Czy pokuta jest wtedy, kiedy płaczesz?

„Przeto upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze” (Dz 3:19)

„Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych” (Dz 17:30-31)

Biblia zawiera wiele przykładów pokuty, ale dwa najbardziej wyraziste i skrajne postawy mamy podane w obrazie Judasza i Piotra. Jeden, reprezentujący światowe podejście, żałując swego czynu patrzył na siebie, więc poszedł i się powiesił, a drugi żałując patrzył na Chrystusa i pragnął Jemu się podobać i zmienić swe życie w Jego imieniu i podążać za Nim, nie za swym wstydem. Chciał wyrwać korzeń swego grzechu z mocy Bożej i przemienić swe serce, a tam tylko Boży Duch dociera, a nie jedynie łzami zmyć zewnętrzy i powierzchowny brud. Wielu ludzi prezentuje postawę Judasza, opierając się na swej sile i staraniach oraz potrzebie zaspokojenia sprawiedliwości własnej i tego co ludzie o nas powiedzą, zamiast głębokiej chęci uchwycenia się Chrystusa i podobania się Jemu wyznając naszą miłość do Niego jak Piotr.

‚Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Miłujesz mnie? I odpowiedział mu: Panie! Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że cię miłuję’ (J 21:17)

Czystość kościoła troską listów Nowego Testamentu

To prawda, gdyż wiele popularnych kościołów obecnie głosi inną ewangelię, nie ewangelię Chrystusa, ale łechcącą uszy słuchaczy, stąd tak chętnie tłumnie tam zasiadają grzesznicy, gdyż czują się tam komfortowo w swej cielesności, gdyż nikt tam nie wspomina o pokucie, krzyżu, zaparciu się siebie czy chodzeniu w świętości.

Dla przykładu jeden z takich mega-kościołów w USA ‚Elevation Church’ przed Wielkanocą stwierdził: „Dla nas najważniejsze w Wielkanoc jest zaproszenie ludzi do kościoła. Oznacza to dotarcie do ludzi oddalonych od Boga. Nie będziemy więc używać słów „Kalwaria”, „zmartwychwstanie” ani wyrażenia „krew Jezusa”. Nie będziemy używać języka, który od razu sprawi, że ktoś poczuje się jak outsider”

Innymi słowy, nie będziemy głosić prawdy ewangelii, która jest mocą Bożą, ku zbawieniu każdego, kto wierzy, ale własne socjalne i społeczne prawdy uskuteczniać. Z takich kościołów należy uciekać, gdyż nie słuchają nauki Chrystusa, który przecież nakazał: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15), która wyraźnie wspomina i poucza o jakże centralnej prawdzie Golgoty, krwi Jezusa i Jego zmartwychwstaniu. Bez tej Bożej prawdy, nasze wiara jest daremna, stąd apostoł Paweł jednoznacznie ostrzegał przed tą inną ewangelią, która jest dziś tak popularnie głoszona z pulpitów wielu kościołów:

‚Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!’ (Gal 1:6-9)

Jeśli jesteś w kościele, w którym ewangelia tam głoszona nie jest ewangelią, którą znajdujemy w Słowie Bożym, to raczej powinieneś znaleźć sobie nowy kościół, gdzie prawda Słowa jest szanowana i ustawicznie pielęgnowana ku chwale naszego Pana, Jezusa Chrystusa oraz ku wzrostowi słuchających.

Piekło – czyli nasz osobisty wybór

„Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują” (Mt 7:13-14)

Zdecydowana większość ludzi kroczy szeroką drogą, dumnie ciesząc się swą wolnością odrzucają Boga, ale są jak ślepcy, gdyż nie widzą, że ta droga prowadzi na zatracenie, gdzie Bóg odda ich na spełnienie ich własnej woli, życia wiecznego pozbawionego Jego obecności. To nie tak, że Bóg nie chce ich zbawienia, co czasami zarzucają ateiści Bogu, że On tylko pragnie zemsty i naszego upokorzenia, gdyż jest to sprzeczne z nauką Pisma, które mówi, że nasz Zbawiciel ‚chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy’ (1 Tm 2:4)

Piekło jest strasznym i wiecznym miejscem, do którego sami się wtrącamy, odrzucając łaskę, miłosierdzie, sprawiedliwość i zbawienie w Jezusie Chrystusie, stąd nikt i nigdy nie powie, że znalazł się tam niesprawiedliwe, gdyż ignorując jedyne drzwi, które prowadzą do zbawienia, otwieramy świadomie, szydząc z ostrzeżenia ewangelii, drzwi z napisem ‚piekło’, z którego nie drzwi wyjściowych!

‚Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec’ (J 10:7)

‚Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie’ (J 10:9)

Jezus Chrystus – największy człowiek w historii!

Jezus, cudowny nasz Pan i Zbawiciel, warto Mu zaufać już teraz, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, bo tylko w Nim nasz zmartwychwstanie, zbawienie i żywot wieczny!

‚Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem, i słusznie mówicie, bo jestem nim’ (Ewangelia Jana 13:13)

‚I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich synagogach i zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelką niemoc’ (Mt 9:35)

‚Będą oni walczyć z Barankiem, lecz Baranek zwycięży ich, bo jest Panem panów i Królem królów, a z nim ci, którzy są powołani i wybrani, oraz wierni’ (Ap 17:14)

‚I przystąpił jeden z uczonych w Piśmie, i rzekł do niego: Nauczycielu, pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz’ (Ewangelia Mateusza 8:19)

‚Pouczał bowiem uczniów swoich i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzkie i zabiją go, ale zabity po trzech dniach zmartwychwstanie’ (Ewangelia Marka 9:31)

‚Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie’ (J 11:23)

Porządek biblijny w przedstawianiu ewangelii

Sprawiedliwość, miłosierdzie, łaska oraz zbawienie są dostępne wyłącznie w Jezusie Chrystusie. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim pokładają swoją ufność i nadzieję. Jeśli chcesz poznać prawdę, która wyzwala i zbawia, to otwórz ewangelię i zacznij ją uczciwie czytać, gdyż ona jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy!

‚Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu’ (J 3:16-21)

Kwoka i ‚Rżący koń na uwielbieniu’ – czyli smutne zwiedzenie w kościele!

To zachowanie widziałem wiele lat temu na filmikach z “Toronto Blessing”, gdzie ludzie wydawali odgłosy zwierząt, a niektórzy nawet chodzili na czworakach jak psy szczekając. Mimo, że to zachowanie jest oczywistym zwiedzeniem i działaniem sił ciemności, zostało ono uznane za namaszczenie w ruchu charyzmatycznym i transferowane do różnych kościołów, nie trzymających się nauki ewangelii i jak widać na filmie, dotarło parę lat temu do Polski.

‚Kościół’ Cerońskich jest niczym innym jak odstępnym ‚kościołem’ (biorę w cudzysłów, bo nie spełniają biblijnych wytycznych co do Bożego kościoła), gdzie naucza się naprawdę zupełnie innej ewangelii, a właściwe głosi się mieszankę new age, pogaństwa i okultyzmu ubranych w chrześcijańskie słownictwo. Ten ruch działa jak sekta, stąd wielu, nawet raczej rozumnych ludzi, daje się wplątać w ich obłudę, manipulację i fałsz, a ci fałszywi nauczyciele wykorzystują ich do swych własnych celów i nabijają sobie dzięki nim przy tym własne konto.

A przecież Pismo wyraźnie nas ostrzega:

‚Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę’ (1 P 2:1)

Nie bądźcie pośród nich, ale ostrzegajcie zgubionych i módlcie się, aby poznali prawdę, która ich wyzwoli i zbawi.

Czy autorzy Ewangelii to naoczni świadkowie?

Poniższy tekst jest oparty na wideo, w którym pastor Chris Rosebrough z kanału ‚Fighting for the Faith’ obala, tak często stawiane przez ateistów zarzuty, a tu w wypowiedziane przez Dana McClellana, że Ewangelie są napisane anonimowo i kościół nie miał zielonego pojęcia, kto je napisał i do tego, ponieważ nie ma żadnego sprawozdania w pierwszej osobie, stąd też nie ma nawet jednego świadectwa naocznego świadka. Te głupie, bo nie oparte na faktach strzały w kierunku Słowa Bożego to pustaki, nie mające w sobie odrobiny prawdy, o czym się przekonacie czytając ich demontaż w wykładzie brata Chrisa, który przedstawia m.in. bardzo ciekawą kwestię, o której nie wielu z nas słyszało, a która jest mocnym argumentem za prawdziwością Ewangelii i naocznego świadectwa ich autorów, a dotyczące imion użytych w nich, ich poprawności oraz proporcji. Bardzo ciekawy tekst, warto się zapoznać z nim i używać w obronie naszej wiary i wiarygodności Biblii.

