Czy Szczepan modli się do Jezusa jako Boga?

Poniższy tekst, jest odpowiedzią na jeden z wpisów na stronie antytrynitarian pt. ‚Czy Szczepan modli się do Jezusa jako Boga?’

Ten werset jest bardzo fajnym przykładem tego, że słowa Szczepana jednak były modlitwą do Pana Jezusa Chrystusa, którego wyznawał za Boga, co postaram się w poniższym tekście wykazać.

Na początek zacznijmy może od najpopularniejszych przekładów Biblii, które tłumaczą werset, o którym mowa z Dziejów Apostolskich 7:59 w ten sposób:

Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! ” Biblia Tysiąclecia
I kamienowali Szczepana, który się modlił tymi słowy: Panie Jezu, przyjmij ducha mego.” Biblia Warszawska
I kamionowali Szczepana modlącego się i mówiącego: Panie Jezu! przyjmij ducha mojego!” Biblia Gdańska

Jak widać wszystkie oddają słowa Szczepana jako modlitwę, bo słowo ‚epikaléo’, które pojawia się w tym wersecie, a jest dla naszego temu kluczowe, tłumaczone dosłownie oznacza ‚„Wołać, wzywać, odwoływać się do jakiejś zwierzchności” jak to autor słusznie przytoczył, a każdy chrześcijanin, który praktykuje modlitwę do Boga, zgodzi się z tym, że nasze modlitwy do Pana, są nie tylko rozmową z Nim, ale swego rodzaju wołaniem czy wzywaniem Go czy też odwoływaniem się do Niego. Czy w takim razie powiedzenie, że Szczepan ‚wołał do Jezusa’ czy ‚wzywał Jezusa’ przekreśla możliwość modlitwy? Absolutnie nie, wręcz umacnia twierdzenie, że to była głęboka i szczera modlitwa. Wróćmy jeszcze na chwilę to tego słowa ‚epikaléo’, bo jest ono bardzo istotne, a tłumaczy się je jako ‚wzywając imienia (Pana)’ i mamy wiele przykładów w Biblii, właśnie takiego użycia tego wyrazu.

Jednym z dowodów w Piśmie Świętym, że ludzie mogą modlić się do Jezusa, jest zwracanie uwagi właśnie na zwrot: „wzywać imienia Pana”. W Starym Testamencie wierzący, którzy „wzywali imienia Pana”, modlili się się do Boga, uciekali się do Niego, lub prosili Go o pomoc.

Oto kilka przykładów.

Abraham, który miał zwyczaj modlitwy do Boga, często wzywał imienia Pana, jak np.w tym wersecie:

Stamtąd wyruszył w góry na wschód od Betelu i rozbił swój namiot. Betel było z zachodu, a Ai ze wschodu. Tam zbudował Panu ołtarz i wzywał imienia Pana.” Księga Rodzaju 12:8

W poniższym psalmie widzimy, że wielcy mężowie Boży te ‚wzywali imienia Pana’:

Mojżesz i Aaron są wśród kapłanów jego, A Samuel wśród tych, którzy wzywają imienia jego; Wołali do Pana, a On ich wysłuchał.” Księga Psalmów 99:6

Bóg powiedział, że kiedy ludzie będą ‚wzywać mojego imienia’ wysłucha ich:

Tę trzecią część wrzucę w ogień i będę ją wytapiał, jak się wytapia srebro, będę ją próbował, jak się próbuje złoto. Będzie wzywać mojego imienia i wysłucham ją. Ja powiem: Moim jest ludem, a ona odpowie: Pan jest moim Bogiem.” Księga Zachariasza 13:9

Tak jak w Starym Testamencie odnajdujemy przykłady ludzi modlących się do Boga i wzywający Jego imienia, tak samo i Nowym Testamencie znajdujemy zapisy wierzących modlących się do Jezusa używających tej samej terminologii:

zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym:” 1 list do Koryntian 1:2

Wyraźnie więc widać, że jest tu ta sama fraza użyta co w ST odnosząca się do Boga, w NT odnosi się również ona do Jezusa. Można śmiało powiedzieć, że ‚Wzywanie Pana’ oznacza modlitwę, uwielbienie, dziękczynienie, prośbę czy cześć, a to wszystko powinny zawierać nasze modlitwy do Boga i dobrze wiemy, że tak wzywać imienia Pańskiego jak Szczepan, może tylko człowiek wierzący prawdziwie ewangelii, która zresztą zapewnia, że w kto w swej modlitwie wzywa Pana zbawiony będzie: „Nie masz bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Pan wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają. Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.” List do Rzymian 10:12-13

A słowo ‘Pan’ odnosi się tu do Jezusa Chrystusa.

Musimy pamiętać o tym, że kiedy czcimy Jezusa czcimy też samego Boga, ale co więcej, jeśli nie czcimy Syna to nie czcimy Ojca!

Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał.” Ewangelia Jana 5:22-23

Jak więc czcimy Ojca? Poprzez naszą modlitwę, uwielbienie, posłuszeństwo czy dziękczynienie i tak samo czynimy w stosunku do Jego Syna. Pamiętajmy też, że w Biblii nie ma żadnego zakazu modlitwy do Jezusa, co jest też bardzo znamienne, gdyż w Piśmie Świętym Bóg jasno umieścił swoje zakazy, a jednym z nich jest ten, który mówi, że

Panu, swemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i tylko jemu będziesz służył.” Ewangelia Ma-teusza 4:10

Mamy więc nakaz oddawania czci, uwielbienia i chwały tylko Panu Bogu, a sama modlitwa jest właśnie też takim aktem, więc gdyby Pan nie widział dobrym modlitwy do swego Syna, jasno przykazałby to nam w swoim Słowie. Wracając jednak do Szczepana, możemy z całą pewnością stwierdzić, że jako mąż święty, pełny wiary i Ducha Świętego te prawdy rozumiał doskonale, dlatego nigdy nie modliłby się do Jezusa i nie wołałby do Niego, gdyby było to przeciwko Pismu i przykazaniom Bożym, nie odważyłby się na bałwochwalstwo, jeszcze w tak krytycznym momencie swego życia. A co on czyni?

Kiedy widzi ‚chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej’ zaczyna się modlić ‚Panie Jezu’ wyznając tym samym swą wiarę w Chrystusa jako swego Pana, ale też Boga, oddając Chrystusowi należytą cześć upada przed Nim na kolana. Mało tego, oddaje swego ducha w ręce Pana, aby był z nim po śmierci, co podkreśla zbawczą moc Jezusa, a też i to, że każdy kto w Niego prawdziwie wierzy ma pewne życie wieczne i po śmierci idzie na spotkanie z Chrystusem, aby być z Nim w społeczności, potwierdzają nam to również słowa apostoła Pawła, który pisał: „Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana” (2 List do Koryntów 5, 8).

Szczepan wiedział i rozumiał to, że Zbawicielem może być tylko sam Bóg, bo znał choćby te słowa: ‚Jam jest Pan, a niemasz oprócz mnie zbawiciela.’ Księga Izajasza 43:11 A Chrystusa właśnie za takiego Boga uważał, dlatego w swoich ostatnich minutach życia, wzywał Jezusa i do Niego się uciekał, gdyż wierzył, że Jedynie On może zachować i zbawić jego duszę.

Gdyby Pan Jezus nie był Bogiem, który zbawia i odpuszcza grzechy, to nawet gdyby widział Chrystusa, to czy w ostatnich słowach na tej ziemi zwracałby się do Niego, czy raczej wykorzystałby ten jakże kluczowy i ostateczny moment na zwrócenie się Boga Ojca, pomijając w swej modlitwie Chrystusa? Warto się nad tym zastanowić.

Jest jeszcze jeden element, w tej historii, który pokazuje, że doprawdy Szczepan się modlił i uważał Jezusa za swego Boga, zwróćmy na jego ostatnie słowa na tej ziemi:

A padłszy na kolana, zawołał donośnym głosem: Panie, nie policz im grzechu tego. A gdy to powiedział, skonał.

Gdyby Jezus nie był Bogiem, te słowa można by uznać za daremne czy wręcz za fałszywe, ponieważ jak dobrze wiemy z Pisma, tylko Bóg może odpuszczać grzechy, skoro więc Szczepan wołał do Chrystusa, aby ten nie policzył czynu ukamieniowana jego winowajcom, czyli żeby im ten grzech odpuścił, musiał wierzyć, że On ma taką moc.

Wielokrotnie w Słowie Bożym znajdujemy sytuacje, kiedy Jezus odpuszcza ludziom grzechy, a kiedy to czyni wielu się na to oburza mówiąc np.: ‚Czemuż ten tak mówi? On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego, Boga?’ Ewangelia Marka 2:7

Dlaczego tak raptownie i gwałtowanie reagowali na słowa Jezusa? Oni bardzo dobrze zdawali sobie sprawę z tego, że dokonując czynu odpuszczania ludzkich grzechów, Jezus musi uważać się za Boga, lub Nim być, gdyż nikt inny poza Bogiem nie ma takiej władzy i mocy, aby odpuszczać ludziom ich grzechy!

Podsumowując temat i odpowiadając na pytanie postawione przez autora strony: ‚Czy Szczepan modli się do Jezusa jako Boga?’ możemy stanowczo i jednoznacznie odpowiedzieć, że tak, Szczepan modlił się do Jezusa jako Boga, gdyż wierzył w Niego i wyznawał Go i służył Mu jako Panu i Boga, dlatego nawet w obliczu śmierci nie zaparł się Jego, bo wiedział, że nawet jeśli umrze to żyć będzie na wieki dzięki Chrystusowi, który obdarowuje życiem wiecznym wszystkim, którzy Mu prawdziwie ufają i werzą!

A ciebie, ile twoja wiara kosztuje i czy jesteś gotowy dziś uwierzyć w Jezusa jako Pana i Boga?

Biblia a Trójca

Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i darował mu imię, które jest ponad wszelkie imię; Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią. I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.”  List do Filipian 2:9-11

Większość ludzi nazywających się chrześcijanami uznaje i wierzy, że Bóg jest jeden i tu nie ma żadnej dyskusji czy niezgody:

” Słuchaj, Izraelu! PAN, nasz Bóg, PAN jest jeden.” Ks. Powt. Prawa 6:4

„…nie ma żadnego innego Boga oprócz jednego.” 1 list do Koryntian 8:4

„…Bóg jest jeden” List do Galatów 3:20

Jednak cały spór i zamieszanie zaczynają się dopiero wtedy, kiedy wyznajemy zgodnie z nauką Pisma Świętego, że:

Jest jeden Bóg, ale w trzech osobach – Ojciec jest Bogiem, Syn Boży Jezus Chrystus jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem. Nas umysł nie jest w stanie tego objąć, aby zrozumieć, że może być jeden Bóg, ale w trzech różnych osobach. Ojciec nie jest Synem ani Duchem, Syn nie jest Ojcem ani Duchem, a Duch Święty nie jest ani Ojcem ani Synem, a mimo to są jedno.

Ta właśnie kwestia powoduje napięcia i rozłamy, bo są grupy ludzi, którzy nie wierzą w boskość Jezusa ani Ducha Świętego i dlatego nie oddają im należnej czci oraz chwały jako Bogu jedynemu.

Dla mnie osobiście ta sprawa jest jasna, że nie można być ani chrześcijaninem, ani dzieckiem Bożym ani zbawionym człowiekiem, którego imię jest zapisane w Księdze Żywota bez wiary w jedynego Boga będącego w trzech osobach! Nie ma takiej opcji, Biblia to wyklucza. Jeśli ktoś nie wierzy, że Chrystus jest Bogiem nie ma szans na niebo. Tak samo ta kwestia wygląda, jeśli ktoś nie wierzy, że Duch Święty jest Bogiem, nigdy nie ujrzy Królestwa Bożego, ale raczej jeziora siarki. Wiem mocne słowa, ale to nie jest zabawa, ale walka o ludzkie dusze, które diabeł chce zobaczyć u siebie w piekle, dlatego nie ma co owijać w bawełnę i należy głosić prawdę, biblijną prawdę, bo tylko przez słuchanie Słowa Bożego przychodzi prawdziwa wiara, a tylko „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany.” 2 List do Tymoteusza 3;16-17​

Przejdźmy więc do wersetów, które pokazują, że jest jeden Bóg w trzech osobach.

Trójca składa się (jeśli można tak powiedzieć) z trzech osób:

” Potem Bóg powiedział: Uczyńmy człowieka na nasz obraz według naszego podobieństwa;” Księga Rodzaju 1:26

Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło.” Księga Rodzaju 3:22

A teraz Pan BÓG posłał mnie, i jego Duch” Księga Izajasza 48:16

Łaska Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga, i społeczność Ducha Świętego niech będzie z wami wszystkimi.” 2 list do Koryntian 13:14

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego;” Ewangelia Mateusza 28:19

dlatego też w niektórych z powyższych wersetów jest użyte hebrajskie imię Boga Elohim w liczbie mnogiej. 

Przypatrując się bliżej tym wersetom wyraźnie widać, że Biblia rozróżnia od siebie trzy osoby boskie. Popatrzmy też na jeszcze inne wersety, które ukazują tą kwestię jeszcze mocniej.

Duch Pana BOGA jest nade mną, bo PAN mnie namaścił, abym głosił dobrą nowinę cichym, posłał mnie, abym opatrzył rany skruszonym w sercu, abym zwiastował uwięzionym wyzwolenie, a związanym otworzenie więzienia;” Księga Izajasza 61:1

Kiedy Syn mówi o Duchu Świętym i Bogu, nie mówi o jednej i tej samej osobie, ale o dwóch rożnych, będących wraz z Nim jednym Bogiem.

A gdy Jezus został ochrzczony, zaraz wyszedł z wody, a oto otworzyły mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego na niego. I rozległ się głos z nieba: To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie.” Ewangelia Mateusza 3:16

W tym cytacie można dokładnie dostrzec trzy osoby, kiedy Bóg Jezus zostaje ochrzczony przez Jana Bóg Duch Boży w postaci gołębicy stępuje na Niego, a Bóg Ojciec proklamuje z nieba swoje upodobanie w swym Synu.

” A ja będę prosił Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby z wami był na wieki; Ducha prawdy, którego świat nie może przyjąć, bo go nie widzi ani go nie zna.” Ewangelia Jana 14:16

Jezus tutaj zapowiada, że będzie prosił Ojca o posłanie Pocieszyciela Ducha prawdy, co również wskazuje na to, że Bóg jest jeden, lecz w trzech osobach i nasz Pan je tu rozróżnia.

Każda z tych trzech osób, jak już wspomniałem wcześniej, jest Bogiem.

Ojciec jest Bogiem:

Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.” List do Rzymian 1:7

według powziętego z góry postanowienia Boga, Ojca, poświęconych przez Ducha ku posłuszeństwu i pokropieniu krwią Jezusa Chrystusa:” 1 List Piotra 1:2

jeden Bóg i Ojciec wszystkich” List do Efezjan 4:6

wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec,” 1 list do Koryntian 8:6

Syn Boży Jezus Chrystus jest również Bogiem:

Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami” Ewangelia Mateusza 1:23

Jezus będąc Bogiem przyszedł na świat w cele, które mu Ojciec przysposobił i w ten sposób właśnie Bóg zawitał fizycznie na świat.

A Jezus, ujrzawszy wiarę ich, rzekł paralitykowi: Synu, odpuszczone są grzechy twoje. A byli tam niektórzy z uczonych w Piśmie; ci siedzieli i rozważali w sercach swoich: Czemuż ten tak mówi? On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego, Boga?” Ew. Marka 2:5-7

Oczywistym jest, że Jezus nie był bluźniercą czy kłamcą czynią się Bogiem, który odpuszcza grzechy, ale po prostu był i jest Bogiem, dlatego ma możliwość, władzę oraz moc to czynić.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo…A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.” Ew. Jana 1:1/14

Jezus będąc Bogiem był od zawsze, i też, kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię, a później przyjąć ludzkie ciało i zamieszkał pośród nas.

Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu.” Ew. Jana 5:18

Jak ten werset ukazuje, Jezus twierdził, że jest Bogiem, i tak samo to rozumieli Żydzi, którzy chcieli Go za to zabić, a Jan w swej Ewangelii nie stara wyprowadzać nas z błędu, że jednak oni Chrystusa źle zrozumieli.

Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz. Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój.” Ew. Jana 20:27

Tomasz wyznaje Jezusa nie tylko swoim Panem, ale również Bogiem, a sam Chrystus go nie koryguje, bo wiedział, że jego słowa mówią o Nim prawdę, iż jest prawdziwym Bogiem.

Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,” List do Filipian 2:5:6

Jezus będąc Bogiem uniżył się, stając się człowiekiem, dając nam samym przykład jak i my mamy postępować, aby się nie wywyższać, ale żyć w pokorze wobec Boga i ludzi.

(Jezus) On jest obrazem Boga niewidzialnego i pierworodnym wszelkiego stworzenia. Przez niego bowiem wszystko zostało stworzone,” List do Kolosan 1:15-16

To bardzo ważna deklaracja Pawła, który po prostu mówi nam, że Jezus istniał zanim wszystko zostało stworzone, a sam będąc Bogiem jest właśnie stworzycielem świata,

Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia Bóstwa.” List do Kolosan 2:9

Paweł oznajmia jasno, że w Jezusie jest pełnia Boga.

Szymon Piotr, sługa i apostoł Jezusa Chrystusa, do tych, którzy otrzymali wiarę równie cenną jak nasza, dzięki sprawiedliwości naszego Boga i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.” 2 List Piotra 1:1

Piotr podobnie jak Paweł jasno i wyraźnie odnosi się do Chrystusa jako Boga i Zbawiciela. Tylko Bóg pozbawionym grzechu, cały święty może być Zbawicielem świata, gdyż tylko baranek bez skazy mógl być zabity i złożony w ofierze na krzyżu za nasze grzechy i odkupić nas swoją drogocenną krwią. Gdyby Chrystus był tylko stworzeniem, nigdy Jego ofiara nie mogłaby być doskonała i odkupiająca nas z więzów śmierci i grzechu.

Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest. Wtedy porwali kamienie, aby rzucić na niego, lecz Jezus ukrył się i wyszedł ze świątyni.” Ew. Jana 8:58/59

Dlaczego Żydzi porwali kamienie, żeby Chrystusa zabić? Bo bardzo dobrze wiedzieli, że słowa ‚Jam jest’ odnoszą się do samego Boga, a pochodzą z Pism, które znali, gdzie opisane było objawienie Boga Mojżeszowi, który również usłyszał od Niego podobne słowa ‚Jestem, który jestem.‚ Księga Wyjścia 3:14 Czy Pan Jezus użyłby słów, które były uważane za bluźniercze, gdyby faktycznie nie był Bogiem?

Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.” Apokalipsa (Objawienie) 1:17/18

Porównajmy ten werset z wersetem z Izajasza 44:6 „Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.”

Bóg, który objawił się Izraelowi był pierwszy i ostatni i tak samo o sobie mówi nasz Pan Jezus, utwierdzając nas w tym, że On jest tym samym prawdziwym Bogiem, który czynił cuda i doświadczał Izraela.

I kamienowali Szczepana, który się modlił tymi słowy: Panie Jezu, przyjmij ducha mego. A padłszy na kolana, zawołał donośnym głosem: Panie, nie policz im grzechu tego. A gdy to powiedział, skonał.” Dzieje Apostolskie 7:59/60

Szczepan modlił się do Jezusa, i gdyby Chrystus nie był Bogiem, to uznane by to było za bałwochwalstwo, a nigdzie Biblia tego czynu tak nie przedstawia, bo wiemy, że Szczepan był mężem świętym i pełnym Ducha i żył zgodnie z przykazaniami Bożymi, które pouczają, że modlić się wolno tylko do Boga.

Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli kościół Boga, który on nabył własną krwią.” Dzieje Apostolskie 20:28

W innych tłumaczeniach jest ‚kościół Pański’, ale po przestudiowaniu sporej liczby wersetów, nie powinno być wątpliwości, że Jezus jest Bogiem, który nabył swój kościół własną krwią.

Duch Święty jest także Bogiem:

Wszystkie cztery atrybuty Boskie (wieczność, wszechobecność, wszechwiedza i wszechmoc) są przypisane Duchowi Świętemu.

Wieczność: „To o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował Bogu samego siebie bez skazy, oczyści wasze sumienie z martwych uczynków, by służyć Bogu żywemu?” List do Hebrajczyków 9:14

Wszechobecność: „Dokąd ujdę przed twoim duchem? Dokąd ucieknę przed twoim obliczem? Jeśli wstąpię do nieba, jesteś tam; jeśli przygotuję sobie posłanie w piekle, tam też jesteś. Gdybym wziął skrzydła zorzy porannej, aby zamieszkać na krańcu morza; I tam twoja ręka prowadziłaby mnie i twoja prawica by mnie podtrzymała” Księga Psalmów 139:7-9

Wszechwiedza: „Nam zaś Bóg objawił to przez swojego Ducha. Duch bowiem bada wszystko, nawet głębokości Boga. Bo kto z ludzi wie, co jest w człowieku oprócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo i tego, co jest w Bogu, nikt nie zna, oprócz Ducha Bożego.” 1 list do Koryntian 2:10-11

Wszechmoc: „A anioł jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to święte, co się z ciebie narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.” Ewangelia Łukasza 1:35

Poza tym znajdujemy w Biblii opisy działania Ducha Świętego, które są możliwe tylko dla samego Boga jak choćby stworzenie:

Duch Boży stworzył mnie, tchnienie Wszechmocnego ożywiło mnie.“Księga Hioba 33:4

Gdy wysyłasz twego ducha, zostają stworzone i odnawiasz oblicze ziemi.” Księga Psalmów 104:30

Udzielania życia:

Duch jest tym, który ożywia, ciało nic nie pomaga. Słowa, które ja wam mówię, są duchem i są życiem.” Ewangelia Jana 6:63

A jeśli Duch tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, mieszka w was, ten, który wskrzesił Chrystusa z martwych, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez swego Ducha, który w was mieszka.” List do Rzymian 8:11

Boże proroctwa są przypisane autorstwu Duch Świętego:

Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.” 2 List Piotra 1:21

Duch Pana przemawia przeze mnie, A słowo jego jest na języku moim. Rzekł Bóg Izraela, przemówiła do mnie opoka Izraela: Kto sprawiedliwie panuje nad ludźmi, Kto panuje w bojaźni Bożej,” 2 Księga Samuela 23:2 6:2-3

Należy też podkreślić, że są wersety w ST, które odnoszą się do Boga Jahwe jako podmiotu, a w NT odnoszą się do Ducha Świętego, o to przykład:

Potem usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo poślę i kto nam pójdzie? Wtedy odpowiedziałem: Oto jestem, poślij mnie. A on powiedział: Idź i powiedz temu ludowi: Słuchajcie uważnie, ale nie rozumiejcie, patrzcie uważnie, ale nie poznawajcie. Zatwardź serce tego ludu, uczyń jego uszy ciężkimi do słuchania i zaślep jego oczy, aby nie widział swoimi oczami, nie słyszał swoimi uszami i nie zrozumiał swoim sercem, aby nie nawrócił się i nie był uzdrowiony.” Księga Izajasza 6:8-11

Izajasz tutaj jednoznacznie nam oznajmia, że to Pan Bóg Jahwe mówił do niego, ale w Dziejach Apostolskich 28:25-27 mamy bezpośrednie odniesienie do tego fragmentu i w nim Paweł stwierdza, że to Duch Święty był przemawiającym: „Poróżnieni ze sobą rozeszli się, gdy Paweł powiedział to jedno: Słusznie Duch Święty powiedział przez proroka Izajasza do naszych ojców: Idź do tego ludu i mów: Słuchając, będziecie słyszeć, ale nie zrozumiecie, i patrząc, będziecie widzieć, ale nie zobaczycie. Utyło bowiem serce tego ludu, stępiały ich uszy i zamknęli swe oczy, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, a sercem nie zrozumieli i nie nawrócili się, i żebym ich nie uzdrowił.” 

Wyraźnie więc widzimy, że to co było przypisane w ST Bogu Jahwe jest w NT przypisane Duchowi Świętemu. A tutaj jeszcze jeden przykład.

A rano ujrzycie chwałę PANA, usłyszał bowiem wasze szemrania przeciw PANU. A my, czym jesteśmy, że szemrzecie przeciwko nam?” Księga Wyjścia 16:7

Izrael szemrał przeciwko Panu Bogu Jahwe, a w List do Hebrajczyków 3:7-9 gdzie jest bezpośrednie odniesienie do tego zdarzenia czytamy: „Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dzisiaj, jeśli usłyszycie jego głos; Nie zatwardzajcie waszych serc jak podczas rozdrażnienia, w dniu próby na pustyni; Gdzie mnie wystawiali na próbę wasi ojcowie i doświadczali, i oglądali moje dzieła przez czterdzieści lat„. 

To szemranie Izraela opisane przez Mojżesza było przeciw Bogu Jahwe, ale autor listu do Hebrajczyków już mówi nam, że to szemranie było przeciwko Duchowi Świętemu. Czy to jest jakąś sprzeczność? Ale oczywiście, że nie gdyż, Pan Bóg jest jeden w trzech osobach, więc kiedy Biblia naucza w jednym miejscu o Bogu Ojcu, a w drugim o Jezusie czy Duchu, to mówi o tym samym jedynym prawdziwym Bogu, będacym w trzech osobach Stwórcy nieba i ziemi.

Pamiętajmy też, że Duch Święty to nie jest żadna bezosobowa siła czy moc jak Go przedstawiają np. Świadkowie Jehowy!

” I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia.” List do Efezjan 4:30

Czy siła lub moc może być zasmucona?

” A różne są dary, lecz ten sam Duch. Różne też są posługi, lecz ten sam Pan. I różne są działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. A każdemu jest dany przejaw Ducha dla wspólnego pożytku.” 1 list do Koryntian 12:4-7

Duch Święty ma wolę, aby sprawiać co chce, a siła czy moc nie mają takiej możliwości.

Nam zaś Bóg objawił to przez swojego Ducha. Duch bowiem bada wszystko, nawet głębokości Boga. Bo kto z ludzi wie, co jest w człowieku oprócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo i tego, co jest w Bogu, nikt nie zna, oprócz Ducha Bożego.” 1 list do Koryntian 2:10-11

Duch bada, wie o rzeczach, bo jest osobą i używa swego umysłu. Czy siła lub moc może rozumieć, poznać lub wiedzieć cokolwiek?

Łaska Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga, i społeczność Ducha Świętego niech będzie z wami wszystkimi.” 2 list do Koryntian 2:13

Czy można mieć społeczność z mocą albo siłą? Absolutnie nie, Duch Święty jest więc osobą tak samo jak Ojciec i Jezus Chrystus, z którą wierzący mają społeczność.

Na koniec chyba najważniejszy fragment z Pisma, jasno potwierdzający fakt, że Duch Święty jest Bogiem:

I rzekł Piotr: Ananiaszu, czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego i zachowałeś dla siebie część pieniędzy za rolę? Czyż póki ją miałeś, nie była twoją, a gdy została sprzedana, czy nie mogłeś rozporządzać pieniędzmi do woli? Cóż cię skłoniło do tego, żeś tę rzecz dopuścił do serca swego? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Ananiasz zaś, słysząc te słowa, upadł i wyzionął ducha. I wielki strach ogarnął wszystkich, którzy to słyszeli.” Dzieje Apostolskie 5:3-5

Ananiasz skłamał Duchowi Świętemu, i jest tu wyraźnie powiedziane, że skamlał on nie człowiekowi, ale samemu Bogu. Kłamał Duchowi, który jest nazwany Bogiem.

Podsumowując temat Ducha Świętego, poprzez studiowanie Biblii dochodzimy do jasnego wniosku, że Duch Święty jest również Bogiem. Czyni i robi rzeczy, które są możliwe tylko dla samego Boga, posiada również boskie atrybuty, które nikt poza samym Bogiem nie posiada. 

Mamy więc trójjedynego Boga, czyli Bóg jest jeden w trzech osobach, które są sobie podporządkowane. Pismo Święte naucza, że Duch Święty jest podporządkowany Ojcu i Synowi, a Syn jest podporządkowany Ojcu. Ta relacja wewnętrzna nie neguje bóstwa żadnej Osoby Trójcy ani nie sprawia, że któraś z tych osób jest większym Bogiem lub mniejszym Bogiem, ale sprawia, że z tych osób wykonuje inne zadanie.

Warto może w tym miejscu zwrócić uwagę na pewien ciekawy fakt. Jak dobrze wiemy nasz przeciwnik szatan stara się ze wszystkich swych sił podrobić to wszystko co Bóg czyni. Nie tylko to, on chce się stać jak sam Bóg, dlatego starał się zasiąść nawet na Bożym tronie, za co spotkała go kara, wyrzucenie z nieba i oczekiwanie wiecznego potępienia i wiecznej męki za ten bunt. Szatan nie mając wiele czasu postanowił podrobić Trójcę i sam przybiera postać triady, ukazując się w trzech postaciach smoka, bestii i fałszywego proroka.

I widziałem trzy duchy nieczyste jakby żaby wychodzące z paszczy smoka i z paszczy zwierzęcia, i z ust fałszywego proroka;” Objawienie 16:13

Dla kogoś, kto jest przeciwny nauczaniu o istnieniu jednego Boga w trzech osobach, ten argument o szatańskiej triadzie będzie wykorzystany do tego, żeby właśnie tą biblijną naukę o Trójcy podważyć. Kiedy jednak przypatrzymy się bliżej temu, jakie określenia przybiera szatan według Biblii, jak jest nazywamy, to łatwo dostrzeżemy, że on stara się naśladować Boga we wszystkim, nawet w nazewnictwie podobnym do osób Bożych. Oto kilka przykładów:

bóg tego świata” (2Kor 4:4), „władca tego świata” (J 12:31), „ojciec kłamstwa” (J 8:44), „dzieci diabła” (1J 3:10), „anioł światłości” (2Kor 11:14), „tron szatana” (Ap 2:13)

Bardzo podobne nazewnictwo używane przy Panu Bogu tylko, że kiedy coś dotyczy diabła, to zawsze to jest w negatywny znaczeniu, gdyż on jest przeciwnością Pana Boga i nie ma w nim żadnego dobra.

A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów;” 1 List do Tymoteusza 4:1

Nauka o tym, że Jezus Chrystus ani Duch Święty nie jest Bogiem, uważam właśnie za taką odstępną naukę, naukę demonów, bo tylko im zależy na tym, żeby ludzie nigdy nie doszli do poznania prawdy i byli zbawieni. To diabeł będąc ojcem kłamstwa zaciemnia umysły ludzkie, by odrzucili Jezusa Chrystusa jako Pana i Boga i zamknęli swoje serca na prawdę przynoszoną przez Duch Świętego, bo on dobrze wie, że taki grzech nie będzie nigdy nikomu odpuszczony, gdyż odrzucając Prawdę odrzucamy łaskę zbawienia i skazujemy się na potępienie. Szatan pragnie, aby piekło było jak najbardziej zaludnione, chce zwieść jak największą liczbę dusz – nie daj się mu i biegnij w stronę Chrystusa.

Zachęcam każdego z nas, aby z modlitwą i społecznością z Duchem Świętym szukał prawdy w Słowie Bożym, bo bez poznania tej prawdy nie możemy być zbawieni. Bóg jest Bogiem prawdy i tą prawdę o sobie objawia każdemu kto pragnie.

 Modlę się „Prosząc, aby Bóg naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia w poznaniu jego samego;” List do Efezjan 1:17

David Wilkerson ‚Wezwanie do udręki’

„Proszę, otwórzcie swoją Biblię na pierwszym rozdziale Nehemiasza i proszę zostawcie ją tak otwartą na swoich kolanach. Dojdziemy do tego w trakcie mojego kazania.

Trudno byłoby mi to głosić, jeśli wierzyłbym mojemu własnemu ciału, które mówi mi, że głosiłem zbyt wiele ciężkiego przesłania. Były czasy, kiedy byłem przed Pana i pytałem Go: ‘czy nie możesz dać mi radosnego przesłania?’ Ale nie mogę. Może być tak, że Bóg mówi do mnie i to może nie być dla ciebie, ale jest to wezwanie do udręki. Panie, jeśli mi nie pomożesz, nie dam sobie rady z tym. Nie mogę. Panie, jestem za stary na gry, głupstwa i jestem zmęczony retoryką, bezsensowną retoryką, która nigdy nie zmienia rzeczy. Panie, pomóż mi.

Kochani, mam już dość słuchania o przebudzeniu. Jestem zmęczony słuchaniem o przebodzeniach, o wylaniu Ducha Świętego w dniach ostatecznych. Słyszę tą retorykę od 50 lat. To tylko mowa bez znaczenia. Jestem zmęczony słuchaniem o ludziach w kościele, którzy mówią, że chcą, aby ich niezbawieni ukochani zostali zbawieni. Jestem zmęczony słuchaniem ludzi mówiących o swoich małżeńskich kłopotach, kiedy to tylko mówienie, retoryka. Nie chcę więcej słyszeć o tym, jak niemoralna stała się Ameryka, jak bezbożne jest nasze społeczeństwo, jak skorumpowany jest nasz biznes. Jestem zmęczony słuchaniem, że islam przejmuje kontrolę, a chrześcijanie tracą moc. I jak martwy stał się kościół, ponieważ to też jest tylko mowa, bez znaczenia. Precz ze wszystkimi naszymi konferencjami, ponieważ do niczego nie prowadzą.

Szukają sposobu na to jak sobie poradzić, jak zbudować większy kościół, jak dotrzeć do zgubionych, jak poprawić umiejętności ludzi i jak wpłynąć na świat w erze komputerów. Patrzę na tą całą dzisiejszą scenę religijną i wszystko co widzę, to wynalazki posługi człowieka i ciała. To jest w większości bezsilne. Nie ma wpływu na świat. I widzę, że coraz więcej świata wchodzącego do kościoła i wpływającego na kościół, niż kościół wpływający na świat. Widzę muzykę przejmującą dom Boży. Widzę rozrywkę przejmującą dom Boży … obsesję na punkcie rozrywki w domu Bożym, nienawiść do korekty i nienawiść do napominania. Nikt już nie chce tego słuchać.

Powiedz mi teraz, ile ostatnio odwiedziłeś kościołów, w których Duchu Świętym jest tak silny, że każdy z twoich grzechów jest przynoszony przed twoją twarz i Boża łaska pełna miłości? Kiedy ostatni raz byłeś w kościele, gdzie widziałeś młodych ludzi pokutujących, ponieważ lud Boży padł na twarz przed Bogiem? I tam jest taka troska, jest taka agonia, że młodzi ludzie padają na twarze i wzywają Boga, ponieważ z nieba zstępuje na nich duch przekonania. W ilu kościołach byłeś ostatnio, gdzie usłyszałeś słowo, które tak płonie w twojej duszy, że wiesz, że pochodzi z nieba, wiesz, że pochodzi z serca Boga? Mam nadzieję, że słyszycie je tutaj.

Co się stało z udręką w domu Bożym? Co się stało z udręką w służbie? Tego słowa nie słychać w tych rozpieszczonych czasach. Nie słyszysz tego. Udręka oznacza ogromny ból i cierpienie. Emocje tak wzburzone, że stają się bolesne, dotkliwe, głęboko odczuwane wewnętrzne bóle, z powodu stanu w jakim się znajdujesz, w twoim wnętrzu lub wokół ciebie. Udręka, głęboki ból, głęboki smutek i agonia Bożego serca. Trzymamy się naszej retoryki religijnej i naszej mowie o przebudzeniu, ale staliśmy się tak bierni, nasze tak zwane przebudzenia są poruszeniami, które trwają tylko przez krótki czas. A kiedy krótkotrwałe przebudzenia i ożywienia pochodzą z ręki Boga, są one tak krótkotrwałe i wtedy obiecujemy Bogu, że nigdy nie powrócimy do naszej bierności. Ale to nie trwa długo, to tylko tygodnie lub miesiące i wracamy, ale wtedy popadamy w większą bierności niż na początku. Mówię to z doświadczenia. I tym razem mówimy: Boże dotknąłeś mnie na dobre, nigdy już nie będę taki sam! Ale jest to tak samo jak z fajerwerkami, głośny huk i dużo hałasu, a potem to wszystko zamiera.

Każda prawdziwa pasja rodzi się z udręki. Każda prawdziwa pasja do Chrystusa przychodzi przez chrzest udręki. Przeszukaj Pismo i odkryjesz, że gdy Bóg zdecydował się odbudować zrujnowaną sytuację, to szukał modlącego się człowieka i zabierał go do wód udręki, dzieli się własną udręką z powodu tego, co widział, że dzieje się z jego kościołem i jego ludem, i znajdywał modlącego się człowieka i zabierał tego człowieka i dosłownie chrzcił go w udręce. Znajdziesz to w księdze Nehemiasza. Jeruzalem jest w ruinie. W tamtym czasie jest to centrum interesów Boga na ziemi, jego święte miasto jest stracone, pełne nieprawości i mieszanych małżeństw z poganami. Uczynili swoich ludzi niewolnikami, czyniąc niewolników z biednych ludzi. Dom Boży był zanieczyszczony brudem. Najwyższy kapłan był w zmowie z Tobiaszem, poganinem i nikczemnikiem. Jak Bóg sobie z tym poradzi? Jak Bóg odbuduje ruiny? Jak On to czyni? Co On czyni?

