„Proszę, otwórzcie swoją Biblię na pierwszym rozdziale Nehemiasza i proszę zostawcie ją tak otwartą na swoich kolanach. Dojdziemy do tego w trakcie mojego kazania.
Trudno byłoby mi to głosić, jeśli wierzyłbym
mojemu własnemu ciału, które mówi mi, że głosiłem zbyt wiele ciężkiego
przesłania. Były czasy, kiedy byłem przed Pana i pytałem Go: ‘czy nie możesz
dać mi radosnego przesłania?’ Ale nie mogę. Może być tak, że Bóg mówi do mnie i
to może nie być dla ciebie, ale jest to wezwanie do udręki. Panie, jeśli mi nie
pomożesz, nie dam sobie rady z tym. Nie mogę. Panie, jestem za stary na gry, głupstwa
i jestem zmęczony retoryką, bezsensowną retoryką, która nigdy nie zmienia
rzeczy. Panie, pomóż mi.
Kochani, mam już dość słuchania o przebudzeniu.
Jestem zmęczony słuchaniem o przebodzeniach, o wylaniu Ducha Świętego w dniach
ostatecznych. Słyszę tą retorykę od 50 lat. To tylko mowa bez znaczenia. Jestem
zmęczony słuchaniem o ludziach w kościele, którzy mówią, że chcą, aby ich
niezbawieni ukochani zostali zbawieni. Jestem zmęczony słuchaniem ludzi
mówiących o swoich małżeńskich kłopotach, kiedy to tylko mówienie, retoryka.
Nie chcę więcej słyszeć o tym, jak niemoralna stała się Ameryka, jak bezbożne
jest nasze społeczeństwo, jak skorumpowany jest nasz biznes. Jestem zmęczony
słuchaniem, że islam przejmuje kontrolę, a chrześcijanie tracą moc. I jak
martwy stał się kościół, ponieważ to też jest tylko mowa, bez znaczenia. Precz
ze wszystkimi naszymi konferencjami, ponieważ do niczego nie prowadzą.
Szukają sposobu na to jak sobie poradzić, jak
zbudować większy kościół, jak dotrzeć do zgubionych, jak poprawić umiejętności
ludzi i jak wpłynąć na świat w erze komputerów. Patrzę na tą całą dzisiejszą
scenę religijną i wszystko co widzę, to wynalazki posługi człowieka i ciała. To
jest w większości bezsilne. Nie ma wpływu na świat. I widzę, że coraz więcej
świata wchodzącego do kościoła i wpływającego na kościół, niż kościół
wpływający na świat. Widzę muzykę przejmującą dom Boży. Widzę rozrywkę
przejmującą dom Boży … obsesję na punkcie rozrywki w domu Bożym, nienawiść do
korekty i nienawiść do napominania. Nikt już nie chce tego słuchać.
Powiedz mi teraz, ile ostatnio odwiedziłeś kościołów,
w których Duchu Świętym jest tak silny, że każdy z twoich grzechów jest
przynoszony przed twoją twarz i Boża łaska pełna miłości? Kiedy ostatni raz
byłeś w kościele, gdzie widziałeś młodych ludzi pokutujących, ponieważ lud Boży
padł na twarz przed Bogiem? I tam jest taka troska, jest taka agonia, że młodzi
ludzie padają na twarze i wzywają Boga, ponieważ z nieba zstępuje na nich duch
przekonania. W ilu kościołach byłeś ostatnio, gdzie usłyszałeś słowo, które tak
płonie w twojej duszy, że wiesz, że pochodzi z nieba, wiesz, że pochodzi z
serca Boga? Mam nadzieję, że słyszycie je tutaj.
Co się stało z udręką w domu Bożym? Co się stało
z udręką w służbie? Tego słowa nie słychać w tych rozpieszczonych czasach.
Nie słyszysz tego. Udręka oznacza ogromny ból i cierpienie. Emocje tak
wzburzone, że stają się bolesne, dotkliwe, głęboko odczuwane wewnętrzne bóle, z
powodu stanu w jakim się znajdujesz, w twoim wnętrzu lub wokół ciebie. Udręka,
głęboki ból, głęboki smutek i agonia Bożego serca. Trzymamy się naszej retoryki
religijnej i naszej mowie o przebudzeniu, ale staliśmy się tak bierni, nasze
tak zwane przebudzenia są poruszeniami, które trwają tylko przez krótki czas. A
kiedy krótkotrwałe przebudzenia i ożywienia pochodzą z ręki Boga, są one tak
krótkotrwałe i wtedy obiecujemy Bogu, że nigdy nie powrócimy do naszej
bierności. Ale to nie trwa długo, to tylko tygodnie lub miesiące i wracamy, ale
wtedy popadamy w większą bierności niż na początku. Mówię to z doświadczenia. I
tym razem mówimy: Boże dotknąłeś mnie na dobre, nigdy już nie będę taki sam!
Ale jest to tak samo jak z fajerwerkami, głośny huk i dużo hałasu, a potem to
wszystko zamiera.
