Czy Maria poprosiła żeby ją nazwać ‚Królową Polski’?

Ewangelizacja katolika część 9

‚To nie Polacy wpadli na pomysł, aby obwołać Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski. To sama Maryja osobiście poprosiła, żeby Ją tak nazywać. Stało się to w Neapolu we Włoszech, w 1608 roku. Takie przesłanie otrzymał w czasie objawienia Włoch Giulio Mancinelli, jezuita, który żył na przełomie XVI i XVII wieku. Odznaczał się on niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, troską o dusze w czyśćcu cierpiące oraz nabożeństwem do świętych naszych rodaków – Stanisława Kostki i biskupa Stanisława. W swoich modlitwach prosił Niepokalaną, by mu objawiła, jaki jeszcze tytuł chciałaby mieć w Litanii loretańskiej.

Prawdopodobnie miało to miejsce w klasztorze jezuitów Gesu Nuovo. W wigilię Wniebowzięcia 14 sierpnia 1608 roku, zatopiony w modlitwie Giulio zobaczył Matkę Bożą. Widział też klęczącego u stóp Maryi współbrata z nowicjatu św. Stanisława Kostkę, a przypadała wtedy jego czterdziesta rocznica śmierci. Na ten widok o. Mancinelli zawołał: „Królowo Wniebowzięta, módl się za nami”, na co Matka Boża odpowiedziała: „Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”. Po tych słowach o. Giulio zakrzyknął: „Królowo Polski Wniebowzięta, módl się za Polskę!”. Wówczas Maryja miłosiernie spojrzała na klęczącego przed Nią Stanisława Kostkę, potem na o. Mancinellego i powiedziała: „Jemu tę łaskę dzisiejszą zawdzięczasz, mój Giulio”. Radość niezwykła napełniła serce zakonnika po tym widzeniu. Od tej chwili modlił się: „Królowo Polski, módl się za nami” i wielokrotnie powtarzał: „Matka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza”.

O. Mancinelli o swoim widzeniu powiedział przełożonym zakonu oraz polskim jezuitom. Pytał też współbraci, gdzie jest to królestwo, którego Matka Boża zechciała być Królową. Władze kościelne powołały komisję do zbadania objawienia. Po roku wydała ona orzeczenie – objawienie jest prawdziwe. Wówczas o. Giulio – mimo swoich 72 lat – rozpoczął pieszą pielgrzymkę do kraju, o którym mówiła Maryja. 8 maja 1610 r. przybył do Krakowa, witany przez króla Zygmunta III Wazę, biskupów i przedstawicieli wszystkich stanów. W ich asyście przekroczył próg Katedry Wawelskiej, by tam odprawić Mszę świętą. Wtedy objawienie powtórzyło się.

Sprawując Najświętszą Ofiarę przy grobie św. Stanisława Biskupa, zakonnik miał kolejne objawienie. Maryja stanęła przed nim w wielkim majestacie i po raz kolejny powiedziała: „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, wstawiaj się więc do Mnie za nim, o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci będę zawsze, tak jak teraz, miłosierną”.

Poprosiła również, aby w Krakowie, na znak, że jest Królową, ustanowić widzialny symbol Jej królowania. W 1628 r. mieszkańcy Krakowa spełnili tę prośbę, zdobiąc wieżę Bazyliki Mariackiej królewską koroną. W 1666 r. – w dziesiątą rocznicę ślubów Jana Kazimierza – założono nową, większą. Z Krakowa o. Giulio Mancinelli udał się jeszcze do Lwowa, by potem powrócić do Neapolu, gdzie zmarł 14 sierpnia 1618 r. Rok wcześniej ponownie objawiła mu się Matka Boża, zapowiadając, że zabierze go do siebie.

Słowa Mancinellego wywołały w Polsce potężny odzew. W kościele w wielkopolskim Rokitnie zawisł obraz Matki Bożej z polskim orłem na piersi. Malarze masowo ten obraz kopiowali. Do dziś kilkanaście takich obrazów wisi w maryjnych sanktuariach w całej Polsce. Najsłynniejsza kopia takiego właśnie obrazu wisi w Licheniu. Królową Polski zaczęli nazywać Maryję paulini z Jasnej Góry. Już w 1642 roku paulin Dionizy Łobżyński mówił, że Maryja jest „Królową Polski, Patronką bitnego narodu, Patronką naszą, Królową Jasnogórską, Królową niebieską, Panią naszą dziedziczną”.