Widzicie, stoimy w obliczu podobnej sytuacji, z tym, że nasza jest wielokrotnie gorsza. Czas, w którym człowiek, zgodnie z proroctwem Jezusa, staje się coraz gorszy i gorszy, i to się dzieje. Kościół zbezczeszczony pedofilią, molestowaniem dzieci, kazirodztwem, cudzołóstwem. Naród w moralnej lawinie, zalany pornograficznym brudem, na widok którego cały świat się rumieni. A teraz na festiwalu filmowym w Con według New York Timesa pokazany będzie nowy film, który ma podbić wybrzeża Stanów Zjednoczonych z udziałem 13 14-letnich dziećmi uprawiającymi nie opisany rodzajach seksu z dorosłymi. I powiedzieli, że na tym samym festiwalu nie tylko przekroczyliśmy granice, ale przesadziliśmy. A Ameryka jest już dojrzała do tego. Ruina i moralny chaos także niszczą dom Boży.

Jak inaczej wytłumaczysz to, że wielu chrześcijan wraca do domu i ogląda program HBO, którego nigdy nie widziałem, bo nie mam w telewizji, ale dzisiaj czytałem o tym w gazecie w „New York Timesie”, o nazwie Sopranos. To mafijna grupa, która zabija i morduje okrutnie, darmowy seks, oszukiwanie, kłamstwo, mafia! A teraz mamy miliony chrześcijan w Stanach Zjednoczonych, którzy spotykają się i rozmawiają o następnym odcinku i są od tego uzależnieni. Niektórzy z was, którzy mnie teraz słuchacie, to jest wasz ulubiony program. Nie śmiać się. To jest sprawa życia i śmierci. Czy przyszedłeś tu dziś wieczorem i podniosłeś ręce, śpiewałeś, krzyczałeś i bawiłeś się dobrze wiedząc, że oglądałeś ten brud!?

Wierzę w miłość Bożą. Głosiłem miłosierdzie, łaskę i miłość przymierza. Wierzę też w głoszenie dobroci i cierpliwości Chrystusa, ale dzisiejsze tłumy są nasycone wiadomościami „ty jesteś ok”, dlatego mamy teraz ludzi, którzy zamieniają łaskę Boga w rozpustę. Staliśmy się jak dzieci Izraela, które wypowiedziały właściwe słowa, ale oto, co Bóg powiedział: „Słyszałem głos słów tego ludu, które mówili do ciebie, i dobre było to, co mówili. Oby ich serce było takie, aby się mnie bali i przestrzegali wszystkich moich przykazań po wszystkie dni, aby im i ich synom dobrze się powodziło na wieki.” Księga Powt. Prawa 5:28-29. Masz właściwe słowa. Śpiewasz właściwe pieśni, ale twoje serce jest złe.

Księga Nehemiasza rozdział 1 wersety 1-4:

Słowa Nehemiasza, syna Chakaliasza: Gdy w miesiącu Kislew roku dwudziestego przebywałem w twierdzy Susa, przyszedł jeden z moich braci, Chanani, a z nim niektórzy mężowie z Judy. Zapytałem ich wtedy o ocalałych Żydów, którzy przeżyli niewolę, i o Jeruzalem. A oni rzekli do mnie: Ci pozostali, którzy przeżyli niewolę, znajdują się w tamtejszym okręgu w wielkiej biedzie i pohańbieniu; wszak mur Jeruzalemu jest zwalony, a jego bramy spalone ogniem. A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios.

 I oto słowo. Oto delegacja ze zrujnowanego miasta Jerozolimy, która przybyła do Nehemiasza. Powiedzieli, że Jerozolima jest zburzona, mury runęły, nie ma nic prócz ruin. Teraz jestem pewien, że byli pobożnymi ludźmi. Byli to dobrzy ludzie, ale nie mieli pojęcia, jak Bóg zamierza poradzić sobie z sytuacją, w jaki sposób doprowadzi do odbudowy. Nie mieli pojęcia, co Bóg zamierza zrobić. Jedyne co mogli zobaczyć to ruina, załamanie i rozpacz i beznadziejność.

Werset 4:

gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios.

Widzicie, że Bóg znalazł modlącego się człowieka i zabiera go na wody chrztu udręki. Ten człowiek popada w udrękę.

Werset 6:

…modlitwy twego sługi, którą ja zanoszę teraz do ciebie dniem i nocą za synów Izraela, sługi twoje, oraz wyznania grzechów synów izraelskich, którymi zgrzeszyliśmy wobec ciebie; także ja i dom mojego ojca zgrzeszyliśmy.

Nehemiasz nie był kaznodzieją, Był człowiekiem robiącym karierę, był królewskim podczaszym, żył w wygodzie, był w rodzinie królewskiej. Niczego mu nie brakowało, ale to był modlący się człowiek. I Bóg znalazł człowieka, który nie miał tylko chwilowego przypływu emocji, nie tylko jakiś wielki nagły przypływ troski, a potem pozwoliłby temu umrzeć. Powiedział: nie. Załamałem się i płakałem, płakałem i pościłem, a potem zacząłem się modlić w dzień i w nocy. Kiedy usłyszałem, zacząłem płakałem. Dlaczego jego brat Chanani? Dlaczego nie inni ludzie, którzy najwyraźniej byli pobożnymi ludźmi, ponieważ później Chananiemu otrzymał władzę nad miastem (Neh 7: 2). Dlaczego nie mieli odpowiedzi? Dlaczego Bóg nie użył ich w odbudowie? Dlaczego nie mieli słowa? Ponieważ nie było śladu udręki. Żadnego płaczu ani słowa modlitwy! To wszystko jest ruiną! To wszystko, co widzieli.

Czy ma dla ciebie dziś znaczenie, że duchowe Jeruzalem Boga, kościół, jest teraz poślubiony światu? Że jest taki chłód ogarniający ziemię. Tak wielu ludzi, których znam, którzy byli moimi przyjaciółmi i widzę, jak idą jeden po drugim, mężowie i żony stają się bierni, idą do kościołów, gdzie mogą znaleźć gładkie przesłania, nie chcąc już nic słyszeć na temat gniewu lub korekty. Niektórzy z moich najbliższych przyjaciół widzę, jak schodzą na manowce. Czy to nic dla ciebie nie znaczy? Bliżej niż to, czy ma dla ciebie znaczenie Jerozolima, która jest w naszych sercach? Oznaka ruiny, która powoli wysysa duchową moc i pasję, ślepa na letniość, ślepa na mieszaninę, która się wkrada. Widzisz, kiedy przychodzi duchowa ślepota, niewielu ją rozpoznaje, to ostatnia rzecz jaką dziecko Boże jest w stanie zauważyć.

Jeśli ja jako pastor znałbym cię osobiście i obserwował twoje życie, i jako jeden z pastorów tego kościoła przyszedł do ciebie i powiedział: ‚Kocham cię, ale muszę powiedzieć ci prawdę. Zmieniasz się. Wiesz, kim byłeś. Coś z tego świata dostało się do twojego serca. Nie wiem, czy to może telewizja. Nie wiem co posiadło twoje serce, ale widzę w tobie zmiany. Nie widzę złamania. Nie widzę współczucia, które miałeś kiedyś dla swojej rodziny. Nie widzę troski o twoich niezbawionych bliskich. Zmieniasz się, stopniowo, krok po kroku dzieje się coś z tobą’. Czy przywiedzie cię to na kolana?

Kiedy ta ruina, z której nawet nie zdajesz sobie sprawy, nagle pojawia się przed twoimi oczami, i prawdę mówiąc, dziękuję Bogu za namaszczenie i śpiew dzisiejszej nocy. Dziękuję Bogu za chwałę, które pochodziła z tak wielu uświęconych serc żyjących w przymierzu z Panem, ale prawda jest taka, szczerze mówiąc, są wśród nas tacy, którzy się zmieniają i nie wiedzą o tym. Przegrałeś walkę. Kiedy czytasz księgę Jozuego, to głównie jest to księga o niepowodzeniu, ponieważ stracili serce, przegrali walkę i to jest właśnie to, czego diabeł chce, abyś przestał walczyć, on chce to zabić w tobie, tak abyś więcej nie trudził się w modlitwie. Już nie będziesz płakać przed Bogiem. Możesz usiąść i oglądać telewizję, a twoja rodzina idzie do piekła!

Pozwól, że cię zapytam. Czy to, co właśnie powiedziałem, w ogóle cię przekonało? Czy po prostu pozwoliłeś, żeby to jednym uchem weszło, a drugim wyleciało? Kiedy pastor mówi teraz do ciebie ‚Hej, nie wiem kim jesteś, ale Duch Święty mówi do mnie, że się zmieniasz, stopniowo tracisz miłość do Boga, miłość Chrystusa. Powoli te rzeczy wdzierają się do twojego wnętrza. Moi drodzy, dlaczego według was pastorzy nawołują przeciwko telewizji? Myślisz, że czerpiemy z tego cielesną przyjemność? Nie ma w tym żadnej przyjemności, kiedy ktoś przychodzi i mówi: ‚Słyszałem twoje kazanie. Wyrzuciłem telewizor’. To nie daje mi żadnej przyjemności. To nie daje przyjemności żadnemu pastorowi. My zdamy sprawę z tego, ponieważ czuwamy nad waszymi duszami.

Te rzeczy, które nie wiem jak daleko się posunęły, ale te rzeczy, które się wkradają, i nagle to Jeruzalem, mury się walą i nastaje ruina! Czy naprawdę cię to obchodzi, że twoi niezbawieni bliscy umierają, i zbliżamy coraz bliżej i bliżej do końca? Czy przejmujesz się tym, że mogą umrzeć i pójść do piekła, pomimo tego, że jesteś umiłowanym Chrystusa? Gdzie jest udręka? Gdzie są łzy? Gdzie jest rozpacz? Gdzie jest post? Wielu z was pości, wielu z was się modli, złamanych przed Panem, mówię ogólnie o ciele Jezusa Chrystusa. Gdzie się podziało wstawanie w środku nocy?

Widzisz, on powiedział, że zaczął się modlić nocą się dniem. Gdzie jest wyznanie twoich grzechów i grzechów twoich dzieci przed Panem, czy grzechy twojego przyjaciela przed Bogiem, ponieważ to właśnie czyni Nehemiasz, wyznaje swoje grzechy i grzechy swego ludu, a potem mówi: „my” zgrzeszyliśmy. Ja zgrzeszyłem. Kiedy Nehemiasz usłyszał o ruinach i zniszczeniach, nigdy nie zapytał „dlaczego?” Dlaczego święty Bóg mógł pozwolić, by jego miasto popadło w ruinę? Dlaczego tak wielu było rozproszonych? Dlaczego tak wielu zostało zabitych i zamordowanych? Nie zadał pytania, które dziś zadajemy w Ameryce, dlaczego Bóg pozwolił, by wieże upadły, a ponad 2000 osób zginęło w katastrofie. Jak kochający Bóg…? Moi drodzy, rozmawiałem z pastorem Carterem o tym, że święty gniew rozpala się w moim sercu, gdy słyszę kaznodziejów w telewizji lub radiu, kiedy mówią ‚O Bóg nie ma z tym nic wspólnego”. Bóg nie miał z tym nic wspólnego? „Nie przypisujcie tego Bogu”.

Otwórzmy Księgę Daniela 9. I chcę to raz na zawsze wam powiedzieć, że to Bóg pozwolił obudzić się Ameryce. Bóg tego nie zrobił, ale nie powstrzymał planów wroga, bo miał większy cel, ponieważ to z miłości do Ameryki, która staczała się w wieczne piekło. Zamierzam mówić ciszej żebyście nie pomyśleli, że jestem zły. Daniel rozdział 9 werset 5: „Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań.”

Czy możecie powiedzieć tak o Ameryce?

„...i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań.” Księga Daniela 9:5

Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju.” Księga Daniela 9:6

Innymi słowy, władcy byli ostrzeżeni przez sprawiedliwych ludzi.

U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali.  Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie.” Księga Daniela 9:7-8

Dlaczego? Ponieważ zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie.

Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków. Cały Izrael przekroczył Twoje Prawo i pobłądził, nie słuchając Twego głosu. Spadło na nas przekleństwo poparte przysięgą, które zostało zapisane w Prawie Mojżesza, sługi Bożego; zgrzeszyliśmy bowiem przeciw Niemu. Spełnił więc swoje słowo, jakie wypowiedział przeciw nam i naszym władcom, którzy panowali nad nami, że sprowadzi na nas wielkie nieszczęście, jakiego nie było pod całym niebem, a jakie spadło na Jerozolimę. Tak jak zostało napisane w Prawie Mojżesza, przyszło na nas całe to nieszczęście; nie przebłagaliśmy Pana, Boga naszego, odwracając się od naszych występków i nabywając znajomości Twej prawdy. Czuwał więc Pan nad nieszczęściem i sprowadził je na nas, bo Pan, Bóg nasz, jest sprawiedliwy we wszystkich swych poczynaniach, my zaś nie usłuchaliśmy Jego głosu.” Księga Daniela 9:9-14

Teraz pozwól mi wrócić do mojego kazania. Istnieje ogromna różnica między udręką a troską. Bóg pracował nade mną w tej sprawie. Troska jest czymś, czym się interesujesz, projektem, przyczyną lub troską, potrzebą, czymś, co przyciąga twoją uwagę i zwykle przychodzi przez jakiś bodziec emocjonalny. Możesz usłyszeć to, co usłyszałeś w zeszłą niedzielę z RPA, setki tysięcy umierających na AIDS, i możesz usłyszeć to, co usłyszeliśmy od siostry Huldy tego popołudnia, o tysiącach dzieci umierających w Kalkucie w Indiach i zostać tym bardzo poruszony. Możesz być poruszony i bardzo tym zatroskanym, lecz moi drodzy jest różnica między troską a udręką. Bo widzisz, możesz związać się z jakąś sprawą, możesz się tym podekscytować, lub z jakimś projektem, który możesz omówić, udostępnisz go publicznie, możesz go reklamować, możesz go wspierać, organizować, wkładać w to dużo wysiłku. Pozwólcie, że powiem wam coś, czego nauczyłem się przez te wszystkie lata, przez 50 lat głoszenia, jeśli coś nie jest zrodzone w udręce, jeśli nie zrodziło się przez Ducha Świętego…gdzie to zobaczyłeś, co usłyszałeś o ruinie, sprowadziło cię na kolana i zanurzyło w chrzcie udręki, gdzie zacząłeś modlić się i szukać Boga.

Kochani, ten kościoła został zrodzony się w udręce, 6 miesięcy udręki, łzy. Małe wiejskie miasteczko w Pensynlvanii, gdzie pastor małego kościoła krzyczał „O Boże, jestem suchy i jestem wysuszony, jest w tym coś więcej niż to, a jeśli to jest wszystko czym Duch Święty jest, to ja tego nie chcę”. To była taka desperacja. Tygodnie i tygodnie wzywania imienia Pańskiego, wyznawania własnego wysuszenia i bycia martwym. Potem w końcu trafiłem na ulice tego miasta i chodząc po nich w końcu trafiłem na 42 ulicę i zobaczyłem, że sprzedają tam taki rodzaj heroiny, która może cię zabić, mówili: „Mam dobry towar, które cię zabije”. I pamiętam, że załamałem się i nie miało znaczenia, że tłumy przechodzą obok, usiadłem na hydrancie przeciwpożarowym… przy jakimś budynku i płakałem. I byłem w udręce. Byłem w udręce 4 przecznice stąd na Broadwayu płacząc, płacząc i płacząc. Nie szukałem służby. Nie chciałem budować kościoła. Czułem Boży ból za zgubione miasto.

Ta sama agonia, którą czułam przed laty, kiedy On zaczął Teen Challenge. W ciągu moich 50 lat nigdy nie miałem niczego, co miałoby wartość przed Boga, a co nie zrodziło się w agonii. Nigdy! Nigdy! Wszystko inne byłoby inaczej z ciała. Moi drodzy, jeździłem po całym świecie, słuchałem krzyku martwych i pustych pastorów, niektórzy traktowali swoje żony jak zwierzęta. I tutaj nie modliłem się od miesięcy. Nie modliłem się przez 6 miesięcy. I wiem, że tu kazania tego nie zrobią. Wiem, że nowe objawienie tego nie zrobi, przymierze tego nie zrobi. Wiem teraz, o mój Boże, wiem to. Dopóki nie będę w agonii. Dopóki nie będę się nad tym martwić, nauczam kazań. Potem powiedziałem „nie, za późno”. Nie mam zbyt wiele czasu. I wszystkie nasze projekty, wszystkie nasze służby, wszystko, co robimy… Gdzie są nauczyciele ze szkółki niedzielnej, którzy płaczą nad dziećmi, o których wiedzą, że nie słuchają i idą do piekła! Gdziekolwiek pójdę, ktoś ma projekt, ktoś ma plan lub marzenie. To wszystko, to tylko pomysł. Nie przyszli do mnie ze złamanym sercem. Nie przychodzili do mnie po godzinach postu, modlitwy i żałoby, bez złamanego serca. To tylko idea. Mam tego dość.

Zobaczcie, że prawdziwe życie modlitewne zaczyna się w miejscu udręki, w miejscu, gdzie podejmowane są decyzje życiowe. Jeśli nastawisz swoje serce na modlitwę, Bóg przyjdzie i zacznie dzielić z Tobą swoim sercem. On otworzy swoje serce i powiem wam, że w Jego sercu jest ból. Co widzi… i tak niewielu słyszy. Pokaże ci stan swojego kościoła. Pokaże ci stan twojego własnego serca i zada ci pytanie: „Co ci jest?” I ten udręczony sługa musi podjąć decyzję.

