Pamiętajmy o tym, że cokolwiek dzieje się na świecie czy w naszym osobistym życiu, nie powinniśmy upadać na duchu, gdyż Pan Jezus Chrystus jest ZAWSZE z nami. Nigdy nas nie opuszcza i nigdy nie porzuca, dlatego możemy żyć pewną i trwałą nadzieją, którą daje nam sam Bóg w swym Synu umiłowanym. Gdyby nasze dni miały dobiec końca jutro, czy za 10 lub nawet 50 lat, On będzie zawsze z nami. To wielka radość, gdyż to zapewnienie nie pochodzi z ust grzesznego i ograniczonego w swej mocy, mądrości i działaniu człowieka, lecz od samego Stwórcy nieba i ziemi.
Rzadko umieszczam widea, ale dziś to czynię, gdyż skomentuję tu wypowiedź pastora Michała Włodarczyka – ICF Bydgoszcz.
Pierwsza cześć, tak fajna, jednak druga, mocno kontrowersyjna dla mnie, szczególnie kiedy Michał powiedział, że papież Franciszek jest ‘Jednym z najwybitniejszych współcześnie żyjących chrześcijańskich liderów’. To bardzo, bardzo odważne słowa Michała i ma do nich prawo, jednak ciężko się nimi zgodzić. Dlaczego? Bo chrześcijanin to „naśladowca Chrystusa” człowiek, który głosi ewangelię wszelkiemu stworzeniu, a papież Franciszek często głosi rozwodnioną ewangelię, fałszywą ewangelię, która nie ma oparcia w Piśmie Świętym i raczej sprowadza ludzi na manowce zamiast zbliżać ich do Boga.
Często też wygłaszane poglądy papieża są próbą zjednoczenia wszystkich religii pod jednym dachem, gdzie bez realnej pokuty i wiary w jedynego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, mieliby się spotkać wszyscy ludzie różnych wyznań i oddać chwałę fałszywemu Chrystusowi.
Wypowiedzi Franciszka na temat zaniechania nawracania i przekonania niewierzących do ewangelii, zbawienia atestów czy oddawania czci Bogu miłosiernemu przez muzułmanów jasno to potwierdzają.
Przypatrzmy się bliżej jego słowom: ‘Sedno w tym, żeby niewierzący, mieli czyste sumienia’. Czy naprawdę chodzi o to, aby niewierzący mieli czyste sumienie, czy to wystarczy? Porównajmy je do wypowiedzi Jezusa, który głosząc ewangelię niewrzącym mówił: „Pokutujcie i wierzcie ewangelii.” Mk1:15, a kiedy odchodził do nieba nakazał uczniom „I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.” Mk 16:15-16 Poza tym, jak można mieć czyste sumienie, bez obmycia krwią Chrystusa?
A tu kolejna wypowiedź papieża: „Bóg w swej mądrości chce pluralizmu i różnorodności religii, koloru skóry, płci, rasy i języków” Serio? Biblia jasno naucza, że Bóg chce „aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” 1 Tm 2:4 Gdyby Pan nasz chciał różnorodności religii, to oznaczałoby, że nie chce, aby ludzi doszli do poznania prawdy, która leży wyłącznie w Jego Synu, ale chce też żeby ludzi wierzyli, oddawali cześć oraz służyli fałszywym bogom, ale wtedy nie deklarowałby jednoznacznie: „Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu ani mojej chwały bałwanom” Iz 42:8
I jeszcze jeden cytat „My, muzułmanie i chrześcijanie, jesteśmy depozytariuszami nieocenionych skarbów duchowych, wśród których rozpoznajemy wspólne elementy, oddawanie czci Bogu miłosiernemu,” Każdy kto ma choć minimalną wiedzę w zakresie religijnych wierzeń wie, że bóg islamu nie jest Bogiem Biblii, dlatego nie może być miłosierny, gdyż tylko o Jahwe, Panu, który jest napisane ‚Bóg jest miłością.’ 1J 4:8
Patrząc tylko na te kilka przytoczonych wypowiedzi papieża, możemy zobaczyć jak bardzo niebezpieczne i zwodnicze bywa jego nauczanie. Musimy pamiętać, że jest on głową Kościoła, który ma mocno ponad miliard wyznawców na świecie, dlatego jego nauka ma wpływ na ogromną rzeszę ludzi, tym bardziej powinna zawierać prawdę Słowa Bożego, aby nie prowadzi ich na manowce wiary, lecz ku Chrystusowi.