W 1656 roku król Jan Kazimierz w lwowskiej katedrze uroczyście uznał Matkę Bożą za Królową Polski. Stało się to w czasie potopu, już po zwycięskiej obronie Jasnej Góry przed Szwedami. Jednak to nie Jan Kazimierz wymyślił, że Polskę należy oddać Maryi. Ten pomysł dojrzewał już wcześniej przez prawie pół wieku. A przekazał go Polakom włoski ksiądz, prawie zupełnie dzisiaj zapomniany w Polsce’ ///sanctus.pl

———————————————————————————————–

Ta historia z objawieniem maryjnym i nazywaniem się ‚Królową Polski’ dobitnie pokazuje, dlaczego tak istotne jest trzymanie się nauki ewangelii i dlaczego w niej jest umieszona odpowiedź Jezusa na stwierdzenie pewnej niewiasty: ‚A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go’ (Ewangelia Łukasza 11:27- 28)

Bez Pisma możemy uwierzyć w co chcemy, gdyż nie mamy standardu, do którego moglibyśmy przyłożyć naukę którą przyjmujemy, by sprawdzić czy jest ona właściwa, bo zgodna z prawdą Chrystusową, czy może błędna i należy ją odrzucić, nawet jeśli brzmi duchowo i fajnie religijnie się prezentuje, gdyż jest jej przeciwna.

‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tymoteusz 3:16-17).

Jak widzimy, nie objawienia maryjne czy orędzia maryjne są natchnione, choć przybierają pozór pobożności, lecz Słowo Boże i dlatego tak wielu ludzi, którzy nie są ugruntowani w nauce Chrystusa spisanej na kartach Pisma ulega temu zwiedzeniu i przyjmuje kult maryjny jako Boże objawienie, modląc się do Maryi, prosząc ją o wstawiennictwo, łaski czy też klękając przed jej wizerunkami, skoro jest ona ‚Królową Polski’, to należy jej się cześć. To jednak wszystko jest kompletnie sprzeczne z ewangelią, która uczy, że modlić się możemy jedynie do Boga, jeśli chcemy, aby była nasza modlitwa była zgodna z wolą Bożą i Jemu się podobała, że jedynym pośrednikiem, wystawiennikiem i orędownikiem jest Jezus Chrystus, a nie Maryja, że to Syn Boży jest Królem królów i zasiada na tronie, a nie Maryja, która choć była ‚łaską obdarzona’, to jednak nigdy nie była ‚Królową’, sama również tak o sobie nie mówiła i nie wymagała, aby ją tak tytułować, lecz była świadoma tego, że jest grzesznikiem, którego Bóg w swym miłosierdziu zbawił z łaski przez wiarę, dlatego wyznawała ‚Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim’ (Ewangelia Łukasza 1:46). Stąd też nawet do głowy by jej nie przyszło, aby nakazać wiernym stawiać ku jej czci świątynie, czynić jej podobizny czy też uciekać się do niej w modlitwie o pomoc i łaskę.

Wiedząc to wszystko oraz dodając fakt, że Maria była Żydówka z Nazaretu z pierwszego wieku, jakże absurdalne wydają się te słowa cytowane przez tekst Frondy: ‚Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, wstawiaj się więc do Mnie za nim, o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci będę zawsze, tak jak teraz, miłosierną”

Ktoś jednak może zapytać, jeśli faktycznie się tak rzeczy mają, i nie jest to biblijna Maria, która się w tych objawieniach ukazywała jezuicie Giulio Mancinelli, to kto to jest? Pytanie zasadne, ale na nie daje nam odpowiedź jak zwykle niezawodne Słowo Boże: ‚I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości’ (2 list do Koryntian 11:14)

