Czyściec czyli wielkie oszustwo!

Zacznę od fragmentu książki „Kobieta jadąca na bestii” Dave Hunt: „Pojęcie czyśćca – fikcyjnego miejsca ostatecznego oczyszczenia – zostało wymyślone przez papieża Grzegorza Wielkiego w 593 roku. Pomysł ten odebrany został z taką niechęcią (jako że był sprzeczny z Pismem Świętym), że doktryna o czyśćcu nie stała się oficjalną doktryną Kościoła katolickiego przez niemal 850 lat. Stało się tak podczas Soboru we Florencji w 1439 roku. Żadna inna doktryna nie zwiększyła w taki sposób władzy Kościoła nad jego wiernymi czy jego przychodów. Groźba czyśćca wisi nad katolikami do dnia dzisiejszego, więc dają oni za każdym razem ofiarę dla Kościoła za jego pomoc w wyprowadzeniu ich z tego miejsca cierpień. Rzym obiecuje, że jeśli ktoś przestrzega jego dekretów ostatecznie zostanie uwolniony z czyśćca i wejdzie do nieba. Jednak Kościół nigdy nie był w stanie określić, ile czasu jakakolwiek osoba musi tam spędzić, ani tego, o ile ten czas się skróci dzięki ofiarowanym przez niego środkom. Powierzenie kwestii swojego uwolnienia z czyśćca Kościołowi, który nie potrafi nawet zdefiniować, ile czasu trzeba spędzić tam za każdy grzech ani o ile każdy rytuał czy akt pokuty zmniejsza cierpienie, jakiego ludzie będą tam doświadczać, jest zupełnym szaleństwem.”

Czyściec – NIE MA TEGO W BIBLII!

Zacznijmy od sprawdzenia tego, co mówi na jego temat i czym jest czyściec według Kościoła Katolickiego.

„Czyściec to uwalnianie się po śmierci od wszystkich następstw grzechów, uniemożliwiających doznawanie pełnego szczęścia nieba. Tymi następstwami są wszystkie egocentryczne przywiązania, z powodu których człowiek nie potrafi kochać w sposób doskonały. …Czyściec bowiem to trwający po śmierci proces wyzwalania się od konsekwencji grzechów, od których człowiek nie uwolnił się za życia ziemskiego…Kościół wierzy, że można pomagać duszom w czyśćcu, i dlatego gorąco zachęca nas do tego. Udzielać im pomocy można przez modlitwę, posty, dobre czyny, a przede wszystkim przez sprawowanie Najświętszej Ofiary i przystępowanie do Komunii św. …Pomaga się zmarłym także przez zyskiwanie odpustów, które można za nich ofiarować” Teologia.pl

Po przeczytaniu tej definicji, właściwie dla każdego chrześcijanina, który zna nauczanie Pismo Świętego jest Game Over! Dlaczego? Ponieważ ta nauka KK jest całkowicie sprzeczna z Biblią oraz przekreśla i poniewiera doskonałą i wystarczającą ofiarę Jezusa Chrystusa, którą złożył na krzyżu dla odpuszczenia naszych WSZYSTKICH grzechów! Ale po kolei.

Biblia naucza, że: Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. Rzymian 5:8-9

Jakże więc nasze modlitwy czy odpusty miałby pomóc zmarłym w czyśćcu, skoro Jezus umarł za nasze grzechy, a człowiek nie może się uwolnić od grzechów inaczej, jak tylko przez przelaną na krzyżu krew Chrystusa? TERAZ jesteśmy usprawiedliwieni od gniewu i zbawieni, nie po śmierci.

Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.” Ks. Izajasza 53:5-6

Jezus wziął na siebie cierpienie za grzechy i występki nasze. On już wycierpiał to co miało spaść na nas, gniew Boga na który wszyscy zasłużyliśmy. Jak więc może ktokolwiek mówić, że jeszcze mamy cierpieć kolejny raz w czyśćcu? To znaczyłoby, że Jego doskonała ofiara jest niedoskonała i niewystarczająca, a przecież On został już ukarany dla naszego zbawienia, nie trzeba tego powtarzać, a my, którzy należymy do Jezusa jesteśmy zbawieni i nie musimy obawiać się czyśćca, bo idziemy do nieba. Co za radosna dobra nowina 🙂

On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata. 1 List Jana 2:2

To Jezus jest ubłaganiem za nasze grzechy, a nie nasze modlitwy, posty, dobre czyny, czy sprawowanie Najświętszej Ofiary i przystępowanie do Komunii św. jak naucza KK!

TEGO NIE MA W BIBLII!

„On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach.” List do Hebrajczyków 1:3

Ofiara oczyszczenia za nasze grzechy się dokonała, Jezus już to zrobił. Nic więcej nie trzeba do tego dodawać. Jeśli należysz do Chrytusa, jesteś oczyszczony i żadnen czyściec ci nie groźny.

„Chrystus RAZ JEDEN był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu.” Hebrajczyków 9:28

Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, takiego, który nie jest obowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił RAZ NA ZAWSZE, ofiarując samego siebie.” List do Hebrajczyków 7:26-27

A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów; lecz gdy On złożył RAZ NA ZAWSZE jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej, oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek stóp jego. Albowiem JEDNĄ ofiarą uczynił NA ZAWSZE doskonałymi tych, którzy są uświęceni. List do Hebrajczyków 10:11;14

Pan Jezus Chrystus RAZ NA ZAWSZE odkupił nas z grzechów i RAZ NA ZAWSZE uświęcił nas abyśmy byli pojednani z Bogiem i dostąpili życia wiecznego. To się WYKONAŁO na krzyżu, mamy pewność zbawienia, bo zostało nam przebaczone. Po śmierci idziemy na spotkanie Ojca w niebie, bo krew Jezusa obmyła nas z grzechów. Nauka o czyśćcu gdzie ma trwać ‚proces wyzwalania się od konsekwencji grzechów’ stoi w jawnej sprzeczności z powyższymi fragmentami i jest herezją w kontekście nauki Jezus i całego Pisma, bo według niej ofiara Jezusa jest niewystarczająca! Jeśli coś jest dokonane, to nie może nadal trwać. Gdzie tu mowa o czyśćcu?

NIE MA TEGO W BIBLII!

Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych.” Łukasz 20:38

Sam Bóg nic nie może zrobić dla tych co zmarli. Skoro odrzucasz Syna Bożego tu na ziemi, gdzie możesz uwierzyć i wyznać ustami, że Jezus jest Panem, to po śmierci gdzie wszystkie czynności ciała ustają, nie masz szans już tego zrobić. Jesteś stracony i potępiony, bo odrzuciłeś łakę Bożą.

A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany. A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu. Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.” Łukasz 16:19-26

A gdzie czyściec? Nie ma! Nagrodą jest życie wieczne, a karą piekło i to wszystko. Nie ma stanu pośredniego!

łaską zbawieni jesteście…Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; Efezjan 2:5,8

Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.” Rzymian 10:9

‚Zbawiony jesteś’ – to jest ostateczny dowód na to, że czyściec jest fantazją, oszustwem i fałszywą doktryną. To dla nas oznacza, że dla nas jest tylko jeden kierunek NIEBO. Nie ma pośredniego punktu. Jeśli jesteś zbawiony to już nie musisz iść do miejsca oczyszczenia, bo już zostałeś oczyszczony i zbawiony, wszystko dzięki dobremu Panu Jezusowi Chrystusowi.

Poza tym nauczanie o czyśćcu dla mnie jest podobna do nauki religii wschodu, które propagują reinkarnację. One mówią, że jak ci się nie uda w tym życiu być odpowiednio dobrym aby być ‚zbawionym’, to będziesz miał kolejne szans w następnym wcieleniu. Czyściec zostawia podobną furtkę, bo skoro KK naucza, że można pomóc ludziom przez nasze zabiegi, którzy nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, to znaczy, że nauczasz o kolejnej szansie, a takiej nie ma, bo przecież Biblia wyraźnie mówi: ‚A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd.”

Myślę, że przedstawione wyżej fragmenty Pisma Świętego jasno i dobitnie zaprzeczają nauce katolickiej o czyśćcu. Na koniec chciałbym jeszcze poruszyć fragmenty na których KK opiera swoją fałszywą naukę i sprawdzić jak Bereiczycy, czy tak rzeczy się mają jak głosi teologia katolicka.

Pierwszy z nich: jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień. 1 Koryntian 3:15

Fragment ten nic nie wspomina o tym jakoby wierzący miał być ‚oczyszczony’ przez ogień, jak to się dzieje w czyśccu. Tu chodzi o DZIEŁO każdego z nas. Jeśli dzieło spłonie to nie mamy nagrody, jeśli przetrwa próbę ognia jak srebro, to dostaniemy nagrodę.

Drugi fragemnt na którym opiera się kościół katolicki: Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. Mt 12:31-32

Nie ma ma tu mowy o ‚ możliwości odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego życia’. Jezus ani słowem tutaj, nie daje żadnych podstaw do podtrzymania nauki o czyśćcu. ‚Według słów Chrystusa istnieje zatem możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od grzechów’ – tak mówi teologia KK, ale to jest fałsz. Jezus nas ostrzega, że nie będzie dla nas szansy na zbawienie, jeśli odrzucimy głos Ducha, a tym samym Jego samego, ani za naszego życia, ani jutro, ani w dzień sądu. Ten fragment mówi po prostu, że NIE MA DRUGIEJ SZANSY.

Ostatnim faragmentem na który powołuje się KK jest 2 Księga Machabejska -‚Do tekstów uczących o możliwości dostąpienia przebaczenia poza granicami ziemskiego życia zalicza się fragment Drugiej Księgi Machabejskiej, mówiący o modlitwie i ofierze Judy za zmarłych.’. Problem polega na tym, że jest to apokryfy / Księga Deuterokanoniczna, która nie należy do kanonu Pisma Świętego. Nowy Testament cytuje setki razy Stary Testament, ale nigdy apokryfy. Tak samo apostołowie czy sam Jezus, nigdy nie powoływali się na te księgi. Dlaczego? Bo istnieją w nich udowodnione błędy i sprzeczności oraz zawierają nauki sprzeczne z naukami Biblii.

