Często takie historie jak ta poniższa ze ST są przywoływane przez ludzi, którzy nie chcą wierzyć Bogu, ani w Boga. Wybierają jakiś urywek z Pisma, które wydaje się im kontrowersyjny lub sprzeczny, a na którym mogą oprzeć swój gniew czy swą niewiarę wobec Stwórcy, i nim wojują, starając się uderzyć w wierzących, aby ich wiarą zachwiać twierdząc, że ich Pan jest kłamcą, tyranem i krwawym Bogiem. Nie inaczej jest z historią mówiącą o dzieciach rozszarpanych przez niedźwiedzie, po przeklęciu ich przez Elizeusza, która bywa paliwem do rozgłaszania nieprawdy o Panu Bogu.
Być może jednak jesteś wierzącym Panu sługą, ale nie jesteś pewny, jak tą historię odebrać, mam nadzieję więc, że ten tekst pomoże ci w jej lepszym zrozumieniu.
Czy jednak były
to małe dzieci, czy wszyscy zginęli, czy to była zwykła zaczepka i kto posłał niedźwiedzie?
Na te pytanie postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście, ale zacznijmy od
przytoczenia adekwatnego fragmentu Pisma, mówiącego o tym wydarzeniu.
„Stamtąd poszedł do Betelu. A gdy szedł drogą, mali chłopcy wyszli z miasta i naśmiewali się z niego, mówiąc doń: Chodź no, łysy, chodź no, łysy! Obróciwszy się więc i spojrzawszy na nich, przeklął ich w imię Pana. Wtedy wyszły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały z nich czterdzieści dwoje dzieci.” 2 Księga Królewska 2:23-24
Przede wszystkim
należy powiedzieć, że był to czas, kiedy Izrael był pogrążony w bałwochwalstwie,
zamiast służyć Bogu, który ich wyprowadził w cudowny sposób z Egiptu, to oni
służyli pogańskim bożkom, uprawiali cudzołóstwo duchowe, przybliżając naród do
upadku i do sądu Bożego nad nimi ze strony Asyryjczyków. Ten rozwydrzony w
swym złym postępowaniu naród nie chciał słuchać napomnienia Bożego, mimo tego,
że Bóg posyłał swoich proroków, jak Eliasz, który właśnie został zabrany do nieba,
a po którym schedę przejął właśnie Elizeusz. To ona miał w mocy Bożej głosić
opamiętanie i chodzić w autorytecie Boga, wypełniając w posłuszeństwie Jego
plan. I tego właśnie proroka nachodzą ‚mali chłopcy’. Kiedy czytamy ‚mali
chłopcy’ wyobrażamy sobie zapewne dzieci, chłopców w wieku szkoły podstawowej,
jednak wielu komentatorów umieszcza ich wiek między 12-30/17-25 lat i według
nich, to na pewno nie były mali chłopcy czy dzieci, ale młodzież, która
zgrupowana przypominała agresywne gangi młodzieżowe, a to, że posiadali pewne zrozumienie
wydarzeń tamtych dni oraz pewną wiedzę teologiczną (do czego nawiąże później),
świadczy o tym, że to założenie jest słuszne. Przyjrzyjmy się teraz bliżej
opisom tekstów biblijnych, w których są użyte określenia na ‚mali chłopcy’ i
zobaczmy czego się dowiadujemy z nich.
‚Słowo hebrajskie przetłumaczone tutaj jako „mali chłopcy” (na’ar) często oznacza urzędnika lub sługę i niekoniecznie odnosi się nawet do wieku. Sługa Mefiboszeta, Siba, jest nazywany na’ar (2 Samuela 16:1), a jednak ma piętnastu synów. Człowiek, który Boaz wyznaczył jako szefa nad swoimi pracownikami pracującymi na jego polach, jest na’ar – nie jest to pozycja, którą przyznaje się dzieciom (Rut 2:5-6). Słowo na’ar jest tłumaczone jako „sługa” ponad pięćdziesiąt razy (mniej więcej jedna piąta razy, kiedy pojawia się w Piśmie Świętym) blueletterbible.org”Widząc, jak te słowa są używane w całym Starym Testamencie, widzimy, że „małe dziecko” (qatan na’ar) jest zastosowane do opisania młodego buntownika Hadada Edomczyka (1 Królów 11:14,17), który uciekł z królestwa Salomona i poślubił szwagierka faraona. Kombinacja ta jest również używana przez Salomona w odniesieniu do samego siebie, gdy modlił się o mądrość po zostaniu królem (1 Królów 3: 7). W ten sposób widzimy już wyrażenie „małe dziecko” używane przez tłumaczy Króla Jakuba w odniesieniu do względnej młodości lub niedojrzałości dorosłych mężczyzn.” answersingenesis.org
„Małe dzieci” to niefortunne tłumaczenie. Hebrajskie wyrażenie neurim qetannim najlepiej oddaje „młodzi chłopcy” lub „młodzi mężczyźni”. Z licznych przykładów, w których wiek jest określony w Starym Testamencie, wiemy, że byli to chłopcy w wieku od 12 do 30 lat. Jedno z tych słów opisywało Izaaka, podczas kiedy miał być złożony na ofiarę w Księdze Rodzaju 22:12, kiedy był w swych wczesnych latach dwudziestych. Ono Opisuje też Józefa w Księdze Rodzaju 37:2, gdy miał siedemnaście lat. W rzeczywistości to samo słowo opisuje żołnierzy w 1 Ks. Królewskiej 20:14-15…To są młodzi mężczyźni w wieku od dwunastu do trzydziestu lat. ”[HSOBX]/ orthochristian.com
Jak widać z tych informacji, mamy tu odczynienia z grupą nie małych chłopców czy nieświadomych dzieci, ale z niebezpieczną grupą młodzieży, która stanowiła spore zagrożenie dla proroka Elizeusza. Mogli być to także słudzy boga Baala w młodym wieku tym bardziej, że miejsce w którym rozgrywa się ta cała historia to okolice miasta Betel, które było poświęcone Baalowi. To nie jest przypadek, że oni się tam znaleźli i stanęli na drodze wysłannika Bożego, gdyż ich zachowanie i słowa, świadczą o tym, że nie byli przygotowani na spotkanie z nim, ale nie byli przyjaźnie nastawieni do niego, ale gotowi zrobić mu krzywdę lub pozbawić go nawet życia, o czym świadczą już pierwsze ich słowa skierowane do niego: „Chodź no, łysy, chodź no, łysy!„. Posłużę się tu też innymi tłumaczeniami, które lepiej oddają te sytuację:
„Wynoś się, łysa pało! Wynoś się, łysa pało!” – Edycja Św. Pawła
Wers ten zawiera bardzo ważne słowa, które wiele mówią o tej grupie chłopców, ponieważ uświadamiają nas, że oni musieli wiedzieć o tym, że Eliaszem został zabrany przez Boga do nieba, gdyż ich drwina ‚Wstąp‚ wskazuje na to. Oni chcieli, aby i Elizeusz sobie poszedł z ziemi do Boga, czyli można zakładać, że tym samy życzyli mu śmierci, bo nie chcieli go już tam widzieć jako następcy Eliasza, który sprawując swój urząd nadany mu przez Boga, będzie w Jego autorytecie ich nawoływał, tak samo jak jego poprzednik, do pokuty i powrotu z ich złej grzesznej drogi do Boga. Ich uszy nie były gotowe słuchać napomnień czy ostrzeżeń przed sadem Bożym. Jak niegodziwe mogli mieć zamiary, mówią na kolejne słowa z tego wersetu: ‚łysa pało/łysy‚. Były one pogardą i zniewagą skierowaną w stronę Bożego proroka, o czym oni dokładnie wiedzieli naśmiewając się z niego w ten sposób.
„Łysienie było uważane przez niższe klasy za rodzaj hańby; ponieważ była to jedna z typowych konsekwencji trądu, dlatego uznano ją za oznakę osobistej i psychicznej degradacji. Dlatego też, posługując się tym nieprzyzwoitym epitetem, młodzi bezwstydnicy mieli najbardziej złośliwy zamiar. Ich wyrazów nie należy postrzegać jako zwykłego wybuchu młodzieńczej bezmyślności; ale jako zatrute strzały, skierowane i wymierzone przez wyrafinowaną i satanistyczną złośliwość. To tak, jakby powiedzieli: „Ty zniewieściały trędowaty! Ty niedoszły proroku! Nie boimy się ciebie! Wstąp! Wstąp! ” Jakby mieli na myśli:„ Naśladuj swego mistrza! ”. . . Wygląda to na szydzącą aluzję do wznoszenia się Eliasza; częściowo sceptycznie, a częściowo szydząc z Elizeusza…” F. W. Krummacher, Elisha, A Prophet For Our Times
I tak naprawdę samo ich zachowanie w stosunku do Bożego proroka nie było najgorsze, ale prawdopodobnie odzwierciedlała stosunek Izraela do Boga, którego ignorowali i nie słuchali w swej rebelii, przez co ściągali gniew Pana na siebie: ‚Lecz oni drwili z posłańców Bożych, pogardzali jego słowami i wyszydzali jego proroków, aż gniew Pana na jego własny lud wzmógł się tak, iż nie było już ratunku.’ 2 Księga Kronik 36:16
Należy zauważyć również, że sam Elizeusz nie wydaje swojego osobistego sądu nad nimi życząc im śmierci, czy ściągając przeciw nim ogień z nieba jak uczynił to np. prorok Eliasz, widząc ich krnąbrną postawę, brak chęci pokuty i ich bunt, ale przeklął ich w imieniu Pana, czyli pozostawiając tę sprawę sądowi Bożemu. Mogły być to takie mniej więcej słowa: ‚Niech Pan na wasze zachowanie wejrzy i uczyni zgodnie z waszym postępowaniem’ lub ‚Pozostawiam to Panu, niech osądzi wasze słowa i czyny wedle swej sprawiedliwości i odda wam na co zasługujecie’. I dokładnie to się dzieje, Bóg poddał w osąd ich czyn i nasłał dzikie zwierzęta w postaci dwóch niedźwiedzi, które wykonały wyrok: ‚rozdrapały/rozszarpały z nich czterdzieści dwoje dzieci‚. Nigdzie nie jest powiedziane, ile tak naprawdę zginęło chłopców, czy wszyscy czy tylko ich część czy nikt z nich, gdyż wiemy tylko, że z tej całej grupy, która tam się znajdowała 42 ucierpiało w czasie ataku tych zwierząt.
Podsumowanie
Powyższa historia ukazuje nam jak nieposłuszeństwo Bogu, bunt przeciw Niemu oraz trwanie w grzechu prowadzi do tragicznych konsekwencji cały naród, kiedy to nawet najmłodsze pokolenie może w swej postawie wyrażać niegodziwość i zło. Pan Bóg ostrzegał Izrael przed konsekwencjami ich postępowania, nawoływał ich przez swoich posłańców do pokuty, do powrotu na drogę sprawiedliwości, jednak oni nie chcieli tego słuchać i woleli chodzić drogą pogan i ich bogów, odrzucając swego Stwórcę. Skarżone zostały ich umysły i serca tak głęboko, że nawet ich dzieci zaczęły chodzić ich drogą niesprawiedliwości, występując przeciwko Bożemu prorokowi, który szedł w autorytecie Bożym wypełniając zadanie, przez Niego mu powierzone, za co spadł na nich sąd, który miał być ostrzeżeniem dla reszty, że jeśli się nie opamiętają, spotka ich jeszcze większe nieszczęście i kara. Bóg w swej miłości dał im szansę i czas na upamiętanie, wysyłając jasny sygnał przez tę historię z niedźwiedzicami, że niegodziwość, bałwochwalstwo i bunt przeciwko Niemu, sprowadzi na nich tylko sąd potępienia i Boży gniew. Wzywał ich więc do nawrócenia na drogę sprawiedliwości i trwania przy swym Wybawicielu, co miało uchronić ich od zagłady i rozproszenia oraz przynieść błogosławieństwo, a także dać im życie zamiast śmierci wiecznej.
