Jedyny produktywny sposób, który pozwoli znaleźć nam odpowiedź na to pytanie, to przestudiowanie Słowa Bożego, gdyż ono jest jedynym naszym natchnionym i nieomylnym Bożym autorytetem w kwestiach wiary i Kościoła. Nie możemy się opierać na filozofii, kulturze czy różnych nurtach ideologicznych ze świata, które tak wiele chcą mieć w tej kwestii do powiedzenia, gdyż one nie są źródłem Bożego objawienia, tak jak Pismo, więc nie zawierają potrzebnej nam duchowej prawdy. Walka przybiera na sile i coraz mocniej jest atakowany Kościół, a przede wszystkim ten, który opiera się na posłuszeństwie Biblii. Agresywne nurty szczególnie feministyczne, bezpardonowo wymierzają swoje ciosy w instytucję Bożego Kościoła, nie zgadzając się z Bożym porządkiem i rolą kobiet w nim panującym, a jest to chyba ostatni bastion, którego nie zdobyły, dlatego pragną go całkowicie obalić. Niestety zwiedzenie duchowe jakie idzie za nimi, weszło już do niektórych kościołów w Polsce, nawet tych ewangelicznych, przez co odeszły one od jasnej i przejrzystej nauki Słowa Bożego oraz Bożego porządku i ustanowiły pastorami czy starszymi zboru kobiety. Ten bój toczy się po prostu o prawdę, świętość i sprawiedliwość jaka jest nam dana w Chrystusie, a została zapisana na kartach Pisma Świętego, dlatego jest tak ważne, abyśmy byli ‚zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej‚ (1P 3:15). A tę nadzieję mamy w Chrystusie, który jest głową swego Kościoła, dlatego dba i troszczy się o niego, więc to w Jezusie musimy szukać odpowiedzi odnośnie ustanowionych przez Niego urzędów i samej struktury Kościoła, aby dać odpowiedź wszystkim, którzy się jej domagają, albo szukają.
„bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem.” List Do Efezjan 5:23
Musimy też pamiętać, że temat nie dotyczy tego, kto jest ważniejszy, lepszy czy mądrzejszy w oczach Boga, gdyż oczywistym jest, że kobieta i mężczyzna są równi w oczach Pana, bo On stworzył człowieka na swoje podobieństwo (Księga Rodzaju 1:27) i mamy taki sam dostęp do Jego tronu i zbawienia bez względu na naszą płeć, ale kwestia tyczy się urzędów w Kościele i roli jaką mają pełnić w nim mężczyźni, a jaką kobiety. Nie ma więc mowy tu o żadnym szowinizmie, lecz o biblijnej nauce.
Chciałbym podkreślić też, zanim przejdziemy do zasadniczego tekstu, że sam Chrystus nigdy nie traktował kobiet gorzej niż mężczyzn ani nimi nie gardził, czy też nie pomniejszał ich roli w życiu Kościoła, jak to często w tamtej kulturze bywało, ale powołał kobiety do znaczącej służby. Wystarczy spojrzeć na początek 8 rozdziału Łukasza i zobacz szczególną i wyjątkową rolę kobiet podczas zmartwychwstania. Jezus także przełamał istotne tabu podnosząc rolę kobiet kiedy to, sprzecznie z kulturą, Maria siedziała u Jego stóp i uczyła się jak student rabiniczny u stóp swojego nauczyciela. Chrystus czynił rzeczy kontrkulturowe, gdyż kobiety ściśle Mu towarzyszyły, zaspokajając jego potrzeby w służbie, a On sam był miłosierny dla kobiet ulicy. Widzimy więc jasno, że Bóg kocha kobiety i ma miejsce dla nich w Kościele oraz w służbie.
