Czy modlić się do ‚Matki Bożej Nieustającej Pomocy’ i czcić jej obraz?

Ewangelizacja katolika część 5

Obraz ‚Matki Bożej Nieustającej Pomocy’ oraz związana z nim cześć i modlitwa, to kolejne przykłady łamania przykazań Bożych i wprowadzania od wieków ludzi wierzących na ścieżkę bałwochwalstwa, bez względu na to, jak ładnie teologicznie Kościół katolicki broni swej doktryny. Artykuł Frondy wyraźnie mówi o czci oddawanej temu obrazowi w Rzymie, co jest praktykowane i w Polsce, w różnych sanktuariach maryjnych, gdzie wierni pielgrzymują do ‚cudownych’ obrazów czy figur Maryi, klękając przed nimi i modląc się do nich. Jasne, słyszałem nie raz obronę tych zachowań, że to nie jest cześć dla obrazu, że to nie do obrazu się modlimy itp. jednak wystarczy pojechać choćby do Częstochowy, gdzie sam byłem jako katolik i w tym wszystkim uczestniczyłem, aby się przekonać, że jest inaczej. Tam w tych złotych ramach szukają ratunku, gorliwie i szczerze wierząc, że ta ‚Królowa Polski’ wyjedna im łaski, obronę i pomoc…gdy to tylko martwy, pozbawiony duszy wizerunek bałwan…

‚Biada temu, kto mówi do drewna: Obudź się! a do niemego kamienia: Rusz się! Czy może on dać wskazanie? Przybrany jest złotem i srebrem, lecz ducha w nim nie ma żadnego’ (Księga Habakuka 2:19)

Ktoś powie, że to sami wierni wychodzą poza obręb nauczania Kościoła w swej czci dla Maryi. Skoro tak, to dlaczego np. każdy kolejny papież pielgrzymuje do tych sanktuariów klęka, całuje obrazy czy figury i zachęca do modlitwy o wstawiennictwo i wyjednanie pomocy Maryi? Dlaczego zbiorowo księża czy biskupi zachęcają do modlitwy różańcowej, ogłaszając jaką to moc ma Maryja w ustanowieniu pokoju na świecie czy ochrony w naszym życiu, oddają się jej w całości mówiąc jak Jan Paweł ‚Cały Twój Maryjo!’ czy prymas Wyszyński ‚Wszystko postawiłem na Maryję’?

Jak to jest, że ustawicznie katolicy zaprzeczają, że modlą się do Maryi, a możemy znaleźć mnóstwo takich modlitw, odmawianych w kościołach czy na pielgrzymkach, a jedna z nich jest oczywiście przytoczony w omawiany przeze mnie artykule:

‚Matko Nieustającej Pomocy dziś doświadczamy wielu trudności. Twój obraz mówi nam bardzo wiele o Tobie. On przypomina nam, że docierasz do wszystkich i pomagasz tym, którzy znajdują się w potrzebie. Pomóż nam zrozumieć, że nasze życie należy do innych tak samo, jak należy do nas. Maryjo, bądź nam wzorem chrześcijańskiej miłości, wiemy że nie możemy uleczyć każdej choroby czy też rozwiązać każdego problemu, ale z Bożą łaską, chcemy czynić to, co możemy. Obyśmy dla świata byli prawdziwymi świadkami tego, że miłość wzajemna ma dla nas rzeczywiste znaczenie. Matko Nieustającej Pomocy, niech nasze codzienne działanie objawia, że Ty jesteś dla nas przykładem’

Po pierwsze, Pan Bóg bardzo wyraźnie wypowiedział się na temat czynienia i czynienia wizerunków i podobizn kultu religijnego:

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek” (Pwt 5:8)

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym,” (Wj 20:4-5)

„Strzeżcie usilnie dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci, gdy Pan mówił do was na Horebie spośród ognia, abyście nie popełnili grzechu i nie sporządzili sobie podobizny rzeźbionej, czy to w kształcie mężczyzny, czy kobiety,” (Pwt 4:15-16)

