Ewangelizacja ateisty część 58
Dzisiejsza ewangelizacja, to mój komentarz, który umieściłem przed chwilą do filmu na YT o tytule ‚Fałsz. Kto wymyślił Jezusa?’
Co do Barta Ehrmana, to warto zaznaczyć, że jest to znakomity naukowiec w kwestii krytyki tekstu, jednak wiara w Boga, jest naszym wyborem i można mieć wszystkie argumenty i dowody na Jego istnienie, a i tak w Boga nie wierzyć, na co zdecydował się Bart, w przeciwieństwie do jego mentora, Brucea Metzgera, który swą wiarę w Boga zachował mimo, że posiadał pewnie jeszcze większą wiedzę i doświadczenie, a który kierował Ehrmana egzaminami doktorskimi i był odpowiedzialny za napisanie pytań do jednego z nich, a o którym sam Ehrman powiedział , że ‚był to jeden z największych badaczy tekstów Nowego Testamentu XX wieku’. Ważne używać naszego umysłu, ale wiara w Boga to wybór i na końcu każdy z nas z tego wyboru zostanie rozliczony.
‚Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają’ (List do Hebrajczyków 11:6)
– ‚Do czego możemy mieć pewność jeśli chodzi w ogóle o Jezusa? Czy On w ogóle był?…Czy my coś w ogóle wiemy, co możemy na pewno możemy powiedzieć o Jezusie?’
To jest proste, a zarazem bardzo istotne pytanie i zamiast na nie profesor odpowiedzieć, to sprowadza rozmowę na inne obszary, i zaczyna mówić o innych księgach nie włączonych do kanonu Pisma, czy też trąca Piotra, jako niezbyt bystrego, na co nie przedstawia konkretnych dowodów, więc można uznać to tylko za jego opinię, jednak warto odpowiedzieć za prof. Obireka na to pytanie dotyczące Chrystusa i zacznę od wspomnianego wyżej Ehrmana:
‚Mogę was zapewnić jako historyk, że cokolwiek innego mógłbyś o Jezusie powiedzieć, to On na pewno istniał’
Spójrzmy na innych niewierzących naukowców, którzy potwierdzają ukrzyżowanie Jezusa, a co za tym idzie, tym samym i Jego istnienie:
„Śmierć Jezusa przez ukrzyżowanie za Poncjusza Piłata jest tak pewna, jak tylko może być cokolwiek historycznego” John Dominic Crossan (sceptyk – profesor studiów biblijnych)
– „Myślę, że nie powinniśmy mieć wątpliwości, że biorąc pod uwagę egzekucję Jezusa przez ukrzyżowanie w Rzymie, był on naprawdę martwy” James Tabor (skrajny liberał – biblista, profesor starożytnego judaizmu i wczesnego chrześcijaństwa)
– „Śmierć Jezusa w wyniku ukrzyżowania jest bezdyskusyjna” Gerd Lüdemann (ateistyczny profesor NT w Getyndze)
Nie ma więc wątpliwości w historyczność Jezusa pośród grona naukowego i historycznego, co potwierdza ponownie profesor Ehrman: „Nie sądzę, żeby był jakikolwiek poważny historyk, który wątpiłby w istnienie Jezusa… Mamy więcej dowodów na istnienie Jezusa niż na niemal kogokolwiek innego z jego okresu”
– ‚Kwestia Barabasza. To nie był żaden pospolity przestępca, tylko też buntownik tak, jak się okazuje z badań’.