Wracając na koniec do wypowiedzi Michała, gdyby więc papież był nawet nie wybitnym, ale zwykłym biblijnie wierzącym chrześcijaninem, narodzonym z Bożego Ducha, to nigdy nie pełniłby swego urzędu, zrezygnowałby z niego, bo on w sam sobie jest bałwochwalstwem, bo przecież papież ‘ojciec święty’ (I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem. Jeden bowiem jest wasz Ojciec, który jest w niebie’) oznacza w nauce Kościoła katolickiego ‘Zastępca Chrystusa’, nie wspominając o teologii, której jest zwierzchnikiem, a która leży u podstaw Kościoła katolickiego, a która w wielu miejscach jest jednoznacznie sprzeczna z nauką Słowa Bożego, co rodzi pytanie, czy papież jest w ogóle chrześcijaninem?
Jasne, mamy mieć szacunek do innych ludzi, kochać ich jak siebie samego, ale najważniejszym naszym zadaniem jako chrześcijan, jest ‘Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą’, Mt 22:37, a to oznacza głoszenie prawdy o krzyżu Chrystusa, nawet jeśli to jest zgorszeniem dla innych, bo tylko tak możemy uratować innych od gniewu Bożego.
Łamaniem religijnych schematów nie jest głoszeniem innej ewangelii, ekumenizm czy bycie liberalnym jak to czyni papież Franciszek, ale trzymanie się krzyża Chrystusa, nie kiedy nam się podoba, czy jest nam wygodnie, lecz codziennie! „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” Lk 9:23.
Naśladujmy więc Jezusa i głośmy prawdę ewangelii, nawet jeśli nie będzie to popularne. Trzymajmy się Słowa Bożego, bo kotwica naszej wiary.
Głos z nieba? Większość tych, którzy mówią, że słyszą glos z nieba, to szarlatani, którzy nie chcą przyjąć objawionego Słowa Bożego, ale swoje nauki uskuteczniają, często dla swej prywatnej korzyści. Strzeszmy się ich!
Objawień Maryi może i być milion, jednak żadne z nich nie pochodziło, nie pochodzi i nie będzie pochodzić z natchnienia Bożego, ponieważ nie jest opieczętowane Duchem Bożym, gdyż wszystkie one są sprzeczne z nauka Pisma. Nigdy w historii Bóg, nie objawił siebie poprzez martwą osobę, która odeszła z tego świata, a na dodatek, która domaga się chwały, modlitwy i czci dla siebie. Zresztą po co miałby to czynić, skoro objawia się nam poprzez swego Syna, Jezusa Chrystusa, który jest Bogiem, dzięki czemu dał nam swe doskonale objawienie siebie.
„Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.” Mt 11:27
Do tego objawia się nam również poprzez swe stworzenie:
„Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem,” Rzym 1:20
„Gdy oglądam niebo twoje, dzieło palców twoich, Księżyc i gwiazdy, które Ty ustanowiłeś” Ps 8:4
Na dodatek, dla naszej pewności sprawdzenia wszelkiego objawienia oraz nauki i utwierdzenia nas w Jego prawdzie, Bóg zostawił nam swoje natchnione Słowo, z którego mamy przywilej dziś swobodnie korzystać:
„Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” 2 Tm 3:16
W całym Piśmie, nie ma mowy o tym, żeby głos z nieba pochodził kiedykolwiek od Maryi, jak również, żeby jej objawienia miały kiedykolwiek nastąpić i być dane Bożemu Kościołowi.