„Nie będziecie czynili sobie bałwanów ani stawiali sobie podobizny rzeźbionej, ani kamiennych pomników, ani też umieszczali kamiennych obrazów w ziemi waszej, by im się kłaniać; gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym” (Kpł 26:1)

„Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych.” (Dz 17:29-31)

Po drugie, w Biblii nie ma właśnie z tego powodu żadnego opisu wyglądu Boga, a skoro ‚niebiosa i niebiosa niebios nie mogą Boga ogarnąć’ (1 Kr 8:27), to jakże Jego majestat, potęga i świętość mogą być zamknięte w wytworze rąk ludzkich? Z podobnego powodu, zachowując wszelkie proporcje, nie został w Piśmie umieszczony żaden opis wyglądu biblijnej Marii, gdy Pan przewidział kult maryjny, a jednak my w swym odstępstwie, niestety za przywódcami kościoła, czynimy i czcimy podobiznę kobiety Maryi.

Po trzecie, biblijna Maria za swego życia znalazła swoją pomoc i nie była to pomoc, którego źródłem była ona sama, lecz Bóg w osobie Chrystusa: ‚Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej’ (Łk 1:46). Jeśli chcesz pomocy, to idź za przykładem biblijnej Marii i szukaj pomocy u Boga, bo to On, nie Maria, jest naszą pomocą: ‚Pan jest ze mną jako pomocnik mój’ (Ps 118:7), ‚Oto Bóg wspomaga mnie, Pan podpiera mnie’ (Ps 54:4)

Po czwarte, Pismo zabrania modlić się do kogokolwiek innego niż Bóg, gdyż naszym JEDYNYM pośrednikiem jest Chrystus, tym samym modląc się do Maryi o pomoc, łamiesz Boże przykazania i popełniasz duchowe cudzołóstwo, zdradzając Jezusa z innym imieniem, które nie może nam pomóc.

‚Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz’ (Mt 4:10)

‚Nie będziesz miał innych bogów obok mnie’ (Wj 30:3)

‚Przeto, najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa’ (1 Kor 10:14)

Po piąte, Pismo nigdzie nie naucza, że Maryja nosi tytuły czy jest naszym orędownikiem, wspomożycielem, pomocnikiem czy pośrednikiem, gdyż tylko Bóg człowiek Jezus Chrystus ma moc, autorytet i możność nosić te tytuły, stąd wyłącznie On jest naszym Orędownikiem, Wspomożycielem, Pomocnikiem i Pośrednikiem i każdy kto nimi obdarza Maryję lub ją taką czyni, dopuszcza się grzechu nieposłuszeństwa, buntu i bałwochwalstwa. Spójrz:

– Jezus Chrystus jest ORĘDOWNIKIEM:

„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy” (1 J 2:1)

– Bóg jest WSPOMOŻYCIELEM

‚Ja zaś jestem ubogi i nędzny, ale Pan troszczy się o mnie. Ty jesteś wspomożycielem moim i wybawcą; Boże mój, nie zwlekaj!’ (Ps 40:18)

– Bóg jest POMOCNIKIEM:

‚Tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał’ (Hbr 13:6)

– Jezus Chrystus jest POŚREDNIKIEM:

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,” (1 Tm 2:5)

Z tego też powodu Jezus Chrystus zachęca, abyśmy to do Niego, nie do Maryi przychodzili: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.” (Mt 11:28)

Jeśli zależy ci na zbawieniu i posłuszeństwie Chrystusowi, to zacznij przestrzegać Jego przykazań, bo On powiedział: ‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie’ (J 14:15) A jeśli podoba ci się osoba Maryi, która dla nas wszystkich jest pięknym przykładem posłuszeństwa Bogu jako służebnica Pańska, to posłuchaj jej słów jakie skierowała do sług w Kanie Galilejskiej: ‚Co wam (Chrystus) powie, czyńcie!’ (J 2:5) Czyń więc, to nasz Pan i Bóg, Jezus Chrystus nakazuje:

‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15)

Albert Einstein o słowie ‚Bóg’ i Biblii – ewangelizacja ateisty!

