czy patrzysz się w Jego Słowo, aby dowiedzieć się, jak masz żyć? Modlę się z całego serca o jedyną rzecz, która uratuje kościół w Ameryce, są tylko dwie możliwości. Jedna z nich jest całkowita reformacja naszego głoszenia i studiowania Słowa Bożego, a druga to gwałtowne, przerażające prześladowania. To jedyne rzeczy, które uratują kościół w Ameryce. Och, modlę się, modlę się, abyście powrócili do Słowa. Modlę się – słuchaj mnie, młody człowieku. Musisz wiedzieć. Musisz powiedzieć: „Ok, jak mam żyć przed moimi rodzicami?” Idź do Słowa, dowiedz się, im bądź mu posłuszny. „Jak mam się ubrać?” Idź do Słowa, dowiedz się i bądź mu posłuszny. „Jak mam mówić?” „Czego mam słuchać?” Doprowadzić każdą myśl, słowo i czyn do poddania się Jezusowi Chrystusowi.

Teraz nie zamierzam prosić was, żebyście wstali, ponieważ jestem tak zmęczony ludźmi, którzy przychodzą i podejmują te zobowiązania, ale one trwają przez dwie minuty. Nie jestem tutaj, żebym mógł napisać w moim magazynie, że całe mnóstwo z was wyszło do przodu. Chcę, żebyście poszli do domu i chce żebyście żyli dla Jezusa Chrystusa z całego waszego serca. Ale jeśli potrzebujecie porady, mówisz: „Bracie Paul, chcę – chcę żyć dla Jezusa Chrystusa. Nie wiem jak. Nie wiem, jak to zrobić.” Za chwilę zaproszę was do mnie i chcę, żebyście wystąpił, ale bez zobowiązywania się. Chcesz podjąć zobowiązanie, podejmujesz to zobowiązanie dokładnie tam, gdzie siedzisz. Jeśli chcesz komuś powiedzieć, idź powiedzieć pastorowi. Idź powiedz swojemu liderowi młodzieży, ale wiesz co, będziemy wiedzieć, czy to zobowiązanie jest trwałe. Wiesz jak? Ponieważ będzie ono trwało, będziemy wiedzieć, czy to od Boga.

Pozwól, że coś ci wyjaśnię. Do każdego, kto tutaj jest teraz, chcę ci coś powiedzieć. Jeśli podjąłeś decyzję pójścia za Jezusem Chrystusem, jeśli podjąłeś decyzję o zbawieniu w ciągu tych dwóch ostatnich dni, chcę ci coś powiedzieć. Jeśli to było autentyczne, to to będzie trwało. Jeśli po kilku tygodniach wrócisz z powrotem do świata i będziesz żył jak świat i zachowywał się jak świat chcę, żebyś coś wiedział, nic nie dostałeś tutaj w ten weekend. Masz emocje, to wszystko. Jeśli naprawdę masz coś od Pana chcę, żebyś coś wiedział, to będzie trwać. A nawet jeśli spróbujesz od tego uciec, nie będziesz w stanie tego zrobić. Nie będziesz w stanie tego zrobić. Och, bardzo was kocham.

Chciałbym prosić, żebyśmy wszyscy stali. Jeśli potrzebujesz porady na temat podjętej decyzji, ale masz wątpliwości chcę, żebyś podszedł do przodu, a ja zejdę tam do was. Ci z was, którzy wstali – było wielu z was, którzy mówią: „Muszę poznać Jezusa Chrystusa”, chcę abyś tu przyszedł teraz, a ja spotkam się z wami, wrócę tutaj z tobą i kilkoma innymi doradcami i będziemy rozmawiać. Chcę ci coś powiedzieć, a nie chcę, żeby to była rozmowa pięciominutowa czy trwająca 10 minut. Jeśli chcesz porozmawiać całą noc, zostaniemy. Taka jest postawa każdego doradcy w tym miejscu. W razie potrzeby zostaniemy całą noc, całą noc. Bóg cię kocha. Bóg cię kocha. Pozwól mi się za ciebie modlić.

Drogi Boże, proszę, Panie, tak wiele się tu działo. Ostatniej nocy, Panie, nie wiem, ile z tego było prawdziwe, ale wiem, że widziałem ludzi, którzy płakali. Widziałem ludzi, którzy próbowali podjąć zobowiązania i wierzę, że zeszłej nocy wydarzyło się wiele z powodu Ciebie. Widziałem dziś rano młodego człowieka, który składał świadectwo i widziałem prawdziwe działanie Ducha Świętego. Nie wiem, ile z wszystkich decyzji było prawdziwych, ale działo się prawdziwe rzeczy. Modlę się teraz, Ojcze, nie wiem, ile z tego będzie prawdziwe. Tylko czas i wieczność pokażą nam to. Ale, drogi Boże, proszę, proszę, działaj w imieniu Jezusa. Amen.

Czy różaniec to duchowa broń?

Dlaczego szukamy innych rozwiązań poza Biblią?

Dlatego, że uwierzyliśmy pokrętnemu kłamstwo, ubranemu w piękne religijne szaty teologiczne, że Słowo Boże jest co prawda wystarczające do życia w wierze oraz w walce ze złem, ale potrzebujemy jednak dodatkowej ochrony i dodatkowego oręża do obrony przed diabłem i do walki z nim.

Co to oznacza?

Oznacza to, ni mniej, ni więcej, ale tyle, że tak naprawdę nie wierzymy Słowu Bożemu w ogóle i nie traktujemy go poważnie!

Mało tego, nie tylko nie wierzymy Słowu Bożemu, ale co więcej, przez przyjmowanie takiego kłamstwa, że istnieje inna broń duchowa niż miecz Ducha, nie ufamy Panu Jezusowi Chrystusowi, twórcy tego miecza, który sam powiedział przecież ‘Napisano’!

Powiesz, jak to?

A tak to! Bierzesz do ręki różaniec i idziesz z nim do walki z diabłem i używasz go w zmaganiach o pokój, a później przychodzisz do Pana i wołasz ‘Panie ratuj, bo ginę’!

Musisz zrozumieć, że jeśli uważasz różaniec za skuteczną broń w walce ze złem, to jesteś nie tylko zwiedziony, ale też jesteś w wielkim niebezpieczeństwie utraty życia wiecznego!

Dlaczego?

Bo szukasz pomocy tam, gdzie NIE MA Boga, a jeśli tam nie ma Boga, to jest diabeł, który przybiera postać anioła światłości, a ty bez miecza Ducha jesteś w konfrontacji z nim przegrany!

Czy teraz już rozumiesz?

Image may contain: one or more people and text

Święty od wyszukiwania miejsc parkingowych?

Święty od wyszukiwania miejsc parkingowych – do tego właśnie prowadzi nauka katolicka o obcowaniu świętych, że się tworzy patronów od różnych rzeczy, w tym tak absurdalnych, jak od znalezienia miejsca na parkingu, z którymi można mieć kontakt przez modlitwę, a oni nam już tam w niebie dzięki swojemu wstawiennictwu, różne rzeczy u Boga załatwią.

Nie dajmy się zwieść i szukajmy prawdy w Słowie Bożym, bo ono nas przed takim odstępstwem jak ta nauka chroni.

Jeśli myliśmy, że lepiej udać się w modlitwie do świętego patrona, który odszedł już z tego świata, niż do ŻYWEGO BOGA, to naprawdę najwyższy czas sięgnąć do Pisma i sprawdzić, czy na pewno wierzymy w Boga Biblii!

No photo description available.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa ma się dobrze!

Prawdziwy kościół Jezusa Chrystusa to nie jest kościół z najpiękniejszymi zabytkowymi budynkami, ale jest to kościół, w którym głosi się prostą ewangelię zapisaną w Piśmie Świętym, która głoszona w mocy Ducha Świętego uwalnia i zmienia życie zgubionych grzeszników.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa, to nie jest kościół ze świętymi obrazami w złotych ramach czy mnóstwem martwych figur przedstawiających podobizny człowieka, ale jest to kościół, w którym nie będzie ci wygodnie w twoich grzechach, gdyż głoszone tam żywe Słowo Boże, będzie konfrontować twoje grzeszne życie prowadząc cię do pokuty, a później do zbawiania.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa, to nie jest kościół na świeczniku bratający się z możnymi tego świata, gdzie uprawia się politykę, ale jest to kościół, gdzie nie naśladuje się świata, ale gdzie imię Pańskie Jezus Chrystus jest wyniesione, uwielbiane i czczone.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa to nie jest kościół, gdzie wywyższony jest człowiek i jego cielesne potrzeby, ale jest to kościół, gdzie naucza się krzyża Jezusa Chrystusa, który bierzemy codziennie na swoje ramiona i naśladujemy w pokorze naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa to nie jest kościoł gdzie głosi się sukces materialny i łatwe życie, ale kościół, gdzie zapierasz się siebie samego i ufasz Bogu.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa to nie jest kościół, gdzie Duch Święty toleruje się grzech, ale gdzie dąży się do świętość Bożej.

Prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa to jest nie jest martwy budynek z kamienia, ale kościół zbudowany z żywych ludzi będących dziećmi Bożymi spełniającymi wolę Ojca, którzy z powodu imienia Jezus Chrystus oraz prawdy Słowa Bożego mają na świecie ucisk i prześladowania, ale też znajdują w Jezusie Chrystusie przebaczenie grzechów oraz zbawienie.

Czy znasz taki kościół?

Ja znam, jestem członkiem tego duchowego kościoła, którego bramy piekielne nie przemogą!

Dołącz do Jezusa Chrystusa, a znajdziesz prawdziwy kościół.

Nie miej wymówek – prawdziwy kościół Jezusa Chrystusa ma się dobrze i chodzi w mocy Ducha Bożego!

Ukryty grzech w życiu chrześcijan.


„Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.” Księga Izajasza 1:18


Każdy grzech, choćby tak czerwony jak szkarłat, może zostać nam odpuszczony, jeśli tylko prawdziwie z niego pokutujemy i pragniemy odwrócenia się od niego.
Bo co to znaczy pokuta?


Czy jednorazowe wyznanie grzechu Panu Bogu i za chwilę, przy najbliższej okazji powrót do niego i dalsze chodzenie w nim? Nie, absolutnie nie! Pokuta oznacza głęboki żal, smutek za popełniony czyn i prawdziwe pragnienie zerwania z nim, czyli tak naprawdę odwrócenie się czy cofnięcie się od grzechu – stanięcie do niego plecami i pójście w kierunku Pana Boga, gdzie jest nasz ratunek i prawdziwa wolność od grzechu.
O takim postępowaniu naucza nas Słowo Boże:


Tak mówi Wszechmocny Pan: Nawróćcie się i odwróćcie od swoich bałwanów, i odwróćcie swoje oblicza od wszystkich swych obrzydliwości.” Księga Ezechiela 14:6


Jak widać pokuta nie oznacza bezczynność z naszej strony, ale aktywność, konkretny czyn, czyli oderwanie się, odejście i odwrócenie się od grzechu, a nie ustawiczne trzymanie się go i czerpanie przyjemności cielesnej z jego czynienia. Nie można trwać ciągle w tym samym grzechu i mówić jednocześnie, że się z niego pokutuje, bo to jest obłuda i kłamstwo.

eśli prawdziwie nawracamy się z naszych złych czynów i postepowania, to oznacza, że wykonujemy konkretny ruch i mówimy ‚nie’ diabłu. Jeśli mamy np. problem z pornografią, to nie siedzimy po nocach przed ekranem grzebiąc w stronach dla dorosłych, ale uciekamy od takich zachowań i zamykamy komputer jeśli tylko czujemy, że możemy popaść ponownie w sidła diabła albo jeśli mamy problem z alkoholem, to nie wchodzimy w towarzystwo, gdzie ten alkohol płynie strumieniem, ale stronimy od takiego towarzystwa i od takich miejsc, gdzie będziemy kuszeni do tego rodzaju grzechu.
Pokuta wymaga od nas nie tylko zaangażowania, ale też właściwych decyzji, który muszą być oparte na Panu Bogu i na Jego Słowie, bo tylko w Nim mamy odpuszczenie grzechów oraz moc i siłę do zerwania z nimi. Jeśli staramy się to czynić z własnych sił, to prędzej czy później i tak wpadniemy w bagno grzechu, bo nasze ciało cielesne jest przeciwne w dążeniu swoim do tego czego pragnie Duch, i nie będzie nas prowadzić do świętości, gdyż nasza natura jest upadla.


Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie.” List do Galatów 5:17


Wystarczy popatrzeć na listę uczynków ciała oraz owoców Ducha, aby wiedzieć komu należy się posłuszeństwo:

Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość.” List do Galatów 5:19-23


Poza tym opierając się na własnych możliwościach odpychamy Boga na bok, co oznacza, że nigdy nie będziemy całkowicie czyści, gdyż tylko Jezus Chrystus ma moc oczyścić nas z wszelkich grzechów oraz upadków, i tylko i wyłącznie w Nim jesteśmy święci i możemy się podobać Ojcu.


aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.” 1 list do Koryntian 6:11

Czym więc jesteśmy usprawiedliwieni, czy w naszych uczynkach, dokonaniach czy próbach?


Nie, tylko w Jezusie Chrystusie, dlatego w świecie nie ma wolności od grzechu, bo tam nie ma miejsca na Jezusa, więc każda próba uwolnienia się od grzechu poprzez cielesne wysiłki czy uczynki jest na darmo, to nigdy nie zadziała.


Problem z grzechem w naszym życiu ma też jeszcze jedną naturę, jeśli nie mamy żywej relacji z Bogiem, jeśli nie rozumiemy kim jest Bóg, a Duch Święty nie mieszka w nas, to bywa, że w naszym życiu zostawiamy sobie jakiś obszar, gdzie chowamy nasz ulubiony grzech, naszą ulubioną przypadłość, z której czerpiemy najwięcej przyjemności i ukrywamy go przed światem i przed Bogiem. Chodzimy w tym samym czasie do kościoła, podnosimy ręce w uwielbieniu Boga, używamy chrześcijańskiego slangu, jakby nic złego w naszym życiu duchowym się nie działo, ale gdy tylko mamy ku temu okazję wracamy do swego grzechu i napełniamy się nim rozkosznie, bo wydaj się nam, że nikt nas nie widzi!


Za czasów Apostoła Pawła był ten sam problem, bo byli chrześcijanie, którzy zachowywali się jak naśladowcy Jezusa, a tak naprawdę jeszcze nie odpokutowali ze swoich grzechów, wciąż trzymając się nich.


I co, czy mogli to ukryć dla siebie? Nie, gdyż słowa Paweł to ujawniają:
będę musiał ubolewać nad wieloma z tych, którzy ongiś popełnili grzechy i do dziś jeszcze za nie nie odpokutowali, grzechy nieczystości, wszeteczeństwa i rozwiązłości, których się dopuścili.” 2 list do Koryntian 12:21


I teraz – jeśli jesteś osobą, do której ten opis pasuje, i jak Koryntianie chowasz swój grzech głęboko i jeszcze nie odpokutowałeś z niego, bo myślisz, że nikt go nie widzi, to jesteś w błędzie. Być może nikt z ludzi o tej zdrożności nie ma pojęcia albo ma poznanie, i boi się tobie o tym powiedzieć, ale na pewno Pan Bóg o twoim grzechu doskonale wie:


Ty (Bóg) jedynie znasz serca wszystkich synów ludzkich,” 1 Księga Królewska 8:39


i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.” Hebrajczyków 4:13


Nie da się nic ukryć przed obliczem Boga. Przed Nim jesteś goły i obnażony, a każdy twój zły czyn i grzech świadczy przeciwko tobie. Nie zachowuj się jak Adam i Ewa, którzy po tym jak zgrzeszyli łamiąc nakaz Boży, jedząc owoc z drzewa poznania dobra i zła zwiedzeni podszeptem szatana pomyśleli, że skryją się przed Bogiem wśród drzew ogrodu. Oni też myśleli, że się jakoś schowają przed Świętym Bogiem, a ich postępek pozostanie tajemnicą.


A gdy usłyszeli szelest Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.” Księga Rodzaju 3:8


Czy dziś nie jesteś taki sam jak oni, plotąc sobie liście figowe, aby uczynić przepaskę, która ma zasłonić twoje nagie ciało przed świętym Bogiem?
A może jesteś jak Ananiasz ze swoją żoną Safirą, którzy starali się ukryć swój grzech przed Duchem Świętym posługując się kłamstwem?


A pewien mąż, imieniem Ananiasz, ze swoją żoną Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony zachował dla siebie część pieniędzy, a resztę przyniósł i złożył u stóp apostołów. I rzekł Piotr: Ananiaszu, czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego i zachowałeś dla siebie część pieniędzy za rolę? Czyż póki ją miałeś, nie była twoją, a gdy została sprzedana, czy nie mogłeś rozporządzać pieniędzmi do woli? Cóż cię skłoniło do tego, żeś tę rzecz dopuścił do serca swego? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Ananiasz zaś, słysząc te słowa, upadł i wyzionął ducha. I wielki strach ogarnął wszystkich, którzy to słyszeli. Młodsi zaś wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali. A po upływie około trzech godzin nadeszła i żona jego, nie wiedząc, co się stało. I odezwał się do niej Piotr: Powiedz mi, czy za taką cenę sprzedaliście rolę? Ona zaś rzekła: Tak jest, za taką. A Piotr do niej: Dlaczego zmówiliście się, by kusić Ducha Pańskiego? Oto nogi tych, którzy pogrzebali męża twego, są u drzwi i ciebie wyniosą.” Dzieje Apostolskie 1:1-9


Chowając swój grzech i kłamiąc przed Bogiem, możesz usłyszeć to co oni:
„Czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego?…Dlaczego chcesz kusić Ducha Pańskiego?”


Czy takie słowa chcesz usłyszeć od Tego, który jest sędzią, a przed którym będziesz musiał sam zdać sprawę?


Ananiasz i Safira zapłacili życiem za odstępstwo wobec Świętego Boga i jeśli wydaje ci się, że możesz sobie pogrywać z Bogiem to radzę ci, abyś przeczytał tą historię jeszcze raz, gdyż Bóg od tamtego czasu się nie zmienił i wciąż jest sprawiedliwy i odda każdemu to na co zasłużył!


Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.” 2 list do Koryntian 5:10″Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu.” List do Rzymian 14:12


Dziś możesz oszukiwać swoją żonę, pastora, męża, przyjaciela, ale nie Pana Boga. Nie dasz rady też się przed nim zakryć i ukryć.


Czy zdoła się człowiek schować w kryjówce, abym go nie zobaczył?” Księga Jeremiasza 23:24


Jest więc jasne, że przed Bogiem nie da się nic ukryć i jeśli chcemy być chrześcijanami, którzy Panu się podobają i przynoszą Mu chwałę, to będziemy zawsze dążyć do wolności od grzechu i pragnąć świętości.


Jeśli więc nie chcesz już dłużej ukrywać swojego grzechu, ale pragniesz wolności od niego to mam bardzo dobrą wiadomość dla ciebie:


Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.” 1 List Jana 1:9


Bóg ma moc odpuścić ci WSZYSTKIE grzechy, te małe i te wielkie, i nie ważne jak brudne ci się one wydają – On jest sprawiedliwy dlatego jeśli szczerze Mu je wyznasz, z pragnieniem odwrócenia się od nich, Chrystus ci je przebaczy, bo w Nim „mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów.”


Może chciałbyś to uczynić, ale czujesz się teraz potępiony, bo diabeł obarcza cię winą za te grzechy i wmawia ci, że Bóg nigdy ci ich nie przebaczy, bo zbyt długie je ukrywałeś i dziś już jest za późno. To mam kolejną bardzo dobrą wiadomość dla ciebie:


Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie” Rzymian 8:1


Jeśli jesteś w Chrystusie, to nie ma ŻADNEGO potępienie dla ciebie, diabeł jest kłamcą, a ty możesz być wolny!


Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u ciebie jest odpuszczenie, aby się ciebie bano.” Psalm 130:3-4


Pamiętaj też o tym wersecie:


Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego , który miał władzę nad śmiercią , to jest diabła.” List do Hebrajczyków 2:14


Może diabeł trzymał cię przez lata w przeświadczeniu, że chrześcijanin nie powinien grzeszyć, a ty zgrzeszyłeś nie raz, dlatego już nie ma dla ciebie ratunku, a Bóg odwrócił się od ciebie i zakrył swoje oblicze przed tobą. Jeśli tak to czujesz, to mam ponownie dla ciebie bardzo dobrą nowinę:


Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” I List Jana 2:1-2


” Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was.
” List Jakuba 4:7


Jezus Chrystus oręduje u Ojca za tobą, bo on jest ubłaganiem za twoje grzechy i jeżeli tylko w pokucie przyjdziesz do Ojca w imieniu Jezusa, to twoje grzechy zostaną ci przebaczane i będziesz wolny o potępienia i ciężaru, który na ciebie włożył nieprzyjaciel.
Zobacz co czyni Bóg z naszymi grzechami:


Nie postępuje z nami według grzechów naszych, ani nie odpłaca nam według win naszych. Lecz jak wysoko jest niebo nad ziemią, tak wielka jest dobroć jego dla tych, którzy się go boją. Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze.” Psalm 103:10-12


Teraz zostajesz już ty i Bóg, decyzja co zrobisz ze swoim życiem, czy oddasz je Bogu i będziesz pokutował ze swoich grzechów należy do ciebie. Ponieważ „Bóg jest miłością” 1 Jana 4:8 chce, abyś nie zgninął przez przekleństwo grzechu, ale byś doszedł do poznania prawdy i był zbawiony.


Możesz dalej trwać w swoim ukryciu albo stać się całkowicie wolnym w Jezusie Chrystusie. Nieważne czy twój grzech to alkoholizm, kłamstwo, cudzołóstwo, homoseksualizm, gniew czy jeszcze coś innego, Pan Bóg jest Bogiem Wszechmocnym, dlatego ma moc odpuścić KAŻDY grzech i uwolnić cię całkowicie z niego.


Pamiętaj też, że w Nim możesz duchowo narodzić się na nowo (Ew. Jana 3:3,5), wolnym od swoich zniewoleń z nową natura.


Wybierz mądrze, bo od tego zależy twoje życie. Pan Bóg jest dobrym Ojcem, raczej najlepszym Ojcem, nie bój się wiec przyjść bezpośrednio do Niego już teraz. Poproś Go o pomoc w imieniu Jezusa, a Duch Święty na pewno jest władny przynieść ci siłę i moc do zwycięstwa oraz wolności nad grzechem.


Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od WSZELKIEGO grzechu.” 1 List Jana 1:7

Poznaj prawdę o różańcu.

  

Wstęp

  1. Źródła pochodzenia różańca i analiza ich treści.
  2. Czy powinniśmy powtarzać w kółko te same słowa modlitwy?
  3. Czy różaniec jest Bożą modlitwą i czy Maryja jest naszym wystawiennikiem?
  4. Analiza pierwszej części modlitwy „Zdrowaś Maryjo”.

(Czy jest to w ogóle modlitwa? Co oznacza, że Maria była błogosławiona i czy była pełna laski?)

5. Analiza drugiej części modlitwy części „Zdrowaś Maryjo”.

(Czy Maryja jest Matka Bożą? Czy jest naszym wystawiennikiem lub orędownikiem?

Czy powinniśmy modlić się do Maryi, czynić jej podobizny i czcić jej obrazy?)

6. Maryja jest najbardziej czczoną religijnie osobą w Polsce.

(Podsumowanie analizy ‘’Zdrowaś Maryjo’)

7.Pomysł różańca jest zaczerpnięty z pogaństwa.

(„Cały Twój, Maryjo” czy cały Jezusa Chrystusa?)

8. Zakończenie

——————————————————————————————————–

Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.”

Ewangelia Jana 8:32

——————————————————————————————————–

Wstęp

W niniejszej pracy będę się starał przeprowadzić analizę modlitwy różańcowej w świetle jedynego nieomylnego i natchnionego Duchem Świętym źródła jakie mamy dostępne na ziemi, a mianowicie Słowa Bożego, zawierające Pisma, które „usta Pana to nakazały i jego Duch je zgromadził.” Ks.Izajasza 34:16

Poza tym „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” 2 List do Tymoteusza 3:16-17

Skoro Biblia ma nam służyć do nauki, poprawy czy wykrywania błędów to należy zbadać również różaniec oraz nauki Kościoła katolickiego, który jest orędownikiem i wielkim zwolennikiem tej modlitwy, właśnie pod tym kątem, a także sprawdzić modlitwy w nim zawarte oraz ich treści czy maja oparcie właśnie w Piśmie Świętym i czy są zgodne z jego wykładnią. Oprócz tego dowiemy się jakie jest źródło pochodzenia różańca, komu przynosi chwałę, czy Bóg przez niego jest uwielbiony, czy jest naprawdę oparty na Biblii i czy zbliża nas do Chrystusa?

W związku z tym, że różaniec jest bezpośrednio związany z Maryją pisząc o nim, nie będę mógł uciec od dogmatów maryjnych oraz samego kultu maryjnego, dlatego też w tym tekście będę omawiał poszczególne ich aspekty.

Zanim przejdę do zasadniczego tekstu o różańcu, chciałbym podkreślić jedną istotną rzecz, biblijna Maria (hebrajskie Miriam, (grec. Mariam) czyli odpowiadające polskiemu imieniu Maria, a w liturgii Kościoła katolickiego w Polsce nazwana Maryja, aby w ich założeniu, odróżnić Matkę Boską od często występującego u nas imienia Maria), która jest opisana na kartach Pisma Świętego, powinna być dla każdego chrześcijanina przykładem wierności Bogu, posłuszeństwa i oddania swemu Stwórcy. Umiłowanie prawdy i pobożność biblijnej Marii matki Jezusa, powinny wzbudzać w nas szacunek do jej osoby. Jednak należy zadać sobie pytanie, czy Maria opisana na kartach Pisma Świętego, jest tą samą osobą, do której jest kierowana modlitwa różańcowa i czy w ogóle powinniśmy się do niej modlić, zanosić do niej nasze prośby o wstawiennictwo, uciekać się w opiekę czy czcić jej wizerunki?

1.Źródła pochodzenia różańca i analiza ich treści.

To studium nad różańcem zacznijmy od historii jego pochodzenia. Sprawdźmy co mówią nam na ten temat źródła katolickie.

‚Wszystko zaczęło się w klasztorach. Tu od niepamiętnych czasów odmawiano sto pięćdziesiąt psalmów Dawidowych. Mnichom, a także ludowi, który nawiedzał klasztory, trudno było nauczyć się na pamięć każdego z nich. W związku z tym około r. 850 pewien mnich o irlandzkich korzeniach zaproponował, aby odmawiano zamiast nich sto pięćdziesiąt razy Ojcze nasz. I tak się stało. Wierni i mnisi skorzystali z rady irlandzkiego duchownego i zaczęli odliczać powtórzenia Modlitwy Pańskiej na różne sposoby. Niektórzy posługiwali się stu pięćdziesięcioma kamykami, niektórzy sznurkami, a jeszcze inni węzłami. Z biegiem lat z węzłów i kamyków powstał różaniec.” – wiara.pl

„Od wieków chrześcijanie próbowali odpowiedzieć na wezwanie św. Pawła do nieustannej modlitwy. Jednym ze sposobów było powtarzanie różnych modlitw.

Pierwszą i najstarszą modlitwą chrześcijan jest modlitwa, której nauczył sam Jezus – „Ojcze nasz”. Dlatego też pierwsze reguły zakonne zobowiązywały mnichów do wielokrotnego powtarzania właśnie tej modlitwy. Na przykład reguła benedyktyńska jeszcze w XI wieku nakazywała braciom zakonnym codziennie odmawiać 150 razy „Ojcze nasz” na wzór kapłańskiego oficjum złożonego ze 150 psalmów.

Od pierwszych wieków chrześcijaństwa odczuwano także potrzebę proszenia o wstawiennictwo Najświętszą Maryję Pannę. Dlatego w XII wieku utrwalił się w Kościele zwyczaj odmawiania pozdrowienia, którym w scenie zwiastowania Anioł przywitał Maryję. Z czasem dodano do nich słowa wypowiedziane przez świętą Elżbietę w czasie nawiedzenia. Obecna forma „Zdrowaś Maryjo” ostatecznie ukształtowała się w XV wieku. Zatwierdził ją Pius V w 1566 roku. Z czasem do modlitwy „Ojcze nasz” zaczęto dodawać „Zdrowaś Maryjo”. I tak te dwie modlitwy dały początek różańcowi.” – opoka.org.pl

To co powinno nam od razu rzucić się w oczy już na samym początku czytania tych katolickich opisów pochodzenia różańca, jest to, że nie zawierają żadnej informacji mówiącej o tym, że różaniec pochodzi z Biblii. Nie ma w nich nic, co wskazywałoby, że był on nauczany i praktykowany przez Jezusa, apostołów, liderów czy członków pierwotnego kościoła, co tylko daje nam podejrzenia, a właściwie pewność, że naśladowcy Chrystusa, biblijnie wierzący ludzie począwszy od pierwszych wieków istnienia chrześcijaństwa, nie modlili się w taki sposób jak to czyni się na różańcu, powtarzając w kółko zestaw modlitw skierowanych na dodatek głównie do Maryi będącej stworzeniem nie Bogiem, narodzonej z niewiasty, a co za tym idzie grzesznego człowieka, bo jak mówi Pismo ‚gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej‚ List do Rzymian 3:23 oraz ‚Nie ma ani jednego sprawiedliwego,‚ List do Rzymian 3:10

Ktoś może powiedzieć, że przecież różaniec został wymyślony czy stworzony setki lat po Chrystusie, więc dlatego też nie jest wspomniany w Biblii, bo w czasie spisywania Słowa Bożego jeszcze nie istniał. Tak, jest prawda, ale nie do końca, bo jestem przekonany, że gdyby różaniec miał by być tak bardzo istotny dla wiary chrześcijan, tak pomocny w walce duchowej, kontemplacji chrześcijańskiej czy wzroście duchowym, jak o nim naucza Kościół katolicki to na pewno Pan Jezus Chrystus, który zna przyszłość i troszczy się o swoje owce, przewidując to, dałby nam różaniec w czasie swego pobytu na ziemi i nauczyłby swoich apostołów i uczniów modlitwy różańcowej, aby po Jego odejściu z tego świata Jego oblubienica miała w różańcu oparcie i oręż do walki ze złem.

Czy zatem Jezus Chrystus, który jest Bogiem, wiedział 2 tys. lat temu chodząc po ziemi, że ludzie za kilka set lat, będą modlić się na różańcu?

Oczywiście, że widział. Należy sobie teraz odpowiedź na kolejne pytanie – dlaczego w takim razie nie dał różańca swoim uczniom i nie nauczył ich modlitwy na nim, aby oni przekazali ten zwyczaj innym wierzącym?

Dlaczego Chrystus nawet o nim nie wspominał, skoro „Różaniec został dany przez Niebo jako środek, aby ułagodzić gniew Boży i uprosić wstawiennictwo Matki Najświętszej” – papież Grzegorz XIII

Odpowiedź jest bardzo prosta, tak się nie stało, bo nie mogło się stać, gdyż różaniec jest przeciwieństwem wszystkiego czego sam Jezus Chrystus nauczał o modlitwie. Jest on niebiblijny, bałwochwalczy i odstępny od całej nauki naszego Pana (co jasno wykażę w dalszej części tego tekstu) przede wszystkim dlatego, że nie stawia w centrum Boga, do którego jedynie mamy się zwracać w modlitwach, prośbach i uwielbieniu, ale Maryję, śmiertelną i grzeszną istotę.

2.Czy powinniśmy powtarzać w kółko te same słowa modlitwy?

Wróćmy ponownie do tematu pochodzenia różańca i spróbujmy przyjrzeć się zacytowanym powyżej fragmentom i przeanalizować ich treść.

Obydwa przytoczone katolickie źródła podają, że różaniec wywodzi się z tradycji wielokrotnego, dziennego powtarzania tej samej modlitwy, a na początku powstawania tego zwyczaju było to np. odmawianie codzienne 150 razy „Ojcze nasz”. Czyli już w tym pierwotnym momencie, ta tradycja sprzeciwiała się nauce Słowa Bożego, które przecież jasno naucza:

A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie/nie używajcie pustych powtórzeń; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani/gdy będą dużo mówić, prędzej zostaną wysłuchani.” Ew. Mateusza 6:7

Powtarzanie 150 razy ‚Ojcze nasz’ jest właśnie takim pustym powtórzeniem, to tak jakby Pan Bóg, który ukształtował ucho nie słyszał za pierwszym razem i należało Mu to samo powiedzieć wiele razy. Puste mówienie, które powinno być rozmową z Bogiem, a staje się beznamiętnie wypowiadanymi słowami po kolejnym ich powtórzeniu. Mechaniczne recytowanie tej samej treści, przypomina szkolne recytowanie wierszyka z pamięci, nieważna zawartość, byle by się nie pomylić. To jest jak wypowiadania zaklęcia, magiczna reguła, która za którymś razem ma się ziścić, ale nie może podobać się żywemu Bogu. Poza tym, takie ustawiczne i ciągłe powtarzanie tych samych modlitw, generuje wysiłek i poświęcenie, dzięki którym ci zakonnicy wierzyli, że zaskarbią sobie łaskę u Boga, a przez te własne ‚chwalebne uczynki’ gorliwości w modlitwie przypodobają się Panu. Biblia jednak wyraźnie naucza, że nie można sobie zapracować naszymi uczynkami i cnotami na łaskę zbawienia ani przypodobać Bogu przez ich czynienie, bo:

a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona/ a wszystkie nasze sprawiedliwości są jak szata splugawiona/ a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata” Ks. Izajasza 64:6

Tylko w Chrystusie jesteśmy mili Bogu, tylko przez krew Chrystusa i Jego ofiarę możemy być pojednani z Bogiem i tylko uczynkami Chrystusa zostaliśmy usprawiedliwieni.

„Jedyne uczynki sprawiedliwości, które kiedykolwiek usprawiedliwią mnie, są uczynkami Chrystusa”. – R.C. Sproul

Każde nasze cnotliwe uczynki, wysiłki czy umartwianie są niczym bez ofiary Chrystusa, bo jesteśmy obmyci i uświęceni tylko i wyłącznie ‚najdroższą krwią Chrystusa, Baranka niepokalanego i bez żadnej skazy‚. 1 List Piotra 1:19

Jakakolwiek próba pokazania Bogu (naszych cielesnych wysiłków poza Chrystusem) naszej własnej sprawiedliwości przez odpowiednie rytuały, jak to czynili ci zakonnicy katoliccy, odmawiając w kółko te same modlitwy setki razy powtarzane, są odbierane przez Pana jak szata splugawiona!

Który ziemski ojciec chciałby, aby jego dzieci przychodziły do niego codziennie i zamiast rozmowy, powtarzały mu jak robot 150 razy te same słowa płynące z regułki? Jestem przekonany, że żaden ojciec by sobie tego nie życzył, bo wtedy wyglądałoby to raczej jak rozmowa z bezduszną maszyną, a nie z kochającym swego ojca dzieckiem. W ten sposób nie dowiedzielibyśmy się niczego o życiu dziecka, o tym co go boli, z czym się zmaga, czego potrzebuje i z czego się raduje. Tak samo jest z Bogiem, który pragnie abyśmy przyszli do Niego nie z paciorkami modlitewnymi, ale w sprawiedliwości Chrystusa na szczerą rozmowę, nie polegając na swoich osobistych wysiłkach jak to czynił np. faryzeusz z podobieństwa przytoczonego przez Jezusa w Ew. Łukasza 18:12 ‚Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy albo też jak ten oto celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę z całego mego dorobku.’

On myślał, że przez swoje dobre postępowanie, odpowiednie religijne czynności przypodoba się Bogu. Nie opierał się na sprawiedliwości Bożej, ale na własnej, wywyższając się nad innych, dlatego poszedł do domu nie usprawiedliwiony przez Boga. Tak samo jest z każdym, kto myśli, że przez odpowiednią ilość powtórzeń konkretnych modlitw przypodoba się Chrystusowi. Nasz Ojciec w niebie chce abyśmy otworzyli przed Nim nasze serce jak niewinne dziecko, abyśmy byli przed Nim szczerzy i autentyczni, wylewając w Jego obecności głębię naszej duszy i uwielbili Go w wolności Ducha. Tak jak choćby czynił to Dawid w swoich Psalmach.

Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, Od niego jest zbawienie moje. Tylko On jest opoką moją i zbawieniem moim, Twierdzą moją, przeto się nie zachwieję… Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, Bo w nim pokładam nadzieję moją! Tylko On jest opoką moją i zbawieniem moim, Twierdzą moją, przeto się nie zachwieję. W Bogu zbawienie moje i chwała moja; Skała mocy mojej, ucieczka moja jest w Bogu.„Ks. Psalmów 62:2,3,6-8

Nie ma więc możliwości, aby rytuał pustego powtarzania tych samych słów, jak to mamy w przypadku różańca, podobał się Bogu, tym bardziej, że różaniec zawiera takie modlitwy, które są całkowicie sprzeczne z tym czego nauczał Jezus i apostołowie, a co zostało zapisane w Piśmie Świętym, do czego dojdziemy w dalszej części tego tekstu.

Tym samym ci bedni mnisi, aby poradzić sobie z karkołomnym zadaniem modlitewnym używali kamieni, sznurów czy węzłów do liczenia ilości powtórzeń swoich modlitw. Możemy sobie tylko wyobrazić takiego mnicha, który zaczynając dzień i patrząc np. na 150 kamyków, którymi będzie po raz kolejny odliczał ‚Ojcze nasz’, pewnie bardziej się skupiał na tym, aby nie pomylić się przy liczeniu, i zmówić wymaganą liczbę powtórzeń niż na samej modlitwie. Taki rytuał musiał wywierać wielką presję na tych prostych ludziach, bo pewnie bali się, że jeśli się pomylą i odmówią modlitwę 148 czy 149 razy zamiast 150, to nie zostaną wysłuchani i narażą się na karę Boga. Tak właśnie działa martwa religia pozbawiona Bożego Ducha, który zamiast przynosić wolność i pokój Bożym dzieciom, obarcza ich martwymi rytuałami, za pomocą których starają się zapracować na łaskę Bożą. 

Kiedy już jesteśmy przy modlitwie ‚Ojcze nasz’, to chciałbym w tym momencie zwrócić uwagę, na bardzo istotny element. Zanim dowiadujemy się w Piśmie Świętym o treści tej modlitwy, jeden z uczniów prosi Jezusa: “Panie, naucz nas modlić się, jak i Jan nauczył uczniów swoich.” Ew. Łukasza 1:1.

Uczniowie byli częstymi świadkami spędzania czasu przez Chrystusa na modlitwie, widzieli Go jak wiele razy jak odchodził na bok, aby się oddać społeczności z Bogiem, na pewno również słyszeli nie raz jak ich Mistrz się modli, co musiało mieć ogromy wpływ na ich życie.  Z pewnością byli pod wielkim wrażeniem modlitw i sposobu modlitwy Syna Bożego, dlatego też chcieli, aby On sam nauczył ich poprawnie się modlić. Jezus przyczynia się do ich prośby i „Wtedy rzekł do nich: Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, Bądź wola twoja, jak w niebie tak i na ziemi, chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień, i odpuść nam grzechy nasze, albowiem i my odpuszczamy każdemu winowajcy swemu, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.” Ew. Łukasza 1:2-4

To jest jakby wzór modlitwy zawierający elementy życia chrześcijańskiego, które powinniśmy praktykować na co dzień. Dla naszego tematu kluczowe jest to, abyśmy zwrócili uwagę na fundamentalny szczegół. Jezus daje swoim uczniom przykład, do kogo powinni się zwracać w modlitwach i kogo w nich uwielbiać. Czy występuje w którymś z tych aspektów Maryja? Nie, bo Chrystus nakazuje im jasno i precyzyjnie, żeby modlili się i kierowali swoje modlitwy do Ojca w niebie, którego też mieli uwielbiać i czcić, a tym samym Mu służyć. Tu nie ma miejsca na Maryję, bo ta pozycja i majestat są zarezerwowane tylko i wyłącznie dla samego Pana Boga.

