Czy Św. Dominik był apostołem Boga?

Ewangelizacja katolika część 8

‚Św. Dominik Guzman był pierwszym i niezwykle gorliwym apostołem modlitwy różańcowej, za pośrednictwem której starał się zdobywać dusze dla Boga.

To właśnie św. Dominikowi de Guzman Matka Boża wręczyła przed ponad ośmiu wiekami różaniec do rąk, nakazała mu propagować tę niezwykłą formę modlitwy oraz przekazała obietnicę, że o cokolwiek za wstawiennictwem modlitwy różańcowej poprosi – otrzyma.

Św. Dominik płonął żarliwym pragnieniem ratowania dusz heretyków oraz nawracania ich na prawdziwą wiarę. Postanowił na wzór Chrystusa żyć w ubóstwie, wędrując od miejscowości do miejscowości i głosić naukę Bożą.

Jednak pomimo ogromnej gorliwości oraz płomiennych kazań Kastylijczyka, które niestrudzenie głosił, Dominik zauważył, że jego wysiłki nawracania dusz nie przynoszą upragnionych owoców.

Gdy św. Dominik przebywał w okolicach Tuluzy poszcząc się, modląc oraz pokutując przez trzy dni i trzy noce, by zadośćuczynić za grzechy ludzi i uprosić dla nich dar nawrócenia w pewnym momencie ukazała mu się Matka Boża w towarzystwie trzech aniołów i powiedziała: „Drogi Dominiku, czy wiesz, jakiej broni chce użyć Błogosławiona Trójca, aby zmienić ten świat?”. On odpowiedział: „O, moja Pani, lepiej wiesz ode mnie, bo Ty zawsze byłaś obok Jezusa Chrystusa głównym narzędziem naszego zbawienia”. Wte­dy Maryja wyjaśniła: „Chcę, abyś wiedział, że w tego rodzaju walce taranem pozostaje zawsze «Psałterz anielski», który jest kamieniem węgielnym Nowego Testamentu. Jeżeli więc chcesz zdobyć te zatwardziałe dusze i pozyskać je dla Boga, głoś mój psałterz”.

Kiedy krótko potem w katedrze w Tuluzie już uzbrojony modlitwą różańcową znów Dominik głosił kazanie Maryja w swym wizerunku na kościelnym obrazie miała na oczach wiernych trzykrotnie wznieść ręce w stronę nieba.

Dominik odtąd wytrwale tłumaczył wszystkim ogromną wartość modlitwy różańcowej. Owoce jego posługi w heretyckich miejscowościach, z Tuluzą na czele, były od tego momentu niezmiernie obfite, a jego posługa misyjna niebywale wręcz skuteczna.

Modlitwa różańcowa otwierała serca ludzi na głoszone do nich przez Dominika słowo.

Św. Dominik założył zakon, którego członkowie zwani są od jego imienia – dominikanami. Natomiast Patronką tegoż Zakonu jest właśnie Matka Najświętsza, której sam założyciel był całkowicie oddany.

Św. Dominik pozostawił każdemu członkowi założonego przez niego zakonu modlitwę różańcową jako potężny oręż w dziele apostołowania i ewangelizacji.

Na ręce Dominika śluby zakonne złożyli również dwaj pierwsi polscy dominikanie: św. Jacek Odrowąż i bł. Czesław, którzy zaczęli szerzyć w Polsce modlitwę różańcową. ren/krolowa.pl, fronda.pl

————————————————————————–

Dominik na pewno nie był apostołem, gdyż apostoł musiał spełniać 3 podstawowe kwalifikacje:

1. Apostoł musiał być wybrany bezpośrednio przez Jezusa (J15:27, Dz 1:21-22)

2. Apostoł musiał widzieć Jezusa zmartwychwstałego (Dz 1:22, 1 Kor 1:9)

3. Apostoł musiał mieć ‚znamiona potwierdzające godność apostoła’ poprzez znaki i cuda (2 Kor 2:12, Hbr 2:3-4, Dz 5:12)

A on żadnej z nich nie spełnił, więc jeśli był apostołem, to fałszywym, gdyż promował różaniec, który jest modlitwą do Maryi, a tego Biblia zabrania, gdyż modlitwa, która podoba się Bogu i jest przez Niego akceptowana musi być kierowana tylko do Niego, na Jego chwałę i zgodna z Jego wolą, a to wyklucza różaniec. Zresztą, kiedy Chrystus uczył swoich uczniów modlić się, to nie powiedział ”A wy tak się módlcie: Zdrowaś Maryjo, łaski pełna’, lecz ‚A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje’ (Ewangelia Mateusza 6:9)

