Czy Maryja chrzci Duchem Świętym?!

Myślałem, że już każda fałszywa nauka o Maryi została wymyślona…

Cytat pochodzi z jednego z najbardziej nieprawdopodobnych kazań (do którego pewnie będę jeszcze wracał) jakie w życiu słyszałem: ‘Ks. Dominik Chmielewski – Maryja chrzci Duchem Świętym???’

Mało w którym jest tak dużo treści, wniosków i obrazów sprzecznych ze Słowem Bożym jak w tym. Trzeba wykazać się niemałą umiejętnością, przebiegłością i brakiem bojaźni Bożej, aby wyciągnąć z Biblii nauki, które pozwalają na umieszczenie Maryi na poziomie samego Boga. Jakże inaczej można potraktować choćby nauczanie o tym, że ‘Maryja chrzci Duchem Świętym’?

Nie trzeba dużej wiedzy teologicznej, aby wierzyć, że to wyłącznie Jezus Chrystus chrzci wierzących Duchem Świętym i nikt inny, a ten fakt jest jasno ukazany w Piśmie Świętym, którego odpowiedni fragment umieszczam na grafice.

Tylko Bóg może chrzcić Duchem Świętym, gdyż tylko On zna zamysły naszego serca i wie co jest w człowieku, i kto należy do Niego, by mógł nas obdarować Duchem Świętym. Wszechwiedza nie należy do stworzenia jakim jest Maryja. Poza tym żadne stworzenie, grzeszne stworzenie, jakim była Maryja, bo przecież narodziła się z niewiasty, nie ma mocy ani autorytetu, aby nakazywać Duchowi Świętemu co ma robić, gdyż On jest Bogiem i to Jemu jest wszystko poddane i to Jego wola się spełnia.

Kolejna kwestia to taka, że nigdzie w Biblii nie ma nawet jednego zdania, które wskazywałoby, że Maryja chrzciła, chrzci czy będzie chrzciła Duchem Świętym. ks. Dominik w swym kazaniu, swoją błędną naukę opiera na tym fragmencie z Ew. Łukasza 1:41 ‘A gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, i Elżbieta napełniona została Duchem Świętym’. Wedle niego, to jest dowód tego, że Maryja chrzci Duchem Świętym.

Naprawdę nie wiem, jak na podstawie tego wersetu można dojść do wniosków, które wyciągnął ten kapłan. Jest możliwe chyba tylko wtedy, kiedy zamiast Duchowi Bożemu jesteśmy podporządkowani duchowi kłamstwa.

Jeśli ktoś z ludzi mógłby to czynić to na pewno bardziej Jan Chrzciciel niż Maryja, gdyż to o nim Chrystus powiedział, a nie o Maryi, ‘Nie powstał z tych, którzy się z niewiast rodzą, większy nad Jana Chrzciciela’ Ew. Mateusza 11:11

Jeśli byłoby tak jak twierdzi Chmielewski, to znaczyłoby to, że Biblia jest sprzeczna w sobie i kłamie, gdyż w jednym miejscu naucza o Chrystusie chrzczącym Duchem Świętym, a w innym, że Maryja. Oczywistym jest jednak fakt, że Ks. Dominik głosi nieprawdę, gdyż w przytoczonym przez niego fragmencie, w żadnym momencie nie ma mowy o tym, że Elżbieta została napełniona Duchem Świętym przez Maryję, lecz spełniły się prorocze słowa wypowiedziane przez anioła Gabriela do Zachariasza ojca Jana ‘żona twoja Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan …Będzie bowiem wielki przed Panem; i wina, i napoju mocnego pić nie będzie, a będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej.’ Ew. Łukasza 1;13,15

Jakże wiec można wywnioskować z tej historii, że Maryja chrzci Duchem Świętym? Tylko ktoś, kto odrzuca prawdę Słowa i lubuje się w kłamstwie i potrzebuje do swoich potrzeb wywyższyć pozycje Maryi, aby przyciągnąć więcej ludzi do niej i swego Kościoła, posuwa się do takich niecnych zagrywek ze Słowem Bożym, naginając je do swych własnych celów.

Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na ten fragment Pisma, w którym Jezus zapowiada swoim uczniom zesłanie Ducha Świętego po Jego odejściu z tego świata:

A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości.’ Ew. Łukasza 24:49

Oczywiście mamy tutaj mowę o Duchu Świętym, który strapił później na nich w dzień Zielonych Świat w postaci języków ognia. Jak widać, ta moc pochodziła z wysokości, czyli od samego Boga, a nie od Maryi, która zresztą sama została nią napełniona, będąc pośród nich. Gdyby Duchem Świętym chrzciła faktycznie Maryja, to raczej ten fragment nie brzmiałby tak samo, ale zostałoby zaznaczone, że moc pochodziła z niskości od Maryi. Chwała Bogu, że tak nie jest, bo stworzenie, grzeszny człowiek nie jest w stanie poruszać Bogiem, desygnować Go do działania, lecz jedynie Chrystus Bóg może posłać, napełniać albo ochrzcić Duchem Świętym, gdyż w swej suwerenności, tylko On ma taką moc, władzę i autorytet.