Podsumowują temat czyśca, po zbadaniu Pisma jak Bereiczycy, możemy stwierdzić, że NIE MA TEGO W BIBLII!

„Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;”

2Kor 6:17;18

Czy Jezus jest bezradnym dzieciątkiem?

Dla wielu Jezus jest małym bezradnym dzieciątkiem, gdzieś tam na sianku w stajence porodzonym. Taki obraz często jest noszony w umysłach ludzi, bo ten ‚Jezusek’ jest tak właśnie przedstawiany szczególnie w oktawie Bożego Narodzenia. Budzi on wtedy raczej politowanie i współczucie, niż napawa Bożym lękiem! 
Ktoś powie ‚Czemu się czepiasz chłopie, przecież to tylko szopka, tylko ilustracja!’

Wiem i rozumie, a teraz wejdź do kościoła gdzie taka szopka jest wystawiona, popatrz tam na ludzi zgromadzonych i zapytaj ich ‚Czy Jezus Chrystus narodzony 2000 lat temu, jest twoim Panem, prawdą i życiem, czy jest twoim światłem, czy ogarnia cię bojaźń wielka jak pasterzy kiedy usłyszeli o Jego narodzeniu?’

Bawimy się w chrześcijaństwo! Piękne stroje, choinki, prezenty, to wszystko jest gotowe, ale czy serca ludzi są gotowe?! Jak mają być gotowe, kiedy Ewangelia, którą słyszą zza ambony jest pozbawiony mocy Ducha oraz świadectwa życia. To raczej słuchane i oglądane jest jako przedstawienie, teatralna sztuka, którą się gra w czasie podniosłego nastroju raz w roku niż prawda, która ma zmienić życie ludzkie!

Kościele Chrystusa obudź się!

Coby się działo, gdyby zza tej samej ambony padły słowa:
„Przychodzisz dziś tutaj aby świętować narodzenie Chrystusa, ale Jeśli się nie narodzisz na nowo i nie zmienisz swego życia, odwracając się od cielesnego i religijnego sposobu życia, ten Jezus, który narodził się 2000 lat temu, kiedy wróci ponownie, odrzuci cię i nie będzie cię znał, bo „wyłączą złych spośród sprawiedliwych, i wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”!

Dziś jest dzień nawrócenia i zbawienia dla ciebie, nie jutro! Przestań zdradzać swoją żonę, nie kradnij, nie kłam, odrzuć pornografie, złość, zawiść, nienawiść, bałwochwalstwo, wrogość, bo każdy kto tak czyni nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego, ale będzie potępiony! Jezus jest Królem królów i Panem panów i widzi każdy twój ruch, nic przed Nim się nie ukryje! On ofiaruje ci dziś miłość, wolność od śmierci i potępienia, łaskę i przebaczenie grzechów oraz zbawienie za darmo, jeżeli tylko uwierzysz w Niego z całego serca swego i będziesz Go naśladował niosąc krzyż każdego dnia!”

Myślę, że połowa ludzi w trakcie tych słów głoszenia, których nigdy wcześniej nie słyszała, opuściłaby pośpiesznie kościół, bo skonfrontowana z grzechem przez Ducha Świętego nie byłaby w stanie tam zostać, bez podjęcia decyzji o pokucie i nawróceniu, ale być może wielu innych poznałoby osobiście Jezusa jako Zbawiciela i wyszłaby z kościoła jako nowe stworzenie, jako dziecko Boże.

To dopiero przyniosłoby tym wierny, spragionym prawdy i żywego, pocieszającego Słowa, prawdziwą radość i świętowanie w Jezusie Chrystusie!

Tego dziś kościół potrzebuje kochani. Nie pięknych, wzniosłych, ale martwych cielesnych słów, a raczej czystej prawdy i prostej Ewangelii, której Bóg używa przez głupie zwiastowania, do zbawienia grzeszników, a którą my mamy przywilej i obowiązek głosić innym.

Fałszownie przekładu Pisma Świętego – Jezus Chrystus Bóg.

Biblia jako Słowo Boże jest pod ciągłym i nieustającym atakiem diabła i ludzi, którzy mu służą. Najważniejszym ich celem jest pozbawienie Jezusa Chrystusa boskości i wykazanie, że nie przyszedł w ciele i nie jest Synem Bożym. Jak dobrze wiemy, Pismo wyraźnie wskazuje i mówi nam, że nasz Pan Jezus Chrystusa jest Bogiem. Nie bogiem przez małe ‚b’, ale Bogiem przez duże ‚B’, bo ‚w nim zamieszkała cała pełnia boskości.’ Heretycy, poganie, gnostycy i inni napełnieni duchem antychrystsa powiedzą, że Jezus to postać historyczna, prorok, mędrzec, guru, ale nigdy nie wyznają, że jest Bogiem, bo wtedy musieliby oddać Mu pokłon i zgiąć swoje kolana przed Nim, a tego nie uczynią, bo służą księciu tego świata.

Wracając do Pisma i prób skorumpowania oryginalnego tekstu biblijnego warto przytoczyć stwierdzenie Johna Burgona z jego książki „Causes of Corruption of the New Testament Text”.

„Głównym celem heretyków i fałszerzy było zaprzeczenie, że Jezus Chrystus jest równy Bogu w Trójcy.”

W tym celu podjęto różne próby w tym rewizje grackiego tekstu Nowego Testamentu, które, jak ta najbardziej znana Westcotta i Horta, ‚Osłabia i usuwa boskość Chrystusa w wielu miejscach’ – George Sayles. 

Oni wiedzieli to już dawno, że przy tłumaczeniu Biblii wystarczy postawić w innym miejscu przecinek i już zmienia się cały sens zadania, a co dopiero kiedy wytniemy część tekstu lub zamiast Jezus Chrystus wstawimy np. On? Być może to wielu z nas wyjaśni, dlaczego czasami wydaje się, że Biblia ma w sprzeczność w sobie czy też ciężej przez niektóre tłumaczenia wyjaśnić boskość Jezusa…Ci fałszywi bracia nadal są pośród nas, i ciężko pracują aby Słowo Boże było tępym mieczem, jednak Bóg obiecał zachować swoje Słowo i tak jest, a On jest mocniejszy od wszystkich!

Na grafice przykłady takiej właśnie ‚kreciej’ roboty. Na pierwszej z nich z Listu do Efezjan można zobaczyć usunięcie słów ‚przez Jezusa Chrystusa’. Jasno i wyraźnie widać jaki był cel tego zabiegu. Druga bardzo ciekawa zagrywka Westcotta i Horta (na ich zrewidowanym tekście wiele dzisiejszych Biblii się opiera), ale jakże ważna, to korekta, która zamienia słowo Bóg na Ten, i już po kłopocie, bo w ten sposób Jezus nie jest ukazany jako Bóg, a oto im chodzi!

O ile łatwiej z właściwym tłumaczeniem jest wykazanie, że Jezus jest Bogiem, prawda? Jeśli takie rzeczy mają miejsce w dobrych tłumaczeniach jak Biblia Warszawska, to co dopiero w tłumaczeniu, które używają Świadkowie Jehowy? Ich przekład jest ‚tragiczny’, tak bardzo przekręcony i sfałszowany, że trudniej jest im czytając go dojść do prawdy choćby do tej, że Jezus Chrystus jest Bogiem.

Warto się więc czasami pomodlić o tych, którzy tłumaczą Pismo dla nas, aby czynili to w prawdzie i mocy Ducha Świętego.

‚Wykonało się’!

Na pewno wiesz, że Jezus Chrystus umarł na krzyżu za grzechy moje i twoje. Zapewne wiele razy słyszałeś tą całą historię, która wydarzyła się 2000 lat temu na Golgocie, ale czy kiedykolwiek poznałeś tak naprawdę prawdziwe detale śmierci Jezusa? Wiem, że wiesz, że to Go bolało, ale jestem przekonany, że będziesz dotknięty i poruszony kiedy przeczytasz poniżej 17 faktów opisujące jakie męki przeszedł Chrystus i Jego ciało w czasie tego całego procesu biczowania i ukrzyżowania.

On to zrobił dla ciebie i dla mnie…

1. Ukrzyżowanie zostało wynalezione przez Persów około 300-400 przed naszą erą. Został „udoskonalone” przez Rzymian w I wieku p.n.e. Jest to prawdopodobnie najbardziej bolesna śmierć kiedykolwiek wynaleziona przez człowieka, określona mianem „nie do zniesienia”. Została ona zarezerwowana przede wszystkim dla najbardziej okrutnych przestępców, jak również dla podbitych wrogów.

2.Śmierć na krzyżu została zaprojektowana dla spowodowania maksymalnego bólu z minimalną utratą krwi, rozszerzając w ten sposób ból i cierpienie na wiele dni.

3. Ukrzyżowanie poprzedzało biczowanie. Więzień był pozbawiony odzieży, a Jego ręce przywiązane do słupa nad jego głową. Rzymski legionista wychodził do przodu z biczem w ręku. Był to krótki bicz składający się z kilku ciężkich rzemieni, z których każdy był zakończony dwiema małymi kulkami ołowiu. Ciężki bicz smagał wielokrotnie, z pełną siłą, Jezusa ramiona, plecy i nogi. Początkowo przecinał tylko skórę. Potem, kiedy biczowanie było kontynuowane, rozcinał głębiej do tkanek podskórnych, produkując pierwsze sączenie się krwi z naczyń włosowatych i żył skóry, aż wreszcie doprowadzały do tryskającego krwawienia z naczyń tętniczych w mięśniach bazowych.

4.Małe kulki z ołowiu na początku powodowały duże głębokie siniaki, które były wywołane przez kolejne ciosy. Wreszcie skóra na plecach wisiała na długich paskach, a cała powierzchnia była nierozpoznawalną masą rozdartej, krewiącej tkanki. Kiedy setnik odpowiedzialny za więźnia określał jego stan jako bliski śmierci, wtedy bicie zostało ostatecznie zatrzymane.

