Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.
„Nie bądźcie bezrozumni jak koń czy jak muł, których pyski trzeba okiełznać uzdą i wędzidłem, aby się na ciebie nie porywały.”

Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.
„Nie bądźcie bezrozumni jak koń czy jak muł, których pyski trzeba okiełznać uzdą i wędzidłem, aby się na ciebie nie porywały.”


„Czyściec jest więc miejscem, gdzie ludzie umierają bez grzechu śmiertelnego, lecz z grzechami powszednimi i tymi zajmuje się ogień czyśćcowy, jako oczyszczający ogień. Jednak żaden ksiądz nie może ci powiedzieć, ile czasu musisz spędzić na oczyszczaniu tych grzechów, ale jest to maszynka do robienia pieniędzy. Rodzina nabywa odpusty zazwyczaj w formie kartek wypominkowych, którą zakupią od księdza płacąc gdzieś między 30 do 50 dolarów (w Polsce miej więcej od 50 do 200zł), zapisując imię zmarłej osoby na kartce wypominkowej, którą ksiądz położy na ołtarzu i zaofiaruje ofiarę eucharystyczną za wydostanie osoby z czyśćca, ale nie powie ci, ile mszy musi być ofiarowanych, ani nie powie ci, ile lat musisz cierpieć za każdy grzech. Tak więc katolik jest zależny od swego księdza nie tylko w tym życiu, aby otrzymać sakramenty, ale i w następnym życiu, kiedy cierpią w tym fikcyjnym miejscu zwanym czyśćcem. To jest ogromne źródło zarabiania pieniędzy dla Kościoła katolickiego. To była jedna z iskier, która rozpaliła reformację – sprzedaż odpustów. A ogromna ilość tych pieniędzy poszła na budowę Bazyliki Świętego Piotra. Rzeczywiście katolicy i dziś wciąż polegają na odpustach, aby wydostać ich z tego fikcyjnego miejsca.” – Mike Gendron
Czyściec to jedna z najbardziej zwodniczych i kłamliwych nauk, które są i były głoszone wiernym szukającym prawdy i pewności zbawienia w Bogu. Prawda Bożego Słowa została zmanipulowana, aby uzależnić ich od religijnych obrzędów Kościoła oraz wyciągnąć od nich pieniądze, wmawiając im, że przez odpusty można pomóc duszom częściowym ich bliskich. Kościół katolicki nigdy nie wycofał się z tych nauk odpustowych, mimo że zapewne wie, czego naucza Słowo Boże:
„krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.” (1J 1:7b)
Jakiego grzechu? Tylko śmiertelnego czy też powszechnego? ‚Od WSZELKIEGO grzechu’! Mało tego, Chrystus „dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach’ (Hbr 1:3) Jezus swoją własną krwią oczyścił każdy jeden grzech w naszym życiu, dlatego możemy być pewni, kiedy należymy do Niego, że żaden ogień częściowy jest nam nie potrzebnym, gdyż najdoskonalsze oczyszczenie i jedyne, które może jedynie zmazać nasze grzechy i nasze winy i naszą niedoskonałość dokonało się na krzyżu, gdzie Chrystus przelał swoją własną krew, dlatego dokonawszy swego dzieła ‚zasiadł po prawicy majestatu’ i umierając w wierze w Syna Bożego idziemy prosto na spotkanie Boga (Flp 1:23) Z tego też powodu umierając w łasce Bożej i będąc doskonałymi w Chrystusie, nie możemy być w tym samym czasie zbawionymi i nie całkowicie oczyszczonymi jak to głosi Kościół katolicki, bo to oznaczałoby, że ofiara Chrystusa jest nieystarczająca! A jednak Chrystus ‚złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej,’ (Hbr 10:12), co oznacza, że ta ofiara jest wystarczająca, gdyż ‚jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni’ (Hbr 10:14).
Jeśli ktoś zatem nie jest jeszcze doskonały i uświęcony w czasie swej śmierci, to oznacza, że nie idzie do czyśćca, lecz do piekła, gdyż nigdy tak naprawdę nie zaufał Jezusowi i nie narodził się na nowo z Bożego Ducha i pozostał w swoich grzechach. Po śmierci nikt nie będzie w stanie zmienić swego stanu choćby cały świat wypominki i wszelkie odpusty za niego odprawiał, gdyż tylko w Chrystusie umierając możemy być pojednani z Bogiem. Zresztą sam nasz Pan Chrystus modlił się za nas tak: „Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata.” (J17:24)
Jeśli jesteś katolikiem, to zachęcam cię gorąco, abyś zaufał Chrystusowi i temu co zrobił dla Ciebie na krzyżu, gdyż z łaski przez wiarę w Syna Bożego pozbawiamy się braku pewności co do naszego życia po śmierci i tego, czy jesteśmy wystarczająco czyści, aby stanąć przed Bogiem. Kiedy mamy Jezusa za naszego arcykapłana, wtedy możemy przystąpić z ‚ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze.’ (Hbr 4:16) Pamiętaj, nie ma czyśćca, jest niebo i piekło (Łk 16, 19-31) i każdy kto za życia idzie w wierze za Chrystusem, nigdy nie dotknie w cierpieniu płomienia oczyszczającego, gdyż jest już czysty w Jezusie, bo On „zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego,” Tt 3:5
„Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.” 2 Kor 5:17
To bardzo często używany i popularny chwyt mówienie, że Bóg nas akceptuje takich jacy jesteśmy i tyle. Serio? A jakieś potwierdzenie tego w Biblii? Gdyby tak było, to znaczyłoby, że Bóg akceptuje nasze cielesne zachowanie, nasze trwanie w grzechu, pobłażanie i służenie ciału, ale tak nie jest, gdyż On mówi do nas: pokutujcie, przemieńcie się przez odnawianie umysłu, bądźcie świętymi jak Ja! Życie z Bogiem, to nie pozostawanie takimi samymi czy upodobnianie się do siebie i karmienie naszej grzesznej natury oraz spełnianie jej cielesnych zachcianek, ale upodobnianie się do Świętego Boga, Jezusa Chrystusa, który na ziemi będąc człowiekiem żył życiem doskonałym, gdyż grzechu nie popełnił. Tylko tak, będąc nowym stworzeniem w Synu Bożym, narodzeni i przemienieni z Bożego Ducha, możemy być zaakceptowani przez Boga.