Czy Halloween, to tylko fajny zwyczaj oraz niewinna i wesoła zabawa szczególnie dla dzieci, ale i dorosłych?
Anton Szandor LaVey nie myślał tak, nie bagatelizował tego, ale
jednoznacznie rozpoznawał Halloween jako pogańską praktykę, mając swoje
korzenie w okultyzmie, przez którą to czci się diabła, a którą
wykorzystywał do rozpowszechniania swej antychrześcijańskiej filozofii. I
możesz powiedzieć, że to widocznie jakiś niedouczony prostak był, albo
nawiedzony chrześcijanin, jednak jako
założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana, raczej wiedział co
mówił. Poza tym, kiedy spojrzysz uczciwie choćby na kostiumy jakie
zakładają nie tylko dzieci, ale i dorośli w te dni, to nie jesteś w
stanie przekonać mnie, że one są powiązane z dobrem, światłem czy z
Panem Bogiem. Czarownice, kościotrupy, wampiry, zombie, kostuchy plus do
tego akcesoria takie jak noże, kosy, siekiery, trupie czaszki itp. to
jednoznacznie wskazuje jakie jest źródło Halloween i gdzie są jego
inspiracje i komu to przynosi chwałę.
Ja wiem, że i tak większość będzie się upierać, że to tylko niewinna
zabawa, jednak ze złem nie powinno być flirtu, nawet przez zabawę. Tak
jak nie bierzesz trucizny i nie igrasz z nią mówiąc, że ‚to tak dla
zabawy’, bo wiesz, że nawet przypadkowy kontakt z nią może skończyć się
dla ciebie bardzo źle, tak samo powinieneś podchodzić do Halloween.
Jasne, pewnie nie padniesz martwy zakładając kostium halloweenowy, ale
czy to przynosi chwałę Bogu? Czy warto podobać się światu i na swej
duszy stracić?
Pan Bóg jednoznacznie wypowiedział się w tej
kwestii mówiąc, że nie ma społeczności między światłością, a ciemnością,
a my sami mamy nie mieć ‚nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami
ciemności’.
Świętując więc Halloween, stajesz w opozycji i nieposłuszeństwie wobec Boga i Jego Słowa i tym samym, postępujesz jak ten, który zbuntował i wykazał nieposłuszeństwo jako pierwszy, i za co został zrzucony z nieba i który w Halloween odbiera sobie chwałę przez twoje uczestnictwo w nim, a którego czcił Anton Szandor LaVey oraz Celtowie przez wyznawanie kultu zmarłych, kultu przodków, kult Wielkiej Bogini Matki Ziemi czy kult ognia, od właśnie których pogańskiego święta Samhain Halloween się wywodzi.
„Były żołnierz na Bliskim Wschodzie, który nawrócił się do Chrystusa, a teraz cierpi w więzieniu od ponad 2 lat i potrzebuje naszej modlitwy.
Mohammed był świeckim ekspertem z Koranu oraz ekspertem w trenowaniu
snajperów w wojsku w jego muzułmańskim kraju, aż do momentu, kiedy Arabska
Wiosna zmiotła tam wieloletniego dyktatora w czasie fali rewolucji zaczętej w
2011.
Mohammed był już niezadowolony z Islamu. Zaczął oglądać satelitarne programy koptyjskich chrześcijan z Egiptu i zafascynował się przesłaniem o krzyżu i przebaczeniem w nim oferowanym. Po kilku miesiącach zgiął swoje kolana przed Jezusem, i przekonał swych najbliższych i dalszych członków rodziny, aby uczynili to samo. W tamtym momencie nie znał innych chrześcijan. Nic z TV nie wskazywało, że chrzest jest ważny, ale on poszedł na przód i ochrzcił siebie i całą swoją rodzinę. Zmienił też swoje imię oraz imiona innych na biblijne. Tak więc Mohammed stał się Ezrą, a jego żona Martą. Jako nowi wierzący modlili się do Boga i uwielbiali Go, a nauczanie zawierało dzienną porcję koptyjskiej telewizji. Ezra cierpiał na cukrzycę i musiał odwiedzać szpital regularnie. W czasie jednej z wizyt obserwował chrześcijańskiego pracownika Abrahama, który chodził od łóżka do łóżka modląc się za chorych. Ezra był zadziwiony, kiedy jeden z tych ludzi został dramatycznie uzdrowiony i opuścił szpital!
‚Muszę poznać tego mężczyznę, który się modlił’ pomyślał Ezra i przyjaźń
z Abrahamem niebawem się rozpoczęła.
Po Arabskiej Wiośnie zaczęła się arabska zima w kraju rozdartym teraz przez wojnę. Rozeszły się wieści, że Ezra opuścił islam i powiązani z ISIS bojownicy zabrali go do aresztu, jednak wkrótce zdołał uciec. W domu odwiedzało go wielu gości, ale sam starał się nie wypuszczać na zewnątrz. Imam z lokalnego meczetu często odwiedzał go, starając się przekonać Ezrę do wyrzeczenia się jego chrześcijańskiej wiary – czasami grożąc, a czasami argumentując. Pewnego ranka imam pokazał się w drzwiach drżący i blady. Powiedział Ezrze, że Jezus nawiedził go w śnie i rzekł do niego: ‚Ja jestem droga i prawda, i żywot’, ‚miałeś rację’. Kiedy miasto zostało częściowo wyzwolone z kontroli ISIS, Ezra zdecydował pozostać w jego okolicy, która nadal była kontrolowana przez bojowników.
Przez blisko 15 miesięcy rząd i siły ISIS walczyły każdej nocy, aby kontrolować ten obszar. Ezra dzielił swoje skromne zasoby z tuzinem snajperów, którzy bronili się w walce przeciwko rządowi, razem szukając jedzenia w zbombardowanych domach. Pewnego wieczoru stał na ulicy, kiedy wojownik ISIS obok niego został zastrzelony przez rządowego snajpera. Kolejny pocisk leciał na mnie, ale zatrzymał się dosłownie w powietrzu na wysokości mojej klatki piersiowej i upadł na ziemię u mych stóp! Bóg naprawdę mnie chronił’.
Jego okolica w końcu została wyswobodzona przez rządowe siły przy końcu 2017 roku, kiedy Ezra został aresztowany i zabrany do więzienia. Najpierw przesłuchujący pragnęli dowiedzieć się czy Ezra był agentem ISIS, kiedy jednak mijał czas stało się jasne, że służył innemu Panu niż islam, w rzeczywistości niektórzy członkowie szerszej muzułmańskiej rodziny (ci których nie przyprowadził do Chrystusa) powiedzieli nawet władzy, żeby go nie wypuszczali, gdyż w ich oczach był odstępcą i zasługiwał na więzienie lub śmierć. Dziś Ezra pozostaje w rządowym więzieniu jednak, kiedy chrześcijanie z podziemnego kościoła odkryli w jakim znajduje się położeniu zaczęli się modlić o jego uwolnienie, rezerwując trzy dni postu i modlitwy. Rodzina Ezry w czasie jego nieobecności bardzo cierpi, a muzułmańska cześć rodziny próbowała jego najstarszą córkę Sophie, która kocha Pana, zmusić do poślubienia żołnierza bojówki. Na szczęście Pan zainterweniował i rodzina odpuściła. Bóg także uwolnił jego najstarszego syna z niebezpieczeństwa, które niosło jego flirtowanie z możliwością dołączenia do lokalnej bojówki. Obecnie życie nadal jest bardzo ciężkie dla żony Ezry, Marty i jej 4 dzieci – dwóch córek i dwóch synów. Rodzina naprawdę potrzebuje swego ojca z powrotem w domu. Release była w stanie zaopatrzyć ich w jedzenie i ubranie, ale ich potrzeby są wciąż wielkie.
Módl się:
– o ochronę i zaopatrzenie dla Ezry i jego rodziny
oraz aby Ezra w krótce został uwolniony z więzienia.
– o wszystkich wierzących na Bliskim Wschodzie, którzy praktykują swą wiarę w ukryciu, ale pozostają wierni mimo okresu intensywnych prześladowań.” Release International
Chcesz pomóc takim braciom jak Ezra i ich rodzinom, to uczyń to poniżej:
Niniejszy tekst jest próbą polemiki z nauką Kościoła katolickiego odnoście Maryi jako pośredniczki. Przedstawiam w nim treść tego nauczania i konfrontuje je z Pismem Świętym, które jest naszym jedynym pewnym, pozbawionym błędów, nieomylnym oraz natchnionym źródłem Bożego objawianie, i do niego powinniśmy wszelką teologię odnosić i sprawdzać czy jest ona zgodna z ewangelią Bożą.
—————————————————————————————————————
Jezus Chrystus: „Przyjdźcie do mnie” Ew. Mateusza 11:28
„1. Pośród tytułów przypisywanych Maryi w kulcie Kościoła rozdział VIII Lumen gentium wymienia wyrażenie „Pośredniczka”. Mimo iż niektórzy Ojcowie Soborowi nie podzielali w pełni tego wyboru (por. Acta Synodalia III, 8, 163-164), wezwanie to zostało włączone do Konstytucji dogmatycznej o Kościele jako potwierdzenie zawartej w nim prawdy. Tym niemniej starano się nie wiązać go z żadną specyficzną teologią pośrednictwa, a jedynie wymienić pośród innych uznanych tytułów Maryi.” opoka.org.pl (Kolejne cytaty pochodzą również z tej strony)
Mimo tego drobnego zapewne wewnętrznego oporu, Kościół dodał do całej listy tytułów Maryi kolejny, dzięki czemu stała się ona dla nich ‚Pośredniczką’ mimo, że ta nauka przeczy ewidentnie przesłaniu Słowa Bożego, które pokazuje, że Ojciec dał nam tylko jednego pośrednika Jezusa Chrystusa. Kościół katolicki wydaje się zapominać, że kiedy Biblia naucza o jakimś tytuł Jezusa, to jest on jasno zawarty w jej treści i nie trzeba przekręcać Słowa, aby tego dowieść, jak to się czyni w stosunku do Maryi.
Jezus jest nazywany różnymi tytułami na kartach Pisma, które otwarcie, bez żadnych niedomówień o tym swoich czytelników informuje:
– Pośrednik
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,” 1 Tm 2:5
– Królemi Panem
„A na szacie i na biodrze swym ma (Jezus Chrystus) wypisane imię: Król królów i Pan panów.” Objawienie 19:16
– Baranek Boży
„Nazajutrz ujrzał Jezusa, idącego do niego i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.” Ew. Jana 1:29
– Syn Człowieczy
„Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby zbawić to, co zginęło” Ew. Mateusza 18:11
Spróbuj dokonać tego samego w kontekście poniższych tytułów maryjnych, które wymieniłem i znajdź je wyraźne potwierdzenie w Biblii. Nie domyślne, nie domniemane, nie generowane z przekręcania Słowa Bożego, ale tak jak w przypadku tytułów Jezusa, jasno czarno na białym tam zapisane.
Królowa Aniołów, Ucieczka Grzesznych, Matka Boża, Bogurodzica, Wieża Dawidowa, Wieża z Kości Słoniowej czy Orędowniczka.
I jak ci poszło? Czy znalazłeś choć jeden werset lub linijkę tekstu, które by precyzyjnie i jasno uprawomocnił nadanie takich tytułów Maryi? Jeśli nie, to warto, abyś się zastanowił nad tym, czy nie są one oparte na fałszywej ewangelii.
„Tekst soborowy mówi już zresztą o znaczeniu tytułu „Pośredniczki”, kiedy stwierdza, że Maryja „poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego” (Lumen gentium, 62).„
Gdzie w Biblii możesz znaleźć fragment, który mówi o tym, że Maryja wstawia się za nami i cokolwiek nam zjednuje? Proszę sprawdź to sam i postaraj się udzielić na to pytanie sobie samemu odpowiedź, a ja tymczasem pokażę Ci fragmenty, które mówią o tym, kto jedynie w niebie wstawia się za nami i od kogo pochodzi wyłącznie dar zbawienia.