„Łkasz 1:1-4 Jak widać mamy tu relację z podania naocznych świadków, a Ewangelia Łukasza jest napisana w trzeciej osobie i jest to narracja historyczna na wzór Tacyta i podobnych dzieł.

Zarzuty ze strony Dan McClellana: Nie wiemy, kto napisał ewangelie, wszystkie zostały napisane anonimowo, a Kościół najwyraźniej nie miał pojęcia, kto je napisał, a ponieważ nie ma ani jednej relacji w pierwszej osobie, która potwierdzałaby, że widziałem te rzeczy, dlatego nie ma zeznań naocznych świadków.

Wykład jest oparty na apologetycznych wykładach Dr Petera Williamsa, który osobiście pomagał Chrisowi w przygotowaniu tego tematu.

Dan twierdzi ‚Dane wskazują, że w Nowym Testamencie nie ma żadnych relacji naocznych świadków życia Jezusa. Cztery ewangelie zostały napisane i pierwotnie rozpowszechnione anonimowo, a tradycyjne autorstwo zostało przypisane dopiero wtórnie pod koniec II wieku n.e.’ 

Autorstwo to inna kwestia niż to, czy ewangelie zawierają zeznania naocznych świadków. Narracja historyczna w trzeciej osobie nie oznacza automatycznie, że dokument nie jest relacją naocznego świadka. Jeśli zdecyduje się pisać w pierwszej lub trzeciej osobie, jest to decyzja stylistyczna podjęta przez autora i która nie neguje istnienia naocznego świadka. Istnieje wiele przypadków, w których ktoś zdecydował się używać pseudonimu lub pisać anonimowo, a mimo to informacje, które zapisano w dokumentach, to nic innego jak zeznania naocznego świadka. Nie wiemy dlaczego autorzy Ewangelii zdecydowali się na taki zabieg, pisania w trzeciej osobie, może z tego względu, że chcieli aby uwaga skupiała na się na Chrystusie, a nie na autorze. 

Niektórzy jak Bart Ehrman sugerują, że historie o Jezusie były edytowane, redagowane i zmieniane i w rezultacie nie wiemy czy zostały napisane przez naocznych świadków i przyrównuje to do zabawy w ‚głuchy telefon’. Jednak Dr Petera Williams wskazuje na błędną analogię między Ewangeliami, a zabawą w telefon: ‚Zabawa w ‚Głuchy telefon’ to gra, której zadaniem jest zapewnienie zniekształcenia wiadomości, aby ludzie mogli się pośmiać. Ma być szeptana, a wiadomość możesz być wypowiedzieć tylko raz’. W taki sposób chrześcijaństwo nie było przekazywane, a lepszą analogią na którą wskazuje Dr Petera Williams dotyczy karate. Nikt nie mówi, że karate jest zepsute, ponieważ jest nauczane od jednej osoby do drugiej, gdyż zawiera dyscyplinę, jest nauczane ostrożnie, istnieją mechanizmy kontroli i równowagi.

Gdzie były napisane Ewangelie:

                 Tradycja:       Sceptycy:

Mateusz   Judea             Syria

Marek       Rzym              Syria

Łukasz     Antiochia       Rzym?

Jan           Efez               Azja Mniejsza

Jak dobrze zaznajomieni są autorzy Ewangelii z krajem, geografią, kulturą i nazwami Judei z I wieku?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy przeczytać Ewangelie i zbadać treści tam zawarte. Zauważ, że autorzy Ewangelii napisali swoje Ewangelie i jeśli były to fałszerstwa zawierające legendy, to łatwo byłoby to wychwycić, gdyż musieli znać wiele ścisłych danych odnośnie miejsc o których pisali i aby to wiedzieć, musieli być naocznymi świadkami tych wydarzeń, bo miało to miejsce w czasach przed Google i Google Earth oraz stronami internetowymi, które mogą dostarczać takich danych, więc miej to na uwadze. Aby sprawdzić to obiektywnie oznacza, że musisz przeczytać ewangelie i dokonać obiektywnego testu na poprawność: rolnictwa, architektury, batoniki, praktyki pochówku, ekonomii, geografii, języka, prawa, imion i nazwisk, polityki, religii, topografii i pogody. Jeśli nie jesteś naocznym świadkiem, to nie możesz wymyśleć tych rzeczy, gdyż pamiętaj, mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach, nie, w rzeczywistości prawda tkwi w szczegółach. Jeśli więc autorzy ewangelii po prostu zmyślają rzeczy oddaleni o tysiące mil i prawie 60 do 90 lat po wydarzeniach, które próbują przekazać jako historię, nie będą w stanie uzyskać poprawnych informacji. Nie ma sposobu, aby je poprawić. Nie ma bibliotek, do których mogliby się udać. Nie ma internetu, który mogliby przeszukać. Ta informacja nie jest dostępna, jeśli jeszcze jej nie masz, o to właśnie chodzi. Pamiętaj, że to jest pierwszy wiek, dokładnie 2000 lat temu.

Porównajmy tę kwestię na podstawie Księgi Mormona, która twierdzi, że jest historyczną relacją o rzeczach, które miały miejsce w Amerykach, a Smithsonian Institution (Organizacja misjonarsko-apologetyczna, która ma na celu propagowanie Ewangelii Jezusa Chrystusa i krytycznej oceny różnic między mormonizmem a biblijnym chrześcijaństwem) posiada na swej stronie oficjalne oświadczenie odnośnie tej Księgi i spójrzmy czy jest ona dokładna i wiarygodna w swej treści, tu istotne punkty:

„1. The Smithsonian Institution nigdy w żaden sposób nie wykorzystywała Księgi Mormona jako przewodnika naukowego. Archeolodzy ze Smithsonian nie widzą bezpośredniego związku pomiędzy archeologią Nowego Świata a tematyką książki.

5. Żelazo, stal, szkło i jedwab nie były używane w Nowym Świecie przed rokiem 1492 (z wyjątkiem okazjonalnego użycia niestopionego żelaza meteorytowego). Rodzima miedź była obrabiana (sic!) w różnych miejscach w czasach prekolumbijskich, ale prawdziwa metalurgia ograniczała się do południowego Meksyku i regionu andyjskiego, gdzie w późnych czasach prehistorycznych jej występowanie dotyczyło złota, srebra, miedzi i ich stopów, ale nie żelaza’

Kiedy czytasz Księgę Mormona, mam na myśli, że było tam żelazo i stal, szkło i jedwab i że były te wszystkie rzeczy, które nawet nie istniały w Ameryce, co pokazuje, że Księga Mormona podaje wszystkie te szczegóły błędnie.

‚7. Żaden szanowany egiptolog ani inny specjalista w dziedzinie archeologii Starego Świata, ani żaden ekspert w dziedzinie prehistorii Nowego Świata nie odkrył, ani nie potwierdził żadnego związku pomiędzy pozostałościami archeologicznymi w Meksyku, a pozostałościami archeologicznymi w Egipcie’ 

Tego jest więcej, jednak widać, że Księga Mormona podaje te wszystkie szczegóły błędnie. Wracając do Ewangelii widzimy, w porównaniu do Księgi Mormona, że detale, które podają autorzy Ewangelii są wiarygodne i prawdziwe i nie mogłyby być im znane, gdyby nie byli naocznymi świadkami wydarzeń i miejsc, które opisywali.

Przejdźmy teraz do bardzo mocnego argumentu za wiarygodnością Pisma i jej autorów.

 – Popularne imiona

To ważna informacja, ponieważ faktycznie dysponujemy informacjami archeologicznymi, które mówią nam, jakie imiona były najpopularniejsze wśród Żydów w Palestynie. Powinienem powiedzieć, że w Judei w I wieku n.e. Faktycznie posiadamy uzasadnioną dokumentację, która to potwierdza, a imiona te różnią się od żydowskich imion diaspory, więc jeśli po prostu udasz się na południe, do Egiptu do Aleksandrii, to tam jest zupełnie inna lista najpopularniejszych imion wśród Żydów mieszkających w Aleksandrii lub innych miejscach nad Morzem Śródziemnym, miej to na uwadze.

Czy autorzy ewangelii poprawnie dobrali imiona i proporcje?

Najnowsze dane archeologiczne dotyczące imion żydowskich.

– Imiona żydowskie w Judei wykazują inną częstotliwość niż imiona w diasporze.

– Pomimo faktu, że wszystkie cztery Ewangelie i Dzieje Apostolskie zostały spisane poza Judeą, wzorce nadawania imion osobowych dokładnie odzwierciedlają wzorce nadawania imion w Judei z I wieku.

