Frank Turek odpowiada na pytanie zadane przez jednego z uczestników spotkania, które brzmi: ‚A co z tymi, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie?’
„Zauważcie, że to pytanie jest pytaniem o kwestię moralną. Jest to w pewnym sensie mówienie, że wydaje się to niesprawiedliwe ze strony Boga, gdyby Bóg nie zapewnił każdemu sposobności do bycia zbawionym. Więc jest to kwestionowanie Bożej moralności.
Po pierwsze, ofiara Chrystusa jest niezbędna do zbawienia, ponieważ jak nawet mówi Paweł w Liście do Galatów w rozdziale 2:21 ‚bo jeśli przez zakon jest sprawiedliwość, tedy Chrystus daremnie umarł.‚
Dlaczego Bóg posyła niewinną istotę ludzką na śmierć, jeśli mógłbyś się dostać do nieba w jakikolwiek inny sposób? Nie zrobiłby tego. Podwód dla którego ofiara Chrystusa jest niezbędna do zbawienia jest taki, że nieskończona istota nie może pozwolić, aby grzech pozostał bezkarny, a my wszyscy jesteśmy grzesznikami. Tak więc musi ukarać kogoś innego, aby pozostać sprawiedliwym i pozwolić nam nie być ukaranymi. Tak czy owak, Chrystusa ofiara jest niezbędna do zbawienia.
W mojej pierwszej debacie z Christopherem Hitchensem wiele lat temu, Christophere powiedział:
– ‚Dlaczego Bóg czekał, i stało się to dopiero 2 tys. lat temu?’
Odpowiedziałem:
– ‚Christopher, ofiara Chrystusa jest retroaktywna. Innymi słowy, ludzie żyjący w czasach Starego Testamentu nawet jeśli nie znali imienia Chrystusa, to wciąż byli zbawieni przez Jego ofiarę, po prostu pokładając swoje zaufanie w Jahwe, pokładając swe zaufanie w Bogu, nawet jeśli nie znali imienia Chrystusa. My patrzymy wstecz i możemy poznać to imię.’
W każdym razie każdy wie, że Bóg istnieje poprzez naturę i sumienie. Nie ma nikogo kto by nigdy nie słyszał, każdy wie, że istnieje Bóg, ale nie każdy wie, że istnieje Jezus, i to jest punkt drugi. Niektórzy mówią, że ci, którzy nie znają Jezusa, mogą zostać zbawieni przez ofiarę Jezusa, jeśli szukają Boga. Tak samo, jak święci Starego Testamentu, którzy nie znali tego imienia, ale wciąż ufali Bogu. Paweł nawet powiedział w Rzymian w rozdziale 4, że ewangelia była głoszona Abrahamowi i został uznany za sprawiedliwego dzięki swej wierze. Tak więc niektórzy mówią, że możesz zostać zbawiony bez znajomości imienia Chrystusa, ale myślę, że Biblia wyjaśnia to całkiem jasno, że musisz znać imię Chrystusa.
Pogląd bardziej zgodny z Biblią jest taki, że Bóg objawi prawdziwym szukającym prawdy, prawdę o Chrystusie, tak żeby mogli zostać zbawieni. Przykładem tego jest Korneliusz z Dziejów Apostolskich z rozdziału 10. On był wierzącym w Jahwe, dlaczego więc posyłać Ducha Świętego? Dlaczego Bóg wysłał Ducha Świętego do niego, żeby go przekonać, że Jezus powstał z martwych, jeśli możesz być zbawiony bez poznania imienia Jezusa?
Kolejny punkt pokazuje, że my wiemy, iż wielu ludzi słucha ewangelii, ale w nią nie wierzy. Może być tak, że ludzie, którzy nigdy nie słyszeli ewangelii i tak by w nią nie uwierzyli. W rzeczywistości możliwe, że Bóg tak uporządkował ten świat, że ci którzy nigdy nie słyszeli ewangelii i tak by w nią nie uwierzyli. Dlaczego tak mówię? Dzieje Apostolskie w rozdziale 17 wydają się tak nauczać. Paweł głosząc Ateńczykom mówi: „Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania, żeby szukały Boga, czy go może nie wyczują i nie znajdą, bo przecież nie jest On daleko od każdego z nas.” Innymi słowy, Bóg z góry ustalił wszechświat tak, że ci, którzy nie słyszą ewangelii i tak by w nią nie uwierzyli. To jest to co ten werset może wyrażać. Nie wiem czy Bóg w taki sposób to uczynił, ale jest możliwe, że w taki sposób to sprawił.