„Dlatego też może zbawić (Jezus) na zawsze tych, którzy przez niego (Jezusa) przystępują do Boga, bo żyje zawsze (Jezus), aby się wstawiać za nimi.” List do Hebrajczyków 7:25
„Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami.” List do Rzymian 8:34
„Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;” List do Hebrajczyków 9:24
Kto więc ‚poprzez wielorakie
swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego’? Czy
jest to katolicka Maryja, czy jednak wyłącznie Jezus Chrystus?
A teraz dla jasności w temacie
zaprezentuje ci wersety, które mówią o tym, kto wyłącznie daje nam dar zbawienia:
„Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;” List do Efezjan 2:4-8
„W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego” List do Efezjan 1:7
Dar zbawienia jest wyłączną zasługą Chrystusa, który jako doskonały oraz bezgrzeszny Bóg przez swą własną śmierć odkupił nas od grzechów i darował nam nasze winy. Zjednać sobie ten dar zbawienia możemy jedynie wtedy, kiedy wierzymy Jezusowi ‚zbawieni jesteście przez wiarę‚, a nie przez zjednanie go nieistniejącym wstawiennictwem Maryi.
„Jak przypominam w encyklice Redemptoris Mater, „pośrednictwo Maryi wiąże się ściśle z Jej macierzyństwem, które je wyróżnia od pośrednictwa innych istot stworzonych” (n. 38). Z tego punktu widzenia jest ono jedyne w swoim rodzaju i szczególnie skuteczne.„
Nigdzie w Piśmie Świętym nie jest napisane, że Maryja jest pośrednikiem naszym, co oznacza, że jej macierzyństwo nie ma tu nic do rzeczy, bo ono nie miało żadnego wpływu na jej status między ludźmi, a Bogiem. To, że z niej narodził się Jezus przybierając ludzkie ciało nie oznacza, że dzięki temu awansowała do roli pośrednik i otrzymała jakiś szczególny jego przywilej za życia i kontynuuje go też po swej śmierci, to jest absurd. Ojciec nie dał jej ani wtedy, ani teraz roli pośrednika, gdyż jak wykazałem to wyżej, tym zajmuje się już wyłącznie i doskonale Chrystus i to On ma taką moc i autorytet, aby to czynić. Gdyby faktycznie Maryja była pośrednikiem, a jej pośrednictwo ‚jedyne swoim rodzaju i szczególnie skuteczne‚, to czy Duch Święty nie natchnąłby by ludzkich autorów Słowa do tego, aby tę, jakże istotną kwestię dla naszej wiary przekazać w Piśmie? To, że była Bóg powierzył jej macierzyństwo Jezusa, nie uczyniło ją nawet bezgrzeszną, ale jako grzesznik wciąż potrzebowała Zbawiciela, jakże więc mogłaby wcielić się w rolę pośrednika między Bogiem, a ludźmi, skoro jest zwykłym śmiertelnym człowiekiem, ograniczony co do swej mocy i możliwości? Nie została uczyniona bogiem, który może w jednym momencie słyszeć miliony modlitwa, w milionach miejsc na ziemi i na dodatek w różnych językach i o różnych porach, jakże więc można nawet dopuścić na myśl fakt, że ułomny i grzeszny człowiek, pełni rolę pośrednika ludzkości i to po swej śmierci?
„2. W związku z tym, że niektórzy Ojcowie Soborowi mieli zastrzeżenia co do sformułowania „Pośredniczka”, Sobór starał się na nie odpowiedzieć stwierdzając, że Maryja jest „nam matką w porządku łaski” (Lumen gentium, 61). Przypomnijmy, że pośrednictwo Maryi wypływa zasadniczo z Jej boskiego macierzyństwa. Ponadto, uznanie roli pośredniczki zawiera się już w wyrażeniu „nasza Matka”, które proponuje doktryna pośrednictwa maryjnego, kładąc nacisk na macierzyństwo.”
Proszę zwrócić uwagę, że na soborze byli duchowni, którym ta idea nadania Marii tytułu „Pośredniczka” się nie zbyt podobała, bo zapewne rozumieli, że w Słowie Bożym nie żadnych podstaw do takiego działania, a wręcz jest z nim ono sprzeczne i może być ciężko wytłumaczyć jego zasadność wiernym szukającym prawdy w Bogu i Jego spisanym Słowie. Jednak większość się to oczywiście spodobało, nawet wbrew braku biblijnego oparcia i tak została nauka zatwierdzona wskazująca na to, że Maryja jest „nam matką w porządku łaski„. A co to oznacza? Sprawdźmy u źródła:
„W KK 61 czytamy, że podstawą duchowego macierzyństwa jest stosunek do Chrystusa i współpraca z Nim w dziele zbawienia: „Przeznaczona na Matkę Boga (…) stała się tu na ziemi (…) Matką Boskiego Odkupiciela (…) współpracowała z dziełem Zbawiciela (…) dlatego to stała się nam matką w porządku łaski” – maryjni.pl
Jak widać, Kościół katolicki uznaje, że Maryja współpracowała z dziełem Zbawiciela (zbawienie ludzkości), dlatego też ‚w porządku łaski Maryja otrzymała od Trójcy Przenajświętszej tyle łask, ile natura ludzka, nie przestając być ludzką, unieść zdoła.’ pch24.pl
No tak, prawie stała się bóstwem przez obfitość otrzymanej łaski, i gdyby mogli, to by już to ogłosili, co nie jest dalekie od prawdy, kiedy patrzymy na to, jak bardzo została jej istota wyniesiona w Kościele rzymskokatolickimi, i jak zaszczytne miejsce w jego nauczaniu i religijnych praktykach otrzymała.
Jak już pisałem powyżej, absolutnie herezją jest pisać, że Maryja w jakikolwiek sposób współpracowała czy brała udział w dziele zbawienia świata, w żadnej mierze! Dzieło zbawienia jest wyłącznie od początku do końca zasługą Jezusa Chrystusa i tylko Jemu za to chwała. Biblijna Maria otrzymała łaskę, została nią obdarzona przez Boga, w takiej samej mierze jak każdy wierzący ‚Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.’ Rzym 2:11
Bóg widzi wszystkich równymi, gdyż za każdego tak samo musiał umrzeć na krzyżu i tyle samo przelać krwi, więc tak samo jak ja czy ty, Maria potrzebowała łaski zbawienia, aby przez wiarę otrzymać ten dar. Nie dostała więcej łaski niż np. apostoł Piotr czy Jan, tylko dlatego, że urodziła Mesjasza, bo gdyby tak było, że ona faktycznie otrzymała taką obfitość łaski, ile mogła unieść, to co powiedzieć dopiero o Janie Chrzcicielu, o którym sam Jezus powiedział: ‚Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela’? Ew. Mateusza 11:11
Maria narodziła się z niewiasty, ale takich pięknych słów, potwierdzających wielkość Jana, o Marii Chrystus nie wypowiedział, więc nie powinniśmy myśleć, że katolicka Maryja ma więcej łaski niż inni wierzący kochający Jezusa, bo:
„gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,” List do Rzymian 3:23-24
Kolejnym punktem, do którego chciałbym się odnieść, a który jest podkreślony w tej nauce, jest kwestia „nasza Matka„. Nie ma czegoś takiego jak „nasza Matka” odnośnie Maryi i chrześcijan, jest to wymysł teologii katolickiej, bo ani Jezus, ani apostołowie nigdy nie nauczali, że Maryja ma się stać matką wszystkich wierzących w Syna Bożego. Oczywiście zaraz ktoś przywoła ten fragment Pisma, na obronę tego wierzenia:
„A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej, rzekł do matki: Niewiasto, oto syn twój! Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja! I od owej godziny wziął ją ów uczeń do siebie.” Ew. Jana 19:26-27
No i gdzie tu jest informacja, że Maria miała by stać się po śmierci Jezusa matką kościoła? Jezus jako najstarszy syn zgodnie z ówczesnym zwyczajem troszczenia się o rodziców i ich byt, przekazuje pod opiekę swą matkę nie wszystkim chrześcijanom, ale jednemu konkretnemu człowiekowi, Apostołowi Janowi (gdyż Jego bracia w Niego jeszcze wtedy nie wierzyli, Ew. Jana 7:3-5). I na odwrót, Chrystus nie mówi do wszystkich uczniów ‚oto matka wasza’ czy ‚przekaż Janowi oraz innym uczniom, że Maria staje się od dziś matką waszą i wszystkich wierzących’, ale stwierdza ‚Oto matka twoja!‚ Janie – liczba pojedyncza ‚matka twoja’. To wszystko, nie ma tu żadnej słowa czy nakazu ze strony umierającego Jezusa, że Maryja po Jego śmierci, ma się stać w przyszłości matką całego kościoła.
Na koniec omawiania tej części, nie mogę nie odnieść do stwierdzenia, że ‚Dziewica współpracuje z Chrystusem w duchowym odrodzeniu ludzkości.„
Kolejny raz trzeba tutaj
zaznaczyć, że Biblia nic takiego nam nie przekazuje. Odrodzenie ludzkości dokonuje
się tylko i wyłącznie przez moc Ducha Bożego, który przemienia starego
człowieka (grzesznika) w nowego (wierzącego Jezusowi), stającego się przez Jego
moc dzieckiem Bożym, a nie przez moc dziewicy Maryi.
„ Jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego, Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest Musicie się na nowo narodzić” Ew. Jana.3:3,6-7
„Jako odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, ale nieskazitelnego, przez Słowo Boże, które żyje i trwa” 1Piotr 1:23
„Jeśli kto jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe” 2 Kor.5:17
„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.” Ew. Jana 1:12-13
Jak widać, odrodzenie człowieka zawsze jest powiązanie z wiarą w Boga i Jego Słowo, a który ma moc nas przemienić i zbawić. Tylko sam Stwórca nieba i ziemi może tego dokonać, żadna inna stworzona istota nie ma w tym udziału, gdyż odrodzenie dokonuje przez krzyż i krew tam przelaną, a jest to wyłączne dzieło bezgrzesznego Baranka, Jezusa Chrystusa, który oddał za nas życie, i Maryja, jakby ktoś się nie wiem jak starał, nie ma w tym żadnego udziału. Jezus jest wystarczająco mocny i potężny, aby tego dzieła sam dokonać, a czyni to również dlatego sam, aby nikt inny nie mógł sobie przypisać chwały za zbawienie ludzkości. Umieszczając Maryję na poziomie brania udziału w odrodzeniu ludzkości, okradamy Chrystusa z Jego chwały i staramy się wynieść grzeszną istotę ludzką do majestatu Boga, a To jest bałwochwalstwo.
3. Macierzyńskie pośrednictwo Maryi nie przesłania jedynego i doskonałego pośrednictwa Chrystusa. Istotnie, nazywając Maryję „Pośredniczką”, Sobór dodaje natychmiast: „Rozumie się to jednak w taki sposób, że niczego nie ujmuje ani nie przydaje godności i skuteczności działania Chrystusa, jedynego Pośrednika” (por. tamże, 62). I przytacza w związku z tym znany tekst z Pierwszego Listu do Tymoteusza: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich” (2, 5-6).„
Dla mnie to masło maślane, bo z jednej strony piszą, że pośrednictwo Chrystusowe jest jedynym i doskonałym, ale zaraz dodają, że jednak istnieje pośrednictwo Maryi? Jeśli coś jest jedyne i doskonałe, to jest po prostu jedyne, a każde kolejne to już jego podróbka, albo falsyfikat. Jeśli istnieje jeden oryginalny obraz np. „Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci, to każdy inny jest jego kopią i w żadnej mierze nie przedstawia wartości oryginału, a my tu mówimy nie o rzeczy materialnej, ale o Żywym Bogu i Jego autorytecie. Jak można przekonywać, że pośrednictwo Jezusa jest jedyne i doskonałe, a zarazem nie jedyne, bo jest jeszcze pośrednictwo Maryi i w tym samym czasie cytować Biblię na potwierdzenie, że Jezus jest jedynym pośrednikiem?