Prawdą jest też to, że zdarzają się chrześcijanie, którzy w domu i w Kościele, wykorzystują w niewłaściwy sposób swoje pozycję, urzędy czy Biblię, do traktowania kobiet podrzędnie czy bez właściwego szacunku, czego bywałem niestety czasami świadkiem, jest to jednak zachowanie niegodziwe w oczach Boga, grzeszne i nie mające oparcia w Jego Słowie. Każdy mężczyzna, który tak czyni powinien pokutować z swego złego zachowania i prosić Boga o łaskę i siłę do zmiany w swoim myśleniu i postępowaniu.
„Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety. Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga.” 1 List Do Koryntian 11:11-12
Przejdźmy teraz do sprawdzenia tego, co Biblii mówi na temat roli mężczyzn i kobiet w Kościele.
„Słowo Boże głosi: „Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie.” 1 Tm 2:11,12. W kościele Bóg przypisuje mężczyznom i kobietom różne role. Wynika to ze sposobu, w jaki ludzkość została stworzona i ze sposobu, w jaki grzech wszedł na świat: „Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech;.” 1Tm 2:13,14″ **
„Co najmniej istnieje struktura autorytetu ustanowiona przez Boga. Kobieta nie ma mieć władzy nad mężczyzną (1 Tm 2:12) w kontekście kościoła, „domu Bożego” (1 Tm 3:15). Ten werset nie dotyczy politycznych, społecznych czy ekonomicznych aspektów świeckiego świata. Nie chodzi o „społeczeństwo patriarchalne” w czasach Pawła. Jest to pouczenie dla domu Bożego i opiera się na doktrynalnej prawdzie, że Adam został stworzony jako pierwszy.”*
„Bóg, za pośrednictwem apostoła Pawła, zakazuje kobietom służenia w nauczaniu i/lub sprawowaniu duchowej władzy nad mężczyznami. To uniemożliwia kobietom służenie jako pastor ponad mężczyznami, co z pewnością obejmuje głoszenie im, publiczne nauczanie ich oraz sprawowanie nad nimi duchowej władzy.
Taki pogląd na kobiety w duszpasterstwie budzi wiele zastrzeżeń. Jednym z nich jest to, że Paweł zakazuje kobietom nauczania, ponieważ w I wieku były one zazwyczaj niewykształcone. Jednak 1 Tm 2:11–14 nigdzie nie wspomina statusu edukacyjnego. Gdyby wykształcenie było kryterium przydatności do służby, większość uczniów Jezusa nie kwalifikowałaby się do niej. Drugim powszechnym zarzutem jest to, że Paweł ograniczał swój zakaz przed nauczaniem mężczyzn tylko do kobiety z Efezu (1 List do Tymoteusza został napisany do Tymoteusza, pastora kościoła w Efezie). Efez był znany ze swojej świątyni Artemidy, a kobiety były autorytetami w tej gałęzi pogaństwa – dlatego teoria głosi, że Paweł tylko reagował przeciwko prowadzonym przez kobiety zwyczajom efeskich bałwochwalców, a kościół musiał być inny. Jednak 1 Księga do Tymoteusza nigdzie nie wspomina o Artemidzie, ani też Paweł nie mówi o standardowej praktyce wyznawców Artemidy jako powodu ograniczeń zawartych w 1 Tm 2:11–12
Trzeci argument dotyczy tego, że Paweł odnosi się tylko do mężów i żon, a nie ogólnie do mężczyzn i kobiet. Greckie słowa oznaczające „kobietę” i „mężczyznę” w 1 Liście do Tymoteusza 2 mogą odnosić się do mężów i żon; jednak podstawowe znaczenie tych słów jest szersze. Co więcej, te same greckie słowa występują w wersetach 8–10. Czy tylko mężowie mogą podnosić święte ręce w modlitwie bez gniewu i sporów (werset 8)? Czy tylko żony mają się ubrać skromnie, mieć dobre uczynki i czcić Boga (wersety 9–10)? Oczywiście, że nie. Wersety 8–10 wyraźnie odnoszą się do wszystkich mężczyzn i kobiet, a nie tylko do mężów i żon. W tym kontekście nie ma nic, co wskazywałoby na zawężenie tej kwestii do mężów i żon w wersetach 11–14″ *