Wiem, zaraz ktoś tu przyleci i powie, że ten fragment modlitwy różańcowej ”Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami’ pochodzi z Biblii. Tak to prawda, lecz nigdy nie była to modlitwa przyniesiona ludziom przez anioła Gabriela, lecz zwykłe pozdrowienie, o czym świadczą następujące słowa po tym wersecie ‚Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie’. Co by mogło znaczyć, co? Pozdrowienie, a nie modlitwa! Maria nie rozważała tych słów jako przyszła modlitwa różańcowa do niej, lecz pozdrowienie i o tym warto pamiętać.

‚Św. Dominik pozostawił każdemu członkowi założonego przez niego zakonu modlitwę różańcową jako potężny oręż w dziele apostołowania i ewangelizacji’ – Te słowa pokazują, że był fałszywym apostołem, gdyż nie tylko nie rozpoznał tego, że objawienie jakie miał pochodziło od mocy ciemności, bo szatan potrafi przybrać postać nawet anioła ‚I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości’ (2 list do Koryntian 11:14), ale do tego powiedział, że Maryja jest ‚obok Jezusa Chrystusa głównym narzędziem naszego zbawienia’, czego nigdzie Pismo nie naucza i jest wręcz heretyckie, bo sprzeczne z jego treścią, a na dodatek posłuchał słów zjawy, która prezentował się jako Matka Boża i nakazała praktykowania ‚Psałterza anielskiego’ w celu dobycia zatwardziałych dusz i pozyskania ich dla Boga, co stoi w jawnej kontradykcji do nakazu naszego Pana, który przykazał ‚Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu’ (Ew. Marka 16:15) oraz ‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem’ (Ew. Mateusza 28:19-20). Chrystus nigdy nie nakazał modlitwy do Maryi czy nie zapowiedział powstania różańca, lecz nakazał nam głosić ewangelię, czyli wszystko to, co jest spisane od słów ‚Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię’ (Rodzaju 1:1) aż do ‚Łaska Pana Jezusa niech będzie z wszystkimi. Amen’ (Apokalipsa 22:21). Jak widać ewangelia zaczyna się od Boga i kończy na Bogu, a nie na Maryi!

Komu więc chcesz być posłuszny, Dominikowi, Maryi czy może Jezusowi? Zastanów się dobrze, bo od tego zależy twoje zbawienie z dala od gniewu Bożego…

‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie’ (Ew. Jana 14:15)

‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (Ew. Jana 3:36)

Świat nienawidzi tych, którzy kochają Jezusa!

‚To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat’ (Ewangelia Jana 16:33)

‚Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios’ (Ewangelia Mateusza 5:10)

‚Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą; jeśli słowo moje zachowali i wasze zachowywać będą’ (Ewangelia Jana 15:20)

Dlaczego nas ludzie nienawidzą? Dlatego, że przede wszystkim nienawidzą naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który wzywa wszystkich ludzi do pokuty, świętości, zaparcia się siebie, brania krzyża i naśladowania Go, a świat pragnie czynić to, co ciału się podoba.

Pójście za Chrystusem nie jest łatwe, ale daje nagrodę, której nie znajdziemy nigdzie indziej i w żadnym innym imieniu, zbawienie wieczne! Trwajmy więc w Panu, miłując ludzi, nawet jak nas nienawidzą ze względu na naszą wiarę w Syna Bożego, głosząc im ewangelię, która jest jedyną nadzieją dla tego mocno zagubionego i kruszącego się pod swoim grzechem światem.

Jaki jest zaimek Jezusa?

