Ten wpis jest odpowiedzią na poniższy komentarz umieszczony na mojej stronie chrześcijańskiej na Facebooku:
Marek Kkr: „Fragmenty mówiące o autorytecie Biblii, bez zewnętrznego autorytetu nie mają żadnego znaczenia – Biblia nie może w sposób wystarczający udowodnić sama siebie.
Dopiero kiedy założymy istnienie zewnętrznego, ustanowionego przez Stwórcę autorytetu potwierdzającego prawdziwość Biblii i definiującego jego kanon – wówczas możemy się zastanawiać nad tym co Biblia mówi o sobie.„
Nawet nie wiem od czego tu zacząć, bo dawno nie czytałem niczego tak nieprawdziwego i raczej głupiego.
Niestety podważanie wystarczalności Słowa Bożego i jego autorytetu przybiera na sile i to nie tylko ze strony ludzi ze świat nie kochających Chrystusa, ale niestety też i ze strony zwykłych wiernych oraz z góry, czyli ze strony władz kościelnych i różnych religijnych instytucji. Oni nie mogą wciąż znieść tego, że Biblia to jedyne, natchnione i nieomylne źródło Bożego objawienia, którego autorem jest sam Bóg, który wciąż przez głupie zwiastowanie Słowa tam spisanego, zbawia ludzi.
Z tego też powodu przez wieki ci, którzy tłumaczyli na języki ojczyste, rozpowszechniali czy głosili prostą ewangelię byli prześladowani przez Kościół katolicki nawet po śmierć, czasami bardzo okrutną, jak choćby spalenie na stosie. A dlaczego się tak działo? Bo Duch Święty przez swe Słowo otwierał ludziom oczy i przyprowadzał ich do pokuty i wiary, ale nie w instytucję religijną Kościoła, ale w żywego Boga Jezusa Chrystusa i ten zewnętrzny autorytet wtedy tracił władzę nad nimi, i nie mógł już dłużej im wmawiać, jak mają rozumieć Pismo i w co wierzyć, aby potwierdzić słuszność tego wszystkiego co widzieli oni na co dzień w kościele, a co było w większości odstępstwem od Bożej nauki. Taki człowiek poznawszy prawdę Słowa i prowadzony Duchem Świętym, już nie był łatwym do oszukania parafianinem (warto przypomnieć w tym miejscu, co oznacza słowo ‚parafianin przestarzałe: człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony’) i nie można go było tak łatwo zmanipulować i mu wmówić, że np. może daniną pieniężną składaną na odpusty wykupić duszę z czyśćca, czy uzasadnić noszenie papieży w lektykach, co doprowadzało hierarchię Kościoła do nerwów i sprzeciwu wobec rozpowszechniania Bożego Słowa, gdyż tracili wiernych, którzy odchodzili od rzymskiego do biblijnego chrześcijaństwa.
Dziś już nikt nikogo nie pali na stosie tak jak w średniowieczu dzięki Bogu, ale nadal Kościół katolicki głosi, że jedynie w jego murach znajduje się wewnętrzy autorytet, który może wiernym powiedzieć tak naprawdę, jak należy Biblię rozumieć i co ona mówi o sobie. Ten urząd nazwany jest Urzędem Nauczycielskim Kościoła i składa się z kolegium biskupów z papieżem na czele oraz indywidualnych biskupów pozostających w łączności z kolegium. Naucza on Kościół i jego wiernych w kwestii wiary oraz tłumaczy i interpretuje im Biblię. Co ciekawe, ten wewnętrzy autorytet twierdzi, że nie może się mylić co do prawd wiary i moralności, jest nieomylny!
