Jak zgineli apostołowie?

Wielu z nas zapewne zna tę naukę, że 11 z 12 apostołów poniosło śmierć męczeńską i tylko Jan został od niej zachowany, co i ja również kiedyś rozpowszechniałem w wideo, które umieściłem lata temu na moim kanale na YT, a które usunąłem po zapoznaniu się z najnowszymi informacjami, gdyż wygląda na to, że nie ma odpowiedniego potwierdzenia ich w źródłach historycznych, a nie chciałbym szerzyć czegoś co nie jest prawdą, lub nie można potwierdzić z odpowiednią pewnością. To co jest popularnie i wciąż w poweilane i przyjmowane, wygląda mniej więcej tak, jak w tym artykule z Frondy pod tytułem ‚Oddali życie za Prawdę. Jak umierali Apostołowie?’:

‚1. Mateusz – cierpiał męczeństwo w Etiopii, zabity raną miecza.

2. Marek – zmarł w Aleksandrii w Egipcie po tym, jak przeciągnięto go końmi ulicami miasta, aż na śmierć.

3. Łukasz – został powieszony w Grecji w wyniku jego ogromnego głoszenia kazań do zagubionych.

4. Jan – zmierzył się z męczeństwem, gdy gotował się w ogromnym kotle wrzącego oleju podczas fali prześladowań w Rzymie. Jednakże, został cudownie uratowany od śmierci. Następnie Jan został skazany na prace w kopalni więziennej na wyspie Patmos. Napisał swoją proroczą Księgę Apokalipsy na wyspie Patmos. Apostoł Jan został później uwolniony i powrócił, aby pełnić funkcję biskupa Edessy we współczesnej Turcji. Umarł jako staruszek, jedyny apostoł, który umarł w spokoju.

5. Piotr – został ukrzyżowany do góry nogami na krzyżu. Zgodnie z tradycją kościelną stało się to dlatego, że powiedział swoim oprawcom, że czuje się niegodny umrzeć w taki sam sposób, jak umarł Jezus Chrystus.

6. Jakub – przywódca kościoła w Jerozolimie, został zrzucony z ponad stu stóp z południowo-wschodniego szczytu świątyni*, gdy odmówił odrzucenia wiary w Chrystusa. Kiedy odkryli, że przeżył upadek, jego wrogowie pobili Jakuba na śmierć młotem kowalskim. * To był ten sam szczyt, w którym szatan wziął Jezusa podczas pokusy.

7. Jakub Syn Zebedeusza – był handlarzem rybami, gdy Jezus powołał go do życiowej posługi. Jako silny przywódca kościoła, Jakub został ścięty w Jerozolimie. Rzymski oficer, który strzegł Jakuba, obserwował ze zdumieniem, jak Jakub bronił wiary na swoim procesie. Później Rzymski oficer wszedł obok Jakuba na miejsce egzekucji. Ogarnięty wiarą rzymski oficer ogłosił sędziemu swoją nową wiarę w Chrystusa i klęknął obok Jakuba, aby zaakceptować ścięcie jako chrześcijanina.

8. Bartłomiej – znany również jako Nataniel był misjonarzem w Azji. Świadczył o naszym Panu w rejonie dzisiejszej Turcji. Bartłomiej został męczennikiem za swoje kazanie w Armenii, gdzie został wychłostany na śmierć.

9. Andrzej – został ukrzyżowany na krzyżu w kształcie X w Patras w Grecji. Po tym, jak siedmiu żołnierzy mocno go biło, przywiązali jego ciało do krzyża sznurami, aby przedłużyć jego agonię. Jego zwolennicy informowali, że gdy prowadzono go na krzyż, Andrzej wychwalał się tymi słowami: ′′ Od dawna pragnąłem i oczekiwałem tej szczęśliwej godziny. Krzyż został poświęcony przez wiszące na nim ciało Chrystusa. ′′ Przez dwa dni głosił kazanie swoim oprawcom aż do śmierci.

10. Tomasz – został dźgnięty włócznią w Indiach podczas jednej ze swoich misyjnych wypraw w celu założenia kościoła na Subkontynencie.

11. Juda – został zabity strzałami, gdy odmówił odrzucenia wiary w Chrystusa.

12. Maciej – apostoł wybrany w zastępstwie zdrajcy Judasza Iskarioty, został ukamienowany, a następnie ścięty.

13. Paweł – był torturowany, a następnie został ścięty przez nikczemnego cesarza Nerona w Rzymie w A.D. 67. Paweł przeżył długie uwięzienie, dzięki któremu mógł napisać wiele Listów Apostolskich do kościołów, które tworzył w całym Imperium Rzymskim. Listy te, które nauczyły wielu fundamentowych doktryn chrześcijaństwa, tworzą dużą część Nowego Testamentu.’

Niestety, ale wydają na to, że nie wszystkie te historie mają potwierdzenie w prawdzie historycznej i są poparte wiarygodnymi materiałami. W ostatnich latach badania dotyczące śmierci apostołów przeprowadził i chyba nadal to czyni Dr. Sean McDowell pisząc o tym w swej dysertacji doktorskiej wskazując, że brakuje nam dowodów spełniających standardy współczesnej historiografii na temat męczeństwa większości apostołów. Piszę o tym, bo w ostatnich dniach, czytając książkę ‚On the Resurrection’ profesora Garyego R. Habermasa, która jest pierwszych tomem z jego czterotomowego dzieła, w jednym z rozdziałów autor wspomina o kwestii śmierci apostołów, opierając się właśnie na pracy Dr. Sean McDowell, który stwierdził, że męczeńskiej śmierci apostoła Piotra, Pawła oraz Jakuba syn Zebedeusza towarzyszy najwyższy poziom prawdopodobieństwa. Śmierć męczeńska za wiarę brata Jezusa Jakuba, uważa za bardzo prawdopodobną, a Tomasz to jedyny z pozostałych apostołów, którego męczeństwo uznaje za więcej niż prawdopodobną. Jak widać, liczba apostołów, którzy według dostępnych informacji i historycznych dokumentów zmarła śmiercią męczeńką za swą wiarę w Jezusa, różni się znacznie od powszechnie rozpowszechnianej, dlatego warto być uważnym i sprawdzać dokładnie, jak rzeczy się mają. Nie oznacza to oczywiście, że w rzeczywistości ta liczba nie była większa lub że w przyszłości nie pojawią się nowe fakty, które tę wiedzę zmienią czy uzupełnią, ale na dziś tak to wygląda.

Zwracam tylko na tę rozbieżność uwagę, a każdy z nas, niech sam decyduje, jak podejdzie do tej kwestii.

Warto jednak pamiętać, że wszyscy apostołowie głosili z odwagą ewangelię, po tym jak widzieli zmartwychwstałego Jezusa, którego zmartwychwstanie stało się centrum ich dobrej nowiny, a zarazem dało pewność, że cokolwiek się stanie, w Chrystusie mają życie wieczne, więc nawet tortury, prześladowania czy widmo śmierci nie mogły ich zatrzymać w wypełnieniu Wielkiego Posłannictwa, tak samo jak tych z apostołów, którzy zginęli śmiercią męczeńską, gdyż ginęli będąc przekonanymi, że umierają za żywą i zbawiającą prawdę, gdyż byli naocznymi świadkami wydarzeń, które głosili. Żadna inna religia nie może rościć sobie takiego prawa, bo tylko Bóg, Jezus Chrystus nie tylko przyszedł na ziemię, stając się człowiekiem i umierając za nasze grzechy, ale też wzbudził siebie z martwych ku naszemu zbawieniu, dając apostołom, ale i nam pewność, że On nie tylko jest prawdą, ale i drogą i żywotem!

‚Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?’ (Ew. Jana 11:25-26)

Czy Bożego Narodzenia może być świętem świeckim i czy możemy obchodzić je bez Jezusa?