Wczoraj był Międzynarodowy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół, warto więc przytoczyć kilka liczb za ostatni rok, które jasno pokazują, że chrześcijanie to najbardziej prześladowana grupa religijna na świecie. Powód ich prześladowań jest jeden, Jezus Chrystus, którego wyznają i naśladują, a którego świat wciąż ze wszystkich sił nienawidzi!
„Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście.” Hbr 13:3

Biblia to nie bajka, zapoznaj się z jej nauką, a może zbawienie stanie się i twoim udziałem już dziś.
„Jeżeli do jakiegoś naczynia glinianego wpadnie którekolwiek z nich, to to, co jest wewnątrz tego naczynia, będzie nieczyste, a wy je stłuczecie. Każdy pokarm, który się spożywa, do którego dostanie się woda z tego naczynia, będzie nieczysty, wszelki zaś napój, który się pije, będzie w takim naczyniu nieczysty. Wszystko, na co spadnie cokolwiek z ich padliny, będzie nieczyste, czy to piec, czy palenisko; należy je rozwalić, są bowiem nieczyste i będą dla was nieczyste.

„Pan mi powiedział” to bardzo często początek do zwiedzenia i tworzenia nowych niebiblijnych doktryn, zachowań, praktyk czy wierzeń. „Pan powiedział” na pewno w Biblii i tego się trzymajmy. A jeśli chcesz na pewno usłyszeć Boga to:




Niedawno skomentowałem na Facebooku poniższy komentarz, który został umieszczony pod artykułem odnośnie tego, czy modlitwy za zmarłych ma sens.
„Modlitwa jest rozmową z Bogiem. Sam Pan Jezus nauczył człowieka się modlić i nakazywał to praktykować ponieważ wie co czeka człowieka po śmierci. Największą modlitwą jest Różaniec ponieważ modlimy się do Tej którą jest Najczystszą i która jest ucieczką grzeszników.”
Zanim podzielę się moim komentarzem do tych słów, to warto zwrócić uwagę na to, jak bardzo katolicyzm i jego wierni są przesiąknięci Maryją, a przecież to Chrystus ma być naszym życiem. Tam właściwie nic się bez niej nie dzieje. Bez względu na to, czy kwestia dotyczy modlitwy, wstawiennictwa, pomocy, ofiary lub zbawienia, tam zawsze pojawia się katolicka Maryja. Ona jest niestety nieodzownym elementem tej religii już od wieków, a jej kult tak bardzo się tam zakorzenił, że wyciągnięcie jej z bałwochwalczej pozycji do jakiej tam urosła, pociągnęłoby za sobą upadek Kościoła katolickiego jaki znamy obecnie. Naszą ostają jednak ma pozostać Chrystus i Jego ewangelię musimy głosić katolikom, tak aby ich oczy ujrzały prawdę Słowa Bożego na chwałę naszego dobrego Zbawiciela, który nie chce ich zguby, ale zbawienia.
To prawda, że modlitwa jest rozmową z Bogiem i to prawda, że Jezus nauczył człowieka modlić się, ale do kogo w tej modlitwie nakazał Chrystus nam się zwracać, do Boga czy Marii? „Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie” (Łk 11:2) A kto jest najczystszy, czyli pozbawiony grzechu, Jezus czy Maria? Jezus „grzechu nie popełnił” 2P 2:22,” gdyż „nie znał grzechu” (2 Kor 5:21), a Maria nie należy do tej kategorii, bo „Nie ma ani jednego sprawiedliwego…gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (Rz 3:12-23) poza tym nie przyszła z nieba od Ojca, który jej ciała nie przysposobił jak swemu Synowi (Hbr 10:15), ale była narodzona z grzesznej niewiasty i dlatego posiadała grzeszną naturę „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;” (Rz 5:12) A czy na pewno Maria jest naszą ucieczką, sprawdźmy? „Bóg jest ucieczką i siłą naszą” (Ps 46:2), „Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam.” (Ps 91:1-2) Żadnego fragmentu w całej Biblii na temat tego, że Maria jest naszą ucieczką. Warto sprawdzać czy to w co wierzymy lub czy to co nam jest głoszone ma oparcie w Słowie Bożym, gdyż nieposłuszeństwo wobec Chrystusa, ma poważne konsekwencje „kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.” J 3:36 Zachęcam Cię więc do lektury Pisma, bo ono się nie myli, a poza tym „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” (2 Tm 3:16-17)