Tylko przez Jezusa do Boga!

Jeden chyba z bardziej znanych, ale też bardzo ignorowanych fragmentów Biblii.

Mimo, że sam Pan Jezus zwraca nam wszystkim uwagę, że do Boga Ojca prowadzi TYLKO jedna droga, którą jest On sam i TYLKO przez Niego możemy przyjść przed oblicze Boże, to narobiliśmy sobie całe mrowi innych imion, innych sposobów czy innych dróg, którymi mozolnie chcemy dostać się do Boga. Jednak ignorując to proste przesłanie i prostą informację z ust naszego Pana, wszystkie nasze wysiłki są daremne, są tak nic nie znacząca jak uschła trawa, którą wiatr porywa, albo się ją zbiera i pali, bo na nic się już nie przyda. Tak samo z przychodzeniem do Boga w innym imieniu niż Jezus Chrystus.

Wydaje mi się, że czasami staramy się być mądrzejsi od Boga i pokazać Mu, że się myli, bo Jego proste prawdy są zbyt proste, żeby byłe prawdziwe i sami staramy sobie skomplikować życie przez tworzenie naszych własnych dróg do Stwórcy i naszych osobistych sposobów dostanie się do Niego.

Jesteśmy bardzo twórczy w naszym działaniu i kiedy Jezus mówi, że tylko przeze mnie do Boga, to mówimy ‚Tak wiemy, ale jeszcze sobie ulepszymy tą drogę i ustanowimy kilka innych imion, które nam pomogą dostać się do Twego Ojca, będzie nam wtedy łatwiej, bo one nas bardziej zrozumieją i Ciebie odciążą’.

To mniej więcej tak to wygląda. Jeśli ignorujemy Boże Słowo i stajemy w miejsce Stwórcy, tworząc dla siebie nową bramę do nieba, to musimy zdać sobie sprawę z tego, że to wszystko co jest poza Słowem spłonie, a nasz wysiłek pójdzie na marne, a my sami zostaniemy odrzuceni przez Boga za brak prostego posłuszeństwa.

TYLKO przez JEZUSA CHRYSTUSA możemy trafić do BOGA, dlatego ŻADNEGO innego imienia nam już nie potrzeba!

Sprawdź drogę, którą idziesz. Czy ona na pewno prowadzi do Boga?

Czego uczy chrześcijaństwo o zmartwychwstaniu naszych ciał?

„Chrześcijanie uznają zmartwychwstanie Jezusa za najważniejszy argument chrześcijaństwa. Apostoł Paweł powiedział, że zmartwychwstanie ma „pierwszorzędne znaczenie”, ponieważ ustanowiło kolejną ważną prawdę dla was i dla mnie jako istot ludzkich. Zmartwychwstanie Jezusa pokazało moc i intencję Boga, aby pewnego dnia wskrzesić nas wszystkich. Kiedy Jezus powstał z martwych, zademonstrował nie tylko moc Boga do wskrzeszenia Jezusa, ale także moc Boga, aby zapewnić nam wszystkim życie wieczne:

A jednak Chrystus został wzbudzony z martwych i jest pierwiastkiem tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.” 1 list do Koryntian 15:20-22

Większość z nas jako chrześcijanie, kształtujemy nasze wyobrażenia o życiu pozagrobowym na podstawie współczesnych opisów zawartych w popularnych książkach i filmach, a nie na podstawie zapisu biblijnego. W rezultacie zazwyczaj zapominamy, że nasze życie po śmierci obejmuje zmartwychwstałe ciało. Wielu w naszej kulturze postrzega następne życie jako rodzaj czysto duchowego (nie fizycznego) istnienia, ale Biblia inaczej opisuje nasze doświadczenie w życiu pozagrobowym. Otrzymamy zmartwychwstałe ciała:

Jakie: będziemy żyć w wieczności z nowymi zmartwychwstałymi ciałami

Zarówno Stary, jak i Nowy Testament potwierdzają, że nasze dusze ostatecznie połączą się z naszymi ciałami w życiu pozagrobowym. Stary Testament przewidywał, że tak się stanie:

Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się i będą radośnie śpiewać ci, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych.” Księga Izajasza 26:19

Co ciekawe, nasze zmartwychwstanie nie ma nic wspólnego z tym, jak „dobrzy jesteśmy” ani z naszą pozycją w Jezusie. Zarówno ci, którzy będą z Bogiem, jak i ci, którzy zostaną oddzieleni od Boga, zostaną wskrzeszeni:

A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie.” Ks. Daniela 12:2

Podczas gdy te fragmenty ze Starego Testamentu wydają się dość jasne w tej kwestii, niektórzy Żydzi, nawet za czasów Jezusa, nie wierzyli, że zostaną wskrzeszeni w następnym życiu. Ewangelie opisują spotkanie Jezusa z niektórymi saduceuszami, którzy odrzucili zmartwychwstanie (Ew. Mateusza 22:29-32, Ew. Marka 12:24-27 i Ew. Łukasza 20:34-38). Pismo Święte mówi „i przyszli do niego saduceusze, którzy mówią, że nie ma zmartwychwstania, i pytali go” (Mk 12,18). Jezus powiedział im, że się mylili, jeśli chodzi o rozumienie zmartwychwstania „Czy nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pism ani mocy Bożej?” (Mk 12,24). Jezus przypomniał im, że Bóg ma moc czynienia wszystkiego, co mu się podoba, w tym wskrzeszania umarłych. Jezus miał wiele do powiedzenia na temat zmartwychwstania:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, zbliża się godzina, owszem już nadeszła, kiedy umarli usłyszą głos Syna Bożego i ci, co usłyszą, żyć będą. Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie. I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd.” Ew. Jana 5:25-29