Ewangelizacja ateisty część 61

”Czy Bożego Narodzenia może być świętem świeckim i czy możemy obchodzić je bez Jezusa? Najprościej mówiąc, oczywiście, że tak. Zazdrosne przekonanie, że Boże Narodzenie musi być świętem religijnym wynika z niewłaściwego zrozumienia ich prawdziwej natury oraz kościelnego ekskluzywizmu, czyli przekonania o wyłącznym przekonaniu prawdy, które jest zjawiskiem złym i szkodliwym. Przekonanie o swojej wyłącznej racji chrześcijanie doprowadzili w przeszłości do straszliwych zbrodni. Wymazali z mapy świata całe ludy wraz z ich kulturami, jak na przykład Słowian. Unicestwili niezwykłe bogactwo naszego świata. Doprowadzili do wyniszczenia ludów Ameryki Północnej i w zasadzie do całkowitego wymazanie ich języka, wierzeń i kultur.’ Rafał Betlejewski/Facebook

——————————————————————————————————–

Czy Bożego Narodzenia może być świętem świeckim i czy możemy obchodzić je bez Jezusa? A czy woda może być sucha albo widzieć kolor bez światła? To pytanie jest źle postawionym pytaniem i zawiera swego rodzaju błąd logiczny, gdyż nawet sama nazwa wskazuje, że to święto dotyczy narodzenia Jezusa Chrystusa, który będąc Bogiem przybrał ciało człowieka i narodził się z dziewicy Marii. Wyciągając więc Syna Bożego z tego święta, przestaje ono istnieć, bo wymazuje podmiot oraz przyczynę jego obchodzenia, a tylko w takim wymiarze mogłoby być ono stać świętem świeckim. Pytanie powinno moim zdaniem brzmieć tak: Czy Boże Narodzenie może być obchodzone przez ludzi niewierzących? I wtedy możemy zdecydowanie powiedzieć, że tak, gdyż nikt im nie broni tego czynić. Czy możemy jednak obchodzić je bez Jezusa? Jak już napisałem, nie, bo wtedy ono taci swój cały sens. To jakby chcieć wodę bez H20, albo widzieć bez posiadania wzroku.

Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że ‚Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników’ (1 List do Tymoteusza 1:15) takich jak ja, Rafał czy ty. Ta prawda, że jesteśmy grzesznikami i zasługujemy na gniew Boży za nasz bunt i niegodziwość wobec miłosiernego Stwórcy, jest jedną z tych, które powodują, że autor tak bardzo nienawidzi Chrystusa, że pragnie nie tylko usunąć Go ze święta Bożego Narodzenia, ale przede wszystkim z naszego życia, gdyż wierzy we własną sprawiedliwość i dobroć, będąc we własnych oczach prawym człowiekiem. Jednak Pismo uczy coś innego: ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rzymian 3,22-23)

Głoszenie zatem przez ateistę, że chrześcijanie nie rozumieją prawdziwej natury tych świat, jest raczej karkołomnym stwierdzeniem, gdyż jak sam powiedział, jest to święte religijne, nie świeckie jak choćby Święto Pracy, stąd to raczej wierzący znają naturę tego święta, a przede wszystkie naturę wydarzenia, które pozwala nam radować się i to nie tylko w grudniu, lecz każdego dnia, przypominając tę cudowną prawdę, że ‚narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym…Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie’ (Ew. Łukasz 2,11-14)

Co do ekskluzywizmu i wyłącznego posiadanie prawdy, to faktem jest, że chrześcijaństwo jest ekskluzywne w pewnym sensie, bo choć Bóg stworzył nas wszystkich na swój obraz i podobieństwo i bez względu na kolor skóry, płeć, narodowość, status majątkowy czy majętność wszyscy mogą stać się przez wiarę w Chrystusa dziećmi Bożymi, jednak (wbrew słowom choćby papieża Franciszka) nie wszyscy nimi są i nie wszyscy znajdą się w niebie, gdyż Pismo naucza: ‚Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi’ (Rzymian 8:14), a ‚Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy’ (Rzymian 8:16), dlatego też jako dzieci Boże nie jesteśmy ‚w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego’ (Rzymian 8:9) Kiedy więc odrzucasz łaskę Bożą i Chrystusa jako Zbawiciela, nie jesteś Jego i stąd też nie posiadasz prawdy, która cię może zbawić, gdyż nasz Pan powiedział: ‚Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (Ew. Jana 14:6), ale jeśli wierzysz w Jego imię rodząc się na nowo z Ducha Bożego, to wtedy prawdą stają się te słowa Jezusa: ‚i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi’ (Ewangelia Jana 8:32) Zatem chrześcijaństwo posiada prawdę, wyłączną prawdę ku zbawieniu, gdyż Jezus jest jedyną i wyłączną drogą, prawdą i żywotem wiecznym.

Nie da się ukryć, że wiele zła co jest krwawą skazą na kościele, uczynili ludzie uzurpujący sobie status wierzących z imieniem Chrystusa na ustach, jednak czy postępowali oni zgodnie z nauką Jezusa czy raczej zgodnie ze swą własną cielesnością, bo przecież największe przykazanie brzmi tak: ‚Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy’ (Ew. Mateusza 22:37-40)?

Warto w tym miejscu podkreślić, że chrześcijaństwo można powiedzieć, że jest odpowiedzialne mniej więcej za 5 -7% ludzkich śmierci z powodu wojen i powiązanych konfliktów, a co z całą resztą procentów? Skoro Rafał tak chyżo uderza w chrześcijaństwo zarzucając mu straszliwe zbrodnie, to warto zastanowić się, kto odpowiada za całą resztę, niemal 90% śmierci? Wystarczy spojrzeć na kilku dyktatorów jak Mao, Stalin, Hitler, Pol Pot czy Lenin, a staje się jasne, że to niewierzący liderzy, którzy odrzucili Boga, stając się sami bogami decydującymi, kto ma żyć, a kto nie, należeli do najbrutalniejszych oprawców w historii, mającymi na swoim koncie niewyobrażalną ilość istnień ludzkich, którym zgotowali piekło na ziemi!

Zaprasza więc tych wszystkich, którzy chcą się uwolnić z grzechu, nałogów, nieprzebaczenia, zranień i odrzucenia do przyjścia do Jezusa, który jest Bogiem pełnym miłości i łaski, który wie wszystko o nas, a jednak ofiaruje nam swoje przebaczenie, a którego można poznać i doświadczyć, a do tego, którego ewangelia jest mocą Bożą, ku zbawieniu każdego, kto wierzy.

‚Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie’ (Ew. Mateusza 11:28)

Czy ‚O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami grzesznymi’ to modlitwa biblijna?

Ewangelizacja katolika część 17

Każda taka ewangelizacja nie ma na celu wyszydzenia osoby, której odpowiadam w komentarzu, ale ma na celu zbawienie jej duszy, bo taki jest cel wiary, a przede wszystkim, by usłyszeć kiedyś od Pana ‘Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego’ (Ewangelia Mateusza 25:21). Jednak nie da się ukryć, że niektóre praktyki i wierzenia katolików są zdecydowanie sprzeczne z Biblią, jak widać na załączonym obrazku, stąd moje pragnienie przedstawienia im ewangelii, która wyzwala z nich, bo jest przecież mocą Boża, ku naszemu zbawieniu, jeśli tylko wierzymy Chrystusowi. Mój komentarz odnosi się do słów pozostawionych pod tym oryginalnym postem, przez jedną z użytkowniczek, a który brzmi tak:

”O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami grzesznymi i za wszystkimi którzy się do Ciebie nie uciekają a zwłasza za nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego i poleconymi Tobie i wybacz ludziom bluźnierstwa przeciwko Tobie’

——————————————————————————————————–

Spójrz ‚jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego…Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (Rzymian 3:10,22-23) włączając w to Marię. Dlatego też dalej Pismo mówi ‚są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’, stąd Maria rozumiała, że potrzebuje jako grzesznik Zbawiciela, który odkupi i zbawi ją od jej grzechów, dlatego też wypowiedziała te piękne słowa: ‚Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej’ (Ew Łukasza 1:47-48)

Zadam Ci pytanie i proszę abyś się zastanowiła nad nim. Czy bycie bezgrzesznym, poczętym bez grzechu jest wielką rzeczą, czy raczej zwykłą i normalną? Zapewne odpowiedź Twoja brzmi, że raczej wielką, to czy w związku z tym, nie uważasz, że Pismo o tak rzadkiej rzeczy by nas zapewne poinformowało w kwestii Marii, tak jak to czyni z Jezusem? Zobacz: „On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego” (1 Piotra 2.22), ‚On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą’ (Koryntian 5:21), ‚ A wiecie, że On się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma’ (1 Jan 3:5) Jednak nigdzie Pismo nie uczy, że Maria była bez grzechu poczęta, tak jak w przypadku Jezusa, ale np. wspomina, że Maria znalazła łaskę u Boga i była nią obdarzona oraz błogosławiona była między niewiastami, dlatego została wybrana by urodzić Mesjasza, Syna Boga Najwyższego. Nie stało się to więc dlatego, że została urodzona bez grzechu, gdyż narodziła się z grzesznych rodziców, chodzących w grzesznych ciałach, stąd i ona sama posiadał grzeszną naturę odziedziczoną po Adamie (Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; (Rzymian 5:12)), ale dlatego, że była, jak to o sobie powiedziała służebnicą Pańską, posłuszną i miłą Bogu.