Każda prawdziwa pasja rodzi się z udręki. Każda
prawdziwa pasja do Chrystusa przychodzi przez chrzest udręki. Przeszukaj Pismo
i odkryjesz, że gdy Bóg zdecydował się odbudować zrujnowaną sytuację, to szukał
modlącego się człowieka i zabierał go do wód udręki, dzieli się własną udręką z
powodu tego, co widział, że dzieje się z jego kościołem i jego ludem, i
znajdywał modlącego się człowieka i zabierał tego człowieka i dosłownie chrzcił
go w udręce. Znajdziesz to w księdze Nehemiasza. Jeruzalem jest w ruinie. W tamtym
czasie jest to centrum interesów Boga na ziemi, jego święte miasto jest
stracone, pełne nieprawości i mieszanych małżeństw z poganami. Uczynili swoich
ludzi niewolnikami, czyniąc niewolników z biednych ludzi. Dom Boży był
zanieczyszczony brudem. Najwyższy kapłan był w zmowie z Tobiaszem, poganinem i
nikczemnikiem. Jak Bóg sobie z tym poradzi? Jak Bóg odbuduje ruiny? Jak On to
czyni? Co On czyni?
Widzicie, stoimy w obliczu podobnej sytuacji, z tym,
że nasza jest wielokrotnie gorsza. Czas, w którym człowiek, zgodnie z
proroctwem Jezusa, staje się coraz gorszy i gorszy, i to się dzieje. Kościół
zbezczeszczony pedofilią, molestowaniem dzieci, kazirodztwem, cudzołóstwem.
Naród w moralnej lawinie, zalany pornograficznym brudem, na widok którego cały
świat się rumieni. A teraz na festiwalu filmowym w Con według New York Timesa
pokazany będzie nowy film, który ma podbić wybrzeża Stanów Zjednoczonych z
udziałem 13 14-letnich dziećmi uprawiającymi nie opisany rodzajach seksu z
dorosłymi. I powiedzieli, że na tym samym festiwalu nie tylko przekroczyliśmy
granice, ale przesadziliśmy. A Ameryka jest już dojrzała do tego. Ruina i
moralny chaos także niszczą dom Boży.
Jak inaczej wytłumaczysz to, że wielu chrześcijan
wraca do domu i ogląda program HBO, którego nigdy nie widziałem, bo nie mam w
telewizji, ale dzisiaj czytałem o tym w gazecie w „New York Timesie”, o nazwie
Sopranos. To mafijna grupa, która zabija i morduje okrutnie, darmowy seks,
oszukiwanie, kłamstwo, mafia! A teraz mamy miliony chrześcijan w Stanach
Zjednoczonych, którzy spotykają się i rozmawiają o następnym odcinku i są od
tego uzależnieni. Niektórzy z was, którzy mnie teraz słuchacie, to jest wasz
ulubiony program. Nie śmiać się. To jest sprawa życia i śmierci. Czy
przyszedłeś tu dziś wieczorem i podniosłeś ręce, śpiewałeś, krzyczałeś i
bawiłeś się dobrze wiedząc, że oglądałeś ten brud!?
Wierzę w miłość Bożą. Głosiłem miłosierdzie,
łaskę i miłość przymierza. Wierzę też w głoszenie dobroci i cierpliwości
Chrystusa, ale dzisiejsze tłumy są nasycone wiadomościami „ty jesteś ok”,
dlatego mamy teraz ludzi, którzy zamieniają łaskę Boga w rozpustę. Staliśmy się
jak dzieci Izraela, które wypowiedziały właściwe słowa, ale oto, co Bóg
powiedział: „Słyszałem głos słów tego ludu,
które mówili do ciebie, i dobre było to, co mówili. Oby ich serce było
takie, aby się mnie bali i przestrzegali wszystkich moich przykazań po
wszystkie dni, aby im i ich synom dobrze się powodziło na wieki.”
Księga Powt. Prawa 5:28-29. Masz właściwe słowa. Śpiewasz właściwe pieśni, ale
twoje serce jest złe.
Księga Nehemiasza rozdział 1 wersety 1-4:
„Słowa Nehemiasza, syna Chakaliasza: Gdy w miesiącu Kislew roku dwudziestego przebywałem w twierdzy Susa, przyszedł jeden z moich braci, Chanani, a z nim niektórzy mężowie z Judy. Zapytałem ich wtedy o ocalałych Żydów, którzy przeżyli niewolę, i o Jeruzalem. A oni rzekli do mnie: Ci pozostali, którzy przeżyli niewolę, znajdują się w tamtejszym okręgu w wielkiej biedzie i pohańbieniu; wszak mur Jeruzalemu jest zwalony, a jego bramy spalone ogniem. A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios.„
I oto słowo. Oto delegacja ze zrujnowanego
miasta Jerozolimy, która przybyła do Nehemiasza. Powiedzieli, że Jerozolima
jest zburzona, mury runęły, nie ma nic prócz ruin. Teraz jestem pewien, że byli
pobożnymi ludźmi. Byli to dobrzy ludzie, ale nie mieli pojęcia, jak Bóg
zamierza poradzić sobie z sytuacją, w jaki sposób doprowadzi do odbudowy. Nie
mieli pojęcia, co Bóg zamierza zrobić. Jedyne co mogli zobaczyć to ruina,
załamanie i rozpacz i beznadziejność.
Werset 4:
„gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios.„
Widzicie, że Bóg znalazł modlącego się człowieka
i zabiera go na wody chrztu udręki. Ten człowiek popada w udrękę.