Wydaje się, że ta informacja była nieco zaskakująca dla osób, które ją usłyszały („Nie dziw się temu”), i dla wielu z nas wciąż jest zaskakująca, ponieważ rzadko postrzegamy życie pozagrobowe jako coś fizycznego jako uzupełnienie duchowego. Ale to jest jasne nauczanie Jezusa (patrz także Jan 6:39-40,44,54). Inni pisarze biblijni również potwierdzili cielesne zmartwychwstanie. Paweł oświadczył, że jego wiara w zmartwychwstanie oddzieliła go od innych ówczesnych Żydów:

Paweł, świadomy, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, zawołał przed Radą Najwyższą: Mężowie bracia, ja jestem faryzeuszem, synem faryzeuszów, jestem sądzony z powodu nadziei i zmartwychwstania.” Dz.Ap. 23:6

Później Paweł powiedział, że nadejdzie dzień, kiedyś po naszej śmierci, kiedy każdy z nas otrzyma nowe, wieczne i zmartwychwstałe ciało:

Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni.” 1 list do Koryntian 15:51-52

Jezus stwierdził, że nadchodzi czas, kiedy umarli usłyszą Jego głos i zmartwychwstaną. Wielu z nas może umrzeć, zanim Jezus powróci, ale kiedy powróci, zgromadzi tych, którzy uwierzyli w Niego:

” I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą, i pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi.” Ewangelia Mateusza 24:30-31

Dlaczego: Będziemy w pełni cieszyć się wiecznością z naszymi zmartwychwstałymi ciałami

Być może zastanawiasz się, dlaczego w ogóle potrzebujemy ciała w następnym życiu. W końcu inne teistyczne światopoglądy wyobrażają sobie życie pozagrobowe inaczej. Często opisują następne życie jako całkowicie duchową egzystencję poza ciałem. Dlaczego Bóg miałby dać nam ciało zmartwychwzbudzone, skoro wydaje się rozsądne, że równie łatwo moglibyśmy doświadczyć życia wiecznego w czysto duchowej formie? W moim ostatnim poście opisałem dobre powody, dla których musimy wierzyć w niebo (nawet bez dowodów z Pisma Świętego), i zacytowałem naszą silną tęsknotę za całkowitą sprawiedliwością, satysfakcją i radością (chociaż te pragnienia nigdy nie są w pełni spełnione w naszym śmiertelnym życiu). Myślę, że tęsknota dostarcza nam wskazówek, dlaczego Bóg zapewnia nam zmartwychwstałe ciała w życiu pozagrobowym.

Dam ci przykład. Czy kiedykolwiek miałeś kogoś, kto cię kocha i drapie cię po plecach? Jeśli tak, to wiesz, że to doświadczenie jest wieloaspektowe. Kiedy ktoś, kogo kochasz, troszczy się o ciebie wystarczająco mocno, by podrapać ci plecy, wiąże się z tym wymiar emocjonalny. Czuje się dobrze fizycznie, ale także „czuje się” dobrze emocjonalnie i intelektualnie. Ta czynność powoduje, że łączysz się z osobą, która w konkretny sposób drapie ci plecy. To więcej niż fizyka. W rzeczywistości, aby mieć pełne doświadczenie, wymagane są zarówno fizyczne, jak i niefizyczne aspekty drapania po plecach. Dopóki oba te wymiary nie będą obecne, twoje doświadczenie (twoja radość i satysfakcja) nie będą kompletne.

Być może dlatego Bóg zapewnia nam wskrzeszone ciała w zaświatach. Jeśli będziemy doświadczać całkowitej sprawiedliwości, radości lub satysfakcji w następnym życiu, nasze zmartwychwstałe ciała mogą odegrać ważną rolę. Bóg wykorzystał autorów biblijnych do opisania bogatego, solidnego doświadczenia w wieczności, a większość naszego doświadczenia w życiu pozagrobowym wydaje się zależeć od jakiejś formy fizyczności:

Ale ja dzięki sprawiedliwości ujrzę oblicze twoje, Kiedy się obudzę, nasycę się widokiem twoim.” Psalm 17:15

aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.” List do Filipian 2:10-11

” I zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne głosy mówiące: Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków.” Objawienie 11:15

A Ja przekazuję wam Królestwo, jak i mnie Ojciec mój przekazał, abyście jedli i pili przy stole moim w Królestwie moim, i zasiadali na tronach, sądząc dwanaście plemion Izraela.” Ewangelia Łukasza 22:29-30

Nasze doświadczenia w wieczności z Bogiem będą pełne, ponieważ będą obejmować doświadczenie materialne oprócz doświadczenia niematerialnego. Otrzymamy ciała zmartwychwstałe, gdy Jezus powróci na ziemię i zgromadzi tych, którzy przyjęli Boską ofertę zbawienia. Nasze zmartwychwstałe ciała pozwolą nam wtedy poruszać się, jeść, widzieć, czuć i mówić jako część naszego życia z Bogiem. Nasze doświadczenie w życiu pozagrobowym będzie wszechstronne i solidne, w dużej mierze dzięki naszym zmartwychwstałym ciałom.”