Musimy też pamiętać, że dla Żydów modlitwa i uwielbienie szły w jednej parze ze służeniem Bogu. Oni nie rozróżniali tego na dwie osobne kategorie, w ich umysłach modlitwa i cześć dla Boga były połączone z jednoczesnym Mu służeniem, co jest oparte na Biblii i wymogach Bożych. Modlić się i uwielbiać znaczy służyć, jeśli modlisz się do Maryi to w tym samym czasie jej służysz. Kościół katolicki rozróżnia cześć oddawaną Bogu i cześć oddawaną świętym czy Maryi, jednak ta nauka nie ma oparcia w Biblii – więcej na ten temat można przeczytać tu.

Rodzi się więc pytanie, skoro różaniec jest biblijny, jakim więc sposobem, znajdujemy w nim najczęściej powtarzaną, jakby centralną modlitwę ‚Zdrowaś Maryjo’, która przeczy całkowicie temu co Chrystus swoim uczniom oraz nam przekazał w ‚Ojcze nasz’? Jeśli różaniec jest biblijny, dlaczego nie znajdują się w nim słowa modlitwy kierowane wyłącznie do Boga Ojca w imieniu Jezusa, ale są tam również modlitwy do Maryi?

Warto się nad tym zastanowić.

Niektórzy jednak twierdzą, broniąc modlitwy różańcowej jako biblijnej, że ‚duszą różańca jest rozważanie życia Jezusa widzianego oczami Jego Matki”. Nawet jeśli przyjąć to za właściwie wyjaśnienie modlitw różańcowych, to jednak wciąż będąc posłusznym Jezusowi i Jego Słowu, nie możemy kierować naszych modlitw i czci do Maryi, bo są one zaprzeczeniem przykazań i nakazów Bożych. Co z tego, że różaniec podobno jest rozważaniem Słowa Bożego i życia Jezusa, skoro w tym samym czasie praktykujący go katolicy, sprzeciwiają się jego nauce i przykazaniom wołając do Maryi o pomoc i wstawiennictwo.

Przypomina mi się od razu ten fragment Pisma: „Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.” List Jakuba 2:19

Demony też wierzą, ale co z tego, skoro żyją w nienawiści, buncie oraz nieposłuszeństwie do Boga. Ty wierzysz też, ale czy jesteś posłuszny temu Słowu, które podobno rozważasz w czasie różańca?

W tym momencie, broniący powtórzeń modlitwy różańcowej pewnie zechcą przytoczyć następujący fragment z Ew. Marka 14:39 „(Jezus) odszedł znowu i modlił się, powtarzając te same słowa” mówiąc, że to jest dowód na to, że można powtarzać te same słowa w modlitwie wiele razy.

Zanim odpowiemy na ten argument to chciałbym, abyśmy przyjrzeli się bliżej tym słowom modlitwy Jezusa, właśnie z tego przytaczanego powyżej rozdziału Pisma

Potem postąpił nieco dalej, padł na ziemię i modlił się, aby, jeśli to możliwe, ominęła go ta godzina. I mówił: Abba, Ojcze! Ty wszystko możesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie co Ja chcę, ale co Ty.” Ew. Marka 14:35-36

z choćby słowami wypowiedzianymi przez Chrystusa w Ew. Mateusza 26:42:

Znowu po raz drugi odszedł i modlił się, mówiąc: Ojcze mój, jeśli nie może mnie ten kielich minąć, żebym go pił, niech się stanie wola twoja.

Jak widzimy nie były to dokładnie te same słowa, ale Jezus modlił się w ten sam sposób, o tą samą kwestię. Nie wypowiadał jakiejś regułki, ale rozmawiał ze swoim Ojcem na konkretny temat, do którego wracał w swych słowach.

Trzeba zrozumieć, że Biblia oczywiście naucza, że mamy być uporczywi czy nawet natrętni w modlitwie co samoczynnie sprawia, że powtarzamy pewne słowa czy zdania w modlitwie, a i sam Jezus nie zabraniał nam powtórzeń naszych modlitw, bo przecież powielamy modlitwy do Boga np. za zdrowie naszych rodzin czy bezpieczeństwo naszych dzieci. On uprzedzał nas przed pustymi powtórzeniami, które są tylko jakąś próbą wpłynięcia na Boga, zapracowania sobie na Jego łaskę i przez odpowiednią ilość wypowiedzianych słów przypodobania się Panu. To tak nie działa. To tak jakbym 150 razy w krótkim odstępie czasu powiedział do mojej żony ‚kocham Cię’. Zamiast ucieszyć się z mych słów, raczej byłaby zirytowana nimi, gdyż po kolejnym powtórzeniu, było by to tylko puste cielesne powtarzanie. I dokładnie tak samo jest z ‚klepaniem’ mechanicznym kilkadziesiąt razy identycznych słów, które nie są rozmową z Panem, ale pogańską mantrą, próbą wkupienia się w łaski Boga. To tak jakby czytać na głos z powtórzeniami np. instrukcję naprawy pralki w nadziei, że w końcu się naprawi bez naszego fizycznego zaangażowania w jej naprawę. Taki sam efekt ma wielomówna modlitwa różańcowa, ona nie działa.

„Rozważmy, że istnieje tylko jeden chleb życia – Pan Jezus; tylko jedna łaska – Jego łaska; tylko jeden Duch – Duch Chrystusa; tylko jedno królestwo – Jego niebiańskie królestwo; i jedna wola – wola Ojca. Na tych rzeczach – rzeczach obiecanych – na tym co u góry – prawdziwa modlitwa jest zawsze i wyłącznie skoncentrowana.” – Ophoff George

„Mistrz ostrzegał swoich uczniów przed pogańskimi zwyczajami intonowania mantr lub powtarzania określonego refrenu liturgicznego lub zwrotki, aby osiągnąć duchowy efekt. Grecko-pogańskie systemy kultu z pierwszego wieku zawierały ekstrawagancką wypowiedź i nonsensowne bełkotanie wraz z powtarzaniem kluczowych formuł modlitewnych. Greckie słowo (battalogo, βατταλογέω), które New American Standard Bible tłumaczy jako „bezsensowne powtórzenia”, wywodzi się z rzeczownika pokrewnego, oznaczającego „bełkot” lub „jąkanie”. Słowo w Mateusza 6:7 nie odnosi się do zaburzenia mowy, ale do powtórzenia bezsensownych sylab. Badacze Nowego Testamentu wierzą, że Jeszua odnosił się do formułkowego powtarzania zrozumiałych albo niezrozumiałych imion bogów, magicznych słów, ekstatycznych wypowiedzi i formuł petycji wspólnych w pogańskim świecie rzymskim – stylu modlitwy, który niektórzy wcześni żydowscy mistycy stosowali do osiągnięcia apokaliptycznych wizji.” – torahportions.ffoz.org

Czy nie podobnie sprawa ma się z różańcem, który jest złożony z określonych treści liturgicznych, powtarzanych w kółko, gdzie zamiast Boga w centrum stoi Maryja, która uzurpując sobie boskie prawo do odbierania modlitw, wzywa wiernych do odmawiania różańca. To nie wszystko, bo ona chce, aby ludzie zawierzali się jej, a nie żywemu Bogu! Czy to nie jest wystarczający powód, aby zrezygnować z różańca, skoro wiadomo z Pisma Świętego, że to TYLKO Bóg jest naszą ochroną i TYLKO w NIM żyjemy, a nawet jeśli umrzemy w NIM, żyć będziemy?!

3.Czy różaniec jest Bożą modlitwą i czy Maryja jest naszym wystawiennikiem?

„‚Jestem Matką Boską Różańcową. Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać różaniec;’ – Matka Boża z Fatimy,

„Życzę sobie, abyście codziennie odmawiały różaniec’ – Maryja w Gietrzwałdzie ‚,

‚Ci, którzy zawierzą mi się przez różaniec, nie zginą” – to jedna z obietnic Matki Najświętszej'” – adonai.pl

To jest modlitwa Maryi, nie Boga, co nawet potwierdził sam papież, jakże więc możemy uważać różaniec za biblijny podobający się Panu?

„Pani orędzia fatimskiego wskazuje na Różaniec, który słusznie można określić jako »modlitwę Maryi«” – mówił Jan Paweł II w 1982 roku w Fatimie. Wyjaśniał, że jest to „modlitwa, w której Maryja czuje się szczególnie zjednoczona z nami. Sama modli się z nami.” – Gość.pl

Katolicy również często twierdzą, że nie modlą się do Maryi, lecz zanoszą do niej tylko np. prośby, jednak słowa byłego papieża, który jest najwyższym autorytetem wiary dla rzymskokatolickich wiernych, nieomylnym w tej kwestii, przeczą takiemu podejściu i ujawniają, że jak najbardziej wierni w Kościele modlą się do Maryi:

„Różaniec jest modlitwą o Maryi zjednoczonej z Chrystusem w Jego zbawczym posłannictwie. Jest równocześnie modlitwą do Maryi – naszej najlepszej Pośredniczki u Syna, a także naszą modlitwą, którą odmawiamy z Maryją” – Jan Paweł II

Adekwatny do tej całej sytuacji jest poniższy fragment Pisma:

Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie” Ew. Marka 7:

Ludzie wybrali posłuszeństwo ludzkiej nauce, zamiast być posłusznym Panu Bogu, który nie chce abyśmy czcili Go wargami, a sercem byli przy kimś innym niż On sam, w tym przypadku przy Maryi. Biblia przecież jasno naucza, że w BOGU, którego poznaliśmy przez Jezusa Chrystusa, mamy WSZYSTKO co nam potrzeba do życia i pobożności, to dlaczego szukamy jeszcze jakiejś pomocy u Maryi, skoro w BOGU mamy WSZYSTKO!?

Jego boska moc obdarowała nas wszystkim, co potrzebne do pobożnego życia. Dała poznać Tego, który nas powołał do udziału w swej chwale i doskonałości.” 2 List Piotra 1:3

Wróćmy jeszcze na chwilę, do przytoczonych powyżej źródeł omawiających pochodzenia różańca, gdyż tam znajduje się takie zdanie: ‚Od wieków chrześcijanie próbowali odpowiedzieć na wezwanie św. Pawła do nieustannej modlitwy. Jednym ze sposobów było powtarzanie różnych modlitw.’

Tak, to jest pewnie prawdą, że wcześni chrześcijanie powtarzali modlitwy, może były to Psalmy, może jakieś inne części Pism, może powtarzanie dziękczynienia, uwielbienia czy próśb do Boga, jednak nieustanna modlitwa nie ma nic wspólnego z pustym powtarzaniem zwrotek modlitw, tym bardziej, że są one kierowane do Maryi jak to czyni się na różańcu, o czym już wspomniałem. Gdyby tak było, to przecież sam Paweł dałby nam przykład podobnego postępowania ze swojego życia, a on zupełnie takiego pojmowania ustawicznej modlitwy nam nie przedstawił. Apostoł Paweł nauczał, że modlitwa ma być dziękczynieniem, błaganiem, uwielbieniem oraz rozmową z Bogiem, a nie powtarzaniem w kółko jakiś określonych regułek czy zwrotek, w kierunku kogoś innego niż samego Pana.

I wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.
List do Kolosan 3,17

Dziękując zawsze za wszystko Bogu i Ojcu w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa,
List do Efezjan 5,20

Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu.” List do Filipian 4:6

Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach” List do Rzymian 8,26-27

Bardzo ważne, aby przy okazji tych wersetów, zwrócili uwagę na fakt, do kogo Apostoł Paweł nakazał nam, nie czasami, ale ZAWSZE nasze modlitwy kierować, czy jest w nich mowa o Maryi lub o kimś innym oprócz Boga? Nie, nie ma, bo posłuszny Bożemu Słowu wierny, swoje modlitwy kieruje zawsze i wyłącznie do trójjedynego Boga i do nikogo więcej.

Kolejna kwestia, na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest ta zawarta w tym zdaniu: ‚Od pierwszych wieków chrześcijaństwa odczuwano także potrzebę proszenia o wstawiennictwo Najświętszą Maryję Pannę.’ – opoka.org.pl

Przede wszystkim nie jest prawdą, że od pierwszych wieków chrześcijanie mieli taką potrzebę, gdyż ludzie, którzy odczuwają potrzebę proszenia o wstawiennictwo Maryi, nie powinni być nazywani chrześcijanami, gdyż taka modlitwa czy prośba, jest bałwochwalstwem, pogaństwem, zwyczajem całkowicie sprzecznym z tym czego naucza nas Biblia. Przecież sama nazwa chrześcijanin znaczy ‚naśladowca Chrystusa’, a nie Maryi, więc mamy obowiązek trzymać się nauki Jezusa, nawet jeśli stoi ona w sprzeczności do tego co naucza kościół, w tym przypadku rzymskokatolicki. Nie ma więc takiej możliwości, żeby prawdziwi czciciele Boga, pozwalali sobie na takie odstępstwa, ani w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ani w średniowieczu ani teraz, bo przecież według Słowa Bożego, które na pewno zachowywali i przestrzegali, JEDYNYM wystawiennikiem, który wstawia się za nami w niebie jest wyłącznie Jezus Chrystus.

Dlatego też może (Chrystus) zbawić na zawsze tych, którzy przez niego (Chrystusa) przystępują do Boga, bo (Chrystus) żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.” List do Hebrajczyków 7:25

Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież (Chrystus) wstawia się za nami.” List do Rzymian 8:34

Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;” List do Hebrajczyków 7:25

Jak widać, przesłanie ewangelii jest jednoznaczne odnośnie tego, kto jest naszym wystawiennikiem. Nie ma nawet joty w Biblii, która byłaby insynuacją, że Maryja jest naszym wystawiennikiem. Tylko Chrystus – kropka. To On się za nami wstawia, bo tylko On za nas umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, a nie Maryja. Tylko On ma takie możliwości i moc, co jasno wynika z biblijnego tekstu.

4.Analiza pierwszej części modlitwy „Zdrowaś Maryjo”.

(Czy jest to w ogóle modlitwa? Co oznacza, że Maria była błogosławiona i czy była pełna laski?)

Doszliśmy do momentu historii różańca, w której następuje dołączenie do modlitwy ‚Ojcze nasz’, kolejnych modlitw, w tym wydającej się być centralną, najczęściej powtarzanej modlitwą „Zdrowaś Maryjo”. Przyjrzyjmy się tej modlitwie z bliska i sprawdźmy, czy jest ona w ogóle modlitwą i czy jest naprawdę biblijna, jak to twierdzi Kościół katolicki.

„Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami, i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”

Pierwsza część tekstu „Zdrowaś Maryjo” faktycznie pochodzi prawie w całości z Biblii i jest połączeniem tych dwóch poniższych wersetów, obejmujących momenty zwiastowania i nawiedzenia:

I wszedłszy „(anioł Gabriel) do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28

(Elżbieta) zawołała donośnym głosem i rzekła: Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota twego.” Ew. Łukasza 1:42

Pierwsze zdanie zawiera słowa wypowiedziane jako pozdrowienie przez anioła Gabriela, którego Bóg posłał do Marii, aby objawić jej plan Boży, jakim było narodzenie z niej Jezusa Chrystusa. Musimy zwrócić uwagę na fakt, że nie jest to modlitwa do Marii, ale zwykłe pozdrowienie. Ani Gabriel, ani jej krewna Elżbieta, matka Jana Chrzcielna, ani uczniowie, ani nikt inny z prawdziwie wierzących naśladowców Jezusa opisanych w Biblii NIGDY nie użył tych słów jako modlitwy.

(Co istotne, proszę zauważyć, że do Maryi musiał zostać posłany anioł, aby przekazać jej wiadomość od Boga o tym, że ‚Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym‚ Ewangelia Łukasza 1:35. Sama Maria nie miała najmniejszego pojęcia, że taka rzecz się wydarzy w jej życiu, co oznacza, że nie była oczywiście wszechwiedząca, i to się również nie zmieniło i po jej śmierci. Biblia nigdzie nie informuje nas o tym, że ona po swej śmierci dostała od Boga szczególne możliwości czy dary, które pozwalałyby by jej wysłuchiwać miliony modlitw w tym samym czasie i dlatego nie ma pojęcia, że dziś modlisz się do niej na różańcu.)

Tak samo sprawa ma się z drugą częścią tej modlitwy, mającą swe pochodzenie od słów Elżbiety, które skierowała do Marii po jej pozdrowieniu w czasie jej odwiedzin. Ani jeden ani drugi przypadku tekst biblijny nie przedstawia modlitwy i każdy kto chce być posłuszny Panu Bogu i Jego nauczaniu nie może zbudować z tych słów modlitwy, która podobała by się Panu, gdyż kierowały by ją do stworzenia jakim była Maria, co ponownie należy podkreślić, jest bałwochwalstwem i nieposłuszeństwem wobec Chrystusa, który naucza nas przez swoje żywe Słowo, że nasze modlitwy mamy kierować wyłącznie do Boga i wyłącznie w Jego imieniu!

” Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.” Ew. Mateusza 6:6

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam.” Ew. Jana 16:23

Bezspornym jest fakt, że modlenie się czy kierowanie naszych westchnień i próśb do Maryi jest sprzeczne z zalecaniem samego Jezusa i kiedy to czynimy, nie możemy liczyć na to, że takie modlitwy spodobają się Ojcu i zostaną przez Niego wysłuchane. Wręcz przeciwnie, czyniąc to odrzucamy Boga i narażamy się na Jego gniew:

Kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.” Ew. Jana 3:36

Modląc się „Zdrowaś Maryjo” nie słuchamy Syna i gniew Boży ciąży na nas.

Wracając jeszcze do samej modlitwy „Zdrowaś Maryjo”, czy nie jest zastanawiające, że chrześcijanie pierwotnego kościoła, nigdy modlitw do Maryi nie kierowali? Czy byli mniej rozgarnięci, czy może mieli słabsze objawienie od Ducha Bożego, że nie używali tych słów z Ew. Łukasza za modlitwę? Przecież wielu z nich znało ją osobiście, skoro była tak bardzo święta i miała tyle łaski, to dlaczego ani za jej życia ani po jej śmierci nie kierowali do niej swoich modlitw? A może po prostu byli posłuszni Chrystusowi i Jego nauce, zamiast iść za ludzką teologią, szli za Jezusem, pokładając swoje nadzieje całkowicie w Nim. 

Co ciekawe „Zdrowaś Maryjo” w obecnym kształcie zostało zatwierdzone przez Piusa V dopiero w 1566 roku, a jak podaje „Encyklopedia katolicka”: „W rzeczywistości nie ma prawie żadnego śladu, że «Zdrowaś, Maryjo» była modlitwą odmawianą przez wiernych przed 1050 rokiem. „Encyklopedia katolicka” –www.newadvent.org

To powinno poważnie zastanawiać, że skoro ta modlitwa ma taką moc, że może nawet wstrząsnąć piekłem – „jedno tylko Zdrowaś Maryjo dobrze powiedziane wstrząsa całym piekłem” jak poucza św. Jan Maria Vianney – przez prawie 1000 lat nie była znana kościołowi Jezusa Chrystusa ani Jego naśladowcą.

Przypominam, że Biblia co prawda podaje nam przypadek, kiedy zebrani chrześcijanie swoją modlitwą poruszyli miejsce, na którym się znajdowali, lecz czy była to modlitwa Maryjno-różańcowa? Sprawdźmy to:

Ci zaś, gdy to usłyszeli, podnieśli jednomyślnie głos DO BOGA i rzekli: PANIE, Ty, któryś stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest…A teraz, PANIE…gdy TY wyciągasz rękę, aby uzdrawiać i aby się działy znaki i cuda przez IMIĘ świętego SYNA twego, JEZUSA. A gdy skończyli modlitwę, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i głosili z odwagą Słowo Boże.” Dzieje Apostolskie 4:24-32

Czy ich modlitwa poruszyła ziemię i miała moc, bo była adresowana do Maryi? Absolutnie nie, uczniowie Chrystusa wołali do Boga Stwórcy w imieniu Jego Syna Jezusa w mocy Ducha Świętego i to jest pewne, że ich modlitwa spodobała się naszemu Panu, czego właśnie wynikiem było to, że zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani wierzący i zostali na dodatek napełnieni Duchem Świętym, aby głosić z odwagą ewangelię, co jest tylko kolejnym znakiem, że ich modlitwa była miła Bogu. To jest przykład tego, że nasza modlitwa ma być kierowana TYLKO do Boga, a nie stworzenia jakim jest Maryja.

Należy zwrócić tu uwagę na fakt, że nikt nigdy nie otrzymał Ducha Bożego przez modlitwę do Maryi, co jest kolejnym dowodem niebiblijności „Zdrowaś Maryjo”. A nawet jeśli ktoś będzie twierdził, że otrzymał, to na pewno nie Ducha Świętego, bo On będąc Bogiem, nie może sprzeciwiać się sobie i swojemu Słowu, przez które jasno naucza, że to sam Jezus chrzci Duchem Świętym, a nie Maryja.