5.Korona cierniowa została zrobiona z małych giętkich gałęzi pokrytych długimi cierniami. Została wciśnięta na Jezusa głowę i znowu następowało obfite krwawienie, ponieważ ciernie przebijały silnie ukrwioną tkankę. Po wydrwieniu Chrystusa i uderzeniach w twarz, żołnierze wzięli kij z jego ręki i uderzali Go po głowie, powodując głębsze wbijanie się cierni w Jezusa czaszkę.

6.Ofiary ukrzyżowania były zazwyczaj rozbierane do naga, a ich ubrania podzielone między rzymskich strażników. W przypadku Jezusa stało się to w ramach wypełnienia Psalmu 22:18 ” Mogę policzyć wszystkie kości moje… Oni przyglądają się, sycą się mym widokiem.”

7. Było to w zwyczaju, że skazaniec niósł swój krzyż ze stanowiska chłosty na miejscu ukrzyżowania poza murami miasta i był najczęściej nagi, chyba że zostało to zabronione przez lokalne zwyczaje. Ponieważ masa całego krzyża wynosiła prawdopodobnie ponad 136 kg, tylko poprzeczna belka była noszona. Ciężka pozioma składowa krzyża, (o wadze od 34 to 57 kg) została umieszczona na karku ofiary i wyważona wzdłuż obu ramionach.

8. 600 metrów wynosiła długość trasy pomiędzy twierdzą Antonia, gdzie był sądzony przez Piłata, a Golgotą gdzie został ukrzyżowany.

9. Po zmuszeniu do niesienia krzyża na miejsce ukrzyżowania, ofiara zostaje umieszczony na plecach, ręce rozciągnięte i przybite do poziomej belki. Gwoździe, które były na ogół długie na około 13-18 cm, zostały umieszczone między kośćmi przedramienia (promienia i łokciowej) a małymi kośćmi rąk (kości nadgarstka).

10. Po tym jak oba ramiona Jezusa zostały przymocowane do poziomej belki, razem z nią Chrystus został podniesiony na pasach. Na niskim krzyżu, czterech żołnierzy mogło to osiągnąć stosunkowo łatwo. Jednak na wysokim krzyżu, żołnierze stosowali zarówno drewniane widły lub drabinki.

11.Umieszczenie stóp jest prawdopodobnie najbardziej istotnym elementem mechanizmu ukrzyżowania. Najpierw kolana były zginane pod kontem około 45 stopni, a stopy zgięte zostawały w dół o dodatkowe 45 stopni, aż były równoległe do słupa pionowego krzyża. Żelazny gwóźdź długi na 13-18 cm był wbijany przez stopy między kością śródstopia. W tym położeniu gwoździe nie zrywały tętnicy grzbietowej stopy, a powstałe krwawienie nie było wystarczającym do spowodowania śmierci. 

12. Głównym skutkiem ukrzyżowania, poza rozdzierający bólem, było wyraźne zakłócenie normalnego oddychania, zwłaszcza wydechu.

13. Powstała pozycja na krzyżu konfiguruje przerażającą sekwencję zdarzeń, która prowadzi do powolnej, bolesnej śmierci. Będąc przygwożdżonym do krzyża, ofiara teraz znajduje się w pozycji nie możliwej do zniesienia, bez możliwości jej zmiany.

14. Z kolanami zgiętymi pod kątem 45 stopni, ofiara musi dźwignąć ciężar ciała mięśniami uda. Jednakże jest to prawie niemożliwe – spróbuj stanąć z kolana zgięte pod kątem 45 stopni przez 5 minut. Kiedy siła nóg wyczerpuje się, ciężar ciała musi teraz być ponoszony przez ramiona i barki. Powoduje to w ciągu kilku minut po przybiciu do krzyżu zwichnięcie ramion. Minuty później dzieje się to samo z łokciami i nadgarstkami. Wynikiem tych przemieszczeń, są ramiona dłuższe o 15-23 cm niż normalnie.

15. Przez okres kilku godzin kombinacja zapadania się płuc, niewydolnego serca, odwodnienia i niemożności uzyskania odpowiedniej ilości tlenu dla tkanek spowoduje w końcu śmierci ofiary. Ofiara w rezultacie, nie może prawidłowo oddychać i powoli dusi się na śmierć. W przypadku silnego stresu sercowego, takich jak ukrzyżowanie, serce ofiary może nawet wybuchnąć. Proces ten nazywany jest „Pęknięcie serca.”

16, Ponieważ nikt nie miał przetrwać ukrzyżowania, ciało nie było wydawane rodzinie dopóki żołnierze nie upewnili się, że ofiara nie żyje. Według zwyczaju, jeden z rzymskich strażników mógł przebić ciało mieczem lub lancą. Tradycyjnie była to włócznia, którą przebijano serce przez prawą stronę klatki piersiowej – śmiertelną ranę zapewne nauczono zadawać większość żołnierzy rzymskich. Co więcej, średnia włócznia piechoty, która była długa na 1,5/1,8 metra, mogła z łatwością dotrzeć do klatki piersiowej człowieka ukrzyżowanego na zazwyczaj niskim krzyżu. 

17. Rzeczywista przyczyna śmierci przez ukrzyżowanie była wieloczynnikowa i nieco zróżnicowana w każdym przypadku, ale dwiema najbardziej znaczącymi przyczynami najprawdopodobniej były hipowolemiczny szok/ nagły kliniczny stan zagrożenia życia, w którym na skutek dysproporcji między zapotrzebowaniem, a dostarczeniem odpowiedniej ilości tlenu i substancji odżywczych do komórek organizmu dochodzi do upośledzenia funkcji i niewydolności wielu narządów/ oraz wyczerpanie powiązane z uduszeniem się. Inne możliwe czynniki przyczyniające się do śmierci to odwodnienie, zaburzenia rytmu wywołane stresem i zastoinowa niewydolność serca z szybkim nagromadzeniem osierdzia i możliwe wystąpienie płynów w jamie opłucnej.

„A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: WYKONAŁO SIĘ; a nachyliwszy głowę, oddał ducha.” – Ew. Jana 19:30

Plan odkupienia i zbawienia grzeszników wykonał się na krzyżu. Jezus umarł za moje i twoje grzechy, a Jego śmierć poprzedziło wielkie i okrutne cierpienie. Niewinny Bóg, bezgrzeszny Jednorodzony Syn Ojca, zostaje zabity na krzyżu jak najgorszy złoczyńca aby przez przelanie Jego krwi zostały nam przebaczone wszystkie grzechy. Z łaski zostaliśmy odkupieni, pojednani z Bogiem i zbawieni.

Trudno sobie wyobrazić takie potworne męki, a jeszcze trudniej sytuację, kiedy musiałbyś oddać na krzyż ukochaną ci osobę, np. swoje niewinne dziecko aby umarło na krzyżu za pijaków, morderców, kłamców, bałwochwalców, cudzołożników itp. A Jezus Chrystus właśnie to zrobił – umarł za takich ludzi!

Powiesz, ‚Po co to zrobił? Przecież nie musiał.’ Widzisz, gdyby nie ta ofiara, nie było by możliwe nasze odkupienie, ani zbawienie z łaski, bo jak mówi Biblia ‚bez rozlania krwi nie ma przebaczenia grzechów’ – List do Hebrajczyków 9:22

I tak dzięki przelanej krwi Boga Jezusa Chrystusa mamy przebaczone wszystkie grzechy i jeśli tylko ‚chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.” – 1 List Jana 1:7 

Tam na szorstkim krzyżu, Król królów i Pan panów zalany krwią, przepełniony bólem nie do zniesienia, otoczony ludzkim szyderstwem, drwinami i wyśmiewaniem w milczeniu znosi to okrutne cierpienie aby przynieść nam wolność i zwyciężyć śmierć i piekło.

Bierze na swoje umęczone do kresu wytrzymałości ciało nasze odrzucenie, przekleństwo, samotność, choroby oraz cierpienie. Zmazuje swoją własną krwią wypływającą z niezliczonych ran ‚obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża” – Kolosan 2:14. Mało tego, On tam na Golgocie „rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.” – Kolosan 2:16

Składa raz na zawsze doskonałą ofiarę, czyniąc nas raz na zawsze doskonałymi. W Jego krwi zostaliśmy obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni.

To jest właśnie wyjątkowość Chrystusa i Jego ofiary, nie ma drugiego imienia w którym bylibyśmy zbawieni, nie ma drugiej osoby przez którą możemy przyjść do Ojca, jak tylko przez Jezusa. Jego krew przelana na krzyż jest wystarczająca aby nas zbawić!

Doszliśmy do końca tego wpisu, teraz czas na twoją decyzję. Uwierz, nie wstydź się Chrystusa, niech krzyż nie będzie dla ciebie głupstwem, ale stanie się mocą Bożą ku twemu zbawieniu. 

Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej kontra Biblia

„ I wejdą do jaskiń skalnych i do jam ziemnych ze strachu przed Panem i przed blaskiem jego majestatu, gdy powstanie, aby wstrząsnąć ziemią.

W owym dniu rzuci człowiek kretom i nietoperzom swoje bałwany srebrne i swoje bałwany złote, które sobie zrobił, aby im się kłaniać.

A wejdzie do jaskiń skalnych i do szczelin między opokami ze strachu przed Panem i przed blaskiem jego majestatu, gdy powstanie, aby wstrząsnąć ziemią” Iz.2:19-22

Dziś chciałby wziąć pod lupę i zbadać zgodnie z opisem biblijnym kult bałwochwalstwa dotyczący obrazów na przykładzie ‚Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej’ czyli chyba najsłynniejszego obrazu w Polsce .

Po kolei prześledzę, punkt po punkcie, fragmenty z Pisma, które mówią o tym jak wygląda bałwochwalstwo dotyczące obrazów i sprawdzę jak moją się one do ‚cudownego’ obrazu z Częstochowy. Nie dotykam w opisach znajdującego się na nim podobizny dziecka, bo wszyscy wiemy, że centralną postacią jest ‚Matka Boska’ i to na niej cały kult się opiera. Oczywiście ten mały chłopiec reprezentujący zapewne Jezus Chrystusa również jest nicością i przedstawia śmiertelnego człowieka, co także wpisuje się w ten bałwochwalczy kult, sprzeczny z nauczaniem Słowa Bożego. Poniżej tabelka gdzie można samemu sobie sprawdzić, jak bardzo ‚Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej’ wypełnia biblijny opis zakazanego kultu obrazów.