Ewangelizacja ateisty część 45

* Krótkie wprowadzenie. Cytat, który widzicie na obrazku, a który wkleiła pod jednym z moich tekstów osoba niewierząca, faktycznie pochodzi z ust Alberta Einsteina, lecz znalazłem też takie wypowiedzi niemieckiego naukowca, które zaprzeczają temu, że był on ateistą i prawdopodobnie na swój sposób w Boga wierzył, choć prawdopodobnie nie zgodnie z ewangelią. Nie wiem, jak było na pewno, jednak w poniższym tekście odnoszę się do cytatu, który widzicie pod wizerunkiem A.E.

‚Mój Bóg stworzył prawa… Jego wszechświatem nie rządzą pobożne życzenia, ale niezmienne prawa’, ‚W kosmosie panuje harmonia, którą ja, dzięki mojemu ograniczonemu ludzkiemu umysłowi, jestem w stanie rozpoznać, są jednak ludzie, którzy twierdzą, że Boga nie ma. Ale tak naprawdę złości mnie to, że cytują mnie na poparcie takich poglądów’. A przyjaciel Einsteina Max Jammer, w jednej ze swoich książek napisał o swoim przyjacielu ‚Einstein wyrzekł się ateizmu, ponieważ nigdy nie uważał swojej odmowy osobowego Boga za wyparcie się Boga. To subtelne, ale zdecydowane rozróżnienie było od dawna ignorowane’. (Tutaj link do penego artykułu, z którego zaczerpnąłem powyższe cytaty: https://www.bethinking.org/god/did-einstein-believe-in-god)

A dla mnie słowo Bóg jest wyrazem potęgi, mocy, doskonałości i miłości jedynego i prawdziwego Boga Biblii, który nie tylko jest dla mnie Panem, Bogiem i Zbawicielem, ale też Ojcem i przyjacielem, stąd nie jest wyrazem i wytworem ludzkiej słabość jest każdy inny bóg, stworzony bóg czy to w naszym umyśle czy to naszymi rękami i postawiony w naszym sercu lub w ogrodzie, przy drodze czy też w kościele: ‚Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu’ (Dz 17:29) Wystarczy spojrzeć na biblijne imiona naszego Boga, gdyż one mają konkretne znaczenie opisujące Jego istotę i aby zrozumieć jak bardzo Albert się mylił co do imienia Boga, spójrzmy na kilka z nich:

El, ELOAH: Bóg „mocny, silny, zaszczytny” (1 Księga Mojżeszowa 7.1; Księga Izajasza 9.6)- etymologicznie El pojawia się w odniesieniu do „mocy” jak w słowach: „Mam moc” (1 Księga Mojżeszowa 31.29). El odwołuje się także do innych cech, takich jak jedność (4 Księga Mojżeszowa 23.19), zazdrość (5 Księga Mojżeszowa 5.9) i współczucie (Księga Nehemiasza 9.31), ale rdzeń całej koncepcji mocy pozostaje.

ELOHIM: Bóg „Stwórca, Wszechmocny i Potężny” (1 Księga Mojżeszowa 17.7; Księga Jeremiasza 31.33)- liczba mnoga formy Eloah podkreśla doktrynę Trójcy. Począwszy od pierwszych zdań w Biblii, ponadnaturalna moc Boża jest dowodem na to, że Bóg (Elohim) swoim słowem stworzył świat (1 Księga Mojżeszowa 1.1).

EL SHADAJ: „Bóg wszechmocny”, „Mocarz Jakuba” (1 Księga Mojżeszowa 49.24; Psalm 132.2, 5)- mówi o Bożej mocy nad wszystkim.