Przeczytaj ten fragment kilka razy uważnie i zauważ, że jest tam
napisane, że jest jeden Bóg i też jeden pośrednik. Tak jak każdy wierzący
chrześcijanin nie szuka innego Boga, poza Bogiem Biblii, gdyż wie, że tylko ten
jest prawdziwy i nie istnieje inny, tak samo nie powinien szukać innego
pośrednika, bo nie ma innego jak Chrystus, proste? Jeśli wierzysz, że jest
JEDEN BÓG to powinieneś wierzyć, że jest JEDEN POŚREDNIK, w innym przypadku,
stajesz przed nieposłuszeństwem wobec Słowa Bożego, za co może spaść na ciebie
gniew Boży.
„Sobór stwierdza ponadto, że „macierzyńska (…) rola Maryi w stosunku do ludzi żadną miarą nie przyćmiewa i nie umniejsza tego jedynego pośrednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc” (Lumen gentium, 60).”
Aż trudno mi się cytuje te nauki Kościoła, bo w moich oczach, jeden paragraf przeczy drugiemu. Jakże może pośrednictwo Maryi nie umniejszać i nie przyćmiewać pośrednictwa Chrystusa, lecz ukazywać Jego moc, skoro cytowany powyżej werset wyraźnie pokazuje, że maryjne pośrednictwo nie istnieje, gdyż Chrystus jest JEDYNYM pośrednikiem?
„Dlatego Maryja, w żaden sposób nie utrudniając Chrystusowi spełniania jedynego pośrednictwa, ukazuje raczej jego owocność i skuteczność. „Cały bowiem wpływ zbawienny Błogosławionej Dziewicy na ludzi wywodzi się nie z jakiejś konieczności rzeczowej, lecz z upodobania Bożego i wypływa z nadmiaru zasług Chrystusowych, na Jego pośrednictwie się opiera, od tego pośrednictwa całkowicie jest zależny i z niego czerpie całą moc swoją” (tamże).”
Błogosławiona Dziewica nie ma żadnego wpływu na ludzi i nie ukazuje skuteczności i owocności pośrednictwa Jezusa, bo nawet nie ma takiej osoby jak ‚Błogosławiona Dziewica‚, gdyż ten tytuł wskazuje na to, że niewiasta Maria była zawsze dziewicą, a jak wiemy, biblijna Maria była błogosławiona między niewiastami, ale dziewicą była tylko przez pewien okres swego życia, do momentu porodzenia Jezusa Chrystusa, gdyż Jego poczęcie nie było dziełem normalnego małżeńskiego aktu współżycia, ale dziełem Boga:
‚Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym‚ Ew. Łukasza 1:35
Później po porodzie, kiedy była fizycznie gotowa, normalnie współżyła ze swoim mężem Józefem, z którego to łoża porodziły im się córki i synowie, rodzeństwo Jezusa, co jasno nas prowadzi do stwierdzenia, że Maria nie mogła być już dłużej dziewicą. Kościół katolicki naucza co prawda tego, że ‚Maryja zawsze dziewica’, ale Pismo nie daje nam do tego podstawy. Sama Maria, do której przyszedł anioł Gabriel, objawić jej plan Boży porodzenia z jej łona Chrystusa, na jego słowa: „I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus” Ew. Łukasza 1:31 odpowiedziała: „Jak się to stanie, skoro nie znam męża?” Ew. Łukasza 1:34. Czyli jako normalna i zdrowa kobieta była świadoma tego, że dzieci nie rodzą się przez wiatropylność, ale poprzez współżycie mężczyzny i kobiety, dlatego też zapytała anioła jak to się może stać, skoro nie znała nawet wtedy swego męża, z którym mogłaby intymnie się złączyć, aby to dziecko się narodziło. Nie mamy też nigdzie w Biblii zapisane, żeby Maria miała zrezygnować z tej małżeńskiej przyjemności i zostać na stałe dziewicą, ani żadnej informacji, że nawet po urodzeniu dzieci Bóg zachował ją w dziewictwie. To raczej oczywiste, bo bycie dziewicą nie czyni przed Bogiem nikogo świętym ani sprawiedliwym, lecz tylko przez krzyż możemy tacy być, gdyż Jezus nas ‚pojednał w jego ziemskim ciele przez śmierć, aby was stawić przed obliczem swoim jako świętych i niepokalanych, i nienagannych,’ List do Kolosan 1:22
Poza tym pamiętajmy, że sam Stwórca nie widzi aktu intymności małżonków jako coś złego i nie dał go im i nam tylko w celu posiadania dzieci, które są Bożym błogosławieństwem, ale też po to, aby się mogli cieszyć sobą na wzajem.
” Używaj życia ze swoją ukochaną żoną po wszystkie dni twojego marnego bytowania, jakie ci dał pod słońcem, bo to jest twój udział w życiu i trudzie, jaki znosisz pod słońcem.” Księga Koheleta 9:9
„Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej.” 1 list do Koryntian 7:3-5
„Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości! Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej?” Księga Przysłów 5:18-20
Wydaje się, że Kościół katolicki z dziewictwa uczynił cechę superuduchowioną,
oznakę i symbol świętych, którzy jak choćby księża, którzy wierząc w naukę
matki Kościoła, że przez wyrzeczenie się seksu małżeńskiego, żyjąc w celibacie
stają się podobni do Chrystusa, który w swym kapłaństwie był doskonały, i oni w
swym całkowitym Mu oddaniu przynoszą chwałę Bogu. Jednak, nie trzeba być w
celibacie czy zawsze dziewicą, aby podobać się Panu, ale należy czynić przede
wszystkim Jego wolę, bo można zachować przez całe życie swe ciało w dziewictwie
i pójść do piekła
„Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.” Ew. Mateusza 12:50
„Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.” Ew. Mateusza 7:20
Owszem, byli i są ludzie, którzy zostali powołani przez Boga do służby oraz do życia w dziewictwie i do powstrzymania się od zawierania małżeństwa oraz seksu małżeńskiego, jak choćby Apostoł Paweł, aby skupić się na służbie dla Pana, jednak nie powinniśmy sądzić, że ktoś taki jest lepszy czy bardziej święty od tych co posiadają żony lub mężów i normalnie współżyją ze sobą, bo w takim przypadku, raczej Piotr powinien zostać uczyniony przez Kościół papieżem, bo przecież miał żonę:
„A gdy Jezus wszedł do domu Piotra, ujrzał teściową jego, leżącą w gorączce.” Ew. Mateusza 8:14
” Czy nie wolno nam zabierać z sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas?” 1 list do Koryntian 9:5
„4. Wartość pośrednictwa Maryi ma swe źródło w Chrystusie i dlatego zbawienny wpływ Najświętszej Panny „nie przeszkadza (…) w żaden sposób bezpośredniej łączności wiernych z Chrystusem, przeciwnie, umacnia ją” (tamże).”
Wartość pośrednictwa Maryi jest zerowa, bo po prostu takie pośrednictwo nie istnieje i to prawda, że ono ‚nie przeszkadza (…) w żaden sposób bezpośredniej łączności wiernych z Chrystusem‚, bo oni (prawdziwi wierni Jezusowi) z tego pośrednictwa nigdy nie korzystają, gdyż przychodzą bezpośrednio do Chrystusa, który jest ich jedynym pośrednikiem do Boga zgodnie z Biblią. I nie jest prawdą, że pośrednictwo Maryi ma swe źródło w Chrystusie i je umacnia, bo jest wręcz odwrotnie, ono je zakłóca i mu przeszkadza, sprowadzając wszystkich, którzy je praktykują na drogę zwiedzenia i nie łączy je praktykujących z Bogiem, ale z tym, który przybiera tylko postać anioła światłości, a sam ukrywa się pod szatami niewiasty, katolickiej Maryi. A wiesz kto to jest? Tu dla ciebie Biblia ma odpowiedź:
‚wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.’ 2 list do Koryntian 11:14
Tak, korzystając z pośrednictwa Maryi tak naprawdę zwracasz się do sił
ciemności, a nie do Boga, bo skoro omijasz Chrystusa, jedynej drogi do Ojca, to
wchodzisz na terytorium wroga, czy to ci się podoba czy nie. A idąc tą drogą
możesz tylko trafić na zatracenie, bo skoro Jezus nie jest wystarczająco mocny,
aby być twoim pośrednikiem, ani godnym twej modlitwy i uwielbienia, że udajesz
się wbrew Jego nauce do Maryi, to nie możesz się oburzać, na to co napisałem,
gdyż potwierdza to Biblia.
„Wszystkie drogi człowieka wydają mu się czyste, lecz Pan bada duchy.” Księga Przysłów 16:2
„albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.” Ew. Mateusza 7:13
Jest niezmiernie istotne, którą drogą kroczysz, sprawdź to już dziś i
pamiętaj, że pośrednictwo Maryi nie ma w żadnej mierze łączności z Chrystusem,
ale z siłami ciemności, z którymi się łączysz praktykując tą niebiblijną naukę.
„Albo czy nie wiecie, że, kto się łączy z wszetecznicą, jest z nią jednym ciałem? Albowiem, mówi Pismo, ci dwoje będą jednym ciałem.” 1 list do Koryntian 6:16
„Stwierdziwszy, że dzieło „Pośredniczki” jest wewnętrznie zorientowane na Chrystusa, Sobór zachęca wiernych do zwracania się do Maryi, aby „wsparci tą macierzyńską opieką, jeszcze silniej przylgnęli do Pośrednika i Zbawiciela” (tamże, 62).”
Pismo Święte często naucza o dziele Chrystusa, ale nie wspomina o żadnym
dziele Maryi.
‚A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez DZIEŁO usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.‚ List do Rzymian 5:18
Ludzkość zawdzięcza zbawienie i przebaczenie grzechów wyłącznie dziełu
Chrystusa, dlatego też wierni powinni zwracać się w dziękczynieniu i
uwielbieniu do Niego o każdej porze, oddając Mu należną chwałę i cześć.
Nigdzie, w żadnym miejscu Pismo Święte nie zachęca wierzących, aby zwracali się
w swoich modlitwach czy westchnieniach do kogoś innego niż wyłącznie
trójjedynego Boga Biblii. Samo to, że Kościół naucza tego, żeby jego wierni zwracali
się do Maryi jest wielkim odstępstwem i herezją, ale on idzie dalej w swym
grzechu i nawet zachęca ich do takich czynów! Spójrzmy na Słowo i do kogo ono
zachęca nas, abyśmy się zwracali i kogo szukali:
‚Miłuję tych, którzy mnie miłują, a którzy mnie gorliwie szukają, znajdują mnie” Księga Przysłów 8:17
‚Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.” Psalm 14:2
‚Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.’ Psalm 63:2
‚Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie’ List do Rzymian 10:13
‚Paweł, powołany z woli Bożej na apostoła Chrystusa Jezusa i Sostenes, brat, zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym’ 1 list do Koryntian 1:1-2
To tylko kilka przykładów tego, do kogo wierni powinni się zwracać i
kogo szukać. W żadnym momencie Biblii nie znajdziesz miejsca, gdzie Bóg zezwala
albo zachęca do tego, aby zwracać się w modlitwie do kogoś innego niż On sam, a
w naszym przypadku do Maryi. Spójrz na fragment z 1 Koryntian, gdzie Paweł
pisze, że kościół Boży zwraca się zawsze nie do Maryi, lecz do Jezusa
Chrystusa, i my mamy tak samo czynić, bo inaczej spadnie na nas gniew Boży,
przed czym ostrzega nas sam Bóg:
„Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.” List do Rzymian 1:18
Duchowni, którzy tworzą i rozpowszechniają takie nauki o jakiej tu piszę, właśnie tłumią przez nią prawdę i zaciemniają czystą literę Słowa wskazując, że Maryja jest pośredniczką kiedy ta, jak już to wykazałem z Pisma, ewidentnie nią nie jest.
„Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowy, z powodu nich bowiem spada gniew Boży na nieposłusznych synów.” List do Efezjan 5:6
Oni niestety wraz z tymi, którzy im wierzą zamiast ewangelii, są właśnie nieposłusznymi synami i z powodu ich próżnych słów gniew Boży spadnie na nich jeśli się nie odwrócą od takich czynów:
„A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka.” Objawienie 14:9-10
Przeczytaj powyższy fragment jeszcze raz uważnie i proponuję ci teraz
porównać go do tych słów:
‚Macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie i bardzo często jest związane z określonym miejscem, figurą, obrazem, doznającym szczególnej czci ze strony wiernych. W Polsce w wielu kościołach i sanktuariach znajdują się obrazy Matki Bożej Łaskawej. Do najbardziej znanych i otoczonych kultem należą wizerunki w bazylice katedralnej w Kielcach i w kościele jezuitów na Starym Mieście w Warszawie.’ zbawiciel.ostroleka.pl
Jak widzisz, wbrew temu co Kościół katolicki mówi, że tam nie ma czci wizerunków i obrazów, to ten rodzaj religijnej praktyki niestety istnieje i jest bezpośrednio związany z bałwochwalstwem, za którym stoi diabeł, bo on chce chwały dla siebie, takiej samej jaką otrzymuje Bóg od swych wiernych, dlatego zwodzi ludzi przez kult obrazów i figur, aby taką chwałę sobie przywłaszczyć. Oddając w religijnym aspekcie pokłon czy cześć figurze, obrazowi czy jakiejkolwiek podobiźnie człowieka, tak naprawdę oddajesz tą cześć i hołd nie Bogu, ale szatanowi, a to prowadzi do jeziora siarki i ognia. Nie piszę tego, aby cię straszyć, ale tak naucza Biblia i lepiej, abyś się opamiętał teraz, niż zanim będzie dla ciebie za późno.
„Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.” Ew. Jana 3:36
Wierząc nauce Kościoła katolickiego o pośrednictwie Maryi i ją praktykując, nie słuchasz Syna, dlatego gniew Boży ciąży na tobie. Proszę upamiętaj się i pokutuj z tego bałwochwalstwa, odwróć się od niego i zaufaj Jezusowi, a znajdziesz przebaczenie w Chrystusie i prawdziwą pełnie relacji z Nim, jako naszym pośrednikiem, ale też miłosiernym Bogiem, który nie chce twej zguby, ale twego zbawienia.
„Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom.” Księga Izajasza 42:8
„Nazywając Chrystusa jedynym Pośrednikiem (por. 1 Tm 2, 5-6), Pierwszy List św. Pawła do Tymoteusza wyklucza jakiekolwiek inne, paralelne pośrednictwo, z wyjątkiem pośrednictwa podporządkowanego.”
‚paralelne pośrednictwo‚ i na tym powyższe zdanie powinno się skończyć, ale niestety tak nie jest. Paweł w swych słowach jednoznacznie wyklucza, jakiekolwiek inne pośrednictwo, oprócz ustalonego przez Boga pośrednictwa, czyli człowiek-><-Chrystus-><-Bóg. Jednak na nic te słowa apostoła, bo hierarchowie Kościoła rzymskokatolickiego wiedzą lepiej i dodają od siebie, że może istnieć inne pośrednictwo zwane podporządkowanym, a z ich nauki wynika, że Maryja jest jego mistrzynią.
„Autor bowiem, przed omówieniem jedynego i wyłącznego pośrednictwa Chrystusa, zaleca, by „prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi” (1 Tm 2, 1). ” Czyż modlitwy nie są formą pośrednictwa? św. Paweł twierdzi wręcz, że jedyne pośrednictwo Chrystusa sprzyja powstawaniu innych pośrednictw, zależnych i służebnych. Gdy Apostoł głosi, że pośrednictwo Chrystusa jest jedyne, pragnie wykluczyć jakiekolwiek inne pośrednictwo niezależne lub konkurencyjne, nie zaś inne formy dające się pogodzić z nieskończoną wartością dzieła Zbawiciela.”
Tak, to prawda, że Paweł wielokrotnie pisał i nauczał o pośrednictwie, modlitwie czy wstawiennictwie, jednak wszystkie te czynności dotyczyły ludzi żywych chodzących po tym padole w ciele, oddychających z bijącymi sercami, a nie ludzi zmarłych, którzy odeszli z tego świata, a ich kości spoczywają w prochu ziemi. Nie tylko Paweł, ale żaden inny apostoł nigdzie nie nauczali, że należy się modlić i wstawiać za osobami zmarłymi czy też uciekać się o pośrednictwo do osób martwych jak Maryja czy święci. Oczywiście teologia katolicka ma tu inne zdanie i uważa, że Maryja został wniebowziętaz ciałem i duszą, dlatego w niebie wstawia się za nami i pośredniczy nam, jednak Biblia nie daje podłoża do słuszności takich poglądów. Zabranie do nieba czy wniebowzięcie człowieka z ciałem i duszą z ziemi jest tak specyficznym i doniosły wydarzeniem oraz tak rzadkim, że Pismo Święte notuje wszystkie takie przypadki i nam je przekazuje, a dotyczą one historii Henocha i Eliasza, którzy jako jedyni śmiertelni ludzi dostąpili tego zaszczytu:
„Henoch przeżył trzysta sześćdziesiąt pięć lat. Henoch chodził z Bogiem, a potem nie było go, gdyż zabrał go Bóg.” Księga Rodzaju 5:23-24
„Przez wiarę zabrany został Henoch, aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg. Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu.” List do Hebrajczyków 11:5
„A gdy oni szli dalej wciąż rozmawiając, oto rydwan ognisty i konie ogniste oddzieliły ich od siebie i Eliasz wśród burzy wstąpił do nieba. Elizeusz zaś, widząc to, zawołał: Ojcze mój, ojcze mój, rydwanie Izraela i jego konnico! I już go nie zobaczył.” 2 Księga Królewska 2:11-12
Skoro Maryja została tak samo jak ci dwaj wielcy mężowie Boży zabrana do
nieba z ciałem i duszą, to dlaczego nie mamy żadnego fragmentu w Biblii, który
by o tym mówił? Dlaczego tak ważne wydarzenie, nie zostało opisane ani przez
Pawła, ani przez Piotra, ani przez Jana, ani przez żadnego innego natchnionego
przez Bożego Ducha autora Pisma Świętego? Odpowiedź jest oczywista, bo to się
nigdy nie stało, Maryja nigdy nie zostało wniebowzięta z ciałem i duszą, ale
jest to fałszywa nauka, która ma za zadanie uwiarygodnić katolickie nauczanie o
pośrednictwie i wstawiennictwie Maryi za wiernych.
„Czyż modlitwy nie są formą pośrednictwa?”
Ależ oczywiście, że modlitwa jest formą pośrednictwa, ale wyłącznie
ponownie to podkreślając, żywych za żywych, nie martwych za żywych. Spójrzmy na
kilka przykładów to potwierdzających:
„Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.” List Jakuba 5:16
Autor listu Jakub, brat Jezusa, wyraźnie nakazuje nam modlitwę za siebie, ale swoje słowa kieruje wyłącznie do żywych wierzących, którzy mogą być uzdrowieni i wyznawać grzechy. Zmarły takich czynności nie jest w stanie dokonać.
„I o to modlę się, aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie doznanie, abyście umieli odróżniać to, co słuszne, od tego, co niesłuszne, abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy, pełni owocu sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa, ku chwale i czci Boga.” List do Filipian 1:9-11
I ponownie ukazuje się nam modlitwa wstawiennicza tym razem Pawła za ‚świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi‚, a więc kolejny raz za ludzi żywych, nie martwych.
„Bracia! Pragnienie serca mego i modlitwa zanoszona do Boga zmierzają ku zbawieniu Izraela” List do Rzymian 10:1
Paweł wstawia się za swoim narodem, to tak jakbyśmy się modlili za zbawienie naszych rodaków Polaków, którzy dziś nie wierzą w Jezusa Chrystusa. Znów, dotyczy to wyłącznie żywych.
„a Job, mój sługa, będzie się modlił za was, gdyż tylko jego modlitwy wysłucham, by nie uczynić wam czegoś złego, gdyż nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job. I poszli Elifaz z Temanu, Bildad z Szuach i Sofar z Naama i uczynili to, co im polecił Pan. A Pan wysłuchał Joba.” Księga Hioba 42:8-9
Job, doświadczany, ale żywy człowiek, wstawiał się do Boga w modlitwie za swoich żywych przyjaciół, aby Pan nie uczynił im coś złego za brak prawdy w ich wypowiedziach o Nim samym i ta modlitwa Joba została wysłuchana.
Takich przykładów modlitwy będącej formą pośrednictwa mamy w Biblii całe
mnóstwo, jednak zawsz dotyczy ona modlitwy ludzi żywych, którzy wołają do Boga
za innych ludzi tak samo jak oni z bijącym sercem i oddychających, będących
żywymi na tej ziemi, co stoi w jawnej sprzeczności do nauki katolickiej, która
stara się nam przekazać, że można się modlić za zmarłych, czy też, że zmarli
wstawiają się za nas czy też pośredniczą między nami, a Bogiem jak Maryja czy
święci.
Tak więc modlitwy są formą
pośrednictwa, ale wyłącznie żywych za żywych będących tu na ziemi.
Chciałbym na tym tą kwestię zakończyć, lecz wiem, że nauczanie katolickie dodatkowo mówi, że jest możliwe modlenie się za zmarłych i do zmarłych w oparciu o ten fragment z Apokryfów:
„Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda – była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu.” 2 Machabejska 12:43-45
Po pierwsze ten tekst nie jest częścią kanonu Pisma, ale pochodzi z jednej z ksiąg deuterokanonicznych, które nie zostały do niego włączone, gdyż po prostu nie są natchnione przez Bożego Ducha i zawierają wiele historycznych błędów czy też nauk niezgodnych z doktryną Pisma, jak choćby zachęta do użycia czarów i magii, a do tego sam Jezus ich nie uznawał i się nimi nie posługiwał. Kościół katolicki włączył je w swój kanon, aby uzasadnić jego niebiblijne praktyki jak choćby omawiana tu modlitwa do czy za zmarłych lub też odpuszczenie grzechów za jałmużnę, jednak one płoną w ogniu Słowa Bożego jak trawa:
„Człowiek, który grzeszy, umrze…Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego.” Księga Ezechiela 18:20
„a jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd” List do Hebrajczyków 9.27
Wiem też, że jest jeszcze jeden argument, który używają obrońcy pośrednictwa Maryi, a brzmi on tak, że święci po śmierci nie umierają, ale nadał żyją idąc na spotkanie z Panem. Tak to prawda, że ci, którzy są Chrystusa będą z nim po śmierci („Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;” List do Filipian 1:23), jednak dla nas w sensie fizycznym są martwi i ani my nie mamy wpływu na ich dalsze życie, ani oni na nasze, co potwierdza Słowo Boże:
„umarli NIC
NIE WIEDZĄ i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w
zapomnienie. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość
dawno minęły; i NIGDY JUŻ NIE MAJĄ UDZIAŁU W NICZYM Z TEGO, CO SIĘ DZIEJE POD
SŁOŃCEM.” Ks. Koheleta 9:5-7
„Czy lud nie
ma się radzić swojego Boga? Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych?” Izajasza 8:19
Poza tym Pan Bóg nas ostrzega przed komunikowaniem się ze zmarłymi, i
nie ważne czy są to w naszych oczach święci czy grzesznicy, bo każdy kto
odszedł z tego świata, musi pozostać dla nas niedostępny, gdyż mamy radzić się
naszego Żywego Boga, a nie umarłych.
„niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni,” Księga Powt. Prawa 18:10-12
Jak widzisz, modlitwa do Maryi czy jakiejkolwiek innej ‚świętej’ osoby
poza samym Bogiem, pośrednikiem Jezusem Chrystusem nie jest uzasadniona pod
żadnym względem.