Patrząc na Marię jako osobę bezgrzeszną czynisz z niej bóstwo, gdyż tylko Bóg jest bez grzechu, stąd też wynika kolejny problem, Twoja modlitwa do Maryi za grzeszników i prośby by wybaczyła ludziom ich przewinienia. Spójrzmy kolejny raz do Pisma czy to ma w nim umocowanie, gdyż ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tymoteusz 3:16:17)

1. Jezus Chrystus jest POŚREDNIKIEM:

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,” (1 Tm 2:5)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest pośrednikiem)

2. Jezus Chrystus jest ORĘDOWNIKIEM:

„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy” (1 J 2:1)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest naszą orędowniczką)

3. Jezus Chrystus jest WSTAWIENNIKIEM:

„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hbr 7.25)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest naszym wystawiennikiem)

Bóg jest POMOCNIKIEM:

‚Tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał’ (Hbr 13:6)

Bóg jest WSPOMOŻYCIELEM

‚Ja zaś jestem ubogi i nędzny, ale Pan troszczy się o mnie. Ty jesteś wspomożycielem moim i wybawcą; Boże mój, nie zwlekaj!’ (Ps 40:18)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest naszym pomocnikiem i wspomożycielem)

Z tego też powodu Jezus Chrystus zachęca, abyśmy to do Niego, nie do Maryi przychodzili:

„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.” (Mt 11:28)

Zapewne chcesz kochać Boga i Mu być posłuszną, a nasz Pan rzekł: ‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie’ (Ew. Jana 14:15), ‚Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy’ (Ew. Jana 14:23) oraz ‚Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego’ (Ew. Jana 15:10) Jak widzisz, jeśli ktoś miłuje Boga, a Bóg zna nasze serca, to będzie przestrzegał Jego przykazań, a one nakazują nam przychodzić w modlitwie wyłącznie do Boga, nie do Maryi i to bez względu na to czy jest to prośba, wstawiennictwo czy uwielbienie! Jak ważne jest trzymanie się ewangelii pokazują kolejne słowa Syna Bożego: ‚A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go’ (Ewangelia Łukasza 11:27-28)

Miłość do Chrystusa objawia się w naszym posłuszeństwie wobec Niego i Jego ewangelii, gdyż tylko tak przychodzi zbawiająca wiara i łaska do naszego życia, bez tego nie możemy liczyć na zbawienie i życie wieczne, gdyż mamy je wyłącznie w imieniu Jezusa Chrystusa ‚I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni’ (Dzieje 4:12)

Maria jest przykładem pobożnej służebnicy Pańskiej i warto ją w tym posłuszeństwie naśladować, tym bardziej, że sama powiedziała ‚Co wam powie (Chrystus), czyńcie!’ (Ew. Jana 2:5). Łamiąc Boże przykazania przez przychodzenie do Maryi w modlitwie po pomoc czy wstawiennictwo, dopuszczasz się duchowego cudzołóstwa, gdyż zdradzasz Jezusa z innym imieniem, w którym nie masz zbawienia, ani pomocy, bo te wszystkie rzeczy są ulokowane wyłącznie w Jezusie, który jest Bogiem, ale i bezgrzesznym człowiekiem, stąd rozumie nas najlepiej nakazując: ‚Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz’ (Ew. Mateusza 4:10)

Bóg ‚okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania’ (2 List Piotra 3:9) Nasz Pan nie chce Twej zguby, więc nie bądź nie posłuszna Jego przykazaniom, ale z miłości i troski o swe zbawienie posłuchaj Go ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Ew. Marka 1:15) Pokutuj i uwierz ewangelii, rzucając się w ramiona naszego Pana, rodząc się na nowo przez moc ewangelii, bo tylko tak możesz ujrzeć Królestwo: ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (Ew. Jana 3:3)

Upewnij się jak najszybciej, że gdybyś odeszła dziś, pójdziesz na spotkanie z Panem!

‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rzymian 10:9)

‚musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego’ (Ew. Jana 3:14-18)

Czy ‚Religia jest drogą dyskryminacji’?

Ewangelizacja ateisty część 62

‚Religia jest drogą dyskryminacji’ – Rafał Betlejewski/Facebook

Bardzo chwytliwe stwierdzenie, ale jakże płytkie i zbudowane na piasku. Autor nie wyjaśnia co rozumie pod pojęciem religii i dyskryminacji, a to zasadnicza sprawa, jednak można zakładać, że mówiąc to ma na myśli, jak zwykle zresztą, chrześcijaństwo. Ja jednak idąc tym torem myślenia, mogę powiedzieć na przykład, że uważam faszyzm za religie, która oparta na darwinowskich regułach wykorzystywała zasadę selekcji naturalnej, gdzie silniejszy gatunki i lepiej przystosowane, likwidowały te słabsze, chore czy z innym kolorem skóry, by rasa nadrzędna panów, mogła władać światem. Także ateizm jest religią, która wierzy, że nie ma Boga, to ja jestem bogiem, więc czynię co ja uważam za dobre, a co złe i np. mając odpowiednią władzę mogę stać się dyktatorem by decydować, kto żyje, a kto nie, więc z łatwością Mao, Stalin czy Hitler realizowali swoje krwawe zapędy. Te religie były drogą do potwornej dyskryminacji milionów istnień ludzkich, począwszy od dzieci, przez kobiety, a na starcach kończąc.

Ktoś się oburzy, że to chrześcijaństwo jest religią, a faszyzm czy ateizm już nie. Serio? Jednak bez względu na regułę, to jedynie chrześcijaństwo posiada obiektywny standard moralny, dzięki czemu możemy mówić w ogóle o dyskryminacji, gdyż bez Bożego standardu moralności wszystko to tylko nasza opina, rodzaj gustu czy smaku, bo skoro Boga nie ma, a my jesteśmy tu przypadkiem, stworzeni przez bezmyślną siłę natury, będąc zlepkiem chemicznych związków, to na jakiej podstawie mogę stwierdzić, że coś jest dyskryminacją, a nie działaniem i prawem silniejszych gatunków nad słabszymi? Ateiści się ponownie oburzą, ale sami nie zdają sobie sprawy z tego, że ich wiara w darwinowską naukę właśnie do tego prowadzi.

Na pewno znacie kochani ateiści i sceptycy tę książkę Darwina ‚O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru’, która stała się niemal Biblią dla ateizmu czy naturalizmu, ale czy znacie jej pełen tytuł? O to on: ‚O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt’. Skoro istnieje rasa doskonalsza, bardziej inteligentna i rozwinięta to jaka dyskryminacja? Czy biali mogą dyskryminować czarnoskórych? Nie, bo skoro ”Czarni wyewoluowali z silnych, ale mniej inteligentnych goryli, orientalni z orangutanów, a biali z najinteligentniejszych naczelnych – szympansów’ to po prostu wykorzystują naturę i daną im przez nią najwyższą i najinteligentniejszą pozycję, więc jaka dyskryminacja? A znacie kochani ateiści te słowa? ‚Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę prawo, które widzimy w naturze, i które można uważać za jedyne wyobrażalne prawo’. Kto to powiedział? Adolf Hitler. Jaka więc dyskryminacja, to jedynie prawo podporządkowania sobie rasy słabszej przez wyższą.

Myślę, że wystarczy, to nie ‚Religia jest drogą dyskryminacji’, ale ”Ateizm jest drogą dyskryminacji’, gdyż bez Boga, Jego praw i standardu moralnego oraz etycznego, dyskryminacja to tylko opinia i rodzaj gustu darwinowskiej inteligentniejszej i doskonalszej rasy…

Wybieram zdecydowanie Boga i was również do tego zachęcam, ku naszemu zbawieniu, gdyż w doskonałym, świętym i miłosiernym Stwórcy nie istnieje dyskryminacja: ‚I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.’ (Ks. Rodzaju 1:27), ‚Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie’ (Galatów 3:28)

Dlatego Pan nakazuje miłować naszego bliźniego, a nie dyskryminować!

‚Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego’ (Ew. Mateusza 22,37-39)

‚Skoro nie da się udowodnić, że Bóg istnieje, to znaczy, że Bóg nie istnieje’ – prawda czy fałsz?

Ewangelizacja ateisty część 63

‚1. Nie da wykazać, że coś NIE istnieje. Zgodnie z logiką przedstawioną przez Bertranda Russella ( ‚Skoro nie da się udowodnić, że Bóg istnieje, to znaczy, że Bóg istnieje’.) takiego dowodu nie da się po prostu zbudować.