Jeżeli jesteś katolikiem, to proszę cię abyś podszedł do tego tematu bardzo poważnie i sam w zaciszu swego pokoju zbadał dokładnie ze Słowem Bożym, jak rzeczy się mają jeżeli chodzi o kult obrazów albowiem musisz wybrać komu chcesz oddawać chwałę i przed kim się kłaniać, bo nie można ‚dwom panom służyć’.

„Bo tak mówi Pan, Stwórca niebios – On jest Bogiem – który stworzył ziemię i uczynił ją, utwierdził ją, a nie stworzył, aby była pustkowiem, lecz na mieszkanie ją stworzył: Ja jestem Pan, a nie ma innego. Ja jestem Pan, który mówię prawdę, zwiastuję, co słuszne. Nierozumni są ci, którzy noszą swojego bałwana z drewna i modlą się do boga, który nie może wybawić. Zapowiedzcie i przedstawcie sprawę, niech także wspólnie się naradzą! Kto od dawien dawna to przepowiedział, kto od dawien dawna zwiastował? Czy nie Ja, Pan, poza którym nie ma Boga? Oprócz mnie nie ma żadnego boga sprawiedliwego i wybawiciela. Do mnie się zwróćcie, wszystkie krańce ziemi, abyście były zbawione, bo Ja jestem Bogiem i nie ma innego. Przysiągłem na siebie, z moich ust wyszła prawda, słowo niezmienne, że przede mną będzie się zginać wszelkie kolano, będzie przysięgał wszelki język, mówiąc: Jedynie w Panu jest zbawienie i moc, do niego przyjdą ze wstydem wszyscy, którzy się na niego gniewali”. Iz. 45:18-24

Ważne.

Na obrazie policzek Maryi ma widoczne rysy, które są podobno pozostałością po zadanych szablą uderzeniach przez jednego z rabusiów, który napadł na klasztor. Wedle oficjalnej nauki podaje się, że obraz ‚nosi na sobie znamiona ran i bólu’…Przywodzi mi to na myśl pewne fragmenty z Biblii:

„A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem.” Obj. 13:3

„A wykonuje ono wszelką władzę pierwszego zwierzęcia na jego oczach. Ono to sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszemu zwierzęciu, którego śmiertelna rana była wygojona.” Obj. 13:12

Czy można po nawróceniu i narodzeniu się na nowo pozostać i trwać w Kościele katolickim?

Czy można po nawróceniu i narodzeniu się na nowo pozostać i trwać w Kościele katolickim?

To bardzo istotne pytanie dla wielu ludzi, którym Bóg dzięki zwiastowaniu Słowa Bożego objawił prawdę przez moc Ducha Świętego. Sam je sobie zadawałem koło 20 lat temu.

Wszyscy bliscy mi przyjaciele, wliczając w to moją żonę, którzy chodzą dziś z Bogiem, wyszli z Kościoła katolickiego. Prawda, że ich pielgrzymowanie w wierze zaczęło się tam przez odnowę w Duchu Świętym, ale poznając Jezusa i Jego żywe Słowo nie byli w stanie pogodzić wielu nauk, dogmatów i wierzeń katolickich z autorytetem Pisma Świętego. Podobna sytuacja była ze mną, z tym, że ja swoje nawrócenie i drogę z Bogiem, zacząłem nie od odnowy, ale dzięki mojemu wujkowi, który zwiastował mi ewangelię.

Kiedy Bóg otwiera ci oczy przez swoje Słowo, to okazuje się, że nie jest ono zamkniętą księgą przeznaczoną tylko dla ‚wtajemniczonych’, ale Pan prosto przemawia do ciebie przez swego Ducha i daje ci zrozumienie, a wtedy zaczynasz je badać jak Berejczycy i sprawdzać jak rzeczy, które przez lata ci wpajano i uczone, mają się do prawdy spisanej na kartach Biblii, a wtedy będąc przepełniony radością poznania żywego Boga chcesz iść za nim i nie jesteś w stanie nadal trwać w kłamstwie i odstępstwie fałszywych nauk. Oczywiście na początku starasz się jakoś to połączyć, próbujesz i patrzysz co jest zgodne ze Słowem, a co nie jest, modlisz się, słuchasz głosu Ducha czytając Pismo, ale jeśli pragniesz być posłuszny temu, który jest PRAWDĄ, w końcu opuszczasz i wychodzisz na dobre z Kościoła katolickiego dochodząc do wniosku, że nie jest możliwe bycie prawdziwie uczniem Jezusa, a w tym samym czasie zachowanie i przestrzeganie wszystkich nauk Kościoła katolickiego.

Przetestowałem to na sobie osobiście i wiem, że gdybym chciał zachować i robić tylko te rzeczy, które w jakiś sposób da się tam oprzeć na nieomylnym Słowie Bożym oraz tych zgodnych z nim, to prawdopodobnie musiałbym odrzucić 80% całej nauki Kościoła katolickiego. Może przesadziłem, ale jest ich całe mnóstwo, postaram się wyliczyć tylko te, które zdecydowanie już na początku mojej drogi z Panem musiałem odrzucić, jako niezgodne z nauką Jezusa i apostołów.

– kult Maryjny
– różaniec
– czczenie obrazów, figur i relikwii
– spowiedź uszna
– adoracja najświętszego sakramentu
– chrzest niemowląt
– czyściec

To tylko kilka przykładów, ale było ich zdecydowanie więcej, jednak to nie jest najważniejsze. Najważniejsze było to, że przez ponad 20 lata chodziłem do Kościoła i nie znałem Boga mimo, że zachowywałem nakazy i przestrzegałem religijnych obrzędów oraz sakramentów, a gdybym wtedy umarł wylądowałbym w piekle!

Przez te wszystkie lata myślałem, że jestem dobrym człowiekiem chodzącym do Kościoła, więc idę do nieba. Uwierzyłem kłamstwu, wykonywałem rytuał jak większość katolików, naśladowałem wygodną martwą religię obleczoną w ‚święte’ szaty przez którą jednak nie jesteś konfrontowany z żywym Słowem Bożym. Piękne kościoły, cudne szaty kapłanów, papież na tronie, wywołujące dreszcze obrzędy trzymały mnie w pułapce z dala od żywej i prostej prawdy zapisanej czarno na białym w Biblii! Dlatego kiedy pokutowałem ze swoich grzechów, bo uwierzyłem w Jezusa i wyznałem Go przed ludźmi, jako narodzone na nowo stworzenie stałem się dzieckiem Bożym, a wtedy poczułem się jak ślepiec, który przejrzał, jak ptak wypuszczony z klatki na wolność – byłem w końcu zbawiony i wolny!

To sprawiło, że nie chciałem być nadal w Kościele gdzie głosi się martwą naukę człowieka pomieszaną z Biblią, gdzie ludzie nie mają pewności zbawienia, gdzie bałwochwalstwo jest prawie na każdym kroku, gdzie tradycja religijna przysłania prawdę Słowa Bożego, gdzie religijny pusty rytuał jest ważniejszy niż poznanie i badanie Pisma Świętego.

Poznałem Boga i zostałem zbawiony przez ‚głupie zwiastowanie’, jakież to cudowne uczucie zostać uwolnionym z religijnego kłamstwa przez żywą prawdę zapisaną na kartach Biblii!

Jest taki fragment w Słowie Bożym, który mówi o podobnym problemie, a pewnie dotyczy części z was:

„Mimo to jednak wielu członków Rady uwierzyło w niego, ale gwoli faryzeuszów nie wyznawali swej wiary, żeby nie zostali wyłączeni z synagogi; umiłowali bowiem bardziej chwałę ludzką niż chwałę Bożą.”
Ew. Jana 12:42,43

Poznając Boga, musimy zdecydować, czy będziemy Mu posłuszni zachowując Jego Słowo i wyznając publicznie naszą wiarę w Niego, czy zachowamy się jak ci faryzeusze, i umiłujemy bardziej chwałę ludzką niż Bożą idąc za religią raczej niż za Bogiem.

Wracając więc do pytania z początku tego wpisu, osobiście uważam i to jest moje subiektywne zdanie, że jeśli ktoś narodził się na nowo i poznał prawdę to prędzej czy później opuści Kościół katolicki i to jest właściwa decyzja. Nie da się tam wytrwać i połączyć posłuszeństwa Jezusowi Chrystusowi z posłuszeństwem w tym samym czasie fałszywym i niezgodnym z Jego nauczaniem nauką Kościoła katolickiego!

Ktoś powie, ‚ale ty jesteś heretykiem, odciągasz ludzi od Boga! Ja jestem w Kościele katolickim i znam Boga i służę Mu, a w tym samym czasie przestrzegam całej nauki Kościoła i nie ma z tym żadnego problemu.Nie muszę nigdzie wychodzić aby być dzieckiem Bożym.’

Jasne, masz pełne prawo tak czynić i podejmować taką decyzję, bo Pan dał nam wolną wolę. Każdy musi sam rozsadzić w swoim sumieniu, co jest właściwe dla niego. Jeśli uważasz, że możesz tak czynić i w tym być posłusznym Panu Bogu, to tak uczyń, bo to On jest sędzią nie ja. Niech cię Pan więc błogosławi i obdarzy mądrością i zrozumieniem, a Duch Święty prowadzi do najlepszej decyzji.

Na koniec chcę ci powiedzieć, że najważniejsze jest pokutowanie ze swoich grzechów, odwrócenie się od nich, poznanie osobiście Jezus Chrystusa i narodzenie się na nowo z wody i z Ducha. Kiedy to stanie się realne w twoim życiu, to wierzę, że Pan cię poprowadzi i pokaże, co masz zrobić, bo będąc dzieckiem Bożym masz pewność, że Duch Święty cię będzie prowadził.