Werset 6:
„…modlitwy twego sługi, którą ja zanoszę teraz do ciebie dniem i nocą za synów Izraela, sługi twoje, oraz wyznania grzechów synów izraelskich, którymi zgrzeszyliśmy wobec ciebie; także ja i dom mojego ojca zgrzeszyliśmy.„
Nehemiasz nie był kaznodzieją, Był człowiekiem
robiącym karierę, był królewskim podczaszym, żył w wygodzie, był w rodzinie
królewskiej. Niczego mu nie brakowało, ale to był modlący się człowiek. I Bóg
znalazł człowieka, który nie miał tylko chwilowego przypływu emocji, nie tylko
jakiś wielki nagły przypływ troski, a potem pozwoliłby temu umrzeć. Powiedział:
nie. Załamałem się i płakałem, płakałem i pościłem, a potem zacząłem się modlić
w dzień i w nocy. Kiedy usłyszałem, zacząłem płakałem. Dlaczego jego brat
Chanani? Dlaczego nie inni ludzie, którzy najwyraźniej byli pobożnymi ludźmi,
ponieważ później Chananiemu otrzymał władzę nad miastem (Neh 7: 2). Dlaczego
nie mieli odpowiedzi? Dlaczego Bóg nie użył ich w odbudowie? Dlaczego nie mieli
słowa? Ponieważ nie było śladu udręki. Żadnego płaczu ani słowa modlitwy! To
wszystko jest ruiną! To wszystko, co widzieli.
Czy ma dla ciebie dziś znaczenie, że duchowe
Jeruzalem Boga, kościół, jest teraz poślubiony światu? Że jest taki chłód
ogarniający ziemię. Tak wielu ludzi, których znam, którzy byli moimi
przyjaciółmi i widzę, jak idą jeden po drugim, mężowie i żony stają się bierni,
idą do kościołów, gdzie mogą znaleźć gładkie przesłania, nie chcąc już nic
słyszeć na temat gniewu lub korekty. Niektórzy z moich najbliższych przyjaciół
widzę, jak schodzą na manowce. Czy to nic dla ciebie nie znaczy? Bliżej niż to,
czy ma dla ciebie znaczenie Jerozolima, która jest w naszych sercach? Oznaka
ruiny, która powoli wysysa duchową moc i pasję, ślepa na letniość, ślepa na mieszaninę,
która się wkrada. Widzisz, kiedy przychodzi duchowa ślepota, niewielu ją
rozpoznaje, to ostatnia rzecz jaką dziecko Boże jest w stanie zauważyć.
Jeśli ja jako pastor znałbym cię osobiście i
obserwował twoje życie, i jako jeden z pastorów tego kościoła przyszedł do
ciebie i powiedział: ‚Kocham cię, ale muszę powiedzieć ci prawdę. Zmieniasz
się. Wiesz, kim byłeś. Coś z tego świata dostało się do twojego serca. Nie
wiem, czy to może telewizja. Nie wiem co posiadło twoje serce, ale widzę w
tobie zmiany. Nie widzę złamania. Nie widzę współczucia, które miałeś kiedyś
dla swojej rodziny. Nie widzę troski o twoich niezbawionych bliskich. Zmieniasz
się, stopniowo, krok po kroku dzieje się coś z tobą’. Czy przywiedzie cię to na
kolana?
Kiedy ta ruina, z której nawet nie zdajesz sobie
sprawy, nagle pojawia się przed twoimi oczami, i prawdę mówiąc, dziękuję Bogu
za namaszczenie i śpiew dzisiejszej nocy. Dziękuję Bogu za chwałę, które
pochodziła z tak wielu uświęconych serc żyjących w przymierzu z Panem, ale
prawda jest taka, szczerze mówiąc, są wśród nas tacy, którzy się zmieniają i
nie wiedzą o tym. Przegrałeś walkę. Kiedy czytasz księgę Jozuego, to głównie
jest to księga o niepowodzeniu, ponieważ stracili serce, przegrali walkę i to
jest właśnie to, czego diabeł chce, abyś przestał walczyć, on chce to zabić w
tobie, tak abyś więcej nie trudził się w modlitwie. Już nie będziesz płakać
przed Bogiem. Możesz usiąść i oglądać telewizję, a twoja rodzina idzie do
piekła!
Pozwól, że cię zapytam. Czy to, co właśnie
powiedziałem, w ogóle cię przekonało? Czy po prostu pozwoliłeś, żeby to jednym
uchem weszło, a drugim wyleciało? Kiedy pastor mówi teraz do ciebie ‚Hej, nie
wiem kim jesteś, ale Duch Święty mówi do mnie, że się zmieniasz, stopniowo
tracisz miłość do Boga, miłość Chrystusa. Powoli te rzeczy wdzierają się do
twojego wnętrza. Moi drodzy, dlaczego według was pastorzy nawołują przeciwko
telewizji? Myślisz, że czerpiemy z tego cielesną przyjemność? Nie ma w tym
żadnej przyjemności, kiedy ktoś przychodzi i mówi: ‚Słyszałem twoje kazanie.
Wyrzuciłem telewizor’. To nie daje mi żadnej przyjemności. To nie daje
przyjemności żadnemu pastorowi. My zdamy sprawę z tego, ponieważ czuwamy nad
waszymi duszami.
Te rzeczy, które nie wiem jak daleko się posunęły,
ale te rzeczy, które się wkradają, i nagle to Jeruzalem, mury się walą i
nastaje ruina! Czy naprawdę cię to obchodzi, że twoi niezbawieni bliscy
umierają, i zbliżamy coraz bliżej i bliżej do końca? Czy przejmujesz się tym,
że mogą umrzeć i pójść do piekła, pomimo tego, że jesteś umiłowanym Chrystusa?
Gdzie jest udręka? Gdzie są łzy? Gdzie jest rozpacz? Gdzie jest post? Wielu z
was pości, wielu z was się modli, złamanych przed Panem, mówię ogólnie o ciele
Jezusa Chrystusa. Gdzie się podziało wstawanie w środku nocy?