2. Można dowodzić tylko twierdzeń pozytywnych, czyli wykazywać, że coś istnieje. Bo jeśli coś istnieje, to znaczy, że powinno się móc to jakoś pokazać. (Tzw. „ciężar dowodu”)

3. Gdyby Bóg istniał dawałoby się to jakoś pokazać.

4. W związku z tym można uznać, że Bóg nie istnieje.

PS: To jest moje zdroworozsądkowe przedstawienie sprawy, które powinno wystarczać do szczęśliwego życia bez tych wszystkich ponurych baśni, które zakazują nam myśleć o dziewczynach’ – Rafał Betlejewski/Facebook

——————————————————————————————————-

Ja sobie pozwolę odwrócić tę logikę i powiem tak: ‚Skoro nie da się udowodnić, że Bóg nie istnieje, to znaczy, że Bóg istnieje’.

Zresztą Biblia naucza, że ‚Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają’ (List do Hebrajczyków 11:6)

Problem polega na tym, że wielu ludzi tak naprawdę nigdy Boga nie szukało, gdyż nie chce Go w swoim życiu, mimo iż On powiedział ‚A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem’ (Księga Jeremiasza 29:13), a jednak stanowczo twierdzi, że Boga nie ma domagając się ustawicznie dowodów na Jego istnienie i kiedy się przedstawi argumenty za, to wymagają kolejnych i kolejnych itp. Ci, którzy nie chcą wierzyć, gdyż nie mają ochoty w pokorze i na warunkach Boga przyjść do Niego, ale żyć wedle swego ja, zawsze będą szukać wytłumaczenia na swą niewiarę i mogą twierdzić, że gdyby zobaczyli Boga na swe własne oczy, to wtedy mogliby uwierzyć. Nie mam takiej pewności, bo było wielu takich 2 tysiące lat temu, którzy widzieli Boga na swe własne oczy, dotykali Go, a nawet jedli i pili z z Nim, a i tak nie uwierzyli, ale go ukrzyżowali! Trafne są więc słowa – Kena Hama:

‚Jeden z ateistów powiedział kiedyś: Dlaczego twój Bóg nie przyszedł i nie pokazał się nam fizycznie?’ Odpowiedziałem: ‚On to zrobił, a oni przybili Go do krzyża’

Boga można poznać ‚Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę’ (Rzymian 1:19-20), a do tego mieć z Nim osobistą relację, gdyż Chrystus obiecał ‚Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy’ (Ewangelia Jana 14:23)

Szczęśliwi z nas ci, którzy wypełniając to przykazanie Syna Bożego poznali Boga i dziś są Jego dziećmi, jednak wszystkich innych dla których jeszcze to nie jest prawdą w waszym życiu zachęcam, jeśli chcecie Boga poznać i przekonać się czy naprawdę istnieje, poszukajcie Go z całego serca nie tylko w dziełach przyrody, ale też przez prawdę ewangelii, przez której słuchanie przychodzi zbawiająca wiara: ‚Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy’ (Rzymian 1:16)

Wielu ateistów głosi, w tym autor tej strony, że ludzi wierzący to ciemnota i brak im przyjaźni z nauką, a wiara wyklucza naukę, co jest rzecz jasna w obu przypadkach kłamstwem, więc dla równowagi dla tezy, błędnej zresztą Bertranda Russella kilka cytatów wybitnych naukowców na temat Boga i Jego istnienia:

Johannes Kepler – astronom, astrolog i matematyk, jedna z głównych postaci rewolucji naukowej w XVII wieku: „Bóg jest wielki. Wielka jest jego moc, nieskończona jego mądrość. Chwalcie go, niebo i ziemia, słońce, księżyc i gwiazdy w waszym własnym języku. Mój Panie i mój Stwórco! Chciałbym głosić wspaniałość twoich dzieł ludziom w takim stopniu, w jakim mój ograniczony intelekt może je pojąć”

Isaac Newton – angielski uczony: fizyk, astronom, matematyk, filozof, alchemik, biblista i historyk: „Im więcej zgłębiam naukę, tym bardziej wierzę w Boga”

Blaise Pascal -intelektualista: matematyk, fizyk, inżynier-wynalazca, filozof:’W każdym człowieku jest przepaść, którą można wypełnić jedynie Bogiem’

Profesor D.H.R. Barto – Nagroda Nobla w dziedzinie chemii:

„Bóg jest prawdą. Nie ma niezgodności między nauką a religią. Obie dążą do tej samej prawdy”.

Profesor Sir Nevill Mott – Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki: „…możemy i musimy pytać Boga, w którą stronę powinniśmy iść, co powinniśmy robić, jak powinniśmy się zachowywać”

Arno Allan Penzias – Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za odkrycie mikrofalowowego promieniowania tła: „Gdybym nie miał innych danych poza wczesnymi rozdziałami Księgi Rodzaju, niektórymi Psalmami i innymi fragmentami Pisma Świętego, doszedłbym do zasadniczo tego samego obrazu pochodzenia wszechświata, jaki wskazują dane naukowe”

Arthur Leonard Schawlow – Nagroda Nobla za wkład do rozwoju mikroskopii laserowej i elektronowej wysokiej rozdzielczości: „Wydaje mi się, że gdy stajemy w obliczu cudów życia, musimy pytać dlaczego, a nie tylko jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne… Odkrywam potrzebę Boga we wszechświecie i w moim własnym życiu”

Alexis Carrel – Nagroda Nobla w dziedzinie medycyny:

‚Poszukiwanie Boga jest rzeczywiście całkowicie osobistym przedsięwzięciem… najodważniejszą przygodą, na jaką można się odważyć’

Homoseksualizm vs ateizm

Ewangelizacja ateisty część 64

„Gdybym miała takie dziecko (homoseksualne), to bym z kolan nie wstawała, tylko błagała Boga i uzdrowienie dziecka…

Genetyka nie znalazła genu homoseksualizmu, nauka jest bezsilna. Za przyczynę homoseksualizmu uważa się brak męskich ramion ojca: ojciec nieobecny, daleki lub nieczuły, brutalny, despota. Brak miłości, utulenia, uznania z jego strony, dowartościowania, może wywołać taki niedosyt czułości. Często gejami i lesbijkami stają się osoby w dzieciństwie wykorzystywane przez dewiantów.

Psychologia i seksuologia operują pojęciem „brak ojcowskich ramion”. Mówi też o trwałości pierwszych doznań seksualnych, szczególnie zakończonych satysfakcją seksualną, określając je właśnie wydrukowaniem. One mogą uczynić młodych niezdolnymi do związków z płcią przeciwną. Wielu dorosłych homoseksualistów i lesbijek przyznało się do takich początków.

Słyszałam świadectwo o uzdrowieniu człowieka dotkniętego homoseksualizmem. Był katolikiem i nie chciał grzeszyć czynami homoseksualnymi. Ujawnił swoją przypadłość przed wspólnotą Odnowa w Duchu Świętym i prosił o pomoc. Wspólnota otoczyła go miłością. Posłużyła modlitwą wstawienniczą i stał się cud. Pragnienie bliskości z mężczyzną całkowicie i na trwale odeszło. Spotkałam tę wspólnotę w Rzymie. Przyjechali podziękować Bogu za to uzdrowienie.”

— Coś takiego pisze w komentarzach pod moimi postami osoba przedstawiająca się jako Maria Koczorowska, choć to może być fałszywy nick. Jej profil wypełniony jest treściami z Ordo Iuris, ks. Pawlukiewicza i łzawymi piosenkami oazowymi. Co byście odpowiedzieli tej osobie?

PS: Katolicyzm to ciężka choroba umysłowa przenoszona przez katechezę…’ – Rafał Betlejwski/Facebook

———————————————————————————————————

Co do kwestii homoseksualizmu…ale może zacznę od czegoś innego.

Nie wiem kogo przedstawia ten plugawy obrazek, ale na pewno nie Jezusa, poza tym Bóg w swych przykazaniach ostrzegł nas przed czynieniem Jego podobizn nakazując, choćby po to, by takie paskudztwa nie zaśmiecały naszych oczu: ‚Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny….’ (Pwt 4:15,16), stąd też w Biblii nie ma opisu wyglądu Chrystusa poza tymi: ‚Jak wielu się przeraziło na jego widok – tak zeszpecony, niepodobny do ludzkiego był jego wygląd, a jego postać nie taka jak synów ludzkich…Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać’ (Iz. 52,14- 53,2) Dlaczego? Ano dlatego, że majestatu, chwały czy potęgi Boga nie da się uwiecznić rękami człowieka, stąd ‚niebiosa i niebios niebiosa nie mogą Boga ogarnąć’ (2Krn 6:17), więc On nie chce abyśmy oddawali chwałę stworzeniu, lecz jedynie Jemu, jako naszemu Stwórcy.