Dziś wielu ludzi ma tak mocno zamieszane to, kim są, że nie są nawet w stanie określić tego przez użycie prostego zaimka więc mówią o sobie: on/ona/ono/oni/one/onu jenu…

Biedni ludzie, a gdyby tylko chcieli otworzyć Pismo Święte i poznać uwalniającą oraz zbawiającą prawdę, która uczy, że ‚stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich’ (Ks. Rodzaju 1:27) A na dodatek ewangelia obiecuje, że ‚Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego’ (Ewangelia Jana 1:12), dzięki czemu możemy wołać do Boga ‚Abba, Ojcze!’ (List do Galatów 4:6)

Mamy duże zadanie do zrobienia, bo niestety, tych zagubionych ludzi, którzy pod kolorowymi włosami, tatuażami, kolczykami i modyfikacjami swego ciała, skrywają pustkę, smutek, lęk, zranienie i odrzucenie będzie przybywać i tylko prawda ewangelii głoszona w miłości i w mocy Ducha Świętego może im pomóc. Oni nie usłyszą prawdy w mediach, w szkole czy od polityków, bo prawda jest ulokowana w Chrystusie, a tam wstydzą się Jezusa i gardzą Jego imieniem, więc my jako Jego uczniowie musimy iść do nich z prawdą ewangelii wypełniając zadanie pozostawione nam przez naszego Pana:

‚Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony’ (Ew. Marka 16:15-16)

‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata’ (Ew. Mateusza 28:19-20)

Być głupcem dla Chrystusa!

‚Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą’ (1 Koryntian 1:19-25)

Podążanie za Chrystusem, przestrzeganie Jego ewangelii, pragnienie bycia świętym, zaparcie się siebie czy szukanie skarbów w niebie, a nie na ziemi jest uważane przez świat za głupstwo, a my za głupców, jednak to nie powinno nas zrażać do trwania w Jezusie, a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej zachęcać nas do tego, by dzielić się duchowym pokarmem ze społeczeństwem, które nas właśnie uważa za głupców, gdyż jedyną nadzieją dla tego pogrążającego się w coraz to większym chaosie świata, nie jest mądrość tego świata, lecz Jezus Chrystus i Jego żywe Słowo, dlatego musimy pamiętać ustawicznie o wielkim posłannictwie jakie nam zostawił Syn Boży, które musimy czynić będąc na tym świecie, lecz nie należąc do niego:

‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata’ (Ew. Mateusza 28:19-20)

Czy potrzebujemy nowego objawienia?

Czy potrzebujemy nowego objawienia, skoro kanon Pisma został już zamknięty i wszystko co nam chciał przekazać Bóg w kwestii naszej wiary i zbawienia zostało nam przekazane?

‚Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym’ (Judy 1:3)

Nie sądzę, że potrzebujemy tego, tym bardziej, że Bóg zastrzega, że nic nie powinniśmy dodawać do proroctwa Pisma czasów przyszłych

‚Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze;’ (Apokalipsa 22:18)

Tak samo jak i do przykazań i słów Boga, nie możemy dodawać naszych proroctw:

‚Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę’ (Przypowieści 30:5-6)

‚Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję’ (Powtórzonego Prawa 4:2)

Mimo tego, ludzie nadaj wstają w kościołach i ogłaszają ‚Tak mówi Pan’, jeśli faktycznie ‚Tak mówi Pan’, to dlaczego nie dodamy tego do Pisma, skoro to rzekomo Słowo Boże?

Kiedy się nie trzymamy ewangelii, ale polegamy na prywatnych objawieniach i proroctwach, to bardzo łatwo wpaść w zwiedzenie i zajść na manowce wiary, czego mamy dowody, kiedy spojrzymy na historię powstanie fałszywych kościołów jak choćby Świadkowie Jehowy czy Mormoni. Stąd też bardzo łatwo powstają fałszywi prorocy i nauczyciele, jak Tomasz Dorożała, którego błędne nauki i praktyki staram się demaskować na YT, a którzy żyją z prywatnych objawień i ogłaszania szczególnego prywatnego objawienia jakie otrzymują niby od Boga. Mało tego, oni nie boją się, choć powinni drżeć przed czynieniem tego, wypowiadać słowa w imieniu Boga, których On jednak NIGDY nie wypowiedział, przez co chcą uchodzić w oczach ludzi za wybranych i szczególnie namaszczonych, stawiając się na piedestale, przez co nawet nazywają się apostołami.