A wszyscy, którzy mnie teraz słuchacie, będziecie musieli podjąć tę decyzję. Ja muszę to zrobić. Albo wstajesz ze swojego miejsca udręki i wychodzisz z wód chrztu udręki mówiąc, że nie możesz tego znieść. Ledwo mogę poradzić sobie z tym wszystkim. Nie chcę tego. Boże, mam dość. Po prostu chcę być zwykłym chrześcijaninem i nie chcę nosić takiego ciężaru. Nie chcę już więcej płakać nad moją rodziną Panie, chcę po prostu wziąć to z wiarą. Zobacz, musisz podjąć decyzję. On przyjdzie i powie teraz, jeśli zechcesz ponieść mój ciężar, jeśli chcesz być narzędziem odbudowy, jeśli spodziewasz się, że ktoś inny będzie narzędziem do zdobycia twojej rodziny, do wykonania tej pracy, to się mylisz. Obciążałem twoje serce. Dałem ci moje serce i otworzyłem na ciebie swoją udrękę i pozwalam ci to odczuwać i dzielić się nią, tak że sprowadzi cię to na kolana, ponieważ wtedy przemówię słowami wskazującymi kierunek i tak się stało z Nehemiaszem. W końcu wyszedł z wód udręki z wyraźnym słowem, którego nikt nie mógł odrzucić. Zaprowadził miasto i naród na kolana. Znajdujesz to w rozdziale 8 Nehemiasza. Widzisz, możesz też odejść do swojej bierności mówiąc ‚będę zwykłym chrześcijaninem’, choć nie ma czegoś takiego. 

Albo twoje serce zaczyna wołać ‚O Boże, bluźnią Twojemu imieniu, szydzą z Ducha Świętego. Wróg próbuje zniszczyć świadectwo wierności Pana i coś trzeba z tym zrobić. To nie może być niekwestionowane.’ Wróćmy do tych słów ‚Gdy usłyszałem, że Jeruzalem jest w gruzach’. Widzisz, jeśli wierzyłby w tę teorię, że potrzeba reprezentuje wezwanie wiesz, co by zrobił? Powiedziałby, ‚Panowie, jeśli prostu możecie zaczekać, aż spakuję swoje torby. Dajcie mi dzień lub dwa. To jest wyzwanie, na które czekałem. Kocham to. Zaczynajmy. Zróbmy to. Bez udręki. Bez postu. Bez modlitwy bez złamania. Po prostu zróbmy to. Nic by nie zostało zrobione. Mury nigdy nie zostałyby odbudowane. Wszystko, co próbujesz zrobić bez tego chrztu cierpienia, będzie słabnąć i upadać. To nie zadziała.

Oto co siostra w Bogu napisała do mnie w zeszłym tygodniu. Powiedziała, bracie Dave jestem tak głodna Pana. Jestem tak zmęczona spotkaniami. To wszystko jest duchową fuszerką. Powiedziano mi o konferencji dla kobiet, która miała być wspaniałym doświadczeniem duchowym, więc pojechałem z grupą sióstr, było tam 15 tys. kobiet. Byłam przerażony pierwszej nocy, kiedy rozpoczęli konferencję scenką komediową i było coraz gorzej. Zostałyśmy oszukane przez przywódców. Nie było ani jednej modlitwy, ani jednej wzmianki o modlitwie. To była farsa. I jestem dalej tak samo pusta.

Prorok Amos wołał z takim biadaniem do tych, którzy czują się swobodnie na Syjonie jedząc, intonując swoją muzykę, ale nie są zasmuceni z powodu ucisku Józefa (Am. 6: 6) i w oryginalnym hebrajskim znaczeniu tego słowa nie są w udręce i modlitwie nad ruinami w Józefie, Izraelu. Nie boleją nad tym. Nie dręczą się tym stanem. Komedia tak, wesoły śpiew tak, jedzenie, społeczność, dobry czas tak. Płacz, udręka, modlitwa, post nie, nie, nie. Nie będą tego mieć. Kochani zamierzam coś wam powiedzieć. Z tego chrztu udręki przychodzi cudowna rzecz, która przydarza się tym, którzy chcą się jej poddać. To natychmiastowe rozpoznanie Bożego głosu. Natychmiastowe. I jeśli nie masz za sobą historii modlitwy, jeśli nie masz tego pragnienia, aby dzielić się Bożym sercem, to otrzymasz to jeśli będziesz Go o to prosił. 

Powiedział, że da. Jestem skłonny dawać wam więcej niż jesteś w stanie przyjąć. To jest coś, o co prosisz ‘o Boże, chcę teraz pójść dalej; Chcę poznać Twoje serce.’ A kiedy zaczniesz szukać jego oblicza, to pozwalasz mu się stopić i złamać. Wchodzisz w komunię z Panem; z tego doświadczenia… widzisz, że Bóg nie wezwał nas do życia w udręce. To jest zaczątek czegoś, coś Bóg wzbudza, co Bóg chce osiągnąć i wyprowadzić z ruin, w twojej rodzinie czy cokolwiek to będzie. On prowadzi cię do tego chrztu. Teraz, tak jak z chrztu wodnego, wchodzisz i wychodzisz, ale wyjdziesz z tym natychmiastowym poznaniem Bożego głosu. Ponieważ widzicie Nehemiasza pościł, modlił się, rozpaczał i jego oblicze zmieniło się i król to zauważył.

Nehemiasz był jego podczaszym. Któregoś dnia przynosi wino królowi, a król mówi: ‚Dlaczego jesteś taki przygnębiony, dlaczego twoje oblicze…? Nehemiasz nie miał czasu, aby pójść i uspokoić swoje serce przed Panem. Nie miał czasu powiedzieć: ‚Daj mi 3 dni na post i modlitwę’. Nie, musiał mieć natychmiastowe słowo. Nehemiasz powiedział, że bardzo się bał, więc modlił się do Boga niebios i powiedziałem królowi. Innymi słowy, natychmiastowa modlitwa, natychmiastowe prowadzenie, rozpoznanie Bożego głosu. Czasami będzie czas, że nie będziesz wiedział co robić, nie będziesz miał czasu na ucieczkę do komory modlitewnej. Musisz usłyszeć jego głos: „To jest droga, która masz iść”. Natychmiastowa odpowiedź. To chwalebny rezultat chrztu w udręce.

Sługa, który chętnie przejmuje ciężar Bożego bólu, jest jedynym sługą, który ma autorytet i prawo, aby upominać się o Boże przymierze i obietnice. Głosimy tutaj przymierze, ale tylko ci, którzy poznali jego serce i w tamtych czasach pozwolili Bogu na uzdrowienie, pozwolili Bogu zejść głęboko w duszę i powiedzieć: „Boże, nie mogę tego zrobić sam, ale nie pozwolę moim dzieciom iść do piekła. Nie pozwolę mojemu mężowi, mojej żonie, o Boże, nie będę żył w tej śmierci, nie będę już żył w tej obojętności i tej letniości więcej. Boże, zmień mnie. A kiedy stajesz się zdesperowany przed Bogiem, nakłaniasz swoje serce na szukanie Go, wtedy możesz upominać się przed Bogiem o Jego obietnice przymierza. Spójrzmy na Nehemiasza 1: 8,9

Wspomnij na słowo, jakie zaleciłeś Mojżeszowi, swemu słudze, powiadając: Jeżeli wy popełnicie wiarołomstwo, Ja rozproszę was pomiędzy ludami.

I tu przypomina Bogu o przymierzu.

Lecz jeżeli nawrócicie się do mnie i będziecie przestrzegać moich przykazań i spełniać je, to choćby wasi rozproszeni byli na krańcu niebios, i stamtąd ich zbiorę, i sprowadzę na miejsce, które obrałem na mieszkanie dla mego imienia.”

Przywołuje na przymierze zawarte z Mojżeszem. Mówi ‘oto co obiecałeś Boże’… Kochani, kiedy pozwalacie Bogu, aby wprowadził was w to miejsce ponad troską, poza przelotnymi emocjami, wtedy mówisz ‚Boże przygotowuję moje serce’ wtedy masz wszelkie prawo, by wspominać Bogu o każdej z Jego obietnic przymierza. Mamy naród i kościoły pełne ekspertów, diagnostów. Prawie każdy może powiedzieć ci, co jest nie tak z kościołem. A teraz przychodzą ze statystykami i badaniami. Mogą ci powiedzieć, ilu pogan jest w Chinach. Pokażą ci sondaże i wykresy… ale nie mają najmniejszego pojęcia…Posiadają wszystkie te książki z odpowiedziami na problemy, ale nie usłyszysz ani jednego słowa o udręce, łzach i złamaniu.

Na koniec chcę was zapytać, dlaczego Nehemiasz ze wszystkich bogobojnych ludzi, którzy zostali w Izraelu. Dlaczego Bóg podzielił swoje udręczone serce z Nehemiaszem? Ponieważ był człowiekiem modlitwy, już wcześniej trwał w modlitwie. Teraz chcę ci coś powiedzieć. Wierzę w przeznaczenie. Wierzę, że Bóg wybiera ludzi. Ale Bóg może wybrać człowieka i może go odwołać tak po prostu. Nehemiasz mógł powiedzieć: ‘Słuchaj, mam tutaj większe wpływy, król może mnie wysłuchać, muszę tu zostać.’ I Bóg, jestem pewien, zgodzę się z tobą, że Bóg wzbudzi kogoś. Nie, on powiedział: „O Boże, to jest mój ciężar, otwórz przede mną Twoje serce”. Wiem teraz, że to będzie wymagało więcej niż zwiastowanie, więcej niż nowe objawienie.

Nie będzie odnowy, ożywienia, przebudzenia, dopóki nie będziemy chcieli pozwolić mu ponownie nas złamać. Nie wiem dlaczego. Nie wiem, czy to z powodu czegoś co nadchodzi. Pozostali pastorzy podzielili się z wami tym, co czują w związku z bardzo, bardzo trudnymi chwilami, które nadchodzą, i to przychodzi nie tylko z ambony, mówią o tym politycy, słychać o tym na całym świecie. Ale muszę ci powiedzieć, że Bóg wzywa mnie osobiście do chrztu udręki. Nie wiem, o co w tym wszystkim dokładnie chodzi, ale powiedziałem Bogu, że nie będę… Powinienem udać się na konferencję pastorów w maju w Szkocji, Walii i Irlandii, a potem do Mińska i po całym świecie. Wyjeżdżam tylko dwa lub trzy razy w roku. Mówię: ‚Boże nie będę już jeździł. Nie wezmę kolejnego spotkania, dopóki nie poznam twojej udręki z powodu pastorów. Nie mogę jechać tylko dlatego, że jest taka potrzeba. Nie mogę się tam udać tylko dlatego, że jestem potrzebny i akceptowany. Nie chcę tego.

Kiedy czasami głoszę w ten sposób, wszystko staje się takie ciche i czuję się… Panie, chcę uszczęśliwić ludzi. Drodzy, robi się późno i robi się poważnie. Proszę, nie mówcie mi, że jesteście zatroskani. Nie mówcie mi, że chcecie, zbawienie niezbawionych bliskich, kiedy spędzacie godziny przed internatem lub telewizorem. Bądźcie szczerzy.

Nie wiem, jak to zakończyć. Panie, pomóż mi. Mam przeczucie, że może to nie dotyczyć całego zgromadzenia, że mówi do niektórych bardzo głęboko. Jeśli mówi do twojego serca, tak jak mówi do mojego. Może nie potrzebujesz modlitwy w tej kwestii, ale błagam was, proszę, potrzebuję modlitwy. Panie, muszę po prostu się modlić, nie wiem, co jeszcze robić. Ja tylko… głosiłem to, co włożyłeś w moje serce, a ja nie wiem, jak to zakończyć. Zakończ to, zrób to, co chcesz, Panie. Mów do nas. Panie, są tu tacy, którzy muszą przyjść do tego ołtarza i wyznać: „Nie jestem tym, kim byłem. Nie jestem tam, gdzie powinienem być. Boże, nie mam Twojego serca ani Twego brzemienia. Zawsze chcę, żeby było łatwo, po prostu chcę być szczęśliwy”.

Ale Panie, prawdziwa radość rodzi się z udręki. Radość jest wtedy, kiedy widzimy skutki trzymania się Twojego serca i wtedy dajesz nam kierunek, a potem widzimy rezultaty, które trwają. Widzimy, że całe miasto przychodzi do pokuty, a później Nehemiasz wstaje i mówi, że nadszedł czas radości, ‚gdyż radość PANA jest waszą siłą’! Ale ta radość wynikła ze zwycięstwa, jest rezultatem udręki. O Boże. Nie karcę tego kościoła. Nie próbuję nikogo potępić, ale o Boże, jeśli zrobisz to dla kogokolwiek, zrób to dla mnie. Chcę ponownie złamać moje serce. Panie, chcę, żebyś zabrał mnie do swojego serca, a ja też chcę odczuwać boleści i potrzeby również tych ludzi, abym kiedy stanę na tej ambonie, głosił Twoje myśli i Twoje serce.

Powstańcie proszę. Niechemiasz rozdział 8, pozostańcie w ciszy, kiedy będę mówił.

I Ezdrasz błogosławił PANU, wielkiemu Bogu, a cały lud, podnosząc ręce, odpowiadał: Amen! Amen! Potem skłonili głowy i oddali pokłon PANU, padając twarzą ku ziemi…Czytali więc z księgi Prawa Bożego wyraźnie i wyjaśniali znaczenie tak, żeby zrozumiano to, co czytali„. Necheiasz 6,8:8A Drodzy, to jest rezultat tego chrztu udręki. Teraz, Bóg zajmuje się wszystkimi rodzinami Izraela, zajmuje się książętami i przywódcami. Ezdrasz wraz Nehemiaszem zgromadzili lud. Ezdrasz otworzył księgę na oczach ludu. Kiedy go otworzył księgę, wszyscy ludzie powstali. „Czytali więc z księgi Prawa Bożego wyraźnie i wyjaśniali znaczenie tak, żeby zrozumiano to, co czytali. Potem Nehemiasz, to jest Tirszata, i Ezdrasz, kapłan i uczony w Piśmie, oraz Lewici, którzy nauczali lud, powiedzieli do całego ludu: Ten dzień jest poświęcony PANU, waszemu Bogu. Nie smućcie się ani nie płaczcie. Cały lud bowiem płakał, słuchając słowa Prawa.  I powiedział im: Idźcie, jedzcie tłuste potrawy i pijcie słodki napój, i poślijcie porcje tym, którzy sobie nic nie przygotowali. Dzień ten jest bowiem święty dla naszego PANA. Dlatego nie smućcie się, gdyż radość PANA jest waszą siłą” Księga Nehemiasza 8:8-11

Oto rezultat przyjęcia Bożego serca. Pełna radość z oglądania jak Bóg, wypełnia swoje słowo w obietnicach swojego przymierza w twoim życiu. Nic z ciała nie da ci radości. Nie obchodzi mnie, ile pieniędzy, nie obchodzi mnie, jaki nowy dom, absolutnie nic materialnego, nie może dać ci radość, a tylko to, czego może dokonać Duch Święty, gdy jesteś mu posłuszny i bierzesz na siebie jego serce, i to sprawi, że będziesz znał Jego głos, ta natychmiastowa wiedza. Bóg mówi: „To jest droga, chodźcie nią” Iz 30:21. A potem cudowna radość z tego, że Bóg odpowiada na twoją modlitwę, buduje mury wokół twojej rodziny, buduje mury wokół twojego serca i czyni cię silnym i nie do zdobycia wobec wroga. Boże, tego właśnie pragniemy.

Podnieście proszę wasz ręce, powiedzcie Mu po prostu, co jest teraz w waszych sercach? Głośno. Po prostu powiedz Mu, co macie w sercu. Powiedz Mu, że jest powód, dla którego tu przyszedłeś. Powiedz Mu dlaczego. Oto dlaczego tu jestem. Po prostu to powiedz na głos. Powiedz Mu, dlaczego tu jesteś. Powiedz Mu, co musisz zrobić. ‚Panie wybacz mi’.

Gdziekolwiek jesteś w tym budynku, posłuchaj mnie uważnie. Wszystko, czego możemy oczekiwać od Boga, to to, że rozpocznie pracę w was dzisiaj wieczorem, bardzo szczególną pracę. Kiedy wrócisz do domu dziś wieczorem powiedz, że nie chcesz położyć tylko głowy na tej poduszce. Kochani, potrzebujemy być w tym zdyscyplinowani. Istnieje dyscyplina. Musisz chcieć to zrobić. A kiedy Bóg zobaczy, że skłaniasz swoje serce, da ci całą moc i autorytet, aby przejść przez to. Ale teraz musi być postawa w twoim sercu. Powiedz: ‚Boże, nie dam ci teraz spokoju, dopóki nie zobaczę, że moja rodzina została zbawiona. Muszę to zrobić dla mojej rodziny. Desperacko się oto modlę.

Chcę wam coś powiedzieć. Kiedy ktoś przychodzi do mnie, tak jak to się stało ostatnio i mówi: ‚Jestem po prostu związany pornografią’. Opowiedziałem mu, żeby lepiej zanurzył się w modlitwie, zanurzył się w Słowie Bożym, aby lepiej stał się śmiertelnie zdesperowany przed Panem. I tego właśnie od nas chce. On chce serca, które jest gotowe. Jeśli to zrobisz, da ci… zrównoważy to pokojem i radością, jakiej nigdy wcześniej nie znałeś. I radość, którą wtedy odczujesz, nie zniknie, gdy wyjdziesz. Będzie to wieczna radość, Jego pokój. Jeśli da ci swój ciężar, to wraz z nim da ci spokój, który mu będzie towarzyszył. Nigdy nie pozwoli, by twoje serce zostało złamane bez całej oliwy, której potrzebujesz do całkowitego uzdrowienia. Nigdy przedtem w życiu nie chciałem… być tak złamanym przed Nim. Ponieważ, kiedy staję przed 4-5 tysiącami pastorów to wiem, och potrzebuję wiedzieć…I drodzy spotka was to samo, kiedy pójdziecie jutro do pracy i zmierzycie się ze wszystkimi mocami piekła, musicie wiedzieć, że wiesz, że słyszysz Jego głos. Nie mogę już więcej mówić, nie będę głosił kolejnego kazania, ale chcę, żebyście zaczęli śpiewać, abyście po prostu poddali się Duchowi Świętemu, a ja chcę, abyście nastawili wasze umysły, i jeśli Bóg mówi ci, abyś pozbył się telewizora, zrób to szybko. Nie zwlekaj z tym. Jeśli Internet cię pochłonął, pozbądź się komputera. Zróbcie to, co Bóg ci mówi. On da ci kierunek. Nikt nie będzie musiał ci mówić o tym, i nie będzie ustanawiał jakiejś legalistycznej rzeczy, abyś się zastosował, lecz niech zrodzi się to w twoim sercu z powodu własnego pragnienia Boga. Otwórzcie swoje serca i powiedzcie: ‚Jezus jestem gotów pójść za tobą przez całą drogę. Chcę cię poznać i chcę poznać Twoje serce. Przyjdź Duchu Święty. Dokonaj tego Duchu Święty.”