J.Warner Wallace/coldcasechristianity.com


Ataki bombowe w Sri Lance.

’21 kwietnia w Niedzielę Wielkanocną, zamachowcy-samobójcy przeprowadzili serie starannie zaplanowanych ataków na trzy chrześcijańskie kościoły i trzy luksusowe hotele w różnych partiach Sri Lanki. Rząd obwinia dwie lokalne grupy islamistyczne – National Thowheeth Jama’ath i Jammiyathul Millathu Ibrahim. Eksplozje zabiły ponad 250 osób, a 500 raniły. Po ataku, Islamic Satate (IS) przyznało się do tych śmiertelnych zamachów bombowych, pierwszych w Sri Lance. Jednym z kościołów, który był celem zamachowców był Zion Ebangelical Church w Batticaloa, który jest członkiem partnera Release National Christian Evangelical Alliance of Sri Lanka. Według NCEASL, 28 wierzących zostało zabitych w ataku na Zion Church w tym 14 dzieci. Liczba ofiar śmiertelnych z pewnością byłaby znacznie większa, gdyby nie odwaga Ramesha Raju, 42 letniego męża i ojca, który oddał swoje życie powstrzymując zamachowca samobójcę przed wejściem do kościoła wypełnionego 600 osobami. Więcej niż 100 wiernych zostało zabitych w czasie skoordynowanych ataków bombowych na kościoły św. Sebastiana w Negombo i śwAntoniego w Kochchikade.

‚Skala tego horroru zapiera dech w piersiach’ mówi Release CEO Paul Robinson. ‚Zbyt często Wielkanoc staje się centrum przemocy przeciwko chrześcijanom’.

Sri Lanka jest zróżnicowany religijnie. Według spisu ludności z 2012 roku więcej niż 70% populacji to buddyści – 20,8 mln. Hindusi stanowią koło 13%, a muzułmanie trochę mniej niż 10%. Katolicy to około 6%, ewangeliczni chrześcijanie to 1% populacji – i są szczególnie narażeni na prześladowania. Wzrost ewangelicznego chrześcijaństwa na Sri Lance od 1980 roku spotkał się z gwałtownym sprzeciwem ze strony buddyjskich nacjonalistów. Prześladowania nasilają się od 2012 roku zbiegając się ze wzrostem buddyjskiego nacjonalizmu. Bojownicy palili kościoły i atakowali chrześcijan. Groźby i zastraszanie są powszechne. W wielu przypadkach, agresywne motłochy były kierowane przez buddyjskich mnichów. Buddyści twierdzą, że chrześcijanie nieetycznie nawracają buddystów w obszarach wiejskich. Chrześcijanie mówią, że lokalne urzędnicy i policja robią niewiele, aby zapobiec atakom, a czasami współdziałają w nich. Nasz partner NCEASL ma udokumentowane 88 przypadków łamania religijnej wolności przeciwko chrześcijanom w 2018 roku i więcej niż 40 przypadków w tym roku. Jednak ten atak w Wielkanoc znaczy niepokojący nowy trend, wskazujący na to, że islamscy bojownicy rozszerzyli swoje kampanie terroru na nowe fronty takie jak Sri Lanka. 

‚W odniesieniu do radykalnych islamskiego zagrożenia, Islamic State (IS) tracące swój kalifat w Syrii i Iraku przesuwa swoją uwagę na południową i południowo-wschodnią Azję. Realizuje globalny model powstańczy’ World Evangelical Alliance Religious Liberty Commission. 

‚Ta współpraca wywiadu Sri Lanki wskazuje na istnienie w kraju radykalnych komórek islamskich obejmujących bojowników IS powracających z Syrii i Iraku. Ci więcej, śledczy ujawnili także, że niektórzy z napastników zamachów niedzieli Wielkanocnej byli z majętnych rodzin i studiowali za granicą’

Chrześcijanie w Sri Lance wciąż pozostają narażeni na ataki, jako że islamiści przysięgli, że będą kontynuować ataki na chrześcijańskie kościoły.

Dzięki waszej pomocy, nasz partner NCEASL był w stanie udzielić natychmiastowej pomocy niektórym z krytycznie rannych, a także rodzinom zabitych.

Asha na przykład, matka dwóch synów, jest zdruzgotana śmiercią swojego najmłodszego syna, synowej i dwojga wnucząt. Przedstawiła swoją rodzinę ‚pełną miłości i uśmiechu’, a teraz zmaga się z tym, aby zrozumieć to co się wydarzyło. Jej cała rodzina ma uraz psychiczny. 