Pracę nad tym zagadnieniem wykonała Tal Ilan urodzona w Izraelu historyczka i leksykograf, profesor na Uniwersytecie Berlińskim autorka ‚Lexicon of Jewish Names in Late Antiquity’ i to jest jej specjalność. Jej wnioski i ustalenia umieścił w swej książce ‚Jesus and the Eyewitnesses’ Richard John Bauckham, który jest anglikańskim badaczem teologii, teologii historycznej i studiów nad Nowym Testamentem, specjalizującym się w chrystologii Nowego Testamentu i Ewangelii Jana. Jest starszym pracownikiem naukowym w Ridley Hall w Cambridge. Co więc pokazują nam dane, które ci naukowcy przedstawiają na potwierdzenie wiarygodności Ewangelii? 

     Najpopularniejsze imiona Palestyńskich Żydów 330 p.n.e. – 200 r. n.e.

Ranking         Imię                   NT   Józef Flawiusz   Ossuaria   Rękopisy z Qumran

1             Szymon/Simeon       8            29                     59                     72

2             Józef/Joses              6            21                     45                     78

3             Łazarz/Elazar           1             20                     29                    52

4             Judasz/Judah          5            14                      44                    35

5             Jan/Johanan            5            13                      25                    40

6             Jezus/Joshua          2            14                      22                     38

7               Ananiasz                2            10                      18                     13

8              Jonatan                                 14                      14                     21

9        Mateusz/Mattathias     2            12                      17                     15

10         Manaen/Manahen      1              2                       4                     23

11        Jakub/Jacob                5             4                        5                     10

*Ossuaria (pojemnik na kości) – za życia Jezusa istniał wyjątkowy zwyczaj pochówku, który istniał tylko w tym okresie historii Judy i popularną praktyką było to, że chowano ciało w grobowcu, a następnie zamykano grób na rok, a po roku przychodzono i zbierano kości i wkładano je do ossarium, a potem często wycinano nazwisko osoby lub osób, które zostały włożone do skrzyni na kości. Tak to działa i w rezultacie mamy teraz pod względem archeologicznym cały magazyn pełen ossuariów z Judei z I wieku, które mają wypisane na nich imiona, więc Tal poszła i wykonała całą ciężką pracę, faktycznie przyglądając się tym rzeczom, porównując je z pismami Józefa, a także Zwojami znad Morza Martwego i stąd była w stanie sporządzić listę najpopularniejszych żydowskich imion wśród Palestyńczyków od 330 p.n.e. do 200 r. n.e. To jest historyczny fakt, tak więc najpopularniejszym imieniem był Szymon, drugim Józef, trzecim Łazarz, czwartym Judasz, piątym Jan, szóstym Jezus, siódmym Ananiasz, ósmym Jonatan, dziewiątym Mateusz, dziesiątym Manaen i jedenastym Jakub. To były najpopularniejsze imiona i Ewangelie mają je we właściwych proporcjach. Gdybyś podróżował do Aleksandrii, to tam te imiona byłyby inne. 

Najpopularniejsze imiona żydowskie

(Zgodnie z Józef Flawiusz/Ossuaria/Rękopisy z Qumran)   Izrael          Ewangelie/Dzieje

2 najpopularniejsze męskie imiona:     

Szymon i Józef                                                                        15.6%                  18.2%

9 najpopularniejszych męskich imion:                                   41.5%                  40.03%

2 najpopularniejsze żeńskie imiona:                                      28.6%                  38.9%

Maria i Salome

9 najpopularniejszych żeńskich imion:                                  49.7%                  61.1%

Ewangelia ma te same proporcje imion, jakie można się spodziewać na podstawie obiektywnych danych, autorzy Ewangelii nie mogli sobie tego wymyśleć!

Ranking imion męskich w Palestynie

Ranking          imię                  NT

1             Szymon/Simeon       8           

2             Józef/Joses              6           

3             Łazarz/Elazar           1             

4             Judasz/Judah          5           

5             Jan/Johanan            5           

6             Jezus/Joshua          2           

7               Ananiasz                2           

8              Jonatan                                 

9        Mateusz/Mattathias     2           

10         Manaen/Manahen      1             

11        Jakub/Jacob                5   

Ranking Żydowskich imion męskich w Egipcie

1  Elazar 

2  Sabbatius

3  Joseph

4  Dositheus

5  Pappus

6  Ptolemaeus

7  Samuel

Warto zauważyć, że męskie Żydowskie imiona w Egipcie, nie są takie same, a nawet zbliżone do najpopularniejszych imion męskich w I wieku. Gdyby więc autorzy napisali Ewangelię później lub nie byli naocznymi świadkami, to w jaki sposób przedstawili te imiona właściwe i we właściwej popularności.

Ponieważ te imiona były popularne, to nastąpiła potrzeba ujednoznacznienia najpopularniejszych imion przez dodanie nazwiska, aby rozróżnić ich od siebie. Gdyby tak nie było, to np. w mama wołająca Jezusa na obiad, miałaby problem, bo imię Jezus było bardzo popularne i wielu chłopców nosiło to imię, więc skąd by wiedzieli, kogo woła?

Ujednoznacznienie jest ważną rzeczą i uczniowie z 10 rozdziału Ewangelii Mateusza ci, którzy mają najpopularniejsze imiona, mają ujednoznacznienie dołączone do swojego imienia, podczas gdy ci, którzy nie mają popularnych imion, nie mają żadnego ujednoznacznienia.

– Szymon (1), którego zwano Piotrem (najpopularniejsze imię w Judei w I wieku, więc dodane ‚zwany Piotrem’)

– Andrzej, brat jego (nie popularne imię)

– i Jakub (11), syn Zebedeusza, oraz (11 najpopularniejsze imię więc dodane syn Zebedeusza)

– Jan (5), brat jego (bardzo popularne, więc brat Jakuba)

– Filip (61) i Bartłomiej (50) (to imiona z dołu listy, więc bez ujednolicenia, bo nie było tu takiej potrzeby)

– Tomasz (nie popularne)

– i Mateusz (9) celnik (bardzo popularne, więc potrzebuje dodania ‚celnik’)

– Jakub (11), syn Alfeusza, (popularne, więc dla rozróżnienia ‚syn Alfeusza) 

– i Tadeusz (39) (samo imię, bo nie zbyt popularne)

– Szymon (1) Kananejczyk i (Najpopularniejsze imię, ale nie Szymon Piotr, więc dodane ‚Kananejczyk’)

– Judasz (4) Iskariot, ten, który go też wydał (Bardzo popularne, więc musiał być ujednoznaczniony przez ‚Iskariot’)

Imiona bardzo łatwo zapomnieć, tym bardziej, gdyby nie było się naocznymi świadkami i użyć w złej proporcji, więc gdyby Ewangelie były pisane z 3, 10 czy 15 ręki, to nie masz szans, aby te imiona użyto prawidłowo, ujednoznacznione i we właściwej proporcji! Ewangelie radzą sobie z najtrudniejszą rzeczą, podają imiona we właściwych proporcjach, ujednoznacznieniu i tym podobnych rzeczach. Jak to możliwe, jeśli nie jest to zeznanie naocznego świadka? Jedynym sposobem w jaki Ewangelie, wszystkie cztery, a nie tylko trzej synoptyczne, wszystkie cztery, otrzymały prawidłowe dane, jest to, że zawierają one wysokiej jakości zeznania naocznych świadków. Po prostu nie da się tego obejść, nie ma na to sposobu. 

Spójrzmy dla porównania na tak zwane ewangelie gnostyckie. Ewangelie gnostyckie wcale nie są ewangeliami, są gnostyckie i są po prostu kompletnymi fałszerstwami, przyjrzyjmy się imionom jakie ona podają:

– Ewangelia Tomasza: Didymos Judasz Tomasz, Jakub Sprawiedliwy, Szymon Piotr

– Ewangelia Marii: Zbawiciel, Piotr, Maria, Andrzej, Levi

– Ewangelia Judasza: Judasz, Jezus oraz istoty niebiańskie: Barbelo, Sophia, Nebro, Yaldabaoth, Saklas, Set, Harmathoth, Galila, Yobel

Zauważysz, że w porównaniu z tym ewangelie gnostyckie wypadają zupełnie blado. Najwyraźniej nie ma tutaj zeznań naocznych świadków, nie potrafią nawet poprawnie podać imion. Ale poczekaj, jest więcej, spójrz jak ewangelie mówią o Jezusie, jak jest nazywana główna postać przez inne postacie w Ewangeliach. Imię Jezus jest 6 w rankingu imion w Judei:

– ‚Rzesze zaś mówiły: To jest prorok Jezus, ten z Nazaretu Galilejskiego’ (Mt 21:11) – Zwróć uwagę na sprecyzowanie imienia Jezus przez dodanie ‚z Nazaretu Galilejskiego’

– ‚A Piotr siedział zewnątrz, na podwórzu. I przystąpiła do niego jedna służebna, mówiąc: I ty byłeś z Jezusem, Galilejczykiem’ (Mt 26:69) – Kolejny przykład sprecyzowanie jakiego a jakim Jezusie mowa przez dodanie ‚Galilejczykiem’.