ADONAJ: „Pan” (1 Księga Mojżeszowa 15.2; Księga Sędziów 6.15)- używane w miejscu YHWH (JAHWE), które było uznawane przez Żydów za zbyt święte by mogło być używane przez grzesznych ludzi. W Starym Testamencie, imię Jahwe częściej używane było w odniesieniu do Bożego postępowania z ludem Bożym, natomiast Adonaj w odniesieniu do Bożego działania względem pogan. (Dalsza część tej treści na temat imion Boga w linku: https://www.gotquestions.org/Polski/Imiona-Boga.html)

Einstein był wybitnym naukowcem, ale był raczej niewybitnym teologiem, gdyż jego słowa o Biblii to potwierdzają. Po pierwsze Biblia to nie legenda, ale zapis faktycznych wydarzeń zapisanych przez naocznych świadków lub przez autorów, którzy mieli kontakt z naocznymi świadkami, czy też objawień, które otrzymali bezpośrednio od Boga, jak np. Mojżesz odnośnie powstania świata, a które umieścił w Genesis. Gdyby to było dziecinne, to jak autorzy Starego Testamentu, bez wysokiej klasy laboratoriów, obserwatoriów astronomicznych wyposażonych w teleskopy optyczne i całej masy dostępnej obecnie technologii, gdyby nie objawienia Bożego, skąd by wiedzieli tysiące lat temu, to co naukowcy odkryli nie tak dawno, że wszechświat miał swój początek, że gwiazda od gwiazdy różni się swoim blaskiem, że powietrze ma wagę, że 8 dzień po urodzeniu to najlepszy dzień na obrzezanie, gdyż w tym dniu poziom witaminy K jest najwyższy, w przypadku choroby ubranie i ciało należy myć pod bieżącą wodą, światło może być podzielone czy to, że na dnie oceanu znajdują się góry. A co ze wszystkimi proroctwami biblijnymi? Nawet spełnienie przypadkiem 10 starotestamentowych proroctw mesjańskich w życiu Jezusa, daje niewyobrażalną liczbę z mnóstwem zer. Nie wspominając już o NT, który został napisany w przeciągu 70 lat od śmierci Jezusa, a to zdecydowanie za krótki okres czasu na rozwinięcie się legendy czy mitu. Poza tym, najwcześniejsze listy Pawła czy Ewangelia Marka są znacznie bliżej tego wydarzenia, zamykając czas do koło 20 lat po krzyżu, a kiedy weźmiemy pod uwagę bardzo wczesne wyznanie wiary, który było używane przez pierwotny kościół z 1 Listu do Koryntian rozdziału 15, to tę granicę zmniejszamy prawie do zera, bo to kwestia miesięcy, więc jednoznacznie nie ma mowy o jakiś legendach. Potwierdza to profesor i filozof William Lane Craig: „Jednym z głównych problemów związanych z hipotezą legendy… jest to, że przerwa czasowa między śmiercią Jezusa a napisaniem Ewangelii jest po prostu zbyt krótka, aby coś takiego miało miejsce”.

Dziecinne i pozbawione naukowego podejścia to jest traktowanie Biblii jako legendy czy tym bardziej mitu, kiedy np. archeologia nie tylko nie jest w stanie swymi odkryciami jej zaprzeczyć, ale wręcz jest zmuszona potwierdzić jej treści: ‚Przeprowadzono ponad 25 000 tysięcy wykopalisk archeologicznych związanych bezpośrednio Biblią, ponad 25 000 tysięcy – ani jeden z nich nie zaprzeczył niczemu, co mamy w Biblii! Zdecydowana większość z nich potwierdziła i utwierdziła rzeczy, które znajdziemy w Biblii, ale oto co jest interesujące, to to, że, kiedy znajdujemy coś z wykopalisk, co potwierdza Biblię, tak jak to zrobiliśmy już tysiące razy, to pojawiły się osoby, które krzyczały ‚Kwiryniusz, Kwiryniusz nie był namiestnikiem, nigdzie nie znaleźliśmy jego imienia’. Więc znajdujesz imię Kwiryniusz podczas wykopalisk archeologicznych (Inskrypcja łacińska, która została odkryta w 1764 r. potwierdza tezę, że Kwiryniusz sprawował władzę w Syrii przy dwóch różnych okazjach), ale ci ludzie nie mówią ‚Och, myliliśmy się, proszę wybacz nam’. Nie, oni po prostu jakby nigdy nic powiedzą ‚Nie ma znaczenia, poszukamy czegoś innego’ i nie znajdziesz artykułów na ten temat tego, że się mylili’ – Pastor Voddie Baucham