Warto więc być ostrożnym i uważać na tych proroków i na ich proroctwa, ale trzymać się nauki Pisma, gdyż nie oni, ale ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tymoteusz 3:16-17)

Czy ”Jezus jako pierwszy był promotorem alkoholizmu na ziemi’?

Ewangelizacja atiesty część 52

Proszę bardzo, naoczni świadkowie:

– „Zaświadcza to ten, który WIDZIAŁ, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy uwierzyli” (J 19, 35),

‚Co było od początku, co słyszeliśmy, co OCZAMI NASZYMI WIDZIELIŚMY, na co PATRZYLIŚMY i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – a żywot objawiony został, i WIDZIELIŚMY, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został – co WIDZIELIŚMY I SŁYSZELIŚMY, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli’ (1J 1:1-3)

– ‚Skoro już wielu podjęło się sporządzenia opisu wydarzeń, które wśród nas się dokonały, jak nam to przekazali NAOCZNI i od samego początku ŚWIADKOWIE i słudzy Słowa, postanowiłem i ja, który wszystko od początku przebadałem, dokładnie kolejno ci to opisać, dostojny Teofilu’ (Łk 1:1-3)

Byli naocznymi świadkami nawet nie dlatego, że sami się tak nazywali, ale dlatego, że było to zgodne z faktami i rzeczywistością, którą opisywali w Ewangelii czy w listach, a jeśli ktoś chce to podważyć, to musi wykazać, że detale i zdarzenia, które opisywali są fałszywe, gdyż nie mają pokrycia w historycznych czy archeologicznych odkryciach i przeczą dostępnej wiedzy naukowej.

Prawdą jest, że Marek był był tłumaczem apostoła Piotra, a Łukasz służył z apostołem Pawłem, lecz ich świadectwa są oparte na świadectwach tych naocznych świadków, o czym podane powyżej fragmenty świadczą. F.F. Bruce, profesor krytyki biblijnej i egzegezy Uniwersytetu w Manchesterze: „Pierwsi głosiciele stawali nie tylko przed przyjacielskimi naocznymi świadkami. Byli też inni, o wiele gorzej usposobieni, którzy również dobrze znali główne fakty posługi i śmierci Jezusa. Uczniowie nie mogli sobie pozwolić na ryzyko niedokładności (nie mówiąc już o manipulowaniu faktami), które natychmiast byłyby rozpoznane przez tych, którzy tylko na to czekali. Z drugiej strony, jednym z głównych punktów orędzia apostolskiego jest przekonujące odwoływanie się do wiedzy słuchaczy. Apostołowie nie tylko mówili: „My jesteśmy świadkami tego”, lecz także powoływali się na wiedzę słuchaczy mówiąc: „o czym sami wiecie” (Dz 2, 22). Gdyby istniała jakakolwiek tendencja do odejścia od faktów, obecności wrogich świadków wśród słuchaczy przyczyniłaby się do dokładnej jej korekty.”

‚Jezus jako pierwszy był promotorem alkoholizmu na ziemi’ – Dawno nie czytałem tak głupiego, że aż śmiesznego zarzutu w kierunku Jezusa i chrześcijaństwa 🙂

Gdyby tacy sceptycy poświęcali więcej czasu na studiowanie ewangelii, to może znaleźliby zbawienie w niej, albo choć posiedliby wiedzę, która pozwoliłaby nie wystawiać się na śmieszność swoimi zarzutami. Nie chcę być nie myły, ale naprawdę niektóre ich pociski w naszą wiarę są chyba tylko po to, aby coś napisać i dać pokarm innym szydercą…

Zanim przejdziemy do sprawdzenia tego, czy faktycznie Jezus promował alkoholizm na ziemi, zaglądając do Biblii, kilka słów o winie w czasach NT, dla pełnego obrazu.