Wystarczyłoby uwierzyć przesłaniu ewangelii i wiarygodności jej treści, która o tym właśnie mówi, a co potwierdzają badania:
‚A pewien człowiek, zwany Barabasz, był wówczas więziony wraz z buntownikami, którzy podczas rozruchów popełnili zabójstwo’ (Ew. Marka 15:7)
‚Zawołali znowu wszyscy: Nie tego, ale Barabasza. A ten Barabasz był zbójcą’ (Ew. Jana 18:40)
– ‚Te księgi zostały napisane 30, 40, 50 lat po śmierci Jezusa, więc to nie są zapisy kronikarskie w trakcie dziejących się wydarzeń’
Ponownie i w tej wypowiedzi profesor Obirek wykazuje swoje wielkie uprzedzenie, do której ma prawo, jednak jego konkluzja zamazuje prawdziwy obraz w tym temacie i sprawia, że słuchacze mogą odnieść wrażenie, że Ewangelie i Listy zostały napisane tak późno od wydarzeń, które opisują, że nie można im ufać i nie są spisane przez naocznych świadków, jednak to błąd, gdyż fakt, że NT został napisany w przeciągu 70 lat od śmierci Jezusa sprawia, że nie ma mowy o tworzeniu się legendy czy mitu, bo okres jest zbyt krótki. Warto dodać, że 1 Tesaloniczan był napisany w obrębi 20 lat po śmierci Jezusa, co jeszcze zmniejsza tę odległość, a kiedy spojrzymy na pierwsze kreda pierwotnego kościoła, które były jego wiarą, jak to zawarte w 1 Koryntian 15, to ten dystans zmniejsza się zaledwie do miesięcy od krzyża, więc twierdzenie, że nie jest to ‚przeżywanie jeszcze raz tego co miało miejsce’ można uznać za nieprawdziwe, tym bardziej, że autorzy NT byli naocznymi świadkami wydarzeń, które opisywali, lub opierali się na zeznaniach naocznych świadków tych wydarzeń. Gdyby ich teksty były fałszerstwem lub wymysłem, to łatwo zostałby podważone i wyeksponowane przez niewierzących żyjących świadków wydarzeń, które opisywali, a którzy wciąż żyli i czekali tylko na to, by rozprawić się z chrześcijaństwem, jak Paweł przed swym nawróceniem. Nie ma tu miejsca na szczegółowe rozwinięcie tego tematu, ale gdyby autorzy NT nie czynili ‚kronikarskich’ zapisów i nie byli naocznymi świadkami, to w ich pracy nie był szans na poprawność w kwestii rolnictwa, architektury, batoniki, praktyki pochówku, ekonomii, geografii, języka, prawa, imion i nazwisk, polityki, religii, topografii i pogody, a taką poprawność w nich mamy, a oni nie mogli korzystać z internetu, google map czy telefonu, co tym bardziej dodaje autorstwu i treści wiarygodności.
Co do wiarygodności Ewanhelii, na pewno większość słuchaczy nigdy nie zastanawiała nad imionami występującymi w NT, a to bardzo ciekawy temat, który wskazuje na to, że autorzy prawidłowo i we właściwej proporcji użyli imion z I wieku w Palestynie czy Judei, a nie byłoby to możliwe, gdyby nie byli świadkami tego czasu lub byli po prostu fałszerzami, o czym wspomina pastor Chris Rosebrough:
‚Oto zatem wnioski odnośnie imion:
– Ewangelie mają wzór imion, jakiego byśmy się po nich spodziewali, gdyby relacjonowały to, co powiedzieli i zrobili prawdziwi ludzie w I wieku w Palestynie lub Judei
– Ten wzór byłby zbyt skomplikowany, aby mógł go stworzyć starożytny fałszerz
– Imiona są najtrudniejszą rzeczą do zapamiętania
– Jeśli ewangelie dobrze poradziły sobie z najtrudniejszymi kwestiami, oznacza to, że poradziły sobie także z innymi kwestiami
Jest to z całą pewnością prawdą, zwłaszcza w czasach, gdy nie było Google, w starożytnym świecie nie można było tego osiągnąć, nawet jeśli się próbowało’
Warto więc dokładnie zapoznać się z tematem, gdyż większość ludzi komentujących i szydzących z wiarygodności Pisma Świętego, tak naprawdę ma niewielką wiedzę w tym zakresie i po prostu powiela utarte kłamstwa karmiąc swą niewiarę.
Kolejna kwestia poruszana w rozmowie, to podważanie odpowiedzialności Żydów za zamordowanie Jezusa oraz nawet twierdzenie, że chrześcijanie, trzymali sztamę z okupantem rzymianami, jest po prostu śmieszne i pozbawione sensu.