‚Wszystko jest teraz inne’ powiedziała naszemu współpracownikowi.

Kamal stracił żonę i dwie córki, a także odniósł obrażenia nóg. Sam musiał poddać się zabiegowi wyjęcia 39 fragmentów bomb z jego ciała. Jego rodzina będzie potrzebowała dalszej pomocy medycznej oraz psychologicznej i wsparcie w zakresie utrzymania, powiedział nasz partner.

Priya straciła jej najstarszego syna, żywiciela rodziny, który troszczył się o rodzinę. Pracował poza Sri Lanką przez kilka lat i właśnie wrócił do domu. Cała rodzina jest w szoku. Priya będzie potrzebowała dalszej pomocy w pokryciu wydatków na życie. 

Wielu innych ubolewa nad stratą ukochanych i zmaga się z tym, żeby sobie poradzić z dramatyczną zmianą w ich okolicznościach. Istnieją rozlegle potrzeby zarówno pomocy medycznej jak i psychologicznej.

‚Odpowiadamy na sytuacje wymagające natychmiastowego działania, patrzymy na pilne potrzeby medyczne, na tych którzy zostali ranni, sprawdzamy co może być zrobione’ powiedział NCEASL partner.

‚Patrzymy na to, jak wspomóc te rodziny, jak zaspokoić ich potrzeby życiowe, a także myślimy o pomocy psychologicznej po traumatycznych przejściach oraz jak odbudować ich wspólnoty, rodziny oraz ofiary, które zostały zaatakowane. Te wszystkie kwestie są bardzo trudne do zrobienia, ale jest naszą nadzieją, że nam się to uda’. – Release International

Zachęcam do pomocy naszym prześladowanym braciom i siostrom, jak coćby tym ze Sri Lanki, tu możesz pomóc: https://releaseinternational.org/give/

Czy Jezus może być w niedoskonałej materii jakim jest opłatek?

Poniżej obiecany tekst dotyczący realnej obecności Chrystusa w Eucharystii i jest odpowiedzią na komentarz czytelnika.

Czy Jezus nie może w niedoskonałej materii jakim jest chleb zamieszać lub wcielić się w chleb na słowa kapłana w czasie Eucharystii, skoro przybrał niedoskonałe ludzkie ciało?

Czy to, że Chrystus bardzo się uniżył będąc Bogiem przez to, że stał się człowiekiem, pozwala nam uważać, ‘ze stanie się chlebem jest jakoś specjalnie różne od bycia człowiekiem’?

‘Podobnie jak niedoskonałe ciało Zbawiciela uległo wyniszczeniu na skutek Jego Męki, tak też ów opłatek da się zniszczyć i złamać.’ – czy ta analogia dowodzi tego, że Jezus może być obecny w chlebie/opłatku?

Sprawdźmy to i zobaczmy czy da się to obronić z Biblią w ręku.

„Jezus Chrystus jest realnie obecny w Najświętszej Eucharystii. Nie „symbolicznie”, ale prawdziwie. Postaci chleba i wina to Ciało i Krew Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Tego uczy nas Kościół, tak podaje nasza wiara. Tak jest. „Chleb i wino, przez słowa Chrystusa i wezwanie Ducha świętego stają się Ciałem i Krwią Chrystusa” – czytamy w Katechizmie. Podkreślmy: Ciałem i Krwią Chrystusa.” – fronda.pl

Należy się zastanowić na początek, czy rzeczywiście Wszechmocny Bóg może wejść w chleb (choć dla ścisłości jest to opłatek z wody i mąki na każdej mszy), czy stać się chlebem i być tam cieleśnie obecny tak jak to naucza Kościół katolicki?

Na pierwszy rzut oka wydaje się oczywistym, że dla Pana Jezus, który może wszystko, nie ma problemu takiej rzeczy dokonać, ale kiedy popatrzymy na to w świetle Pisma Świętego, to nasza perspektywa musi ulec zmianie i okaże się, że jednak Chrystus nie może tego dokonać, bo będąc Bogiem prawdy, nie może zaprzeczyć sobie i swemu natchnionemu Słowu.

Gdyby Bóg faktycznie przychodził z nieba na słowa księdza i fizycznie wchodził w chleb czy opłatek, to mielibyśmy tu kilka problemów, bo:

– Na sam początek warto się zastanowić głębiej nad samym faktem, że Stwórca nieba i ziemi na specyficzne słowa kapłana, jak na rozkaz, zchodzi z nieba i jest cieleśnie obecny w Eucharystii pod postącią chleba i wina. Grzeszny człowiek, stworzenie nakazauje Bogu, swojemu Stwórcy, a On posłusznie, o każdym czasie i o każdej porze bez sprzeciwu wykonuje jego polecenie, czy to nie jest absurd?!