„1 Tymoteusz 3:2, „andra mias gunaikos”; andra = mężczyzna/mąż; mias = jeden; gynaikos = kobiety/żony
1 Tymoteusz 3:12, „andres mias gynaikos”; andres = mężczyźni/mężowie; mias = jednej; gynaikos = kobiety/żony
Tytusa 1:6, „aner mias gunaikos”; aner = mężczyzna/mąż; mias = jednej; gynaikos = kobiety/żony
Innymi słowy, każdy cytat mówi „mężczyzna jednej kobiety”. Zwróćmy uwagę, że biblijna instrukcja podaje, że starsi i biskupi muszą być mężczyznami. „Andra”, „andres” i „aner” są odpowiednikami tego samego słowa w języku greckim, które oznacza mężczyzna, mąż. W każdym przypadku ten, kto jest starszym, diakonem, biskupem, ma być mężczyzną. Jest mężem jednej żony („aner mias gunaikas”, „mężczyzna jednej kobiety”), odpowiedzialnym, zdolnym do „trzymający się prawowiernej nauki, aby mógł zarówno udzielać napomnień w słowach zdrowej nauki, jak też dawać odpór tym, którzy jej się przeciwstawiają.” (Tt 1:9). Nie widzimy żadnego polecenia, aby biskupi byli kobietami. Wręcz przeciwnie, kobietom mówi się, że „powinny być poważne, nie przewrotne, trzeźwe, wierne we wszystkim.” (1 Tm 3:11). Dlaczego to właśnie mężczyźni są wyróżniani jako biskupi? To z powodu stworzonego przez Boga porządku, do którego Paweł nawiązuje (Rdz 1-2; 1 Tm 2: 12-14). Nie jest to tylko zwyczaj społeczny, który odpadł od starożytnego Izraela.” **
To bardzo istotne i ciekawe, bo Pismo klarowanie zwraca nam uwagę, że „Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony” (1 Tm 3:2), a nie ‚żona jednego męża’. Pamiętajmy o tym fakcie.
„Jeszcze inny zarzut wobec takiej interpretacji roli kobiet w posłudze pasterskiej, a dotyczy tych, które zajmowały kierownicze stanowiska w Biblii, a konkretnie Miriam, Debory i Chuldy w Starym Testamencie. Prawdą jest, że te kobiety zostały wybrane przez Boga do szczególnej służby dla Niego i są wzorem wiary, odwagi i owszem, przywództwa. Jednak autorytet kobiet w Starym Testamencie nie odnosi się do kwestii pastorów w kościele. Listy Nowego Testamentu przedstawiają nowy paradygmat dla ludu Bożego – kościoła, Ciała Chrystusa – a paradygmat ten obejmuje strukturę władzy unikalną dla kościoła, a nie dla narodu izraelskiego czy jakiejkolwiek innej istoty Starego Testamentu.
Podobne argumenty są wysuwane w odniesieniu do Priscilli i Phoebe w Nowym Testamencie. W Dziejach Apostolskich 18, Pryscylli i Akwila są przedstawieni jako wierni słudzy Chrystusa. Imię Priscilla jest wymienione jako pierwsze, co może wskazywać, że była bardziej widoczna w służbie niż jej mąż. Czy Priscilla i jej mąż nauczali Apollosa ewangelii Jezusa Chrystusa? Tak, w swoim domu „dokładniej wyjaśnili mu drogę Bożą” (Dz 18:26). Czy Biblia kiedykolwiek mówi, że Pryscylla była pastorem kościoła, nauczała publicznie lub została duchowym przywódcą kongregacji świętych? Nie. O ile wiemy, Pryscylla nie była zaangażowana w działalność kaznodziejską co byłoby sprzeczne z słowem z 1 Tm 2:11–14.