Jan odpowiedział wszystkim, mówiąc: Ja chrzczę was wodą, lecz przychodzi mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów jego; On (Jezus Chrystus) was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem” Ew. Łukasza 3:16

Możemy więc stwierdzić stanowczo, że mimo iż pierwsza część ‚Zdrowaś Maryjo’ opiera się prawie w całości na tekście biblijnym, to jednak nie jest modlitwą, ale naturalnymi słowami wyrażającymi zwiastowanie i nawiedzenie, których nasze usta nie powinny wypowiadać jako modlitwy, gdyż kierowana są do grzesznego stworzenia, a nie do Pana Boga, który jako jedyny może być celem i odbiorcą naszych modlitw. 

Zanim przejdziemy do omawiania drugiej części modlitwy ‚Zdrowaś Maryjo’ musimy zwrócić na jeszcze jeden bardzo istotny element, a mianowicie na ten fragment, który mówi: ‚Zdrowaś Maryjo, łaski pełna,’. 

Czy Maryja jako stworzenie, cielesny człowiek, narodzony z grzesznych ludzi, może być pełna laski? Warto odpowiedzieć na to pytanie teraz, zanim przejdziemy do dalszego etapu prawdy o różańcu.

Zacznijmy na początek od sprawdzenia fragmentu Pisma, z którego pochodzi ta część modlitwy ‚Zdrowaś Maryjo’.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Tysiąclecia.

Przytoczmy również inne tłumaczenie Pisma:

I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Warszawska

A wszedłszy Anioł do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską udarowana, Pan jest z tobą; błogosławionaś ty między niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Gdańska

Wszedszy tedy anioł do niej rzekł: Bądź pozdrowiona z łaski umiłowana. Pan z tobą jest. Błogosławionaś ty miedzy niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Brzeska

Jak już pewnie zauważyłeś, żadne z powyższych tłumaczeń, oprócz Biblii Tysiąclecia, nie zawiera zwrotu ‚pełna łaski’, bo też słusznie nie powinno go tam być, gdyż każdy, kto nawet nie zna języka greckiego, w którym został Nowy Testament napisany, powinien rozumieć, że pełny łaski nie może być śmiertelny i cielesny człowiek, a tylko sam święty, bezgrzeszny i sprawiedliwy Bóg, co oczywiście ma potwierdzenie w Biblii:

Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. Oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, którą jako Jednorodzony, PEŁEN ŁASKI i prawdy, ma od Ojca.” Ew. Jana 1:14

O kim więc Biblia mówi, że jest pełnym laski? Tak, bezspornie o Jezusie Chrystusie, a nie o Maryi!

Zweryfikujmy jeszcze dokładniej to twierdzenie „pełna łaski”, bo w języku greckim brzmi ono „plaras karitos” i występuje tylko dwa razy w Nowym Testamencie – i teraz uwaga – ANI JEDEN z tych przypadków nie odnosi się do Maryi!

Skąd się więc to wyrażenie w katolickim tłumaczeniu?

„Łacińska Wulgata jest łacińskim przekładem Biblii sporządzonym przez św. Hieronima w czwartym wieku. To tutaj w Łk 1:28 znajduje się niefortunne tłumaczenie łacińskie, które mówi „ave gratia plena” „Bądź pozdrowiona, „łaski pełna”. Pamiętaj, że Nowy Testament został napisany po grecku – nie po łacinie – ale Kościół Rzymski wyprowadził swoją doktrynę z łacińskiego tłumaczenia – nie z greckiego oryginału, dlatego skonstruował swoją doktrynę na fałszywym tłumaczeniu. Oczywiście nie może się skorygować, ponieważ tyle już jest zainwestowane w uwielbienie, adorację i modlitwę do Maryi w Kościele rzymskokatolickim i odrzucenie tego fałszywego nauczania znacznie zmniejszyłoby jego wiarygodność. Niestety oznacza to, że miliony katolików będą nadal zwracać się do Maryi po pomoc – nie do Chrystusa, który jest naprawdę pełen łaski.” – Matt Slick

Jak widać, prawie w każdym elemencie katolicka modlitwa ‚Zdrowaś Maryjo’, zawierająca pozdrowienia anielskie, jest sprzeczna z nauką Biblii i nie powinna być odmawiana naszymi ustami, gdyż uwielbia stworzenie, a nie samego Boga, co jest obrzydliwością, bałwochwalstwem i nieposłuszeństwem wobec naszego Pana. Jest jak plewa w dobrym plonie, jak kwas, którego nawet odrobina zakwasza całe ciasto. (1 list do Koryntian 5:6).

Zamykając tą część, chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na fakt niewłaściwego wykorzystywania i łączenia omawianych wersetów z wersetem z dalszej części tego rozdziału o treści: ‚Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia.’ do usprawiedliwienia słuszności oraz prawdziwość nauki i teologii rzymskokatolickiej uzasadniającej cześć dla Maryi oraz modlitw kierowanych do niej. Poniżej bardzo fajny kontr argument.

„W Łk 1,48 padają znamienne słowa: (BW) „… Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia”. Na tych słowach często buduje się naukę usprawiedliwiającą oddawanie czci, czy modlitwę do Marii. Czy tego uczy ten tekst z ewangelii?

Problem z rozumieniem tego stwierdzenia bierze się stąd, że w języku polskim do przedstawienia zarówno „bycia obdarowanym” (a przez to – błogosławionym) jak i „wysławia­nym” używa się tego samego słowa: „błogosławiony/na”. Zupełnie inaczej przedstawia się ta sprawa w ję­zyku greckim. Odpowiednikami polskiego słowa: „błogosławiony/na” są dwa greckie słowa:

1. eulogetos – „chwalony, wysławiany” i …

2. makarios – „ogłoszony szczęśliwym, ubłogosławionym, obdarowanym”

Ciekawe jest to, że w NT słowo eulogetos NIGDY nie zostało użyte w sto­sunku do człowieka (włącznie z Marią), a w Łk 1,48 występuje słowo po­cho­dzące od makarios. W innym miejscu Biblia także mówi nam, że ci, którzy zachowują Słowo Boże i strzegą go są na równi z Marią błogosławieni (w sensie uszczę­śliwieni).

To co obserwuję, to jawne nadużycie Słowa Bożego wykorzystujące dwuznaczność słowa „błogosławiony” w j. polskim, a po­le­gające na następującym ciągu argumentacji: „Błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia” a więc „błogo-sławioną” czyli „sławioną” a to znaczy „chwaloną” i „wysławianą”. Wszystko pięknie, ale Pismo Św. jest w tym punkcie absolutnie jasne – Maria nie ma być „wysławianą” tylko: „nazywaną szczęśliwą, obdarowaną”. Budowanie kultu Marii na podstawie Łk 1,48 jest po prostu sprzeczne ze Słowem Bożym.

Dodam, że gdy w procesie nowego narodzenia człowiek zaczyna dostrzegać unikalność i wspaniałość chwały Bożej, to automatycznie staje się dla niego nie do pomyślenia, aby czcić coś lub kogoś „obok” Boga. Odrodzony wzrok zaczyna dostrzegać przepaść pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. Ci, którzy tego doświadczyli na pewno mnie zrozumieją.” – Stanisław Sylwestrowicz

5.Analiza drugiej części modlitwy części „Zdrowaś Maryjo”.

(Czy Maryja jest Matka Bożą? Czy jest naszym wystawiennikiem lub orędownikiem? Czy powinniśmy modlić się do Maryi, czynić jej podobizny i czcić jej obrazy?)

Przejdźmy teraz do drugiej części „Zdrowaś Maryjo”, która brzmi tak:

„Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”

Ta część modlitwy różańcowej już na pierwszy rzut oka, dla każdego kto kocha prawdę Słowa Bożego powinna wzbudzić alarm, który nas ostrzega przed zagrożeniem zwiedzeniem, bo znajdujemy tu minimum trzy problemy:

– Po pierwsze ta modlitwa, podobnie jak jej pierwsza już omówiona powyżej część, jest skierowana nie do Boga, ale do stworzenia, na dodatek zmarłego jakieś 2 tys. lat temu, co jest duchowym cudzołóstwem.

– Po drugie występuje tu tytuł Matka Boża nadany Maryi przez Kościół katolicki, który jest fałszywym tytułem czy określeniem niespotykanym nigdzie w Piśmie Świętym, gdyż Pan Bóg nie ma matki.

– Po trzecie, czynienie z Maryi pośredniczki naszych modlitw.

Wykazaliśmy już szybciej, że nasze modlitwy, według wyraźnego nauczania Słowa Bożego, nie mogą być kierowane do nikogo innego niż samego Boga i w żadnym innym imieniu niż Jezus Chrystus, w przeciwnym razie stajemy się jak poganie i czcimy, sprzeciwiając się nakazom Stwórcy, stworzenie „zamieniając Boga prawdziwego na fałszywego, pozwalamy, aby nasze serce pogrążyło się w ciemności mniemamy, że jesteśmy mądrzy, a stajemy się głupi.” List do Rzymian 1:22,25

Zresztą sam Pan powiedział, że chwały, która należy się tylko Jemu nie odda nikomu, a my przez taką modlitwę jak „Zdrowaś Maryjo”, właśnie tą chwałę oddajemy Maryi, która wchodzi w miejsce Pana Boga i staje się fałszywym bogiem, który stara się ukraść chwałę należną tylko imieniu Bożemu. 

Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom.” Ks. Izajasza 42:8

Chciałbym tą kwestię jeszcze poszerzyć i dlatego należy tu dodać, że nikt, kto odszedł z tego świata, kto jest po prostu fizycznie martwy jak Maryja czy święci, nie może wysłuchiwać, odbierać czy pośredniczych w naszych modlitwach, bo nie ma takiej możliwości, ani takiego zadania.

 „umarli NIC NIE WIEDZĄ i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i NIGDY JUŻ NIE MAJĄ UDZIAŁU W NICZYM Z TEGO, CO SIĘ DZIEJE POD SŁOŃCEM.” Ks. Koheleta 9:5-7

Maryja nie dość, że nie może wysłuchiwać naszych modlitw, to jeszcze nie wie nic o tym co tu się dzieje na ziemi i nie ma udziału w niczym z tego co tu na dole. Jakże więc można myśleć, że modlitwa do niej jest zasadna i biblijnie dozwolona?

Czy lud nie ma się radzić swojego Boga? Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych?”  Izajasza 8:19

Radź się swojego Boga, jeśli naprawdę w Niego wierzysz, a nie umarłych w sprawie żywych!

Sprawę można by uznać za zakończoną, gdyby nie to, że według katolickie nauczania, zmarli święci nie są martwi dla naszego duchowego życia, ale uczestniczą w nim choćby przez swoje wstawiennictwo.

KKK 1053 „Wierzymy, że wiele dusz, które są zgromadzone w raju z Jezusem i Maryją, tworzy Kościół niebieski, gdzie w wiecznym szczęściu widzą Boga takim, jakim jest, a także w różnym stopniu i na różny sposób uczestniczą wraz z aniołami w sprawowaniu Boskiej władzy przez Chrystusa uwielbionego, gdzie wstawiają się za nami oraz wspierają naszą słabość swoją braterską troską” – (Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 29).

Zważywszy na ta wykładnie, musimy spojrzeć na to nauczanie, jak zwykle w biblijnym świetle i zbadać czy rzeczywiście tak jest, jak to naucza Kościół katolicki. 

„Jezus jest JEDYNYM zmartwychwstałym z grobu, który powiedział: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie”. Żadna inna osoba w Biblii tego nie powiedziała.

Wszyscy jesteśmy nazywani świętymi, jeśli przyjęliśmy Chrystusa jako naszego Zbawiciela. Jesteśmy współdziedzicami z Nim, ale w żadnym wypadku nie mamy mocy odpuszczania grzechów. Tylko Bóg może to zrobić. Biblia mówi, że umarli w Chrystusie powstaną do życia najpierw w czasie Jego powrotu po nas.

Kiedy ludzie umierają, nie stają się duchami ani aniołami. Dla tych, którzy idą za Chrystusem, ich dusze przyjmowane są w Jego obecności (2 Koryntian 5: 6-8; Filipian 1:23). Ci, którzy nie podążali za Chrystusem, są dręczeni aż do ostatecznego sądu (Łk 16: 22-23). W Biblii nie ma nic wskazującego na to, że zmarli mają wpływ na wydarzenia na ziemi. W rzeczywistości Biblia mówi, że w niebie nie ma żalu, łez ani nieszczęścia (Objawienie 21: 4), co zdaje się wykluczać, aby ci w niebie nawet wiedzieli, co się dzieje na ziemi.

Zamiast trzymać umarłych w pobliżu, Biblia ostrzega nas, abyśmy nie mieli nic wspólnego z próbą rozmawiania z umarłymi. Księga Powtórzonego Prawa 18:10-12 mówi, że Bóg wypędzi tych, którzy wzywają umarłych. Księga Kapłańska 19:31 mówi, że spotkanie z medium lub spirytystą kala tego, który przyszedł, a Kapłańska 20:27 stwierdza, że karą za bycie medium lub spirytystą była śmierć. Jest jeden opis medium w Biblii, który faktycznie obcuje ze zmarłymi. W 1 Samuela 28, nękany przez Filistynów, król Saul udaje się do medium (dosłownie: „kochanka ducha”), aby uzyskać radę od nieżyjącego proroka Samuela. Kiedy Bóg pozwala Samuelowi się ukazać, Samuel odpowiada: „Czemu mnie niepokoisz…?” (werset 15). Samuel nie był zadowolony z przywrócenia jego uwagi na ziemi. Nie chciał opuszczać miejsca, gdzie był.

Tylko Bóg jest w stanie usłyszeć nasze modlitwy i mądrze na nie odpowiedzieć. Nigdy nie jest poza naszym zasięgiem (Psalm 139: 7-12). Jest wystarczająco potężny, aby robić to, co chcemy (Objawienie 19:6). Ale jest także wystarczająco mądry, aby wiedzieć, czego potrzebujemy (Psalm 147: 4-5).

Istnieją dwa wersety, które wyjęte z kontekstu wydają się sugerować modlitwę do zmarłych. Pierwszym z nich jest List do Hebrajczyków 12:1, który rozpoczyna się słowami: „Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech…” Ten werset podąża za listą ludzi ze Starego Testamentu, którzy są znani ze swojej wierności Bogu. Otaczająca nas „chmura świadków” oznacza świętych Starego Testamentu. Ale to nie znaczy, że ci święci dosłownie nas otaczają. Zamiast tego ich dziedzictwo i przykład przenikają kościół, dając nam zachętę, by żyć tak, jak powinniśmy.

Drugi werset jest używany do usprawiedliwienia modlitw do świętych. Jakub 5:16b mówi: „Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego”. Niektórzy uważają, że oznacza to, że powinniśmy prosić sprawiedliwych w niebie, aby modlili się za nas. Ale ten werset pojawia mając na uwadze kilka napomnień, aby odbiorcy listu modlili się o uzdrowienie i pokutę. Nie ma wzmianki o modlitwie do zmarłych lub proszeniu umarłych o modlitwę za nas.

Modlitwa do umarłych jest niebiblijna. Biblia potępia je jako zarówno bezużyteczne, jak i niebezpieczne. Bardzo często problemy osobiste pozostają nierozwiązane, gdy umiera ktoś bliski. Ci, którzy pozostali, mogą chcieć wypowiedzieć słowa, które potrzebowali wypowiedzieć wcześniej, w nadziei, że umarli będą mogli usłyszeć. Jeśli umarli byli wierzącymi, najprawdopodobniej nie zastanawiają się nad swoimi ziemskimi doświadczeniami. Jeśli nie byli wierzącymi, będą dręczeni na zawsze. Tak czy inaczej, nie słyszą nas. Zamiast tego przemów do Tego Jedynego, który może doprowadzić do zamknięcia naszych serc. Powiedz Bogu, jak się czujesz, co myślisz o drugiej osobie i jakie żale masz. Jezus jest jedynym potrzebnym pośrednikiem; z powodu Jego ofiary „Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze.” (Hebrajczyków 4:16).

Moc Chrystusa w nas przynosi uzdrowienie, a nie zaangażowanie zmarłych.” – Gottfried

Jest jeszcze jeden fragment w Piśmie Świętym, na który bardzo często powołują się obrońcy modlitwy do świętych, a mianowicie ten:

a gdy ją wziął, upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych.” Objawienie 5:8

Czy jednak uzasadnia on biblijność tego wierzenia i czy faktycznie można z niego wywnioskować, że święci w niebie wstawiają się za nami i przynoszą modlitwy nasze do Boga?

„Ponownie, ten konkluzja jest czystą spekulacją. Ten werset nie mówi, że święci (na ziemi) modlili się do nich lub że święci w niebie mogli nawet słyszeć ich modlitwy; oznacza to po prostu, że Bóg pozwolił im „zająć się” czaszami z modlitwami. On nie mówi absolutnie nic o tym, że możemy się modlić do Maryi, aniołów lub świętych w niebie. Nigdy nie sugeruje, że modlitwy były skierowane do nich.

Zgodnie z logiką katolicką, ponieważ modlitwy w czaszach z Objawienia 5:8 i 8:3-4 były (podobno) skierowane do istot, które je niosły, wtedy GNIEW w czaszach z Objawienia 16:1-12 musiał być TAKŻE skierowany do aniołów, którzy je nosili. Ale nie sądzę, aby ktokolwiek zgodził się z tym wnioskiem. Tak więc ten katolicki argument jest kolejnym, który zawodzi. Nie widzimy powodu, by wierzyć, że jest ktoś w niebie, do którego skierowana jest modlitwa, oprócz Boga. Spójrzcie, co mówi Psalm 73:25: „Kogóż innego mam w niebie, jeśli NIE CIEBIE? I na ziemi w nikim innym nie mam upodobania!”.

W Piśmie Świętym nigdy nie jesteśmy zachęcani do modlitwy do nikogo innego w niebie, z wyjątkiem Boga. Nie do świętych, nie do Maryi, nie do aniołów. W Biblii są setki wersetów na temat modlitwy, ale nie ma absolutnie żadnego, gdzie wierzący modli się do kogokolwiek innego w niebie niż Boga. Nigdy nie powiedziano nam, że święci niebiańscy wstawiają się za nami przez ich modlitwy. Ale powiedziano nam, że Jezus Chrystus wstawia się za nami (Rzymian 8:34; Hebrajczyków 7:25).” – answeringcatholicclaims.blogspot.com

Gdyby to jeszcze nie było wystarczającym dowodem na to, że Maryja nie może odbierać naszych próśb ani modlitw, bo przecież są ich miliony o jednym czasie w różnych językach, a ona nie jest wszechmocna jak Bóg, aby być władna takie rzeczy czynić, to chciałbym dać zadanie do przemyślenia każdemu kto to czyta, a modli się do Maryi.

Biblia naucza, że tylko Bóg zna nasze serca „Ty (Bóg) jedynie znasz serca wszystkich synów ludzkich,” 1 Księga Królewska 8:39, dlatego nawet modlitwy w duchu wypowiadane słyszy.

A co więc w przypadku, kiedy modlisz się w duchu i w swoim sercu do Maryi, nie otwierając swych ust i nie wypowiadając żadnych słów, skoro wedle Pisma tylko Pan jest władny takie modły usłyszeć?

Mam nadzieję, że tą kwestia został już odpowiednio wyjaśniona i teraz możemy przejść dalej i zbadać głębiej drugi problem sporny z tej części modlitwy ‚Zdrowaś Maryjo’ dotyczącą tytułu czy określenia Maryi mianem Matki Boga.

W pierwszym rzędzie musimy stwierdzić, że w całym tekście Biblii nie znajdziemy takiego określenia jak ‚Matka Boża’ czy ‚Matka Boga’. Określenia jakie są używana w stosunku do Marii to np. ‚matka Jezusa’ – Ew. Jana 2:1 czy ‚matka mojego Pana’ – Ew. Łukasza 1:43. Bardzo ciekawą tutaj kwestią jest fakt, który powinien nam dać sporo do myślenia, że nie mamy w Piśmie odnotowanego ani jednego miejsca, kiedy by to Jezus zwracał się do Marii ‚matko’, co więcej, w żadnej z jego wypowiedzi znajdujących się w Biblii, nie ma odniesienia się do Marii jako ‚matki’. Chrystus, kiedy zwraca się do niej używał słowa ‚niewiasto’ – np. w Ew. Jana 2:4.