Widzisz, on powiedział, że zaczął się modlić
nocą się dniem. Gdzie jest wyznanie twoich grzechów i grzechów twoich dzieci
przed Panem, czy grzechy twojego przyjaciela przed Bogiem, ponieważ to właśnie
czyni Nehemiasz, wyznaje swoje grzechy i grzechy swego ludu, a potem mówi: „my”
zgrzeszyliśmy. Ja zgrzeszyłem. Kiedy Nehemiasz usłyszał o ruinach i
zniszczeniach, nigdy nie zapytał „dlaczego?” Dlaczego święty Bóg mógł pozwolić,
by jego miasto popadło w ruinę? Dlaczego tak wielu było rozproszonych? Dlaczego
tak wielu zostało zabitych i zamordowanych? Nie zadał pytania, które dziś
zadajemy w Ameryce, dlaczego Bóg pozwolił, by wieże upadły, a ponad 2000 osób
zginęło w katastrofie. Jak kochający Bóg…? Moi drodzy, rozmawiałem z pastorem
Carterem o tym, że święty gniew rozpala się w moim sercu, gdy słyszę
kaznodziejów w telewizji lub radiu, kiedy mówią ‚O Bóg nie ma z tym nic
wspólnego”. Bóg nie miał z tym nic wspólnego? „Nie przypisujcie tego Bogu”.
Otwórzmy Księgę Daniela 9. I chcę to raz na zawsze
wam powiedzieć, że to Bóg pozwolił obudzić się Ameryce. Bóg tego nie zrobił,
ale nie powstrzymał planów wroga, bo miał większy cel, ponieważ to z miłości do
Ameryki, która staczała się w wieczne piekło. Zamierzam mówić ciszej żebyście
nie pomyśleli, że jestem zły. Daniel rozdział 9 werset 5: „Zgrzeszyliśmy,
zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od
Twoich przykazań.”
Czy możecie powiedzieć tak o
Ameryce?
„...i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań.” Księga Daniela 9:5
„Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju.” Księga Daniela 9:6
Innymi słowy, władcy byli ostrzeżeni przez sprawiedliwych
ludzi.
„U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie.” Księga Daniela 9:7-8
Dlaczego? Ponieważ zgrzeszyliśmy przeciwko
Tobie.
„Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków. Cały Izrael przekroczył Twoje Prawo i pobłądził, nie słuchając Twego głosu. Spadło na nas przekleństwo poparte przysięgą, które zostało zapisane w Prawie Mojżesza, sługi Bożego; zgrzeszyliśmy bowiem przeciw Niemu. Spełnił więc swoje słowo, jakie wypowiedział przeciw nam i naszym władcom, którzy panowali nad nami, że sprowadzi na nas wielkie nieszczęście, jakiego nie było pod całym niebem, a jakie spadło na Jerozolimę. Tak jak zostało napisane w Prawie Mojżesza, przyszło na nas całe to nieszczęście; nie przebłagaliśmy Pana, Boga naszego, odwracając się od naszych występków i nabywając znajomości Twej prawdy. Czuwał więc Pan nad nieszczęściem i sprowadził je na nas, bo Pan, Bóg nasz, jest sprawiedliwy we wszystkich swych poczynaniach, my zaś nie usłuchaliśmy Jego głosu.” Księga Daniela 9:9-14
Teraz pozwól mi wrócić do mojego kazania.
Istnieje ogromna różnica między udręką a troską. Bóg pracował nade mną w tej
sprawie. Troska jest czymś, czym się interesujesz, projektem, przyczyną lub
troską, potrzebą, czymś, co przyciąga twoją uwagę i zwykle przychodzi przez
jakiś bodziec emocjonalny. Możesz usłyszeć to, co usłyszałeś w zeszłą niedzielę
z RPA, setki tysięcy umierających na AIDS, i możesz usłyszeć to, co
usłyszeliśmy od siostry Huldy tego popołudnia, o tysiącach dzieci umierających
w Kalkucie w Indiach i zostać tym bardzo poruszony. Możesz być poruszony i
bardzo tym zatroskanym, lecz moi drodzy jest różnica między troską a udręką. Bo
widzisz, możesz związać się z jakąś sprawą, możesz się tym podekscytować, lub z
jakimś projektem, który możesz omówić, udostępnisz go publicznie, możesz go
reklamować, możesz go wspierać, organizować, wkładać w to dużo wysiłku.
Pozwólcie, że powiem wam coś, czego nauczyłem się przez te wszystkie lata,
przez 50 lat głoszenia, jeśli coś nie jest zrodzone w udręce, jeśli nie
zrodziło się przez Ducha Świętego…gdzie to zobaczyłeś, co usłyszałeś o
ruinie, sprowadziło cię na kolana i zanurzyło w chrzcie udręki, gdzie zacząłeś
modlić się i szukać Boga.
Kochani, ten kościoła został zrodzony się w
udręce, 6 miesięcy udręki, łzy. Małe wiejskie miasteczko w Pensynlvanii, gdzie
pastor małego kościoła krzyczał „O Boże, jestem suchy i jestem wysuszony, jest
w tym coś więcej niż to, a jeśli to jest wszystko czym Duch Święty jest, to ja
tego nie chcę”. To była taka desperacja. Tygodnie i tygodnie wzywania imienia
Pańskiego, wyznawania własnego wysuszenia i bycia martwym. Potem w końcu
trafiłem na ulice tego miasta i chodząc po nich w końcu trafiłem na 42 ulicę i
zobaczyłem, że sprzedają tam taki rodzaj heroiny, która może cię zabić, mówili:
„Mam dobry towar, które cię zabije”. I pamiętam, że załamałem się i nie miało
znaczenia, że tłumy przechodzą obok, usiadłem na hydrancie przeciwpożarowym…
przy jakimś budynku i płakałem. I byłem w udręce. Byłem w udręce 4 przecznice
stąd na Broadwayu płacząc, płacząc i płacząc. Nie szukałem służby. Nie chciałem
budować kościoła. Czułem Boży ból za zgubione miasto.