W Liście do Rzymian 16:1 Feba jest nazywana „diakonką” (lub „sługą”) w kościele i jest bardzo chwalona przez Pawła. Ale tak jak w przypadku Pryscylli, w Piśmie Świętym nie ma nic, co wskazywałoby na to, że Feba była pastorem lub nauczycielką mężczyzn w kościele. „Zdolny do nauczania” jest kwalifikacją dla starszych, ale nie dla diakonów (1 Tm 3:1–13; Tt 1:6–9).”
Przyjrzyjmy się temu fragmentowi z Rzymian 16:1 nieco bliżej: „A polecam wam Febę, siostrę naszą, która jest diakonisą zboru w Kenchreach, abyście ją przyjęli w Panu, jak przystoi świętym, i wspierali ją w każdej sprawie, jeśliby od was tego potrzebowała, bo i ona była wielu pomocna, również mnie samemu.”
Paweł nazywa ją siostrą, więc była to osoba wierzącą, co zresztą potwierdzają dalsze jego słowa ‚diakonisą zboru w Kenchreach‚. I to, że była diakonisą, dla niektórych wierzący, którzy są za tym, aby kobiety pełniły rolę pastorów czy starszych, jest argumentem w sprawie. Uważają, że skoro Feba pełniła tak ważną funkcję diakona, to zapewne udzielała się w nauczaniu i w prowadzeniu kościoła. Jednak nigdzie nie znajdujemy potwierdzenia takiego faktu. Paweł nie wspomina o niej jako nauczycielce, pastorce czy liderce pełniącej funkcję zarządzającej czy liderującej kościoła, ale raczej jako słudze, co zresztą greckie słowa diakon oznacza. Pewnie głosiła ewangelię zgubionym czy nauczała kobiety, ale nie wierzę, że przekraczała wytycznych Ewangelii odnośnie roli kobiet w Kościele i porządku wyznaczonego w zborach przez Boga, bo wtedy byłoby to sprzeczne z tym co sam Paweł głosił i nakazywał wszystkim Bożym kościołom. Sam apostoł podkreśla z czego była słynna i tak bardzo ceniona, oprócz serca dla Boga, a była to pomoc, życzliwość czy wsparcie dla innych chrześcijan, ale pewnie też opiekowała się biednymi, chorymi oraz sierotami i wdowami. Z Paweł na pewno doświadczył jej dobroci na swej wyboistej i często usłanej cierpieniem oraz doświadczeniami drodze z Chrystusem, na co zwrócił kiedyś uwagę Derek Prince w kazaniu na temat kobiet w Kościele. Dodam, że znał on język grecki, co jest istotne dla jego wypowiedzi.
‚Sprawdziłem najlepszy grecki leksykon i najlepsze tłumaczenie dla ‚pomocnik’ to ‚opiekunka’. Tak więc Feba była opiekunką. Wszakże Paweł został pobity 5 razy otrzymując za każdym razem 39 chłost/uderzeń. To niesamowite, kiedy pomyślisz, że otrzymał 159 batów w jego ramię, dlatego myślę, że czasami potrzebował kogoś, kto się nim zaopiekuje kobietę, która zabierze go do swego domu zatroszczyć się o niego, pielęgnować go, nakarmić. Może Febe była jedną z tych, która to czyniła. Nie mówiła mu co ma głosić. Miałem najdziwniejsze argumenty jaki tylko sobie możecie wyobrazić na korzyść kobiet, które miałby robić rzeczy, których nie powinny, a te argumenty były przedstawiane przez mężczyzn, ale zazwyczaj stały za nimi kobiety.”
Myślę, że te informacje wystarczają, aby stwierdzić, że nie można używać przykładu Febe na poparcie argumentów popierających naukę, że kobiety mogą być pastorami czy starszymi w kościele.
Przejdźmy dalej w naszym badaniu tekstu Biblii mówiących o roli kobiet w Kościele.
