„Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą.” Rz 8:7
Jedną z najbardziej niepokojących prawd o grzechu człowieka jest to, że jest on wyrazem lub manifestacją jego wrogości, nieprzyjaźni, a nawet nienawiści do Boga. Aby zrozumieć tę prawdę, musimy najpierw zbadać przyczynę tego. Dlaczego człowiek jako istota zależna, miałby żywić taki antagonizm wobec nieskończenie dobrego Boga? Zgodnie z Pismem, dzieje się tak dlatego, że upadły człowiek jest istotą zepsutą moralnie, która kocha nieprawość i żąda autonomii (stanu wolności i samokontroli), aby czynić to, co słuszne w jego własnych oczach. (1) W konsekwencji nienawidzi także Boga, który jest sprawiedliwy oraz nienawidzi Jego prawa, które jest wyrazem tej sprawiedliwości. (2) Tak więc, jak uczy nas nasz tekst, człowiek nie może być posłuszny ani podporządkowywać się prawu Bożemu, ponieważ nie chce, i nie może tego robić, ponieważ nienawidzi Boga. Problemem nie jest wolna wola, ale zła wola. Upadły człowiek tak nienawidzi Boga, że nie podda mu się, nawet jeśli prowadzi to do wiecznej zagłady.Głoszący ewangelie musi naciskać te prawdy na ludzi. Grzech jest tylko symptomem znacznie ciemniejszej wewnętrznej choroby – zepsutego serca, które kocha zło i jest wrogie suwerennym nakazom prawego Boga. Wszystkie reguły i reformy religijne każdej instytucji kościelnej razem wzięte nie mogą zmienić człowieka wewnętrznie ani usunąć wrogości z jego serca. Sprawa człowieka jest beznadziejna, jeśli nie liczyć autentycznego dzieła ewangelii, wiernie głoszonej, której towarzyszy regenerująca moc Ducha Świętego.”
(1) Rz 3:12,Iz 64:6, Hi 15:16, Sdz 17:6 Prz 14:12
(2) Rz 1:30
* źródło „The Gospel’s power & message” Paul Washer