Ta sama agonia, którą czułam przed laty, kiedy
On zaczął Teen Challenge. W ciągu moich 50 lat nigdy nie miałem niczego, co
miałoby wartość przed Boga, a co nie zrodziło się w agonii. Nigdy! Nigdy!
Wszystko inne byłoby inaczej z ciała. Moi drodzy, jeździłem po całym świecie,
słuchałem krzyku martwych i pustych pastorów, niektórzy traktowali swoje żony
jak zwierzęta. I tutaj nie modliłem się od miesięcy. Nie modliłem się przez 6
miesięcy. I wiem, że tu kazania tego nie zrobią. Wiem, że nowe objawienie tego
nie zrobi, przymierze tego nie zrobi. Wiem teraz, o mój Boże, wiem to. Dopóki
nie będę w agonii. Dopóki nie będę się nad tym martwić, nauczam kazań. Potem
powiedziałem „nie, za późno”. Nie mam zbyt wiele czasu. I wszystkie nasze
projekty, wszystkie nasze służby, wszystko, co robimy… Gdzie są nauczyciele
ze szkółki niedzielnej, którzy płaczą nad dziećmi, o których wiedzą, że nie słuchają
i idą do piekła! Gdziekolwiek pójdę, ktoś ma projekt, ktoś ma plan lub
marzenie. To wszystko, to tylko pomysł. Nie przyszli do mnie ze złamanym
sercem. Nie przychodzili do mnie po godzinach postu, modlitwy i żałoby, bez
złamanego serca. To tylko idea. Mam tego dość.
Zobaczcie, że prawdziwe życie modlitewne zaczyna
się w miejscu udręki, w miejscu, gdzie podejmowane są decyzje życiowe. Jeśli
nastawisz swoje serce na modlitwę, Bóg przyjdzie i zacznie dzielić z Tobą swoim
sercem. On otworzy swoje serce i powiem wam, że w Jego sercu jest ból. Co
widzi… i tak niewielu słyszy. Pokaże ci stan swojego kościoła. Pokaże ci stan
twojego własnego serca i zada ci pytanie: „Co ci jest?” I ten udręczony sługa
musi podjąć decyzję.
A wszyscy, którzy mnie teraz słuchacie,
będziecie musieli podjąć tę decyzję. Ja muszę to zrobić. Albo wstajesz ze
swojego miejsca udręki i wychodzisz z wód chrztu udręki mówiąc, że nie możesz
tego znieść. Ledwo mogę poradzić sobie z tym wszystkim. Nie chcę tego. Boże,
mam dość. Po prostu chcę być zwykłym chrześcijaninem i nie chcę nosić takiego
ciężaru. Nie chcę już więcej płakać nad moją rodziną Panie, chcę po prostu
wziąć to z wiarą. Zobacz, musisz podjąć decyzję. On przyjdzie i powie teraz,
jeśli zechcesz ponieść mój ciężar, jeśli chcesz być narzędziem odbudowy, jeśli
spodziewasz się, że ktoś inny będzie narzędziem do zdobycia twojej rodziny, do
wykonania tej pracy, to się mylisz. Obciążałem twoje serce. Dałem ci moje serce
i otworzyłem na ciebie swoją udrękę i pozwalam ci to odczuwać i dzielić się
nią, tak że sprowadzi cię to na kolana, ponieważ wtedy przemówię słowami
wskazującymi kierunek i tak się stało z Nehemiaszem. W końcu wyszedł z wód
udręki z wyraźnym słowem, którego nikt nie mógł odrzucić. Zaprowadził miasto i
naród na kolana. Znajdujesz to w rozdziale 8 Nehemiasza. Widzisz, możesz też
odejść do swojej bierności mówiąc ‚będę zwykłym chrześcijaninem’, choć nie ma
czegoś takiego.
Albo twoje serce zaczyna wołać ‚O Boże, bluźnią
Twojemu imieniu, szydzą z Ducha Świętego. Wróg próbuje zniszczyć świadectwo
wierności Pana i coś trzeba z tym zrobić. To nie może być niekwestionowane.’
Wróćmy do tych słów ‚Gdy usłyszałem, że Jeruzalem jest w gruzach’. Widzisz,
jeśli wierzyłby w tę teorię, że potrzeba reprezentuje wezwanie wiesz, co by
zrobił? Powiedziałby, ‚Panowie, jeśli prostu możecie zaczekać, aż spakuję swoje
torby. Dajcie mi dzień lub dwa. To jest wyzwanie, na które czekałem. Kocham to.
Zaczynajmy. Zróbmy to. Bez udręki. Bez postu. Bez modlitwy bez złamania. Po
prostu zróbmy to. Nic by nie zostało zrobione. Mury nigdy nie zostałyby
odbudowane. Wszystko, co próbujesz zrobić bez tego chrztu cierpienia, będzie
słabnąć i upadać. To nie zadziała.
Oto co siostra w Bogu napisała do mnie w zeszłym
tygodniu. Powiedziała, bracie Dave jestem tak głodna Pana. Jestem tak zmęczona
spotkaniami. To wszystko jest duchową fuszerką. Powiedziano mi o konferencji
dla kobiet, która miała być wspaniałym doświadczeniem duchowym, więc pojechałem
z grupą sióstr, było tam 15 tys. kobiet. Byłam przerażony pierwszej nocy, kiedy
rozpoczęli konferencję scenką komediową i było coraz gorzej. Zostałyśmy
oszukane przez przywódców. Nie było ani jednej modlitwy, ani jednej wzmianki o
modlitwie. To była farsa. I jestem dalej tak samo pusta.