Komu możemy się kłaniać w akcie religijnym?

Pan Bóg wyraźnie powiedział, bez żadnej dwuznaczności, że TYLKO jemu samemu mamy służyć.

Bardzo istotny jest tu fakt, że kłaniać się (w wymiarze religijnym czyli religijnej czci) należy również TYLKO Panu Bogu samemu!

Jeśli kłaniasz się, pochylasz swoją głowę, żegnasz się czyniąc znak krzyża albo klękasz przed czymkolwiek lub kimkolwiek, a nie jest to Bóg jak obraz, rzeźba, ołtarz, najświętszy sakrament, relikwia itp. to łamiesz przykazanie Pana.

Jezus Chrystus się nie mylił, wypowiadając te słowa do szatana, który chciał aby Król królów upadł przed nim i złożył mu pokłon, że taki akt służenia i czci należny jest TYLKO i WYŁĄCZNIE żywemu Bogu!

Tajemnice fatimskie kontra Biblia

Kościół katolicki obchodzi 100. rocznicę objawień Maryjnych, które miały miejsce dokładnie na ziemi zwanej Cova da Iria i tam ‚Matka Boża’ ukazała się trzem pastuszkom Franciszkowi i Hiacyncie Marto oraz Łucji dos Santos (Francisco i Hiacynta zmarli wkrótce po objawieniach, ciężko zachorowali na panującą wtedy pandemię grypy hiszpańskiej, przeżyła tylko Łucja. To zastanawiające, a ci którzy wierzą w prawdziwość tych objawień Maryjnych, powinni zadać sobie pytanie – dlaczego Maryja nie ostrzegła dzieci o zbliżającej się chorobie? Dlaczego ich nie ochroniła lub nie uzdrowiła, skoro ma taką moc aby się objawiać i przez swoje niepokalane serce czynić cuda?) na krzewie zwanym ilex, czyli karłowatej odmianie dębu.

I tutaj, już na początku tej historii nasówa mi się skojarzenie z orginalnym Bożym cudem, kiedy to Mojżeszowi „ukazał mu się anioł Pański w płomieniu ognia ze środka krzewu; i spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, jednakże krzew nie spłonął. Wtedy rzekł Mojżesz: Podejdę, aby zobaczyć to wielkie zjawisko, dlaczego krzew się nie spala.Gdy Pan widział, że podchodzi, aby zobaczyć, zawołał nań Bóg spośród krzewu...” – Ks. Wyjścia 3:2-4

Diabeł stara się podrabiać Boże dzieła i w tym omawianym przypadku mamy tego dobry dowód. Oczywiście ten krzew ilex, nie płonął ogniem, ale wizja w drzewie jakże podobna do tej, która wydarzyła się koło góry Bożej Horeb. Wydaje mi się jednak, że gdyby zapytać te dzieci, które doznały tych objawień, to pewnie powiedziałyby, że była tam taka jasność i światłość, że wydawało się, że ten krzew płonie…ale może to moja nadinterpretacja tylko…

Czas przyjrzeć się treści tych objawień, które są też nazywane tajemnicami fatimskimi. Co ciekawe, same nazwanie ich ‚tajemnicami’ już powinno wzbudzić u każdego wierzącego podejrzenia i czerwona lampka ostrzegawcza powinna się nam zapalić. Dlaczego? Zajrzyjmy do Pisma, tam znajdziemy bardzo ciekawą wypowiedź Jezusa i odpowiedź na to pytanie:

Ja jawnie mówiłem światu; ja zawsze uczyłem w synagodze i w świątyni, gdzie się wszyscy Żydzi schodzą, a potajemnie nic nie mówiłem.” – Ew. Jana 18:20

Jezus Chrystus Bóg i Stwórca jawnie głosił ewangelię i nauczał, nie robił z dobrej nowiny jakiś sekretów, nie kazał tego co mówił trzymać gdzieś spisanego w sejfie, zapieczętowanego i okraszonego klauzurą najwyższej tajności, wręcz przeciwnie, Chrystus powiedział do uczniów „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” – Marek 16:15.

To Jego polecenie obowiązuje do dziś – jawne głoszenie prawdy, a prawdziwa tajemnica już została objawiona, że zbawienie, odkupienie i przebaczenie wszelkich grzechów jest z łaski w Jezusie Chrytusie, który przez Ducha Świętego zamieszkał w nas.

Tego Kościoła sługą zostałem zgodnie z postanowieniem Boga, powziętym co do mnie ze względu na was, abym w pełni rozgłosił Słowo Boże,  tajemnicę, zakrytą od wieków i od pokoleń, a teraz objawioną świętym jego. Im to chciał Bóg dać poznać, jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały. Jego to zwiastujemy, napominając i nauczając każdego człowieka we wszelkiej mądrości, aby stawić go doskonałym w Chrystusie Jezusie;” – List do Kolosan 1:25-29

„…Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej: bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skazone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność…” – 1 List do Koryntian 15:51,53

Jakże inaczej sprawa miała się z trzema tajemnicami fatimskimi. Pierwsze dwie nie zostały upublicznione, aż do roku 1941, a z trzecią wizją Kościół czekał kilkadziesiąt lat, co jakiś czas przypominając o wielkim swoim sekrecie przekazanym przez Maryję, którą jako jedynemu prawdziwemu Kościołowi pozwolono poznać i zatrzymać, papodsycając tym samym ciekawość i domniemania ludzi na całym świecie. To ostatnie orędzie zostało upublicznione dopiero w 2000 roku.

Już na początku tego tekstu w którym postaram się poddać biblijnej analizie objawienia i tajemnice fatimskie, powoli wyłania się historia, która ma fundament zbudowany na piasku, a jej źródło, nawet na tym początkowym etapie można uznać za fałszywe i nie pochodzące od Bożego Ducha. 

Zanim przejdę do samych tajemnic i ich szczegółów, chciałbym nadmienić ważną i istotną informację, mianowicie, że są żródła, które podają, że już kilka dni po objawieniach sama Łucja, jadłużej żyjąca wizjonereka, nie pamiętała wiele z ich treści i szczegółów. 

Pierwsza tajemnica – dzieci widziały w niej piekło, jakby morze ognia, cierpienia ludzkie oraz ich jęki i bóle, a także demony o ohydnych kształtach zwierząt.

Druga tajemnica – jest w niej opisany wymóg ustanowienia w świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi, czego miało podobno sam Bóg chcieć, aby zbawić dusze grzeszników cierpiących w piekle. Zjawa powiedział, że jeśli to zostanie zrobione to wiele dusz będzie zbawionych i nastanie pokój. Dalej jest powiedziane, że jeśli świat się nie nawróci i nie będzie pokutował to przyjdzie kara i będzie prześladowanie kościoła, papieża oraz nastanie jeszcze gorsza, druga wojna. Aby temu zapobiec Maryja przekazała aby poświecić Rosję jej Niepokalanemu Sercu oraz Komunię św. wynagradzającą, w pierwsze soboty miesiąca. Jeżeli to uczynią to Rosja się nawróci i nastanie pokój, a jeśli nie ten kraj wywoła wojny i prześladowania Kościoła Świętego, papież będzie cierpiał wiele, a różne narody będą unicestwione. I tu bardzo ciekawa część tej wizji, która mówi, że na koniec jej Niepokalane Serce zatriumfuje. 

Trzecia tajemnica – ta najbardziej sekretna mówi o tym, że Matka Boża jest koło anioła trzymacyją ognisty miecz, który wyrzucał ogień mogący podpalić świat, ale gasł on w zetknięciu z blaskiem promieni prawej dłoni Matki Bożej. Anioł wołał pokuta, pokuta, pokuta! Końcowa część tego objawienia ukazuje księży, zakonników, biskupów i zakonnice jak wchodzą na stromą górę gdzie był krzyż. Ojciec Święty zanim tam dotarł szedł przez miasto w połowie zrujnowane, cierpiący i w bólu modlił się za martwych ludzi, których ciała napotykał. Kiedy wszedł na górę, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy strzelali do niego z broni palnej i z łuku, tak samo poginęli ci, którzy wchodzili szybciej na górę oraz inni mężczyźni i kobiety. Pod krzyżem dwa anioły, każdy trzymał konewkę z kryształu do których zbierali krew męczenników i skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

Analizę tych wizji trzeba dokonać na podstawie nieomylnego Słowa Bożego, i kiedy to uczynimy, to aż ‚zapiszczy’ nam w uszach FAŁSZ, FAŁSZ! 

Wystarczy spojrzeć na fragment mówiący o tym, że Bóg chce ustanowienia w świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi, aby zbawić dusze grzeszników cierpiących w piekle. To wystarczy aby przekreślić całe to objawienie i wrzucić je tam gdzie jego miejsce czyli do ognia na spalenie. Dobrze wiemy, że zbawienie i odkupienie ludzkości dokonało się tylko i wyłącznie przez krew i ofiarę Chrystusa na krzyżu. Żadne serce, choćby niepokalane nie może tego dokonać.

 ‚wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego.’ – 1 List Piotra 1:18-19

„A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów; lecz gdy On złożył RAZ NA ZAWSZE jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej, oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek stóp jego. Albowiem JEDNĄ ofiarą uczynił NA ZAWSZE doskonałymi tych, którzy są uświęceni.” – List do Hebrajczyków 10:11;14

 Co do samego serca, należy pamiętać o ostrzeżeniu jakie odnośnie niego płynie z Biblii.

„Ale co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.” -Ewangelia Mateusza 15,18-19

„Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?” – Jeremiasz 17:9

Poza tym Maria nie była niepokalana bez grzechu, więc i jej serce nie mogło być niepokalane, bo gdyby tak było, to nie potrzebowała by zbawienia i Zbawiciela, a dobrze wiemy, że sama rzekła: ‚raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim‚ – Łukasz 1:47.

Bez grzechu jest tylko Bóg, a Maria była grzesznikiem jak każdy z nas. Należy też pamiętać, że modlitwa czy cześć zanoszona do kogokolowiek innego niż samego Boga jest bałwochwalstwem i nie inaczej jest w tym przypadku kiedy mówi się o jej sercu czy samej Maryi.

Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz, i jemu samemu służyć będziesz.’ – Mateusz 4:10

Czy gdziekolwiek w Słowie Bożym znajdziemy jakiś fragment czy historię, które mówiłyby o tym, że apostoł, prorok czy ktokolwiek inny modlił się do serca Maryji? Mało tego, nie ma nawet jednego kontekstu w Biblii na podstawie którego można by wywnioskować, że modlitwy podobające się Bogu i zgodne z Jego wolą były zanoszone za pośrednictwem Maryji czy bezpośrednio do niej. Modlitwy za jej pośrednictwem oraz w jej imieniu są puste, pozbawione Bożej aprobaty i na dodatek sprzeczne z Jego zaleceniami:

A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”– Jana 14:13-14

Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili” – 1 List św. Jana 5:14-15

Modlitwy, które podobają się Bogu są w imieniu Jezusa zanoszone, tylko i wyłącznie w imieniu Jego Syna! Jeżeli modlisz się za pośrednictwem Maryji czy do niej, to sprzeciwiasz się słowom samego Chrystusa.

Idąc dalej i badając tajemnice fatimskie mamy powiedziane, że jeśli świat się nie nawróci i nie będzie pokutował, to nastanie prześladowanie Kościoła, papieża i druga wojna. Faktycznie druga wojna przyszła w 1939 roku, ale to nie świadczy o prawdziwości objawienia, gdyż diabeł stara się przez duchy wieszczące przepowiedzieć wydarzenia i jeśli to możliwe zwieść wybranych, przez podważenie Bożych prawd i obietnic, sycząc ‚Czy rzeczywiście Bóg powiedział?’. Mamy tego dowód w Dziejach Apostolskich 16:16-18 „A gdybyśmy szli na modlitwę, zdarzyło się, że spotkała nas pewna dziewczyna, która miała ducha wieszczego, a która przez swoje wróżby przynosiła wielki zysk panom swoim. Ta, idąc za Pawłem i za nami, wołała mówiąc: Ci ludzie są sługami Boga Najwyższego i zwiastują wam drogę zbawienia. A to czyniła przez wiele dni. Wreszcie Paweł znękany, zwrócił się do ducha i rzekł: Rozkazuję ci w imieniu Jezusa Chrystusa, żebyś z niej wyszedł. I w tej chwili wyszedł.” Ta kobieta mówiła prawdę o Pawle i Tymoteuszu, jednak jej wiedza pochodziła od diabła, ponieważ była zaangażowana w okultyzm. Apostoł Paweł to wiedział, dlatego wygonił z niej demona i w tym samym momencie skończyła się moc wróżenia tej kobiety, bo została odcięta od źródła swej wiedzy ‚A gdy jej panowie ujrzeli, że przepadła nadzieja na ich zysk‚ – co jasno nam potwierdza ten właśnie werset. Dlatego nawet jeśli jakieś wydarzenia z objawień się potwierdzały albo później się wydarzyły, to nie świadczy to wcale o ich Bożym pochodzeniu. To tylko wymieszane kilka ziaren dobrego plonu pszenicy w całym morzu kąkolu. 

” Co się zaś tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i spotkania naszego z nim, prosimy was, bracia, abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański. Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga.” – 2 List do Tesaloniczan 2:1-4

Ciekawe, że w tych wizjach pojawia się Rosja, jako sprawca wojen i braku pokoju…jednak wiedząc, że objawienia fatimskie miały miejsca w 1917 roku, możemy zakładać, że nie było trudno nawet wtedy wskazać właśnie Rosję, jako największego zbrodniarza w rozpoczętym już wtedy stuleciu. Przecież liczba ofiar komunizmu na całym świeci przewyższa liczbę zabitych podczas II wojny światowej. Mówienie o prześladowaniach kościoła, nie jest jakimś szczególnym rodzajem proroctwa, ani wielkim objawieniem, bo kto czyta Biblię wie (a diabeł ją zna bardzo dobrze), że sam Pan Jezus o tym wspominał, a także wiele innych fragmentów w Piśmie nas o tym informuje i ostrzega. Jest to jasne i oczywiste dla nas, tak samo jak to, że żadna Matka Boska nie jest w stanie temu zapobiec ani nas od tego zachować!

Co do samego tytułu ‚Matka Boska’, to nie występuje on nigdzie w Pismie Świętym, został wymyślony przez Kościół rzymski w oparciu o naukę człowieka, która jest sprzeczna z nauką Boga, bo Maria nie urodziła Boga, ale urodziła Mesjasza, Jezusa Chrystusa, którego Bóg zesłał w  ciele podobnym  do naszego grzesznego ciała. ‚…tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała” – Rzym 8:3. Jezus jest Bogiem, który się wcielił w ciało, więc Maria nie dała mu życia ani Go do niego nie powołała, bo On już istniał zanim Maria Go porodziła. On nie urodził się w momencie przybycia na ten świat, przecież On jest Stwórcą, a tak byłby storzeniem, gdyby przyjąć ten fałszywy tytuł za prawdziwy: ‚przezeń stworzone są wszystkie rzeczy, które są na niebie i na ziemi, widzialne i niewidzialne, bądź trony, bądź państwa, bądź księstwa, bądź zwierzchności, wszystko przezeń i dla niego stworzone jest.” – List do Kolosan 1:16. Poza tym Chrystus sam o sobie powiedział: „Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec.” – Objawienie 22:13, podkreślając w ten sposób, że jest Bogiem, który zawsze był, co całkowicie wyklucza możliwość nazwania Marii Matką Bożą.

Bardzo ciekawe, jak już szybciej to podkreśliłem, jest zakończenie tej części tajemnicy, która kończy się stwierdzeniem demonicznej zjawy ukrywającej się za osobą o imieniu Maryja: ‚Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje’. To jedno z najmocniejszych dowodów na to, że te wszystkie objawienia i orędzia są fałszywe i pochodzą od diabła! Dlaczego? A no dlatego, że natchnione Słowo Boże mówi faktycznie o triumfie, ale nie Maryi, ale JEZUSA CHRYSTUSA!

„I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy. Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie znał go nikt, tylko on sam. A przyodziany był w szatę zmoczoną we krwi, imię zaś jego brzmi: Słowo Boże. I szły za nim wojska niebieskie na białych koniach, przyobleczone w czysty, biały bisior. A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić narody, i będzie nimi rządził laską żelazną, On sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga, Wszechmogącego. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów…I widziałem zwierzę i królów ziemi, i wojska ich, zebrane, by stoczyć bój z tym, który siedział na koniu, oraz z jego wojskiem. I pojmane zostało zwierzę, a wraz z nim fałszywy prorok, który przed nim czynił cuda, jakimi zwiódł tych, którzy przyjęli znamię zwierzęcia i oddawali pokłon posągowi jego. Zostali oni obaj wrzuceni żywcem do jeziora ognistego, gorejącego siarką. A pozostali byli pobici mieczem wychodzącym z ust jeźdźca na koniu, i wszystkie ptaki nasyciły się ich ciałami.” Objawienie 19:11-21

Gdzie tu ‚Matka Boska’? To jest opis triumfu Jezusa, Króla królów i Pana panów tego, który szatana ‚zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego.’ W tym wydarzeniach nie ma miejsca na Maryję, ona nie ma w tym udziału, bo nie do niej należy ‚cześć, chwała, moc i panowanie‚, ale do Chrystusa. Ten, który pragnie ukraść chwałę i cześć należną tylko Trójjedynemu Bogu, właśnie się ukrywa za tymi wszystkimi fatimskimi objawieniami i stara się nadal przez swe fałszywe przesłanie nakłonić ludzi do oddania mu pokłonu przez przybranie postaci anioła światłości. Już kiedyś starał się tego dokonać i marnie skończył, wydając na siebie wyrok zagłady:

O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści” – Księga Izajasza 14,12-15

Niestety nawet papieże ulegli jego zwiedzeniu oddając cześć Maryi, ty jednak nie daj się zwieść i uwierz Panu Jezusowi!

Nie trudno znaleźć w internecie zdjęcia, potwierdzające taki rodzaj bałwochwalstwa, kiedy to np. Jan Paweł 2 oddaje pokłon lub całuje figurkę Maryji. Jakie to smutne i przerażające, że pasterze, którzy mają paść swe owce i prowadzić je drogą prawdy, zamiast tego prowadzą je ku zagładzie…

Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.” – Ew. Mateusza 4:10

Komu mamy oddawać pokłon? Tylko Panu Bogu, apmiętaj o tym ostrzeżeniu, kiedy następnym razem będziesz chciał pochylić swą głowę w religijnym akcie czci przed figurą, obrazem, krzyżem czy ołtarzem.

Przejdźmy teraz do analizy ostatniej, najbardziej chronionej przez lata ‚tajemnicy’.

Wracając do trzeciego orędzia, to prawda, że aniołowie w Biblii są przedstawiani z mieczem, ale jak wyżej pokazałem, miecz, którym jest Słowo Boże jest bezpośrednio związane z Jezusem i nikt go nie jest w stanie powstrzymać. Na pewno nie Maryja, która w orędziu, powstrzymuje ognisty miecz anioła przed podpaleniem świata blaskiem promieni swej prawej dłoni. Pismo nigdzie nie podaje aby Maria miała takie możliwości lub taką moc. Ona była posłuszną służebnicą, śmiertelnym człowiekiem, a nie boginią, która zbawia i ratuje świat. Takś moc ma tylko Bóg, który tak ‚umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny‚ – Jan 3:16.

W końcowej części trzeciej tajemnicy, jest przekazane, że Ojciec Święty zanim dotarł na górę gdzie był krzyż, modlił się po drodze za martwych ludzi, których napotkał na swej drodze. 

Dwie bardzo istotne kwestie. Pierwsza – Biblia naucza, że ‚Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.’ – Mateusz 23:9. Jest tylko jeden jest taki Ojciec, który jest święty – to jest sam Bóg. Gyby od samego Ducha Świętego pochodziło to orędzie, to nigdy nie nazwał by w nim papieża Ojcem Świętym, gdyż Pan nasz musiałby zaprzeczyć swoim słowom z Biblii, a tym samym oddać cześć przez ten tytuł cielesnemu człowiekowi. Nie ma więc takiej opcji, aby to pochodziło od świętego Boga naszego Ojca.