‚Dokładne badanie Miszny i Talmudu pokazuje, że normalny współczynnik rozcieńczenia wśród Żydów wynosił 3 części wody na 1 część wina. B. Shabbath 77a mówi, że wino, które nie miesza się dobrze z trzema częściami wody, nie jest prawdziwym winem. B. Pesahim 108b podaje, że wino spożywane podczas Paschy było winem 3:1. Był to bardzo prawdopodobny powszechnie akceptowany stopień rozcieńczenia także wśród Żydów epoki Nowego Testamentu. Ten stopień rozcieńczenia zmniejsza zawartość alkoholu w winie Nowego Testamentu do 2,75 do 3,0 procent’ – Dr. Charles L. Quarles

Sprawdźmy więc co Słowo Boże naucza na temat alkoholizmu, pamiętając przy tym, że Jezus Chrystus jest Jego autorem:

‚I NIE UPIJAJCIE się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha’ (Efezjan 5:18)

‚WINO – to szyderca, mocny trunek – to wrzaskliwa kłótnia; i nie jest mądry, kto się od niego zatacza’ (Przysłów 20:1)

‚Dobrze jest nie jeść mięsa i NIE PIĆ wina ani nic takiego, co by twego brata przyprawiło o upadek’ (Rzymian 14:21)

‚PIJAŃSTWO, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą’ (Galatów 5:21)

‚ani złodzieje, ani chciwcy, ani PIJACY, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą’ (1 Koryntian 6:10)

A teraz, co sam Chrystus nauczał o tym:

‚Baczcie na siebie, aby serca wasze nie były ociężałe wskutek obżarstwa i OPILSTWA oraz troski o byt i aby ów dzień was nie zaskoczył’ (Ew. Łukasza 21:34)

‚Jeśliby zaś ów sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem, i zacząłby bić sługi i służebnice, jeść, pić i UPIJAĆ SIĘ, przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym tego nie oczekuje, i o godzinie, której nie zna, usunie go i wyznaczy mu los z niewiernymi’ (Ew. Łukasza 12:45-46)

‚Kto więc jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan postawił nad czeladzią swoją, aby im dawał pokarm o właściwej porze? Szczęśliwy ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad całym mieniem swoim. Jeśliby zaś ów zły sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem, i zacząłby bić współsługi swoje, jeść i PIĆ Z PIJAKAMI, przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym tego nie oczekuje, i o godzinie, której nie zna. I usunie go, i wyznaczy mu los z obłudnikami; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów’ (Ew. Mateusza 24:45-51)

Widzimy więc jasno i wyraźnie, że twierdzenie ateisty Marka, że ”Jezus jako pierwszy był promotorem alkoholizmu na ziemi’ jest jedynie wytworem jego wyobraźni oraz niewiedzy i nigdy nie miało miejsca, gdyż nasz Pan jest święty i chce, abyśmy byli świeci jak On, stąd stronili od alkoholizmu i upijania się, gdyż jest to grzech i każdy kto go praktykuje, Królestwa Bożego nie odziedziczy!

Czy powinienem wyznawać jakąś religię?

‚I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie’ (Ewangelia Łukasza 9:23)

‚Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną.’ (Ewangelia Jana 10:27)

W czasie jednej z ewangelizacji studenckich, pewien chłopak zapytał Cliffe Knechtle (Pastor Grace Community Church oraz prowadzący służbę ewangelizacyjną “Give Me An Answer”, nagrywana na żywo w kampusach uniwersyteckich w całych Stanach Zjednoczonych), dlaczego miałby wyznawać jakąś religię? Poniżej ta rozmowa i odpowiedz pastora Cliffea:

„Mówisz, że chrześcijaństwo jest najlepsze. Muzułmanin mówi, że islam jest najlepszy i wiesz, ktokolwiek wyznaje jego religię, twierdzi, że jest ona najlepsza. Powinieneś tego przestrzegać, bo to jest najlepsze. Dlaczego powinienem wyznawać jakąkolwiek religię?

– Cliffe: Nie powinieneś. Nie powinieneś podążać za religią. Naśladuj Jezusa Chrystusa, a nie religię. Religię wykorzystywano do usprawiedliwiania krucjat, Inkwizycji, procesów czarownic w Salem i zniewolenia Afroamerykanów. Myślę, że byłbyś idiotą, gdybyś wyznawał religię. Jezus Chrystus jest całkowicie odmienny od religii. Nigdy nie podążałbym za religią, nigdy.