– ‚A gdy wyszedł ku bramie, ujrzała go inna i mówiła do tych, co tam byli: Ten był z Jezusem Nazarejczykiem’ (Mt 26:71) 

Zauważ, że te relacje naocznych świadków wyraźnie zawierają ujednoznacznienie, jeśli chodzi o Jezusa, którego imię znajduje się w pierwszej dziesiątce, jest na szóstym miejscu, a kiedy czytasz Listy, Jezus jest często określany wtedy jako Chrystus, więc zawracam uwagę, że Listy w inny sposób mówią o Jezusie niż Ewangelie, ale Ewangelie są napisane w bardzo wyjątkowy sposób przed nazywaniem Jezusa Chrystusem, w religijnym języku chrześcijańskim. Paweł stale odnosi się do Jezusa jako do Chrystusa, ale tutaj możesz zobaczyć wczesny przykład, że Jezus jest ujednoznaczniony w 27 rozdziale Ewangelii Mateusza wersecie 17: ‚Gdy się więc zebrali, rzekł do nich Piłat: Którego chcecie, abym wam wypuścił, Barabasza czy Jezusa, którego zowią Chrystusem?’.

Następnie spójrzmy jak jak imię Jezusa było cytowane w mowie:

– ‚Cóż mamy z tobą, Jezusie Nazareński?’ (Mk 1:24)

– ‚Usłyszawszy, że to Jezus z Nazaretu, począł wołać i mówić: Jezusie, Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną!’ (Mk 10:47)

– ‚I ty byłeś z tym Nazarejczykiem, Jezusem’ (Mk 14:67)

– ‚Rzekł im: Co? Oni zaś odpowiedzieli mu: Z Jezusem Nazareńskim, który był mężem, prorokiem mocarnym w czynie i w słowie przed Bogiem i wszystkim ludem’ (Łk 24:19)

– ‚Znaleźliśmy tego, o którym pisał w zakonie Mojżesz, a także prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu’ (J 1:45)

– ‚I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy?’ (J 6:42)

– ‚Gdy ich znowu zapytał: Kogo szukacie? A oni odpowiedzieli: Jezusa Nazareńskiego’ (J 18:7)

Rozumiesz teraz, że to bardzo wyjątkowy sposób, w jaki Ewangelie mówią o Jezusie i ludziach, którzy są cytowani podczas rozmów z Jezusem. Sposób w jaki się do niego odnoszą, jest to bardzo wyjątkowe, w rzeczywistości wyraźnie różniące się od sposobu, w jaki Jezus jest określany w Listach, i można było się tego spodziewać, jeśli te relacje były naprawdę wczesnymi relacjami naocznych świadków dotyczących życia Jezusa, tym bardziej w kontekście judejskim, więc można było się tego spodziewać. 

Oto zatem wnioski odnośnie imion: 

– Ewangelie mają wzór imion, jakiego byśmy się po nich spodziewali, gdyby relacjonowali, co powiedzieli i zrobili prawdziwi ludzie w I wieku w Palestynie lub Judei

– Ten wzór byłby zbyt skomplikowany, aby mógł go stworzyć starożytny fałszerz

– Imiona są najtrudniejszą rzeczą do zapamiętania

– Jeśli ewangelie dobrze poradziły sobie z najtrudniejszymi kwestiami, oznacza to, że poradziły sobie także z innymi kwestiami

Jest to z całą pewnością prawdą, zwłaszcza w czasach, gdy nie było Google, w starożytnym świecie nie można było tego osiągnąć, nawet jeśli się próbowało. 

Czy autorzy ewangelii dobrze zrozumieli geografię?

Kiedy czytasz ewangelie, mam na myśli, że czytasz o różnych wioskach i miejscach, czasach podróży i tym podobnych rzeczach, prawda? Czy ewangelie posiadają wiedzę naocznych świadków? Tak.

Miasta i wsie wymienione w czterech ewangeliach:

– Jerozolima

– Nazareth 

– Kafarnaum

(Teraz zaczynamy zagłębiać się w mniej znane miejsca. Zauważcie, że w czasach, gdy pisano Ewangelie, gdybyście mieszkali poza tym regionem, nie byłoby łatwo dostępnych map z nazwami tych miejsc na nich)

– Betania, Betlejem, Betesda, Jerycho, Sydon, Tyr

– Ainon, Arymatea, Betfage, Cezarea, Filippi, Kana, Chorazyn, Dalmanuta, Emmaus, Efraim, Magadan, Nain, Salim, Sychor – także obejmuje czas podróży

Wszystkie te informacje są w Ewangeliach, a ty siedzisz i myślisz, że to trochę nudna informacja, ale pamiętaj, że prawda tkwi w szczegółach i jeśli Ewangelie nie zawierałyby zeznań prawdziwych naocznych świadków, nie mielibyśmy możliwości poznania nazw tych wiosek, czasów ich podróży i różnych miejsc takich jak te, ponieważ nie byłoby ich na głównych mapach, nie uznano by ich nawet za na tyle ważne, by w ogóle o nich wspomnieć. A co z ewangeliami apokryficznymi i gnostyckimi i z miastami i wioskami tam wspomnianymi? Spójrzcie na porównanie:

– Ewangelia Filipa: Jerozolima i Nazareth (ktokolwiek ją napisał myślał, że Nazareth jest drugim imieniem Jezusa)

– Ewangelia Piotra i Zbawiciela: 1 miasto każda – Jerozolima

– Inne ‚ewangelie’ z drugiego i trzeciego wieku: nie wspominają w ogóle żadnego miasta czy wioski

To dziwne. Zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje? Jak to się dzieje, że cztery Ewangelie wspominają o wszystkich tych różnych miejscach i poprawnie opisują, gdzie się znajdują i ile czasu zajmuje podróż do tych miejsc i tym podobne rzeczy, kiedy ewangelie gnostyckie nawet nie wspominają o żadnych miejscach. Tak się dzieje ponieważ ewangelie gnostyckie są fałszerstwami! Inną rzeczą jest to, że kiedy czytasz Ewangelie, cztery Ewangelie, cała czwórka ma właściwą botanikę, właściwą walutę, mają właściwy rozmiar i cechy świątyni, mają nawet odpowiednią pogodę. Kiedy poddajemy cztery Ewangelie obiektywnej próbie dokładności zdają ją śpiewająco w czasach przed Google. Wszystko się zgadza jeśli chodzi o architekturę, rolnictwo, botanikę, praktyki pochówku, ekonomię, geografię, język, prawo, imiona osobiste, politykę, religię, topografię i pogodę. Tak wiele miejsc gdzie autorzy Ewangelii mogli się pomylić, ale nie pomylili się w żadnej z tych rzeczy!

W tym momencie pastor Chris wraca do zarzutów McClellana: Więc masz zamiar po prostu tam siedzieć i narzekać, że nie ma żadnych relacji na ten temat spisanych w pierwszej osobie, zatem nie ma zeznań naocznych świadków, jeśli chodzi o Ewangelie. Akurat, nie w taki sposób ustala się te kwestie. Więc McClellan ‚Dane wskazują, że w Nowym Testamencie nie ma żadnych relacji naocznych świadków życia Jezusa’ – Właśnie zostałeś pokonany proszę pana, całkowicie się mylisz. Dane wynikają z samych dokumentów, chociaż są napisane w trzeciej osobie i możesz kwestionować autorstwo ile chcesz, ale pokazują, że wszystkie Ewangelie, wszystkie cztery, zawierają wysokiej jakości zeznania naocznych świadków, a szczegóły pokazują, że tak jest. Tak więc twierdzenie Dana McClellana, że ‚Dane wskazują, że w Nowym Testamencie nie ma żadnych relacji naocznych świadków życia Jezusa. Cztery ewangelie zostały napisane i pierwotnie rozpowszechnione anonimowo, a tradycyjne autorstwo zostało przypisane dopiero wtórnie pod koniec II wieku n.e.’ jest błędnym argumentem krytycznego ‚uczonego’ i jak powiedziałem na początku tej krytycznej rozprawy, ma ona związek z biblijną nauką tyle, co lekarze zajmujący się aborcją z pediatrią. Argumenty tego gościa są kiepskie i łatwo je obalić, jeśli wiesz, jak ich szukać. Dane mówią same za siebie i pokazują, że on nie wiem, o czym on mówi, a jego naukowość to śmieci, to zarośla”