Żydzi, zwłaszcza uczeni w Piśmie, saduceusze i faryzeusze, bardzo sprzeciwiali się Jezusowi, wiele razy oskarżali Go o bluźnierstwo i usiłowali Go za to ukamienować, wyśmiewali, szydzili, a także zwołali naradę, aby Go aresztować i skazać na śmierć, do tego Judasz, który był Żydem, zdradził Go. Warto też pamiętać co krzyczeli Żydzi gdy stał przed piłatem „Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj go!” (Ew. Łukasza 23,21) czy ‚Krew jego na nas i na dzieci nasze'(Ew. Mateusza 27:25), do tego woleli uwolnić buntownika i zbójcę Barabasza, zamiast niewinnego Jezusa (Mt 27,21), więc na pewno ponoszą odpowiedzialność za Jego śmierć, co Paweł podkreśla w swych słowach: ‚Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydów, którzy i Pana Jezusa zabili, i proroków, i nas prześladowali, i Bogu się nie podobają i wszystkim ludziom są przeciwni;’ (1 Tesaloniczan 2:14-15) Jednak wina nie spada tylko na Żydów rzecz jasna, ale i na Rzymian, którzy ponoszą jej część o czym przekonuje Piotr ‚Mężowie izraelscy! Posłuchajcie tych słów: Jezusa Nazareńskiego, męża, którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykłe, cuda i znaki, jakie Bóg przez niego między wami uczynił, jak to sami wiecie, gdy według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu został wydany, tego wyście rękami bezbożnych ukrzyżowali i zabili;’ (Dzieje 2:22-23) ‚Rękami nezbożnych’ – mowa tu właśnie o Rzymianach z których Poncjusz Piłat, rzymskim namiestnik, skazał Jezusa na chłostę i ukrzyżowanie (Mateusza 27:26; Jana 19:1), rzymscy żołnierze przybili Go do krzyża i podzielili między siebie Jego szatę (Ew. Jana 19:23), a jeden z nich upewniając się, że nie żyje przebił włócznią bok Chrystusa (Ew. Jana 19:34). Rzymianie zabili Jezusa, ale nie ma wątpliwości, że odpowiedzialność za ten czyn spoczywa w równej mierze na Żydach, którzy odrzucili swego Mesjasza i doprowadzili w swej nienawiści do prawdy ewangelii do Jego ukrzyżowania.
‚Antyżydowskiego charakteru Nowego Testamentu’ – Ciekawy charakter przypisany NT, tylko zupełnie nieprawdziwy, dlatego panowie nie podają żadnego konkretnego wersetu, paragrafu czy rozdziału z Ewangelii na którym mogliby oprzeć swoją teorię, a warto pamiętać, że Jezus był Żydem, urodził się z dziewicy Marii, która była Żydówką jaki i jej mąż Józef, tak i cały rodowód Chrystusa (Ew. Mateusz 1) ma korzenie Żydowskie, do tego wszyscy autorzy NT byli Żydami (być może wyjątek stanowi Łukasz), 12 apostołów to też Żydzi, więc twierdzenie, że Nowy Testament ma charakter antyżydowski, jest żałosną próbą podważenia jego integralności.
– ‚Jezus był faryzeuszem’.
To kolejna nieprawda, gdyż NT nigdzie nie nazywa, ani nawet nie wspomina, aby Chrystus nim był. Do tego warto zwrócić uwagę jak Jezus wypowiadał się na ich temat ‚A gdy ujrzał wielu faryzeuszów i saduceuszów, przychodzących do chrztu, rzekł do nich: Plemię żmijowe, kto was ostrzegł przed przyszłym gniewem?’ (Ewangelia Mateusza 3:7), ‚Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą’ (Ewangelia Mateusza 23:13) Jezu przed nikim nie zamykał nieba, jak faryzeusze przez swe zgubne uczynki i własne prawa, lecz był i jest jedyną drogą do nieba ‚Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (Ew. Jana 14:6). ‚Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią’ (Ew. Mateusza 23:2-3), lecz o sobie i swoim postępowaniu rzekł do uczniów ‚Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem’ (Ew, Jana 13:15), ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię’ (Ew. Jana 14:12). Do tego w tym fragmencie ‚Wtedy przyszli do niego uczniowie Jana i pytali: Dlaczego my i faryzeusze pościmy, a uczniowie twoi nie poszczą?’ (Ew. Matusz 9:14), Jezus jest ewidentnie rozróżniony od faryzeuszów i gdyby był faryzeuszem, to raczej Jego uczniowie również pościliby.
– ‚Chrześcijaństwo tak naprawdę jest religią eklektyczną, tam nie ma żadnych oryginalnych pomysłów, to jest przyjęte niemal całkowicie z judaizmu, albo Grecji, albo z Rzymu, i dopiero to jest chrześcijaństwo’
Naprawdę, ciężko się słucha takich kocopałów. Tak w mocnym skrócie, wystarczy choćby tylko spojrzeć na osobę Jezusa Chrystusa. Chrześcijaństwo naucza, że jest On Mesjaszem, Bogiem wcielonym, (Ew. Jana 1:1, 14; Hebrajczyków 1:8 ). Bogiem, który stał się człowiekiem w osobie Jezusa Chrystusa, aby złożyć swoje życie jako cenę za nasze grzechy na krzyżu (Rzymian 5.8; 2 Koryntian 5.21), gdyż wszyscy są grzesznikami i zasługują na gniew Boży i możemy być zbawieni jedynie z wiary w Syna Bożego z łaski, a nie z naszych uczynków (Rzymian 3:10,23, Efezjan 2:8-9). Do tego naucza, że Bóg jest jeden w trzech osobach, do którego wiedzie jedyna droga przez osobę Jezusa Chrystusa, w którego imieniu jedynie możemy być zbawieni (Dzieje 4:12), bo On zmartwychwstał i żyje i w Nim mamy życie wieczne i nawet jak umrzemy, żyć będziemy na wieki w odnowionych ciałach bez bólu, łez i cierpienia (Objawienie 221:4) Proszę mi pokazać, który system wierzeń z Grecji czy Rzymu czy nawet Judaizmu posiada takie orginalne ‚pomysły’?