Nie daj się zwieść, badaj Pismo Święte i trwaj w Bogu ustawicznie.
Nie jest moim zamiarem nikomu dokopać, czy kogoś obrazić, ale jeśli jesteś katolikiem, to zachęcam cię do spokojnego przeanalizowania tych pytań, a później szczerej odpowiedzi na nie, opierając się na Słowie Bożym w modlitwie.
No właśnie w tym rzecz, że tak wielu mędrkuje na temat Słowa Bożego, tak wielu je podważa czy wyśmiewa, a w tym samym czasie tak niewielu je studiuje, aby samemu się przekonać o czym ono mówi, nie wspominając o tym, że jeszcze mniejsza liczba, aplikuje je do swojego codziennego życia.
To trochę tak, jakbyśmy zachorowali na jakąś chorobę, lekarz przepisał nam lekarstwo na nią, a my mówimy, że niestety ono nie działa, kiedy nawet jeszcze go nie wzięliśmy.
To brzmi głupio, ale tak właśnie spora cześć ludzi postępuje w kwestii Biblii. Skreśla ją, zanim jeszcze zdąży poznać dokładnie jej treść i spróbować żyć wedle jej wskazówek.
Boją się wziąć do ręki Pismo, tak jakby ono parzyło i było trucizną.
Moim zdaniem to jednak wynika z tego, że ludzie zdają sobie gdzieś głęboko w sobie sprawę z tego, że Biblia to nie jest zwykła bajka, ale natchniona Bożym Duchem księga, która kiedy ją otworzą, powie prawdę o ich grzesznym życiu i skonfrontuje ich z jej autorem, Świętym Bogiem.
Nie ma jednak innej drogi do tego, aby w naszym życiu przyszła prawdziwa wiara, jak przez słuchanie Słowa.
Masz opinię o Biblii? To fanie, ale czy kiedykolwiek poświęciłeś czas, aby ją rzetelnie przestudiować?
Krew Chrystusa ma moc zmazać każdy grzech, choćby był nie wiadomo jak czerwony. Jego krew ma moc oczyścić każdy grzech, choćby był nie wiadomo jak brudny. Jeśli dziś zmagasz się z ciężarem swoich popełnionych grzechów, uginasz się pod nim i nie wiesz, że sobie z nim sam nie poradzić, a na dodatek diabeł cię oskarża i potępia mówiąc ci, że takiego grzesznika Bóg nie wysłucha, to mam dla ciebie dobrą nowinę. Bóg jest miłością i nikogo, kto do Niego w pokorze przychodzi nie wyrzuci precz, ale jest mocny uwolnić cię od tego ciężaru, od tego przekleństwa grzechu i potępienia oraz ma władzę i moc dać ci wolność od chęci trwania w grzechu.
To nie ksiądz, nie ćwiczenia cielesne czy religijne obrzędy mogą przynieść ci prawdziwe odpuszczenie grzechów, lecz wyłącznie Jezus Chrystus.
Uwierz Chrystusowi i przyjdź do Niego bezpośrednio z wyznaniem swych grzechów, pokutuj z nich, a On da Ci wolność i przebaczenie.
Trwaj w Chrystusie, bo tylko tak możesz zachować świętość i wytrwać w czystości oraz dostąpić odkupienia i zbawienia.
I właśnie tego wielu ludzi nie rozumie i zamiast grzech, to obarczają Boga za całe zło na ziemi, albo też krzycząc ‚Gdzie jest Bóg? Dlaczego nie reaguje na te choroby, zarazy, wojny itp.! Gdyby istniał to na pewno by coś z tym zrobił.’ Nie chcą zrozumieć, że u podstawy różnego rodzaju cierpienia na ziemi leży grzech, który wszedł na świat wraz z upadkiem Adama i Ewy, którzy zamiast zaufać Bogu, postanowili uwierzyć kłamstwu i zwiedzeniu diabła.