Jedyny most do nieba

„Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą” (1 list do Koryntian 1:18)

„On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was” (1 Piotr 2:24)

To niesamowite, że doskonały, bezgrzeszny i święty Bóg ‚wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem’ (List do Filipian 2:7), aby wypić cały gniew Boży, który był skierowany przeciwko nam za nasze przewinienia i grzechy umarł w nasze miejsce na krzyżu, ponosząc na sobie samym karę, jaka powinna spaść na nas grzeszników. Król królów i Pan panów, a jednak wystawiony na pośmiewisko, upokorzony, bity, opluwany, z szyderczą, lecz niezmiernie bolesną koroną cierniową wciśniętą na Jego głowę, której kolce przebijały tkankę i wbijały się w czaszkę został wzgardzony i opuszczony, ale On jednak nie skarżył się, ale przyjął to cierpienie w pokorze, bo widział tam na krzyżu ciebie i mnie. Wiedział, że tylko Jego doskonała ofiara, złożona raz na zawsze oraz krew spływająca z Jego ran, może zmazać nasze grzechy i usprawiedliwić nas przed Ojcem, gdyż tam ‚wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża’ (List do Kolosan 2:14)

Nie możemy sami się zbawić, nie możemy zapracować na zbawienie, dlatego w nikim innym nie mamy zbawienia, bo tylko Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i człowiek, umarł za nas na krzyżu i otworzył nam drogę do nieba. Zbawienie jest darmowe z łaski przez wiarę w Chrystusa, ale zostało okupione krwawą ofiarą Syna Bożego, dlatego nie jest tanie i Ojciec nie może potraktować ulgowo nikogo, kto odrzuca dar Jego Syna, stąd zwarz na ostrzeżenie i przestrogę Jezusa: ‚Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach’ (Ewangelia Jana 8:24)

Jezus Chrystus twoją i moją jedyną nadzieją na ratunek i zbawienia, przyjdź do Niego już teraz!

‚Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie’ (Mt 28:28-30)

Czy są tylne drzwi do nieba?

„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (J 14:6)

„Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim” (J 3:36)

Dokładnie, nie ma innych drzwi do nieba jak tylko przez Jezusa Chrystusa. Nie przez nasze uczynki, nie przez religijne praktyki, przestrzeganie prawa, nie poprzez Buddę, Mahometa czy innego guru, oświecenie swego wewnętrznego ja, czy społeczną sprawiedliwość wchodzimy do nieba, lecz wyłącznie poprzez wiarę w jedynego Zbawiciela i Boga Jezusa Chrystusa, który powiedział: ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec. Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie słuchały ich. Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie’ (J 10:7-9)

Otwórz właściwe drzwi, do których klucz i droga znajduje się wyłącznie w ewangelii.

Czy czy to co mamy teraz, to jest to, co napisali wtedy? Nowy Testament w świetle manuskryptów.

‚Chcę dzisiaj z wami porozmawiać o tym, czy to co mamy teraz, to jest to, co napisali wtedy. Jak bardzo skrybowie zniekształcili tekst Nowego Testamentu. Wiemy, że go zniekształcili, ponieważ mamy kopie Nowego Testamentu i nie ma dwóch, które by się ze sobą zgadzały dokładnie, ale rozpowszechniło się wiele dezinformacji na temat tego, jak bardzo zniekształcili tekst i zadaję sobie pytanie: Czy to co mamy dzisiaj, nasz dzisiejszy Nowy Testament, czy jest taki sam, jak to, co apostołowie i ich współpracownicy napisali dwa tysiące lat temu?

Cóż, zacznijmy od zacytowania niektórych uczonych. Zaczniemy od Dana Browna, który napisał „Kod Leonarda da Vinci”. Ten wielki filozof powiedział tak: ‚Biblia ewoluowała poprzez niezliczone tłumaczenia, uzupełnienia i poprawki. Historia nigdy nie miała ostatecznej wersji tej księgi’. Cóż, wybierzmy kogoś, może trochę bardziej poważnego. Kurt Eichenwald ukończył St Mark’s High School w Dallas, a napisał 23 grudnia 2014 roku tak: ‚Biblia jest tak źle zrozumiana, że to grzech’. Oto co napisał w Newsweeku, w jednej sekcji, którą nazwał ‚Zabawa w głuchy telefon ze Słowem Bożym’ i powiedział, że tak właśnie wygląda kopiowanie Nowego Testamentu: ‚Żaden telewizyjny kaznodzieja nigdy nie czytał Biblii, ani żaden ewangelicki polityk, ani papież, ani ja (jak dotąd, prawdopodobnie ma rację), ani ty. W najlepszym wypadku, wszyscy czytaliśmy złe tłumaczenia. Tłumaczenie tłumaczenia tłumaczeń ręcznie kopiowanych kopie kopii kopie kopii i tak w kółko setki razy’. Jednak potem pojawiają się ludzie, którzy piszą o tym całe książki. Ateista C.J. Werleman napisał książkę ‚Jesus Lied: He Was Only Human: Debunking The New Testament’ (Nie ma raczej polskiego wydania, a tytuł można przetłumaczyć ‚Jezus skłamał: był tylko człowiekiem: demaskowanie Nowego Testamentu’). Jego pierwszą książką była ‚God hates you, hate him back’ (I tej raczej nie ma w naszym języku, więc tytuł może brzmieć ‚Bóg cię nienawidzi i ty znienawidź jego’). Myślę, że to ironiczny tytuł dla ateisty, czyż nie powinien powiedzieć: „Nic cię nienawidzi, i ty znienawidź nic” jeśli nie ma Boga. W tek książce na stronie 41 napisał: ‚Nie posiadamy żadnego z oryginalnych rękopisów Biblii. Oryginały zaginęły. Nie wiemy, kiedy i nie wiemy przez kogo. To co posiadamy, to kopie kopii, w niektórych przypadkach posiadane przez nas kopie to kopie dwudziestej generacji’.

Cóż, kimś jeszcze poważniejszym jest M.M. Al-Azami. Jest najpopularniejszym muzułmańskim apologetą w Wielkiej Brytanii i w swojej książce ”The History of the Qur’anic Text’ stwierdził: ‚Ortodoksyjny Kościół, jako sekta, która ostatecznie ustanowił wyższość nad wszystkimi innymi, stanowczo sprzeciwiała się różnym krążącym ideom (zwanym „herezjami”). Należą do nich Adopcjanizm (pogląd, że Jezus nie był Bogiem, ale tylko człowiekiem); Doketyzm (pogląd przeciwny, że był Bogiem, a nie człowiekiem); i Separacjonizm (Że elementy boskie i ludzkie w Jezusie Chrystusie były dwiema odrębnymi istotami). W każdym przypadku ta sekta, która miała stać się Kościołem Ortodoksyjnym, celowo wypaczała Pisma Święte, aby odzwierciedlać własne teologiczne wizje Chrystusa, burząc jednocześnie wizje wszystkich rywalizujących sekt’. Jeśli ma rację, to wszyscy powinniśmy porzucić to miejsce i znaleźć jakąś świecką pracę, ale ci ludzie nie są uczonymi, oni polegają na innych uczonych, na prawdziwych badaczach Nowego Testamentu, a wiodącym pod względem sceptycyzmu co do wiarygodności tekstu Nowego Testamentu, w rzeczywistości czołowym agnostykiem lub ateistą apologetą w dzisiejszym świecie jest Bart Ehrman. Trochę informacji o Bartie, jesteśmy przyjaciółmi od ponad 40 lat. Ehrman jest absolwentem Moody Bible Institute, Wheaton College, po czym poszedł do seminarium w Princeton, uzyskał tytuł magistra pod okiem Bruce’a Metzgera, wielkiego ewangelickiego badacza tekstów, a następnie uzyskał doktorat również u Metzgera, a kilka lat temu napisał tę książkę ‚Misquoting Jesus’. I stała się ona wydarzeniem, sprzedała się w stu tysiącach egzemplarzy w ciągu trzech miesięcy. Rozeszło się to po wszystkich kampusach w Stanach Zjednoczonych. Jeśli chodziłeś do szkoły innej niż szkoła chrześcijańska, aby uzyskać dyplom, prawdopodobnie musiałeś przeczytać tę książkę lub słyszałeś o niej. Ehrman napisał: ‚Nie tylko nie mamy oryginałów, nie mamy pierwszych kopii oryginałów, nie mamy nawet kopii kopii oryginałów ani kopii kopii kopii oryginałów’. Jednak pod koniec swojej książki mówi: ‚Im więcej studiowałem tradycję rękopisów Nowego Testamentu, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, jak radykalnie tekst zmienił się na przestrzeni lat pod wpływem skrybów…Byłoby niewłaściwie…powiedzieć – jak to czasem ludzie robią – że zmiany w naszym tekście nie mają rzeczywistego wpływu na znaczenie tekstu ani na wnioski teologiczne, jakie z nich wyciągamy’. Napisał prace naukowe, które również wyrażają tę samą tezę. Jest prawdziwym krytykiem tekstu, studiował pod okiem najlepszego krytyka tekstu XX wieku i stał się strasznym sceptykiem, nie mam na myśli strasznego pod względem osobowości, ale bardzo silnym sceptykiem co do tego, co możemy wiedzieć o tekście oryginalnym, przynajmniej tak jest to przedstawione w tej książce.

