Na portalu Fronda przeczytałem dziś artykuł o tym tytule ‚Watykański dekret o odpustach w Roku Świętym 2025’ w którym można ujrzeć np. taką ciekawą teologię:
‚Penitencjaria Apostolska wydała specjalny dekret, w którym określa zasady otrzymania odpustu podczas ogłoszonego przez Papieża Franciszka Roku Świętego 2025. Wymienia także miejsca, w których będzie można uzyskać odpust, zarówno w Rzymie, który jest centrum jubileuszowych wydarzeń, jak i w innych miejscach na całym świecie, tak by nikt nie był wykluczony z jubileuszowego czasu łaski.
W dokumencie podkreślono, że „wszyscy wierni naprawdę pokutujący, wykluczający wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu i poruszeni duchem miłosierdzia, którzy w Roku Świętym oczyścili się poprzez sakrament pokuty i pokrzepili się Komunią Świętą oraz będą modlić się zgodnie z intencjami Papieża, ze skarbca Kościoła będą mogli uzyskać odpust zupełny, odpuszczenie i darowanie swoich grzechów, który będzie można także zyskać dla dusz czyśćcowych.
Penitencjaria Apostolska informuje, że będzie się to mogło dokonać poprzez odbycie pielgrzymki, nawiedzenie miejsc świętych czy pełnienie dzieł miłosierdzia i pokuty. Wśród konkretnych miejsc pielgrzymkowych dekret wymienia m.in. cztery rzymskie Bazyliki Większe, a w Ziemi Świętej te związane z życiem, męką i zmartwychwstaniem Jezusa: Grobu Świętego w Jerozolimie, Narodzenia Pańskiego w Betlejem i Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie. W innych okręgach kościelnych, jak podkreśla dekret, można będzie uzyskać odpust, pielgrzymując do kościoła katedralnego lub innych kościołów i miejsc świętych wyznaczonych przez ordynariusza miejsca’
***************************************************************************************************
Pismo Święte naucza wyraźnie, spójnie i jasno, że odpuszczenie grzechów uzyskujemy wyłącznie poprzez wyznanie naszych grzechów Bogu, który jako jedyny zna nasze serca i ma moc nam je odpuścić, jeśli pokuta jest prawdziwa i szczera. Żadne religijne ceremoniały, pielgrzymki do miejsc świętych ani modlitwy zgodne z intencjami papieża, tego uczynić nie mogą – patrz: ‚Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego’ (1 J 1:7-10)
Po drugie żaden czyściec nie istnieje, a tym bardziej możliwość uzyskania przez nas i nasze religijne czynności odpustu za grzechy zmarłych, bo gdyby tak było, to Jezus nie musiałby umierać na krzyżu, ani nakazać, aby pokutować i wierzyć ewangelii ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15), lecz wystarczyłoby pójść na Mszę, pomodlić się, przyjąć opłatek z wody i mąki, pojechać do jakiegoś ‚świętego’ miejsca, u nas np. do Częstochowy i bach, sprawa załatwiona, uzyskaliśmy dla siebie i zmarłych odpust! Jednak tak to nie działa, bo nasz Pan umarł na krzyżu, Jego ciało zostało brutalnie zbite i okaleczone, a później przybite do szorstkiego krzyża i wystawione na publiczne pośmiewisko, abyśmy mogli w tej ofierze doskonałej i skończonej, zostać oczyszczeni i usprawiedliwieni, abyśmy tylko w Chrystusie szukali zbawienia i odpuszczenia grzechów, a nie religijnych obrzędach, dlatego jeśli ktoś, za swego życia, kiedy dech jest w jego piersiach, odrzuca swym umysłem i sercem świadomie Jezusa, to po śmierci nie ma dla niego ratunku, ale wieczne ciemności i zgrzytanie zębami, bo zmarli nie mogą już zmienić swego miejsca pobytu, ale ponoszą nagrodę lub karę za decyzje w czasie swego życia na ziemi podjęte, jak to historia o Łazarzu i bogaczu nam ukazuje (Łk,16:19-31). Poza tym ani Jezus ani apostołowie nigdy nie modlili się za zmarłych, ani nie czynili odpustów za nich, gdyż do żywych Chrystus mówił, a nie do zmarłych ‚wierzcie w Boga i we mnie wierzcie!’ (J 14:1), więc nauka przedstawiona w artykule, to niestety nauka demonów, które zwodzą dusze słabe, nie ugruntowane w nauce ewangelii!
‚A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich’ (1 Tm 4:1)
Nie bądź jednym z nich, ale karm się Słowem Bożym, jak to Chrystus nam przykazał ‚Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych’ (Mt 4:4), a to żywe Słowo jest nie w ustach papieża, bo najwyraźniej naucza sprzecznych rzeczy do Syna Bożego, lecz w Piśmie Świętym!
Pamiętaj, nie papież, nie ksiądz, ale ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.’ (2 Tm 3:16-17), stąd musisz ufać nauce Pisma, a nie grzesznemu ciału papieża, z którego ust wychodzi zbyt często inna ewangelia przed którą nas ostro Paweł ostrzegał ‚Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!’ (Gal 1:6-8), aby dojść do poznania prawdy ku swemu zbawieniu, jak to nasz Pan nakazał ‚Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go’ (Łk 11:28), gdyż ‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (J 3:36)