Prorok Amos wołał z takim biadaniem do tych,
którzy czują się swobodnie na Syjonie jedząc, intonując swoją muzykę, ale nie
są zasmuceni z powodu ucisku Józefa (Am. 6: 6) i w oryginalnym hebrajskim
znaczeniu tego słowa nie są w udręce i modlitwie nad ruinami w Józefie, Izraelu.
Nie boleją nad tym. Nie dręczą się tym stanem. Komedia tak, wesoły śpiew tak,
jedzenie, społeczność, dobry czas tak. Płacz, udręka, modlitwa, post nie, nie,
nie. Nie będą tego mieć. Kochani zamierzam coś wam powiedzieć. Z tego chrztu
udręki przychodzi cudowna rzecz, która przydarza się tym, którzy chcą się jej
poddać. To natychmiastowe rozpoznanie Bożego głosu. Natychmiastowe. I jeśli nie
masz za sobą historii modlitwy, jeśli nie masz tego pragnienia, aby dzielić się
Bożym sercem, to otrzymasz to jeśli będziesz Go o to prosił.
Powiedział, że da. Jestem skłonny dawać wam więcej
niż jesteś w stanie przyjąć. To jest coś, o co prosisz ‘o Boże, chcę teraz
pójść dalej; Chcę poznać Twoje serce.’ A kiedy zaczniesz szukać jego oblicza,
to pozwalasz mu się stopić i złamać. Wchodzisz w komunię z Panem; z tego
doświadczenia… widzisz, że Bóg nie wezwał nas do życia w udręce. To jest
zaczątek czegoś, coś Bóg wzbudza, co Bóg chce osiągnąć i wyprowadzić z ruin, w
twojej rodzinie czy cokolwiek to będzie. On prowadzi cię do tego chrztu. Teraz,
tak jak z chrztu wodnego, wchodzisz i wychodzisz, ale wyjdziesz z tym
natychmiastowym poznaniem Bożego głosu. Ponieważ widzicie Nehemiasza pościł,
modlił się, rozpaczał i jego oblicze zmieniło się i król to zauważył.
Nehemiasz był jego podczaszym. Któregoś dnia przynosi wino królowi, a król mówi: ‚Dlaczego jesteś taki przygnębiony, dlaczego twoje oblicze…? Nehemiasz nie miał czasu, aby pójść i uspokoić swoje serce przed Panem. Nie miał czasu powiedzieć: ‚Daj mi 3 dni na post i modlitwę’. Nie, musiał mieć natychmiastowe słowo. Nehemiasz powiedział, że bardzo się bał, więc modlił się do Boga niebios i powiedziałem królowi. Innymi słowy, natychmiastowa modlitwa, natychmiastowe prowadzenie, rozpoznanie Bożego głosu. Czasami będzie czas, że nie będziesz wiedział co robić, nie będziesz miał czasu na ucieczkę do komory modlitewnej. Musisz usłyszeć jego głos: „To jest droga, która masz iść”. Natychmiastowa odpowiedź. To chwalebny rezultat chrztu w udręce.
Sługa, który chętnie przejmuje ciężar Bożego bólu,
jest jedynym sługą, który ma autorytet i prawo, aby upominać się o Boże
przymierze i obietnice. Głosimy tutaj przymierze, ale tylko ci, którzy poznali
jego serce i w tamtych czasach pozwolili Bogu na uzdrowienie, pozwolili Bogu
zejść głęboko w duszę i powiedzieć: „Boże, nie mogę tego zrobić sam, ale
nie pozwolę moim dzieciom iść do piekła. Nie pozwolę mojemu mężowi, mojej
żonie, o Boże, nie będę żył w tej śmierci, nie będę już żył w tej obojętności i
tej letniości więcej. Boże, zmień mnie. A kiedy stajesz się zdesperowany przed
Bogiem, nakłaniasz swoje serce na szukanie Go, wtedy możesz upominać się przed Bogiem
o Jego obietnice przymierza. Spójrzmy na Nehemiasza 1: 8,9
„Wspomnij na słowo, jakie zaleciłeś Mojżeszowi, swemu słudze, powiadając: Jeżeli wy popełnicie wiarołomstwo, Ja rozproszę was pomiędzy ludami.„
I tu przypomina Bogu o
przymierzu.
„Lecz jeżeli nawrócicie się do mnie i będziecie przestrzegać moich przykazań i spełniać je, to choćby wasi rozproszeni byli na krańcu niebios, i stamtąd ich zbiorę, i sprowadzę na miejsce, które obrałem na mieszkanie dla mego imienia.”
Przywołuje na przymierze zawarte z Mojżeszem.
Mówi ‘oto co obiecałeś Boże’… Kochani, kiedy pozwalacie Bogu, aby wprowadził
was w to miejsce ponad troską, poza przelotnymi emocjami, wtedy mówisz ‚Boże
przygotowuję moje serce’ wtedy masz wszelkie prawo, by wspominać Bogu o każdej
z Jego obietnic przymierza. Mamy naród i kościoły pełne ekspertów, diagnostów.
Prawie każdy może powiedzieć ci, co jest nie tak z kościołem. A teraz
przychodzą ze statystykami i badaniami. Mogą ci powiedzieć, ilu pogan jest w
Chinach. Pokażą ci sondaże i wykresy… ale nie mają najmniejszego
pojęcia…Posiadają wszystkie te książki z odpowiedziami na problemy, ale nie
usłyszysz ani jednego słowa o udręce, łzach i złamaniu.