– Jak nas naucza Biblia, Pan Jezus przyjdzie na ziemię tak samo jak z niej odchodził mając fizyczne ciało człowieka: „Ten Jezus, który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba” Dz. Ap 1:11 Co więcej, kiedy to się stanie to ‚ujrzy go wszelkie oko’ Obj. 1:6
Teraz odpowiedz sobie na pytanie, zachowując w pamięci te dwie informacje z Pisma, czy to jest właśnie ten sam Jezus, który z nieba przychodzi na słowa kapłana i staje się chlebem, czy wchodzi w chleb? Skoro eucharystyczny Chrystus to jest ten sam prawdziwy biblijny Jezus Chrystus, to dlaczego nie spełniają się znaki proroctw zapisanych Biblii w czasie Jego ‚stawanie się chlebem’?

– Gdyby nawet przyjąć, pomijając to powyższe, że faktycznie Jezus jest obecny fizycznie w chlebie, to my jako Jego słudzy jesteśmy zobowiązani do oddania Mu czci zgodnie z tymi słowami Pisma: ‚Panu Bogu swemu pokłon/hołd oddawać i tylko jemu służyć będziesz.’ Mat 4:10

Tak więc powinniśmy wtedy, będąc posłuszni słowom Chrystusa, oddać część temu opłatkowi, gdyż tam wedle nauki katolickiej znajduje się żywy Bóg, Jezus Chrystus. I tak dokładnie się czyni w czasie mszy, gdzie też mamy dodatkowo adoracje najświętszego sakramentu z opłatkiem za szybką.

I tu właśnie mamy kolejny problem, gdyż taka czynność jest bałwochwalstwem, bo nie można oddać chwały ani czci religijnej nikomu ani niczemu innemu jak tylko samemu Żywemu Bogu! Biblia ostrzega nas przed takim postępowaniem w sposób wyraźny:
„Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę…dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy;” Rzym. 1:18, 21-23

W omawianym przez nas przypadku może nie mamy wizerunku człowieka, ale za to jest wytwór ludzkiego umysłu, a przed oddawaniem czci takim przedmiotom również jesteśmy ostrzegani: „Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali„ Dz. Ap. 17:29,30

I tak samo ma się ta kwestia w omawianym tutaj temacie, Jezusa w chlebie. Ci, którzy tą naukę wymyślili, a dziś propagują i nauczają oraz ci którzy w to wierzą i wykonują, są właśnie tymi ludźmi z powyższych wersetów. Poznali Boga, ale nie uwielbiają Go tak jak tego Pan nauczał, ale zamienili nieśmiertelnego Boga na wytwór ich umysłów i rąk, czyli opłatek z wody i mąki!

– Kolejna sprawa, bycie żywym człowiekiem, a bycie martwym chlebem bez ducha w sobie, to jest ogromna różnica. Chrystus przyszedł na świat przybierając grzeszne ludzkie ciało, nie z ludzkiej woli czy ludzkiego sprawunku, ale wypełniając plan Ojca, a dokonało się to przez interwencję Ducha Bożego, a samo ciało dla Niego Ojciec przysposobił: ‚Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił/sprawił;’ Heb. 10:5

Chrystus będąc w ludzkiej postaci wciąż był Bogiem, któremu oddawano na ziemi cześć i to było się zgadzało z nauczaniem Pisma, że tylko Żywemu Bogu, należy się chwała i uwielbienie. Całe nauczanie Pisma wskazuje na to, że zamiarem Stwórcy było to, aby jego stworzenie oddawało tylko Jemu chwałę, bo tylko On na to zasługuje i jest tego godny. Tak to prawda, że Jezusa poniewierali, bili i w końcu zabili na krzyżu i faktycznie pokazał wspaniałą miłość do grzeszników przez ten fakt cierpienia i uniżenia, ale tego nie można porównać do martwego przedmiotu jakim jest chleb, i jest absolutnie różne od bycia człowiekiem z duchem i ciałem, a przedmiotem uczynionym ręką człowieka. Jeszcze raz wracam do tego faktu, że Jezusa będącego w ciele Jego naśladowcy i wyznawcy uwielbiali, oddawali Mu boską cześć i wiemy dobrze, że Chrystus to akceptował jako coś naturalnego dla Niego jako Boga. Nigdzie nie znajdziemy za to przykładu, żeby taka sytuacja akceptacji przez Boga czci miała miejsce w kwestii martwych przedmiotów czy fałszywych bogów. ZAWSZE było to bałwochwalstwo i do dziś tak pozostaje. Jeśli Bóg pozwoliłby na cześć opłatka dlatego, że miałby być tam żywy Jezus, to znaczy, że okazałby się kłamcą, bo zaprzeczyłby sam sobie i oddałby chwałę czemuś innemu niż sobie samemu.

„Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom” Iz. 42:8

Opłatek z wody i mąki staje się automatycznie takim właśnie bałwanem w chwili kiedy wierni zaczynają czcić go w świętym sakramencie Eucharystii i publicznie uwielbiać, a oni sami popełniają cudzołóstwo duchowe. Podobnie jak kiedyś Izrael, tak teraz zwiedzeni nauką Kościoła, wierni cudzołożą z opłatkiem, bo bałwochwalstwo to cudzołóstwo duchowe:

‚Izrael uprawiała swój nierząd bez najmniejszych skrupułów, zbezcześciła tę ziemię, cudzołożąc z kamieniem i drewnem!’ Jer. 3:9

Powiesz pewnie ‚Nie, nie mój bracie, nie masz racji! Tamci mieli bożki i bałwany pogańskie, a tu mamy opłatek/chleb, który staje się realnie ciałem Jezusa zgodnie ze Jego własnymi słowami samego’.