Nigdzie w Biblii nie znajdziemy żadnego potwierdzenia tego, żeby ktokolwiek poza samym Bogiem był nieomylnym, jednak Kościół musi tak nauczać i tak czynić, aby zamazać ludziom oczy na wszystkie niebiblijne praktyki, które wciąż pod jego dachami mają miejsce, a które nie mają oparcia w Słowie. Kościół mówi ‚Czytaj Biblię, ale my ci powiemy, jak ją należy rozumieć, abyś nie zbłądził i nie wyciągnął fałszywych wniosków’. Ta troska niby jest zrozumiała, praktyczna oraz potrzebna, jednak wbrew założeniu i nauce, to nie Duch Święty przemawia przez ten wewnętrzny autorytet, lecz duch religijności i zwiedzenia, bo jak inaczej można o tym organizmie mówić, że jest stworzony przez Stwórcę, kiedy on sam od wieków naucza i dopuszcza do jasnego odstępstwa od Biblii. To ta instytucja kościelna przecież w swym autorytecie potwierdziła jako biblijne i dopuściła do powszechnego nauczania takie nauki jak choćby o czyśćcu, transsubstancjacji, chrzcie dzieci, modlitwie za zmarłych, modlitwie wstawienniczej Maryi i świętych, kulcie obrazów i figur, nieomylności papieża czy odpustach. Jak można twierdzić, że to Stwórca stoi za nim, skoro to magisterium w jawny sposób dopuszcza się odstępstwa, zatwierdzając wierzenia, które są bałwochwalstwem i stoją w jawnej sprzeczności z nauką Jezusa i apostołów?!
Ważne więc, aby pamiętać, że skąd pochodzi słowo autorytet. „Słowo ‚autorytet’ pochodzi bezpośrednio do słowa ‚autor’. Innym słowy, autorytetem każdego dzieła jest autorytetem autora, to autor jest tym, który daje autorytet temu cokolwiek tworzy. Tak więc musimy wiedzieć, kto jest autorem Biblii, kto jest autorem Pisma i Biblia jasno odpowiada na te pytanie: „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” 2 List do Tymoteusza 3:16 – Derek Prince
Jak widać mamy wyraźnie powiedziane, że autorem Biblii jest sam Bóg, ale nie wybranych ksiąg czy fragmentów, ale całej Biblii, co znaczy, że każde słowo w niej jest natchnione i pochodzi od Boga
Należy się zastanowić w takim razie, czy Bóg, autor Biblii, umieścił np. takie słowa w Piśmie: ‚Daję wam zewnętrzny autorytet, poza Biblią, znajdujący się w obrębie Kościoła, ku mądrości i i objawieniu, ku poznaniu Mojemu’ skoro Marek doszedł do takich wniosków? Nie, nic takiego tam nie ma, a raczej czytamy: ‚Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego’? List do Efezjan 1:17
Dodatkowo nasz Pan, Jezus Chrystus posłał swego Ducha, aby wprowadzał nas we wszelką prawdę i aby nam oczy otwierał i prowadził do zbawienia przez słuchanie Słowa Bożego. Jezus, kiedy odchodził z tej ziemi nie powiedział, że zostawi nas w rękach zewnętrznego autorytetu ludzkiego, który powie nam jak mamy rozumieć Jego Słowo i jak je interpretować, ale zaznaczył:
” Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.” Ew. Jana 14:26
„ lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.” Ew. Jana 16:13-14
Ten Duch Prawdy wciąż jest z nami i wprowadza nas we wszelką prawdę Słowa. Kiedy bierzemy do ręki Biblię i czytamy, to automatycznie Duch Boży daje nam mądrość do jej zrozumienia, przemawia do nas, dlatego też Jezus powiedział: „Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną.” Ew. Jana 10:27
A jak ten głos mamy rozpoznać, czy słuchając zewnętrznego autorytetu religijnego, czy raczej głosu płynącego z Pisma?
Bóg jako autor tej księgi pragnie, abyśmy doszli do poznania prawdy i byli zbawieni. Jemu na tym zależy, dlatego kieruje nasze serce i oczy na Chrystusa, przyciąga nas do Niego, abyśmy zostali uratowani przed przyszłym gniewem Bożym jak spadnie na tych, którzy nie umiłowali tej prawdy, ale wybrali kłamstwo.