„Struktura 1 Tm 2:11–14 doskonale wyjaśnia, dlaczego kobiety nie mogą być pastorami. Werset 13 zaczyna się od „Bo”, podając „przyczynę” wypowiedzi Pawła w wersetach 11–12. Dlaczego kobiety nie powinny nauczać mężczyzn ani mieć nad nimi władzy? „Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech;” (wersety 13–14). Bóg najpierw stworzył Adama, a następnie stworzył Ewę, aby była „pomocniczką” dla Adama. Porządek stworzenia ma uniwersalne zastosowanie w rodzinie (Ef 5:22–33) i w Kościele.
Fakt, że Ewa została zwiedziona, jest również podany w 1 Tm 2:14 jako powód, dla którego kobiety nie służą jako pastorki lub nie mają duchowej władzy nad mężczyznami. Nie oznacza to, że kobiety są łatwowierne lub że łatwiej je zwieść niż mężczyzn. Jeśli łatwiej jest zwieść wszystkie kobiety, to dlaczego miałyby one uczyć dzieci (które łatwo zwieść) i inne kobiety (które podobno również łatwiej zwieść)? Ten tekst mówi po prostu, że kobiety nie powinny nauczać mężczyzn ani mieć duchowego autorytetu nad mężczyznami, ponieważ Ewa została zwiedziona. Bóg postanowił dać mężczyzną główny autorytet nauczania w kościele.”*
„Bóg jest Bogiem porządku i równowagi. Ustanowił porządek w rodzinie (Rdz 3:16; 1 Kor 11:3; Ef 5:22-33; Kol 3:18-21) i kościele (1 Tm 2:11-14; 1 Kor 11:8-9). Nawet wewnątrz Trójcy istnieje porządek, hierarchia. Ojciec posłał Syna (Ew. Jana 6:38), a zarówno Ojciec jak i Syn zesłali Ducha Świętego (Ew. J 14:26; 15:26). Jezus powiedział: „zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał.” (J 6:38). Jasne jest więc, że Bóg jest Bogiem porządku i struktury. Dotyczy to również kościoła chrześcijańskiego.”**
„Wiele kobiet wyróżnia się gościnnością, miłosierdziem, nauczaniem, ewangelizacją i pomaganiem/służeniem. Duża część posługi lokalnego kościoła zależy od kobiet. Kobiety w kościele nie są odsunięte od publicznego modlenia się lub prorokowania (1 Kor 11:5), tylko do posiadania duchowego autorytetu nauczania nad mężczyznami. Biblia nigdzie nie ogranicza kobietom korzystania z darów Ducha Świętego (1 Kor 12). Kobiety tak samo jak mężczyźni, są wezwane do usługiwania innym, do demonstrowania owoców Ducha (Ga 5:22–23) i głoszenia ewangelii zgubionym (Mt 28:18–20; Dz 1:8; 1 P 3:15).
Bóg nakazał, by jedynie mężczyźni służyli w kościele na stanowiskach duchowego autorytetu nauczania. Nie dzieje się tak dlatego, że mężczyźni są koniecznie lepszymi nauczycielami lub dlatego, że kobiety są gorsze lub mniej inteligentne (co nie jest prawdą). Jest to po prostu sposób, w jaki Bóg zaprojektował kościół do funkcjonowania. Mężczyźni mają dawać przykład duchowego przywództwa – w swoim życiu i poprzez swoje słowa. Kobiety powinny odgrywać mniej autorytatywną rolę. Kobiety są zachęcane do nauczania innych kobiet (Tt 2:3–5). Biblia nie zabrania również kobietom nauczania dzieci. Jedyną działalnością, której kobiety nie powinny wykonywać, jest nauczanie lub sprawowanie duchowej przywództwa nad mężczyznami. To uniemożliwia kobietom służenie mężczyznom w charakterze pastorów. Nie czyni to kobiet mniej ważnymi w jakikolwiek sposób, ale raczej czyni ich służbę bardziej skupioną na Bożym planie i obdarowaniu jakie On dla nich ma.”*
Bardzo często w trakcie tej polemiki pojawia się również cytat z Listu Do Galatów 3:28, jako dowód na poparcie słuszności wyboru kobiet na pastorów czy starszych zboru, a brzmi on tak: „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.”