Wracając do homoseksualizmy. Zacznijmy od początku. Bóg stwarzając człowieka, nie stworzył Adama i Adama czy Ewy i Ewy lecz ‚I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich. I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną;’ (Rdz. 1,27-28), ‚Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem’ (Rdz. 2:24) Bóg stworzył to więc tak, że każdy z nas jest stworzony na Jego obraz i podobieństwo jako mężczyzna i kobieta (2 płcie), abyśmy łącząc się w pary małżeńskie, jedynie w tym zakresie kobieta+mężczyzna, mogli cieszyć się sobą, swą intymnością i bliskością wydając potomstwo. Każdy inny układ i każdy akt seksualny poza małżeństwem jest więc grzechem w oczach Boga ‚Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg’ (List do Hebrajczyków 13:4)

Jednak ludzie w swym buncie, rebelii i chęci raczej zaspokajania swych cielesnych rządz niż szukania Boga i trwania w świętości i posłuszeństwie Jego przykazaniom, bardzo szybko zeszli z drogi wyznaczonej im przez Stwórcę: ‚A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe…Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości. I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi. Rzekł tedy Bóg do Noego: Położę kres wszelkiemu ciału, bo przez nie ziemia pełna jest nieprawości; zniszczę je wraz z ziemią’ (Rdz 6:5,11-13) Tak na marginesie, te wersety są zazwyczaj omijane przez większość tych, którzy rzucają oskarżenia wobec Boga, że zesłał potop i zabił ludzi, a oni byli przecież tacy niewinni…

Idźmy dalej. Być może więc po potopie, kiedy wyszło z arki tylko 8 dusz, ludzie zaczęli w końcu być posłuszni Panu, żyjąc wedle Jego przykazań? Nic z tych rzeczy, szybko wzgardzili swym Stwórcą i Jego dobrocią im okazaną, by przejść do zaspakajania swych cielesnych i grzesznych rządz: ‚Potem rzekł Pan: Wielki rozlega się krzyk przeciwko Sodomie i Gomorze, że grzech ich jest bardzo ciężki’ (Rdz 18:20), ‚Zanim się położyli, mieszkańcy miasta, mężowie Sodomy, od najmłodszego do najstarszego, otoczyli dom, cała ludność z najdalszych stron, wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie są ci mężowie, którzy przyszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi poigrali” (Rdz 19.4-5), ‚Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała’ (Juda 7) – Choć grzech homoseksualizmu, pożądliwości cielesnej i rozwiązłości był głównym powodem zniszczenia przez Boga tych miast, to nie jedynym: „Oto winą Sodomy, twojej siostry, było to: wzbiła się w pychę, miała dostatek chleba i beztroski spokój wraz ze swoimi córkami, lecz nie wspomagała ubogiego i biednego. Były wyniosłe i popełniały obrzydliwości przed obliczem moim, dlatego usunąłem je, jak widziałaś.”(Ks. Ezechiela 16.49-50) Warto też pamiętać o wstawiennictwie Abrahama u Pana, który pytał ‚Czy rzeczywiście zgładzisz sprawiedliwego wespół z bezbożnym?’ prosząc Go, aby zachował swój sąd, jeśli znajdzie choć 50 sprawiedliwych, jednak, mimo że zmniejszył też liczbę aż do 10 ‚Może znajdzie się tam dziesięciu. I odpowiedział: Nie zniszczę ze względu na tych dziesięciu’, to jednak nawet tak niewielu sprawiedliwych Bóg tam nie znalazł, stąd spuścił swój sprawiedliwy sąd na tych totalnie zepsutych ludzi od ‚najmłodszego do najstarszego’.

Jak widzimy, od początku stworzenia człowieka, homoseksualizm nie był planem Boga dla ludzkości, ale ludzie w swym buncie i odstępstwie wybierali ustawicznie grzech i chęć zaspokojenia własnych rządz, decydując wbrew przykazaniu Boga („Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (Kpł 18,22)), na przeciwne naturze seksualne akty i związki.

Być może jednak, ktoś powie, że to były czasy Starego Testamentu i w Nowym Przymierzu to podejście do homoseksualizmu się zmieniło. No to sprawdźmy.

Na początek zacznijmy od Jezusa, który potwierdza naukę ST i kwestię małżeństwa oraz seksualności mówiąc: ‚A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza’ (Ew. Mateusza 19:4-6) Zatem ludzie, którzy odrzucają Boga, Jego porządek stworzenia, ale idą za własnymi pragnieniami seksualnymi, zaspokajając swe ciało, a nie ducha, pogrążają się w ciemności, a Bóg daje im to, czego pragną ‚dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi;’ (Rzymian 1:24-28)

Bóg jest święty i doskonały, dlatego to On wyznacza standard moralny, nie my i jeśli chcemy Jemu się podobać i trafić do nieba, musimy uciekać od wszeteczeństwa, a nie je praktykować czy zachęcać do niego: „Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału” (1 Koryntian 6.18) Warto też pamiętać, że Bóg zna nasze serca i przed Nim nic się nie ukryje, a to właśnie z niego pochodzą pragnienia grzechu: „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa” (Ew. Mateusza 15.19-20)

Widzimy więc, że ewangelia ostrzega nas i jednoznacznie uznając homoseksualizm za poważny grzech, gdyż jest obrzydliwością w oczach świętego Boga i nikt, kto go praktykuje, nie ujrzy zbawienia: ‚Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą’ (1 Koryntian 6:9-10) Jednak cudowną nowiną dla każdego, kto w tym, czy innym grzechu jest pogrążony, jest to, że Jezus Chrystus oferuje nam przebaczenie, usprawiedliwienie i zbawienie, jeśli tylko przyjdziemy w pokorze i pokucie do Niego, gdyż dalsza cześć powyższego wersetu nam to obiecuje: ‚A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego’ (1 Koryntian 6:11)

Ewangelia jest mocą Boża ku zbawieniu każdego z nas, bez względu czy to jesteśmy uwikłani w grzech homoseksualizmu, kłamstwa, ateizmu, alkoholizmu, pornografii czy zabójstwa ‚Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie’ (Rzymian 1:16-17)

Prawdziwa wolność jest dostępna tylko w Chrystusie, dlatego zachęcam cię, kimkolwiek jesteś i jakikolwiek grzech cię dziś usidla, jeśli twoje sumienie jest poruszone, to proszę przyjdź do Jezusa po ratunek, bo On cię kocha, gdyż umarł za ciebie i nie tylko obiecuje ci życie wieczne z łaski przez wiarę w Jego imię, ale też osobistą relację z Nim oraz prawdziwą wolność z grzechów które cię zawstydzają i potępiają ‚Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie’ (Jan 8:36),‚Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna’ (Księga Izajasza 1:18)

Na koniec, w linku świadectwo Frankie, która była lesbijka, a która nawróciła się z wieloletniego homoseksualizmu do Chrystusa: Od homoseksualizmu do Chrystusa – świadectwo – tylkoJezus

Czy ‚Żydzi usłyszeli o tym, że ‚odrzucili Mesjasza’ dopiero od chrześcijan kilka wieków później…’?

Ewangelizacja ateisty część 57

‚Żydzi usłyszeli o tym, że ‚odrzucili Mesjasza’ dopiero od chrześcijan kilka wieków później…’

Ten mit jest jedną z podstawowych opowieści chrześcijaństwa. Stanowi element mitu założycielskiego: Żydzi nie rozpoznali w Jezusie Mesjasza i odrzucili Jego przesłanie, a nawet zdradziecko Go zabili.

Tak jak wszystkie kościelne opowieści, także i ten mit jest fałszywy. Czy nas to dziwi? No w sumie tak! Bo ta bujda wrosła w kościelne opowieści i wydaje się oczywista… Musi być „prawdziwa”, bo przecież wszyscy tak mówią. Ale nie jest! Ani trochę! Jaka w takim razie jest prawda?