Na koniec chcę was zapytać, dlaczego Nehemiasz
ze wszystkich bogobojnych ludzi, którzy zostali w Izraelu. Dlaczego Bóg
podzielił swoje udręczone serce z Nehemiaszem? Ponieważ był człowiekiem
modlitwy, już wcześniej trwał w modlitwie. Teraz chcę ci coś powiedzieć. Wierzę
w przeznaczenie. Wierzę, że Bóg wybiera ludzi. Ale Bóg może wybrać człowieka i
może go odwołać tak po prostu. Nehemiasz mógł powiedzieć: ‘Słuchaj, mam tutaj
większe wpływy, król może mnie wysłuchać, muszę tu zostać.’ I Bóg, jestem
pewien, zgodzę się z tobą, że Bóg wzbudzi kogoś. Nie, on powiedział: „O Boże,
to jest mój ciężar, otwórz przede mną Twoje serce”. Wiem teraz, że to będzie
wymagało więcej niż zwiastowanie, więcej niż nowe objawienie.
Nie będzie odnowy, ożywienia, przebudzenia,
dopóki nie będziemy chcieli pozwolić mu ponownie nas złamać. Nie wiem dlaczego.
Nie wiem, czy to z powodu czegoś co nadchodzi. Pozostali pastorzy podzielili
się z wami tym, co czują w związku z bardzo, bardzo trudnymi chwilami, które
nadchodzą, i to przychodzi nie tylko z ambony, mówią o tym politycy, słychać o
tym na całym świecie. Ale muszę ci powiedzieć, że Bóg wzywa mnie osobiście do
chrztu udręki. Nie wiem, o co w tym wszystkim dokładnie chodzi, ale
powiedziałem Bogu, że nie będę… Powinienem udać się na konferencję pastorów w
maju w Szkocji, Walii i Irlandii, a potem do Mińska i po całym świecie.
Wyjeżdżam tylko dwa lub trzy razy w roku. Mówię: ‚Boże nie będę już
jeździł. Nie wezmę kolejnego spotkania, dopóki nie poznam twojej udręki z
powodu pastorów. Nie mogę jechać tylko dlatego, że jest taka potrzeba. Nie mogę
się tam udać tylko dlatego, że jestem potrzebny i akceptowany. Nie chcę tego.
Kiedy czasami głoszę w ten sposób, wszystko
staje się takie ciche i czuję się… Panie, chcę uszczęśliwić ludzi. Drodzy, robi
się późno i robi się poważnie. Proszę, nie mówcie mi, że jesteście zatroskani.
Nie mówcie mi, że chcecie, zbawienie niezbawionych bliskich, kiedy spędzacie
godziny przed internatem lub telewizorem. Bądźcie szczerzy.
Nie wiem, jak to zakończyć. Panie, pomóż mi. Mam
przeczucie, że może to nie dotyczyć całego zgromadzenia, że mówi do niektórych
bardzo głęboko. Jeśli mówi do twojego serca, tak jak mówi do mojego. Może nie
potrzebujesz modlitwy w tej kwestii, ale błagam was, proszę, potrzebuję
modlitwy. Panie, muszę po prostu się modlić, nie wiem, co jeszcze robić. Ja
tylko… głosiłem to, co włożyłeś w moje serce, a ja nie wiem, jak to zakończyć.
Zakończ to, zrób to, co chcesz, Panie. Mów do nas. Panie, są tu tacy, którzy
muszą przyjść do tego ołtarza i wyznać: „Nie jestem tym, kim byłem. Nie jestem
tam, gdzie powinienem być. Boże, nie mam Twojego serca ani Twego brzemienia.
Zawsze chcę, żeby było łatwo, po prostu chcę być szczęśliwy”.
Ale Panie, prawdziwa radość rodzi się z udręki.
Radość jest wtedy, kiedy widzimy skutki trzymania się Twojego serca i wtedy
dajesz nam kierunek, a potem widzimy rezultaty, które trwają. Widzimy, że całe
miasto przychodzi do pokuty, a później Nehemiasz wstaje i mówi, że nadszedł
czas radości, ‚gdyż radość PANA jest waszą siłą’! Ale ta
radość wynikła ze zwycięstwa, jest rezultatem udręki. O Boże. Nie karcę tego
kościoła. Nie próbuję nikogo potępić, ale o Boże, jeśli zrobisz to dla
kogokolwiek, zrób to dla mnie. Chcę ponownie złamać moje serce. Panie, chcę,
żebyś zabrał mnie do swojego serca, a ja też chcę odczuwać boleści i potrzeby
również tych ludzi, abym kiedy stanę na tej ambonie, głosił Twoje myśli i Twoje
serce.
Powstańcie proszę. Niechemiasz rozdział 8, pozostańcie w ciszy, kiedy będę mówił.