Spójrzmy więc na jeden z takich momentów, gdzie do Chrystusa przychodzi Maria z braćmi Jego:

A gdy On jeszcze mówił do tłumów, oto matka i bracia jego stanęli na dworze, chcąc z nim mówić. I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stoją na dworze i chcą z tobą mówić. A On, odpowiadając, rzekł temu, co mu to powiedział: Któż jest moją matką? I kto to bracia moi? I wyciągnąwszy rękę ku uczniom swoim, rzekł: Oto matka moja i bracia moi! Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.” Ew. Mateusza 12:46-50

Ewidentnie widać, że Jezus tutaj przykłada wagę do relacji duchowych przede wszystkim, a nie do ludzkich powiązań, patrząc na to ze swej pozycji jako Boga – Syna Bożego, dlatego podkreśla ‚Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką‚. To świadczy o tym, że Jezus skupiał się na tym, aby przekazać słuchającym najważniejsze kwestie, które dotyczyły ich życia wiecznego i duchowego, które powinno być oparte na czynieniu woli Ojca, który jest w niebie, a tą wolą nie było wywyższanie Marii czy przypisywanie jej jakiś szczególnego miejsca lub pozycji w życiu kościoła, jak to dziś Kościół katolicki stara się czynić. To była przecież świetna okazja, aby zamanifestować pozycję Marii jako ‚Matki Bożej’ przed obecnym tam tłumem, gdyby faktycznie nią była, jednak Jezus tego nie czyni, ale podkreśla nie istotę i pozycję Marii, ale wypełnianie woli Ojca, która się objawia przez zachowywanie i przestrzeganie słów Chrystusa.

Jeszcze mocniej ten fakt, że Maria nie była w żadnym momencie przez samego Jezusa wywyższana czy usadowiona na jakimś piedestale rodzącego się kościoła jako ‚Matka Boża’ znajdujemy w Ew. Łukasza 11:27-28:

A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.”

W tej wypowiedzi Chrystus kategorycznie daje do zrozumienia Jemu współczesnym, ale i nam dziś żyjącym, że to, iż dzięki Marii mógł przybrać ludzkie ciało, nie daje jej jakiegoś szczególnego wyróżnienia ponad innymi wierzącymi, specjalnej świętości czy błogosławieństwa, która nadawała by jej rangę choćby ‚matki Bożej’. To prawda, że była błogosławiona pomiędzy niewiastami, przez to, że dostąpiła wybrania do porodzenia Mesjasza, jednak wedle słów samego Chrystusa, tak samo błogosławieni jak ona są i dziś ci, którzy ‚słuchają Słowa Bożego i strzegą go‚.

Możemy być pewni, że Jezus jako Bóg, Stwórca nieba i ziemi, który wie wszystko, gdyby faktycznie Maria miała w przyszłości zostać ‚Królową’ i królować w niebie w raz z Nim oraz być pośredniczką łask i przyprowadzać ludzi do Niego, a jej imię będzie powodowało strach i popłoch wśród demonów i diabła, a różaniec do niej odmawiany będzie ratunkiem dla świata, to w takich właśnie momentach, kiedy były tłumy zgromadzone wokół Niego wskazałby na Marie i wyraźnie by im to wszystko wyłożył i ich o tym nauczył. Zapewne dopilnowałby, aby takie przesłanie, zostało zapisane w Piśmie i stało się dla przyszłych pokoleń wyznacznikiem postępowania w stosunku do Maryi, gdyby faktycznie była tym, kim ją Kościół katolicki uczynił. Jednak nie następuje nic takiego ani w tych omawianych tu dwóch przypadkach, ani w żadnych innych miejscu opisanym w Biblii. Wszystko co Chrystus czyni, to kieruje oczy prawdziwie wierzących na Ojca, z którym jest jedno, oraz na swoją osobę, a także na Słowo, które głosił, a które później zostało zapisane i powinno być lampą u naszych stóp oraz na Ducha Świętego, którego zesłanie po swoim odejściu do nieba zapowiedział.

Spójrzmy również w tym momencie na bardzo ciekawe, a istotne dla omawianego zagadnienia fragmenty Pisma:

Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci/w podobieństwie grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele.” List do Rzymian 8:3

Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił/utworzyłeś mi ciało;” List do Hebrajczyków 10:5

Czytamy w nich, że Jezus nie ma pochodzenia ludzkiego jak każdy inny śmiertelny człowiek, który swój początek, swoją egzystencję zaczyna od narodzenia z niewiasty. On został zesłany na świat przez Ojca w postaci grzesznego ciała (mimo tego ciała Jezus był bezgrzeszny, żadnego grzechu nie popełnił List do Hebrajczyków 4:15, 1 List Piotra 2:22), co oznacza, że już istniał-żył za nim Go Maria porodziła. Chrystus będąc Bogiem, który jest (Ew. Jana 8:58-Ks. Wyjścia 3:14) nie ma przecież początku ani końca, sam to potwierdzając przez własne słowa: “Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec.” Apokalipsa 22:13

To Ojciec utworzył Mu ludzkie ciało, w którym mógłby się porodzić z niewiasty, aby później być kuszonym przez diabła, chodzić po ziemi zwiastując ewangelię, umrzeć na krzyżu i zmartwychwstać dla naszego zbawienia.

Taki był cel przybrania ciała ludzkiego, a nie taki, żeby Maria urodziła Boga i stała się przez to ‚Matką Bożą’.

Właśnie dzięki temu, że był w ciele na ziemi może ‚współczuć ze słabościami naszymi‚, bo był ‚doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu.‚ List do Hebrajczyków 4:15

Mało tego, ‚A że sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą.‚ List do Hebrajczyków 2:18

Te wersety jednoznacznie przeczą nauce katolickiej, która mówi, że Maryja, ponieważ jest naszą matką i ma matczyne serce, może nas lepiej zrozumieć i pomóc w naszych słabościach oraz nas pocieszyć. Ta niebiblijna teologia głosi, że Maryja ze swym niepokalanym sercem nas wspiera, bo jesteśmy jej dziećmi, a kto, jak nie matka rozumie swoje dzieci najlepiej. Tak zbudowany przez Kościół katolicki obraz Maryi sprawił, że ludzie lgną do niej ze swoimi problemami wierząc, że ona jest najbliżej nich i dzięki temu najlepiej ich wysłucha i pomoże, a czynią, bo wierzą idąc za słowami liderów Kościoła katolickiego pod przewodnictwem samego papieża, który ta naukę wspiera i rozpowszechnia w swych orędziach do wiernych.

„Maryja, Matka Jezusa, niesie ludziom od wieków pomoc i pocieszenie w trudach życia.” – rozaniec.info/maryja-panna-matka-pocieszenia/

„Jej macierzyńskie serce jest pełne miłosierdzia, jak On; Jej ręce chcą pomagać, jak ręce Jezusa, które łamały chleb dla łaknących, które dotykały chorych i ich uzdrawiały… Maryja jest Matką pocieszenia, która pociesza swoje dzieci.” -Papież Franciszek/Orędzie na XXIV Światowy Dzień Chorego 2016 r.

Nie możemy jednak ulegać temu głosowi, ponieważ Słowo Boże absolutnie takiemu poglądowi się sprzeciwia, nie dając żadnego podłoża do tego, aby wierzyć, że Maryja jest ‘Matka pocieszenia’ gdyż to żywe i nieomylne Słowo jednoznacznie wskazuje, nie tylko kto powinien być JEDYNYM naszym źródłem pocieszenia i wsparcia, ale też kto nim jest, zobacz:

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej POCIECHY, który POCIESZA nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych BÓG POCIESZA. Bo, jak liczne są cierpienia Chrystusowe wśród nas, tak też i PRZEZ CHRYSTUSA obficie spływa na nas POCIECHA.” 2 list do Koryntian 1:3-5

Tu nie ma słowa o Maryi, bo tylko Bóg przez swojego Syna obficie nas pociesza, daje miłosierdzie i siłę w utrapieniu.

Skoro jednak sam papież Franciszek, szokująco przyrównuje cierpienie Marii do krzyżowej męki Jezusa Chrystusa, to nie można się dziwić, że zwykli wierni katolicy wierząc mu, idą za tym poglądem i się nim karmią.

‚Matki nie zdradzają, a w tej chwili, u stóp krzyża, nikt z nas nie może powiedzieć, co było bardziej okrutną męką: czy cierpienie niewinnego człowieka, który umiera na krzyżu czy też cierpienie matki towarzyszącej ostatnim chwilom życia swego Syna.’

Jednak, jak już dwukrotnie wykazałem powyżej, Biblia odrzuca zdecydowanie takie pogląd, bo nie ma w niej żadnego miejsca, gdzie opisywałby Maryję jaką tą, która może ‚współczuć ze słabościami naszymi‚ i obecnie jest w stanie ‚dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą‚. Taką osobą jest wyłącznie sam Bóg, Jezus Chrystus, to On JEDYNIE może takie rzeczy czynić, to o NIM Pismo Święte mówi, że przeprowadza nas przez różne doświadczenia i cierpienia, bo sam ich najbardziej doświadczył i jest władny teraz jako JEDYNY nam pomóc je przejść. Nie dajmy się zwieść fałszywym obrazom ciepiącej Maryi, która wspiera swoich wiernych, bo nic takiego nie ma miejsca. Jest to zdecydowanie fałszywy pogląd, kłamliwa nauka nie poparta Słowem Bożym, która tylko wprowadza ludzi w błąd i odciąga ich od Chrystusa, na które nasze oczy powinny być ustawicznie skierowane, a który siedząc po prawicy Ojca w niebie, nie tylko może nam w słabościach współczuć, dać wystarczająco siły, moc i wsparcie, ale On nam po prostu dopomaga, jako nasz przyjaciel, je wszystkie przejść.

Oto ręka Pana nie jest tak krótka, aby nie mogła pomóc, a jego ucho nie jest tak przytępione, aby nie słyszeć.” Ks. Izajasza 59:1

Istnieje więc wystarczająco dużo argumentów biblijnych, aby stwierdzić jednoznacznie, że Maryja nie jest więc ani matką wsparcia ciepiącym, ani matką wierzących, tym bardziej nie jest ‚Matką Bożą’:

„Ponadto określenia Bogarodzicy, Bożej rodzicielki, czy wreszcie Matki Boga są nieadekwatne do przesłania Pisma. Tytułowanie Marii – człowieka – mianem Theotokos powoduje również pewną niekonsekwencję, ponieważ urodziła Jezusa według ciała, czyli dała Mu ludzkie ciało, lecz On nie zawdzięczał jej ani swojego istnienia, ani faktu bycia Bogiem. Co za tym idzie, Maria urodziła nie Boga, ale człowieka Jezusa Chrystusa, który był wcielonym, a nie zrodzonym Bogiem, co było kluczową sprawą dla zbawienia ludzkości. Tak więc nazywanie Maryi matką Boga, jak to czyni między innymi katechizm Kościoła rzymskokatolickiego, jest dalekie od prawdy i musiałoby oznaczać, że ona także jest Bogiem. Niemożliwe jest bowiem, aby człowiek nie mając boskiej natury mógł Go urodzić. Ponadto to określenie jest sprzeczne samo w sobie, gdyż stawia człowieka na pozycji poprzedzającej Stwórcę. Bezpośrednio wynika z niego fałszywy fakt, że sam Bóg powstał do istnienia ze swojej matki – ludzkiej istoty. Zatem obrona doktryny o Bożym macierzyństwie Maryi i próba nadawania jej teologicznej poprawności nie ma racji bytu, skoro u samych podstaw jest to błędna nauka.” Robert Kałamański ‚Kult maryjny w Kościele rzymskokatolickim – dogmaty i tytuły Maryi na tle nauczania Pisma Świętego’

Mam nadzieję, że po przytoczeniu powyższych argumentów jest już jasne, iż Maryja nie jest i nie może być ‚Matką Bożą’ zgodnie z nauką Pisma Świętego.

Teraz czas przyjrzeć się kolejnej części modlitwy ‚Zdrowaś Maryjo’, gdzie katolicy wypowiadają w kierunku Maryi takie słowa: ‚módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen’.

Jak już wykazaliśmy wyżej, Maryja nie tylko nie może wysłuchiwać naszych modlitw, ale również nie ma wiedzy o niczym co tu na ziemi się dzieje, a mimo tego, katolicka teologia uczyniła z Maryi pośredniczkę, która modli się i oręduje za wierzącymi: ’Wierzymy, że i teraz wzięta do nieba Matka Boża modli się za nas, że jest naszą orędowniczką i ucieczką grzeszników.’ – teologia.pl

Aby skonfrontować tą rzymską naukę, sięgnijmy do jak zawsze nieomylnego Słowa, które jasno poucza nas, kto jest JEDYNYM pośrednikiem i orędownikiem:

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,‚ 1 List do Tymoteusza 2:5

Mamy tu wyjaśnione pięknie, że jedynym naszym pośrednikiem jest Jezus Chrystus, a nie Maryja czy ktokolwiek inny.

Często w czasie dyskusji o pośrednictwie Maryi, pomija się pierwszą część tego wersetu, który stwierdza coś bardzo ważnego, a mianowicie, że tak jak jest TYLKO ‚jeden jest Bóg‚, tak też jest TYLKO jeden pośrednik Jezus Chrystus. Jeden Bóg prawdziwy i żaden inny, reszta to fałszywi bogowie, bóstwa, które zostały stworzone czy wymyślone przez umysł człowieka. Nie ma tu mowy o innym, drugim czy kolejnym, ale o JEDYNYM Bogu Biblii, w którego wszyscy naśladowcy Jezusa wierzą i uwielbiają. Tak samo ma się sprawa z pośrednikiem, Pismo mówi, że jest tylko JEDEN pośrednik Chrystus, a nie inny, drugi, kolejny czy też innego rodzaju, dlatego wyklucza tu jest nauka o Maryi jako pośredniku. Tak jak z fałszywymi bogami, tak samo z fałszywym pośrednikiem, został stworzony i wymyślony przez ludzi nie miłujących wystarczająco prawdy Słowa Bożego, które nie zostawia w tej kwestii, żadnych wątpliwości czy pola manewru, bo nie ma innego pośrednika niż sam JEZUS CHRYSTUS. Zresztą Słowo Boże pokazuje nam, że Jego naśladowcy nie zwracał się do Niego przez jakiegoś pośrednika, ale przychodzili do Niego bezpośrednio, bo przecież sam Pan zachęca nas abyśmy do Niego przychodzili bez pośredników:

Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.” Ew. Mateusza 11:28

Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz; ” Ew. Jana 6:37

Jezus jest nie tylko naszym Bogiem, ale też naszym przyjacielem, jeśli tylko czynić będziemy co nam przykazuje.

Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję.” Ewangelia Jana 15:14

Czyńmy wiec z radością i w posłuszeństwie to co nam nasz Przyjaciel przykazuje i przychodźmy do Niego, bo tylko tak możemy znaleźć drogę do Ojca i zostać zbawionymi, popatrz:

Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.” List do Hebrajczyków 7:25

Jak chcesz być zbawiony i trafić do Boga przychodząc do Niego w imieniu Maryi czy za jej pośrednictwem? Jeśli w ten sposób postępujesz, to tak naprawdę starasz się wejść do nieba omijając Chrystusa, który jako jedyny jest drzwiami dla nas owiec do zbawienia. Kiedy chcesz przez Maryję przyjść do Jezusa, to tak naprawdę jesteś wandalem i buntownikiem, który stara się dostać do nieba nielegalnym sposobem, omijając drzwi wejściowe i przedostać się tam nielegalnie, a wtedy stajesz się intruzem, który zostanie wyrzucony tam, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą.” Ew. Jana 10:1

Ciekawie tę kwestię obrazuje Dave Hunt:

„Katolik wierzy, że jest jeden pośrednik między Bogiem, a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus. Wszyscy katolicy się z tym zgodzą, ale jest również jedyna pośredniczka między ludźmi, a Jezusem, czyli Maryja. Katolik mówi ‚Jeśli chcesz czegoś od kogoś idź do jego matki’. A ja mówię ‚Chwileczkę, jeśli jesteś moim znajomym i chcąc czegoś ode mnie idziesz do mojej matki, to jakie to jest świadectwo naszych wzajemnych relacji?’. Coś tu jest nie tak.”

Warto to przemyśleć.

Wielu katolików mimo braku argumentów z Pisma, stara się podtrzymać słuszność Maryjnego pośrednictwa wyjaśniając, że ona jest innego rodzaju pośrednikiem niż sam Chrystus, jest pośrednikiem łask, dlatego nie ma tu żadnej sprzeczności, naprawdę?

„Grignion de Montfort uznany za świętego rzymskokatolickiego twierdził, że: „Bóg wybrał Ją na Skarbniczkę, Szafarkę i Rozdawczynię wszystkich swoich łask: wszystkie łaski i wszystkie dary przechodzą przez Jej ręce. Maryja – jak mówi św. Bernard – mocą władzy, którą otrzymała, rozdaje łaski Ojca Przedwiecznego, cnoty Jezusa Chrystusa i dary Ducha Świętego, komu chce, jak chce i ile chce”. Również w encyklice papieża Leona XIII z dnia 22 września 1891r. jest wyraźnie powiedziane, że „łaska i prawda (…), nie mogą być dla nas uzyskane, jak tylko za zgodą Boga, przez Maryję”. Biblia jednak wskazuje nam na zupełnie inną prawdę. Pokazuje, że już zostaliśmy obdarowani. „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie”. Nikt pośredni nie musi szafować łaskami i bogactwami Jezusa Chrystusa, ani Boga, gdyż one już zostały dane wierzącym. Zauważmy również, że Ewangelia Jana nie tylko mówi, że już otrzymaliśmy łaskę, ale także wskazuje, kto nam jej udzielił – pokazuje kto jest jej prawdziwym źródłem. „Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. (…) łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa”. Tak więc widzimy, że to od Pana, bez czyjegokolwiek pośrednictwa dana została łaska i prawda. Tak więc twierdzenie, że to Maryja nimi rozporządza, jest nieprawdziwe i przeczy natchnionemu Słowu Bożemu. Pierwszy list do Koryntian wyraźnie wskazuje nam na Osobę Ducha Świętego jako Tego, który według własnej woli udziela darów. Jak więc można próbować odbierać Bogu Jego rolę i przypisywać ją człowiekowi? Jak wynika z powyższej analizy zagadnienia, rzymskokatolickiej nauki o pośrednictwie Maryi, jest ono fałszywe w świetle Objawienia Bożego. Nie ma miejsca w Słowie Bożym, które mówiłoby o jakimkolwiek innym pośredniku, aniżeli Jezusie Chrystusie, czy to pomiędzy Bogiem a ludźmi, czy jeśli chodzi o rozdzielanie darów i łask. Ponownie okazuje się, że jest to kolejna doktryna dotycząca osoby Maryi, która jest niezgodna z Biblią.” – Robert Kałamański ‚Kult maryjny w Kościele rzymskokatolickim – dogmaty i tytuły Maryi na tle nauczania Pisma Świętego’

Myślę, że podaliśmy wystarczającą ilość argumentów za tym, żeby uznać fakt biblijny, że Maryja nie jest naszym pośrednikiem łask ani szafarką łask, dlatego zachęcam do głębszej refleksji nad poniższymi zdaniem:

‚Jeśli uważasz, że potrzebujesz pośrednika do Jezusa, to nie znasz Jezusa’ – James White

JEDEN BÓG = JEDEN POŚREDNIK = JEZUS CHRYSTUS

Jednak pewnie będą i tacy, którzy wciąż uparcie będą twierdzić, że Maryja nie tylko jest pośredniczką, ale jest również orędowniczką zgodnie z nauczaniem Kościoła rzymskokatolickiego.