Badajcie kochani Pismo, i sprawdzajcie jak rzeczy się mają, bo nawet sympatyczny ksiądz Dominik, może okazać się niebezpiecznym zwodzicielem i sprowadzić was na manowce wiary, zdała od Boga. Trzymajcie się Chrystusa, bo tylko tak dojdziecie do zbawienia.

Image may contain: text

Nie troszczcie się o nic.

Każdy z nas ma czasami jakieś troski, obawy, potrzeby czy zwątpienia, które kryjemy na dnie naszej duszy, nawet przed Bogiem, bojąc się Mu je wyjawić, bo nie chcemy wyjść na pozbawionych wiary czy zaufania chrześcijan. Pamiętajmy jednak o tym, że Duch Boży bada i przenika wszystko i nie można przed Nim nic zataić, jednak nie ma takiej potrzeby, gdyż nasz Bóg jest dobrym Ojcem, który troszczy się o nas we wszystkim, nie tylko w kwestiach duchowych, ale i zwykłych codziennych potrzeb i chce, abyśmy byli szczerzy z Nim, dlatego zachęcam cię, abyś wylał swoje serce przed Panem w modlitwie, a On cię wspomoże.

Być może jest coś na dnie twej duszy, co sprawia ci ból i przynosi ciężar, a do tej pory nie byłeś w stanie tego wyznać przed Bogiem. Nie bój się tego uczynić już dziś, bo Chrystus cię kocha mimo twoich wszystkich błędów i upadków. Przyjdź do Niego jak przychodzi dziecko do kochającego rodzica, które bierze je na kolana i przytula, oraz ociera wszelką łzę i pociesza. Przyjdź po pokój Boży i uleczenie ran w Chrystusie Jezusie.

No photo description available.

Papież na tronie, a Jezus na oślicy.

Jezusa Chrystusa Pana i Boga, stwórcę nieba i ziemi, Króla królów i Pana panów, za jego życia na ziemi, nikt nigdy nie nosił na pozłacanym i pokrytym jedwabiem tronie. On nawet nigdy na takim nie zasiadł, wręcz przeciwnie ‘wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej.” Flp 2:6-8

I teraz, jeśli Kościół katolicki jest jedynym i prawdziwym Kościołem, to jak to możliwe, że jego przywódcy zwani papieżami, nieomylni w sprawach wiary, obdarzeni przez swój Kościół tytułem zastępców Chrystusa, w bogatych szatach i z koroną na głowie wysadzaną szlachetnymi kamieniami, noszeni na tronie pośród uwielbiającego ich tłumu, ignorowali przykład Jezusa jadącego na oślicy?

Porównajmy teraz obraz Chrystusa odrzucanego, wyszydzanego, opluwanego, a na końcu wiszącego na krzyżu, z gwoździ przebijającymi Jego kończyny, z koroną cierniową wciśniętą na Jego głowę, której kolce wchodziły tak głęboko, że wbijały się w Jego czaszkę, oraz posiekanym ciałem zalanym krwią po uderzeniach biczem złożonym z rzemieni, z których każdy był zakończony dwiema małymi kulkami ołowiu, z obrazem przepychu papieża na tronie.

Pomyśl przez chwilę nad tym obrazem…

Jeśli więc chcesz znaleźć prawdziwego Chrystusa, musisz iść tam, gdzie na tronie nie zasiada grzeszny i pyszny człowiek, lecz gdzie naucza się prawdy ewangelii, która mówi o tym, że to Chrystus zasiada na tronie po prawicy Ojca!

Image may contain: one or more people and text

Czy towja skromność jest znana innym?

O ile bliżej jest przyjście Pana, skoro Paweł pisał o tym już prawie 2 tys. lat temu. Dlatego tym bardziej nasza postawa powinna być nacechowany tym wszystkim o czym wspomina w tym fragmencie apostoł. Nie czynimy tego oczywiście, aby ludziom się przypodobać, lecz aby w naszym zachowaniu Chrystus był uwielbiony, a ludzie w naszej postawie mogli zobaczyć właśnie Jezusa. Nasza zewnętrza postawa musi wyrażać to w co wierzymy, bo jeśli niewierzą-cy patrząc na nasze życie zobaczy w nas agresję, gniew, wyniosłe usta czy brak opanowania to raczej nie będzie to dla niego zachętą do szukania Boga, gdyż uzna, że jesteśmy obłudni-kami, albo chrześcijaństwo niczym się nie różni od innych wierzeń, a jest kolejną martwą reli-gią.