No dobrze, to sprawdźmy więc czym się charakteryzowały bożki pogańskie zgodnie z opisem Biblii:

– Były wytworem rzemieślników lub zwykłych ludzi, nie chodziły, nie mówiły, nie mogły się ruszyć z miejsca i trzeba było je nosić, nie słyszały, nie widziały, nie mówiły, nie miały ducha, nie mogły nic uczynić.

Czy z opłatkiem nie jest tak samo? Dokładnie tak samo. Przypomina mi to, tą sytuację:
” pozdejmował cały lud złote kolczyki, które mieli w uszach swoich, i przynieśli je do Aarona. I przyjął je z ich rąk, i ulał z tego w formie z gliny posąg cielca. Wtedy oni rzekli: To są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi egipskiej.” Księga Wyjścia 32:3-4

Tam był cielec tu opłatek, którego podnosi się do góry rękami kapłanów i przekazuje wiernym: ‚To jest żywy Bóg, Jezus Chrystus, cieleśnie obecny z ciałem i krwią’. Tam klękali przed bałwanem ulanym w formie z gliny tu z wody i mąki!

Na koniec chciałbym przytoczyć fragment Słowa Bożego, który dał mi Pan, w czasie wieczornej modlitwy, kiedy prosiłem Go o radę i mądrość do zakończenia tego tekstu.

Popatrz: „Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.” Ew. Jana 14:23

W tych słowach zawiera się cudowna obietnica, a zarazem piękna prawda i potwierdzenie tego, że Chrystus Pan mieszka w każdym, kto Go miłuje i Jego słowa przestrzega, ale na dodatek Ojciec również. Czy to nie jest radosna nowina?!

Jednak nigdzie w Biblii nie znajdziesz nawet podobnych słów Jezusa, które by mówiły, że ‚fizycznie zamieszkam, wejdę czy stanę się chlebem, na odpowiednie słowa kapłana za każdym razem, kiedy je wypowie’. Nic takiego nie ma. Czy Chrystus nie wiedział, że miliony ludzi poprzez wieki będzie Go czcić w opłatku, gdzie wedle nauki Kościoła zatwierdzonej przez papieża ma fizycznie przebywać? Jeśli wiedział, to dlaczego nawet podobnych słów jak te z Ew. Jana nigdy nie wypowiedział? Kiedy popatrzysz na to co już zostało powiedziane, to odpowiedź jest oczywista.

Napisałem sporo na temat chleba, ale nie można uciec od pochylenia się nad kwestią wina, które nie symbolicznie, ale realnie staje się krwią w Eucharystii i tu też napotykamy poważny problem. Spójrzmy co Biblia mówi na temat picia krwi:

„Gdyż życie wszelkiego ciała jest w jego krwi, w niej ono tkwi; dlatego powiedziałem do synów izraelskich: Nie będziecie spożywać krwi z żadnego ciała, gdyż życie wszelkiego ciała jest w jego krwi, więc każdy, kto ją spożywa, będzie wytracony.” Księga Kapłańska 17:14

Zauważ, że jest tu umieszczony wyraźny zakaz spożywania krwi z żadnego ciała i patrząc na to w świetle nauki Kościoła katolickiego dotyczącej Eucharystii i realnej obecności ciała Chrystusa w opłatku, to wygląda na to, że spożywając go wierni pod postacią opłata łamią Boże przykazanie, a sama nauka katolicka stoi w jawnej sprzeczności do tej nauki Pisma.

Powiesz, że to dotyczy tylko zakonu i Starego Testamentu, jednak w czasie soboru w Jerozolimie opisanym już w NT, Jakub dając instrukcję, wypowiedział znamienne słowa:

„Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga, ale polecić im, żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi.” Dz. Ap 19:20

Jak widać zakaz picia krwi dotyczył również czasów Nowego Testamentu i obowiązuje do dziś.

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę, na jeszcze jeden istotny fakt, który wydaje mi się istotny w omawianym przez nas temacie.

Czy wiesz, kiedy Kościół katolicki przyjął dogmat o transsubstancji, czyli realnej przemianie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa?

Dopiero na Soborze Laterańskim IV w 1215 r.

To oznacza, że Kościołowi ta nauka była obca przez długie wieki, jednak stopniowe i coraz głębsze odchodzenie od prostej nauki Słowa Bożego spowodowało, że zaczęto wprowadzać do liturgii i teologii wiary coraz więcej pogańskich obrzędów i wierzeń, aby jeśli tylko to możliwe pozyskać nowych wiernych lub zatrzymać obecnych w swoich ławach.

Podsumowując temat obecności fizycznej naszego Pana Jezusa Chrystusa w opłatku. Opierając się na Słowie Bożym musimy jasno i stanowczo stwierdzić, że dogmat o transsubstancji jest niezgodny z jego nauczaniem. Jezus Chrystus nie jest obecny cieleśnie w Eucharystii, gdyż stałoby się to zaprzeczeniem całej nauki Pisma oraz Jego świętej natury i prawdy, że nie mieszka w przedmiotach uczynionych ręką człowieka.