„Rzeczywiście, nasz Pan Bóg, którego dobroć i łaskawość nie ma żadnych granic, aby nie musiał kiedyś nas, haniebnie upadających, według rygoru swej sprawiedliwości surowiej karać lub wytracić, w swej troskliwości dał nam Dziewicę Maryję jako naszą Orędowniczkę u siebie,” – św. Stanisław Papczyński

Dla pewności zajrzyjmy ponownie do Pisma Świętego, aby się przekonać i w tym przypadku, czy rzeczywiście ono naucza, że Maryja jest naszą orędowniczką. Kiedy to uczynimy, to uświadomimy sobie, tak jak i w kwestii jej pośrednictwa czy bycia Matką Bożą, że w Biblii nie ma słowa na temat orędownictwa Maryi. Dowiemy się za to, jak zawsze w takich momentach, że naszym jedynym Orędownikiem jest Jezus Chrystus.

Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy ORĘDOWNIKA u Ojca, JEZUSA CHRYSTUSA, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” 1 List Jana 2:1,2c

Kończąc tą część analizy modlitwy różańcowej ‚Zdrowaś Maryjo’ warto spojrzeć, na jeszcze jeden ważny element, a mianowicie na liczbę powtórzeń tej modlitwy w czasie odmawiania różańca, która może sięgnąć nawet 200 powtórzeń w zależności od ilości tajemnic. Mimo, że w skład różańca wchodzą też modlitwy min. Ojcze nasz, Chwała Ojcu, Skład apostolski – Wierzę w Boga, to modli się nimi tylko kilka razy w czasie odmawiania różańca, co to tylko pokazuje i podkreśla, że to Maryja, a nie nawet sam Bóg, jest centralną postacią różańca i to ona sobie odbiera chwałę w czasie tej modlitwy. I tak oto diabłu udało się spełnić swoje ukryte pragnienia o otrzymaniu uwielbienia od ludzi. Nie udało mu się zrównać z Najwyższym, to w swej przebiegłości podrzucił modlitwę różańcową ludziom nie trzymającym się prawdy ewangelii, przybrał postać anioła światłości występując jako niewiasta Maryja i dziś zwodzi ich omamione serca, dzięki czemu może odbierać sobie chwałę i cześć jaką właśnie oddają Maryi, czy to przez różaniec, czy to przez kult obrazów lub figur z jej podobiznami. Natychmiast pewnie usłyszymy tę odpowiedź, że ‚My katolicy przecież nie czcimy obrazów’. Przytoczę więc fragment opisu dotyczącego cudownego obrazu Matki Bożej Licheńskiej, z oficjalnej strony Sanktuarium Maryjne w Licheniu.

„Niezwykły jest fakt, iż ten malutki obrazek, przeznaczony pierwotnie do prywatnych modlitw, stał się obiektem kultu. Płynąca z niego moc daje nadzieję każdemu, kto przed nim uklęknie, spojrzy w oczy Matki Najświętszej i powierzy się Jej matczynej opiece.”

Jak widać, Kościół katolicki oficjalnie stwierdza w tym przypadku, że obraz ten jest obiektem kultu. Jednak nie tylko ten, ale wiele innych obrazów Maryi jest w Polsce bardzo mocno i często uroczyście czczonych, jak choćby ‚Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej’, który zajmuje szczególne miejsce w sercu Kościoła rzymskokatolickiego. Więcej na temat tego obrazu przeczytasz tutaj.

Jesteśmy w dobrym momencie, aby zacytować teraz słowa Epifaniusza z Salaminy, pisarza wczesnochrześcijańskiego, który był biskupem na Cyprze, świętego Kościoła katolickiego (podkreślmy to święty katolicki) i prawosławnego, właśnie dotyczących czynienia podobizn Maryi.

„Pod pretekstem, iż jest to słuszne, diabeł skrycie wchodzi do umysłów ludzi i ubóstwia śmiertelną naturę; on kształtuje posągi, które mają ludzkie podobieństwo po to, aby ludzie mogli czcić zmarłych i wprowadzać obrazy dla uwielbienia, popełniając cudzołóstwo z umysłem przeciwko jednemu i jedynemu Bogu. Tak, z pewnością, ciało Marii było święte, lecz ona nie była Bogiem. Tak, istotnie, Dziewica była dziewicą, i czcigodną, ale nie została nam dana po to, by ją uwielbiać. Ona uwielbiała tego, którego urodziła ze swego ciała; tego, który jest z nieba i z łona Ojca. I dla tej przyczyny Ewangelia zapewnia nas w tym, sam Pan oświadcza, że: „O kobieto, co ty masz do mnie? Moja godzina jeszcze nie nadeszła” [Jana 2:4]. I tak, aby nikt nie wywnioskował ze słów, „O kobieto, co ty masz do mnie”, że święta Dziewica jest ważniejsza, nazywa ją „kobietą”. […] Słowo, którym jest Bóg, przybrało ciało z Marii, jednak nie po to, aby Dziewica mogła być adorowana, ani też, by on mógł uczynić ją Bogiem. Niechaj Maria będzie poważana, lecz niech Ojciec i Syn i Duch Święty będą czczeni; niech nikt nie czci Marii. […] Niech te rzeczy zostaną wymazane, które zostały błędnie zapisane w sercach tych, którzy zostali zwiedzeni. Niech pożądanie posążków będzie wytępione z ich oczu. Niech stworzenie znów powróci do Mistrza. Niech Ewa i Adam powrócą do oddawania czci samemu Bogu. Niech nikt nie będzie prowadzony głosem węża. […] Chociaż Maria jest święta i ma być poważana, jednakże nie jest przeznaczona by ją czcić.” (fragmenty z Panarion 79 – 3.2:4 oraz 3.2:7).

To są słowa świętego katolickiego, a nie protestanckiego czy ewangelicznego, które jako katolik powinieneś sobie wziąć do serca, bo chyba nie wymagają komentarza, a które jednoznacznie przekreślają jako biblijny, religijny kult obrazów, czyli podobizn człowieka, a przecież takimi są wyobrażenia Maryi przedstawianej jako kobieta. Niech nikt z nas nie będzie prowadzony głosem węża i nie modli się do Maryi i niech jej nie czci!

Cały kult Maryi, wraz z modlitwami do niej kierowanymi na czele z różańcem, żywo przywodzą na myśl sytuację, którą znajdujemy opisaną w 1 Ks. Królewska 18:26-29, kiedy to czciciele fałszywego boga Baala, wzywali go nieustannie przez wiele godzin, powtarzając te same modlitwy i wezwania w kółko, pewnie setki razy, ale nie było od niego żadnej odpowiedzi, mimo że nawet zadawali sobie dodatkowo rany kłute. Ich wysiłek i upojenie kultowe, w które przy tej sytuacji wpadli, wszystko było na darmo – nawet gdyby jeszcze cały miesiąc powtarzali swoje wzywanie i modlitwy, to Baal nie wysłuchał by ich i nie spuścił by ognia, który miał strawić przygotowanego przez nich na ofiarę cielca.  

Wzięli tedy cielca, którego im dano, oprawili go i wzywali imienia Baala od rana aż do południa, mówiąc: Baalu, wysłuchaj nas. Lecz nie było żadnej odpowiedzi. Wykonywali przy tym taniec kultowy wokoło ołtarza, który wznieśli. A gdy nastało południe, Eliasz zaczął drwić z nich, mówiąc: Wołajcie głośniej, wszak jest bogiem, ale może się zamyślił lub jest czym innym zajęty, lub może udał się w drogę, albo może śpi? Niech się więc obudzi! Wołali więc głośno i według swojego zwyczaju zadawali sobie rany nożami i włóczniami, aż krew po nich spływała. A gdy minęło południe, oni trwali jeszcze w swoim upojeniu aż do pory składania ofiary z pokarmów, ale nie było żadnej odpowiedzi.

Tak samo wygląda powtarzanie na różańcu w kółko tych samych słów, skierowanych do Maryi. Nie łudźmy się, nie będzie żadnej od niej odpowiedzi. Ona jest jak Baal, wchodzi w miejsce żywego Boga i chce zawładnąć umysłami tych, którzy odrzucają czystą ewangelię. Ktoś powie, że to zły przykład, bo Baal był wymyślonym bogiem, a Maryja jest autentyczną postacią z Biblii. Na pewno? Maria, która jest opisana na kartach Słowa Bożego, była posłuszną służebnicą Pańską, o czym pisał wyraźnie choćby przytoczony powyżej Epifaniusza z Salaminy, która znała Pisma i szukała chwały nie dla siebie, ale dla swego Zbawiciela, któremu pokornie była posłuszna i oddana. Nigdy nie pozwoliłaby, aby ktoś czynił jej wizerunki, nosił na ramionach w procesjach jej drewniane rzeźbione podobizny, zanosił do niej modlitwy, prośby, wezwania czy też uznawał ją za królową nieba, matkę Kościoła, pośredniczkę lub wstawienniczkę – NIGDY! Dlaczego? Bo ona znała te słowa:

Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz i jemu samemu służyć będziesz/będziesz oddawał hołd i tylko Jego będziesz czcił” Ew. Mateusza 4:10

On była świadoma nie tylko tego Bożego przykazania, ale też ostrzeżenia i słów Bożego gniewu, które skierował Bóg do Izraela przez proroka Jeremiasza, mówiących o pogańskich praktykach pośród nich, kiedy to spalali kadzidło królowej niebios i wylewali dla niej ofiary z płynów oraz wołali do niej o pomoc, więc nigdy nie dopuściłaby, aby ktoś z niej samej uczynił taką właśnie królową nieba i przez takie pogańskie praktyki doprowadził do kultu jej osoby!

 „Właśnie to spalanie kadzidła, którego dokonywaliście w miastach judzkich i na ulicach Jeruzalemu, wy i wasi ojcowie, wasi królowie i wasi książęta, i lud pospolity, wspomniał Pan i to wziął sobie do serca! Pan nie mógł tego dłużej znosić z powodu złych waszych uczynków, z powodu obrzydliwości, które popełnialiście, i dlatego wasza ziemia stała się pustkowiem, przedmiotem grozy i przekleństwa, bez mieszkańców, jak to jest dzisiaj. Ponieważ spalaliście kadzidła i grzeszyliście przeciwko Panu, i nie słuchaliście głosu Pana, i nie postępowaliście według jego zakonu, jego przykazań i jego świadectw, dlatego spotkało was to nieszczęście, jak to jest dzisiaj. I rzekł Jeremiasz do całego ludu i do wszystkich kobiet: Słuchajcie słowa Pana, wszyscy Judejczycy, którzy jesteście w ziemi egipskiej: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wy, kobiety, ślubowałyście swoimi ustami i spełniałyście swoimi rękami to, co mówiłyście: Chcemy spełnić nasze śluby, które ślubowałyśmy, że będziemy spalać kadzidło królowej niebios i wylewać dla niej ofiary z płynów.” Księga Jeremiasza 44:21-25

A przecież kończąca różaniec modlitwa „Pod Twoją Obronę” jest właśnie dokładnie jakby kopią bałwochwalczych czynów i słów mieszkańców miast judzkich i Jeruzalemu, bo jest szukaniem pomocy i wsparcia u królowej nieba, zamiast u Pana Boga. Tamci ludzie sprowadzili na siebie i swoje miasta gniew Boży, odstępstwem poprzez ucieczkę do królowej nieba, a dziś katolicy czynią dokładnie to samo, prowadzeni nauka Rzymu wynająć Maryję ‘Panią, Pośredniczką i Pocieszycielką’. Co oni czynią? Przypisują jej tytuły i cechy należące tylko i wyłącznie do Pana Boga, a to jest bluźnierstwo!

Zwróćmy uwagę, na treść tej modlitwy:

„Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.”

W którym miejscu Pisma Świętego jest napisane, że Maryja jest naszą ‚Panią’? W ŻADNYM!

Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus (nie Maryja) jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.” List do Rzymian 10:9

W którym miejscu Pisma jest napisane, że Maryja jest naszą ‚Pośredniczką’? W ŻADNYM!

„‚Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus (nie Maryja),‚ 1 List do Tymoteusza 2:5

W którym miejscu Pisma jest napisane, że Maryja jest naszą ‚Pocieszycielką’? W ŻADNYM!

Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy (nie Maryję),” Ew. Jana 14:16

Ponad to przez tą modlitwę katolicy nie tylko zanoszą do Maryi swe prośby, ale na dodatek uciekają się do niej pod jej obronę i wybawienie od złego.

W którym miejscu Pisma jest napisane, że Maryja może nas bronić i wybawiać od ‚złych przygód’? Proszę, sprawdź i spróbuj znaleźć takie miejsce, a ja ze spokojem przytaczam dwa z wielu fragmentów Pisma, że takie rzeczy może i czyni w życiu wierzącego wyłącznie sam Bóg.

Pan ochroną życia mego: Kogóż mam się lękać?” Psalm 27:1b

Pan skałą i twierdzą moją, i wybawieniem moim, Bóg mój opoką moją, na której polegam. Tarczą moją i rogiem zbawienia mego, warownią moją.” Ks. Psalmów 18:3

Gdyby Maryja miała fizyczne takie duchowe możliwości, jakie przypisuje jej Kościół rzymskokatolicki to jednoznacznie musielibyśmy uznać ją za Boga, a nie stworzenie, bo tylko Stwórca może wysłuchiwać miliony modlitw na raz, zanoszonych w różnych językach o tym samym czasie oraz chronić i wybawiać swoje dzieci od złego. Tylko Bóg może być w tym samym czasie np. z cierpiącym prześladowania wiernym w Chinach, wołającym do Niego o zmiłowanie dzieckiem w Nigerii czy uwielbiającym Jego imię wiernym w Polsce. Pan takie rzeczy czyni, bo jest wszechobecny, a nie Maryja!

ukazał się Pan Abramowi i rzekł do niego: Jam jest Bóg Wszechmogący,” Księga Rodzaju 17:1

Ach, Wszechmocny Panie! Oto Ty uczyniłeś niebo i ziemię wielką swoją mocą i swoim wyciągniętym ramieniem; nie ma nic niemożliwego dla ciebie.” Księga Jeremiasza 32:17

Warto też przytoczyć wypowiedź w tej kwestii Davida Hunta:

„Jeśli ona może ochronić wszystkich katolików przed wszelkim złem i zaspokoić wszelkie ich potrzeby to musi być Bogiem. Dlaczego mielibyśmy szukać jej ochrony, kiedy w Biblii nie ma żadnej modlitwy do Maryi, lecz zawsze do Boga przez Jezusa Chrystusa i to On obiecuje nas chronić, prawda?”

Jest to więc oczywiste, że biblijna Maria nie jest tą samą Maryją, którą czci Kościół katolicki, bo biblijna Maria modliła się, czciła i służyła jedynemu prawdziwemu Bogu Jahwe i nigdy nie wymagała takiej religijnej czci dla siebie od ludzi, a jedynie co mówiła w tej sprawie to: ‚Oto służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa.‚ Ew. Łukasza 1:38

Te słowa powinny nam uzmysłowić komu służyła i komu była poddana w swej wierze biblijna Maria, więc nie ma możliwości, aby dopuściła, gdyby mogła, do takiego kultu jaki od wieków jest otaczana fałszywa Maryja, bo ona była posłuszna Panu, a duchowa siła ciemności przybierająca postać Maryi, stała się niemal Bogiem, wyniesiona tam przez papieży i Kolegium Kardynałów, zawłaszczając sobie chwałę należną jedynie Panu Bogu.

6.Maryja jest najbardziej czczoną religijnie osobą w Polsce.

(Podsumowanie analizy ‘’Zdrowaś Maryjo’)

Wystarczy sprawdzić liczbę świąt maryjnych, dni jej poświęconych, ilość modlitw do niej odmawianych oraz kościołów i sanktuariów pod jej imieniem, aby się przekonać, komu tak naprawdę poświęca się najwięcej uwagi i kto tak naprawdę jest na pierwszym miejscu w życiu Kościoła katolickiego w naszym kraju. Możesz powiedzieć, że to bzdura, w takim razie zachęcam cię, abyś teraz zastanowił się i sam sobie odpowiedział na takie pytanie: ‚Jakich jest 5 najbardziej znanych i najbardziej uczęszczanych miejsc kultu religijnego w Polsce?’

I co wam przyszło do głowy, czy nie podobna lista, jak ta moja?

 – Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

 – Licheń – Sanktuarium maryjne z cudownym obrazem Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski

 – Łagiewniki – Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

 – Kalwaria Zebrzydowska- Sanktuarium Pasyjno-Maryjne

 – Święta Lipka – Sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan

I co rzuca się nam od razu w oczy? Ano to, że najważniejsze, najpopularniejsze i najczęściej odwiedzane miejsca kultu religijnego w Polsce są poświęcone Maryi! Nie Panu Bogu, ale właśnie Maryi. Gdyby to komuś nie wystarczyło, to proszę przeczytać poniższy cytat:

‚Nikogo nie zdziwi stwierdzenie, że polski katolicyzm ma twarz Najświętszej Maryi Panny. Nie bez powodu nazywamy ją Królową Polski! Ale już nie każdy zna statystyki związane z tym pobożnym kultem – w Polsce istnieje około pięciuset miejsc, do których udają się pielgrzymki, a 430 z nich to sanktuaria Maryjne!’ – pch24.pl

Być może wciąż nie jesteś przekonany, kogo tak naprawdę się czci na pierwszym miejscu w religijnym uwielbieniu w Polsce za przewodnictwem Kościoła katolickiego, to przytoczę jeszcze jedną liczbę. Zanim to uczynię, małe wyjaśnienie. Chciałem poznać rzetelne liczby, dlatego szukałem informacji u źródła, wysyłając prośbę o dokładne dane dotyczące ilości świąt Maryjnych oraz poświęconych Chrystusa i Panu Bogu w ciągu roku w liturgii Kościoła katolickiego w Polsce, do kilku krajowych archidiecezji. Otrzymałem tylko dwie odpowiedzi, w tym jedynie jedna zawierała pewne informacje, jednak nie dawały one możliwości ustalenia akuratnej liczby interesujących mnie świąt, dlatego też musiałem posłużyć się dostępnymi w intrenecie danymi oraz tym co podesłali mi bracia w Chrystusie. Z tego też powodu podane poniżej zestawienie może odbiegać od rzeczywistości, choć myślę, że w niewielkim stopniu, jednak mimo możliwego błędu, podane liczby jednoznacznie wskazują, kto tak naprawdę dzierży pierwszeństwo czci i uwielbienia w Polsce. Liczby mówią same za siebie:

Święta Chrystusowe: 12

Święta Maryjne: 23 (+29 gdyby doliczyć rangę świąt w diecezjach i archidiecezjach)

Jak widać jest znaczna dysproporcja świąt czy dni poświęconych w naszym kraju Maryi a Chrystusowi. Ja wiem, że będą ludzie, którzy powiedzą, że każda niedziela też powinna być doliczona do świąt Chrystusowych, ale to już zwykłe naciąganie, bo wtedy należałoby doliczyć każdą sobotę do świąt Maryjnych czy miesiąc maj, bo są one jej też poświęcone.

Nie powinniśmy już mieć więc wątpliwości co do tego, że to nie Bóg Ojciec ani Jezus Chrystus ani Duch Święty jest najbardziej czczoną i uwielbianą religijnie osobą w Polsce, ale katolicka Maryja i takie są fakty, które tylko pokazują, jak daleko Kościół katolicki odszedł od nauki Słowa Bożego.

Patrząc na to wszystko, nie możemy się dziwić, że modlitwa różańcowa jest tak ogromnie popularna w naszym kraju, i tak bardzo promowana przez kapłanów katolickich, którzy chcąc być posłusznym przesłaniom Maryjnym głoszą, że różaniec to potężna broń przeciwko diabłu i powinna być odmawiana przez każdego wiernego.

Reasumując przedstawione do tej pory informacje musimy stwierdzić, że modlitwa ‚Zdrowaś Maryjo’ jest absolutnie sprzeczna z Biblią. Jest ona jak śmiertelna trucizna, która umieszczona w autentycznym opakowaniu dobrego lekarstwa zabija nic niepodejrzewającego pacjenta, który na dodatek utwierdzony przez lekarza o skuteczności leku zażywa go z nadzieją na wyzdrowienie. ‚Zdrowaś Maryjo’ wygenerowana z wersetów biblijnych, pośród autentycznej modlitwy z Pisma ‚Ojcze nasz’ i wsparta innymi religijnymi modłami, wygląda na dobrą i podobającą się Bogu modlitwę, podczas gdy jest absolutnie sprzeczna z Jego Słowem, co oznacza, że nie może być przez Niego akceptowana, dlatego też nigdy nie powinna być wypowiadana ustami wierzącego człowieka, który prawdziwie kocha Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Boga, gdyż czyniąc to dopuszczamy się jawnego grzechu bałwochwalstwa, odwracamy się nie twarzą, ale plecami do Chrystusa, który jako jedyny jest naszym Pośrednikiem i jako jedyny ma moc i autorytet, aby wstawiać się za nami przed Bogiem i nas zbawić przez swoją niepowtarzalną i skończoną ofiarę na krzyżu.

