Ewangelizacja katolika część 8
‚Św. Dominik Guzman był pierwszym i niezwykle gorliwym apostołem modlitwy różańcowej, za pośrednictwem której starał się zdobywać dusze dla Boga.
To właśnie św. Dominikowi de Guzman Matka Boża wręczyła przed ponad ośmiu wiekami różaniec do rąk, nakazała mu propagować tę niezwykłą formę modlitwy oraz przekazała obietnicę, że o cokolwiek za wstawiennictwem modlitwy różańcowej poprosi – otrzyma.
Św. Dominik płonął żarliwym pragnieniem ratowania dusz heretyków oraz nawracania ich na prawdziwą wiarę. Postanowił na wzór Chrystusa żyć w ubóstwie, wędrując od miejscowości do miejscowości i głosić naukę Bożą.
Jednak pomimo ogromnej gorliwości oraz płomiennych kazań Kastylijczyka, które niestrudzenie głosił, Dominik zauważył, że jego wysiłki nawracania dusz nie przynoszą upragnionych owoców.
Gdy św. Dominik przebywał w okolicach Tuluzy poszcząc się, modląc oraz pokutując przez trzy dni i trzy noce, by zadośćuczynić za grzechy ludzi i uprosić dla nich dar nawrócenia w pewnym momencie ukazała mu się Matka Boża w towarzystwie trzech aniołów i powiedziała: „Drogi Dominiku, czy wiesz, jakiej broni chce użyć Błogosławiona Trójca, aby zmienić ten świat?”. On odpowiedział: „O, moja Pani, lepiej wiesz ode mnie, bo Ty zawsze byłaś obok Jezusa Chrystusa głównym narzędziem naszego zbawienia”. Wtedy Maryja wyjaśniła: „Chcę, abyś wiedział, że w tego rodzaju walce taranem pozostaje zawsze «Psałterz anielski», który jest kamieniem węgielnym Nowego Testamentu. Jeżeli więc chcesz zdobyć te zatwardziałe dusze i pozyskać je dla Boga, głoś mój psałterz”.
Kiedy krótko potem w katedrze w Tuluzie już uzbrojony modlitwą różańcową znów Dominik głosił kazanie Maryja w swym wizerunku na kościelnym obrazie miała na oczach wiernych trzykrotnie wznieść ręce w stronę nieba.
Dominik odtąd wytrwale tłumaczył wszystkim ogromną wartość modlitwy różańcowej. Owoce jego posługi w heretyckich miejscowościach, z Tuluzą na czele, były od tego momentu niezmiernie obfite, a jego posługa misyjna niebywale wręcz skuteczna.
Modlitwa różańcowa otwierała serca ludzi na głoszone do nich przez Dominika słowo.
Św. Dominik założył zakon, którego członkowie zwani są od jego imienia – dominikanami. Natomiast Patronką tegoż Zakonu jest właśnie Matka Najświętsza, której sam założyciel był całkowicie oddany.
Św. Dominik pozostawił każdemu członkowi założonego przez niego zakonu modlitwę różańcową jako potężny oręż w dziele apostołowania i ewangelizacji.
Na ręce Dominika śluby zakonne złożyli również dwaj pierwsi polscy dominikanie: św. Jacek Odrowąż i bł. Czesław, którzy zaczęli szerzyć w Polsce modlitwę różańcową. ren/krolowa.pl, fronda.pl‚
————————————————————————–
Dominik na pewno nie był apostołem, gdyż apostoł musiał spełniać 3 podstawowe kwalifikacje:
1. Apostoł musiał być wybrany bezpośrednio przez Jezusa (J15:27, Dz 1:21-22)
2. Apostoł musiał widzieć Jezusa zmartwychwstałego (Dz 1:22, 1 Kor 1:9)
3. Apostoł musiał mieć ‚znamiona potwierdzające godność apostoła’ poprzez znaki i cuda (2 Kor 2:12, Hbr 2:3-4, Dz 5:12)
A on żadnej z nich nie spełnił, więc jeśli był apostołem, to fałszywym, gdyż promował różaniec, który jest modlitwą do Maryi, a tego Biblia zabrania, gdyż modlitwa, która podoba się Bogu i jest przez Niego akceptowana musi być kierowana tylko do Niego, na Jego chwałę i zgodna z Jego wolą, a to wyklucza różaniec. Zresztą, kiedy Chrystus uczył swoich uczniów modlić się, to nie powiedział ”A wy tak się módlcie: Zdrowaś Maryjo, łaski pełna’, lecz ‚A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje’ (Ewangelia Mateusza 6:9)
Wiem, zaraz ktoś tu przyleci i powie, że ten fragment modlitwy różańcowej ”Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami’ pochodzi z Biblii. Tak to prawda, lecz nigdy nie była to modlitwa przyniesiona ludziom przez anioła Gabriela, lecz zwykłe pozdrowienie, o czym świadczą następujące słowa po tym wersecie ‚Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie’. Co by mogło znaczyć, co? Pozdrowienie, a nie modlitwa! Maria nie rozważała tych słów jako przyszła modlitwa różańcowa do niej, lecz pozdrowienie i o tym warto pamiętać.
‚Św. Dominik pozostawił każdemu członkowi założonego przez niego zakonu modlitwę różańcową jako potężny oręż w dziele apostołowania i ewangelizacji’ – Te słowa pokazują, że był fałszywym apostołem, gdyż nie tylko nie rozpoznał tego, że objawienie jakie miał pochodziło od mocy ciemności, bo szatan potrafi przybrać postać nawet anioła ‚I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości’ (2 list do Koryntian 11:14), ale do tego powiedział, że Maryja jest ‚obok Jezusa Chrystusa głównym narzędziem naszego zbawienia’, czego nigdzie Pismo nie naucza i jest wręcz heretyckie, bo sprzeczne z jego treścią, a na dodatek posłuchał słów zjawy, która prezentował się jako Matka Boża i nakazała praktykowania ‚Psałterza anielskiego’ w celu dobycia zatwardziałych dusz i pozyskania ich dla Boga, co stoi w jawnej kontradykcji do nakazu naszego Pana, który przykazał ‚Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu’ (Ew. Marka 16:15) oraz ‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem’ (Ew. Mateusza 28:19-20). Chrystus nigdy nie nakazał modlitwy do Maryi czy nie zapowiedział powstania różańca, lecz nakazał nam głosić ewangelię, czyli wszystko to, co jest spisane od słów ‚Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię’ (Rodzaju 1:1) aż do ‚Łaska Pana Jezusa niech będzie z wszystkimi. Amen’ (Apokalipsa 22:21). Jak widać ewangelia zaczyna się od Boga i kończy na Bogu, a nie na Maryi!
Komu więc chcesz być posłuszny, Dominikowi, Maryi czy może Jezusowi? Zastanów się dobrze, bo od tego zależy twoje zbawienie z dala od gniewu Bożego…
‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie’ (Ew. Jana 14:15)
‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (Ew. Jana 3:36)