Cóż, są dwie postawy, których musimy unikać, gdy zaczynamy zagłębiać się w ten temat. Pierwsza to postawa radykalnego sceptycyzmu, w której po prostu mamy wyobrażenie, że cokolwiek z przeszłości, czego nie możemy wiedzieć o okresie, to wszystko jest do zdobycia, to jest postawa ludzi, których właśnie zacytowałem, mówią, że w żaden sposób nie możemy stwierdzić, co naprawdę pierwotnie mówiła Biblia, ale istnieje inna postawa, która jest zgubna wśród ewangelicznych chrześcijan, a jest nią postawa absolutnej pewności. Przychodzisz do kościoła, przynosisz swoją Biblię i mówisz, że to jest Słowo Boże i to prawda, ale czy każde zawarte w nim słowo jest Słowem Bożym? Powiedziałbym, że nie, to nieprawda. Po pierwsze jest to tłumaczenie, ale po drugie mamy do czynienia z językami oryginalnymi w przypadku których, nie zawsze wiemy, co mówił tekst oryginalny. Są ludzie, jak ci, którzy należą do wyznawców ruchu ‚Tylko Biblia Króla Jakuba’, a dwóch z nich, których spotkałem mówili, że ‚Jeśli Biblia Króla Jakuba była wystarczająco dobra dla Apostoła Pawła, to jest wystarczająco dobra dla mnie’. (Jest to absurdalna wiara, bo przecież Biblia Jakuba ukazała się dopiero w 1611 roku w Anglii. Tu profesor Wallace mówi o różnych tłumaczeniach Biblii i ich wydaniach w języku angielskim i z różnych lat, to tak jakbyśmy mieli rozmawiać w Polsce o ‚Tysiąclatce’, albo ‚Brytyjce’). Więc trzeba pamiętać o ‚poprawkach, które pojawiają się w każdym tłumaczeniu, są rewizje i uznają również, że te tłumaczenia muszą być na bieżąco aktualizowane w oparciu o wiedzę, która została wykonana, nie możemy mieć absolutnej pewności, chociażby do tego, że to co mamy dzisiaj w rękach, jest pod każdym względem Słowem Bożym, więc są cztery pytania, na które chcę, abyśmy odpowiedzieli:

Ile jest wariantów tekstowych?

Jakie są rodzaje wariantów tekstowych?

Jakie przekonania teologiczne zależą od podejrzanych fragmentów tekstu?

Czy istota wiary chrześcijańskiej została zniekształcona przez skrybów w Piśmie?

Zacznę od pytania wstępnego, a mianowicie: czy nie mamy już oryginalnego Nowego Testamentu?

Nie mamy. Kopie obróciłyby się w pył w ciągu 100 lat, najwyżej 150 lat po tym, jak były kopiowane w kółko. Zostały zapisane na papirusie, który jest delikatnym materiałem i chrześcijanie w całym Cesarstwie Rzymskim pojechali do Koryntu, pojechali do Rzymu, pojechali do Efezu i chcieli zdobyć kopie tych ksiąg, więc kopiowali te oryginały wiele razy, nie mamy tych oryginałów, które obróciły się w pył. W porządku, ale co by było, gdyby wszystkie kopie powiedziały to samo? Przynajmniej powiedzielibyśmy, że uważamy, że tak powiedział oryginał, ponieważ wszystkie są identyczne, tak na marginesie, tak twierdzą muzułmanie na temat Koranu (Co jest nieprawdą, gdyż Koran nie jest doskonały, w 100% zgodny z oryginalnymi tekstami, gdyż Koran był zmieniany i skorumpowany), ale ich też nie mam.

Dwie najbliższe kopie (oryginałów), jakie mamy przez pierwsze osiem wieków ery chrześcijańskiej, Kodeks B i Kodeks p75, mają obecnie od 6 do 10 wariantów na rozdział, jeśli miałbyś to ekstrapolować w całym Nowym Testamencie jest to kilka tysięcy różnic w przypadku dwóch najbliższych rękopisów z pierwszych 800 lata. Mamy kolejne pytanie wstępne:

Co to jest wariant tekstowy?

To dowolne miejsce w rękopisach, w którym występują różnice w redakcji słów, obejmujące m.in. kolejność słów, pominięcie lub dodanie słów, a nawet różnice w pisowni.

Ile wariantów tekstowych mamy we wszystkich naszych rękopisach? Właściwa ich proporcja to około półtora miliona, jeśli policzymy wszystkie różnice w pisowni i warianty, które właśnie zdefiniowałem, czyli ponad 10 razy więcej słów w Nowym Testamencie.

Posiadamy między 5500-5800 manuskryptów greckiego NT. Mamy może aż 10 000 rękopisów Nowego Testamentu w języku łacińskim. Manuskrypty łacińskie są kopiami bardzo wczesnych rękopisów greckich. Posiadamy też inne wczesne tłumaczenia, szczególnie na język koptyjski i syryjski, ale mamy stary kościół słowiański, ormiański, aramejski, arabski, na wszystkie rodzaje języków, więc mamy od 20 do 25 000 manuskryptów Nowego Testamentu. Nie oznacza to, że posiadamy 20 000 rękopisów, z których każdy zawiera kompletny Nowy Testament, co nie jest prawdą, ale przeciętny rękopis ma ponad 400 stron, więc jest to dość znaczny rozmiar. Większość z nich będzie zawierać ewangelie, a setki z nich będą tylko w języku greckim zawierając Listy, Objawienie lub księgę Dziejów Apostolskich. Nawet gdy ktoś wymazał wszystkie manuskrypty, to nie pozostajemy bez świadka, gdyż możemy wielokrotnie odtwarzać praktycznie cały Nowy Testament na podstawie pism samych ojców kościoła. Mamy od nich ponad milion cytatów z Nowego Testamentu, a jest mniej niż osiem tysięcy wersetów w Nowym Testamencie, a oni cytują z Nowego Testamentu ponad milion razy.

Chcę to porównać z innymi starożytnymi dziełami grecko-rzymskimi, więc porównajmy Nowy Testament z przeciętnym dziełem klasycznym. Przeciętny pisarz grecki ma mniej niż 15 kopii swojego dzieła, które wciąż istnieją. Jeśli poukładam je jeden na drugim, to będzie miał około czterech stóp wysokości (Ponad metr 1.20 cm). Jak wysoki byłby stos greckich manuskryptów Nowego Testamentu. To mogłoby być blisko Empire State Building w Nowym Jorku (449 metrów). Gdybyś mógł ułożyć w stos wszystkie odręczne manuskrypty Nowego Testamentu – grecki, syryjski, łaciński, koptyjski, wszystkie języki – jak wysoki byłby stos? To byłby to odpowiednik prawie 4 i 1/2 Empire State Buildings ułożonych jeden na drugim. To ogromna różnica. Rozumiecie, jak wspaniałe są dowody na poparcie naszego tekstu? Możemy porównać to do niektórych historyków i biografów grecko-rzymskich starożytnego Rzymu.

Pliniusz Starszy: 200 kopi, najstarszy istotny manuskrypt 700 lat później

Plutarch: 800 lat później

Józef Flawiusz: „Antiquities” – 9 wiek (data urodzenia 37 rok po Chrystusie)

Herodot – jeden z wielkich historyków greckich. Mamy 109 manuskryptów jego ‚Historiai’. Pierwszy istotny pojawia się 1500 lat po jego śmierci!

Ksenofont – kolejny znany historyk. Pierwszy istotny manuskrypt jego dzieła ‚Ellïnika’, pojawia się prawie 1800 lat później.