Argument jest taki, że skoro nie ma w Chrystusie ani mężczyzny, ani kobiety, bo wszyscy jesteśmy równi w obliczu Boga, to oznacza, że jednak kobiety mogą pełnić funkcje starszego lub pastora zboru.
Niestety, ten fragment nie dotyczy roli kobiet czy mężczyzn w kościele Jezusa Chrystusa, ale podejmuje temat zbawienia z łaski, które jest dostępne dla każdego człowieka, bez względu na jego płeć, kolor skóry czy stan społeczny. Patrząc na niego w całym kontekście, również dostrzeżemy, że nie mówi on o strukturze kościoła ani o jego urzędach, lecz o zbawieniu „w Chrystusie”, przez co nie jesteśmy dalej pod zakonem (w.23), lecz otrzymujemy je (zbawienie) z wiary, jako potomkowie Abrahama (w. 29) czyli dziedzice obietnicy i w tej kwestii nie ma mężczyzny ani kobiety. Z tego też powodu ten fragment Pisma, nie może być użyty do wspierania kobiet jako pastorów, gdyż nie o tym on mówi.
Na koniec chciałbym przytoczyć bardzo istotny fragment Pisma, który należy bardzo uważnie przeczytać i przeanalizować, gdyż wiele nam wyjaśni w kwestii właściwego zachowania kobiet w kościele oraz ich służby.
„albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić. Czy Słowo Boże od was wyszło albo czy tylko do was samych dotarło? Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim; a jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany.” 1 Kor 14:33-38
Po pierwsze już na samym początku Paweł zaznacza, że ponieważ Bóg nie jest Bogiem nieporządku ani zamieszania, dlatego wprowadził On do swego stworzenia porządek i to odnosi się również do Kościoła, w którym przypisał odpowiednią rolę mężczyźnie i kobiecie. I teraz spójrzmy na jakże istotne wersety 34 i 35 ‚nie pozwala się im mówić’, ‚bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić’. Co to oznacza? Oznacza to, że kobieta w kościele nie może nauczać, wykładać czy interpretować Słowa, zarządzać czy kierowniczo instruować z kazalnicy całego zgromadzenia w sprawach wiary. Oczywiście za chwilę ktoś zapyta, czy to oznacza, że całkiem ma milczeć i w ogóle nie mówić? Nie, oczywiście, że mogą kobiety podzielić się swoimi doświadczeniach kościołowi lub zdać sprawę z dzieła Bożego, które dokonało się na ich duszach, czy też relacjonować dzieło misyjne w którym uczestniczą, brać udział w uwielbieniu czy modlitwie, jednak nie mogą czynić rzeczy, za które jest odpowiedzialny pastor czy starszy zboru. Należy też zaznaczyć, że ta nauka odnośnie roli i zachowania kobiet, którą jasno Paweł głosił w Koryncie, nie odnosiła się tylko do lokalnego zboru, w którym przebywał, lecz była ona głoszona ‚we wszystkich zborach świętych’ w.33. Każdy kościół, który był posłuszny Bogu, akceptował tę naukę oraz ją przyjmował, przestrzegał i głosił. Na pewno już za czasów Pawła, wielu sprzeciwiało się tej ewangelii, której nauczał, i z pewnością były kobiety, które ostro występowały przeciwko niej i samemu apostołowi, dlatego zapewne wypowiedział takie słowa: „Czy Słowo Boże od was wyszło” w.36, zaznaczając, że to nie od nich w Koryncie przyszła ewangelia, ale została objawiona między innymi Pawłowi przez Ducha Świętego, co oznacza, że jeśli kwestionują ją, to stawiają się wyżej niż jej autor, czyli sam Bóg. Skoro tak, to ostrzega ich, że jeśli nie uznają przykazań Pańskich, to sami nie są uznani w.38.
Tak samo ma się ta sprawa i dziś, jeśli kwestionujemy Boży porządek i rolę kobiet w Kościele mówiąc, że mogą one pełnić rolę pastorów czy starszych wbrew nauce Pisma, to tak naprawdę kwestionujemy samego Boga autora tego porządku, a to nie jest mądra rzecz.