Skoro ta postać czy ta zjawa, nie tylko sprzeciwia się nauce ewangelii swoimi słowami i naukami, ale też dodaje do nauki Pisma nowe objawienia, co jest sprzeczne z nakazem Boga, który ostrzegł ‚Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję’ (V Mojżesz 4:2), to możemy mieć pewność, że nie pochodzi od Boga, ale jest to szatan, który przybiera postać anioła światłości pod postacią Maryi, aby jak największą liczbę ludzi odciągnąć od posłuszeństwa Chrystusowi, który przecież ostrzegł: ‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (Ewangelia Jana 3:36)

Zastanów się dobrze i wybierz komu chcesz służyć, czy fałszywej Maryi czy Chrystusowi, bo od tego zależy, gdzie spędzisz wieczność: ‚Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie’ (Ewangelia Mateusza 6:24)

Dlaczego Bóg nie zabił szatana?

Ewangelizacja ateisty część 54

Naprawdę, czasami wręcz bawi kreatywność ateistów czy niewierzących, w wymyślaniu różnych rzeczy, które mają podważyć chrześcijaństwo czy samą Biblię, a z drugiej strony nakarmić ich niewiarę, jednak większość z tych memów wynika z prostej przyczyny – BRAKU poprawnej znajomości treści ewangelii i liczenia na to, że wierzący również tej wiedzy nie posiadają by obalić te głupkowate wypociny.

Warto też zauważyć, że zazwyczaj do nich nie są dołączane adekwatne wersety, jak i w omawianym przypadku, które potwierdzałyby fantasmagorie autora, a to dlatego, że takich nie ma. Nigdzie w Piśmie nie przeczytamy, że ‚Bóg zabija wszystkich swoich wrogów’, bo gdyby tak było, to niewielu by na tej ziemi zostało, gdyż do momentu naszego nawrócenia, każdy z nas jest grzesznikiem i nieprzyjacielem Boga, więc tak naprawdę, gdyby Bóg chciał zabić wszystkich swoich wrogów, to raczej nie byłoby kogo ewangelizować i te słowa Boga ze Starego Testamentu ‚Gdyż nie mam upodobania w śmierci śmiertelnika, mówi Wszechmocny Pan. Nawróćcie się więc, a żyć będziecie!’ (Księga Ezechiela 18:32) oraz to posłannictwo Chrystusa ‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata’ (Ew. Mateusza 28:19-20) nie miałyby żadnego sensu.

Co do szatana, to co prawda, że Bóg go jeszcze nie zabił, używając słownictwa autora, jednak jego los jest przesądzony i choć jest jest żywy, to tak naprawdę jest już martwy:

‚aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli’ (Hebrajczyków 2:14-15)

‚A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego’ (2 List do Tesaloniczan 2:8)

‚A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków’ (Apokalipsa 20:10)

Diabeł zna potępiający wyrok jaki został wydany na niego przez Boga za jego niegodziwość i dokładnie wie, jaki spotka go los, dlatego Biblia nas ostrzega, abyśmy uważali na niego, gdyż ‚Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć’ (1 List Piotra 5:8), bo jest ‚pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele’ (Apokalipsa 12:12). Ci, którzy nie wierzą w imię Chrystusa i nie są Jemu posłuszni, nie mają żadnej ochrony przed nim, bo są ślepi duchowo, stąd są w mocy diabła, który chce do jeziora siarki i ognia zabrać ze sobą jak największą liczbę osób. Niestety, ale wielu uwierzyło w jego kłamstwa, oszustwa i poszło za jego pychą, karmiąc swojego ego, a tym samym odrzucając łaskę, miłosierdzie i dobroć Boga, którą wciąż nam okazuje.

Zastanów się więc dlaczego, tak bardzo jest przekręcana, sponiewierana i wyśmiewana prawda ewangelii, która jest przecież ‚mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy’ (Rzymian 1:16)

Bóg nie zabił w Biblii wszystkich swoich wrogów, to kłamstwo, bo nawet autor tego mema doświadcza łaski Bożej, gdyż mimo jego szyderstwa, Pan pozwala mu w swej miłości nadal brać kolejny oddech i daje szansę na pokutę i nawrócenie. Jeśli nie jesteś Pański, to nie czekaj dłużej, ale przyjdź do Chrystusa po życie, życie wieczne, gdyż bez Jezusa, diabeł zabierze cię ze sobą, nawet jeśli nie wierzysz w jego istnienie…

‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rzymian 3:22-24)

Potrzebujemy radykalnego odkupienia!