Poza tym Chrystus mieszka w każdym wierzącym, który narodził się na nowo przez moc Ducha Świętego, stając się dzieckiem Bożym. Po co więc szukać Pana Jezusa gdzieś daleko, w jakiś martwych przedmiotach czy rzeczach, narażając się na gniew Boga i czyniąc bałwochwalstwo, skoro będąc przyjacielem Jezusa mam Go bardzo blisko, On mieszka w nas i może mieć z Nim osobistą relację!

P.S.

„A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje. Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy;” Ew. Mat. 26:26

Czy nigdy cię nie zastanawiało, dlaczego Kościół katolicki tak dużo mówiący o posłuszeństwie Jezusowi i o jedzeniu chleba, czyli Jego ciała i picu wina czyli Jego krwi, w tym samym czasie nie wypełnia polecenia Chrystusa ‚Pijcie z niego wszyscy’, nie dając swoim wiernym w czasie komunii wina do picia czyli krwi Chrystusa? Dlaczego tylko opłatek dostają wierni, a co z winem?

Ja wiem, że pewnie padnie odpowiedź, że ‚w opłatku ma zawierać się Ciało i Krew’, jednak, skoro tak jest, to dlaczego Jezus nie dał swoim uczniom tylko chleba i nie powiedział, że to im wystarczy, bo w nim jest i Jego krew i Jego ciało, tylko jest wyraźnie napisane, że wziął chleb i dawał uczniom, a później wykonał osobną czynność, wziął kielich w którym była substancja płynna, inna o stałego chleba, gdyż powiedział ‚Pijcie z niego wszyscy’ i dał im.

Warto sobie na to pytanie odpowiedzieć.

Zaufaj ŻYWEMU Jezusowi, a nie z opłatka, aby zbawienie stało się twoim udziałem!

Cześć Jezusa w sakramencie Eucharystii

Nie wiem, czy wiecie, ale większość z nas jest nie tylko ‚bałwochwalcami’, ale na dodatek jesteśmy przeklęci, gdyż uważamy, zgodnie z nauczaniem Biblii, że ‚Chrystus – Jednorodzony Syn Boga nie powinien być czczony w świętym sakramencie Eucharystii i że nie należy Mu oddawać czci w zewnętrznych, uroczystych procesjach’!

Dlaczego, tak uważamy?

Odpowiedź jest prosta, bo nasz Pan jest Żywym Bogiem i nie mieszka ani nie przebywa w przedmiotach będących wytworem ludzkiego umysłu i ręką ludzką uczynionych!

Jeśli opłatek z wody i mąki, który się zjada i wydala, lub też, który ulega rozkładowi czy zepsuciu i który można podeptać oraz zniszczyć ma być Synem Bożym, to ja nie chcę znać takiego boga!

Bóg Biblii, Jezus Chrystus przed obliczem, którego pierzchnie ziemia i niebo oraz niebiosa i niebiosa niebios nie mogą ogarnąć, ma być opłatkiem, żebym mógł go skonsumować, albo też zamknięty za szybką i adorowany – NIGDY!

Ta religijna cześć nauczana i głoszona przez Kościół rzymskokatolicki jest obrazą dla naszego Zbawiciela. To jawne bałwochwalstwo przed obliczem Stwórcy, naszego Boga i Pana.

Oddawanie czci opłatkowi, to jest deptanie krwawej i bezcennej ofiary krzyżowej, gdzie Chrystus oddał swoje życie za nasze grzechy, abyśmy odkupienie i zbawienie raz na zawsze Jego drogocenna krwią, mogli Mu oddawać cześć, ale nie w sakramencie Eucharystii czy w zewnętrznych, uroczystych procesjach, ale w duchu i w prawdzie. I takich właśnie wiernych Ojciec szuka, którzy będą go w ten sposób czcić – w duchu i prawdzie.

Zdecyduj już dziś kogo będziesz uwielbiał, czy żywego Chrystusa w duchu i prawdzie, czy martwy opłatek z wody i maki, który ani nie mówi, ani nie chodzi, ani nie rusza się, bo w nim nie ma duch?

Pierwszy rodzaj czci podoba się Bogu i jest w nim uwielbiony, drugi stanowi bałwochwalstwo i sprowadza na twe życie gniew Boży – twój wybór!

„Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim.” Ew. Jana 3:36

p.s.

Ci duchowni, którzy przyjęli i wprowadzili taka naukę, jak ta z Kanonu IV oraz ci, którzy do dziś ją głoszą jako prawdę, zignorowali zupełnie ostre ostrzeżenie Apostoła Pawła:

Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!” List do Galatów 1:8

Image may contain: one or more people, phone and text

Czy bez Maryi nic nie otrzymamy od Boga?

Skoro najważniejsza osoba w Kościele katolickim głosi takie rzeczy, to nie można się dziwić, że wierni katolicy wciąż uciekają się do pośrednictwa Maryi i u niej szukają pocieszenia, wsparcia czy dojścia do Chrystusa z ich modlitwami.