Więc po prostu poszłabyś za facetem?

– Cliffe: Podążałbym za Bogiem, podążałbym za Jezusem Chrystusem, tak, proszę pana. Jeśli myślisz, że podążałbym za amerykańskim chrześcijaństwem, to nie ma mowy. Naśladowanie Jezusa Chrystusa to coś zupełnie innego, zupełnie innego. Naśladowanie Jezusa Chrystusa nie ma nic wspólnego z byciem Republikaninem, nie ma nic wspólnego z byciem Demokratą, ma to związek z naśladowaniem Boga, naśladowaniem Chrystusem i to jest najważniejsze. Jezus mówił o królestwie Bożym, królestwie niebieskim, wzywał ludzi, aby szli za Nim.”

Nowy Testament jest wiarygodny!

Bez względu na to, jak bardzo ateiści czy sceptycy wyśmiewają wiarygodność Nowego Testamentu, bardzo często uznając go za nic więcej jak tylko legendę czy mit, fakty i to mocne fakty stoją w sprzeczności do ich szyderstwa i sprawiają, że to ich wiara baśniowość Słowa Bożego jest mitem i legendą. Odrzucając tak dobrze atestowany Nowy Testament, powinny odrzucić każde inne dzieło z tego okresu starożytności, bo żadne inne nie może się równać z Ewangelią choćby pod względem ilości manuskryptów czy bliskości do wydarzeń w nich opisywanych, a słowa bardzo cenionego w tym obszarze wiedzy profesora Dana, tylko to potwierdzają.

Warto zapoznać się z informacjami dotyczącymi Nowego Testamentu, bo fakty i wiedza historyczna jest po naszej stronie, by nie dać się tak łatwo zapędzić w kozi róg przez ateistów, którzy często w internecie powtarzają i ropowszechniają po prostu głupie, fałszywe i nieprawdziwe memy lub teksty odnośnie Ewangelii. Kiedy jednak powiesz ‚sprawdzam’, to się okazuje, że zaczynają unikać odpowiedzi, lub zaczną wyzywać czy też mówić, że z chorymi psychicznie nie rozmawiają, a wszystko dlatego, że po prostu nie znają faktów lub boją się usłyszeć prawdy, która przecież może ich zbawić…

‚Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie’ (Rzymian 1:16-17)

Budda vs Jezus

Ewangelizacja ateisty część 53

Gabi: ‚Uniżony Sługa Budda też istniał naprawdę. Ale czy naprawdę wydarzyły się w jego życiu te wszystkie buddyjskie mity i legendy, które opowiadają o nadprzyrodzonych zjawiskach z życia Buddy? Naiwni buddyści będą w to wierzyć, tak samo jak naiwni chrześcijanie wierzą w cuda Jezusa 🤷‍♀️

———————————————————————————————————

Istnieje zdecydowana różnica między Buddą, a Jezusem. Po pierwsze Budda nie dokonał żadnego cudu, gdyż był zawsze tylko człowiekiem, a Chrystus już tak, gdyż nigdy nie przestał być Bogiem, nawet przybierając ciało człowieka, więc nie ma w tym nic dziwnego, że czynił cuda, które potwierdzają naoczni świadkowie, których świadectwa mamy zapisane w Ewangelii. Są pośród nich też sceptycy, jak np. rzymianie, którzy widzieli i potwierdzili pusty grób, po tym jak Jezus wzbudził się z umarłych. Po drugie, najstarsze manuskrypty z nauczaniem Buddy, pochodzą grube setki lat po jego śmierci, a jego nauczanie nie było spisywane od razu, lecz jakieś 200 lat po jego śmierci, co stoi zupełnie na innej skali w porównaniu do Ewangelii, której posiada tysiące manuskryptów, niektóre z ich nawet z drugiego wieku, a P52 (fragment Ewangelii Jana,) datowany na początek II w. co oddala go od oryginału jedynie o kilkadziesiąt lat, a to pozwala nam mieć pewność co wiarygodności tekstu i nauki Jezusa. Mało tego, wystarczy posłuchać słów profesora Wallace’a na temat bóstwa Jezusa, aby się przekonać, że ta wiara i dogmat, nie były wynalezione przez kogoś jak np. cesarz Konstantyn, lecz było to powszechne wyznanie pierwotnego kościoła chrześcijańskiego:

‚Wróćmy do Dana Browna. „Mój drogi” – oznajmił Teabing (rozmawia z Sophie) „aż do tego momentu w historii jego wyznawcy postrzegali Jezusa jako śmiertelnego proroka, wielkiego i potężnego człowieka, ale mimo to człowieka. Śmiertelnik’ (cytat z książki ‚Kod Leonarda da Vinci’). Mówi o roku 325 n.e., kiedy zebrał się Sobór Nicejski zdefiniować bóstwo Chrystusa, a nie żeby wymyśleć bóstwa Chrystusa, ale Dan Brown, niektórzy muzułmanie i wielu innych ludzi uważają, że cesarz Konstantyn zdecydował, że wymyśli bóstwo Chrystusa i dlatego to umieściliśmy w tym doktrynalnym stwierdzeniu, co nawet nie jest bliskie prawdy w tym przypadku. Spójrzmy na Papirus nr 66, czyli na pewno wcześniejszy niż Sobór Nicejski o 75, może 125 lat, nie jesteśmy do końca pewni. Na jednej ze stron znajduje się Ewangelia Jana, która na tym manuskrypcie mówi ‚Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo'”

To potwierdza, że Jezus był uważany za Boga przez apostołów, którzy jako naoczni świadkowie Jego życia, opisali też i Jego cuda, które wiedzieli także postronni niewierzący, więc gdyby to był fake news, to łatwo mogliby to zdyskredytować, co starali się robić uczeni w Piśmie i faryzeusze odnośnie puste grobu i zmartwychwstania Jezusa.

Budda nie może w żadnej mierze być stawiany na tym samym poziomie co Jezus, choćby dlatego, że jego nauczania zostały spisane wieki po jego śmierci, wystarczająco późno, by stać się mitami czy legendami, w przeciwieństwie do NT, który został napisany w obrębie 70 lat po śmierci Jezusa, a pierwszym napisanym listem NT, to 1 List do Tesaloniczan apostoła Pawła, który napisał około 20 lat po śmierci Chrystusa, więc mamy zbyt małą odległość od wydarzenia, aby nawet próbować uważać Ewangelię za mit czy legendę. Na dodatek najwcześniejsze kredo pierwotnego kościoła, które znajdziemy np. 1 Liście do Koryntian w 15 rozdziale, które potwierdza wiarę kościoła choćby w bóstwo i zmartwychwstanie Jezusa było nauczane już w obrębie miesięcy od śmierci Jezusa w czasie życia naocznych światków tych wydarzeń.

Chrześcijanie nie są naiwni wierząc w realność życia Jezusa, Jego boskość i Jego cuda, bo to ma oparcie nie tylko w dostępnej wiedzy historycznej i biblijnej, ale też i w naszym osobistym życiu, kiedy to dostępujemy największego cudu, rodząc się z grzesznika w nowe stworzenie poprzez wiarę w Chrystusa. To jest cud, który każdy może z łaski przez wiarę w ewangelię dostąpić, gdyż ona jest ‚mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy’ (Rzymian 1:16)

Czy biegać dla Maryi?

Ewangelizacja katolika część 7

W artykule Frondy zatytułowanym ‚Biegiem – na Jasną Górę’ z którego pochodzi zamieszczone zdjęcie, jest napisane tak:

‚Coraz popularniejszą formą rekolekcji w drodze stało się bieganie. Na Jasną Górę docierają kolejne pielgrzymki.

Biegacze wysiłkiem fizycznym oddają chwałę Bogu i wyrażają swoją wiarę, a także wspierają innych, jak np. pątnicy z Łodzi. Proszą za Kościół, o powołania kapłańskie i pokój, jak np. przedstawiciele Bytowa, Ostrowa Wielkopolskiego, Ostrzeszowa, Kobierna czy Wrocławia.

„Chcemy pokazać, nie naszą tężyznę fizyczną, tylko naszą wiarę. Sztafeta; przeciętnie to tak po piętnaście, dwadzieścia [kilometrów], byli tacy, co trzydzieści pięć, czterdzieści przebiegli. Szczególny znak w ręku, to oczywiście krzyż, jako pałeczka dalej” – mówili biegacze.