Pamiętajmy więc, że Pan jest blisko, dlatego trwajmy w Nim każdego dnia, wywyższając Go poprzez naszą postawę. Żyjmy tak, jakby Chrystus miał przyjść jutro!

Image may contain: text

Radujcie się w Panu!

Jak to zawsze się radować, a co z czasem, kiedy cierpimy lub przechodzimy próby? Czy wtedy też mamy się radować?

Odpowiedź jest prosta, choć być może trudna do przyjęcia, gdyż brzmi ‚TAK’.

Powinniśmy się radować nawet w najtrudniejszych momentach naszego życia, ale nie dlatego, że chorujemy albo że coś nas boli, albo dotknęła nas strata bliskiej osoby, lecz tym, że dobry Bóg ma wszystko pod kontrolą w naszym życiu i że On jest w tym wszystkim z Nami i z nami ‚współdziała we wszystkim ku dobremu’ – Rzym 8:8.

Radość chrześcijanina nie wynika z opierania się na ludziach i na tym doczesnym życiu, lecz na Bogu, który jest naszym Ojcem i na życiu wiecznym, gdzie w pełni będziemy mogli się radować.

To nie jest też tak, że chrześcijanin nie może płakać, kiedy napotyka ból czy cierpienie na swej drodze, że nie powinien mówić o tym, że ma obawy czy wspominać o swoich czy kogoś bliskiego problemach zdrowotnych, bo ma się zawsze radować. Nie, to nie prawda. Niektórzy wierzący uznają, że nie należy opowiadać np. o chorobach, bo to przynosi chwałę diabłu. Nie zgadzam się z tym, przecież sam Paweł pisał otwarcie o swoich cierpieniach, doświadczeniach czy cierniu wbitym w jego ciało, ale zawsze kierował swój wzrok na Chrystusa i w tym wszystkim głosił łaskę Bożą, wywyższając Pana, który prowadził go za rękę do celu, choć pośród wielu burz.

Ufajmy więc Panu zawsze, bo nic co dzieje się w naszym życiu, nie jest zaskoczeniem dla Niego, gdyż to On dopuszcza dokładnie to co dla nas zaplanował ku dobremu i ku naszemu rozwojowi w Bogu, wzrostowi duchowemu naszej wiary oraz aby nauczyć nas jeszcze bardziej polegać na Nim i być od Niego zależnym. W tym wszystkim Jezus zawsze daje nam komfort, łaskę oraz pokój, abyśmy mogli Go jeszcze bardziej uwielbiać, a nasze zachowanie w trakcie tych trudnych dni, pokazuje prawdziwie oblicze naszej wiary.

Radujmy się więc zawsze w Panu, bo w Nim nasze zwycięstwo!

Jezus przyjął postać sługi, a ty?

Życie Chrystusa było podporządkowane woli Ojca, któremu oddawał chwałę przez to, że był Mu posłuszny aż do śmierci i to okrutnej śmierci krzyżowej. Nasz Pan dał nam przykład, że nie mamy wywyższać się ponad innych, nie wynosić się, lecz żyć w pokorze i uważać innych za wyższych od siebie, a w centrum naszego życia musi być Bóg, jeśli chcemy podobać się Panu. Nasze oczy powinny być zwrócone zawsze na Chrystusa i na Jego doskonały przykład, bo jedyna droga do świętości.

No photo description available.

Wierzyć i cierpieć dla Chrystusa.

Ważne abyśmy o takich wersetach stale pamiętali, gdyż dziś można usłyszeć ewangelię, w cale nie tak rzadko, która jest gładka i wypolerowana tak, aby tylko nie wspominać o prześladowaniach czy cierpieniach jakie spotykają każdego kto głosi prawdę o Chrystusie.

One są częścią naszego życia z Bogiem na ziemi, gdyż naszym celem nie jest beztroskie i pozbawione cierpienia teraźniejsze życie, ale mieszkanie w niebie, które nam przygotowuje od 2 tys. lat nasz Pan, Jezus Chrystus. To tam nie będzie łez, ani bólu, ani śmierci, lecz wieczna radość i społeczność z Bogiem.

Pamiętajmy też o tym, że nasze cierpienia nie są po to, aby przypodobać się Bogu, zaskarbić sobie Jego łaskę, czy zapracować na zbawienie, lecz umacniają i hartują naszą wiarę, abyśmy jeszcze mocniej mogli uwielbić Pana, dać świadectwo prawdzie i upodobnić się do Niego. Czasami jesteśmy wypalani w ogniu doświadczeń, aby pozbyć się tego co nieczyste i brudne w naszym życiu, abyśmy stali się czyści dla Boga.