Widzą Maryję jaką taką, która z matczynym sercem ich najbardziej rozumie i dlatego zanosi ich prośby czy utyskiwania do Jezusa, jako ich pośrednik, a On przecież matki zawsze posłucha.

Nic bardziej mylnego, gdyż Biblia jest bardzo jednoznaczna w tej kwestii i nie pozostawia złudzeń co do tego, że nie ma innego pośrednika dla nas jak tylko sam Jezus Chrystus, bo tak jak jest tylko jeden Bóg, tak też i jeden pośrednik.

Mimo, że wyraźnie, czarno na białym w Piśmie Świętym zostało zapisane pośrednictwo Jezusa, Kościołowi udało się omamić ludzi fałszywą nauką i doprowadzić ich do wiary w to, że Maryja jest ich pośrednikiem, a do tego, jak nauczał Leon XIII już ponad 100 lat temu, z woli Bożej bez jej pośrednictwa nic otrzymać nie możemy!

To jest wierutne kłamstwo i jawne manipulowanie prostym przesłaniem Słowa Bożego, które zwróciło niestety rzesze katolików w stronę Maryi, do której dzień w dzień zanoszą prośby i modlitwy, wierząc za nauką im przekazywaną, że ona ma możliwość pośrednictwa łask od Boga.

Jeśli jesteś katolikiem to zachęcam cię gorąco, abyś otworzył Pismo Święte i z modlitwą, poświęcił czas na sprawdzenie zgodności tych słów papieża z nieomylnym Słowem Bożym.

To jest bardzo ważne, bo to dotyczy posłuszeństwa Panu Bogu i Jego Słowu, a od tego zależy twoje zbawienie!

Nie czekaj do jutra i uczyń to dziś. Zaufaj jedynemu pośrednikowi Jezusowi Chrystusowi już teraz.

Image may contain: text

Szatan w kościele

Szatan jest sprytny i przebiegły, ale też bardzo dobrze zna się na charakteryzacji, gdyż potrafi z wilka zrobić owcę, którego później wprowadza w stado i od środka je niszczy.

Bez mocy Ducha Bożego i ustawicznym poleganiu na Panu, nie jesteśmy w stanie tego zwiedzenia rozpoznać i ostać się.

Trzymajmy się naszego Pasterza, Chrystusa Jezusa, bo On jest większy niż szatan i jego sztuczki, i tylko w Nim nasza ochrona i zwycięstwo!

Image may contain: text

Przez Maryję do Jezusa?

Nie można się dziwić, że Maryja jest tak bardzo wysoko wyniesiona w Kościele rzymskokatolickim, że zajmuje tam miejsce zaraz obok Chrystusa, skoro sam papież naucza swoje owce takich rzeczy, jak te na grafice.

Każdy katolik jest zobowiązany do posłuszeństwa teologii swego Kościoła, więc starając się jej podporządkować, usilnie próbuje przyjść do Jezusa przez Maryję, a jak wiemy z Biblii, jest to droga nie do Syna Bożego, ale na zatracenie.

Dlaczego tak bardzo popularne są sanktuaria maryjne, obrazy ją przedstawiające, jej objawienia czy najpopularniejsza modlitwa w Polsce różaniec? Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ rzymsko katolik wierzy, że właśnie tylko przez Maryję można się dostać do Chrystusa i jest to najlepsza droga, bo Maryja ze swym ‚niepokalanym’ sercem prowadzi wszystkich swoje dzieci za rękę do Jezusa i za to jej oddaje cześć w bojaźni, klękając przed każdym jej wizerunkiem, podobizną kobiety czego Biblia Bóg jednoznacznie zabronił! (Księga Powtórzonego Prawa 4:12-16

Jednak w swym posłuszeństwie człowiekowi, nie Bogu, idą za Maryją, swoją duchową matką!

Utwierdzani słowami papieży i duchownych, idą gromadnie w ramiona Maryi, do tego ze śpiewem czy modlitwą maryjną na ustach głęboko wierząc, że trafią prosto przed oblicze Pana Boga za jej wstawiennictwem. Nie wiedzą jednak, że omamieni fałszywą nauką swego Kościoła, sprzeczną ze słowami Chrystusa, nie słyszą Jego słów nawoływania ‚Przyjdźcie do mnie’ i idą jak nieme bydło na rzeź!

Proszę, nie daj się zwieść, bo przez Maryję możesz tylko trafić na przestronną bramę i szeroką drogę, która prowadzi nie do Jezusa Chrystusa i zbawienia, ale na zatracenie!

Ratuj swoją duszę – zaufaj słowom Jezusa i przyjdź do Niego już teraz!

Czyściec to wielkie kłamstwo!

KKK 1030 ‚Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba.

Czyściec to nie tylko wielkie kłamstwo, ale też deptanie doskonałej ofiary Chrystusa i uznanie jej za porążkę!

Nie chciałbym być na miejscu tych duchownych, którzy ten dogmat wymyślili oraz tych, którzy do dziś go nauczają jako prawdę, kiedy staną przed obliczem Boga Ojca, którego Syn został za nich przybity do krzyża!

No photo description available.