Druga kwestia – Pismo Święte w stanowczy sposób przestrzega nas aby się nie modlić do zmarłych ani za zmarłych.

Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, aniwzywający zmarłych;” – Ks. Powt. Prawa 18:10-11

Biblia wyraźnie mówi, że kiedy człowiek umiera to już kończy się dla niego szansa na zbawienie i żadne modlitwy go nie uratują, jeśli za życia odrzucił łaskę zbawienia w Jezusie, to po śmierci czeka go sąd i kara „Postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd”- Hebrajczyków 9.27

Nikt nie jest w stanie wykupić człowieka po jego odejściu z tego świata, i nie ważne, że to sam papież się modli, nikt nie ma mocy zmienić przeznaczenia już umarłego człowieka.

„Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek Ani też nie da Bogu za niego okupu, Bo okup za duszę jest zbyt drogi I nie wystarczy nigdy, By mógł żyć dalej na zawsze I nie oglądał grobu.” Ks. Psalmów 49:8-10

Człowiek, który grzeszy, umrze […] Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego” – Ks. Ezechiela 18.20

Każdy ma tylko JEDNĄ szansę, czyli w czasie naszego ziemskiego życia, drugiej szansy nie ma. Odrzucasz głos Ducha wzywający do pokuty i nawrócenia, to sam się odcinasz od łaski zbawienia.

Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.” – Mt 12:30-32

Każdy kto narodził się na nowo z wody i z ducha /Jan3:5/, kto ‚ustami swoimi wyzna, że Jezus jest Panem, i uwierzy w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będzie.” – Rzymian 10:9

Wiedział to Paweł, który wyznał „Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;” List do Filipian 1:23. Jesteś w Jezusie, to kiedy umierasz będziesz z Panem, nie jesteś pojednany z Jezusem, to idziesz na wieczne potępienie.

Jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę w Jezusa, więc nie ma potrzeby modlitwy za nas po śmierci, bo już jesteśmy w obecności Boga, podobnie ma się sprawa z tymi, którzy nie uwierzyli Chrystusowi, po śmierci otrzymują swoją nagrodę czyli potępienie i nikt już tego nie ma mocy zmienić, ani wyprośić modlitwami dla nich zbawienia.

Nie ma więc możliwości, żeby w wizji od Boga, ktoś modlił się za umarłych, bo to byłoby sprzeczne z całą Ewangelią, a Bóg nie może zaprzeczyć sam sobie, bo w nim nie ma fałszu.

Ostatni fragment objawienia, opisuje śmierć papieża oraz innych mężczyzn i kobiet, a także dwa anioły, które pod krzyżem trzymały konewkę z kryształu do których zbierali krew męczenników i skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

Ten właśnie opis przepowiedzianej śmierci papieża Jan Paweł II po zamachu z 13 maja 1981 r. na swoje życie uznał za orędzie (dla mnie brzmi to raczej jak przekleństwo) dotyczące jego samego i jak sam później powiedział: „macierzyńska dłoń kierowała biegiem kuli i Papież (…) w agonii (…) zatrzymał się na progu śmierci.” Paweł II wierzył, że to Maryja fatimska ochroniła go od kuli zamachowca, dlatego swój pontyfikat szczególnie związał z osobą Maryi, nazwany był ‚Maryjnym papieżem’. Po tych wydarzeniach Jan Paweł II chcąc być posłusznym orędziom Matki Boskiej z Fatimy, 25 marca 1984 przed Bazyliką św. Piotra dokonuje poświecenia wypowiadając między innymi takie słowa: „Zawierzając Ci, o Matko, świat, wszystkich ludzi i wszystkie ludy, zawierzamy Ci także samo to poświęcenie za świat, składając je w Twym macierzyńskim Sercu. O Serce Niepokalane! Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości! Od głodu i wojny – wybaw nas!” – sekretariatfatimski.pl

Papież zawierzył świat oraz wszystkich ludzi i wszystkie ludy niepokalanemu sercu Maryi, prosząc o pomoc w zwycięstwie nad złem, głodem i wojną. Teraz trzeba zastanowić się czy ‚Matka Boża’ ma w ogólejakąkolwiek moc i władzę aby takich rzeczy dokonać? Pismo Święte mówi tak:

aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego, i oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego,i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego, jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym; i wszystko poddał pod nogi jego” – List do Efezjan 1:17-22

A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.” – Ew. Mateusza 28:18

Komu jest dana wszelka władza i moc, kto jest ponad wszelką władzą i zwierzchnością i mocą i panowaniem i ponad wszelkim imieniem? Czy Maryja i jej ‚niepokalane serce’? Nie! Tylko JEZUS CHRYSTUS! Biblia się nie myli, dlatego nie wspomina nawet Maryi w kontekście jakiejkolwiek władzy czy mocy, ona po prostu nie posiada ŻADNEJ mocy ani władzy, aby mogła takie rzeczy o jakie papież ją prosił uczynić. Poza tym wszelkie prośby i błagania powinniśmy zanosić tylko i wyłącznie do Boga:

Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu.” – List do Filipian 4:1-23

Idąc dalej w badaniu słów Jana Pawła 2 czy są zgodne ze Słowem Bożym, należy zauważyć, że Pismo nas poucza, że naszą ucieczką w utrapieniach i w kłopotach czy ochroną i pokojem jest również tylko sam Pan Bóg, nie Maryja.

W tobie, Panie ufność pokładam, Niech nigdy nie będę zawstydzony! W sprawiedliwości swojej ocal mnie i ratuj! Nakłoń ku mnie ucha swego i wybaw mnie! Bądź mi skałą schronienia, twierdzą ratunku mojego, Boś Ty opoką moją i twierdzą moją! Boże mój! Ratuj mnie z ręki bezbożnego, Z dłoni nieprawego i ciemiężyciela. Tyś bowiem nadzieją moją, Panie, Boże, Tyś ufnością moją od młodości mojej.” – Psalm 71:1-5

Panie, mocy moja, twierdzo moja i ucieczko moja w dniu niedoli!” Jeremiasz 16:19

Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.” Izajasz 41:10

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.” – Ew. Jana 14:27

Pismo Święte jest klarowne, a przez pomoc Ducha Bożego staje się dla nas zrozumiałe i przemienia nasze życie oraz otwiera nam oczy na prawdę. Nawet jeśli masz szacunek dla osoby Jana Pawła 2, a chcesz być posłuszny Bogu i Jego Słowu, to powinieneś odrzucić tą jego cytowaną powyżej modlitwę i prośbę jako nie biblijną i sprzeczną z wolą Boga. Taka modlitwa jest bluźnierstwem!

Słowa Jana Pawła 2 i jego postawa są bardzo znamienne, bo one bez najmniejszej wątpliwości wskazują na to, że Kościół katolicki jak i jego Magisterium uznało, zaakceptowało i posłuchało tych wszystkich fałszywych objawień fatimskich, mimo to, że nie mają one nic wspólnego z Bogiem ani z Jego żywym Słowem i są absolutnie sprzeczne z jego nauczaniem, jak to mam nadzieję zostało wykazane w powyższym tekście. Kościół rzymski doprowadził do duchowego cudzołóstwa nie tylko swoje ciało, ale też zwiódł i poprowadził do tego grzechu swoich wiernych!

Przez bezwstydny swój nierząd zbeszcześciła ziemię, cudzołożyła z kamieniem i drewnem” – Ks. Jeremiasza 3:9

Maria była służebnicą Pańską, posłuszna Bożemu Słowu, została uszczęśliwioną niewiastą, bo urodziła wcielonego Boga Mesjasza Jezusa Chrystusa, jednak była śmiertelnym grzesznikiem dlatego potrzebowała Zbawiciela. Nie ma w Biblii ani słowa o tym, że została do nieba wzięta jako nieskalana niewiasta, że ma moc objawienia się w różnych miejscach i wzywania świat do pokuty. Nie ma słowa w Biblii, że Maria ma moc przybierać różny wygląd i może się ukazywać, uzdrawiać, pośredniczyć w naszych modlitwach, a msze czy modlitwy różańcowe do jej nieskalanego serca mogą wyjednać u Boga pokój na ziemi i zbawiać dusze ludzkie. Na 100% Maria jako posłuszna Bogu służebnica, która zmarła koło 2 tys. lat temu, nie może przekazywać nam żadnego orędzia od Boga, a tym bardziej tak sprzecznego z nieomylnym Słowem Bożym jak to z Fatimy.

Pamiętajmy o poniższym wersecie, który dotyczy wszystkich, którzy zmarli, wliczając to świętych i samą Marię

„lecz umarli nic nie wiedzą … i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.” – Ks. Koheleta 9:5-6

Jak to podkreśliłem wyżej Biblia, kult Maryi jest bałwochwalstwem, a w Piśmie Świętym jest jasne ostrzeżenie przed posiadaniem innych bogów oraz czynieniu sobie podobizn czegokolwiek i oddawaniu im pokłonu i służenia im.

Nie będziesz miał innych bogów obok mnie. Nie czyń sobie PODOBIZNY rzeźbionej CZEGOKOLWIEK… Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój…” Ks. Wyjścia 20:4-6

„Nie chodźcie za cudzymi bogami, aby im służyć i oddawać im pokłon, i niepobudzajcie mnie do gniewu dziełem swoich rąk, a nie uczynię wam nic złego. Lecz wy mnie nie słuchaliście – mówi Pan – pobudzając mnie dogniewu dziełem swoich rąk, ku waszej zgubie.”- Jer. 25:6-7

Kiedy popatrzysz na wszelkie katolickie obrazy i figurki przedstawiające podobiznę Maryi, to będziesz musiał przyznać, jeśli chcesz być uczciwy i akceptować Słowo Boże, że odpowiadają bałwochwalstwu opisanym choćby w powyższych fragmentach i są po prostu martwymi bałwanami ‚wytworemsztuki i ludzkiego umysłu‚.