(Jezus Chrystus) dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach.” List do Hebrajczyków 1:3

On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej,” List do Hebrajczyków 10:12

7.Pomysł różańca jest zaczerpnięty z pogaństwa.

(„Cały Twój, Maryjo” czy cały Jezusa Chrystusa?)

Na początku tego tekstu podałem źródła katolickie, które opasywały pochodzenie różańca, a teraz warto abyśmy zagadnęli do opisów, które pokazują, że pomysł różańca i modlitwy na paciorkach, tak naprawdę wydaje się być zaczerpnięty z pogaństwa.

„Koraliki modlitewne czy różańce modlitewne są tak naprawdę inną formą „drabiny czarownicy”, spleciona linka lub sznur używana do liczenia powtórzeń podczas zaklęcia lub rytuału. Modlitwa z koralikami jest duchową praktyką z długą historią w większości światowych religii.” Sacred Mists Shoppe’ Janet Farrar & Gavin Bone 

„Koraliki modlitewne biorą swój początek w wierze hinduskiej. Używanie koralików do nabożeństw datuje się na VIII wiek p.n.e. w kulcie Sziwy. W Indiach rzeźby z piaskowca, posągi z ok. 185 p.n.e., pokazują hindusów z koralikami modlitewnymi. Imiona hinduskich bogów i modlitwy powtarzane są na nawleczonych na sznurze paciorkach, zwanych mala, oddzielonych większymi lub różnokolorowymi koralikami.”

„Hinduscy konwertyci zachowywali swoje tradycyjne zastosowanie koralików modlitewnych. Mnisi buddyjscy zawsze noszą pasmo paciorków modlitewnych lub różańca, zwykle 108 koralików.”

„Często, gdy religie szukały konwertytów, pozwalały im zachować niektóre ze swoich pogańskich zwyczajów: ceremonialny strój, pogańskie rytuały i tradycje; w celu zwiększenia liczby swoich wiernych. Doprowadziło to do duchowego zanieczyszczenia „.

„Przed XII wiekiem stosowano różańce jako talizmany (amulety lub zaklęcia okultystyczne). Różańce i paciorki modlitewne były przeznaczone przez hierarchię kościoła katolickiego do użytku nieświadomych ludzi”.

„Poganie używali modlitewnych paciorków nawet przed VIII wiekiem przed Chrystusem i dziś nadal ich używają.” – ‚A HISTORY OF PRAYING ON BEADS’ – Patricia A. Dilley 

Czytając te informacje, powinniśmy zrozumieć, że tak naprawdę forma różańca i ustawiczne powtarzanie tych samych słów i zwrotek modlitw ma swe pochodzenie w pogaństwie i jest oparta na pogańskich praktykach, sprzecznych z nauką Chrystusa i apostołów, zapisaną na kartach Pisma Świętego, bo przecież w Ew. Mateusza 6:7 jednoznacznie sam Pan Jezus nas ostrzega przed takimi pogańskimi modlitwami, zwyczajami pustych powtórzeń ku czci pogańskich bóstw. Są one również próbą przypodobania się Bogu przez nasze cielesne ludzkie wysiłki i czynności, przez których powtarzanie, staramy się zaskarbić łaskę u Boga i w wypracować odpowiedzi na nasze modlitwy.

Różaniec jest tak głęboko zakorzeniony w religii katolickiej oraz naszym społeczeństwie, że wydaje się jakby był darem nieba, z którego sam Bóg go zesłał, dlatego wypowiadanie się przeciwko niemu jako niebiblijnej praktyce, stawia nas w świetle heretyckim, bluźnierczym i odstępnym, tym bardziej, że był i jest oficjalnie praktykowany przez najważniejszych dostojników kościelnych na czele z papieżem. Przypisuje mu się wielką moc, a nawet niektóre wydarzenia z historii bezpośrednio są łączone przez Kościół z modlitwą różańcową dzięki której, według niego, przyszło zwycięstwo czy wybawienie. 

„Jednym z przykładów skuteczności tej modlitwy była zwycięska bitwa morska pod Lepanto w 1571 roku…Zwycięska bitwa zatrzymała inwazję muzułmanów na Europę. W dowód wdzięczności Wenecjanie nowowybudowanej kaplicy dziękczynnej napisali: „Non virtus, non arma, non duces, sed Mariae Rosiae victores nos fecit”, „Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maria różańcowa dała nam zwycięstwo”. Pius V, świadom, komu zawdzięcza cudowne ocalenie Europy, uczynił dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej. W encyklice napisał: „Pragniemy szczególnie, aby nigdy nie zostało zapomniane wspomnienie wielkiego zwycięstwa uzyskanego od Boga przez zasługi i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny w dniu 7 października 1571 r., odniesione w walce przeciw Turkom, nieprzyjaciołom wiary katolickiej.

Papież Klemens XI po zwycięstwie odniesionym nad Turkami pod Belgradem, w 1716 roku, rozszerzył święto Matki Bożej Różańcowej na cały Kościół. W roku 1885 papież Leon XIII polecił odmawiać Różaniec przez cały październik i wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie „Królowo różańca świętego módl się za nami”. – opoka.org.pl

Skoro nawet takie rzeczy przypisywane są mocy modlitwy różańcowej i samej Maryi, to nietrudno zrozumieć, dlaczego to Maryja jest w centrum Kościoła katolickiego wraz z modlitwą różańcową. Oczywiście wielu ponownie zaoponuje przeciwko temu stwierdzeniu i powie, że to nie prawda, że Pan Jezus Chrystus jest fundamentem i centrum tego Kościoła. Gdyby tak było naprawdę, to czy kiedykolwiek nieomylny papież w sprawach wiary, zwierzchnik Kościoła rzymskokatolickiego wypowiedziałby takie słowa: „Cały Twój, Maryjo”? – Jan Paweł II

Jak można być cały Maryi i w tym samym momencie cały Chrystusa?

Albo się należy w całości do Maryi albo do Jezusa, nie można na raz dwóm panom służyć, przed czym ostrzega nas Słowo Boże:

Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.” Ew. Łukasza 16:13

Nie możemy służyć Maryi i Chrystusowi, to się wyklucza!

Sam Jezus zwrócił na to uwagę mówiąc: ‚Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto nie gromadzi ze mną, rozprasza.” Ew. Łukasza 11:23

Będąc w całości z Maryją nie można być w tym samym czasie w całości z Bogiem, co oznacza, że jesteśmy przeciwko Jezusowi, bo nie słuchamy Jego Słowa, ale własne prawdy próbujemy uskuteczniać. 

Trzymając się Maryi rozpraszamy!

Przed końcowym podsumowanie tego tekstu chciałbym, abyśmy prześledzili kilka wersetów z Pisma Świętego odnośnie modlitwy, aby jeszcze mocniej zaakcentować wytyczne Pana Boga dla nas wierzących w kwestii modlitwy.

A jeżeli wiemy, że nas wysłuchuje (Bóg, nie Maryja), o co prosimy, wiemy też, że otrzymaliśmy już od niego (Boga, nie Maryi) to, o co prosiliśmy.” 1 List Jana 5:15

Gdy będziesz się do niego (Boga nie Maryi,) modlił, wysłucha (Bóg, nie Maryja) cię,” Ks. Hioba 22:27

Umiłowani, jeżeli nas serce nie oskarża, możemy śmiało stanąć przed Bogiem i otrzymamy od niego (Boga, nie Maryi), o cokolwiek prosić będziemy, gdyż przykazań jego (Boga, nie Maryi) przestrzegamy i czynimy to, co miłe jest przed obliczem jego (Boga, nie Maryi).” 1 List Jana 3:21-22

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca (nie Maryi) w imieniu moim (Jezus Chrystus), da (Bóg, nie Maryja) wam.” Ew. Jana 16:23b

Powierzcie Mu (Bogu, nie Maryi) wszystkie swoje zmartwienia, a On (Bóg, nie Maryja) zatroszczy się o was.” 1 List Piotra 5:7

Gdy będziecie mnie (Boga, nie Maryję) wzywać i zanosić do mnie (Boga, nie Maryi) modły, wysłucham (Ja Bóg, nie Maryja) was.” Ks. Jeremiasza 29:12

Tylko na podstawie tych kilku wersetów, a jest ich w Piśmie całe mnóstwo, możemy wykazać, że Pan Bóg w sposób jednoznaczny i jasny naucza swoje dzieci, że jedyne modlitwy, które mają Jego aprobatę i podobają Mu się, i są przez Niego wysłuchiwane, to te zanoszone do Niego samego w imieniu Jezusa Chrystusa prowadzone przewodnictwem Ducha Świętego.

Nie ma w całej Biblii żadnego najmniejszego nawet przykładu, aby ktokolwiek, kto kochał Boga i starał Mu się podobać, modlił się do Maryi czy też zanosił do niej prośby o pomoc czy wstawiennictwo. Sam nasz Pan, Jezus Chrystus, który powinien być dla nas doskonałym przykładem postępowania i wary, modlił się tylko do swego Ojca i tak też nauczał swoich uczniów, co wykazaliśmy już szybciej. Jeśli Chrystus tak czynił, dając nam wszystkim wzór do naśladowania, dlaczego wydaje się nam, że możemy czynić inaczej i modlić się do grzesznego stworzenia Maryi?!

Zawróćmy z tej drogi prowadzącej do zwiedzenia (Maryi) i wstąpmy na drogę sprawiedliwości (Jezusa Chrystusa) prowadzącą do życia wiecznego.

Zakończenie

Pan Bóg, nasz dobry Ojciec, nie zawahał się posłać swego jedynego Syna Jezusa Chrystusa na krzyż, aby poprzez Jego doskonałą ofiarę grzesznicy tacy jak my, zostali odkupienie i zbawieni. Święty Bóg, który się nie myli i wie wszystko pozwolił, aby gniew, który miał spaść na nas ludzi, za nasze grzechy, spadł na Chrystusa, który został dla naszego zbawienia i za nas ukarany. To Jego Syn Jezus, przelewając swoją własną krew i oddając swoje własne życie sprawił, że doznaliśmy łaski zbawienia daru, na który nie zasłużyliśmy, a który otrzymujemy z wiary właśnie w Syna Bożego, a nie w Maryję. Ten sam miłujący Bóg, który troszczy się o swoje dzieci, które w mocy Ducha wołają do Niego ‚Abba, Ojcze!’ pozwolił, abyśmy przychodzili do Niego bezpośrednio przez Jezusa Chrystusa i tylko przez Jezusa Chrystusa, nie przez Maryję. Każda inna droga, każde inne imię, przez które chcemy dostać się do Ojca wiedzie na manowce. Syn Boży się nie myli, a to przecież On powiedział w swoim Słowie, że ‚nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie‚ Ew. Jana 14:6 i jednocześnie zachęcił nas, abyśmy przyszli do Niego BEZPOŚREDNIO – ‚Pójdźcie do mnie wszyscy,’ Ew. Mateusz 11:28, bez żadnych dodatkowych pośredników, których na siłę chce się nam stworzyć.

To Bóg troszczy się o nas, nie Maryja, dlatego kiedy Jezus odszedł z tego świata, nie chciał zostawić nas sierotami, więc posłał nam osobę, ale nie Maryję, ale Ducha Prawdy, Pocieszyciela, który jest z nami tu i teraz, a który wprowadza nas we wszelką prawdę. Ta uwalniająca i zbawiająca prawda, która do nas przemawia ze Słowa Bożego, jak to wykazaliśmy w tej pracy, jednoznacznie wskazuje, że modlitwa różańcowa, mimo włączenia do niej ‚Ojcze nasz’ czy kilku wersetów biblijnych ukształtowanych na modlitwę ‚Zdrowaś Maryjo’, jest całkowicie sprzeczna z Biblią. Bóg daje nam poznanie i objawienie, lecz nie Maryi, lecz samego siebie w osobie Jezusa Chrystusa, z którym powinniśmy mieć osobista relację jako dzieci Boże prowadzone Duchem Świętym.

Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego” List do Efezjan 1:17

Każdy kto prawdziwie miłuje Boga karmi się Słowem Bożym i je zachowuje.

Jeśli ktoś Mnie miłuje, zachowuje moją naukę/moje słowo‚.  Ew. Jana 14:21

Pamiętajmy też, że Chrystus ostrzega nas, że „Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;” Ew. Jana 12:48

Moje argumenty możesz odrzucić, ale nie odrzucaj Słowa Bożego, bo ono cię będzie sądzić.

A to Słowo ani sam Jezus nie mówi NIC, o modlitwie do Maryi, o zanoszeniu do niej naszych próśb, o oddawaniu się jej w obronę czy o jej pośrednictwie, ale zawsze wskazuje na Chrystusa jako centrum naszego życia w wierze, przez którego przychodzimy bezpośrednio do Ojca.

W Jezusie, nie w Maryi, Bóg wybrał nas przed założeniem świata, więc zanim jeszcze Maryja przyszła na świat, już zostaliśmy wybrani (co oznacza też, że od Maryi nic w kwestiach wiary nie zależy!), abyśmy usynowieni zostali w Chrystusie, nie w Maryi, i abyśmy odkupieni zostali z łaski przez wiarę, ale nie dzięki wstawiennictwu Maryi czy mocy modlitwy różańcowej, ale dzięki krwi Jezusa, dostępujemy odkupienia i zbawienia, jeśli tylko prawdziwe wierzymy prostej ewangelii, to zostajemy przemienieni przez moc Ducha Bożego i rodzimy się na nowo i stajemy się dziećmi, ale nie Maryi, a Bożymi wołającymi do Boga ‚Abba ,Ojcze!’.

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym. W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego,” List do Efezjan 1:3-7

Paweł powiedział, że jeśli ktoś zwiastuje inną ewangelię od tej, którą dziś mamy dzięki Bogu spisaną na kartach Biblii, niech będzie przeklęty! (List do Galatów 1:9)

Różaniec i modlitwa różańcowa oraz kult Maryjny są właśnie taką inną ewangelią, te rzeczy są przekleństwem dla każdego kto je praktykuje, gdyż sprzeciwia się nauce Syna Bożego.

Zdecyduj teraz, póki nie jest za późno, czy wybierasz posłuszeństwo Panu Bogu i Jego Słowu czy staniesz w opozycji do Niego i Jego Słowa?

Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo,” Ks. Powt. Prawa 30:19

Zastanów się bardzo dobrze już teraz, komu chcesz tak naprawdę służyć, Panu Bogu czy Maryi, bo dwom panom nie da się służyć.

Czy chcesz mówić z głębi serca i z wiary swej za Apostołem Pawłem ‚żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus‚ List do Galatów 2:20, czy za papieżem Janem Pawłem II „Cały Twój, Maryjo”?

Proszę pamiętaj:

Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.

List do Rzymian 10:9

Czystość przedmałżeńska to łoże nieskalane.

We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg.” List do Hebrajczyków 13:4

Czy obecnie małżeństwo jest we czci, a łoże nieskalane?

Mam duże wątpliwości, obserwując obecne podejście ludzi do czystości seksualnej oraz małżeństwa. Wydaje się, ze tylko nieliczni zwracają uwagę na Boże przykazania i słuchają ich. Zdecydowana większości tkwi w grzechu, gdyż ten rodzaj jest taki ‘przyjemny’. Wiele z nich żyje sobie w wolnych związkach, nie zastanawiając się nawet nad małżeństwem. Stało się ono dla nich przestarzałą i mało popularną formą łączenia się w jedno mężczyzny i kobiety. Mimo tego wielu korzysta z przywilejów zarezerwowanych tylko dla małżeństwa. Świadomie dzielą ze sobą nie tylko swój czas czy pieniądze, ale również swoje łoże. Często nie zdają sobie sprawę z tego, że czyniąc w ten sposób, przestępują Boże przykazania i ściągają na siebie wszelkie tego konsekwencje.

Ten problem dotyczy również ludzi wierzących, którzy co niedziele zasiadają w kościelnych ławach. Słyszą Boże Słowo, ale nie stosują się do niego. Chciałbym o nich kilka słów napisać, a także o tym co mówi Boże Słowo na temat małżeństwa.

Sex przedmałżeński i fałszywe poglądy.

– Utarło się takie przekonanie, że należy się przed ślubem spróbować, aby być pewnym, że się do siebie pasuje.

– Inny pogląd mówi, ze skoro się kochamy to mamy prawo do współżycia. Jesteśmy na poważnie ze sobą, wiec dlaczego nie?

– Akt seksualny jest dowodem oddania dla drugiej osoby, dlatego należy współżyć ze sobą aby umacniać związek. Tak, to jest prawda, ale miedzy mężem a żona. W innym przypadku jest dowodem łamania Bożego przykazania -” nie cudzołóż”.

– Selekcja i testowanie. Według tej zasady trzeba mieć kilka partnerek lub partnerów, aby wybrać tę właściwą osobę.

Te wszystkie poglądy to wielka bzdura i sprytne oszustwo diabelskie. Bóg tego tak nie zaplanował, ale świat oczywiście wie lepiej niż Stwórca. Jestem przerażony skalą cudzołóstwa i rozwiązłości seksualnej w dzisiejszym świecie. Miliony idą za nauką demonów, która nawołuje do wolności za którą kryje się hołdowanie ciału.

Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału.” List do Galatów 5:13

Grzech rozwiązłości już wielu nie dziwi, gdyż stał się tak powszechny. Dzisiaj jest w modzie mieć romans. Wielu się tym chwali i szczyci. Tak wielu zapomniało, że cudzołożników i rozpustników osądzi Bóg. Każdy nasz czyn, zły czy dobry, zostanie osądzony nic się nie ukryje. Bez świętości nie można podobać się Panu. Gdyby ludzkość stosowała się do Jego przykazań, to nie mielibyśmy dzisiaj tylu problemów. Nie rozmawialibyśmy o chorobach typu AIDS, przynamniej nie w tak ogromnej skali, gdyby nie seksualna nieczystość. Ludzie często krzyczą i podnoszą się w oburzeniu: gdzie jest Bóg? Czy On nie widzi tego całego nieszczęścia, tych wszystkich chorób i cierpienia? Łatwo jest obwiniać Pana za wszelkie zło, trudniej już zastosować się do Jego słowa, w którym nas ostrzega przed konsekwencjami jego łamania.

Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo, miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego, gdyż w tym jest twoje życie i przedłużenie twoich dni…” 5 Mój. 30:19-20

Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo. „ Ks. Powt. Prawa 30:19

Wracając do głównego tematu czystości przedmałżeńskiej chciałbym jasno pokazać, co mówi Słowo Boże na ten temat.

Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą.” Gal. 5:19-21

A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.” 1 Kor. 1:1-2

Pij wodę z własnej cysterny i wodę świeżą z własnej studni! Czy twoje źródła mają wylewać się na zewnątrz, a twoje strumienie na place? Do ciebie samego mają należeć, a nie do obcych równocześnie z tobą!” Ks. Przyp. 5:15-17:

Synu mój! Strzeż moich słów i zachowuj moje przykazania u siebie! Strzeż moich przykazań, a będziesz żył, strzeż mojego wskazania jak swej źrenicy! Przywiąż je do swoich palców i wypisz je na tablicy swojego serca! Mów do mądrości: Jesteś moją siostrą, a rozum nazwij przyjacielem, aby cię ustrzegły przed cudzą żoną, przed obcą, która mówi słodkie słowa.” Ks. Przyp. 7:1-5

Gdyż wargi cudzej żony ociekają miodem i gładsze niż oliwa jest jej podniebienie, lecz w końcu jest gorzka jak piołun, ostra jak miecz obosieczny. Jej nogi schodzą do śmierci, jej kroki zdążają do krainy umarłych”. Ks. Przyp. 5:3-5

Czy może kto zgarnąć ogień do swojego zanadrza, a jego odzienie się nie spali? Czy może kto chodzić po rozżarzonych węglach, a jego stopy się nie poparzą? Tak jest z tym, kto chodzi do żony swojego bliźniego: nie ujdzie bezkarnie ten, kto się jej dotyka.” Ks. Przyp. 6:23-29

Nie ma wiec wątpliwości, ze Bóg uczynił współżycie seksualne darem wyłącznie dla małżeństwa. Tylko w jego obrębie jest ono czyste i akceptowane przez Stwórcę. Oczywiście zaraz ktoś powie, że tutaj nic nie ma na temat zakazu seksu przed małżeństwem. Owszem jest, czysto i klarownie. Za chwilę dokładnie pokażę, że Bóg akceptuje współżycie seksualne, tylko między mężem a żoną. Jest jeszcze jedna rzecz o której nie wielu wie. Kiedy człowiek łączy się w seksualnym akcie z druga osoba, to wtedy tych dwoje staja się jednym ciałem. To jest związek dusz, który pozostaje na trwale i nie kończy w momencie wyjścia ze sypialni. To jest bardzo ważne, należy to dobrze zrozumieć, gdyż ma to wpływ na nasze życie.