Ponieważ ‚Nie ma ani jednego sprawiedliwego…Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (Rzymian 3:10,22-23), każdy z nas potrzebuje desperacko odkupienia z naszych grzechów, jednak nie może się ono dokonać przez naszą dobroć czy nasze dobre uczynki, lecz jedynie i wyłącznie przez wiarę w Syna Bożego i tego co On dokonał na krzyżu i poprzez swe zmartwychwstanie, stąd dobrą nowiną jest fakt, że jesteśmy ‚usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rzymian 3:24)

Dlatego też ‚nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie’ (Rzymian 1:16-17)

Chromosomów nie oszukasz, jeśli masz XX, to nie jesteś mężczyzną!

‚A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem’ (Ks. Rodzaju 2:22-24)

To szokujące, choć jeśli wierzymy Biblii, to już niezbyt, gdyż ona zapowiada te rzeczy, że ta prosta biblijna prawda, iż są tylko dwie płcie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i że tylko kobieta może rodzić dzieci, dziś potrafi być obraźliwa dla tak wielu ludzi, którzy choćby z tego powodu, że wierzymy prawdzie ewangelii, nazywają na bigotami czy pozbawionymi tolerancji fanatykami religijnymi.

Świat pogrąża się coraz to w większym chaosie, ale naszym zadaniem jest odważnie, ale z miłością głosić Słowo Boże, gdyż wbrew pozorom, jest spora grupa bliźnich, którzy szukają prawdy i chcą ją poznać, ale skoro tylko prawda jest ciekawa, to dajmy im najciekawszą prawdę czyli dobrą nowinę o Zbawicielu Jezusie Chrystusie, który nie tylko stworzył nas na swój własny obraz i podobieństwo, przez co mamy w Nim wartość i jesteśmy przez Niego umiłowani, ale też przez wiarę w Jego imię dał nam z łaski odkupienie i życie wiecznie, które bez względu na to co dzieje się tu na ziemi, jest zapowiedziane dla wszystkich, którzy idą nie za zwiedzeniem tego świata, lecz za Synem Bożym, gdyż On obiecał: ‚W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce’ (Ewangelia Jana 14:2)

Chcesz zamieszkać z Bogiem? To uwierz ewangelii!

Chrześcijaństwo działa!

‚Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe’ (2 list do Koryntian 5:17)

‚I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste’ (Ezechiel 36:26)

‚A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe’ (Rzymian 12:2)

Oko stworzył Bóg, nie proces ewolucji!

‚Czy nie widzi ten, kto ukształtował oko?’ (Ps 94:9)

Oko jest niezwykle skomplikowanym organem i to niezwykłe, że łatwiej ludziom uwierzyć, że powstało ono na drodze bezmyślnej, przypadkowej oraz pozbawionej inteligencji i rozumu ewolucji, niż że zostało ono stworzone przez Boga, Stwórcę nieba i ziemi.

Wybieram Stwórcę, który widzi, zamiast ślepej ewolucji, która zaślepia oczy niewrzących, co prowadzi do upadku, bo jak Biblia ostrzega ‚Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną’ (Ew. Mateusza 15:14)

Biblia jest prawdziwa.

W świecie, w którym wszystko jest prawdą i jest akceptowalne, jak udowodnić, że Biblia jest naprawdę prawdziwa, a inne formy „Biblii” nie?

Pastor John MacArthur: ‚To oczywiście najbardziej fundamentalne pytanie ze wszystkich, ponieważ wszystko zależy od tego, czy Pismo jest słowem Boga. Istnieje wiele dowodów, których można użyć, aby udowodnić prawdziwość Pisma. Powiedziałbym, że jedną z nic jest osoba Jezusa Chrystusa, przedstawienie Chrystusa w Biblii wykracza poza ludzką inwencję. Pamiętasz, że powiedzieli o Jezusie, że ‚żaden człowiek tak nie przemawiał, jak ten człowiek mówi’.