Nie można nam też omijać takich kwestii w trakcie naszego głoszenia, bo ludzie muszą usłyszeć całą ewangelię, nie tylko te jej części, które mówią o miłości Bożej, zbawieniu czy przebaczeniu grzechów, bo kiedy oni zaczną iść za Chrystusem, to mogą się zdziwić, że musza nieść swój krzyż każdego dnia i mieć pretensje do nas, że im tego nie przekazaliśmy.

Cudowna rzecz jest taka, że nasz przyjaciel Jezus, jest z nami we wszystkim, a ponieważ on przeszedł każdy ból i cierpienie, może nam w tym dopomóc, abyśmy mogli przejść zwycięsko czas próby, a poza tym ma moc doprowadzić nas do nagrody w niebie.

Życie chrześcijanina nie ma na końcu porażki, ale zwycięstwo w Chrystusie, radujmy się więc, bo choć dziś może być nam trudno i możemy być doświadczani, to Ojciec niebieski jest z nami cały czas i prowadzi nas do siebie, do domu w niebie 🙂

Image may contain: text

Demony wierzą i drżą, a ty?

To prawda, a ona wynika z tego, że większość ludzi mimo, że twierdzi, iż wierzy w Boga, to tak naprawdę nie wie, kim Bóg jest!

Nie może być inaczej, gdyż oni znają tylko wyobrażenie Boga z martwego obrazu, albo z kazania w kościele, które nawet nigdy nie wspomina o gniewie Boga, lecz przedstawia Go w taki sposób, że mogą wygodnie siedzieć w ławach kościelnych w swoich grzechach. Gdyby została im przekazana prawda o Bogu, to zaczęliby drżeć i wyszliby z kościoła, albo poruszeni przez Ducha pokutowaliby ze swoich grzechów.

Słowo Boże to miecz, a Bóg to nie święty Mikołaj, dlatego upamiętaj się i wierz ewangelii!

Aby poznać Pana należy otworzyć Pismo i zacząć je studiować każdego dnia, bo bez tego naszym bogiem jest wyobrażenie naszego umysłu, a nie Bóg Biblii!

Image may contain: 1 person, suit and text

Czy druga śmierć ma nad tobą moc?

Druga śmierć oznacza jezioro ogniste, wieczne potępienie i męki. W pierwszym zmartwychwstaniu będą mieli udział tylko ci, którzy należą do Jezusa Chrystusa i są przez to zapisani w księdze żywota.

Zadam ci więc szczere pytanie: Czy teraz, w tym momencie swego życia, należysz do Jezusa Chrystusa?

Odpowiedz sobie szczerze, a później wróć do tego wersetu i przeczytaj go ponownie. Jeśli więc nie należysz do Jezusa, to druga śmierć ma nad tobą moc.

Nie trać więc czasu, przyjdź do Chrystusa już teraz!

Krew Baranka

Te słowa mogą zrodzić pytanie, czy diabeł będąc pokonanym jest już martwy? Nie! On wciąż z coraz większą zaciekłością walczy o to, aby jak najwięcej ludzi odciągnąć od Boga, jak najwięcej ludzi zwieść i zabrać ze sobą do piekła.

Diabeł dobrze wie, że czasu ma coraz mniej, dlatego ‘chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć’ 1Piotr 5:8

Jednak wszyscy, którzy są w Chrystusie, nie musza się go bać, gdyż nasz Pan zwyciężył go na krzyżu dając i nam nad nim zwycięstwo w jego imieniu tak, że dzięki temu, możemy dziś składać świadectwo naszej wiary w Jezusa. Świadectwo, które jest ogłaszaniem triumfu Chrystusa nad szatanem, ogłaszaniem naszego przejścia ze śmierci do życia, z potępienia do zbawienia, dzięki nie naszej mocy, ale mocy krwi Jezusa Chrystusa.

Nie możemy jednak lekceważyć diabła, bo wciąż jest silniejszy od nas, ale my nie jesteśmy sami, gdyż żyjemy w Jezusie, a On jest większy od wszystkich i w Nim jesteśmy bezpieczni i zwycięscy. Składajmy wiec świadectwo naszej wiary w Jezusa, Boga Biblii tak, aby i inni zostali wyrwani z uścisku szatana i doszli do poznania prawdy, dzięki wierze w Syna Bożego, który przez swa śmierć zniszczył diabła, który miał władze nad śmiercią.

Tylko w Bogu nasze zwycięstwo i tylko dzięki Jego ofierze krzyżowej, nie przez nasze zasługi czy uczynki.

Niech Barankowi będzie chwała i cześć, że ujął się za grzesznikami takimi jak my i dał nam z łaski przez wiarę zbawienie.

No photo description available.