Prawda jest taka, że Żydzi nigdy nie odrzucili Jezusa jako Mesjasza, gdyż nigdy nawet nie zauważyli Jego istnienia. Żydzi nie mieli pojęcia, że ktoś taki istniał i nauczał. Nie dostrzegli Go wśród siebie. Nikt, żaden rabin, żaden żydowski historyk, żaden żydowski pisarz nie zauważył istnienia Jezusa Chrystusa, a co za tym idzie, nikt w „żydowie” nie wiedział, że kogokolwiek odrzuca. Nawet niezwykle płodny i precyzyjny w swojej pracy kronikarskiej Józef Flawiusz, który uwielbiał spisywać wybryki różnych „wędrownych mesjaszy”, nie dostrzegł istnienia jakiegokolwiek Jezusa. W religijnym piśmiennictwie żydowskim, które jest rozległe, próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki o Jezusie, a przecież mówimy to o człowieku/bogu, który ponoć przewidział zniszczenie świątyni w Jerozolimie, podążały za nim tłumy i zdobył taki rozgłos, że był niby zagrożeniem dla żydowskiego establishmentu religijnego!

Nic, nul, niente. O Jezusie nie ma wzmianek w Talmudach – co próbują twierdzić chrześcijańscy apologeci. Każdy z Was może na własną rękę to ustalić (tylko nie szukajcie na stronach katolickich, gdyż tam prawdy nie znajdziecie). Cisza na temat Jezusa w pismach żydowskich jest tak całkowita, że dziwiła także pierwszych chrześcijan, którzy mieli to Żydom za złe i tworzyli legendy o tym, że Żydzi ukrywają wiedzę o Jezusie.

Uświadommy to sobie: wśród Żydów nigdy nie zapadła jakaś globalna „decyzja” – odrzucamy Jezusa! Nigdy żaden żydowski Sanhedryn, czy jakaś „Rada Narodowa” nie przyjęła rezolucji o odrzuceniu Jezusa i nigdy żaden żydowski sąd nie skazał go na śmierć. Nikt o nim nie wiedział.

Jak to się mogło stać – zapytacie – jak to możliwe, że Żydzi przeoczyli tak „doniosłe” wydarzenie jakim była posługa Jezusa Chrystusa, Żydowskiego Króla? Jak to możliwe, że nikt go wśród Żydów nie dostrzegł?

Odpowiedź jest dość prosta, choć całkowicie nieortodoksyjna: Jezus jest kreacją wyobraźni religijnej sekt działających na obrzeżach kultury żydowskiej, z pewnością daleko od Jerozolimy, w obrębie języka greckiego i Imperium Rzymskiego. Nigdy nie było żadnego „realnego” Jezusa, gdyż to dostrzegłby Józef Flawiusz, a Jezus jakiego znamy z Ewangelii to amalgamat różnych postaci, religijnych mocy, tradycji, nadziei, stworzony przez wyobraźnię religijną na styku kultur: żydowskiej i rzymskiej, z przeznaczeniem dla pogan. Jezus Chrystus to odpowiedź na istniejący już od pewnego czasu trend religijny oparty o potrzebę indywidualnego zbawcy, a chrześcijaństwo to synkretyczna religia misteryjna, nie zaś „objawienie od Boga”. Jezus nie był żydowskim cieślą z brodą, żydowskim rabinem z Matką Dziewicą.

Żydzi usłyszeli o tym, że odrzucili Mesjasza Jezusa Chrystusa dopiero od chrześcijan, gdy chrześcijaństwo stało się religią Imperium Rzymskiego kilka wieków później. Chrześcijaństwo zaczęło wtedy bezlitosną walkę o ortodoksję, czyli zwalczanie herezji, innowierców, pogan no i rzecz jasna Żydów. Wtedy to po raz pierwszy Żydzi dowiedzieli się, że są „zabójcami Jezusa” od ludzi zebranych z widłami i toporami wokół ich domostw. I dowiadywali się o tym nieustannie przez dwa tysiąclecia istnienia chrześcijaństwa w Europie.

Natomiast piśmiennictwo żydowskie było dość oporne na tę wiedzę, a uczeni Żydzi przyjrzeli się postaci Jezusa Chrystusa dopiero w dziewiętnastym wieku, kiedy chrześcijański antysemityzm stał się gałęzią „nauki” – Rafał Betlejewski Facebook

————————————————————————–

Myślę, że autor byłby dobrym bajkopisarzem, bo na temat chrześcijaństwa oraz Biblii często pisze bajki, zamydlając prawdę historyczną.

‚Prawda jest taka, że Żydzi nigdy nie odrzucili Jezusa jako Mesjasza, gdyż nigdy nawet nie zauważyli Jego istnienia’ – Na pewno nie zauważyli Jego istnienia, dlatego nie raz chcieli go ukamieniować, postawić przed sądem, podważali Jego naukę, szydzili, knuli, a w końcu Go fałszywie oskarżyli, pojmali i postawili przed Kaifasza, a później Piłata domagając się ukrzyżowania, krzycząc: ‚Niech będzie ukrzyżowany!… Krew jego na nas i na dzieci nasze’. Po śmierci domagali się postawienia straży przy grobie od Piłata, gdyż Chrystus powiedział, że ‚Po trzech dniach zmartwychwstanę’, a kiedy zmartwychwstał i grób był pusty, nie mogąc pozostawić tego faktu bez reakcji przekupili żołnierzy by rozpuścili plotkę, że to uczniowie ukradli ciało: ‚Ci zaś zebrali się wraz ze starszymi i po naradzie dali sporo pieniędzy żołnierzom, mówiąc: Powiedzcie, że uczniowie jego w nocy przyszli i ukradli go, gdy spaliśmy. A jeśliby o tym usłyszał namiestnik, my go przekonamy i wam bezpieczeństwo zapewnimy’.

Na pewno więc Żydzi nie zauważyli Jego istnienia…

Nawet gdyby przyjąć za prawdę, że w Talmudzie nie słowa o Jezusie, to nic się nie dzieje, gdyż Żydzie oczekiwali Mesjasza, który wyzwoli ich z niewoli, zbrojnego przywódcę, a nie Mesjasza, który przyjdzie i będzie pokorny duchem i trzciny nadłamanej nie dołamie, a do tego umrze haniebną śmiercią na krzyżu! Po co więc mieliby wspominać o Nim, tym bardziej, że wydali go na ukrzyżowanie jak pospolitego przestępcę? Nie ma więc problemu, gdyż mamy inne źródła, które o Chrystusie absolutnie wspominają i nadmieniony przez autora Józef Flawiusz, również to czyni, gdyż dostrzega Chrystusa w swym tekstach, wbrew opornemu zaprzeczaniu Rafała, że tak nie jest. Naukowcy zajmujący się tym tematem, niemal jednoznacznie potwierdzają to potwierdzają, więc zachęcam wszystkich, którzy chcą wiedzieć jak rzeczy się naprawdę mają, by sami zgłębili się w temat i przekonali się, że ustawicznie forsowana tu idea, że Jezus Chrystus nigdy nie istniał albo, że nigdy Żydzie nie zauważyli Jego istnienia jest nieprawdą, gdyż jest sprzeczną z historyczną wiedzą oraz materiałami pisemnymi, jakie mamy dostępne z tamtego okresu. A łączenie antysemityzmu z historycznością Jezusa czy twierdzenie, że ‚Żydzi przyjrzeli się postaci Jezusa Chrystusa dopiero w dziewiętnastym wieku, kiedy chrześcijański antysemityzm stał się gałęzią „nauki”‚ jest po prostu słabe.

‚Wiedzcie przede wszystkim to, że w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości’ (2 List Piotra 3:3)

Na prawdzie Bożej musimy się oprzeć!

Taka prawda, ale Biblia jest natchniona przez Boga i pozbawiona takich błędów, więc śmiało możemy i powinniśmy stanąć na tej prawdzie, aby nasz fundament był trwały i nie dał się zniszczyć, ale też by nowemu pokoleniu dać nadzieję i światło, w tym coraz ciemniejszym świecie, który uważa, że Boga nie potrzeba, bo sami sobie świetnie bez niego poradzimy…

Jednak można zadać pytanie, skoro bez Boga sobie tak dobrze radzimy, to skąd nieustające wojny, konflikty i rzezie etniczne, kłamstwa, oszustwa, aborcje, zagubione młode pokolenie, które uważa, że jest 72 płcie, że mężczyzna może rodzić dzieci, ze już nie on/ona, ale ono/jejgo itp.

Boże Słowo jest nam niezbędne, gdyż ono jest lampą u naszych stóp i prawdą która nas wyzwala, dzięki czemu wiemy, skąd się tu wzięliśmy, po co tu jesteśmy i gdzie zmierzamy. Trzymajmy się Słowa naszego Boga zawsze!

Czym jest prawda?