Jego słowa wykraczają poza wszelką ludzką filozofię. Jak wytłumaczyć Chrystusa, aby nikt go nie wymyślił? Nie, nikt nie mógł go wymyślić. Jak wytłumaczyć jego zmartwychwstanie z 500 naocznymi świadkami, którzy nie spodziewali się, że zmartwychwstanie? Jak można oczekiwać, że apostołowie, którzy myśleli, że umarł i uciekli, nagle stali się zmieniającymi świat gorliwymi ewangelistami?

Jedynym wytłumaczeniem jest zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, z którego narodził się kościół, więc jak wytłumaczysz Stary Testament, który zawiera 350 proroctw o Jezusie Chrystusie? Połowa z nich spełniła się historycznie i została zapisana. Więc w Nowym Testamencie druga połowa spełni się podczas Jego drugiego przyjścia. To bardzo, bardzo mocna apologia Pisma Świętego.

Innym, którego byś użył, jest nauka. Kiedy ludzie mówią, że ziemia jest płaska. Biblia mówi, że Ziemia jest kulą. Kiedy ludzie mówią, że świat unosi się w przestrzeni, Biblia mówi, że obraca się wokół osi jak glina do pieczęci. Obraca się sama. Biblia mówi, że gwiazd nie da się policzyć, a były czasy, gdy naukowcy policzyli ich 1023, a teraz wiemy, że nie da się ich policzyć, więc są naukowe rzeczy, które możesz sprawdzić w archeologii i porównać historię Pisma z tym, co odkryła archeologia, znajdziesz dokładną zgodność z tymi faktami i jeszcze jedna rzecz – powiedziałbym, że to doświadczenie obronne, bo broni się sama, gdyż Słowo Boże robi to, co mówi, że zrobi, przemienia życie’

Duma to poważny grzech!

‚Bać się Pana – znaczy nienawidzić zła; nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy’ (Przysłów 8:13)

‚Owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje’ (Jakuba 4:6)

‚Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną’ (Księga Przysłów 16:18)

Duma to jeden z tych grzechów, który często jest omijany, bo dotyczy naszego ego i naszej własnej sprawiedliwości, stąd bardzo trudny do wyrzucenia z naszego życia, choć jest fundamentem wielu innych grzechów, dlatego im szybciej sobie z nim poradzimy, tym łatwiej będzie nam się stać pokornymi sługami Pana, bez którego pomocy i interwencji często jest niemożliwe.

Pamiętajmy więc o ostrzeżeniu Pisma: ‚Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata’ (1 List Jana 2:16)

Nie bierzmy przykładu z szatana, który jest katalizatorem dumy i pychy, gdyż sam z powodu nich został wyrzucony przez Boga z nieba (Księga Izajasza 14.12-15) i czeka go tylko wieczna zagłada, więc nie idźmy jego drogą ku potępieniu, ale za Chrystusem i jego przykładem pokory, ku naszemu zbawieniu!

Noszą wizerunek Maryi – bałwochwalstwo w kościele!

Ewangelizacja katolika część 10

Mimo wyraźnego nakazu Pisma ‚Przeto, najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa’ (1 Koryntian 10:14), w Kościele katolickim nadal ten grzech jest mocno obecny, praktykowany i kultywowany, co można zobaczyć choćby na dołączonym filmie. Dotyczy on szczególnie kultu maryjnego, który od wieków jest jednym z głównym sideł łapiących dusze katolików we swe zwodnicze wnyki. Osoba Marii została uczyniona niemal boginią, gdyż nie tylko czyni się jej niezliczony podobizny w postaci obrazów czy figur, ale też buduje się jej ołtarze, a nawet sanktuaria, które stanowią najpopularniejsze miejsca kultu religijnego dla katolików. W pierwszej 10-tce znajdują się niemal same maryjne miejsca kultu, a do tego gorliwi katolicki klękają przed jej wizerunkami, palą świecie czy upiększają je kwiatami, modląc się i wołając do niej o pośrednictwo, pomoc i wyproszenie łask u Chrystusa. Różaniec jest pewnie najpopularniejszą modlitwą w Polsce, odmawianą szczególnie w maju nazywanym ‚miesiącem Maryi’, przed różnego rodzaju grotami z jej figurami czy jej obrazami, nie tylko przez zwykłych parafian, ale też przez najwyższych dostojników kościelnych, do czego zachęca sam papieże, co sprawia, że powiedzenie ‚Ryba psuje się od gry’ pasuje tu idealnie, gdyż za ich aprobatą i zachętą miliony wiernych wpada cały czas w ten wstrętny grzech bałwochwalstwa, a przecież te figury, które tak uroczyście noszą ze śpiewami i muzyką, często sypiąc przed nimi kwiatkami, to zwykłe bałwany, które nie mają ducha, więc są martwe i dlatego trzeba je nosić, ale też nie mogą nikomu pomóc. Ich możliwość działania jest taka sama, jak martwego drzewa, kamienia czy kawałka metalu.