Dlaczego nie sama Biblia, ale jeszcze Święta Tradycja?

Weźcie…miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.” List do Efezjan 6:17

Ostatnio pisałem, że ludzie, którzy nie chcą zaakceptować w pełni autorytetu Biblii, prześcigają się w wymyślaniu różnych wybiegów, żeby tylko natchnionemu Pismu nie uwierzyć w 100%, albo też nie uważać go za niezbędny Boży dar na naszej drodze pielgrzymowania. Jedni skłaniają się do różnych dziwnych wierzeń, gdzie Pismo nie jest dla nich nieomylnym źródłem z Bożego natchnienia, a nawet twierdzą, że zawiera sprzeczności i błędy, inni zaś powiadają, że polegają co prawda na Biblii, ale pod przewodnictwem Magisterium Kościoła (Urząd Nauczycielski Kościoła), które naucza ich jak interpretować i rozumieć Słowo. Jednak obydwie te grupy ludzi uważają, że ci którzy ufają w 100% Biblii i z niej czynią swój codzienny pokarm duchowy to fundamentaliści biblijni, którzy zrobili sobie z Biblii bożka, któremu służą.

W tej części odniosę się do tej drugiej grupy ludzi i pokarze dlaczego tak bardzo ufanie natchnionemu Bożemu Słowu zapisanemu w Biblii ich uwiera.

Jasnym jest fakt, że ta druga grupa ludzi obejmuje przede wszystkim Kościół rzymskokatolicki, który kształtuje od setek lat myślenia i wierzenia milionów wiernych na tej ziemi, uzurpując sobie autorytet do posiadania zbawienia w obrębie swego tylko Kościoła mówiąc, że poza nim nie ma zbawienia. Skoro poza nim nie ma zbawienia, to oznacza, że nikt poza nim nie jest w stanie odpowiednio Biblii interpretować ani jej zrozumieć, żeby dojść do zbawiającej wiary w Jezusa Chrystusa! Wedle tego fałszywego nauczania należy założyć, że niebo jest dostępne tylko dla członków Kościoła rzymskokatolickiego, bo skoro tylko tam jest pełnia prawdy oraz tylko tam odpowiednio jest wykładane Słowo, a sam Kościół nazywany przez jego hierarchów jedynym powszechnym Kościołem Jezusa Chrystusa z pełnią objawienia Bożego. Ktoś może zaoponować, ale czy to nie właśnie papież wraz z członkami Magisterium Kościoła chlubi się tym, że tylko w Kościele rzymskokatolickim jest przekazywany przez stulecia i tysiąclecia depozyt wiary (depositum fidei), zapewniony i strzeżony przez samego Ducha Świętego?

KKK 97 „Święta Tradycja i Pismo święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego” (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 10), w którym – jak w zwierciadle – Kościół pielgrzymujący kontempluje Boga, źródło wszystkich swoich bogactw.”

I tutaj już dochodzimy do kluczowego momentu, który wskazuje i potwierdza, że dla Rzymu Słowa Boże nie jest wystarczającym autorytetem do trwania w wierze, dlatego dodał do niego ‚Świętą Tradycję’. A dlaczego? Ano dlatego, żeby mógł dalej praktykować i nauczać swoje niebiblijne doktryny, a gdyby ktoś zapytał skąd one się biorą, bo w Biblii nie ma o nich mowy, to wtedy wkracza do akcji Magisterium Kościoła pod przewodnictwem nieomylnego papieża (Podobno jest nieomylny tylko jakieś raz na 100 lat – to ja wolę ufać Bogu, który jest zawsze nieomylny, tak jak i Jego Słowo!) i powiadają, że wynikają one właśnie ze ‚Świętej Tradycji’, która dopiero w połączeniu z Pismem stanowią ‚święty depozyt Słowa Bożego’.

W takim razie, wedle tej teologii, skoro w innych chrześcijańskich Kościołach poza rzymskokatolickim, nie ma ‚Świętej Tradycji‚ tylko samo Pismo Święte to oznacza, że te kościoły nie mają depozytu wiary przekazanym przez Apostołów i tam raczej Duch Święty nie działa, bo odrzucają ‚Świętą Tradycję.

Widzicie to? To jest absurd.

Kiedy zapytasz katolika: ‚Czy Kościół rzymskokatolicki ma jakieś inne źródło, które by posiadało słowa Jezusa i apostołów, które nie są zapisane w Biblii? Czy ma coś, co jest tak samo jak Słowo Boże nieomylne i natchnione Bożym Duchem i posiada taki sam Boski autorytet?” to wtedy usłyszysz odpowiedź mniej więcej taką, że ‚Ma takie źródło, a jest nim Kościół, a dokładnie jego Magisterium pod przewodnictwem papieża, dzięki którym wiemy np. jakie księgi wchodzą do kanonu Pisma’.

To bardzo ciekawe, bo choćby w tym względzie widać, jak bardzo ten Urząd Nauczycielski Kościoła jest źródłem błędów w przeciwieństwie do Biblii, bo dodał do swego kanonu apokryfy, które są ciekawymi księgami historycznymi, ale nie są natchnionym Bożym Duchem Pismem jak pozostałe 66 ksiąg Biblii. Uczynił to dlatego, żeby mieć fundament do potwierdzenia niebiblijnych praktyk, jak choćby modlitwy za zmarłych czy niebiblijnych dogmatów jak czyściec. I tak to działa, kiedy dodajemy coś do Słowa Bożego lub coś od niego odejmujemy to wpadamy w pułapkę błędu, a poza tym ignorujemy wyraźne ostrzeżenie z Pisma, aby tego nie czynić, gdyż niesie to za sobą poważne konsekwencje:

Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze; a jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze.” Apokalipsa 22:18-19

Zaraz po tym pewnie się pojawi argument, że przecież w Biblii nie ma wszystkiego napisanego. To prawda, że w Słowie Bożym nie ma np. instrukcji jazdy samochodem czy programowania komputera, ale to nie oznacza, że w kwestiach wiary w Boga jest jej czegoś brak i należy je uzupełnić ‚Świętą Tradycją’: „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” 2 Piotr 1:3

A jak to poznanie jest nam darowane? Właśnie przez Słowo Boże, przez jego słuchanie i przestrzeganie, a przecież został nam dany Duch Święty, aby wprowadzać nas we wszelką prawdę. To On nas koryguje, poucza, prowadzi i wspiera na drodze pielgrzymowania w wierze w Syna Bożego na chwałę Ojca.

Mimo tego Kościół rzymskokatolicki nie może oprzeć się wyłącznie na Słowie Bożym, bo wtedy wystawia na światło dzienne swoje fałszywe i bałwochwalcze praktyki. To jest podobnie jak z kurzem w pokoju. Kiedy patrzymy na niego w sztucznym świetle lub w ciągu pochmurnego czy zachmurzonego dnia, nie dostrzegamy go i wydaje się nam, że pokój jest czysty, bez kurzu na powierzchniach, jednak wystarczy, że zaświeci słońce, a wpadające przez okno promienie słońca zaraz ujawniają kurz i wtedy zdziwieni mówimy: ‚A skąd tyle te kurzu się tu wzięło?’.

Podobnie jest z nauczaniem i teologią Rzymu. Na zewnątrz często wydaje się być prawdą, bo obrana w liturgiczne i religijne szaty ‚Świętej Tradycji’ jest w stanie zwieść i przekonać wiernych do swej biblijności. Wystarczy jednak, że zaświeci na nią prawda Słowa Bożego, a wtedy całe jej kłamstwo i fałsz zostaje ujawniony, dlatego Rzym moim zdaniem, nigdy nie zaakceptuje wyłącznie Pisma Świętego w jego pełnym autorytecie, ale zawsze będzie dodawał do niego nierozłącznie swą ‚Świętą Tradycję’. Poza tym, gdyby tak uczynił, rzymsko katolicyzm taki jaki znamy obecnie przestałby istnieć, bo wystarczy, że zakazano by bałwochwalczego kultu maryjnego i już wtedy musiałaby nastąpić niespotykana przemiana tego Kościoła. Czy wyobrażacie sobie oczyszczanie tych wszystkich świątyń, tych wszystkich sanktuariów z obrazów i figur Maryi oraz różańców? Czy wyobrażacie sobie, że papież z balkonu Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie ogłasza światu, że Kościół był w błędzie i kult maryjny jest niebiblijny, dlatego należy odstąpić od niego natychmiast?! Pewnie sobie nie jesteście tego w stanie wyobrazić tak jak i ja, a przecież jest znacznie więcej niebiblijnych praktyk w Kościele rzymskokatolickim, z tego też powodu Słowo Boże było i jest tam pozbawiane swojego autorytetu przez dołączanie choćby ‚Świętej Tradycji’.

Nie bez przyczyny Kościół rzymski umieścił Biblię w indeksie ksiąg zakazanych z mocy postanowienia synodu w Tuluzie w roku 1229 w diecezji tuluskiej , a Papież Grzegorz IX (1227-1241) wydał nawet zakaz czytania Biblii w ogóle, a później Kościół rzymskokatolicki zwalczał krwawo nawet tych, co ‚ośmielili się’ tłumaczyć Słowo na ojczyste języki nazywając ich heretykami. Złapani mogli skończyć na stosie, podobnie jak ci, którzy czytali Biblię w ojczystych językach czy ją rozpowszechniali. A dlaczego tak ostro się z nimi rozprawiali? A to z jasnej przyczyny, gdyż zwykli ludzie kiedy zaczęli mieć dostęp do Słowa w ich powszechnym języku, mogli sami zacząć je czytać i studiować, a co za tym idzie, dzięki pomocy Ducha Bożego dojść do prawdy, a wtedy już więcej kłamstwa i fałszywe nauczania Kościoła nie były tak łatwe do przeforsowania, a zwykły parafianin (przestarzałe: człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony) nie dawał się dalej tak łatwo sprowadzić na manowce ich praktykami, jak choćby odpustami, co mocno utrudniło napływ monet do sakwy papieża. Nienawiść Kościoła rzymskokatolickiego w kwestiach powszechnej dostępności Biblii była ogromna, a najlepiej oddaje ją chyba przykład Johna Wycliffe’a, który pierwszy przetłumaczył Biblię z łaciny na angielski. Złość hierarchów i Kościoła na jego osobę, za udostępnienie zwykłym ludziom w ich ojczystym języku Słowa Bożego była tak wielka, że nawet po jego śmierci nie odpuścili mu, i tak w 1428 roku z polecenia papieża Marcina V wykopano kości Wycliffe’a z grobu, następnie zostały one zmiażdżone, spalone, a popiół wrzucono do rzeki Swift! To są fakty – tak właśnie Kościół kochał i kocha Słowo i tych, którzy je miłują i starają się żyć wedle niego na chwałę Pana.

Ktoś zaraz powie w obronie Kościoła, że przecież musiał on dbać o czystość tłumaczeń i interpretacji Słowa oraz bronić go przed herezjami, które mogły przecież łatwo się wtedy rozpowszechniać, jeśli tłumaczenia Biblii dokonywali niekompetentni ludzie. Jest w tym oczywiście część prawdy, ale po pierwsze czy taka gorliwość zezwalała Kościołowi na brutalne męczenie i mordowanie tych wszystkich ludzi, którzy pragnęli poznać prawdę? Czy Kościół mieniący się świętym i powszechnym Kościołem Jezusa Chrystusa powinien dopuszczać się palenia ludzi na stosach nawet jeśli by błędnie tłumaczyli Słowo? A czym różnili się duchowni Kościoła rzymskokatolickiego od innych chrześcijańskich tłumaczy takich jak np. John Wycliffe, który był profesorem teologii Uniwersytetu w Oksfordzie, że potrafili w przeciwieństwie do nich, odpowiednio Pismo przełożyć na język powszechny? 

Postępowanie w tym względzie Kościoła rzymskokatolickiego nie da się takim argumentem obronić, bo Jezus Chrystus dał swoje Słowo nie wybranej grupie ludzi, ale wszystkim, którzy tylko pragną słuchać Jego głosu. Bóg patrzy na serce i On dobrze wie co tam jest, dlatego Duch Boży mógł objawić prawdę pastuchowi jak i katolickiemu teologowi, a w Jego oczach wszyscy są równi i nie ma pierwszych i ostatnich w Chrystusie. 

Poza tym proszę pamiętać, że Kościół posiadający nawet ‚nieomylnego’ papieża oraz Magisterium Kościoła nie uchronił się również od błędów doktrynalnych, nauczając przez wieki niebiblijne nauki i je praktykując (czyściec, kult maryjny, obrazy i figury, wstawiennictwo świętych, chrzest niemowląt, transsubstancjacja czy odpusty), ani od błędów podczas przekładów i tłumaczeń Biblii zatwierdzonych przez Kościół wspominając tu choćby Wulgatę, która ich wiele zawiera.

Tak więc Prawda, która ma na imię Jezus Chrystus jest dostępna dla wszystkich, którzy prawdziwie wierzą Słowu Bożemu!

Biblia jest mieczem, który oddziela prawdę od kłamstwa, światło od ciemności, dlatego diabeł jej tak bardzo nienawidzi i robi wszystko, żeby jej natchniony autorytet podważyć, ośmieszyć i zniszczyć. To jest jedyna nasza duchowa broń, którą zwalczamy i zwyciężmy diabła, ale nie tylko to, to jest pewne źródło Bożej mocy i objawiania, przez które przychodzi wiara, prawdziwa zbawiająca wiara prowadząca do poznania naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. 

Trzymaj się Słowa Bożego, a nie zbłądzisz!

Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.” List do Hebrajczyków 4:12-13

Słowo Boże-skuteczna duchowa broń!

Mając taką absolutnie skuteczną broń duchową – miech Słowa Bożego – która jest nam zesłana z samego nieba, a wobec której diabeł i jego piekielne zastępy są bezradni, często staram się używać jakiś tępych, zardzewiałych i bezsilnych wobec zła nożyków.

Daliśmy się zwieść ludziom, którzy wmówili nam, że przez jakieś duchowe objawienie dostali nową broń, też skuteczną wobec szatana i można ją stosować przeciwko niemu, a on się jej strasznie boi. To nie jest bajka, bo takich duchownych jest coraz więcej i niestety coraz większa masa ludzi idzie za tymi wilkami w owczych skórach. W bajkach, to jeszcze się udawało uratować połkniętą przez wilka babcię wraz z Czerwonym Kapturkiem, ale w rzeczywistości jeśli damy się zwieść tej fałszywej nauce sprzecznej z Biblią, to możemy starcić na zbawieniu, a wtedy już nikt nas nie uratuje, nawet dobry myśliwy.

To jest nic innego jak duchowe zwiedzenie, bo jeśli wychodzimy do naszego przeciwnika z czymkolwiek innym niż mieczem Słowa Bożego i w jakimś innym imieniu niż Jezus Chrystus, to po pierwsze jesteśmy pożałowania godni wierząc, że jest coś bardziej skutecznego niż miecz Ducha, a po drugie stajemy na przegranej pozycji, bo bez Boga jesteśmy skończeni i pokonani przez diabła!

Pamiętajmy, jeśli wychodzimy do diabła z czymś innym niż miecz Słowa Bożego i w innym imieniu niż Jezus Chrystus, to tak naprawdę znaczy, że nie należymy do Boga i czeka nas mniej więcej taki scenariusz:

A odpowiadając zły duch, rzekł im: Jezusa znam i wiem, kim jest Paweł, lecz wy coście za jedni? I rzucił się na nich ów człowiek, w którym był zły duch, przemógł ich i pognębił, tak iż nadzy i poranieni uciekli z owego domu.” Dzieje Apostolskie 19:15-16

Dogmat ‚Niepokalanego Poczęcia Maryi’ kontra Słowo Boże

Wszystkie dogmaty maryjne są jednoznacznie sprzeczne z nauczaniem Słowa Bożego, nie mają w nim żadnego potwierdzenia, ani oparcia, jednak dogmat „O Niepokalanym Poczęciu Maryi” jest jednym z tych, który wynosi Maryję na inny poziom duchowości sprawa, że staje się ona prawie jak sam Chrystus, bo zostaje uznana przez Kościół rzymskokatolicki niepokalaną i bezgrzeszną!

Sprawdźmy na początek co dokładnie mówi Katechizm Kościoła Katolickiego na temat niepokalanego poczęcia Maryi.

490 Aby być Matką Zbawiciela, „została obdarzona przez Boga godnymi tak wielkiego zadania darami” (Sobór Watykański II, KK 56).

W chwili Zwiastowania anioł Gabriel pozdrawia Ją jako „pełną łaski” (Łk 1, 28). Istotnie, by móc dać dobrowolne przyzwolenie wiary na zapowiedź swego powołania, było konieczne, aby Maryja była całkowicie przeniknięta przez łaskę Bożą.

491 W ciągu wieków Kościół uświadomił sobie, że Maryja, napełniona „łaską” przez Boga (Łk 1, 28), została odkupiona od chwili swego poczęcia. Właśnie to wyraża dogmat Niepokalanego Poczęcia, ogłoszony w 1854 r. przez papieża Piusa IX: Najświętsza Maryja Dziewica od pierwszej chwili swego poczęcia, przez łaskę i szczególny przywilej Boga wszechmogącego, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego (Pius IX, bulla Ineffabilis Deus).

492 Maryja została „ubogacona od pierwszej chwili poczęcia blaskami szczególnej zaiste świętości” (Sobór Watykański II, Lumen gentium, 56); świętość ta pochodzi w całości od Chrystusa; jest Ona „odkupiona w sposób wznioślejszy ze względu na zasługi swego Syna” (Sobór Watykański II, KK 53).

Bardziej niż wszystkie inne osoby stworzone Ojciec napełnił Ją „wszelkim błogosławieństwem… na wyżynach niebieskich – w Chrystusie” (Ef 1, 3). Wybrał Ją „z miłości przed założeniem świata, aby była święta i nieskalana przed Jego obliczem” (por. Ef 1, 4). 493 Ojcowie Tradycji wschodniej nazywają Maryję „Całą Świętą” (Panaghia), czczą Ją jako „wolną od wszelkiej zmazy grzechowej, jakby utworzoną przez Ducha Świętego i ukształtowaną jako nowe stworzenie” (Sobór Watykański II, KK 56). Dzięki łasce Bożej Maryja przez całe życie pozostała wolna od wszelkiego grzechu osobistego.