A teraz popatrz na poniższy film, a następnie przeczytaj adekwatny fragment Słowa umieszczony pod nim.

„Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało. Są jak straszak na polu ogórkowym, nie mówią, trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą szkodzić, lecz nie mogą też nic dobrego uczynić.” – Ks. Jeremiasza 10:3-5

Po tym wszystkim co przeczytałeś, szczególnie jeżeli jesteś katolikiem, to usilnie cię proszę, nie wierz mi, ale weź Pismo Święte i bądź jak Bereiczycy, którzy „przyjęli Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.” – Dzieje Apost. 17:11.

Modlę się aby „Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego” – List do Efezjan 1:17

Jezus Chrystus powiedział, że „Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną” – Jan 10:27

Usłysz Jego głos przez karmienie się Jego Słowem zapisanym na kartach Biblii.

Idź za Jezusem, bo tylko tak znajdziesz żywot wieczny!

„Poznasz prawdę, a prawda cię wyswobodzi.” – Ew. Jana 8:32

Harry Potter to okultyzm!

Przeto najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa” -1 Kor. 10:14

Katechizm KRK w punkcie 1374 mówi:

„W Najświętszym Sakramencie Eucharystii ‚są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus’. ‚Ta obecność nazywa się [rzeczywistą] nie z racji wyłączności, jakby inne nie były [rzeczywiste], ale przede wszystkim dlatego, że jest substancjalna i przez nią uobecnia się cały Chrystus, Bóg i człowiek’ niemożliwym jest

Podałem tylko jeden punkt z katechizmu, ale tego jest tam więcej, jednak, to wystarczy aby pokazać doktrynę, która stoi absolutnie w sprzeczności z nauczaniem Pisma Świętego, a niestety znajduje się w centrum teologii Kościoła katolickiego.

Gdyby Pan Jezus naprawdę był realnie obecny w Eucharystii, to znaczyłoby to, że sam łamie swoje przykazania oraz czyni rzecz, która powoduje, że Jego nieomylne Słowo na kartach Biblii zapisane staje się kłamstwem, bo będąc realnie obecny pod postacią chleba i wina sprawia, że np. my, jako wierni Jego uczniowie musielibyśmy oddawać opłatkowi z mąki i wody pokłon i uwielbienie i cześć, co oznaczałoby, że dopuszczamy się bałwochwalstwa.

Poza tym, co ważniejsze, Chrystus jako Bóg nie może zaprzeczyć sam sobie, a przecież powiedział, że nie wolno nam kłaniać się ani służyć dziełu naszych rąk, ani zamieniać nieśmiertelnego Boga na wytwór sztuki i ludzkiego umysłu!

Każdy z nas, kto ma oczy i możliwość rozumowania, przyzna, że opłatek eucharystyczny jest wytworem ludzkiej ręki i ludzkiego umysłu, nie ma w sobie życia ani ducha, nie mówi ani nie widzi, nie odpowiada na wołanie i modlitwy, nie może nic uczynić oraz podlega degradacji i zepsuciu jako zwyczajny wyrób chlebowy z mąki i wody.

Jak więc może być w nim obecny realnie żywy Bóg Jezus Chrystus? Proszę zastanów się nad tym…

Te wszystkie cechy opłatka noszą w sobie 100% znamion martwych bałwanów, które są opisane w Biblii, jako te, przed którymi nie wolno nam się kłaniać ani im służyć, bo są zgorszeniem i obrzydliwością dla ŻYWEGO BOGA!

Kolejnym dowodem na to, że nie ma możliwości, aby w eucharystii był obecny żywy Jezus są fragmenty, które umieściłem na zdjęciu. Chrystus zasiada fizycznie po prawicy Ojca w niebie, a nie w opłatku mąki i wody, a kiedy przyjdzie na ziemię, przyjdzie tak, jak widzieli Go apostołowie odchodzącego do nieba, a ci widzieli Chrystusa zmartwychwstałego, który miał ciało i kości, który zasiadał z nimi i jadł przy stole, podawał im chleb i rybę z ogniska, wykładał im Pisma, ganił ich niewiarę oraz tchnął na nich aby wzięli Ducha Świętego. To jest Jezus, którego apostołowie widzieli odchodzącego do nieba i który przyjdzie ponownie na ziemię kiedy to:

A tedy ujrzą Syna człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i chwałą wielką.” – Ew. Łukasza 21:27

Oto idzie z obłokami i ujrzy go wszelkie oko.” – Apokalipsa 1:7

Czy opłatek z wody i mąki, wytwór rąk ludzkich, odpowiada takiemu biblijnemu opisowi przychodzącego fizycznie żywego Jezusa Chrystusa?

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Każdy kto jest lub był katolikiem wie, że w Kościele się adoruje Najświętszy Sakrament, klęka się przed nim, oddaje pokłon i modli się przed nim, mimo, że jest to martwy wytwór rąk ludzkich i nie ma tam obecnego biblijnego Syna Bożego Jezusa Chrystusa, a jeśli jest, to jest inny Jezus i inny duch (o którym mówi Paweł w 2 list do Koryntian 11) to co wtedy zrobić z poniższymi słowami, czy będziesz im posłuszny?

Panu Bogu twemu KŁANIAĆ SIĘ będziesz, i jemu samemu służyć będziesz.” – Ew. Mateusza 4:10

Jeśli jesteś katolikiem, to proszę cię abyś rozważył starannie i uczciwe to co właśnie przeczytałeś ze Słowem Bożym.

Niech żywy Pan Jezus Chrystus otworzy ci oczy na prawdę.

Jezus Eucharystyczny to nie jest biblijny Jezus Chrystus!

Przeto najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa” -1 Kor. 10:14

Katechizm KRK w punkcie 1374 mówi:

„W Najświętszym Sakramencie Eucharystii ‚są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus’. ‚Ta obecność nazywa się [rzeczywistą] nie z racji wyłączności, jakby inne nie były [rzeczywiste], ale przede wszystkim dlatego, że jest substancjalna i przez nią uobecnia się cały Chrystus, Bóg i człowiek’ niemożliwym jest

Podałem tylko jeden punkt z katechizmu, ale tego jest tam więcej, jednak, to wystarczy aby pokazać doktrynę, która stoi absolutnie w sprzeczności z nauczaniem Pisma Świętego, a niestety znajduje się w centrum teologii Kościoła katolickiego.

Gdyby Pan Jezus naprawdę był realnie obecny w Eucharystii, to znaczyłoby to, że sam łamie swoje przykazania oraz czyni rzecz, która powoduje, że Jego nieomylne Słowo na kartach Biblii zapisane staje się kłamstwem, bo będąc realnie obecny pod postacią chleba i wina sprawia, że np. my, jako wierni Jego uczniowie musielibyśmy oddawać opłatkowi z mąki i wody pokłon i uwielbienie i cześć, co oznaczałoby, że dopuszczamy się bałwochwalstwa.

Poza tym, co ważniejsze, Chrystus jako Bóg nie może zaprzeczyć sam sobie, a przecież powiedział, że nie wolno nam kłaniać się ani służyć dziełu naszych rąk, ani zamieniać nieśmiertelnego Boga na wytwór sztuki i ludzkiego umysłu!

Każdy z nas, kto ma oczy i możliwość rozumowania, przyzna, że opłatek eucharystyczny jest wytworem ludzkiej ręki i ludzkiego umysłu, nie ma w sobie życia ani ducha, nie mówi ani nie widzi, nie odpowiada na wołanie i modlitwy, nie może nic uczynić oraz podlega degradacji i zepsuciu jako zwyczajny wyrób chlebowy z mąki i wody.

Jak więc może być w nim obecny realnie żywy Bóg Jezus Chrystus? Proszę zastanów się nad tym…

Te wszystkie cechy opłatka noszą w sobie 100% znamion martwych bałwanów, które są opisane w Biblii, jako te, przed którymi nie wolno nam się kłaniać ani im służyć, bo są zgorszeniem i obrzydliwością dla ŻYWEGO BOGA!

Kolejnym dowodem na to, że nie ma możliwości, aby w eucharystii był obecny żywy Jezus są fragmenty, które umieściłem na zdjęciu. Chrystus zasiada fizycznie po prawicy Ojca w niebie, a nie w opłatku mąki i wody, a kiedy przyjdzie na ziemię, przyjdzie tak, jak widzieli Go apostołowie odchodzącego do nieba, a ci widzieli Chrystusa zmartwychwstałego, który miał ciało i kości, który zasiadał z nimi i jadł przy stole, podawał im chleb i rybę z ogniska, wykładał im Pisma, ganił ich niewiarę oraz tchnął na nich aby wzięli Ducha Świętego. To jest Jezus, którego apostołowie widzieli odchodzącego do nieba i który przyjdzie ponownie na ziemię kiedy to:

A tedy ujrzą Syna człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i chwałą wielką.” – Ew. Łukasza 21:27

Oto idzie z obłokami i ujrzy go wszelkie oko.” – Apokalipsa 1:7

Czy opłatek z wody i mąki, wytwór rąk ludzkich, odpowiada takiemu biblijnemu opisowi przychodzącego fizycznie żywego Jezusa Chrystusa?

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Każdy kto jest lub był katolikiem wie, że w Kościele się adoruje Najświętszy Sakrament, klęka się przed nim, oddaje pokłon i modli się przed nim, mimo, że jest to martwy wytwór rąk ludzkich i nie ma tam obecnego biblijnego Syna Bożego Jezusa Chrystusa, a jeśli jest, to jest inny Jezus i inny duch (o którym mówi Paweł w 2 list do Koryntian 11) to co wtedy zrobić z poniższymi słowami, czy będziesz im posłuszny?

Panu Bogu twemu KŁANIAĆ SIĘ będziesz, i jemu samemu służyć będziesz.” – Ew. Mateusza 4:10

Jeśli jesteś katolikiem, to proszę cię abyś rozważył starannie i uczciwe to co właśnie przeczytałeś ze Słowem Bożym.

Niech żywy Pan Jezus Chrystus otworzy ci oczy na prawdę.