‚Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało. Są jak straszak na polu ogórkowym, nie mówią, trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą szkodzić, lecz nie mogą też nic dobrego uczynić. Tobie nikt nie dorówna, Panie! Jesteś wielki i wielkie jest w mocy twoje imię’ (Jeremiasz 10:3-6)

Bóg przewidział taki obrót sprawy, dlatego zabronił nie tylko Izraelowi, ale wszystkim swoim wiernym sługą, czynienia i czczenia religijnych podobizn w kształcie człowieka:

Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety’ (Pwt 4:15-16)

Stąd też nie ma w Biblii opisów wygładu, nie tylko Boga, ale też Maryi oraz Jezusa. Jesteśmy świątynią Ducha, Bóg mieszka w nas, więc nie potrzebujemy żadnych Jego wyobrażeń, aby się zwracać lepiej do Niego, czy być przez to bliżej Niego. Poza tym wielkość i świętość Boga jest tak duża, że każda ludzka próba zamknięcia Jego majestatu w dziele rąk naszych jest po prostu haniebna, gdyż umniejsza Jego potędze, a przecież nawet niebiosa nie mogą Go ogarnąć: ‚Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć’ (2 Księga Kronik 6:18)

Dlatego też do Boga jedynie mają płynąć nasze modlitwy, westchnienia i prośby i tylko Jemu mamy oddawać cześć i jedynie Jemu służyć i tylko przed Nim zginać nasze kolana. Jeśli czynimy to w kontekście Maryi, to popełniamy cudzołóstwo duchowe, bo zdradzamy naszego Zbawiciela z innym imieniem, w którym nie mamy zbawienia ‚I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni’ (Dzieje Apostolskie 4:12) Jakie to imię? Maryja? Nie! Lecz Jezus Chrystus, dlatego w Jezusie, a nie w Maryi mamy wszystko ‚co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę’ (2 List Piotra 1:3) Skoro tak, to czego jeszcze szukasz u Maryi, pamiętając na ostrzeżenie naszego Pana:

‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (Ew. Jana 3:36)

Jeśli zależy ci na zbawianiu i spędzeniu wieczności z naszym Panem, to koniecznie posłuchaj i wypełnił już teraz Jego przykazanie:

‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Ew. Marka 2:15)

IMG_6080.MOV

Nasze najlepsze życie teraz?

Ewangelia sukcesu nie jest ewangelią Jezusa Chrystusa, a ci nauczyciele, którzy są zanurzeniu w jej przesłaniu i ją rozpowszechniają, nie są uczniami Jezusa, gdyż głoszą zamiast krzyża, pokuty, zaparcia się siebie czy świętości, że mamy być zawsze zdrowi, posiadać bogactwo, prowadzić najlepsze życie teraz i iść na kompromis ze światem przez unikanie głoszenia prawdy ewangelii Chrystusa, dlatego musimy unikać tych wilków i ich fałszywego przeslania, aby nie wpaść w sidła, które tak sprytnie zastawiają, (nabijając sobie przy tym konto, wykorzystując nie rzadko ubogich, chorych i zdesperowanych ludzi) kamuflując je przez swoją dobrze brzmiącą mowę. Jednak każdy z nas musi pamiętać o wyraźniej przestrodze, którą nam zostawił apostoł Paweł:

‚Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!’ (Galatów 1:6-9)