„św. Paweł twierdzi wręcz, że jedyne pośrednictwo Chrystusa sprzyja powstawaniu innych pośrednictw, zależnych i służebnych. Gdy Apostoł głosi, że pośrednictwo Chrystusa jest jedyne, pragnie wykluczyć jakiekolwiek inne pośrednictwo niezależne lub konkurencyjne, nie zaś inne formy dające się pogodzić z nieskończoną wartością dzieła Zbawiciela.”
Możemy uznać to za prawdę, ale
tylko w takim wymiarze, że uznajemy, iż w niebie jest wyłącznie jeden jedyny
pośrednik Jezus Chrystus, który jako jedyny może wysłuchiwać naszych modlitw i
na nie odpowiadać, a pozostałe pośrednictwo dotyczy żywych ludzi, którzy modlą
się za siebie nawzajem tu na ziemi, zanosząc swe modlitwy do jedynego
pośrednika Jezusa Chrystusa, a nie do Maryi czy świętych.
„5. Możliwe jest uczestniczenie w pośrednictwie Chrystusa w różnych sferach dzieła zbawienia. Lumen gentium stwierdza, że „żadne (…) stworzenie nie może być nigdy stawiane na równi ze Słowem Wcielonym i Odkupicielem”, po czym ukazuje, w jaki sposób stworzenia mogą mieć udział w pewnych formach pośrednictwa zależnych od Chrystusa. Stwierdza mianowicie: „jak kapłaństwo Chrystusa w rozmaity sposób staje się udziałem zarówno świętych szafarzy, jak i wiernego ludu, i jak jedna dobroć Boża w rozmaity sposób rozlewa się realnie w stworzeniach, tak też jedyne pośrednictwo Odkupiciela nie wyklucza, lecz wzbudza u stworzeń rozmaite współdziałanie, pochodzące z uczestnictwa w jednym źródle” (n. 62).
Dzieło zbawienia, tak jak pisałem już szybciej, jest wyłącznie i w całości zasługą samego Chrystusa i nikt z ludzi narodzonych z niewiasty nie może w nim uczestniczyć, gdyż to się dokonało na krzyżu, kiedy Jezus powiedział: „Wykonało się!”. Nasze sfera działania dotyczy wyłącznie wiary w Chrystusa, głoszenia ewangelii, modlitwy za innych żyjących ludzi, pomocy i wsparcia fizycznego czy materialnego innym, a nie uczestnictwa w pośrednictwie Chrystusa, które sprawuje On sam jako jedyny Bóg i jedyny pośrednik.
Jednak najciekawszym zdaniem w tym punkcie rozważania nauki katolickiej
jest to:
„żadne (…) stworzenie nie może być nigdy stawiane na równi ze Słowem Wcielonym i Odkupicielem”
Gdyby Kościół katolicki trzymał się tego co sam głosi, to może nie było tak wielkiego odstępstwa od Pisma w ich nauczaniu, jak to ma tam miejsce od wieków. Jednym słowem uznają, że nie ma stworzenia, które może być na równi z Chrystusem, kiedy w tym samym czasie uczynili z Maryi: pośredniczkę, orędowniczkę, pełną łaski, królową, niepokalanie poczętą, wniebowziętą, a dziś już trwają zakusy, aby ogłosić ją współodkupicielką! Maryja w sercu Kościoła katolickiego w Polsce jest wyniesiona na tron zarezerwowany tylko dla Króla królów Jezusa Chrystusa, poświęcone jest jej najwięcej świątyń, najwięcej świąt, została ogłoszona Królową Polski, to jej oddaje się największą cześć przez takie modlitwy jak różaniec, a najwięcej pielgrzymów można spotkać właśnie w sanktuariach poświęconych Maryi gdzie wierni klękają i oddają hołd martwym obrazom czy figurą przedstawiającym Maryję, podobiźnie kobiety, który to czyn jest wyraźnie zakazany w Piśmie Świętym.
„Strzeżcie usilnie dusz waszych…abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy KOBIETY…nie dał się zwieść i nie oddawał im pokłonu, i nie służył im” Księga Powt. Prawa 4:15,16,19
Maryja srała się dla wielu katolików jak bóstwo, gdyż zostały jej
niesłusznie przypisane atrybuty, które wyłącznie są udziałem Boga, jak choćby
słuchanie milionów modlitw o tym samym czasie w różnych językach, obecność w
różnych miejscach o tym samym czasie, oddawanie jej czci, a jej niepokalane serce ma być dla nich ucieczką i drogą, która doprowadzi ich
do Boga. To wszystko czyni ją bogiem, gdyż takich możliwości nie ma żadne
stworzenie, a jedynie sam dobry i potężny Stwórca.
Możesz się z tym nie zgadzać, ale wystarczy pojechać np. do Częstochowy i tam na miejscu w sanktuarium na własne oczy zobaczyć, jak wierni traktują Maryję. To nie jest akt przypominania sobie tego kim biblijna Maria była przez słuchanie Słowa, ale tam odbywa się głęboki kult stworzenia (które samo potrzebowało Zbawiciela, jako grzeszna osoba) kult, na który zasługuje tylko i wyłącznie Pan Bóg. Tam są łzy, wołanie, prośby, uwielbienie, cześć, modlitwy, dary, pokuta i to wszystko dla Maryi, fałszywego bóstwa, które przybrało postać anioła światłości. Sam tego doświadczyłem na własnej skórze, bo byłem tam wiele lat temu jako jeden z wiernych katolików, który szukał u Maryi pomocy w zdaniu matury oraz życiu codziennym, który tam złożył swoje prośby i modlitwy. Zdaję sobie sprawę, że ktoś kto będzie bronił tego kultu powie, że Kościół nie naucza, żeby takie religijne praktyki czynić w kierunku Maryi. Na pewno? Jeśli tak jest, to dlaczego przy okazji jakiegoś ważnego katolickiego święta, nie wyjdzie na ambonę biskup czy inny ważny kapłan z autorytetem i do tysięcy ludzi tam zebranych na pielgrzymce nie powie:
‚Kochani, dziś w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce, po powszechnym zgromadzeniu Episkopatu Polski idogłębnym przestudiowaniu przez niego Słowa Bożego, modlitwie i poście chciałbym ogłosić, iż w związku z tym, że jako Kościół, który uważa się za powszechny i apostolski, chcemy przede wszystkim być posłuszni Panu Bogu i Jego Słowu, dlatego zamierzamy spalić obraz Matki Bożej Częstochowskiej, aby więcej wierni wraz z duchownymi na czele nie uprawiali bałwochwalczego kultu maryjnego, aby nikt przed nim nie klękał, nie zanosił swych modlitw czy westchnień i nie oddawał mu czci. Pragniemy też mocno zaakcentować potrzebę czystości serca i świętości, która powinna się objawiać w przestrzeganiu ewangelii, dlatego wzywamy wszystkich wiernych katolików, aby już od dziś nie modlili się do Maryi, aby nie zanosili do niej swoich modlitw różańcowych, aby nie oddawali jej ani jej wizerunkom czci ani pokłonu, ale by zniszczyli wszystkie jej podobizny jakie posiadają w domu, a później pokutowali z tych czynów i zwrócili się całym sercem i ze wszystkich sił do jedynego pośrednika, jedynego orędownika, a przede wszystkim do jedynego Zbawiciela Jezusa Chrystusa! Ludu Boży wróćmy do Słowa i prośmy Ducha Świętego o mądrość i zrozumienie jego przesłania, abyś od dziś mogli żyć wedle jego poleceń i przykazań tak, aby napełnić Polskę bojaźnią Słowa, oczyścić ją z bożków, niech każdy z nas, zgodnie ze słowami z Izajasza 31:7 porzuci swoje bałwany srebrne i swoje bałwany złote, które sporządziły dla nas ludzkie grzeszne ręce po to, aby imię Pana Jezusa Chrystusa w naszym raju ponownie we właściwy sposób wywyższyć!”
Zdaję sobie sprawę, że takiego orędzia nigdy żaden wysoko postawiony katolicki duchowny nie powie w centrum maryjnego kultu, ale tak to powinno mniej więcej wyglądać. Obawiam się jednak, że takie słowa mógłby by skończyć się śmiercią tego, kto by je wypowiedział i chciałby faktycznie zniszczyć obraz Matki Bożej Częstochowskiej, bo sami wierni, rozszarpali by go w akcie religijnego szaleństwa, tak samo jak to się prawie stało z Pawłem w Efezie, gdzie był podobny pogański kult tylko, że tam zamiast Maryi czcili boginię Artemidę.
„W owym czasie powstała niemała wrzawa z powodu drogi Pańskiej. Albowiem pewien złotnik, imieniem Demetriusz, który wyrabiał srebrne świątynki Artemidy i zapewniał rzemieślnikom niemały zarobek, zebrał ich oraz robotników podobnego rzemiosła i rzekł: Mężowie, wiecie, że z tego rzemiosła mamy nasz dobrobyt; widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, lecz nieomal w całej Azji namówił i zjednał sobie wiele ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni. Zagraża nam tedy niebezpieczeństwo, że nie tylko nasz zawód pójdzie w poniewierkę, lecz również świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie poczytana za nic, i że ta, którą czci cała Azja i świat cały, może być odarta z majestatu. A gdy to usłyszeli, unieśli się gniewem i krzyczeli, mówiąc: Wielka jest Artemida Efeska. I napełniło się miasto wrzawą, i ruszyli gromadnie do teatru, porwawszy z sobą Gajusa i Arystarcha, Macedończyków, towarzyszów Pawła…I wypchnięto z tłumu Aleksandra, którego Żydzi wysunęli do przodu, Aleksander zaś, skinąwszy ręką, chciał się bronić przed ludem. Lecz gdy poznali, że jest Żydem, rozległ się z ust wszystkich jeden krzyk, który trwał około dwóch godzin: Wielka jest Artemida Efeska!” Dzieje Apostolskie 19:25-34
To jest bardzo ciekawy fragment do głębszego studiowania i na podstawie tylko niego samego, można by napisać oddzielny tekst, jednak teraz chciałbym tylko zwrócić uwagę na jeden szczegół, który zawierają powyższe słowa: ‚Albowiem pewien złotnik, imieniem Demetriusz, który wyrabiał srebrne świątynki Artemidy i zapewniał rzemieślnikom niemały zarobek’.
Czy Kościół katolicki i rzemieślnicy, którzy z nim współpracują, nie mają niemałego zarobku na kulcie maryjnym, handlując dewocjonaliami z nim związanymi i zbierając datki na utrzymanie takich miejsc kultu maryjnego?
Warto się nad tym zastanowić.
„W tym pragnieniu tworzenia form uczestnictwa w jedynym pośrednictwie Chrystusa objawia się bezinteresowna miłość Boga, który chce dzielić się tym, co posiada.”
Tak, Chrystus obdarował nas tym co posiada, bo nawet Ducha Świętego nam
posłał i warto w tym miejscu o tym powiedzieć więcej:
„Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was.” Ew. Jana 16:7
„Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.” Ew. Jana 14:26
Jezus Chrystus odchodząc z tego świata nie chciał zostawić nas sierotami, dlatego posłał nam nie Maryję, lecz Ducha Świętego czyli Pocieszyciela, Ducha Prawdy, który jest w nas i działa w nas dodając nam mocy do chodzenia w świętości i wierze na chwałę Ojca. Warto o tym pamiętać, kiedy przypisujemy Maryi tak wiele rzeczy, których jej w ogóle nie powierzył Bóg. Zapamiętaj więc, Jezus posłał nam Ducha Świętego, aby był z nami, a nie Maryję. Jeśli szukasz ucieczki i pośrednictwa u Maryi to pewnie dlatego, że Duch Święty będący Duchem Prawdy, nie został przez ciebie przyjęty, nie uwierzyłeś Jego posłannictwu. Jeśli tak, to zachęcam cię, abyś teraz zawołał do Ojca i poprosił Go o Ducha Świętego, bo bez Niego nigdy nie poznasz Prawdy.
„Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.” Ew. Łukasza 11:13
Duch przekonuje nas o prawdzie, że jest JEDEN tylko pośrednik Jezus
Chrystus i że są rzeczy wyłącznie zarezerwowane dla Pana Boga i nie ma mowy,
choćby nie wiem jak teologowie się starali to przedstawiać, abyś w tym
uczestniczyli, a jedną z tych rzeczy jest właśnie Chrystusowe pośrednictwo.
Pamiętaj, że nie możemy dokładać niczego do tego co sam Bóg nam
wyznaczył i przekraczać granic zarezerwowanych dla stworzenia w tym Marii.
„Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” 2 List Piotra 1:3
Wszystko więc co wykracza poza te ramy nakreślone w Słowie Bożym, a
takim jest pośrednictwo Maryi, należy uznać za fałszywą ewangelię i ją
odrzucić:
„Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!” List do Galatów 1:8-9
Jak z tego wynika, Pismo Święte bardzo konkretnie i zdecydowanie wyraża się na temat tych, którzy starają się zaciemnić przesłanie ewangelii poprzez swe nauki, tacy ludzie są przeklęci przez Boga, bo odciągają wiernych od Prawdy i drogi zbawienia, a przecież dobry Ojciec chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i nie ma upodobania w śmierci i potępieniu grzesznika. Jednak kiedy wierzymy kłamstwu, innej ewangelii to oddalamy się od Boga i wchodzimy na drogę prowadzącą do zagłady. Upewnij się więc, gdzie twoja droga prowadzi i czy nie stracisz na swej duszy wciąż nią podążając.
„6. Czymże jest bowiem macierzyńskie pośrednictwo Maryi, jeśli nie darem Ojca dla ludzkości?”
Macierzyńskie pośrednictwo
Maryi darem od Ojca? Należy zadać pytanie jakiego ojca, bo biblijny Bóg Ojciec
nic takiego ludzkości nie dał, ale dla pewności sprawdźmy w Piśmie i
przekonajmy się, co jest darem Ojca Niebieskiego dla ludzkości:
„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” Ew. Jana 3:16
„Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.” Ew. Łukasza 11:13
„a modląc się za was, tęsknić będą za wami z powodu nader obfitej łaski Bożej, która spływa na was. Bogu niech będą dzięki za niewysłowiony dar jego.” 2 list do Koryntian 9:14
„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar.” List do Efezjan 2:8
„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” List do Rzymian 6:23
„Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.” Ew. Jana 14:26
Czy jest tu mowa o jakimś macierzyńskim pośrednictwie Maryi? Absolutnie nie! Bóg Ojciec wszelkie dar dla nas opar o Chrystusa i Ducha Świętego, tam nie ma miejsca dla żadnego stworzenia, w tym Maryi. Powiesz, że sobie wybrałem odpowiednie fragmenty, żeby moją tezę uzasadnić. To zachęcam cię serdecznie, abyś sam wziął Pismo Święte do ręki i poszukał, czy znajdziesz coś, co potwierdzi naukę Kościoła katolickiego, że istnieje pośrednictwo Mary i że jest ono darem od Ojca dla ludzkości. Zrób to z gorliwością i modlitwą, abyś nie miał wątpliwości co tego tematu.
„Oto dlaczego Sobór stwierdza na zakończenie: „Kościół nie waha się jawnie wyznawać taką podporządkowaną rolę Maryi; ciągle jej doświadcza i zaleca ją sercu wiernych” (tamże).”
No trudno, żeby jeszcze
Chrystus był podporządkowany Maryi!
Jak czytamy w tym punkcie Kościół, mimo braku jakichkolwiek dowodów na
pośrednictwo Maryi w Biblii, uparcie naucza, że doświadcza on w swym ciele
pośrednictwa Maryi oraz jej podporządkowanej
roli i do tego zaleca, aby się do niej uciekać, do jej pośrednictwa i wsparcia.
Skoro mamy pewność, że jedynym naszym pośrednikiem jest Chrystus, któremu jest
dana wszelka władza oraz moc na niebie i na ziemi, i On działa bezpośrednio w
naszym życiu zmieniając je i prowadząc nas do Boga oraz działa w życiu
Kościoła, którego jest głową, to należy zadać sobie pytanie, kogo działanie
doświadcza Kościół katolicki, skoro w niebie jest tylko jeden pośrednik Jezus
Chrystus?
„Maryja wypełnia swoje macierzyńskie dzieło w stałej zależności od pośrednictwa Chrystusa i od Niego otrzymuje to wszystko, co Jej Serce pragnie przekazać ludziom.”
Jakie dzieło, należy zapytać? Biblijna Maria została wybrana przez Boga,
aby porodzić Mesjasza Jezusa Chrystusa, któremu ciało ludzkie Ojciec
przysposobił, a później wychować Go do czasu, kiedy był gotowy wypełnić wolę
Bożą odnośnie zbawienia grzeszników przez głoszenie ewangelii i w końcu centralnego
punktu swej misji, czyli śmierci krzyżowej i zmartwychwstania. To była jej
dzieło, jeśli można w ogóle tak powiedzieć. Wielki przywilej wybrania przez
Boga, zaszczyt jaki dostąpiła niewiasta kochająca Pana był szczególny i jedyny
w historii, jednak nie można z tego powodu sądzić, że Maria przez to stała się
tym, kim ją Kościół katolicki uczynił, czyli pośredniczką dla rodzaju
ludzkiego, w żadnej mierze tak nie jest. Ona spełniła swoje wybranie i
zakończyła swoje ‚dzieło’ wraz z narodzinami Jezusa i Jego wychowaniem, bo
później po prostu służyła Bogu, szukając Jego oblicza i wraz z innym członkami
pierwotnego kościoła spotykała się na modlitwie i uwielbieniu Boga.
„A gdy tam przybyli, udali się na piętro, gdzie się zatrzymali Piotr i Jan, i Jakub, i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub Alfeuszowy i Szymon Zelota, i Juda Jakubowy. Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią, matką Jezusa, i z braćmi jego.” Dzieje Apostolskie 1:13-14
Nie ma nawet żadnej wzmianki w Biblii, że z powodu narodzin Jezusa Maria
została obdarowana szczególnym autorytetem, urzędem czy miejscem w kościele,
czy to za życia czy to po jej śmierci. Żaden z autorów ewangelii nie wspomina
Marii przy żadnym szczególnym wydarzeniu w życiu pierwotnego kościoła, po
śmierci Jezusa. Nie ma jej przy zakładaniu kościołów, przy wyganianiu demonów, wybieraniu
starszych zborów, uzdrawianiu, prorokowaniu czy też przy ustalaniu i
utwierdzaniu nauki apostolskiej. Być może i brała udział w którymś z tych
elementów, ale Duch Święty nie nakazał umieścić tego w Pismach co oznacza, że
to dla naszego życia z Bogiem i naszej wiary nie jest to istotne, dlatego nie
możemy na siłę starać się czynić z Marii kogoś, kim nigdy nie była i wciąż nie
jest. Ona była posłuszną służebnicą Pańską, która kochała Boga i była Mu
wierna, co powinno być dla nas przykładem, i dlatego możemy być pewni, że
biblijna Maria nie jest tą samą osobą co katolicka Maryja, która w swoich
objawieniach uzurpuje sobie rzeczy zarezerwowane wyłącznie dla Boga, a której
Kościół katolicki oddał swoje serce czyniąc ją prawie boginią.
Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do omawianego punktu do drugiej jego części gdzie padają słowa, że Maryja od Chrystusa ‚otrzymuje to wszystko, co Jej Serce pragnie przekazać ludziom.” To jest po prostu bluźnierstwo, bo oznacza, że Bóg musi być posłuszny stworzeniu i spełnić wszystkie jego zachcianki i pragnienia. Czy Pismo mówi ‚Co Maria powie, czyńcie!’ czy raczej ‚Co wam powie (Chrystus), czyńcie!‚? Ponownie, sprawdźmy Pismo i zobaczmy kto komu ma być posłuszny, czy Bóg stworzeniu czy raczej stworzenie Bogu?
„Słuchajcie mojego głosu, a Ja będę waszym Bogiem, wy zaś będziecie moim ludem, postępujcie całkowicie tą drogą, którą wam nakazuję, aby się wam dobrze działo!” Księga Jeremiasza 7:23
„zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi,” 2 list do Koryntian 10:5
„Zechciej usłuchać głosu Pana w tym, co mówię do ciebie, aby ci się dobrze powiodło i twoje życie zostało zachowane! „ Księga Jeremiasza 38:20
„Błogosławiony każdy, który się boi Pana, Który kroczy jego drogami” Księga Psalmów 128:1
Nie ma miejsca w Słowie Bożym na takie nauki, żeby stworzenie otrzymywało wszystko co pragnie od Chrystusa, bo wtedy to na imię tego stworzenia trzeba by zginać kolana i wyznawać jego imię, czyli stałoby się bogiem, co jawnie sprzeciwiałoby się Bożej nauce.
„aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.” List do Filipian 2:10-11
Nie może być miejsca w życiu chrześcijan, którzy idą za Chrystusem na
taką wiarę, jaką stara się częstować swoich wiernych Kościół katolicki, że
Maryja jest ich pośredniczką. Niestety wielu uwierzyło w tą idę i dziś starają
się zginać swoje kolana i przed Bogiem i przed Maryją, wyznawać swoją wiarę w
Chrystusa, ale też i w Maryję, wierząc, że ona prowadzi ich do Jezusa i
wyjednuje im łaski. Jeśli tak czynisz, to mam dla ciebie ostrzeżenie:
„Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.” Ewangelia Łukasza 16:13
Nie możesz służyć Bogu i Maryi, dlatego chciałbym ci zadać pytanie,
takie samo jakie skierował Eliasz do Izraela na
górze Karmel, tylko w miejsce Baala wstawiam Maryję:
„Jak długo będziesz kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idź za nim, a jeżeli Maryja, idź za nią!” 1 Księga Królewska 18:21
Czas na podsumowanie naszego tematu, jednak zanim do niego przejdę chciałbym żebyś sobie wyobraził pewną sytuację. Wyobraź sobie, że poszedłeś spędzić czas sam na sam z Bogiem i w trakcie modlitwy dochodzi do ciebie wyraźny głos Boga, który mówi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”! I ty dokładnie wiesz, że te słowa pochodzą z 1 List do Tymoteusza 2:5 i kiedy tak wstrząśnięty rozmyślasz nad tym co się stało, przychodzi do ciebie przyjaciel i mówi „Chodź pomodlimy się do Maryi, do naszego pośrednika„, a ty wiesz co przed chwilą usłyszałeś i rozumiesz, że mając Maryję za pośrednika, masz nie jednego, jak Bóg ci przed chwilą powiedział, ale dwóch pośredników. To komu wtedy byś uwierzył, Bogu czy swemu przyjacielowi? Wiara w to, że jest dwóch pośredników przecież zaprzecza temu co Bóg objawił. Rodzi się w tedy następne pytanie, czy chcesz być tym, który powie Bogu, że się myli i powiedzieć Mu ilu pośredników istnieje między Nim, a ludźmi? Proszę, zastanów się nad tym.