Wiemy, jak ludzie są zbawiani, więc ryzykujemy wszystko, aby przynieść im ewangelię. Mamy świadomość, że w ostatecznym rozrachunku, nikt nigdy nie będzie potraktowany niesprawiedliwie, gdyż Bóg jest sprawiedliwy. Bóg chce, aby wszyscy byli zbawieni, bardziej niż my tego chcemy, więc jeśli ktoś może być zbawionym, to otrzyma od Niego wiedzę, żeby zostać zbawionym. Bóg nie ma żadnego obowiązku dać więcej światła tym ludziom, którzy już posiadają światło z natury i odwracają się od tego światła. Więcej światła będzie ich tylko irytować. Oni starają się stłumić światło, które już mają.
Pozwólcie mi podkreślić ten punkt, przez zadanie wam pytania z ankiety. Zadaje to pytanie każdej publiczności, do której mam przywilej przemawiać. To dotyczy się wyłącznie chrześcijan, jeśli nie jesteś chrześcijaninem, to nie jest to pytanie do ciebie. Chrześcijanie, chciałbym abyście pomyśleli teraz o kimś, kto wiecie, że nie jest chrześcijaninem – o przyjacielu, krewnym – o kimś takim. Macie już kogoś na myśli? I to jest pytanie na temat tej osoby, o której myślicie:
Czy osoba, o której myślisz, jest w nieustannej pogoni za prawdą? Chcą wiedzieć, czy chrześcijaństwo jest prawdą. A może są obojętni i nawet nieprzyjaźni wobec chrześcijaństwa? Ile osób może stwierdzić, że osoba, o której myślę, jest w nieustannej pogoni za prawdą, chcą wiedzieć? Widzę dwie w połowie podniesione ręce, które wyglądają jakbyście myśleli – nie wiem, może. Ile osób może powiedzieć, że osoba, o której myślę, jest obojętna lub też nieprzyjazna (reszta obecnych w tym momencie podnosi ręce). Spójrzcie w około, tak samo jest wszędzie gdzie idę – 99 do 1. Większość ludzie nie jest zainteresowana Bogiem. Większość ludzi żyje w pogoni nie za prawdą, ale w pogoni za szczęściem i będą wierzyć w cokolwiek, co myślą, że uczyni ich szczęśliwymi. Jeśli uważają, że Bóg stanie im na drodze do ich szczęścia, to odsuną Boga i pójdą za szczęściem. Czego sobie jednak nie uświadamiają, to fakt, że nigdy nie osiągną zadowolenia, którego chcą bez Boga.
Istotnie, to jest pytanie, które zadaję dosyć często na uczelniach i które możecie użyć w stosunku do niewierzących, a to pytanie brzmi: Gdyby chrześcijaństwo byłoby prawdą, czy zostałbyś chrześcijaninem? Pewien ateista stał przy tym mikrofonie w obecności setek ludzi i odpowiedział ‚Nie!’. Nie? Myślałem, że twierdziłeś, że jesteś rozsądny. Jak może to być rozsądne – jeśli coś jest prawdą, czy nie uwierzyłbyś w to? Jak możesz mówić ‚nie’?
Problem nie leży w głowie, ale w sercu. Oni nie chcą, aby to było prawdą.
Co to oznacza, w powiązaniu z pytaniem ‚A co z tymi, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie?’. To oznacza, że większość ludzi na świecie nawet nie szuka Boga, jeśli więc Bóg nie daje im ewangelii to to nie ma znaczenia, nawet jeśliby im ją dał. Oni Go nie chcą! Oni chcą iść własną drogą i nie chcą, aby na niej był Bóg, bo chcą być bogiem ich własnego życia.”