Uczestnicy 28. Tarnobrzeskiej Pielgrzymki Biegowej, którzy dziś dotarli na Jasną Górę modlili się o jedność w polskim narodzie, poszanowanie życia od poczęcia do naturalnej śmierci, za rodziny; o wychowanie młodego pokolenia w duchu wartości chrześcijańskich.

Biegacze wyruszają też ze śląskich parafii, by na Jasnej Górze dołączyć do pątników pieszych i rowerzystów, tak np. w pielgrzymkach z Lubomi czy Radzionkowa’

Bieganie, które sam praktykuje, jest świetnym rodzajem wysiłku fizycznego, ale i też mentalnego, więc tu pochwała dla tych biegaczy, jednak pokonywanie kilometrów, by później paść plackiem przed jakąś martwą figurą kobiety czy też modlić się przed jej obrazem jest nie tylko puste i bezcelowe w oczach Bożych, ale też grzeszne, gdyż jest wyrazem nieposłuszeństwa Jego przykazaniom i zaprzeczeniem nauce ewangelii. Spójrzmy na wersety, które mówią o biegnięciu do celu w wierze i czy tym cel prowadzi do Maryi czy może jednak do Chrystusa?

‚Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania, abyście się stali nienagannymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie, zachowując słowa żywota ku chlubie mojej na dzień Chrystusowy, na dowód, że nie na próżno biegałem i nie na próżno się trudziłem’ (Filipian 2:14-16)

Apostoł Paweł wspomina o swoim duchowym biegu w wierze, lecz ten bieg nie jest jest ku chwale Maryi, lecz ku chwale Chrystusa, gdyż jest zachowaniem słów żywota, które posiada Jezus, nie Maryja, jak to wykazał apostoł Piotr w swych słowach mówiąc ‚Odpowiedział mu Szymon Piotr: Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego’ (Ewangelia Jana 6:68) Jeśli więc pragniemy znaleźć te słowa żywota, to musimy biec do Syna Bożego, nie do Maryi.

‚Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście Jego’ ((2 List do Tymoteusza 4:7-8)

Następne słowa Pawła o biegu, ale kolejny raz ani słowa w nich o Maryi, lecz ponownie koncentruje się apostoł na osobie Chrystusa, dlaczego? Bo to Chrystus jest Panem i Zbawicielem, ale też sędzią sprawiedliwym, który przygotowuje wieniec sprawiedliwości dla wszystkich, którzy oczekują w wierze Jego, nie Maryi, ponownego przyjścia, stąd ‚drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują’ (List do Hebrajczyków 9:28)

Kogo więc mamy oczekiwać, Maryi czy Chrystusa?

‚Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i usiadł na prawicy tronu Bożego’ (List do Hebrajczyków 12:1-2)

Gdyby ci biegacze kierujący swe kroki na Częstochowę i ku wizerunkowi kobiety prezentującą ‚Matkę Boską’, zwracali baczniejszą uwagę na ewangelię, to dostrzegliby, że on daje nam wskazówkę, że w naszym biegu wiary nie mamy patrzeć na Maryję, lecz na Chrystusa, a do tego wystrzegaliby się czci jej wizerunkom, oraz modlitw przed nimi, gdyż jest bałwochwalstwo i cudzołóstwo duchowe, gdyż Biblia zabrania nawet czynienia takich religijnych podobizn kultu religijnego ‚abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety’ (Księga Powtórzonego Prawa 4:16)

Nasza pielgrzymka, jest pielgrzymką w wierze w Syna Bożego, stąd mamy dołożyć starań, aby Jemu, nie Maryi się podobać, bo tylko tak zamieszkamy u Pana: 

‚gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać’ (2 list do Koryntian 5:7-9)

Biegnijcie więc w wierze w Jezusa Chrystusa, bo to On wyłącznie ma dla nas nagrodę życia wiecznego!

‚Czy nie wiecie, że zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście nagrodę zdobyli’ (1 list do Koryntian 9:24)

‚Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (Ewangelia Jana 14:6)