Kobiety oraz wszyscy inni, którzy się buntują dziś przeciwko nauce Bożej powinny zbadać dokładnie Biblię począwszy od Starego Testamentu poprzez Nowy, a wtedy może zauważą pewien wzór, a mianowicie: nigdy nie było kobiety kapłana, namaszczonej królowej, ale zawsze panowali mężczyźni (jedyne odstępstwo to uzurpatorka Atalia), nie było kobiet patriarchów, ani kobiet przywódców w wojsku. Nigdy żadna kobieta nie była prorokiem z trwałym urzędem proroka jak choćby Eliasz czy Elizeusz, żadne też księga Starego Testamentu nie została napisana przez kobietę. Spójrzmy teraz, dla pełnego obrazu, pod tym samym kontem na Nowy Testament. Kobieta nie jest autorem żadnej jego księgi, nie było kobiet apostołów, pastorów czy starszych zboru, nie ma żadnego tam kazania, które byłoby wygłoszone przez kobietę, a kiedy Bóg powoływał do dzieła zakładania zborów, usługiwania w nich czy nauczania Słowa, to powoływał mężczyzn (Dz 13:1-4).
Tak to wszystko Bóg przygotował i poprowadził, dlatego też apostoł Paweł nie mógł nic innego głosić, niż to co było mu objawione przez Ducha Bożego, a co było również zgodne z wolą Bożą i zgadzało się z Bożym porządkiem. Poniższe słowa, które Paweł kierował kiedyś do Tymoteusza, powinny być i dla nas zaleceniem, abyśmy studiowali Boże Słowo z modlitwą, by wiedzieć jak postępować w rodzinie i w Kościele.
„Piszę do ciebie w nadziei, że rychło przyjdę do ciebie; gdyby jednak przyjście moje się odwlokło, to masz wiedzieć, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podwaliną prawdy.” 1 Tm 3:14-15
To wszystko jednak nie oznacza, że kobiety nie mogą służyć Bogu i być użyteczne dla Jego Królestwa, wręcz przeciwnie. Powinny brać czynny udział w dziele Bożym tu na ziemi, przez głoszenie ewangelii zgubionym (Dz 1:8; 1 Piotra 3:15), nauczaniu innych kobiet (Tytusa 2:3-5) czy też dzieci. Dzięki darom Ducha Świętego i owoców jakie przynoszą, często przewyższają mężczyzn w swym działaniu i zachowaniu, dlatego należy szanować kobiety, troszczyć się o nie i dziękować im za istotnej wkład w sukces Kościoła, zachęcając i wspierając je na ich szlachetnej drodze ku zbawieniu, w szczególnej ich roli, jaką przeznaczył im nasz Pan Jezus Chrystus.
Podsumowując temat. Opierając się na ewangelii, możemy śmiało stwierdzić, że Kościół jako dom Boży, jest filarem i podwaliną prawdy, a Bóg w swej mądrości i suwerenności dał w nim do spełnienia inne zadanie kobiecie, a inne mężczyźni, i wypełnianie go nie czyni nikogo z nich lepszym czy gorszym w oczach Boga, ale określa porządek i rodzaj służby do jakiej zostali powołani w Kościele Chrystusa.
Odpowiadając więc na pytanie ‚Czy kobiety powinny być pastorami, księżmi lub starszymi w Kościele?’, które coraz częściej słychać w przestrzeni kościelnej, ale też publicznej, odpowiem zdecydowanie opierając się na Biblii:
Nie, kobiety nie powinny być pastorami ani starszymi w kościele, jak również nie powinny w nim piastować autorytatywnego urzędu, który obejmuje nauczanie apostolskie i doktrynalne, gdyż jest to wbrew nauce Słowa Bożego i porządkowi ustanowionemu przez Boga.
*www.gotquestions.org
**Matt Slick/Carm.org