„Jeśli chodzi o interpretowanie Słowa, to istnieje tylko jeden autoryzowany interpretator, a jest nim autor…i jeśli chcesz wiedzieć, co jakikolwiek ustęp Pisma znaczy, skonsultuj się z jego autorem. On jest jedynym, który jest upoważniony do interpretowania Pisma” – Derek Prince
To właśnie ten Duch, który jest Bogiem, a który mieszka w każdym nowonarodzonym wierzącym, jest autorem zbawienia człowieka, przez otwarcie mu oczów na prawdę i nigdy nie stało się to z mocy ludzkiej instytucji. Kościół katolicki rości sobie prawo do nazywania się jedynym prawdziwym kościołem Jezusa Chrystusa, w którym działa Duch Święty i w którym jest jedynie zbawienie i prawdziwość zrozumienia i interpretacji Słowa, a w tym samym czasie każdego dnia dopuszcza się w jego murach pod przewodnictwem jego duchownych bałwochwalstwa, cudzołóstwa duchowego czy zwidzenia przez nieposłuszeństwo Bożemu Słowu. Gdybyś nie był wierzącym i nie znał Biblii, ale np. uwielbiał jakiegoś pogańskiego bożka, którego sobie sam wystrugałeś z drzewa i gdybyś wszedł do jakiegokolwiek kościoła katolickiego w Polsce i zobaczył tam pełno bałwanów, martwych bożków na obrazach czy figurach, to czy doszedłbyś do wniosku, że istnieje Stwórca świata, którego postaci nikt nie widział i Jemu zapewne należy się chwała, czy raczej pomyślałbyś, że oddają tu cześć takiego samemu stworzonemu bogu jak twój, bo zrobili sobie swoich bogów, więc twój drewniany jest też pewnie prawdziwy? Albo odwrotnie, gdybyś znał Biblię, ale nigdy nie widział wystroju kościoła katolickiego i wszedł do takiego ze względu na krzyż umieszczony na dachu tego kościoła, to czy w środku widząc pełno podobizn człowieka, których Pan zakazał czynić, to czy nie pomyślałbyś sobie, że to jest pewnie jakaś pogańska świątynia?
Jakże, więc można twierdzić, że Kościół katolicki jedynie słusznie wykłada i rozumie Biblię skoro nie żyje wedle jej zaleceń?!
Teraz chciałbym podać przykład tego, jak działa Bóg w swej niezawisłości i mocy poprzez swej Słowo, bo Jest nas tu ponad tysiąc i zakładam, że większość z nas to prawdziwi nowonarodzeni chrześcijanie i prawdopodobnie gro z nas powiedziałaby, że nawróciła się poprzez słuchanie zwiastowanego Słowa Bożego, które przed nami otworzył Duch Boży. Nie stało się to z woli instytucji, magisterium, ale przez proste zwiastowanie ewangelii, której uwierzyliśmy.
Pamiętam jak wiele lat temu, mój były przyjaciel przyjechał do mnie na rozmowę, bo chciał wiedzieć, jak może się nawrócić, jak zostać zbawionym, bo myślał, że potrzebuje pojechać do kościoła do księdza czy może biskupa, i nie był pewien, co mam zrobić. Powiedziałem mu, że nie potrzeba nam żadnego księdza, kościoła czy specjalnego oficjalnego ceremoniału, ale może zostać zbawiony tak jak siedzi na fotelu, jeśli tylko prawdziwie uwierzy ewangelii, którą mu już szybciej zwiastowałem. Tego dnia oddał swe życie Chrystusowi i został zbawiony. Bóg przyszedł do niego w ponadnaturalny sposób jako Ojciec, przemienił jego serce i dzięki temu stał się Jego dzieckiem. Nigdy nie zapomnę tego widoku, facet prawie 2 metry wzrostu, a płakał jak bóbr. Nie potrzeba nam było tego zewnętrznego autorytetu, o którym napisał Marek, żeby nam powiedział, jak należy zrozumieć Pismo, które mówi, np. że ‚Pokutujcie, a wierzcie Ewangelii.‚ Ew. Marka 1:15 czy ‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.” Rzym 10:9 żeby mój przyjaciel został zbawiony. To się stało za sprawą dobrego Boga, a nie za sprawą ludzkiej instytucji, bo nasz Pan jest wierny i czyni to co powiedział w swym Słowie. Mój przyjaciel pragnął i został napełniony, jego pragnienie Chrystusa oraz doświadczenie Jego przebaczenia i zbawienia zostało wysłuchane, Duch Święty wykonał pracę, którą tylko On może uczynić „Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije” Ewangelia Jana 7:37
Podobnie było ze mną, kiedy mój wujek głosił mi proste Słowo zawarte w Biblii, a Duch Święty przekonał mnie o grzechu, sprawiedliwości i sądzie, co zakończyło się moją pokutą, wyznaniem Chrystusa za Pana i Boga oraz moim nawróceniem. Nie zrobił tego Kościół, do którego przez lata uczęszczałem, ani jego obrzędy czy sakramenty, ale głupie zwiastowanie Słowa, któremu uwierzyłem.