Dziś jest podobnie. Bóg mówi ‚Nie cudzołóż, nie kłam, nie współżyj z mężczyzną jak z kobietą, nie upijaj się, przebaczaj, kochaj Mnie, a bliźniego swego jak siebie samego’, ale człowiek wie lepiej, chce sam decydować co jest dobre dla niego, a co złe, gdyż chce być jak Bóg ‚znający dobro i zło’, a później się dziwi, że jest tyle zła i chorób na tym świecie. Ojciec wyciąga do nas rękę na ratunek, a my ją odpychamy, bo łatwiej nam zaspakajać swoje ciało oraz być zbuntowanym niż posłusznym.
Mimo naszego twardego karku, Ojciec w swej niesowitej miłości posłał swego Syna na krzyż, aby każdy kto w Niego wierzy miał życie wieczne i został wyrywany z kłamstwa i uścisku diabła, któremu ludzie nie będącymi dziećmi Bożymi tak naprawdę służą. Patrzą na siebie jako dobrych ludzi, ale doprawdy są w błędzie gdyż odrzucając łaskę Bożą, są pod przekleństwem śmieci i gniewu Bożego, od którego zachować ich może tylko Chrystus, a duch, który ich prowadzi nie jest Duchem Świętym, lecz duchem zwodniczym, dlatego też wierzą kłamstwu.
Obudź się wiec i niech zjaśnieje Ci Chrystus, bo to jedyna droga do zrozumienia prawdy, która może cię zachować od śmierci wiecznej. Możesz nadal wypominać Bogu, że nie robi nic z cierpieniem i bólem na ziemi, ale gdybyś tylko popatrzył na krzyż i rany Jezusa wiedziałbyś, że Bóg już się z tym rozprawił, nie wspominając tego, że Syn Boży od 2 tys. lat przygotowuje mieszkanie w niebie swoim dzieciom.
Możesz nadal trwać w swym buncie przeciw Bogu i w swych zarzutach wobec Niego, co jednak nigdy nie uspokoi twej duszy, lecz doprowadzi cię do pewnego, całkowitego i wiecznego upadku powiązanego z nieustającą fizyczną torturą, albo tez możesz uwierzyć Panu i rzucić się w Jego ramiona, co da Ci życie wieczne i miejsce tam, gdzie nie będzie nigdy więcej cierpienia i bólu ani też łez, ale będzie tam to ‘Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.’ 1 List Do Koryntian 2:9
Wybierz mądrze, bo walka toczy się o twoje życie, życie wieczne.
To jest prawda. Można się spierać i tłumaczyć teologią, ale wbrew temu wszystkiemu fakty są takie, że Chrystus sam powiedział ‚Wykonało się!‚, a później ‚dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach‚, to w Kościele katolickim Jezus wciąż wisi na krzyżu nadal ponosząc karę za grzechy! Krzyż jest pusty od 2 tys. lat, lecz niestety nie w rzymskim katolicyzmie…
Ja również nie spotkałem, a wręcz przeciwnie. Ludzie sędziwi, którzy swą drogę na ziemi związali z naszym Panem Chrystusem, są dla mnie osobiście wielkim przykładem dobroci i miłości Boga. Ich życie jest odbiciem tego, że Bóg jest wspaniałym Ojcem i troszczy się o swoje dzieci i warto na Nim polegać, bez względu na okoliczności i sytuacje na świecie.
Kiedyś Derek Prince został zapytany, będący już w podeszłym wieku, jak by podsumował swe życie z Bogiem jednym zdaniem, odpowiedział, że Bóg jest wierny.
Tak Bóg jest wierny. Trzymajmy się przykładów naszych starszych braci i sióstr będących z Chrystusem, bo swym doświadczeniem mogą nam pomóc wytrwać w Panu, dając nam przykład ze swe życia o tym, jak Bóg jest dobry i wierny.