Ci goście pisali w BC, co oznacza, że pisali setki lat przed Nowym Testamentem, ale jeśli mielibyśmy ten sam rodzaj dowodów na Nowy Testament, co na Ksenofonta, oto co musielibyśmy powiedzieć, że pierwsze znaczące kopie powstały, gdy bracia Wright wynaleźli samolot. Czy wtedy moglibyśmy zaufać temu tekstowi? Uczeni w kwestii Ksenofonta mówią, że nie mamy nic innego, więc musimy działać dalej, ale my mamy o wiele więcej, nie tylko liczbę kopii, ale my musimy pomyśleć o dacie tych kopii i tam naprawdę błyszczymy.

Chcę teraz powiedzieć o odkryciu Papirusu numer 52, odkrytego w 1934 roku na Uniwersytecie w Manchesterze. Człowiek, który to posiadał zauważył, że jest on wielkości karty kredytowej, a pismo odręczne wyglądało na dobrą rękę. Prawdziwy skryba nazywa to przyzwoitą ręką. Spojrzał na tekst i rzeczywiście tak było. Jan, rozdział 18, z jednej jego strony, wersety 31-33, na odwrocie kontynuowany rozdział Jana 18, wersety 37 i 38. To mu powiedziało, że nie jest to tylko rękopis Nowego Testamentu, ale został spisany na kodeksie. Od tego czasu odkryliśmy, że przez pierwsze 500 lat wiary chrześcijańskiej chrześcijanie korzystali z kodeksu, ponad 90 procent wszystkich swoich pism z tego samego okresu, mniej niż 15 procent pism niechrześcijańskich znajdowało się w kodeksie, więc to jest naszym wynalazkiem (Kodeks czyli księga, poukładane pisma jak kartki w książce i złączone ze sobą i zabezpieczone po jednej stronie krawędzi). Roberts, młody doktorant spojrzał na P52 i powiedział, że wygląda na bardzo wczesny i datował go na tak wcześnie jak 80-100, może 150 drugiego wieku! Wysłał zdjęcia trzem czołowym papirologów, badaczy papirusów i każdy z nich twierdził, że powinien być datowany nie później niż na 150, a nawet na 100 rok. Czwarty sprzeciwił się, i powiedział ‚nie’, gdyż myślę, że to mogło zostać napisane w latach 90-tych pierwszego wieku. A jeden z nich nawet stwierdził ‚Ten rękopis musiał zostać napisany, gdy atrament na oryginalnym tekście był ledwo wyschnięty’.

Jest mały, ale mówi nam, że mamy rękopis napisany w przeciągu kilkudziesięciu lat od oryginalnego rękopisu.

Do dziś mamy więcej kopii Ewangelii Jana niż jakiejkolwiek innej księgi Nowego Testamentu

Jeśli spojrzeć na grecki Nowy Testament wiek po wieku, w ciągu 200 lat, mamy cztery razy więcej rękopisów Nowego Testamentu niż przeciętny autor grecko-rzymski w ciągu 2000 lat. Przechodząc przez te stulecia widzimy, że w ciągu tysiąca lat Nowego Testamentu, mamy prawie tysiąc rękopisów. Sto lat później liczba ta podwaja się do ponad 1800. W ciągu 900 lat od ukończenia Nowego Testamentu, jak powiedziałem, mamy prawie tysiąc rękopisów. W obrębie 900 lat wśród zwykłych dzieł autorów klasycznych nie ma rękopisów. Więc nie ma znaczenia, jak na to popatrzymy, mamy mnóstwo dowodów i to wczesnych dowodów i jak to powiedział Richard Bentley, możemy wrócić całkiem blisko do oryginału przeglądając dane.

Czy Biblię tłumaczono i przetłumaczono tak wiele razy, że nie wiemy, co była w niej pierwotnie mówiła?

Spójrzmy na rzeczywiste dane:

Rok Liczba manuskryptów Najwcześniejsze manuskrypty

1611 8 11 wiek

2023 5500+ 2 wiek

W 1611 roku tłumacze króla Jakuba Biblia króla Jakuba (ang. King James Version, w skrócie: KJV) w zasadzie posługiwali się greckim Nowym Testamentem, tym stworzonym przez Erazma, w którym wykorzystał osiem bardzo późnych rękopisów, a szczególnie polegał na trzech z nich. W 2023 roku mamy co najmniej 5500 greckich rękopisów, a najwcześniejsze to nie tylko P52, ale kilka z nich pochodzi prawdopodobnie z II wieku, więc sedno jest takie, że w miarę upływu czasu jesteśmy coraz bliżej i bliżej oryginalnego tekstu, a nie coraz dalej i dalej, ponieważ kopiując manuskrypt, nie niszczysz oryginału, stąd te wciąż możemy znaleźć.

Jakie warianty tekstowe istnieją?

Ponad 99% nie robi praktycznie żadnej różnicy. Na przykład różncie w piswoni (zauważyłeś?). John był także kreatywnym twórcą ortografii w rozdziale 9 Jana w ciągu ośmiu wersetów pisze czasownik, który powinien być złączony dokładnie w ten sam sposób „anoigó” (ja otwieram) pisze to na trzy różne sposoby w ciągu ośmiu wersetów. Jest to bardzo twórczy ortograf, ale za każdym razem, to tłumaczymy, ‚On otworzył’ (w angielskim wydaniu).

Na ile sposobów można powiedzieć, że ‚Jan kocha Marię’ po grecku?

Cóż, oto kilka rzeczy, które warto rozważyć. W czym znacznie różni się grecki od angielskiego, ponieważ masz te odmienne końcówki, w których możesz ułożyć słowa w dowolnej kolejności, możesz powiedzieć, że ‚Maria kocha Jana’, ale jeśli zakończenie mówi coś, przeczytasz to jako ‚Jan kocha Marię’, kolejność wyrazów może być dowolna, przedimek grecki może występować z imionami własnymi z Janem lub Marią. Różnice w pisowni, na przykład imię Jan w języku greckim jest zawsze pisane w rękopisach na dwa różne sposoby (‚Ioannes lub Ioanes’ – ‚Ἰωάννης – Ἰωάνης’), więc na ile sposobów można powiedzieć, że ‚Jan kocha Marię’ po grecku? Na 96 sposobów, można powiedzieć, że ‚Jan kocha Marię’ po grecku, nie zmieniając znaczenia czegokolwiek! Istnieją również spójniki, które często nie są tłumaczone na język grecki, a kiedy dodamy je do naszego miksu ‚Jan kocha Marię’, mamy o wiele więcej, bo aż 384 sposoby, aby to powiedzieć (Wszystkie przykłady Dr. Wallace wyświetlił na ekranie i zabrało mu to 8 godzin, aby je opracować i zapisać). Kiedy już wszystko skończyłem, te 384 sposoby, to uświadomiłem sobie, że to nie wszystkie sposoby, aby powiedzieć, że ‚Jan kocha Marię’ po grecku. Mógłbym zrobić jeszcze kilka innych konstrukcji, około 500, gdybym dobrze to obliczył, a wtedy mógłbyś zrobić z tego konstrukcję parafrastyczną co podwaja to wszystko, potem używasz innego czasownika na określenie miłości i wtedy mamy ponad 2000 sposobów. To niesamowite.

Jak to się ma do czegokolwiek, o czym dzisiaj mówię?

Bart Ehrman powiedział: ‚Moglibyśmy prawie bez końca mówić o konkretnych miejscach, w których teksty Nowego Testamentu zostały zmienione przypadkowo lub celowo. Przykłady są nie tylko liczone w setkach, ale w tysiącach’

Ma rację i nikogo to nie obchodzi i jego to nie obchodzi. Jeśli możemy powiedzieć, że ‚Jan kocha Marię’ na ponad tysiąc sposobów po grecku, nie zmieniając znaczenia, liczba wariantów tekstowych jest bez znaczenia, liczy się charakter tych wariantów.

Kiedy pomyślisz o naturze tych wariantów, to większość naszych wariantów tekstowych nie ma żadnego znaczenia, nie zmieniają znaczenia tekstu, tak jak to ci pokazałem wcześniej, że są 384 sposoby, aby powiedzieć, że ‚Jan kocha Marię’ i że jest to nie istotne. Bez znaczenia oznacza, że nie ma szans, że taka interpretacja, jak gdzieś w rękopisie z XIV wieku odwzorowuje oryginalne sformułowanie, a wszystkie inne rękopisy się pomyliły. To zdecydowanie nasza największa kategoria. Może być znacząca, ale niewykonalna, więc może to być późny rękopis.