I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.” Ew. Mateusza 19:5

Ale od początku stworzenia uczynił ich Bóg mężczyzną i kobietą. Dlatego opuści człowiek ojca swego oraz matkę i połączy się z żoną swoją. I będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.” Mar 10:6-9

Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem – jak jest powiedziane – dwoje jednym ciałem.” 1 list do Koryntian 6:1

Czy widzicie to jasno? Jeżeli nie to czytaj dalej. Powiedzmy, ze Twój mąż z którym się ożeniłaś jest twoim 5 partnerem z którym obcujesz. Wtedy w czasie nocy poślubnej w twojej sypialni nie jesteś sama. Ci czterej poprzedni partnerzy są z tobą. Powinnaś być jedno z mężem, jednym ciałem, ale nie jesteś, ponieważ jakaś cząstka ciebie należy do każdego z twoich poprzednich chłopaków. To samo dotyczy mężczyzn. W ich przypadku jest identycznie. To jest bardzo silne więzi i one będą miały wpływ na twoje życie małżeńskie, na to jak patrzysz na swojego męża lub żonę. Uświadom to sobie, za nim będzie zbyt późno. Takie duszewne więzy można tylko odciąć przez pokutę i nawrócenie się do Jezusa. Tylko przez Jego krew możesz być uwolniony od grzechu nieczystości. Pan przygotował wspaniałe rzeczy dla każdego z nas. On ma dał odpowiedni czas na wszystko. Na współżycie również, ale na nieskalanym łożu małżeńskim.

Używaj życia ze swoją ukochaną żoną po wszystkie dni twojego marnego bytowania, jakie ci dał pod słońcem, bo to jest twój udział w życiu i trudzie, jaki znosisz pod słońcem.” Kaznodziei Salomona 9:9

Pornografia nie jest urocza. Zapoznaj się z faktami.

Większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, że pornografia to grzech. Rozumiemy jej destrukcyjny wpływ na wiele sfer w życiu człowieka. Jednak nie wielu wie, że pornografia potrafi być zabójcza dla wielu ludzi na tym świecie. Nie w przenośni, ale na serio jest przyczyną wielu przedwczesnych śmierci. Wydaje się, że to tylko cielesna ‘przyjemność’. Nic bardzo mylnego. Ludzie zaangażowani w ten przemysł, to ludzie pogrążeni w różne uzależnienia mające im pomóc w zabiciu smutku, pustki, depresji, braku miłości, więzów nieprawości itp. Jest to strefa mocnej obecności diabła, który trzyma tych ludzi w pętach niewoli i śmierci.

Warto zapoznać się z poniższymi informacjami i statystykami, aby zrozumieć destrukcyjny wpływ pornografii na życie ludzkie. A, że nie jest to mały biznes, łatwo zrozumieć jak wieli dusz jest złapanych na ten diabelski haczyk.

Jeżeli jesteś zaangażowany w ten rodzaj grzechu, czy to przez oglądanie czy przez czynny udział, zachęcam cię abyś uważnie przeczytał szczególnie pierwsze zdania, które pokazują do czego prowadzi droga zwana pornografią.

„Między 2007 a 2009 rokiem, 27 ludzi / zangazowanych w przemysł pornograficznych /o których wiemy, zmarło z powodu AIDS, samobójstwa, morderstwa lub narkotyków. 17 kolejnych zmarło z powodu różnych chorób powodowanych chorobami płuc, rakiem oraz niedomaganiem serca. Ci którzy zmarli są tylko małą grupą. O wiele więcej jest tych, którzy żyją z chorobami czy rakiem, ale są zbyt liczni aby ich policzyć.

Między styczniem 2007 a grudniem 2009 rokiem, w 23 miesiące, zmarło przedwcześnie 44 porno ‘aktorów’ z powodu HIV, samobójstwa, narkotyków, morderstwa oraz różnych chorób.

Żaden inny przemysł nie ma takiego rodzaju statystyk. Nawet przemysł muzyczny, który jest przynajmniej dziesięć razy większy niż przemysł porno.

Kiedy analizowaliśmy śmierci 129 ‘aktorów’ w mniej więcej 20 ostatnich latach, odkryliśmy, że nadzwyczajnie duża liczba przedwczesnych zgonów była wynikiem narkotyków, samobójstw, morderstw, nadużywania alkoholu, wypadków i chorób.

Odkryliśmy również, że przeciętna długość życia wykonawców porno wynosi jedynie37.42 lat podczas gdy przeciętna długość życia Amerykanina wynosi 78.1 lat.

Przemysł pornograficzny jest ogromnym obrzydliwym interesem.

Szacuje się, że istnieje 4.2 milionów stron porno – 12% wszystkich stron  internetowych – które dają dostęp 72 milionom odwiedzającym na całym świecie. Jedna czwarta wszystkich dziennych wyszukiwań, lub 68 milionów, dotyczy materiałów pornograficznych, z czego 40 milionów stanowią amerykanie jako regularni użytkownicy.

Amerykański przemysł pornograficzny produkuje od 4 do 11 tys. filmów rocznie, a jego roczny dochód szacuje się na 9 -13 miliardów dolarów. Szacunkowo 200 firm zatudnia 1200 – 1500 ‘aktorów’. Typowy wykonawca zarabia od 400$ do 1000$ za jedno filmowanie. Nie wlicza się w to zysków ze sprzedaży i dystrybucji.

STDs – choroby weneryczne.

Choroby weneryczne /STD/ są bardzo rozpowszechnione przemyśle pornograficznym. Powszechna służba zdrowia z Los Angeles donosi, że infekcje Chlamydia i Gonorrhea /choroby przenoszone drogą płciową / są 10 razy większe między ‘aktorami ‘ porno niż w hrabstwie LA w grupie 20-24 latków. Wnioskują z tego, że ryzyko i ciężar zarażenia się chorobami wenerycznymi między wykonawcami porno jest  nieakceptowanie wysoki. Dr. Sharon Mitchell  były ‘aktor’ porno i założyciel Adult Industry Medical Healthcare Foundation (AIM) potwierdza rozpowszechnienie STD w wywiadzie dla Cort TV gdzie oszacowała: 66% ‘aktorów’ porno ma opryszczkę, 12-28% ma choroby weneryczne, a 7% ma HIV.

Internetowe statystyki a pornografia:

Jak podaje comScore Media Metrix w 2005 roku zanotowano 63.4 miliony  niepowtarzalnych wejść na strony dla dorosłych, sięgające 37.2%  internetowej widowni.

Internetowy przemysł pornograficzny generuje 12 miliardów dolarów rocznego dochodu, więcej niż roczny przychód ABC,NBC i CBC razem wziętych.

Przeciętny wiek , kiedy ktoś decyduje się na pierwsze odsłonięcie strony pornograficznej wynosi 11 lat.

Największą grupę odwiedzających strony pornograficzne stanowią dzieci między 12 a 17 rokiem życia!

Jak podaje comScore Media Metrix 71.9 milionów ludzi odwiedziło strony dla dorosłych w sierpniu 2005 roku. Internetowi użytkownicy przeglądnęli w tym miesiącu ponad 15 miliardów stron zawierających treści dla dorosłych.

comScore Media Metrix  raportuje, że Internetowi oglądacze spędzali przeciętnie 14.6 minuty dziennie nasycając się treściami dla dorosłych.

Więcej niż 32 miliony unikalnych jednostkowych wejść na porno strony zanotowano we wrześniu 2003 r. Prawie 22.8 milionów z nich było mężczyznami /71%/ w czasie kiedy 9.4  /29% /milionów kobiet wizytowało te strony.

W 1998 roku baza danych N2H2’s zawierała 14 milionów stron z pornografią, i urosła do 260 milionów, reprezentując prawie 20-krotny wzrost w zaledwie 5 lat.”

“Złodziej /DIABEŁ/ przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać.”Jan 10:10

“A Syn Boży /JEZUS / na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie.”1 Jan 3:8

źródło:http://www.thepinkcross.org/

Materializm przeszkodą w poznaniu Boga.

Bóg nasz jest wspaniałym Bogiem. Nie ma nikogo takiego jak On. Każdy kto doświadczył Jego mocy i objawienia w swoim życiu, nie pozostał tym samym starym człowiekiem.
Jezus zmienił nasze życie, stał się naszym fundamentem na którym powinniśmy budować naszą budowlę. Stając się chrześcijanami, powinniśmy iść za Jezusem i Go naśladować. Spełniać uczynki sprawiedliwości. Nasze życie powinno skupić się na Nim.


Czy jednak tak jest? Czy nie idziemy za duchem tego świata?

Czasy w których żyjemy dostarczają nam wszelkiego rodzaju wygód, które sprawiają, że czujemy się dobrze i wygodnie. Mamy wszystko w zasięgu ręki albo jednego kliknięcia na klawiaturze komputera. Prowadzimy spokojny i bezpieczny tryb życia, co sprawia, że stajemy się często ospali duchowo. Otoczeni zabawkami tego świata, powoli wsiąkamy w ten klimat ‚sukcesu’. Staramy się o lepszy samochód, nowy dom, fajne ciuchy czy grubszy portfel. Nawet nie zauważamy kiedy te sprawy zajmują większość naszego codziennego życia. Stają się naszym celem.

Chęć posiadania własnego domu czy auta, nie jest złą rzeczą samą w sobie. Jednak najczęściej tym sprawą poświęcamy znacznie więcej czasu niż Bogu. O nich rozmawiamy, myślimy, troszczymy się o nie. W końcu materializm nas pochłania. 

Możecie się z tym nie zgodzić, ale badajcie się. 

Wystarczy sprawdzić, o czym najczęściej rozmawiamy i porównać to z czasem, który poświęcamy Jezusowi. 

Może powinno paść pytanie: czy rozmawiasz w ogóle o Jezusie Chrystusie?

Łatwo jest być chrześcijaninem na papierze. Musimy jednak pamiętać, że krzyż mamy brać każdego dnia na swoje barki, nie od święta.

Wydaje się nam, że jesteśmy chrześcijanami, bo chodzimy w niedzielę do kościoła i czasami powiemy kilka słów do Wszechmocnego. Być może zdarzy się nam nawet przewrócić kartkę w naszej Biblii – czujemy się tacy mocni. Ostatnio dowiedziałem się, że Leonard Ravenhill modlił się dziennie (oprócz niedzieli) około 6 godzin, a kolejne 6poświęcał na studiowanie.

Min. 12 godzin dziennie! Nie mówmy więc, że spędzamy czas z Bogiem.

Jesteśmy wygodni, dlatego łatwiej jest nam w świecie zachodnim polegać na dobrach tego świata niż na Bogu. Większość z nas nie ma problemu ze zdobyciem pokarmu. Jedziemy do sklepu i mamy co chcemy. Nie musimy wstawać rano i prosić Boga o ‚mannę’, bo nie mamy co jeść. 

Kiedy chorujemy idziemy do lekarza po lekarstwa, bo nie jesteśmy zdani tylko na łaskę Boga.

Jak często modlisz się o uzdrowienie, wiedząc, że On jest naszym lekarzem i nie ma takiej rzeczy, której by nie mógł uczynić?

Nikt nas zbytnio nie prześladuje, dlatego nie jesteśmy zdani na ochronę naszego Pana. Nie wznosimy swoich oczów do Króla królów i nie wołamy o uwolnienie od naszych wrogów.

Można by tak wymieniać nadal. Nie oszukujmy się. Wiele rzeczy z tego świata konkuruje z Bogiem w naszym codziennym życiu. Często spędzamy czas bezsensownie go marnując np. na komputerze, zamiast poświecić go modlitwie czy czytaniu Słowa. Oglądamy telewizję godzinami, a nasza Biblia leży pokryta kurzem. Ba, pewnie nie wiemy gdzie ona nawet jest…

Choć moje kolana noszą ślady codziennej modlitwy, to sam wiem, że czasami przegrywam. Wybieram rzeczy, które zniszczeją, ulegam im. Zajmują mi czas, może nawet kradną. Świat oferuje w koło tyle rozwiązań na których mogę polegać, że czasami przegrywam tą walkę duchową.

Kochani, nie udawajmy, że jesteśmy tacy mocni, że nam to nic nie grozi. Bądźmy czujni i pozwólmy Bogu ‚badać nasze nerki czy nie kroczymy drogą zagłady’. Musimy być czujni i roztropni. Nie pozwólmy aby ten świat pełen przepychu i nowoczesnych gadżetów, zabrał nam pasje dla Boga. Nie dajmy sobie zabrać tej pierwszej miłości. Bóg jest żywy i wspaniały – On nie jest nudny! Napełniajmy się Jego Słowem – ono nie jest nudne!

Jak powiedział John Piper: „Biblia nie jest nudna. Avatar jest!”

Nic nie może się z Nim równać. Spędzajmy czas z Duchem Świętym, uczmy się poznawać Boga. Świętości i uświęcenia nie da ci iPad czy iPhone. To wszystko przeminie, a Ty gdzie wtedy będziesz?

Uczmy się zwyciężać dla Boga.

Lecz Bogu niech będą dzięki za to, że pozwala nam zawsze zwyciężać w Chrystusie i roznosić po wszystkich miejscach woń Jego poznania.” 2 list do Koryntian 2:14

Stop aborcji!

O aborcji wiele się już powiedziało, ale temat niestety jest wciąż gorący ponieważ, każdego roku na świecie jest zabijanych koło 50milionów dzieci! W Polsce rocznie legalnych aborcji jest ponad 500, ale „Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny szacuje, że w Polsce wykonuje się od 80 do 200 tys aborcji rocznie. Wanda Nowicka mówiła o tym wielokrotnie. 10 do 15 % zabiegów wykonuje się za granicą. 100 tys. aborcji rocznie to więc przybliżenie poparte oficjalnymi danymi FnrKiPR.”.

Te liczby są szokujące, bo milionom dzieci odebrano prawo do życia, prawo do wolności wyboru. Głośno się mówi o „pogwałceniu prawa kobiety do świadomego macierzyństwa”, ale jakoś nikt nie chce wspomnieć o prawach zamordowanych dzieci do życia. Kobieta nie jest dawcą życia. Owszem to w jej łonie dziecko rozwijać się, a po 9 miesiącach przychodzi na świat, ale dawcą życia jest Bóg. Tylko On ma pełne prawo do decydowania o życiu czy śmierci.

„bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.” Dzieje Apost. 17:25b

Poza tym, Bóg wyraźnie powiedział w 6 przykazaniu: ” Nie zabijaj” Ks. Wyjścia 20:13

Popularnym argumentem w ustach zwolenników aborcji jest fakt, że ciąża często zagraża życiu kobiety. O to okazuje się, że jest to nie prawdą. Jak wykazały badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii w 99.5% przypadkach kiedy dokonana jest aborcja na nienarodzonym dziecku, nie istnieje zagrożenie dla życia matki.Te dane odnoszą się do 6 milionów przeprowadzonych aborcji. Jasno więc z tego wynika, że owe kobiety miały inne pragnienia czy potrzeby niż zachowanie swojego życia.

Ktoś może zapytać, a co z kobietami zgwałconymi? Oczywiście, że to jest straszne i godne potępienia, że takie rzeczy jak gwałt mają miejsce, jednak dalej aborcja jest złym rozwiązaniem. Przecież to dziecko jest takim samym stworzeniem jak z prawego łoża. Jasne, że facetowi to łatwo się mówi, kiedy go ten temat nie dotyczy, ale zawsze można donosić dziecko do końca i oddać do rodziny zastępczej, domu dziecka itp. Po prostu pozwolić temu dziecku żyć. Poza tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że matka kiedy zobaczy i usłyszy nowo narodzonego malucha pokocha go z głębi serca. Trzeba też pamiętać o tym, że aborcji nie da się odwrócić. Jeśli kobieta zdecyduje się usunąć dziecko, to po zabiegu nie da się przywrócić życia temu martwemu człowiekowi. Jest już za późno i ktoś kto mógł zostać kiedyś tatem, dziadkiem, córką czy matką leży martwe, pozbawione życia danego od Stwórcy.

Zwolennicy aborcji mówią, że dziecko w pierwszych tygodniach ciąży to nie jest człowiek – żywa istota, a tylko tkanka płodowa czy produkt poczęcia. Jeśli tak jest, to dlaczego zabicie tej tkanki powoduje, że już nigdy z niej nie urodzi się człowiek? A kim oni byli w pierwszych tygodniach ciąży, czy nie tą samą tkanką? Jeśli ich mamy zdecydowały by się na usunięcie tych tkanek, to dziś nie byliby żywymi istotami i nie usłyszelibyśmy z ich ust poparcia dla aborcji, bo ich życie zakończyłoby się w gabinecie lekarskim na białym płótnie albo w misce. Dziecko jest człowiekiem i istotą żywą od pierwszego dnia poczęcia i tego nikt nie zmieni.

A od człowieka będę żądał duszy człowieka, za życie brata jego (…) Bo człowiek został stworzony na obraz Boga”.  Ks. Rodzaju 9:1-29

Kobiety, które decydują się na aborcję powinny pamiętać też o skutkach psychicznych jakie pozostawia aborcja. Tutaj fajny artykuł na ten temat: Powikłania po aborcji.Wiem, że są kobiety, które twierdzą, że aborcja nie miała żadnego negatywnego wpływu na nie, a wręcz są dumne z tego co zrobiły. Sam osobiście w to nie wierzę, bo to musi odcisnąć jakieś negatywne piętno w ich życiu, a nawet jeśli mówią, że nie, to zostaje jeszcze odpowiedzialności przed Bogiem. Trzeba będzie pewnego dnia stanąć przed Nim i zdać sprawę ze swojego życia.

Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.” List do Hebrajczyków 4:13,

Bóg bowiem odbędzie sąd nad każdym czynem, nad każdą rzeczą tajną – czy dobrą, czy złą. Ks. Koheleta 12:14

Jest też zapewne wiele kobiet, które dokonały aborcji i żyją od lat w potępieniu i niewoli swego czynu. Zdały sobie sprawę, że to był zły wybór i do dziś żałują tego. Dla was mam dziś radosną wieść: BÓG jest MIŁOŚCIĄ.

Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.1 Jan 4 :16

Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna.Ks. Izajasza 1:18 

W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego.”List do Efezjan 1:7

Jeśli potrzebujesz przebaczenia i uwolnienia z niewoli tego grzechu to przyjdź do Jezusa. On Cię wysłucha, napełni miłością i da wolność. Jak to zrobić?

Przyjdź do Boga w modlitwie w imieniu Jezusa. Wyznaj swoimi ustami, że potrzebujesz Chrystusa i chcesz aby stał się Panem Twojego życia. Pokutuj ze swoich  grzechów, wyznaj je i poproś w imieniu Jezusa o uwolnienie z ich przekleństwa /możesz użyć powyższych fragmentów/. Poproś też Ducha Świętego aby wypełnił Cię i prowadził w dalszej modlitwie i codziennym życiu z Bogiem. Czytaj Słowo Boże, bo w nim jest życie.

Wierzę też w to, że są kobiety, które dokonały aborcji, a dziś jednak żałują tego, ale niestety nie mogą mieć dzieci. To może być spowodowane przekleństwem jakie niesie ze sobą aborcja. Chce wam również przekazać, że Boga zamiarem jest błogosławić wam dziećmi. Przyjdzie do Jezusa, proście o łaskę i przebaczenie grzechów. On ma moc, On jest dawcą życia, więc w Jego imieniu jest wolność. Niech Chrystus sprawi, że wasze łona się otworzą i ponownie będziecie mogły rodzić.

Oto dzieci są darem Pana, Podarunkiem jest owoc łona,”Psalm 127:3