Podsumowanie;
W oparciu o Słowo Boże, możemy z 100% pewnością stwierdzić, że nauka Kościoła katolickiego zawarta w Katechizmie Kościoła Katolickiego stwierdzająca, że Maryja jest naszym pośrednikiem, co prawda podporządkowanym Chrystusowi i jej pośrednictwo z Jego wynika jest fałszywa, gdyż nie ma ona żadnego potwierdzenia w Piśmie Świętym, które poucza jasno wierzących, że istnieje tylko jeden Pośrednik między ludźmi, a Bogiem i jest Nim Jezus Chrystus. Nauka Kościoła katolickiego jest nie tylko nieprawdziwa, ale też niebezpieczna, gdyż wprowadza swoje owce na manowce wiary, zachęcając ich do uciekania się do Maryi pod jej macierzyńską opieką jako pośrednika, co jest bałwochwalstwem i cudzołóstwem duchowym, ale co najgorsze, ta teologia podważa autorytet Boga, jako autora Biblii oraz czyni z Niego kłamcę stwierdzając, że jest drugi pośrednik wbrew przejrzystym i czytelnym słowom Boga, który mówi, że jak On BÓG jest JEDEN, tak też JEDEN jest POŚREDNIK JEZUS CHRYSTUS. Pan nasz nie stwierdził, że jest jakiś podporządkowany, mniejszy czy drugi Bóg, ale że istnieje tylko JEDEN prawdziwy BÓG, i tu nie mamy problemu, żeby w to wierzyć, jakże więc możemy dopuszczać nawet możliwość, że jest drugi pośrednik Maryja, co prawda podporządkowany, mniejszy oparty na Chrystusie, skoro Bóg powiedział dokładnie to samo o JEDYNYM pośredniku co o JEDYNYM Bogu, że jest tylko JEDEN pośrednik między Nim, a ludźmi JEZUS CHRYSTUS?!
Patrząc na to co się dzieje dokoła nas, w oparciu o Słowo, nie możemy
mieć wątpliwości, że żyjemy w czasach ostatecznych i musimy być gotowi na
przyjście Pana, który nas ostrzegał, że przyjdzie jak złodziej, czyli wtedy
kiedy się Go nie będziemy spodziewali. Czy chcesz, aby Pan cię zastał jako
sługę, który jest Mu nieposłuszny i nie strzeże i nie zachowuje Jego słowa,
przez uciekanie się do Maryi?
Czas jest bliski, dlatego tak istotne jest być Panu posłusznym, bo to
więcej znaczy niż ofiara. Dziś wciąż jest szansa na pokutę, na odwrócenia się
od złej drogi, na porzucenie nauki, która jest niezgodna z nieomylnym i natchnionym
Słowem Bożym i znalezienie zbawienia w Chrystusie. Jutro może być za późno.
„Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia.” 2 list do Koryntian 6:2
Jezus Chrystus powinien być wszystkim dla nas i nasze oczy powinny być
skierowane tylko na Niego w kwestii wiary i zbawienia, bo tylko On ma to
wszystko:
„Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” 2 List Piotra 1:3
Jeśli Chrystusa doskonała i skończona ofiara na krzyżu oraz Jego
drogocenna krew tam przelana, miłość, przebaczenie, pokój, przyjaźń, ochrona,
błogosławieństwo, wolność oraz pewność zbawienia do nas nie przemawia lub
uznajemy, że to nie wystarczy, dlatego należy udać się Maryi i jej
pośrednictwa, bo ona nas lepiej rozumie jako matka, to oznacza, że nie znamy w
ogóle Jezusa Chrystusa Boga Biblii ani jego Słowa! To oznacza, że jesteśmy
jeszcze w swoich grzechach i jeśli w takim stanie pozostaniemy, to jesteśmy w
niebezpieczeństwie usłyszenia takich słów od Zbawiciela:
„Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.” Ew. Mateusza 7:23
Jezus jest jedyną drogą do Ojca i nie ma innej:
„Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” Ew. Jana 14;6
Zachęcam cię z całego serca, abyś wszedł na tą jedyną drogę zbawienia TERAZ i nigdy już z niej nie zboczył, bo stawką jest twoje życie wieczne. Zapewniam cię, że Jezus Chrystus jest absolutnie wystarczający do życia w wierze i kiedy tylko zrobisz wszystko, aby Go poznać, przekonasz się o tym. On jest cudownym, pełnym miłości Bogiem, którego moc może objawić się i w twoim życiu, a jeśli szczerze zawołasz do Niego i ze wszystkich sił zaczniesz szukać, to wtedy na pewno już nigdy nie udasz się do nikogo innego o pośrednictwo, bo Chrystus będzie wszystkim dla ciebie. Nie zmarnuj swej szansy, lecz bądź jak Maria, która wybrała dobrą cząstkę siadając u stóp Jezusa i słuchając jego słowa. Poznaj Jezusa Boga Biblii i już zawsze bądź z Nim, bo tego ci nikt nigdy nie odejmie.
Nie musisz mi wierzyć w to, co tu napisałem, ale uwierz Bogu i Jego Słowu spisanemu na kartach Biblii.
Pan Jezus wypowiadział bardzo istotne słowa dla nas, które zawierają
ostrzeżenie, że Jego przyjście będzie tak niespodziewane, jak włamanie
do domu dokonane przez złodzieja, który przychodzi wtedy, kiedy nikt
tego nie oczekuje i z zaskoczenia może dokonać kradzieży. Mało tego,
złodziej czasami potrafi być tak perfidny, że jest w stanie dokonać
kradzieży nawet wtedy, kiedy domownicy są obecni, ale smacznie śpią
niczego nie podejrzewając. W takim stanie nie jest możliwe dla nich upilnowanie swoich kosztowności, które stają się łatwym łupem przestępcy.
Dokładnie w takim samym momencie zaskoczenia, będzie większość z nas,
kiedy Chrystus powróci na ziemię. Jego pojawienie będzie totalnym
zaskoczeniem dla wielu z nas, którzy w tym momencie będzie czuło się
nagimi jak Adam i Ewa w ogrodzie Eden po tym jak zgrzeszyli, gdyż
zostaniemy złapani w podobnej chwili, gdy nie będziemy uświęceni, kiedy
będziemy czynili nieprawość, a nasze życie nie będzie ugruntowane w
Bogu, gdyż będziemy zajęci troską o byt doczesny.
Dokładnie przed
tym nas ostrzega Jezus mówiąc, że mamy pilnować naszych szat, czyli być
obleczeni w sprawiedliwość, świętość i uświęcone życie w Bogu oraz prać
swoje szaty w krwi Baranka, abyśmy byli nie tylko przygotowani na Jego
przyjście oczekujący, ale też ubrani w święte szaty Bożej
sprawiedliwości.
Czuwajmy, nie pozwólmy, aby przyście Pana było dla nas zaskoczeniem i nie widziano sromoty naszej!
P.S.
Przepraszam, ale zapomniałem wymazać autora słów z poprzedniej grafiki
J.C.Ryle, a powinno być w tym miejscu: Objawienie 15:16, z którego
pochodzi umieszczony cytat.
Wielu ludzi i organizacji powinno czytać ten fragment ze Słowa Bożego tak długo, aż nauczą się go na pamięć i zrozumieją, że Bóg stworzył tylko dwie płcie, mężczyznę i kobietę, a małżeństwo to wyłącznie związek właśnie mężczyzny z kobietą, czyli męża z żoną swoją.
Każda inna kombinacja w oczach Bożych jest grzechem i na nic starania tych, którzy chcą to wyśmiać i podważyć. Bóg się nie zmienia, tak samo jak Jego przykazania i Słowo.
Jako chrześcijanie musimy trwać przy tym co Boże, nie przy tym co światowe i głosić prawdę ewangelii!
Chyba nic nie oburza tak mocno, jak próba umieszczenia jej obok Chrystusa w zbawczym dziele Bożym oraz przypisanie jej w nim udziału!
To nie jest jakaś odosobniona nauka jednego kapłana, to jest szeroko płynąca mocnym nurtem teologia, która ma w końcu wynieść Maryję do rangi bóstwa, choć właściwie już to się stało, patrząc na to jakie jej zostały przypisane w Kościele katolickim atrybuty i jakim wyniosłym kultem jest tam obdarzana każdego dnia przez morze wiernych.
Dodam tylko, że Jan Hus wiedział co mówi, wypowiadając ‚aż do śmierci’, bo sam bronił prawdy, aż po śmierć na stosie, gdzie w męczarniach spłonął 6 lipca 1415 roku, kiedy to sobór w Konstancji, uznała go za heretyka i skazał właśnie na tą brutalną karę. Pełen miłości Kościół z papieżem Janem XXII na czele niestety nie bronił prawdy i nauki Jezusa, ale żądzy władzy i nauki człowieka, dla których byli gotowi nawet skazywać ludzi na śmierć.
„A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata;” Ew. Jana 8:12
Poniższe słowa są bardzo mocne i prawdziwe w swym przekazie. To jest prawda o wielu z nas i jeden z powodów, dlaczego nie chcemy wierzyć w Boga. Odrzucamy Go, bo wiemy, że kiedy zbliżymy się do Tego, który jest święty, to wszystkie nasze grzeszy zostaną ujawnione w Jego obecności, On rzuci na nie światło i wyjdą na jaw. Jednak nie chcemy tego, nie chcemy z nich pokutować, bo to oznacza ukorzenie się przed Panem i prośba o ich odpuszczenie, a na dodatek może oznaczać przebaczenie bliźniemu, który zawinił wobec nas, pogodzenie się z bratem czy żoną, porzucenie trwania np. w zdradzie, pornografii, kłamstwie, alkoholizmie czy czymkolwiek innym, co nas usidla i trzyma z dala od Boga.
Zachęcam, aby jednak zbliżyć się do Chrystusa, bo tylko tak uzyskamy przebaczenie naszych grzechów, wolność od nich oraz zyskamy życie wieczne. Bez Jezusa można trwać tylko w ciemności, co oznacza, że nigdy drogi do nieba nie znajdziemy.
Jeśli jednak mówisz, że jesteś dobrym człowiekiem i nie ma złych uczynków i nie jesteś w ciemności, to mam dla ciebie złą wiadomość:
„gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” List do Rzymian 3:23
„Nie ma ani jednego sprawiedliwego” List do Rzymian 3:10
Wybór jest twój, zbliż się do światła, aby przejrzeć, bo dziś będąc bez Jezusa, trwając w ciemności ze swymi złymi uczynkami jesteś ślepcem.
Kapłan katolicki staje się stworzycielem swego Stworzyciela i może czynić z nim co chce. Absurd, herezja, bluźnierstwo? Nie, nauka duchownego katolickiego Alfonso Liguori, którą przytaczam poniżej.
„Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad
prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką
kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że
gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie
przyjść do ich rąk w postaci sakramentu…? Sam Bóg posłuszny
wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM („To jest
ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć
Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi.
Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z
miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą,
zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz
kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać
innym jako pokarm…? W ten sposób kapłan może być nazwany
stworzycielem swego Stwórcy, gdyż wypowiadając słowa konsekracji,
stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając Mu w nim życie, a także
oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu… wystarczy, że kapłan powie:
‚Hoc est corpus meum’ i oto chleb przestaje być chlebem, ale staje się
ciałem Jezusa Chrystusa.’ Alfonso Liguori w podręczniku dla kapłanów
katolickich
Naprawdę, nie
da się bronić takich rzeczy, takich głupot, bo są one tak bardzo
oddalone od nauki Pisma Świętego, że nawet trudno to komentować.
Skąd się biorą?
Odpowiedź jest oczywista, rodzą się one z prostego powodu, z odrzucenia
prawdziwej i przejrzystej wykładni Słowa Bożego. I to nie jest tak, że
te słowa wypowiedział sobie jakiś tam prosty redemptorysta, którego nikt
w Kościele nie słuchał nie, on był np. wysoko ceniony przez papieża
Jana Pawła II, a Papież Pius VII beatyfikował go 15 września 1816 roku, a
papież Grzegorz XVI kanonizował 26 maja 1839 roku.
P.S. A
jeśli nie widziałeś skąd się wziął zwrot zwrot ‚hokus-pokus’ to jedna z
teorii wiąże go z katolicką doktryną o transsubstancjacji. W czasie tego
obrzędu Kościoła katolickiego w czasie mszy świętej, kiedy kapłan
wymawia słowa przeistoczenia, chleb i wino zmieniają się w Boskie ciało i
krew Jezusa Chrystusa. Po łacinie słowa tej modlitwy przeistoczenia
brzmią: Hoc est enim corpus meum (To jest bowiem Ciało Moje…). Ale ten
zwrot w zdeformowanej, skróconej formie przypomina właśnie hokus-pokus.