Jest jeden manuskrypt, który zawiera naprawdę zabawny wariant w 1. Liście do Tesaloniczan 2 7, który mówi ‚przeciwnie, byliśmy pośród was łagodni jak żywicielka, otaczająca troskliwą opieką swoje dzieci’. Czyli ‚ēpioi- łagodni’ or ‚nēpioi – małe dzieci’, a ten skryba przepisał ‚hippoi’ czyli konie i wyszło ‚byliśmy pośród was końmi’.

Najmniejszą kategorią wariantów są te, które są sensowne i znaczące, a w rzeczywistości mniej niż jedna dziesiąta jednego procenta wszystkich wariantów tekstowych mieści się w tej grupie. Z tym właśnie mamy do czynienia. Podam kilka ilustracji znaczących i realnych wariantów. Mógłbym kontynuować i podać kilka innych, ale te są interesujące do przemyślenia:

W Ewangelii Marka 9 29 Jezus powiedział swoim uczniom, że ‚Ten rodzaj demonów nie wychodzi inaczej, jak tylko przez modlitwę i post’. Mówił o wypędzeniu szczególnie irytującego demona. Brałem udział w kilku egzorcyzmach i nie jestem pewien, czy post jest oryginalnym zaleceniem Pisma czy nie, choć można go znaleźć w wielu rękopisach, w niektórych wczesnych rękopisach. Uważam to za zaletę. Myślę, że Jezus prawdopodobnie powiedział, że możne zostać wyrzuconym tylko przez modlitwę, ale ubezpieczam się dla pewności i poszczę, zanim zrobię te rzeczy, więc dla mnie ma to wpływ na sprawę ortopraksji, jeśli bierzesz udział w egzorcyzmach. Zakładam, że prawdopodobnie powinieneś przestrzegać zasady modlitwy i postu,

Następny przykład może być trochę bardziej interesujący. Objawienie rozdział 13:18, to jedyne miejsce, w którym czytamy o liczbie 666: ‚Tu jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii, gdyż jest to liczba człowieka. A liczba jej: sześćset sześćdziesiąt sześć’ – naprawdę? W XIX wieku pewien uczony znalazł manuskrypt, który okazało się, że stał się drugim najważniejszym manuskryptem, jaki mamy w przypadku Księgi Apokalipsy. Widziałem rękopis w ‚Bibliothèque nationale’ w Paryżu i jest tam napisane, że liczba bestii to 616, ale to był jedyny znany nam rękopis, który ją zawierał, a potem 20 lat później na Uniwersytecie Oksfordzkim opublikowano kilka papirusów i teraz najstarszy rękopis w Objawieniu 13 również podaje, że liczba bestii to 616, i miałem okazję przyjrzeć się temu rękopisowi. Większość uczonych uważa, że 666 za właściwą liczbę. (Tu profesor Wallace pozwala sobie na śmieszny żart) 616, to jest sąsiad bestii, który mieszka kilka domów dalej.

(Sam nie wie, która liczba jest prawdziwa, to jednak stwierdza) Oto, co wiem w kwestii tej liczby. Żadne seminarium, żadna szkoła biblijna, żadne wyznanie, żaden kościół ani żadna chrześcijańska organizacja non-profit, która w swoim wyznaniu wiary umieszcza: wierzymy w narodzenie z dziewicy, wierzymy w boskość Chrystusa, wierzymy w zastępcze odkupieniu i dodaje wierzymy, że liczba bestii wynosi 666. Nigdy nie widziałem, żeby osiągnęło taki poziom, to ważne, ale to nie jest takie ważne.

Zatem teraz dochodzimy do pytania trzeciego:

Jakie przekonania teologiczne zależą od podejrzanych fragmentów tekstu?

Wróćmy do Dana Browna. „Mój drogi” – oznajmił Teabing (rozmawia z Sophie) „aż do tego momentu w historii jego wyznawcy postrzegali Jezusa jako śmiertelnego proroka, wielkiego i potężnego człowieka, ale mimo to człowieka. Śmiertelnik’ (cytat z książki ‚Kod Leonarda da Vinci’)

Mówi o roku 325 n.e., kiedy zebrał się Sobór Nicejski zdefiniować bóstwo Chrystusa, a nie żeby wymyśleć bóstwa Chrystusa, ale Dan Brown, niektórzy muzułmanie i wielu innych ludzi uważają, że cesarz Konstantyn zdecydował, że wymyśli bóstwo Chrystusa i dlatego to umieściliśmy w tym doktrynalnym stwierdzeniu, co nawet nie jest bliskie prawdy w tym przypadku. Spójrzmy na Papirus nr 66, czyli na pewno wcześniejszy niż Sobór Nicejski o 75, może 125 lat, nie jesteśmy do końca pewni. Na jednej ze stron znajduje się Ewangelia Jana, która na tym manuskrypcie mówi ‚Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo’. Czy słyszałeś to kiedyś wcześniej? Mam na myśli, że oczywiście Konstantyn nie wynalazł bóstwa Chrystusa, więc nie może to nastąpić tak wcześnie, albo może Konstantyn tylko je potwierdził, w rzeczywistości nie odgrywał dużej roli na Soborze Nicejskim, ale 300 uczonych, którzy ją odegrali.

Każdy rękopis ewangelii Jana, bez względu na datę i język, mówi to samo w 1 rozdziale Ewangelii Jana, Jezus jest jednoznacznie nazywany Bogiem, ale to samo można powiedzieć o głównych fragmentach mówiących o boskości Chrystusa, Jego narodzinach z dziewicy, Jego bezgrzeszności, Jego śmierć na krzyżu, Jego cielesnym zmartwychwstanie, Jego drugim przyjściu. Mógłbym tak wymieniać bez końca.

Pytanie 4:

Czy istota wiary chrześcijańskiej została zniekształcona przez skrybów?

Sir Frederick Kenyon, niezwykły paleograf, badający starożytne rękopisy i potrafiący datować je, pracował w brytyjskim muzeum i był genialnym, genialnym uczonym chrześcijańskim, 80 lat temu napisał to: ‚Ogólnym rezultatem wszystkich tych odkryć i wszystkich tych badań jest wzmocnienie dowodu autentyczności Pism Świętych i naszego przekonania, że mamy w swoich rękach w istotnej integralności prawdziwe Słowo Boże’. To jest dokładnie właściwe stwierdzenie! Mamy w rękach, co do zasadniczej integralności, nie absolutnej 100-procentowej pewności w każdym pojedynczym szczególe, ale zasadniczej integralności, prawdziwego słowa Bożego. Myślę, że to wspaniałe, ale nie wierz mu na słowo, ale posłuchaj Barta Erhmana, który w załączniku do papierowego wydania swej książki ‚Misquoting Jesus’ na stronie 252 jest zadane mu pytanie przez ludzi, którzy opublikowali jego książkę i ją czytali: ‚Dlaczego uważasz, że te podstawowe zasady chrześcijańskiej ortodoksji są zagrożone w oparciu o błędy skrybów, które odkryłeś w rękopisach biblijnych?’ Nie zrozumieli nawet, co napisał Ehrman, ponieważ swoją odpowiedź napisał w sposób nieprzejrzysty. Jego odpowiedź: ‚Na podstawowe wierzenia chrześcijańskie nie mają wpływu warianty tekstowe w tradycji rękopisów Nowego Testamentu’. Powiedz to wszystkim setkom tysięcy małych kurcząt, które porzuciły wiarę, ponieważ przeczytały błędnie ‚Misquoting Jesus’!

Chciałbym podsumować nienaturalnym zakończeniem albo jak Monty Python powiedział: ‚Teraz coś zupełnie innego’. Niedźwiedź polarny atakuje człowieka w Kanadzie, a przechodnie nie reagują. Media nawet nie relacjonują tego wydarzenia. Wszyscy zamknijcie teraz oczy. Powiem wam, kiedy będziecie mogli je otworzyć. Poważnie zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie: niedźwiedź polarny atakuje człowieka. Ok, otwórzcie oczy. (I w tym momencie doktor Wallace wyświetla kilka zdjęć z tego ataku, a na nich widać, malutkiego niedźwiedzia polarnego, który zabawia się z nogawką przechodnia). Powiedziałem prawdę, to niedźwiedź polarny atakuje człowieka i mógł wyciągnąć jedną lub dwie nitki z jego dżinsów, ale mój Boże, czy on skrzywdził tego gościa? Nie. Pomyślcie o tym niedźwiedziu polarnym, gdy pomyślicie o rozbieżnościach tekstowych z Nowym Testamentem. Nie zmieniają się aż tak bardzo. Miejscami zmienia to znaczenie, ale nie wpływa na żadną istotną doktrynę i możemy tego być pewni.’ – Daniel Wallace, profesor Dallas Theological Seminary