Jak widać, Kościół rzymskokatolicki zaczyna od mocnego uderzenia stwierdzając, że Maryja była nie tylko ‚całkowicie przeniknięta przez łaskę Bożą‚, ale na dodatek była pełna łaski!

Czy jednak na pewno Słowo Boże naucza, że stworzenie, cielesny człowiek może być pełen łaski? Sprawdźmy to badając fragment z Pisma, na którym na tradycja katolicka się opiera.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą,” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Tysiąclecia.

Przytoczmy również inne tłumaczenie Pisma:

I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Warszawska

A wszedłszy Anioł do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską udarowana, Pan jest z tobą; błogosławionaś ty między niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Gdańska

Wszedszy tedy anioł do niej rzekł: Bądź pozdrowiona z łaski umiłowana. Pan z tobą jest. Błogosławionaś ty miedzy niewiastami.” Ew. Łukasza 1:28, Biblia Brzeska

Jak już pewnie zauważyłeś, żadne z powyższych tłumaczeń, oprócz Biblii Tysiąclecia, nie zawiera zwrotu ‚pełna łaski’, bo też słusznie nie powinno go tam być, gdyż każdy z nas, kto nawet nie zna języka greckiego, w którym został Nowy Testament napisany, powinien rozumieć, że pełny łaski nie może być śmiertelny i cielesny człowiek, a tylko sam święty, bezgrzeszny i sprawiedliwy Bóg, co oczywiście ma potwierdzenie w Biblii:

Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. Oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, którą jako Jednorodzony, PEŁEN ŁASKI i prawdy, ma od Ojca.” Ew. Jana 1:14

O kim więc Biblia mówi, że jest pełnym laski? Tak, bezspornie o Jezusie Chrystusie, a nie o Maryi!

Zweryfikujmy jeszcze dokładniej to twierdzenie „pełna łaski”, bo w języku greckim brzmi ono „plaras karitos” i występuje tylko dwa razy w Nowym Testamencie – i teraz uwaga – ANI JEDEN z tych przypadków nie odnosi się do Maryi! Skąd się więc to wyrażenie w katolickim tłumaczeniu?

Łacińska Wulgata jest łacińskim przekładem Biblii sporządzonym przez św. Hieronima w czwartym wieku. To tutaj w Łk 1:28 znajduje się niefortunne tłumaczenie łacińskie, które mówi „ave gratia plena” „Bądź pozdrowiona, „łaski pełna”. Pamiętaj, że Nowy Testament został napisany po grecku – nie po łacinie – ale Kościół Rzymski wyprowadził swoją doktrynę z łacińskiego tłumaczenia – nie z greckiego oryginału, dlatego skonstruował swoją doktrynę na fałszywym tłumaczeniu. Oczywiście nie może się skorygować, ponieważ tyle już jest zainwestowane w uwielbienie, adorację i modlitwę do Maryi w Kościele rzymskokatolickim i odrzucenie tego fałszywego nauczania znacznie zmniejszyłoby jego wiarygodność. Niestety oznacza to, że miliony katolików będą nadal zwracać się do Maryi po pomoc – nie do Chrystusa, który jest naprawdę pełen łaski.” – Matt Slick

Wyraźnie więc widać, że katolicka Maryja została, w przeciwieństwie do biblijne Marii, wyniesiona do pozycji prawie Chrystusa, bo została tak jak On, uczyniona pełną łaski, co jest bluźnierstwem. Potwierdza to w swej wypowiedzi nawrócony ksiądz katolicki Richard Bennett:

Każdy kto uwierzył w Jezusa i naśladuje Go jest błogosławiony, ale Kościół ma inny koncept na Maryję, bo twierdzi, że ona była ‚pełna łaski’.

„508 Z potomstwa Ewy Bóg wybrał Maryję Dziewicę, aby była Matką Jego Synu. Jako „pełna łaski” jest Ona „wspaniałym owocem Odkupienia”; od pierwszej chwili swego poczęcia została całkowicie zachowana od zmazy grzechu pierworodnego oraz przez cale życie pozostała wolna od wszelkiego grzechu osobistego.” KKK

Nie ma tego w Biblii, bo Pismo naucza, że jest tylko jeden, który jest pełen łaski, a tym jest Jezus Chrystus. I kiedy staramy się znaleźć na siłę kogoś takiego samego, będącego pełnym łaski, to jakbyśmy zabierali z Jego majestatu. To jest bluźnierstwo mówić, że człowiek, cielesny człowiek może być pełnym łaski.

Absolutnie się zgadzam z tym co były ksiądz, a obecnie brat w Jezusie powiedział, gdyż kiedy na siłę odkształcamy proste przesłanie ewangelii, i na siłę chcemy wykazać, że jakaś osoba jest pełna łaski jak Chrystus, bo została użyta przez Boga, to łatwo wpadamy w zwiedzenie, które jednoznacznie objawia się w dogmacie o ‚Niepokalanym Poczęciu Maryi’.

Kościół mając już podłoże do swego dogmatu w postaci Maryi będącej pełnej łaski, zbudował na nim cały dogmat, który stwierdza, że Maryja ‚została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego…wolną od wszelkiej zmazy grzechowej…Dzięki łasce Bożej Maryja przez całe życie pozostała wolna od wszelkiego grzechu osobistego.‚ Co to oznacza? Po prostu Maryja wedle nauki Kościoła rzymskokatolickiego jest bezgrzeszna! I tutaj mógłbym zakończyć ten tekst, bo wierzę, że każdy z nas, kto karmi się Słowem Bożym rozpoznaje to za kłamstwo i fałsz, gdyż żaden człowiek, który chodził po tej ziemi, od Adama aż dotąd, nie był wolnym od grzechu, nie był bezgrzesznym, co jednoznacznie potwierdza Biblia.

Było wielu błogosławionych, świętych, napełnionych Duchem Bożym ludzi, którzy znaleźli upodobanie w oczach Boga, ale żaden z nich nigdy nie był uznany ‚niepokalanym’ i zawsze potrzebował odkupienia.

Zobaczmy, że np. Henoch, nigdzie nie został w Biblii określony bezgrzesznym, mimo że chodził z Bogiem i podobał się Bogu, a później został przez Niego zabrany do nieba. Mojżesz rozmawiał z Bogiem ‚twarzą w twarz’, sam Bóg dał o nim świadectwo, że ‚W całym moim domu jest on wiernym. Z ust do ust przemawiam do niego i jasno, a nie w zagadkach. I prawdziwą postać Pana ogląda on.’ Księga Liczb 12:7. również nigdy nie był określony bezgrzesznym, mimo że tak blisko był Boga jak nikt w Starym Testamencie.

Tak samo sprawa ma się i w Nowym Testamencie.

Spójrzmy np. na Szczepana, który był mężem pełnym wiary i Ducha Świętego, i kiedy Żydzi z Rady Najwyższej spojrzeli na jego oblicze to było ono jak oblicze anielskie, a będąc kamieniowanym za wiarę w Chrystusa ‚ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej‚ Dz. 7:55 Mimo tego wszystkiego nie ma miejsca w Piśmie, które by czyniło z niego bezgrzesznego sługi Bożego.

Teraz przyjrzyjmy się Apostołowi Janowi, który jest nazwany „umiłowanym uczniem’ Jezusa, który w czasie Ostatniej Wieczerzy był przytulony do Chrystusa, który również dostał od Jezusa zadanie opiekowania się Jego matką po Jego śmierci, i wreszcie otrzymał szczególne objawienie Boga i czasów ostatecznych zapisanych przez niego w Apokalipsie, również nie był nigdzie w Słowie uznanym niepokalanym.

Na koniec przypatrzmy się Janowi Czcicielowi, kuzynowi Jezusa, który jak naucza nas Biblia był wieki przed Panem i już w łonie matki swojej Elżbiety został napełniony Duchem Świętym (Zwróćmy uwagę, że Maria została wypełniona Duchem Świętym dopiero w dniu pięćdziesiątnicy. Jakże więc mogła być zjednoczona z Bogiem w szczególny sposób od urodzenia, będąc niepokalanie poczętą, skoro Ducha Bożego otrzymała dopiero wiele lat później? A przecież bez Ducha Świętego nie można być zjednoczonym z Bogiem? ), był więcej niż prorokiem, był posłańcem Boga, aby przygotować drogę Jezusowi, a na dodatek, sam Chrystus wypowiedział bardzo ważne słowa o nim:

Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela” Ewangelia Mateusza 11:11

Zauważmy, co tutaj stwierdza i ogłasza Chrystus, że Jan był większy od każdego kto narodził się z niewiasty, to oznacza, że był również większy od Marii! A mimo tego wszystkiego, ponownie nie ma śladu, aby został orzeknięty przez Boga niepokalanym czy bezgrzesznym człowiekiem.

To powinno zastanowić wszystkich zwolenników kultu Maryjnego, że Syn Boży nie widział na takiej samej pozycji Marii, na jakiej ją dziś widzi Kościół rzymskokatolicki, co więcej nie zrównał ją nawet z Janem Czcicielem. Tą listę można by jeszcze długo tworzyć jednak w żadnym momencie nie doszlibyśmy do momentu, gdzie Biblia stwierdza, że był ktoś, oprócz samego Boga Jezusa Chrystusa, który był pełnym łaski, niepokalanie poczętym czy bezgrzesznym, gdyż oczywistym jest, że kimś takim jest tylko sam Bóg, a nie stworzenie, jakim jest śmiertelny i grzeszny człowiek.

To bardzo ciekawe, że Kościół potrzebował wieków, żeby sobie uświadomić, że Maryja ‚pozostał wolna wszelkiego grzechu osobistego‚ i dopiero w 1854 roku ustanowił swój o dogmat ‚Niepokalanego Poczęciu’. Prawie 2 tys. lat zabrało Kościołowi studiowanie Słowa Bożego, aby w końcu zrozumieć, że Maryja to była tak bardzo pełna łaski, że musiała być bez żadnego grzechu poczęta i w takim stanie zachowana do końca swoich dni na ziemi. Serio?!

To już w najstarszej księdze Biblii ‚Księdze Hioba’, napisanej setki lat przed Chrystusem padły takie słowa:

Jakże więc człowiek może być sprawiedliwy w obliczu Boga? I jak może ten, kto się urodził z niewiasty, być czysty?” 5:4

Czymże jest człowiek, że miałby być czysty, czymże zrodzony z niewiasty, że miałby być sprawiedliwy? Jeżeli nawet swoim Świętym nie ufa i niebiosa nie są czyste w jego oczach, to tym bardziej ohydny i zepsuty jest człowiek, który pije nieprawość jak wodę.” 15: 14-16

No to jak? Ci ludzie już wtedy, bez tytułów naukowych wiedzieli, że człowiek narodzony z niewiasty nie może być czysty i pozbawiony grzechu, bo tylko sam Bóg taki jest, a Kościół studiował to zagadnienie przez wieki i jednak doszedł do wniosku, że niewiasta Maria narodzona z grzesznych rodziców jednak była niepokalanie poczęta?! Po prostu absurd!

Poza tym chyba nie wszyscy w historii Kościoła potrzebowali wieków, żeby uświadomić sobie prawdę, że tylko Jezus, a nie Maryja, był bez grzechu:

Klemens Aleksandryjski (150 – 215): ‚Słowo, jedynie Jezus Chrystus został porodzony bez grzechu’

Augustyn (354 – 430): „Maria, która pochodziła od Adama, umarła na skutek grzechu, Adam także umarł z powodu grzechu, a Ciało Pańskie pochodzące z Marii umarło, by zgładzić grzech.”

Ambroży (339 – 397): ‚Ze wszystkich narodzonych z niewiasty, Pan Jezu całkowicie święty był jedynym, który nie doświadczył skazy ziemskiego zepsucia’.

Bernard z Clairvaux (1090 – 1153 ) ‚Z tego powodu nasze zdumienie nie jest małe widząc, że niektórzy z was są w stanie wprowadzić nowe święto, które jest nieznane obrzędowi Kościoła i nie może być zatwierdzone z tego powodu, że jest ono potępione przez starożytne tradycje, święto Niepokalanego Poczęcia’.

Interesujące, że ci Ojcowie Kościoła jakoś nie odnajdywali w Biblii potwierdzenia bezgrzeszności Maryi, ale dostrzegali i wierzyli w to, że tylko sam Pan Jezus Chrystus był jedynym bezgrzesznym człowiekiem, jaki kiedykolwiek chodził po ziemi. Ta doktryna najwyraźniej stopniowo rozwijała się w łonie Kościoła rzymskokatolickiego i im bardziej Kościół odchodził od czystego nauczania Słowa Bożego, tym bardziej brnął w stronę niebiblijnych nauk maryjnych. Potwierdzają to słowa z książki o wierze katolickiej, które ujawniają, że faktycznie ta doktryna nie tylko nie była znana Apostołom, ale również sam Kościół jej nie znał!

Ten punkt doktryny [niepokalane poczęcie] nie jest wyraźnie poruszany w żadnym miejscu Biblii, ani też nie był głoszony przez Apostołów i przez wiele stuleci nie był w ogóle wspominany przez Kościół. Stopniowo jednak, gdy idea przyszłego dogmatu zaczęła się rozwijać wśród wiernych, teologowie poddali tę kwestię najbliższej rewizji i ostatecznie, powszechnie panujący pogląd został formalnie ogłoszony jako dogmat Kościoła przez Jego Świątobliwość Papieża Pius IX w 1854 roku.” A Handbook of the Catholic Faith (Garden City, NY: Image Books, 1956)

Kościół rzymskokatolicki nie tylko nie tamował ludowych wierzeń, ale jeszcze je rozniecał, bo skoro miało to utrzymać ludzi przy instytucji kościelnej czy przyprowadzić nowych wiernych, to należało jak najbardziej je aprobować. Gdybyśmy prześledzili rozwój kultu maryjnego (pełna łaski, bezgrzeszna, wieczna dziewica, wniebowzięta, orędowniczka, pośredniczka, wspóodkupicelka itp.) i tego jakie cechy zaczęto przypisywać Maryi, to doszlibyśmy do wniosku, że przez wieki została ona prawie zrównana z Chrystusem w swym majestacie!

Wróćmy jeszcze na koniec do postaci samej Marii, biblijnej postaci i sprawdźmy czy faktycznie można uznać, że ona jednak była niepokalana, wolna od zmazy grzechu.

Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć.” Ewangelia Marka 16:10-11

Na tym zgromadzeniu, o którym wspomina Biblia był Jan, więc i zapewne była tam Maria, którą się opiekował po śmierci Jezusa, i podobnie jak wszyscy inni Maria pewnie nie wierzyła w zmartwychwstanie swojego Syna, a niewiara jest grzechem:

Uważajcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was przewrotnego (złego, niewiernego) serca niewiary, które by odstępowało od Boga żywego;” Hebr. 3:12

Maria podobnie jak jej bliscy patrząc na to co robi i co głosi Jezus uważała, że odszedł od zmysłów:

„A krewni (bliscy), gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od zmysłów.” Ew. Marka 3:21

„Wtedy przyszli matka i bracia jego, a stojąc przed domem, posłali po niego i kazali go zawołać. A wokół niego siedział lud. I powiedzieli mu: Oto matka twoja i bracia twoi, i siostry twoje są przed domem i poszukują cię.” Ew. Marka 3:31-32

Czy tak się zachowuje ktoś niepokalany i bezgrzeszny? Wyobrażasz sobie tą niepokalaną niewiastę jak widząc Jezusa w Jego posłusze mówi na głos, że ‚On musi być pozbawiony zmysłów’?!

Można się też zastanowić, czy Maria oddawała należytą cześć Chrystusowi, skoro sam Pan wypowiedział poniższe słowa?

„A Jezus rzekł im: Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie swojej i pośród krewnych swoich, i w domu swoim.” Ew. Marka 6:4

„Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego.” Ew. Jana 7:5

Warto też przytoczyć jeszcze jeden fragment z Pisma, który pokazuje, że Maria nie mogła być bezgrzeszna, gdyż przestrzegała prawa, a to prawo nakazywało kobietom żydowskim składać ofiarę oczyszczenia:

„I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: synom izraelskim tak: Jeżeli kobieta zajdzie w ciążę i urodzi chłopca, będzie nieczysta przez siedem dni; tak samo jak w dniach krwawienia miesięcznego będzie nieczystą. Ósmego dnia obrzezany zostanie jego napletek. Potem pozostanie ona w domu przez trzydzieści trzy dni z powodu krwi oczyszczenia. Nie będzie dotykać żadnej świętej rzeczy i nie będzie wchodzić do świątyni, aż skończą się dni jej oczyszczenia. A jeżeli porodzi dziewczynkę, będzie nieczysta przez dwa tygodnie, jak podczas krwawienia miesięcznego i pozostanie w domu przez sześćdziesiąt sześć dni z powodu krwi oczyszczenia. A gdy się skończą dni jej oczyszczenia po urodzeniu syna czy córki, przyprowadzi przed wejście do Namiotu Zgromadzenia do kapłana roczne jagnię na ofiarę całopalną i młodego gołąbka lub synogarlicę na ofiarę ZA GRZECH. Kapłan ofiaruje to przed Panem i dokona za nią przebłagania, i będzie oczyszczona od upływu swojej krwi. Takie jest prawo dotyczące tej, która urodziła chłopca lub dziewczynkę. A jeżeli nie stać jej na jagnię, to weźmie dwie synogarlice lub dwa młode gołąbki: jednego na ofiarę całopalną, a drugiego na ofiarę za grzech. Kapłan zaś dokona przebłagania za nią i będzie czysta.” Księga Kapłańska 12:1-8 I co czyni Maria, czy nie składa ofiary, parę synogarlic, za swój własny grzech? „A gdy minęło osiem dni, aby obrzezano dziecię, tedy nadano mu imię Jezus, jak je nazwał anioł, zanim się w żywocie poczęło. A gdy minęły dni (JEJ) oczyszczenia ich według zakonu Mojżeszowego, przywiedli je do Jerozolimy, aby je stawić przed Panem, jak napisano w zakonie Pańskim, iż: Każdy pierworodny syn będzie poświęcony Panu, i aby złożyć ofiarę (ZA JEJ GRZECH) według tego, co powiedziano w zakonie Pańskim, parę synogarlic albo dwa gołąbki.” Ewangelia Łukasza 2:21-24

Gdyby faktycznie Maria była bezgrzeszna, to czy czekałaby aż miną jej dni oczyszczenia, aby pójść do świątyni nie zanieczyszczając tam niczego przez swój dotyk?