‚Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (Ew. Jana 14:6)

‚Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą’ (Ew. Jana 17:17)

‚i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich’ (Ew. Jana 17:26)

‚Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości; u niego nie ma żadnej odmiany ani nawet chwilowego zaćmienia’ (List Jakuba 1:17)

Darwinowskie myślenie jest rasizmem!

‚Ewolucja. Posłuchajcie tego od Pauli Weston ‚Coraz większe rozprzestrzenianie się doktryny ewolucjonistycznej ma wiele do powiedzenia w odniesieniu do sposobu, w jaki ludzie często traktują się nawzajem. Niestety, ludzie rzadko zdają sobie sprawę, że uprzedzenia, które powoli zakorzeniły się w ich psychice, były często wynikiem — bezpośrednio lub pośrednio — myślenia ewolucyjnego’. Nie wiemy jak bardzo zostaliśmy zepsuci. Posłuchajcie tego od Step J Gould z jego książki ‚Ontogeny and Phylogeny’, który był profesorem na Harvardzie: ‚Biologiczne argumenty za rasizmem mogły być powszechne przed rokiem 1859’ -Tak na marginesie, 1859 to jest rok, kiedy dostaliśmy tę wstrząsającą ziemią książkę „O powstawaniu gatunków” Karola Darwina. 1859 ‚O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru’, jest alternatywny tytuł tej książki, nawiasem mówiąc, większość ludzi nie umieszcza całego tytułu książki na okładce książki ‚O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru’ albo ‚O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt’. Podstawowa książka o współczesnym rasizmie, polecam przeczytać oraz jej towarzyszkę ‚The Descent of Man’. Polecam ci przeczytać to, ponieważ ludzie opierający swoją wiedzę o świecie na darwinowskich koncepcjach ewolucji nie mając pojęcia, że w swojej istocie darwinowskie myślenie jest rasizmem.

Posłuchajcie tego, powszechnie panującym poglądem był też taki, że ‚Czarni wyewoluowali z silnych, ale mniej inteligentnych goryli, orientalni z orangutanów, a biali z najinteligentniejszych naczelnych – szympansów’. To był ewolucyjny pogląd Darwina, że wszyscy pochodzimy od małp, tylko niektórzy z nas pochodzą od małp bardziej inteligentnych niż inni. Nie Genesis rozdział 10 z tabelą narodów, nie, nie, nie to, że wszyscy pochodzimy

z jednym wspólnym przodka, nie, nie, nie to. Niektórzy pochodzili od dużych silnych goryli, inni pochodzili od orangutanów, a inni pochodzili od inteligentnego szympansa. To jeden obraz, który chciałbym, żebyście zobaczyli, ale istnieje inny popularny obraz ewolucji i go widzieliście. oto popularny obraz ewolucyjny, który widziałeś, wiesz, zaczyna się od tego, że od goryla z opartymi kostkami rąk na ziemi, a potem zaczyna stać bardziej prosto, a na końcu jest człowiek chodzący w swojej w pełni rozwiniętej formie. Oto, czego wiele osób nie wie. Jest sześć rysunków. Na tym obrazku ewolucji i na tej mapie ewolucji jest sześć rysunków. Ta mapa ewolucji Darwina. Pierwsze dwa rysunki są bardzo podobne. Trzeci rysunek ma być rodzajem brakującego ogniwa, może Lucy lub jedną z tych skamielin. Na czwartym rysunku jest czarnoskóry mężczyzna, na piątym Azjata, a na ostatnim Anglosas. Nauka ewolucji Darwina przedstawiona na tym rysunku polega na tym, że w miarę rozwoju ludzie stają się mniej ciemni, więc im jesteś ciemniejszy, tym mniej jesteś ludzki. Ilu z nas miało ten rysunek w swoich podręcznikach? Ten rysunek często nadal znajduje się u ludzi w książkach naukowych i ma na nas wpływ, ale ten rysunek jest niezgodny z naukami z Księgi Rodzaju rozdziałem 10, gdyż według rozdziału 10 Księgi Rodzaju, wszyscy mamy wspólnego przodka i istnieje jedna rasa i tylko jedna rasa. Według teorii ewolucji Darwina jestem ciemniejszy, bo jestem mniej rozwinięty niż moi jaśniejsi bracia. Czy myślicie, że to na nas nie wpłynęło?

Posłuchajcie o przemianie jednego człowieka…’Ojciec Davida, geolog, próbował pogodzić ewolucję z chrześcijaństwem, gdyż jego ojciec był metodystą, dochodząc do wniosku, że ewolucja była sposobem, w jaki Bóg stworzył życie. To doświadczenie stworzyło podwaliny pod późniejszą akceptację darwinizmu przez Davida, który coraz więcej czytał na temat naukowych zagadnień rasy i był rozdarty między religią a nauką. David prowadził badania nad darwinizmem, uczęszczając do szkoły ‚Christ School’ w Nowym Orleanie, gdzie studiował ewolucję. David otwarcie rzucił wyzwanie swoim nauczycielom, omawiając jego ewoluujące idee na temat pochodzenia człowieka i ich wpływu na rasizm. Próbując połączyć swoje darwinistyczne, rasistowskie przekonania z chrześcijaństwem, Dawid użył wielu takich samych racjonalizacji, jakich używali teistyczni ewolucjoniści, aby uzasadnić proste stwierdzenia z Księgi Rodzaju. David ostatecznie powołał się na darwinizm i odrzucił kreacjonizm. Doszedł do wniosku, że z każdym dniem pojawia się więcej dowodów na dynamiczne, genetycznie uwarunkowane różnice fizyczne i fizjologiczne między rasami zakończyły jego ulotne zaangażowanie w ortodoksyjne chrześcijaństwo, mimo że nadal urozmaica swoje pisma religijnymi frazami, takimi jak: ‚Jeśli zdołam przybliżyć nasz lud o cal do Boga, moje życie będzie miało sens’.

Jego życie opowiada zupełnie inną historię. W skrócie – po tym jak przyjął darwinizm, David Duke bez ogródek zaklasyfikował zarówno Europejczyków, jak i rasy azjatyckie jako wyższy poziom ewolucji człowieka niż rasa afrykańska. Kim jest David Duke? Pamiętasz wielkiego mistrza Ku Klux Klanu, który kandydował do kongresu? Na czym opierały się jego ideały? Na odrzuceniu 10 rozdziału Księgi Rodzaju na rzecz rasistowskich, darwinowskich, ewolucjonistycznych idei na temat tego, kim jesteśmy jako ludzie. Czy w Księdze Rodzaju 10 rozdziale znajdziemy opis niektórych z nas, czy też w Księdze Rodzaju 10 rozdziale znajdziemy opis wszystkich nas?

Co z tym rasistowskim pomysłem? Posłuchajcie tego: ‚Wyższa rasa podporządkowuje sobie niższą rasę prawo, które widzimy w naturze, i które można uważać za jedyne wyobrażalne prawo’. Kto tak powiedział? Adolf Hitler tak powiedział…

Ale w rozdziale 10 Księgi Rodzaju jest powiedziane, że Noe miał trzech synów, byli to shim, byli to Sem, Cham i Jafet i ci trzej synowie udali się do różnych regionów świata i ostatecznie wszystkie grupy ludzi pochodzą z tych trzech synów, więc czego dowiadujemy się z rozdziału 10 Księgi Rodzaju? Czego uczy nas Biblia? Po pierwsze Biblia uczy nas, że jesteśmy jednością w Adamie – amen, hallelujah, chwała Panu! Jest jedna rasa, a Adam jest ojcem i matką tej rasy jest Ewa. Po drugie Biblia uczy nas w rozdziale 9 Księgi Rodzaju i rozdziale 10 Księgi Rodzaju, że jesteśmy jednością w Noem. Po potopie nastąpiło ocalenie rodzaju ludzkiego, a stało się to za sprawą Noego i jego synów, Sema, Chama i Jafeta, a Biblia uczy nas również, że jesteśmy jednością w Chrystusie. Spójrzmy na List do Galatów 3:28-29: ‚Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy’. Jesteśmy jednością w Adamie, jesteśmy jednością w Noem, jesteśmy jednością w Chrystusie i będziemy jednością w chwale. Przejdźmy teraz do Apokalipsy rozdział 7:9-10 ‚Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach. I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka’. Czyj Bóg? Nasz Bóg. Którego narodu Bóg? Nasz Bóg. Bóg, którego ludu? Nasz Bóg. Którego języka Bóg? Nasz Bóg. Oto kim jest Bóg. Jedno w Adamie. Jedno w Noem. Jedno w Chrystusie. Jeden w chwale, więc co to oznacza? Oto co chcę, abyście zrozumieli. Zróbcie tę obserwację, a potem zakończymy kilkoma zastosowaniami.