Takie historie pewnie każdy z was mógłby przytoczyć ze swego życia, jak to wiara w Chrystusa przez słuchanie ewangelii doprowadziła do waszego nowonarodzenia. To jest cudowne, że „upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie” 1 list do Koryntian 1:21
Ludzie, którzy są napełnieni religią zamiast Duchem Bożym będą podtrzymywać teorię o tym, że sama Biblia w sobie nie ma autorytetu, że potrzebny jest nam do jej zrozumienia ludzki kościelny autorytet, który podobno powołał sam Bóg, jednak Duch Święty działa nadal i daje zbawienie każdemu kto pragnie, kto słucha i wypełnia Jego Słowo.
„On zaś odpowiedział im: Matką moją i braćmi moimi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je” Ew. Łukasza 8:21
Pamiętajmy też, że sam Chrystus powiedział, że ‚Pismo nie może być naruszone‚ Ew. Jana 10:35, a to oznacza, że On sam ma nad nim pieczę i wszystko to co jest w nim zapisane się wypełni.
Warto teraz przypomnieć historię z życia samego Jezusa, który będąc kuszonym na pustyni przez szatana, odpowiadał na jego ataki mówiąc ‚napisano’, a następnie cytując Słowo Boże. Gdyby wierzyć w to co napisał w swym komentarzu Marek, to wtedy Jezus musiałby powiedzieć np. coś takiego ‚Napisano jest w Słowie ‚Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych’, ale ponieważ Pismo nie ma samo w sobie autorytetu, to muszę poprosić o pomoc zewnętrzny autorytet kościoła, aby odpowiednio mi to pomogli zrozumieć i zinterpretować, abym mógł wiedzieć czy odpowiednio je używam’. To brzmi jak absurd, ale dziś właśnie tak chce Marek za nauką Kocioła, abyśmy podchodzili do Biblii. Jezus dał nam przykład, że Jego Słowo ma autorytet samo w sobie, gdyż On jako Bóg jest ich autorem, a poza tym sam pragnie, aby Jego dzieci odpowiednio je rozumiały, dlatego posłał nam Ducha Bożego, a nie ludzkie organizacje.
Zawsze posługuje się też i tym przykładem, bo uważam go za dobry. A co np. z ludźmi w Korei Północnej, gdzie nie ma żadnej możliwości istnienia kościoła, czy jego wewnętrznego autorytetu, czy w związku z tym ludzie tam, którzy mają w sekrecie dostęp do Biblii lub jej skrawków, nie będą w stanie jej odpowiednio interpretować i zrozumieć? Czy bez księdza, który powie im o co w niej chodzi, nie mają szansy na zbawienie? Oczywiście, że mają, bo Duch Święty nie jest ograniczony granicami, ani żadnym reżimem i działa wszędzie tam, gdzie są dusze ludzkie spragnione jego prawdy i prowadzi ich do zbawienia. Gdyby zrozumienie Słowa przychodziło przez instytucje Kościoła, to wielu ludzi nawet dziś, nie miałoby szansy na nawrócenie, gdyż są miejsca, gdzie tylko Duch Święty może mieć dostęp do serc ludzkich, gdyż chrześcijańska aktywność jest zabroniona.
„Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;” List do Hebrajczyków 4:12
Jak czytamy w tym powyższym wersecie, Słowo Boże jest wciąż żywe i skuteczne, gdyż w nim objawia się moc Boża. Żadne ludzkie autorytety czy organizacje takiej mocy nie mają i nie są w stanie osądzić zamiarów duszy i serca, gdyż są u swej postawy cielesne i ograniczone w przeciwieństwie do Biblii.
„A przeto i my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa.” 1 List do Tesaloniczan 2:13
Zwróćmy uwagę, że Słowo Boże przyjęte jako Boże, a nie ludzka litera, skutecznie działa w wierzących, nie ma tu mowy o ludzkim zewnętrznym autorytecie, które pozwala niby to Słowo wprowadzić do działania przez swój własny autorytet religijny.
„Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.” 2 List Piotra 1:3-4
W jaki sposób znajdujemy te obdarowania, jak możemy poznać Boga i gdzie są te obietnice? W zewnętrznym autorytecie, czy raczej w Biblii?
„Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.” List do Rzymian 10:17
W jaki sposób więc przychodzi wiara, prawdziwa zbawiająca wiara, czy przez słuchanie ludzkiego autorytetu ubranego w religijne szaty, czy raczej wyłącznie przez słuchanie Słowa Bożego? A jak niezbędna jest wiara w kwestii zbawienia, to chyba wszyscy wiemy, gdyż bez wiary nie możemy się podobać Bogu ani być zbawieni, ani zobaczyć oblicza Bożego.
Pan swej mądrości i miłości do nas, nakazał nam zachowanie, które dopomoże nam dojść do celu w naszej pielgrzymce w wierze, jeśli tylko będziemy przestrzegać Jego Słowa, a nie słowa błędnych nauk, czystego Słowa zapisanego w Biblii.
„Synu mój, zwróć uwagę na moje słowa; nakłoń ucha do moich mów! Nie spuszczaj ich z oczu, zachowaj je w głębi serca, bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała.” Księga Przysłów 4:20-22
Co mamy czynić ze Słowem Pana? Nie tylko słuchać, mieć je cały czas na uwadze, ale co najważniejsze zachowywać, a wtedy będą życiem dla nas. Tak, to Słowo jest życiem dla tych, którzy je znajdują, szukając je całym sercem i ze wszystkich sił.
Podsumowując temat uważam, że absolutnie Biblia może w sposób wystarczający udowodnić siebie, gdyż co prawda Bóg posłużył się do jej spisania cielesnymi ludźmi, ale jej autorem jest Bóg, który każde jej słowo natchnął, gdyż całe Pismo jest natchnione. Jeśli ktoś uważa, że Biblia nie jest w stanie udowodnić siebie, to oznacza, że jest zwykłą ludzką księgą, jak każda inna książka mająca człowieka z imienia i nazwiska za autora, i już dłużej nie jest natchniona, a wtedy wszystkie w niej proroctwa, nauki i wskazania są bajką i ludzkim wymysłem. Zewnętrzny kościelny autorytet nie jest potrzebny do tego, aby nam powiedział co Biblia mówi, gdyż Duch Święty został nam posłany, aby to czynić i On jako autor słów zawartych na kartach Biblii, sam wie najlepiej co one oznaczają i jak je mamy rozumieć, a czyni to w swym autorytecie jako Bóg. Oczywiście są ludzi, którzy mają wiedzę geograficzną, językową czy historyczną, którzy są w stanie nam pomóc zrozumieć Pismo lepiej w kwestii apologetycznej, jednak nigdy nie wchodzą w paradę Duchowi Świętemu, który działa niezależnie w sercach ludzi i tylko On ma moc ich doprowadzić do prawdy, zbawiającej prawdy i narodzenia na nowo.
„A oznajmiam wam, bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego; albowiem nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa.” List do Galatów 1:11-12
W tych słowach Paweł potwierdza nam, że ewangelia jest pochodzenia Bożego i została dana nam z nakazu i mocy Jezusa Chrystusa, który za nią stoi, ale też troszczy się o to, aby każdego Jego dziecko, ją odpowiednio rozumiało, aby mogło wedle niej żyć i zachować wiarę. On jako doskonały i wszechmocny Bóg jest jedynie w stanie się zatroszczyć o to, aby Jego Słowo otworzyło nam duchowe oczy na prawdę, tak abyśmy słuchając je i zachowując, mogli dojść do zbawienia. Jego Słowo nigdy nie wraca do Niego puste, ale wykonuje pracę z jakim je posłał, więc ludzki autorytet tutaj nie jest niezbędny do zrozumienia i jego interpretacji.
Jeśli jeszcze dziś nie znasz Jezusa osobiście, to zachęcam cię teraz do otwarcia Pisma Świętego. Zacznij je studiować z modlitwą i z pragnieniem poznania Boga, aby On w swej mocy i autorytecie otworzy ci oczy na prawdę, która cię uwolni. Możesz już dziś i teraz poznać Chrystusa, jeśli tylko prawdziwie uwierzysz Jego Słowu i będziesz pokutował i oddasz się Panu ku Jego łasce. Duch Święty jest Bogiem prawdy, jeżeli więc jesteś spragniony tej prawdy, to przyjdź do Niego, a On cię nią napełni. Nie potrzebujesz księdza czy biskupa, ale żywego i szczerego serca, które zawoła do Boga o pomoc i wtedy „jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz”.