Patrząc na te przytoczone fragmenty z życia Marii, jasno widać, że nie była to postać krystalicznie czysta, nie była to kobieta bezgrzeszna, pozbawiona grzesznej ludzkiej natury, ale była wierzącą niewiastą, co prawda wybraną przez Boga do porodzenia Jezusa, błogosławioną przez ten fakt, ale nie uczynioną przez to niepokalaną czy pozbawioną zmazy grzechu, gdyż inaczej musielibyśmy uznać, że jest Bogiem.

„Ona jest błogosławiona między niewiastami, ale nie jest błogosławiona na równi z Bogiem. To jest zniewaga dla niej, jako osoby wierzącej, gdyż ona wyraźnie zaznaczyła, że była zbawionym grzesznikiem, w znanej modlitwie Marii zwanej ‚Magnificat’ zapisana w Ew. Łukasza 1:46-47 „I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,”. Tylko zbawieni grzesznicy rozpoznają fakt, że mają Zbawiciela. Jeśli byłaby ‚niepokalanie poczęta’ to nie potrzebowałaby Zbawiciela. Tak więc jest to zniewaga dla biblijnej Marii.” – Richard Bennett

Być może wciąż jesteś nie przekonany, może myślisz, że to wszystko naciągane.

Dobrze pozwól, że zadam ci więc pytanie: Dlaczego i do czego potrzebujesz Maryi niepokalanie poczętej?

Proszę cię, żebyś pomyślał przez chwilę i sobie sam na to pytanie odpowiedział.

Kiedy Pismo Święte mówi o Jezusie Chrystusie to wszystko jest tam jasne i wyraźnie powiedziane, tak abyśmy nie mieli wątpliwości. Kiedy Słowo Boże naucza, że Jezus Chrystus jest pośrednikiem, orędownikiem, pełnym łaski, Królem królów czy bezgrzesznym Bogiem to jest to zapisane czarno na białym. Są na to wersety, który w sposób czytelny i bez przekręcania Słowa o tym nas nauczają.

Zrób sobie ćwiczenie i postaraj się znaleźć tak samo wyraźne wersety, które by dotyczyły tego wszystkiego czego Kościół katolicki naucza odnośnie niepokalanego poczęcia Maryi czy innych dogmatów maryjnych. Kiedy skończysz sprawdzać Pismo, jak Bereiczycy, przekonasz się, że nic w tej kwestii nie jest jasne, i nie ma w Biblii wersetów, które by tą naukę maryjną potwierdzały!

Dokładnie tak samo ma się sprawa z dogmatem tu omawianym „O Niepokalanym Poczęciu Maryi”. Biblia podkreśla bowiem, że „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Bożej;” Rzym. 3:23

WSZYSCY‚ dotyczyło również Marii oraz innych Żydów (Rzym 2:17-25), a także całej ludzkości, bo w tym samy liście Paweł pisze ‚Nie ma przeto usprawiedliwienia dla ciebie, kimkolwiek jesteś, człowiecze‚ 2:1

Nie ma tu wzmianki, aby Maria była inna, czy na innym poziomie niż pozostali jej bracia czy siostry z Izraela.

„Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga;” Rzym 3:10-11

Pismo daje jasno do zrozumienia, że nie było i nie będzie nigdy nikogo, kto jest sprawiedliwy sam z siebie, nie ma ani jednego, kto nie potrzebowałby Zbawiciela i Jego ofiary krwawej złożonej na krzyżu. Nikt nie jest odkupiony i bezgrzeszny przez swoją własną sprawiedliwość, uczynki czy działanie, i bez Chrystusa krwi, nie ma możliwości być zbawionym i pojednanym z Bogiem. Gdyby Maria była tu wyjątkiem, to na 100% mielibyśmy to zapisane w Biblii, gdyż byłaby jedyną osobą w historii ludzkości, jednostką z miliardów istnień ludzkich, która porodziła się niepokalana i bezgrzeszna i taki znaczący fakt nie mógłby nie zostać w Słowie odnotowany.

Poza tym jeśli Maria była niepokalanie poczęta i nie miała grzechu, to znaczy, że nie miała grzesznego ciała, bo nie była podatna na grzech i wtedy musielibyśmy uznać słowa Pisma, które mówią, że Bóg zesłał Syna swego w postaci grzesznego ciała (Rzym 8:3) za kłamstwo, bo Maria w takim układzie musiała mieć ciało boskie! Wtedy Jezus nie mógłby mieć z niej ciała grzesznego i nie byłby podatny na kuszenie, cierpienie, nie potrzebowałby jeśc i pić, a śmierć na krzyżu nic by nie znaczyła, tak więc jest to absurd i w żadnym wymiarze nie możemy uznać tego dogmatu za biblijny.

Podsumowując temat „O Niepokalanym Poczęciu Maryi” należy stwierdzić, że jest całkowicie pozbawiony podstaw biblijnych i nie był uznawany przez wielu Ojców Kościoła. Pismo Święte w żadnym momencie nie naucza, że Maria była porodzona bez zmazy grzechu, że była bezgrzeszna, wręcz przeciwnie stwierdza, że Maria mimo swej pobożności, pokory i szczególnej roli w narodzeniu Jezusa Chrystusa była taką samą grzeszną osobą jak każdy z nas i potrzebowała Zbawiciela, na odpuszczenie jej grzechów. Musiała jak każdy grzesznik, najpierw uwierzyć w Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Boga, a później ukorzyć sięprzed Nim i prosić o wybaczenie jej grzechów.

Bezgrzeszność Maryi wraz z innymi rzymskokatolickimi dogmatami sprawiła, że Maryja stała się obiektem czci i kultu religijnego pośród wiernych przyjmujących naukę tego Kościoła, który przez przyjęcie tych heretyckich dogmatów, w osobie Maryi obdziera Jezusa Chrystus z Jego majestatu, czci oraz skrada wyłącznie do niego należące boskie cechy, stawiając fałszywą demoniczną postać Maryi na tronie w centrum Kościoła rzymskokatolickiego.

Czy nie tego właśnie pragnął szatan, kiedy powiedział: „Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym”? Księga Izajasza 14:13-14

Jeśli więc wyznajesz dziś Maryję jako bezgrzeszną i niepokalanie poczętą, i zanosisz do niej swoje modlitwy o pośrednictwo oraz klękasz przed jej wizerunkami to zachęcam cię, abyś czym prędzej pokutował z tych czynów, gdyż jest to w oczach Boga bałwochwalstwem.

Przyjdź do tego, który jako jedyny jest pełny łaski, jest bezgrzeszny i ma moc cię zbawić i odpuścić ci wszystkie grzechy już dziś. Przyjdź w pokorze do Chrystusa, uwierz Jego Słowu, pokutuj ze swoich grzechów i naśladuj Go z całego serca i sił swoich przez resztę swego życia, a poznasz Prawdę i zbawiony będziesz!

„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz” Rzym 10:9

Czy kiedy czcimy Maryję to czcimy też Boga?

Poniższy tekst jest częścią wypowiedzi z debaty James White kontra Robert Fastigg na temat tego, czy rzymskokatolicke doktryny o dziewicy Maryi są biblijne?

Warto zwrócić uwagę na absolutnie odstępne od Słowa Bożego słowa katolickich modlitw tutaj przytoczonych oraz na fajny przykład dotyczący człowieka modlącego się do Baala.

„Czy jest tak, że kiedy czynimy Maryję Co-Redemptrix (Współodkupicielką), Mediatrix (Pośredniczką), królową niebios, bezgrzesznie niepokalanie poczętą, kiedy mówimy o jej wniebowzięciu, kiedy czytamy frazy Liguoriego o Chrystusie zasiadającym na tronie w niebie i Maryi będącej tam jako Królowa, kiedy słyszymy o tych wszystkich rzeczach i kiedy widzimy te wszystkie rzeczy, to wtedy rodzi się pytanie na które oboje musimy odpowiedzieć: Czy mówienie tych rzeczy nie umniejsza naszej czci i chwale oddawanej samemu tylko Jezusowi Chrystusowi?

Pozwólcie, że dam wam przykład.

Czy byłoby to do zaakceptowania przez Mojżesza lub lud Izraela, gdyby ktoś przyszedł na ich zgromadzenie mówiąc: ‘Naprawdę lubię Baala, ale uznaje, że Baal jest mniejszy od Jahwe, więc chciałbym powiedzieć o moim oddaniu Baalowi, Baal jest mniejszym bóstwem zależnym od Jahwe, jednak będę kontynuował modlitwę do Baala, bo w rzeczywistości Jahwe będzie uwielbiony przez moją modlitwę do Baala.’

Zadajmy sobie pytanie: Czy naprawdę uważamy, że lud Izraela zaakceptowałby taki rodzaj myślenia? Czy raczej powiedzieliby: ‘Nie, Jahwe nie dzieli się swoją chwałą z nikim innym’.

Kiedy Jezus w Ew. Jana 17 uwielbił Ojca i kiedy mówi o chwale, którą miał wraz z Ojcem zanim świat powstał, czy dzieli się ta chwałą z kimkolwiek innym?…

Mam nadzieję, że każdy kto czyta Biblie uznaje, że mówimy o Bożej chwale, to jest coś na co stworzenia mogą tylko popatrzeć, ale nigdy jej nie posiądą jako ich własności.

Przyjaciele, to pytanie zawsze będzie brzmiało, kiedy modlisz się modlitwami jak ta:

(‘O Matko Nieustającej Pomocy, jesteś rozdawniczą wszelkich dóbr, których Bóg nam nędznym grzesznikom udziela, i z tego powodu uczynił cię tak potężną, tak bogatą i tak hojną, że możesz nam pomóc w naszej nędzy. Jesteś orędownikiem najbardziej nędznych i opuszczonych grzeszników, którzy uciekają się do ciebie; przyjdźcie więc, ku mojej pomocy, najdroższa Matko, bo tobie się polecam. W twoich rękach składam moje wieczne zbawienie, a tobie zawierzam moją duszę. Policz mnie wśród swoich najbardziej oddanych sług; weź mnie pod swoją opiekę, a to mi wystarczy; bo jeśli mnie chronisz, droga Matko, nie boję się niczego; ani moich grzechów, ponieważ otrzymasz dla nich przebaczenie; ani diabłów, ponieważ jesteś potężniejsza od całego piekła; ani nawet Jezusa, mojego Sędziego, ponieważ przez jedną modlitwę twoją modlitwę zostanie zaspokojony. Ale jednego się boję; że w godzinie pokusy mogę zaniechać wzywania ciebie, a tym samym zginąć żałośnie. Zdobądź dla mnie wtedy przebaczenie moich grzechów, miłość do Jezusa, ostateczną wytrwałość i łaskę, aby zawsze zwracać się do ciebie, Matko Nieustającej Pomocy.’ DEVOTIONS TO OUR MOTHER OF PERPETUAL HELP)

Kiedy modlisz się tak jak papież się modlił pod koniec ‘Veritatis splendor’ ‘O Maryjo,
Matko Miłosierdzia, czuwaj nad wszystkimi, aby nie był daremny Krzyż Chrystusa,’, a ty patrzysz wstecz i myślisz ‘Chwileczkę, Nowy Testament mówi o tym, żeby krzyż Chrystusa nie utracił mocy, ale to nie ma z tym nic wspólnego z Maryją’.

‘O Maryjo, Matko Miłosierdzia, czuwaj nad wszystkimi, aby nie był daremny Krzyż Chrystusa,’ – to jest rola Ducha Bożego, a nie Maryi. Maria nigdy by czegoś takiego nie żądała, ona uznała by to za odstąpienie od właściwej formy uwielbienia, która została ustanowiona na kartach Biblii i dlatego to zwyczajnie wciąga nas po prostu w bałwochwalstwo. Słyszymy też i inne słowa ludzi odnośnie Maryi: ‘Jeśli Bóg jest zły na grzesznika, którego Maryja bierze pod swoją obronę, powstrzymuje karzącą ręka swego syna i ratuje go’.

Dlaczego Paweł w 1 liście do Koryntian mówi:  „Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie”? To dzięki Niemu masz swoje zbawienie, dlaczego? Abyś chlubił się tylko w Panu.

Przyjaciele, twierdzę, że doktryny Kościoła rzymskokatolickiego dotyczące Maryi nie maja podstaw w Biblii, są w wielu przypadkach historycznymi nowinkami, były często negowane przez wielu w historii kościoła, są egzekwowane wyłącznie przez autorytet Rzymu, który twierdzi, że taki autorytet posiada, nie mają w ogóle mocy wiążącej nad żadnym chrześcijaninem, ale co najważniejsze – one czynią to czego by prawdziwa Maria nigdy, przenigdy, nie chciałaby uczynić – odwracają uwagę ludzi od czystego uwielbienia Jezusa Chrystusa i wyłącznie Jego…Kiedy umieszczasz kogoś miedzy odkupioną duszą, a Odkupicielem, to dużej już nie mówisz o Nowo Testamentowym chrześcijaństwie, ale mówisz o jego deprawacji i dlatego rzymskokatolicki doktryna o Maryi pomniejsza w pełni wytaczającemu Chrystusowi, dając nam innego pośrednika, innego odkupiciela, innego króla w niebie, takiego, który nie istnieje.” – James White

„Czy jesteś dobrym człowiekiem?” Paul Washer

„Księga Rodzaju 6:5 „A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe,”

„…ustawicznie złe,”

Pewnego razu przeczytałem tylko ten fragment w czasie głoszenia na uniwersytecie, kiedy młody dziennikarz podszedł do mnie i powiedział: ‚Nie zgadzam się z twoją interpretacją’.

Odpowiedziałem: ‚Młody człowieku, nie interpretowałem tego tekstu, ja go przeczytałem!’, a on powiedział: ‚Ja się nie zgadzam z nim’. Odpowiedziałem: ‚Młodzieńcze, pozwól, że coś ci wyjaśnię. Jeśli mógłby teraz wyjąć twoje serce i jeżeli mógłbym wziąć każdą myśl jaką wcześniej miałeś od momentu przebudzenia do tej chwili, jeśli mógłby wziąć każdą jedną myśl jaką kiedykolwiek miałeś, nie tylko twoje uczynki, ale twoje myśli, tylko myśli i gdybym mógł je nagrać na video i wyświetlić je przed tą widownią dzisiejszego wieczoru, to uciekłbyś z tego kampusu i nigdy więcej byś się tu nie pokazał, bo myślałeś o tak niegodziwych i perwersyjnych rzeczach, że nie mógłbyś się nimi podzielić nawet ze swoim najbliższym przyjacielem. Prawdę powiedziawszy, gdyby twój najbliższy przyjaciel wiedział o niektórych myślach jakie miałeś wobec niego, to nie był by dłużej twoim przyjacielem i młody człowieku, wiem to nie dlatego, że jestem prorokiem, ale dlatego, że to jest coś o czym mówi Pismo oraz dlatego to wiem, bo tak jak ty jestem człowiekiem.’

Mogę powiedzieć to samo dzisiaj o każdym z was tutaj. Poświęcilibyście całą swoją energię, aby ukryć przed każdą osobą, która jest tu obecna to, co przeszło wam przez myśl ostatniej godziny. 

Nie mówcie mi, że Pismo nie ma racji, kiedy mówi, że wszyscy ludzie zgrzeszyli, ponieważ wszyscy ludzie są grzesznikami (List do Rzymian 3:23)

Popatrzmy na Księgę Rodzaju rozdział 8 werset 21

„I poczuł Pan miłą woń. Rzekł tedy Pan w sercu swoim: Już nigdy nie będę przeklinał ziemi z powodu człowieka, gdyż myśli serca ludzkiego są złe od młodości jego.”

To może oznaczać od dzieciństwa, źli od niemowlęcia…

Pozwólcie mi podzielić się z wami czymś, co powiedział pewien strażnik więzienny dawno temu. „Odkryłem, że ludzka natura jest taka – wyobraź sobie przez chwilę 18 miesięczne dziecko, które trzymasz w swoich rękach i to 18 miesięczne dziecko widzi błyszczący zegarek na twoim nadgarstku i chwyta ten zegarek, a kiedy zabierasz jego rękę mówiąc ‚nie’ zaczyna płakać i odpychać twoją rękę sięgając ponownie po zegarek, a kiedy chwytasz jego rękę i mówisz ponownie ‚nie’ zaczyna krzyczeć i ryczeć. Znowu sięga po ten zegarek, a kiedy mówisz ‚nie’, to zaczyna walczyć kierując swą rękę nawet w kierunku twojej twarzy. Zaręczam wam, że gdyby 18 miesięczne dziecko miało siłę 18 letniego człowieka, to zabiłoby cię tam, gdzie stoisz ojcze. Wyrwałoby ten zegarek z twojego nadgarstka i przeszło by nad twoim zakrwawionym ciałem w kierunku drzwi bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia.”

Widzicie, oto jest coś co musicie zrozumieć, Hitler nie był anomalią, Hitler nie był fenomenem, Hitler był tym czym każdy w tym pomieszczeniu ma potencjał zostać i nie tylko to, musicie zrozumieć, nawet w swej całej niegodziwości Hitler był ograniczony przez powszechną łaskę Bożą. I musisz to wiedzieć, że gdyby nie powszechna łaska Boża powstrzymująca cię w twoim nienawróconym stanie, to sprawiłbyś, że Hitler wyglądałby jak niewiniątko. 

Nie rozumiemy tego czego Pismo naucza na temat człowieka. Ludzie są źli! 

Powiesz, ‚Ja się nie zgadzam’. A to dlatego, że złapałeś wystarczająco dużo chrześcijaństwa, by trwać, ale nie wierzysz Biblii.  

Pismo mówi świadectwo przeciwko tobie i wszystkim ludziom, że rodzimy się ze złem i jesteśmy źli.

Czy musisz uczyć dziecko kłamać?

Czy musisz uczyć dziecko być egocentryczny?

Czy musisz uczyć dziecko być samolubnym?

Czy musisz uczyć dziecko bycia brutalnym w stosunku do innych dzieci?

One uczą się tego same. Puść je wolno, nie dyscyplinuj ich, a zobaczysz co będziesz miał za 10 lat…potwora…dlaczego?

Ponieważ to co mówi Biblia jest prawdą, a ty zatykasz uszy mówiąc: ‚Nie chcę tego słuchać, nie chcę tego słuchać!’, w ten sam sposób w jaki osoba umierająca na raka zaprzecza mówiąc do lekarza: ‚Nie chcę tego słuchać, nie chcę tego słuchać!’, a przez zatykanie uszu zamykasz się na jakiekolwiek lekarstwo.

Pierwszą rzeczą jaką musisz przyjąć jest to, że wszyscy ludzie rodzą się w grzechu i oddani grzechowi, i wszyscy ludzie rodzą się nienawidząc Boga.