Wszyscy jesteśmy potomkami wspólnych przodków, wiemy to z Pism, wiemy to również naukowo. Jest jedna rasa, ale jest wiele narodów, grup etnicznych. Stąd pochodzi ten termin i jeśli jesteś członkiem tego kościoła i przeszedłeś orientację dla nowych członków, to wiesz, jedno greckie wyrażenie, które każdy musi znać, jeśli chcesz zostać członkiem Grace Family Baptist Church’, to jedno greckie wyrażenie brzmi ‚Panta ta ethne’, skąd to pochodzi? Wielkie Posłannictwo: ‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami’ ‚Panta ta ethne’, każdą grupę etniczna, każda grupę ludzi. Istniej tylko jedna rasa. Jest wiele różnych grup etnicznych. Po trzecie zrozum to, jest mniej niż 2% różnicy genetycznej między dowolnymi dwiema osobami w tym pomieszczeniu lub przepraszam, jest mniej niż 2% różnicy genetycznej pomiędzy dowolnymi dwiema osobami w tym miejscu. Wybierasz losowo dowolne dwie osoby tutaj i jest mniej niż 2% różnicy genetycznej między dowolnymi dwiema osobami, co oznacza po czwarte, że wszyscy dzielimy te same geny, amen?

Na koniec, oto co jest również interesujące. Wszyscy mamy ten sam kolor, wszyscy mamy ten sam kolor. Nie, nie mamy! Tak naprawdę mamy ten sam kolor skóry. Kolor mojej skóry pochodzi z tej samej substancji chemicznej, która nazywa się melanina. Po prostu są różne stopnie melaniny w skórze. Ludzie są ciemniejsi lub jaśniejsi, ponieważ mają więcej lub mniej melaniny w skórze, to wszystko to ten sam kolor. Niektórzy ludzie mają po prostu więcej tego koloru w skórze i oto co jest interesujące w całej sprawie, gdybyśmy zaczęli od dwójki ludzi Adama i Ewy, którzy po prostu całkowicie nie mieli melaniny i byli tym, co nazywamy białymi, nie otrzymalibyśmy wszystkich różnych kolorów ludzi lub raczej powinienem powiedzieć odcieni ludzi lub gdybyśmy zaczęli od dwójki ludzi Adama i Ewy i byliby oni osobami z taką samą ilością melaniny jak ja (pastor Voddie jest czarnoskóry) i wszyscy byliby tym, co nazywamy czarnymi, nie otrzymalibyśmy wszystkich różnych odcieni ludzi, jednak gdyby Adam i Ewa byli tym, co nazywamy średnio-brązowi, to zgadnij co, od pary średnio-brązowej można by uzyskać każdy odcień reprezentowany w tym miejscu i tylko od pary średnio-brązowej.

Więc wiadomości jest taka, Javier jest najbardziej zbliżony do Adama pod względem melaniny w jego skórze. Rozmawiałem o tym wcześniej z Javierem (może mowa o jakimś członku kościoła) i nie powiedziałem mu tego, po prostu powiedziałem mu, że zamierzam to zrobić i kiedy mu powiedziałem, że zamierzam to zrobić Javier po prostu się uśmiechnął i powiedział wiesz, co jest interesujące? W moim kraju, w Wenezueli mamy ludzi, mamy pary i te pary mają taką samą karnację jak moja i mają miały dzieci i niektóre z nich będą naprawdę bardzo jasne, a niektóre będą naprawdę bardzo ciemne. Nawiasem mówiąc, to nie jest nic nowego, to przydarzyło się Noemu. Mieli kilku naprawdę jasnych potomków, kilku średnio brązowych potomków i kilku ciemno brązowych potomków i są na całym świecie. Czy ktoś posiada rasowego psa czystej rasy? Psy nie żyją tak długo, mają więcej problemów zdrowotnych. Mój brat, który jest niesamowicie jasny ma problemy. Wiesz, oni mają czerniaki i tego typu rzeczy po prostu nie jest dobra rzecz. Nasi bracia, którzy są naprawdę bardzo ciemni mamy tendencję do niedoborów witaminy D, dlaczego? Ponieważ blokujemy więcej słońca.

Więc co teraz? Jeśli Księga Rodzaju 10 uczy nas, że jest tylko jedna rasa, ale wiele grup etnicznych, jakie są tego implikacje dla ciebie i mnie w sposobie, w jaki żyjemy? Po pierwsze musimy świętować naszą jedność w Adamie i Noem i w Chrystusie i w chwale amen? Musimy świętować naszą jedność. Po drugie musimy uznać cały rasizm za grzech, nawet w nas samych. Czy martwisz się tym lub może jesteś niechętny temu, że twoje dzieci wrócą do domu z kimś o innym kolorze skóry, kiedy dotyczy, to małżeństwa? Dlaczego? Dlaczego? Bo ryba nie wie, że jest mokra, dlatego. Wszyscy się z tym zmagamy.

Dla tych, którzy mnie znają, mam kilka rzeczy, które mnie drażnią, nie za dużo, ale wszyscy mamy takich kilka rzeczy. Jedną z rzeczy, które mnie drażni, jest to, że nienawidzę, gdy ktoś nazywa mnie Afroamerykaninem. Nienawidzę, gdy ktoś nazywa mnie Afroamerykaninem. Wściekam się, gdy ktoś nazywa mnie Afroamerykaninem. Czy powiedziałem, że nienawidzę, gdy ktoś nazywa mnie Afroamerykaninem? Uważam, że to określenie rasistowskie. Dlaczego w ogóle muszę być pisany z łącznikiem? Amen, alleluja, chwała Panu. Dlaczego w ogóle stosujemy łączniki i podziały?

Jestem Afrykaninem, ok, jestem Afroamerykaninem, ok, w porządku, sprawdźmy to i zobaczmy, czy to odpowiednie określenie. Jestem Afroamerykaninem świetnie. Jeśli ktoś jest z Egiptu czy nazywamy go Afroamerykaninem? Nie. Cóż, w takim razie to określenie nie jest właściwe. Egipt leży w Afryce, Libia leży w Afryce, więc jeśli mamy nazywać niektórych Afroamerykanami, ponieważ ich skóra wygląda jak moja, to dlaczego nie mielibyśmy nazwać Egipcjanina o jaśniejszej skórze, który tak naprawdę jest Arabem pod względem etnicznym, Afroamerykaninem? Dlaczego? Ponieważ Afroamerykanin nie oznacza tego, co lubimy mówić, że to oznacza. Jest to określenie rasistowskie.

No dobrze, w porządku, w takim razie nie będziemy używać określenia Afroamerykanin. Dobrze, ale jednak użyjemy określenia Afroamerykanin, ponieważ nadal mówimy o ludziach z Afryki. Ok, w porządku, ale już ustaliliśmy, że Egipcjanin też pochodzi z Afryki.

Czy używamy określenia Azjatycki-Amerykanin, czy to odpowiednie określenie? Przyjrzyjmy się temu. Kiedy używamy określenia Azjatycki-Amerykanin, zazwyczaj mamy na myśli osoby pochodzące z Korei, Japonii lub wiesz z Chin, ale zgadnij kto jeszcze? Azja, Indie i Pakistan. Czy Hindusów i Pakistańczyków nazywamy Azjatycko-Amerykanami? Nie, nie nazywamy ich tak. Dlaczego? Ponieważ ten termin jest nieodpowiedni. Nie mamy na myśli tego, co mówimy. Czy ktoś z Rosji pochodzący z południowej części Rosji, jest Europejscy-Amerykanie, czy Azjaccy- Amerykanie? A swoją drogą, ktoś z Bliskiego Wschodu, kim oni są? Bliskowschodnimi Amerykanami? No nie, są Arabamskimi-Amerykanami, nie, niekoniecznie, ponieważ ludzie z Iranu nie są Arabami, są Persami.

Te terminy nie działają, dlatego nimi gardzę.

Jak nazwiemy osobę z Wenezueli? Południowoamerykański-Amerykanin, co sprawiłoby, że osoba z Meksyku byłaby Północnoamerykańskim-Amerykaninem.

Czy widzisz, jak śmieszna jest ta terminologia? Terminologia ta zrodziła się z naszego rasistowskiego uwarunkowania. Kim jestem? Jestem tym, kogo C.S. Lewis nazywa synem Adama. Amen? Uwielbiam ten termin, termin ‚Opowieści z Narni’, synem Adama. To właśnie ja. Jestem synem Adama. I to kim wy jesteście, jesteście synami i córkami Adama’ – Voddie Baucham