‚Ale to jest wszystko interpretacja’ – To prawda, ale to znaczy, że panowie w studiu też uprawiają interpretację własną, stąd może być ona mylna, dlatego najlepiej otworzyć Biblię i samemu sprawdzić, jak rzeczy się mają, jak to czynili Bereiczycy, którzy ‚przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają’ (Dzieje 17:11) Co do tego, że Jezus nie spełnił tego, czego się apostołowie spodziewali, to jest to bardzo naciągana interpretacja profesora, bo o ile faktycznie pytali Jezusa, kiedy przywróci królestwo Izraela, to jednak spełnił nawet więcej niż oczekiwali i rozumieli, gdy powstał z martwych i od kiedy się im zmartwychwstały objawił, to od tego momentu zostali przemienieni i z odwagą głosili Słowo Boże, a nawet byli gotowi za tę prawdę oddać życie, co zresztą spotkało na przykład Piotra, Pawła czy Jakuba. Chrześcijaństwo od tego momentu nabrało zdecydowanego rozpędu i aż dotąd i jest głoszone wszelkiemu ciału, nawet za cenę śmierci (W 2023 przeciętnie 13 chrześcijan dziennie traciło swe życie za swą wiarę!).
– ‚No przecież Nowy Testament jest wystarczającym materiałem do tego, aby wstrząsnąć podstawami wiary katolików czy chrześcijan, jeśli zaczną go trzymać’
To prawda, tak wrzasnął podstawami mojej wiary, że 25 lat temu narodziłem się na nowo wierząc Chrystusowi, zgodnie z tymi słowami: ‚Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (Ew. Jana 3:3) Na pewno warto zacząć czytać Ewangelię, gdyż ze słuchania słów Boga, który przemawia do nas z kart Pisma, rodzi się nasza zbawiająca wiara, a ‚Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe’ (List do Rzymian 10:17), do tego ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tymoteusz 3:16-17), ‚Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę’ (Hebrajczyków 4:12-13)
Podsumowując audycję. Każdy z nas dokonuje wyboru swej wiary i życia z Bogiem lub bez Boga, jednak każdy z nas, czy jest ateistą czy chrześcijaninem, stanie kiedyś w obliczu śmierci i już dziś powinien bardzo dobrze się zastanowić, w jakim stanie chce stanąć przed jej obliczem. Ateizm nie oferuje żadnej nadziei czy sprawiedliwości po śmierci, bo po prostu jesteś przypadkowym zlepkiem molekuł, który pojawił się tu w wyniku bezmyślnej siły ewolucji i po śmierci przestajesz istnieć, nie ma cię. Biblijne chrześcijaństwo daj ci nadzieję, nie tylko obmycia z wszystkich grzechów i osobistą relację z Bogiem za życia, ale też po śmierci życie wieczne bez bólu, cierpienia, łez czy mozołu i spotkanie naszych wierzących bliskich w obecności Bożej, gdzie nasze ciała będą doskonałe, pozbawione wszystkich chorób i ułomności, które wszystkim nam dziś dokuczają. Ateizm i chrześcijaństwo, obie wiary nie są wolne np. od kwestii cierpienia, ale tylko w chrześcijaństwie nasz Zbawiciel Bóg, Jezus Chrystus, przyszedł na ziemię i przybrał ciało człowieka, aby wejść w to cierpienie, uczestniczyć w nim poprzez krzyż, przez co może współczuć ze słabościami naszymi, bo był doświadczony we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu (List do Hebrajczyków 4:15). W ateizmie tego nie ma Boga, który cię rozumie, który jest z tobą i nigdy nie porzuci ani nie opuści, który jest wierny, zmierzasz do unicestwienia, a Chrystus powiedział: ‚Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach’ (Ewangelia Jana 8:24) oraz ‚Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?’ (Ew. Jana 11:25-26)
Zostaję z Chrystusem, bo On jest życiem i zmartwychwstaniem, a ateizm jest martwy…
‚Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu’ (Ew. Jana 3:16-21)