„I Ezdrasz błogosławił PANU, wielkiemu Bogu, a cały lud, podnosząc ręce, odpowiadał: Amen! Amen! Potem skłonili głowy i oddali pokłon PANU, padając twarzą ku ziemi…Czytali więc z księgi Prawa Bożego wyraźnie i wyjaśniali znaczenie tak, żeby zrozumiano to, co czytali„. Necheiasz 6,8:8A Drodzy, to jest rezultat tego chrztu udręki. Teraz, Bóg zajmuje się wszystkimi rodzinami Izraela, zajmuje się książętami i przywódcami. Ezdrasz wraz Nehemiaszem zgromadzili lud. Ezdrasz otworzył księgę na oczach ludu. Kiedy go otworzył księgę, wszyscy ludzie powstali. „Czytali więc z księgi Prawa Bożego wyraźnie i wyjaśniali znaczenie tak, żeby zrozumiano to, co czytali. Potem Nehemiasz, to jest Tirszata, i Ezdrasz, kapłan i uczony w Piśmie, oraz Lewici, którzy nauczali lud, powiedzieli do całego ludu: Ten dzień jest poświęcony PANU, waszemu Bogu. Nie smućcie się ani nie płaczcie. Cały lud bowiem płakał, słuchając słowa Prawa. I powiedział im: Idźcie, jedzcie tłuste potrawy i pijcie słodki napój, i poślijcie porcje tym, którzy sobie nic nie przygotowali. Dzień ten jest bowiem święty dla naszego PANA. Dlatego nie smućcie się, gdyż radość PANA jest waszą siłą” Księga Nehemiasza 8:8-11
Oto rezultat przyjęcia Bożego serca. Pełna radość z oglądania jak Bóg, wypełnia swoje słowo w obietnicach swojego przymierza w twoim życiu. Nic z ciała nie da ci radości. Nie obchodzi mnie, ile pieniędzy, nie obchodzi mnie, jaki nowy dom, absolutnie nic materialnego, nie może dać ci radość, a tylko to, czego może dokonać Duch Święty, gdy jesteś mu posłuszny i bierzesz na siebie jego serce, i to sprawi, że będziesz znał Jego głos, ta natychmiastowa wiedza. Bóg mówi: „To jest droga, chodźcie nią” Iz 30:21. A potem cudowna radość z tego, że Bóg odpowiada na twoją modlitwę, buduje mury wokół twojej rodziny, buduje mury wokół twojego serca i czyni cię silnym i nie do zdobycia wobec wroga. Boże, tego właśnie pragniemy.
Podnieście proszę wasz ręce, powiedzcie Mu po
prostu, co jest teraz w waszych sercach? Głośno. Po prostu powiedz Mu, co macie
w sercu. Powiedz Mu, że jest powód, dla którego tu przyszedłeś. Powiedz Mu
dlaczego. Oto dlaczego tu jestem. Po prostu to powiedz na głos. Powiedz Mu,
dlaczego tu jesteś. Powiedz Mu, co musisz zrobić. ‚Panie wybacz mi’.
Gdziekolwiek jesteś w tym budynku, posłuchaj
mnie uważnie. Wszystko, czego możemy oczekiwać od Boga, to to, że rozpocznie
pracę w was dzisiaj wieczorem, bardzo szczególną pracę. Kiedy wrócisz do domu
dziś wieczorem powiedz, że nie chcesz położyć tylko głowy na tej poduszce.
Kochani, potrzebujemy być w tym zdyscyplinowani. Istnieje dyscyplina. Musisz
chcieć to zrobić. A kiedy Bóg zobaczy, że skłaniasz swoje serce, da ci całą moc
i autorytet, aby przejść przez to. Ale teraz musi być postawa w twoim sercu.
Powiedz: ‚Boże, nie dam ci teraz spokoju, dopóki nie zobaczę, że moja rodzina
została zbawiona. Muszę to zrobić dla mojej rodziny. Desperacko się oto modlę.
Chcę wam coś powiedzieć. Kiedy ktoś przychodzi do mnie, tak jak to się stało ostatnio i mówi: ‚Jestem po prostu związany pornografią’. Opowiedziałem mu, żeby lepiej zanurzył się w modlitwie, zanurzył się w Słowie Bożym, aby lepiej stał się śmiertelnie zdesperowany przed Panem. I tego właśnie od nas chce. On chce serca, które jest gotowe. Jeśli to zrobisz, da ci… zrównoważy to pokojem i radością, jakiej nigdy wcześniej nie znałeś. I radość, którą wtedy odczujesz, nie zniknie, gdy wyjdziesz. Będzie to wieczna radość, Jego pokój. Jeśli da ci swój ciężar, to wraz z nim da ci spokój, który mu będzie towarzyszył. Nigdy nie pozwoli, by twoje serce zostało złamane bez całej oliwy, której potrzebujesz do całkowitego uzdrowienia. Nigdy przedtem w życiu nie chciałem… być tak złamanym przed Nim. Ponieważ, kiedy staję przed 4-5 tysiącami pastorów to wiem, och potrzebuję wiedzieć…I drodzy spotka was to samo, kiedy pójdziecie jutro do pracy i zmierzycie się ze wszystkimi mocami piekła, musicie wiedzieć, że wiesz, że słyszysz Jego głos. Nie mogę już więcej mówić, nie będę głosił kolejnego kazania, ale chcę, żebyście zaczęli śpiewać, abyście po prostu poddali się Duchowi Świętemu, a ja chcę, abyście nastawili wasze umysły, i jeśli Bóg mówi ci, abyś pozbył się telewizora, zrób to szybko. Nie zwlekaj z tym. Jeśli Internet cię pochłonął, pozbądź się komputera. Zróbcie to, co Bóg ci mówi. On da ci kierunek. Nikt nie będzie musiał ci mówić o tym, i nie będzie ustanawiał jakiejś legalistycznej rzeczy, abyś się zastosował, lecz niech zrodzi się to w twoim sercu z powodu własnego pragnienia Boga. Otwórzcie swoje serca i powiedzcie: ‚Jezus jestem gotów pójść za tobą przez całą drogę. Chcę cię poznać i chcę poznać Twoje serce. Przyjdź Duchu Święty. Dokonaj tego Duchu Święty.”