Powiesz: ‚Ja nigdy nie nawiedziłem Boga’. Tak, nienawidzisz Boga. Jeśli w swym nienawróconym stanie nienawidzisz Boga, wtedy Biblia nie jest prawdą, ponieważ Biblia nazywa wszystkich ludzi nienawidzącymi Boga i nieprzyjaciółmi Boga (Ew. Mateusz 6:24, Rzymian 8:7, Jakub 4:4).

Może mówisz: ‚Ja kocham Boga od czasu, kiedy byłem mały’. Nie, ty umiłowałeś wyobrażenie Boga, które stworzyłeś swoim umysłem i kochasz to co stworzyłeś, ale jeśli ktoś przyszedłby do ciebie i wskazał ci Boga Biblii powiedziałbyś: ‚Nigdy nie mógłbym kochać takiego Boga’. 

Wiele razy spotykam ludzi, którzy mówią: ‚Kocham Boga przez całe moje życie’, wtedy pytam: ‚Czy mogę usiąść z tobą na pół godziny i wyjaśnić ze Słowa niektóre historyczne wierzenia na temat Boga?’. Po pół godzinie religijny człowiek powie: ‚To nie jest mój Bóg’. Muszę wtedy powiedzieć: ‚Oczywiście, że nie jest, ale to jest Bóg Biblii, to jest Bóg Biblii’.

Spójrzmy na Izajasza 64:4 „I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr.”

Lata temu pomogłem zbudować kościół w San Pablo blisko Kolumbijskiej granicy w Amazonii i była to kolonia trędowatych. Czy widzieliście trędowatego? Wyczulibyście trędowatego. Jeśli przyprowadziłbym trędowatego najgorszego rodzaju (istnieją trzy rodzaje trądu) poczulibyście go zanim wyszedł by z parkingu do tego budynku. Jeżeli wszedłby tu, byłby masą gnijącego ciała, płynu ustrojowego i krwi. Kiedy Izajasz powiedział, że wszyscy jesteśmy jak ten, który jest nieczysty, to być może miał na myśli właśnie to. Powiedzmy, że wy wszyscy fajnie ludzie powiecie: ‚Musimy coś z tym zrobić’, więc udajecie się do Kansas City do najbardziej ekskluzywny sklepu i kupujecie najlepszy jedwab jaki możecie tam znaleźć. Potem przynosicie ten jedwab ze sobą i zawijacie tego człowieka od stóp do głów w ten piękny biały jedwab i mówicie: ‚Brawo, popatrzcie co zrobiliśmy. Uratowaliśmy sytuację, sprawiliśmy, że on dobrze wygląda’. Jednak ten jedwab poleży na tym gnijącym ciele trędowatego tylko kilka sekund i to zepsute ciało tego człowieka zacznie krwawić przez ten piękny jedwab i stanie się on, tak samo zepsuty jak ciało tego człowieka i właśnie dlatego nasze uczynki są jak szata splugawiona przed Bogiem. Ponieważ my sami przed nawróceniem mamy serce z kamienia, serce nienawidzące Boga, złe serce, urodzeni w grzechu, skłonni do grzechu. To jest świadectwo Pisma. 

Niektórzy z was, którzy mają 60, 70 lat takie kazania słuchaliście cały czas, kiedy byliście dziećmi, ale teraz wydaje się, że nowe nadchodzące pokolenia nie mogą znieść prawdy. Oni raczej wolą być oszukani i myśleć dobrze o sobie, ale człowiek, który nie może zaakcentować swojej choroby nie może być uzdrowiony. Człowiek, który nie ma swoich wszystkich nadziei zdruzgotanych w stosunku do swej własnej sprawiedliwości, zasług i uczynków nie może zwrócić się do Chrystusa. 

Musimy sobie uświadomić, że jesteśmy nędznikami i istnieje tylko jeden Zbawiciel, a Jego imię to Jezus.”

Czy to biblijne, wyganiać demony w imieniu Maryi?

Poniższy tekst jest jakby komentarzem do nauki, która jest głoszona przez bardzo wielu popularnych kapłanów katolickich, a wydaje się ona obecnie zbierać w Polsce coraz większe żniwo, a mówi o tym, że Maryja ma moc nad diabłem, że w jej imieniu wygania się skutecznie demony czy też, że diabeł boi się Maryi najbardziej.

Czy ma taka nauka ma potwierdzenie w Słowie Bożym?

Niestety ten problem jest zasadniczo dużo głębszy, gdyż ma swoje podłoże jak zwykle w takich przypadkach, w odejściu od czystego nauczania Słowa Bożego, co skutkowało powstaniem wieki temu, niebiblijnego kultu maryjnego, który dziś przybrał naprawdę odrażającą już wersję, wydając na świat min. nauczanie, że można wyganiać demony w imieniu Maryi, a do tego szatan boi się jej najbardziej mówiąc ‚tylko nie ona’!

Ja wiem, że zaraz ktoś mi zarzuci, że jestem pewnie jakimś tam protestantem, odszczepieńcem i pewnie heretykiem, ale proszę żebyś zanim wydasz skazujący wyrok, przeczytał uważnie to co tu napiszę.

Jak to dobrze wiemy „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” 2 List do Tymoteusza 3:16

Jeśli chcemy być doskonali, podobać się Bogu i zachować wiarę, musimy karmić się Jego Słowem każdego dnia, ale nie tylko to, powinniśmy je PRZESTRZEGAĆ oraz w tym samym czasie być również WYKONAWCAMI Słowa!

„A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie.” List Jakuba 1:22

„Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega,” Ewangelia Jana 14:24

Tego wymaga od nas sam Jezus Chrystus. Jeśli chcemy być dziećmi Bożymi, a nie dziećmi nieprawymi, to musimy być posłuszni naszemu Bogu, koniec kropka!

Temat kultu maryjnego jest zbyt obszernym, aby go ty omówić, zajmę się tylko, na ile miejsce pozwoli, kwestią wyganiana demonów w imieniu Maryi.

Dziś bardzo popularni księża jak Piotr Glas, Dominik Chmielewski czy Remigiusz Recław twierdzą, że w imieniu Maryi można wyganiać demony, i dokonywać egzorcyzmów, a sam szatan najbardziej właśnie obawia się Maryi, gdyż zwycięstwo stworzenia – kobiety, upokarza go bardziej, niż bycie pokonanym przez samego Chrystusa!

Teraz to co musimy zrobić, to otworzyć Słowo Boże i zbadać jak Berejczycy, ”czy tak się rzeczy mają” jak jest nam głoszone.

Jeśli jesteś uczciwy w swoim dążeniu do prawdy, i całym sercem szukasz Pana Boga, to na pewno się zgodzisz, że Pismo jest najlepszym źródłem wiedzy w kwestiach duchowych i naszej wiary, bo jako jedyne jest nieomylnym i natchnionym Bożym Duchem źródłem dostępnym dla nas, wolnym od błędów, zajrzyjmy więc do niego.

Na początek spróbujmy znaleźć jakiś fragment, który by nauczał, że:

– w imieniu Maryi można wyganiać demony
– w imieniu Maryi jest moc do wyganiania demonów
– Maryja ma moc nad diabłem i diabeł jej się boi
– w imieniu Maryi można rozkazywać diabłu
– w imieniu Maryi wierzący będą wyganiać demony
– Jezus dal nam moc w imieniu Maryi

Jeśli przewertowałeś Biblie uważnie, to przyznasz, że nic takiego w Biblii nie występuje, NIE MA śladu na temat tego, że w imieniu Maryi można wyganiać demony czy, że powinniśmy to w jej imieniu czynić. Jeśli tego nie ma, to co jest w kwestii egzorcyzmu napisane?

Jest napisane – pamiętajmy, że kiedy szatan kusił Pana Jezusa na pustyni, to Chrystus nie wdawał się w jakieś dialogi z przeciwnikiem, ale zdecydowanie i z autorytetem mu odpowiadał właśnie ‚napisano, napisane jest, albowiem napisano’ – w Słowie Bożym, że:

– ” A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.” Ewangelia Mateusza 28:18

Komu jest dana wszelka moc, Maryi czy Jezusowi?

Z tego też powodu mamy wiele przykładów w Piśmie, że demony były ZAWSZE Jezusowi podległe kiedy im rozkazywał, a On sam jednoznacznie je wyganiał w swoim autorytecie i w swej boskiej mocy. Ludzie opętani przez złe duchy, kiedy spotykali Chrystusa, podali przed Nim, wyznając, ze to On jest Bogiem. (Biblia nie wspomina o tym, żeby sama Maria takie rzeczy czyniła)

-Marek 8:16
„Kiedy nastał wieczór, przyprowadzono do niego wielu opętanych. A on wypędził duchy słowem i uzdrowił wszystkich chorych;”
– Łukasz 9:37-43
„A gdy on jeszcze podchodził, powalił go demon i zaczął nim targać. Lecz Jezus zgromił ducha nieczystego, uzdrowił chłopca i oddał go jego ojcu.”
– Łukasz 13:10-13
„A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy i była pochylona, i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją do siebie i powiedział: Kobieto, jesteś uwolniona od swojej choroby. I położył na nią ręce, a ona natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.”
– Łukasz 8:27-29
„A gdy zszedł na ląd, z miasta wyszedł Mu naprzeciw pewien człowiek, opętany przez demony. Od dłuższego czasu nie nosił ubrania i nie mieszkał w domu, lecz w grobowcach. Gdy zobaczył Jezusa, z krzykiem upadł przed Nim i zawołał donośnym głosem: „Co mam z Tobą wspólnego, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Proszę Cię, nie dręcz mnie! Nakazywał bowiem duchowi nieczystemu, by wyszedł z tego człowieka,”

Jest też napisane w Biblii, że poza Jezusem demony wyganiali Jego uczniowie, ale w jakim imieniu to czynili, Maryi czy Jezusa? I kto im dał taką moc, Maryja czy Jezus?

„I przywołał dwunastu uczniów swoich, i dał im moc nad duchami nieczystymi, aby je wyganiali i aby uzdrawiali wszelką chorobę i wszelką niemoc.” Ewangelia Mateusza 10:1

„A to czyniła przez wiele dni. Wreszcie Paweł znękany, zwrócił się do ducha i rzekł: Rozkazuję ci w imieniu JEZUSA CHRYSTUSA, żebyś z niej wyszedł. I w tej chwili wyszedł.” Dzieje Apostolskie 16:18

W jakim więc imieniu Paweł rozkazał demonowi wyjść? W imieniu JEZUSA CHRYSTUSA!

„A Filip dotarł do miasta Samarii i głosił im CHRYSTUSA. Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił, gdy go słyszeli i widzieli cuda, które czynił. Albowiem duchy nieczyste wychodziły z wielkim krzykiem z wielu, którzy je mieli, wielu też sparaliżowanych i ułomnych zostało uzdrowionych.” Dzieje Apostolskie 8:5-8

Kogo im głosił? CHRYSTUSA i to dzięki mocy właśnie Jezusa, a nie samego Filipa, duchy wychodziły!

Jezus Chrystus sam osobiście potwierdził, że ci, którzy uwierzą ewangelii, wyganiać demony będą – i tu bardzo istotna dla nas kwestia – ‚w imieniu moim’, nie w imieniu Maryi, ale imieniu JEZUS CHRYSTUS, będą to czynić!

„A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą.” Ewangelia Marka 16:17

Wiedząc to wszystko każdy, kto pragnie żyć Bożą prawdę i być posłuszny Bogu się zgodzi, że Słowo Boże jednoznacznie naucza, że wyganianie demów odbywało i może się odbywać TYLKO w autorytecie imienia JEZUS CHRYSTUS, a nie w imieniu Maryi!

Demony nie boją się imion czy mocy śmiertelnych ludzi, stworzeń urodzonych z niewiasty, a takim przecież była Maria, którzy sami z siebie nie mają żadnej mocy nad demonami, ale duchy nieczyste drżą tylko i wyłącznie przed Bogiem Jezusem Chrystusem. Musimy też zaakceptować prawdę Słowa, że tylko sam Jezus Chrystus, nie Maryja, może moc wyganiania demonów udzielić swoim wiernym, aby w JEGO imieniu mogli wyganiać demony, nie w imieniu Maryi.

Jeśli Słowo Boże nie potwierdza nauki głoszonej przez tych duchownych w omawaianym temacie, w wręcz przeciwnie, zdecydowanie się jej przeciwia, to oznacza, że sieją oni zamieszanie i rozsiewają kąkol, głosząc inna ewangelię, i dlatego, zgodnie z nakazem Pisma, mamy obowiązek ją odrzucić, gdyż za nią idzie przekleństwo!

„Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!” List do Galatów 1:9

Podsumowując temat wyganiania demonów w imieniu Maryi.

Każdy Chrześcijanin, który kocha Jezusa Chrystusa, będzie nie tylko słuchaczem Jego Słowa, ale i wykonawcą Jego Słowa zapisanego na kartach Biblii, przez co znajdzie upodobanie również i u Ojca w niebie.
„Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.” Ewangelia Jana 14:23

Musimy pamiętać również o ostrzeżeniu jakie do nas skierował Chrystus, gdybyśmy nie chcieli Go słuchać:

„kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.” Ewangelia Jana 3:36

A kiedy Go nie słuchamy? Właśnie wtedy, kiedy jesteśmy nieposłuszni Słowu Bożemu, przez które nasz pasterz Jezus Chrystus do nas przemawia.

Mając więc tak ogromną odpowiedzialność, nie możemy sobie pozwolić na przyjęcie nauki, która nie jest zgodna z Pismem Świętym, nawet jeśli nauczają jej popularni, fajni i sympatyczni księża, których wymieniłem na początku tego tekstu.

Kiedy staniemy przed sędziowskim tronem Chrystusowym, Bóg nie zapyta nas czy byliśmy posłuszni Piotrowi Glasowi, Dominikowi Chmieleskiemu, Remigiuszowi Recławowi, Mikołajowi Kapusta czy Marcinowi Szlachcie, który pisze te słowa, ale czy byliśmy posłuszni Synowi Bożemu Jezusowi Chrystusowi i czy przestrzegaliśmy Jego Słowa.

Pamiętajmy, od tego czy dochowamy wierności Synowi Bożemu będzie zależano to, gdzie spędzimy wieczność. Piekło ma otwartą szeroko swoją gardziel, upewnij się więc, że tam nie trafisz!

Zwycięstwo kościoła nigdy przychodziło i nie przyjdzie przez Maryję, ale tylko i wyłącznie przez Jezusa Chrystusa Nazareńskiego!

Czy na pewno Jezus Chrystus zna cię po imieniu?


„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.” List do Filipian 2:9-11

Interpretacja protestancka, czy na pewno?

„No cóż kolejna interpretacja protestancka…..
Ile odłamów tyle wersji…..”

No tak, jeśli nie jesteś katolikiem, to musisz z urzędu być protestantem. Broń Boże abyś odważył nazywać się dzieckiem Bożym, naśladowcą Chrystusa, ewangelicznie wierzącym czy biblijnie wierzącym człowiekiem. Nie, jesteś zaszufladkowany jako protestant, czyli tak naprawdę w zamyśle jesteś heretykiem, i masz szczęście, że to nie średniowiecze, bo zostałbyś spalony na stosie, gdyż nie praktykujesz jedynej i słusznej wiary katolickiej, a wierzysz w samo czyste Słowo!

No tak, przecież tylko Kościół rzymskokatolicki posiada jedyną i słuszną wersję interpretacji Pisma, dlatego też dzięki temu jego kościoły są pełne martwych obrazów i figur podobizn człowieka, które otacza się religijną czcią. Dzięki tej jedynej słusznej interpretacji naucza się tam o czyśćcu, wstawiennictwie świętych i Maryi, fizycznej obecności Jezusa Chrystusa w opłatku z wody i mąki, nieomylności papieża, również praktykuje się modlitwę za zmarłych, odpusty, spowiedź uszną, różaniec itp.

No tak, tyle odłamów, bo jeden kościół w Irlandii nazywa się ‚Glenabbey church’, a w Nowym Yorku ‚Times Square Church’, a w Warszawie ‚Sienna KZ’ zamiast ‚Niepokalanego Poczęcia NMP’, ‚Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny ‚ czy ‚Najświętszego Serca Pana Jezusa’. Nie ważne, że większość z tych kościołów ewangelicznych, tych denominacji, tak naprawdę różni się tylko nazwą, bo są zjednoczone w tym w co wierzą i jest między nimi jednomyślność w sprawach zasadniczych dotyczących wiary, ponieważ trzymają się nauki Pisma Świętego. Nie ważne, że często te różnice dotyczą pomniejszych kwestii jak np. uznania języków czy zakładania przez kobiety chust w czasie nabożeństwa, ale nie wpływają na rozłam w najważniejszych i fundamentalnych aspektach dotyczących zbawienia, a to dlatego, ze w nich centralna nauka płynie z nieomylnego źródła jakim jest Słowo Boże, bez dodatkowego ludzkiego nieomylnego nadrzędnego czynnika wynikającego z ludzkiej tradycji.

Całe to obwieszczanie, że ponieważ jest tysiące denominacji chrześcijańskich (co samo w sobie jest nieprawdą) to istnieje też tysiące interpretacji, bo każdy sobie tam na własny użytek Biblię interpretuje, jest czystą propagandą i fałszem!

Nasz Bóg, zatroszczył się o nas, kiedy odchodził do nieba, nie chcąc pozostawiać nas samych posłał nam Ducha Świętego, aby nas wprowadził we wszelką prawdę wynikającą ze Słowa.

To przecież On ‚Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego‚ List do Efezjan 1:17

To objawienie jest dla każdego, kto pragnie z głębi serca znaleźć Boga i Mu służyć. To objawienie i mądrość pochodzące z Ducha, do zrozumienia Słowa Bożego i prowadzące do pokuty i zbawienia, są dostępna dla każdego z nas, abyśmy przez to mogli poznać i doświadczyć osobiście Jezus Chrystusa. Pismo jest żywe, dlatego jest w stanie otworzyć oczy każdemu, kto szczerze tego pragnie.

Nie trzeba mieć koloratki, sutanny czy biretu, żeby Słowo Boże do nas przemówiło i żebyśmy otworzyli oczy na prawdę, która nas wyzwala. Z Biblii płynie głos naszego Pasterza, który zna nas po imieniu, a my jako Jego owce słuchamy tego głosu i idziemy za nim, a Duch Święty jest gwarantem tego, żebyśmy to słowo zrozumieli i interpretowali właściwe, abyśmy doszli do pełni wiary w naszego Pana Jezusa Chrystusa.