Małego tego, o prawdziwości Ewangelii świadczy fakt, że kiedy zbadasz ją pod względem detali od rolnictwa, po geografię aż po imiona wstępujące w tamtym czasie, to one zgadzają się z dostępnymi danymi naukowymi i historycznymi:

‚Aby odpowiedzieć na to pytanie należy przeczytać Ewangelie i zbadać treści tam zawarte. Zauważ, że autorzy Ewangelii napisali swoje Ewangelie i jeśli były to fałszerstwa zawierające legendy, to łatwo byłoby to wychwycić, gdyż musieli znać wiele ścisłych danych odnośnie miejsc o których pisali i aby to wiedzieć, musieli być naocznymi świadkami tych wydarzeń, bo miało to miejsce w czasach przed Google i Google Earth oraz stronami internetowymi, które mogą dostarczać takich danych, więc miej to na uwadze. Aby sprawdzić to obiektywnie oznacza, że musisz przeczytać ewangelie i dokonać obiektywnego testu na poprawność: rolnictwa, architektury, batoniki, praktyki pochówku, ekonomii, geografii, języka, prawa, imion i nazwisk, polityki, religii, topografii i pogody. Jeśli nie jesteś naocznym świadkiem, to nie możesz wymyśleć tych rzeczy, gdyż pamiętaj, mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach, nie, w rzeczywistości prawda tkwi w szczegółach. Jeśli więc autorzy ewangelii po prostu zmyślają rzeczy oddaleni o tysiące mil i prawie 60 do 90 lat po wydarzeniach, które próbują przekazać jako historię, nie będą w stanie uzyskać poprawnych informacji. Nie ma sposobu, aby je poprawić. Nie ma bibliotek, do których mogliby się udać. Nie ma internetu, który mogliby przeszukać. Ta informacja nie jest dostępna, jeśli jeszcze jej nie masz, o to właśnie chodzi. Pamiętaj, że to jest pierwszy wiek, dokładnie 2000 lat temu’ – pastor Chris Rosebrough

Jedną z najciekawszych rzeczy, potwierdzających wiarygodność Pisma, a o której prześmiewcy ewangelii nie mówią, bo albo o tym nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć jest fakt, że Ewangelia zawiera nie tylko właściwe imiona używane w Palestynie I wieku w czasie jej pisania, ale do tego używa ich we właściwych proporcjach, w przeciwieństwie do ewangelii gnostyckich, które można uznać za legendy czy mity o czym w dalszym swym wykładzie wspomina w oparciu o dane naukowe pastor Chris:

‚Pracę nad tym zagadnieniem wykonała Tal Ilan urodzona w Izraelu historyczka i leksykograf, profesor na Uniwersytecie Berlińskim autorka ‚Lexicon of Jewish Names in Late Antiquity’ i to jest jej specjalność. Jej wnioski i ustalenia umieścił w swej książce ‚Jesus and the Eyewitnesses’ Richard John Bauckham, który jest anglikańskim badaczem teologii, teologii historycznej i studiów nad Nowym Testamentem, specjalizującym się w chrystologii Nowego Testamentu i Ewangelii Jana. Jest starszym pracownikiem naukowym w Ridley Hall w Cambridge. Co więc pokazują nam dane, które ci naukowcy przedstawiają na potwierdzenie wiarygodności Ewangelii?…Ewangelia ma te same proporcje imion, jakie można się spodziewać na podstawie obiektywnych danych, autorzy Ewangelii nie mogli sobie tego wymyśleć!…Imiona bardzo łatwo zapomnieć, tym bardziej, gdyby nie było się naocznymi świadkami i użyć w złej proporcji, więc gdyby Ewangelie były pisane z 3, 10 czy 15 ręki, to nie masz szans, aby te imiona użyto prawidłowo, ujednoznacznione i we właściwej proporcji! Ewangelie radzą sobie z najtrudniejszą rzeczą, podają imiona we właściwych proporcjach, ujednoznacznieniu i tym podobnych rzeczach. Jak to możliwe, jeśli nie jest to zeznanie naocznego świadka? Jedynym sposobem w jaki Ewangelie, wszystkie cztery, a nie tylko trzej synoptyczne, wszystkie cztery, otrzymały prawidłowe dane, jest to, że zawierają one wysokiej jakości zeznania naocznych świadków. Po prostu nie da się tego obejść, nie ma na to sposobu…Zauważysz, że w porównaniu z tym ewangelie gnostyckie wypadają zupełnie blado. Najwyraźniej nie ma tutaj zeznań naocznych świadków, nie potrafią nawet poprawnie podać imion…Oto zatem wnioski odnośnie imion:

– Ewangelie mają wzór imion, jakiego byśmy się po nich spodziewali, gdyby relacjonowali, co powiedzieli i zrobili prawdziwi ludzie w I wieku w Palestynie lub Judei

– Ten wzór byłby zbyt skomplikowany, aby mógł go stworzyć starożytny fałszerz

– Imiona są najtrudniejszą rzeczą do zapamiętania

– Jeśli ewangelie dobrze poradziły sobie z najtrudniejszymi kwestiami, oznacza to, że poradziły sobie także z innymi kwestiami’

To tylko mały skrawek tego, co można napisać w obronie Pisma, a co pokazuje, że cytat Einsteina odnośnie Boga i Biblii wynika przede wszystkim z jego niewiary i nieznajomości faktów, ale jest też odbiciem tego, co prezentują obecnie ateiści czy niewierzący, którzy po prostu nie chcą Boga w swoi życiu, stąd nie ważne jakie przedstawisz im dowody czy argumenty i tak nadal będą trwać w swej niewierze, tłumiąc prawdę w swym sumieniu, że Bóg jest, odrzucając przy tym samym Jego miłość, łaskę i zbawienie w Chrystusie, aby prowadzić grzeszne życie oparte na swoim ja i mówiąc w swym sercu ‚Nie ma Boga!’

Albert Einstein dziś już wie, że jego stwierdzenie, że ‚Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych’ było nieprawdziwe i dałby wszystko, aby cofnąć czas i je odwołać i uwierzyć w Boga za swego życia, kiedy miał ku temu szansę, jednak dziś jest za późno dla niego: ‚A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd’ (List do Hebrajczyków 9:27). Dlatego jeśli umarł w swej niewierze odrzucając zbawienie w Chrystusie, będzie miał całą wieczność na zgrzytanie zębami w ciemności nad swoją słabością i dziecinadą, które popchały go do niewiary i uważania Biblii za prymitywną legendę. Dla Alberta nie ma już nadziei na zmianę jego wiecznego miejsca pobytu, ale dla ciebie jest, więc jeśli zapragniesz Boga i pojednania z Nim i przyjdziesz w pokorze do Niego, On zawsze jest gotowy uczynić cię dzieckiem Bożym, na swą chwałę, bo Bóg ‚chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy’ (1 Tm 2:4)

Ateiści też mają wiarę, ale że Boga nie ma.

‚Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe’ (List do Rzymian 10:17)

‚aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej’ (1 list do Koryntian 2:5)

‚A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy’ (List do Hebrajczyków 11:1)

‚Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają’ (List do Hebrajczyków 11:6)

Ci, którzy nie chcą uwierzyć, mając wszystkie dowody, które nam Bóg dał wraz ze swym żywym Słowem, ‚to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą’. (Łk 16:31)

A może po prostu trzeba zrobić ten pierwszy krok w wierze…

Pornografia jest niszczącą toksyną!

‚Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego’ (1 Kor 6:10-11)

W samym USA:

– Co sekundę 28 258 użytkowników ogląda pornografię.

– Co sekundę w Internecie na porno wydaje się 3075,64 dolarów.

– 88% scen w filmach porno zawiera akty agresji fizycznej, a 49% scen zawiera agresję werbalną

– Istnieje około 42 milionów witryn pornograficznych, co daje w sumie około 370 milionów stron pornograficznych.

– Globalnie pornograficzny biznes jest szacowany na 97 miliardów dolarów!

To tylko ułamek statystyk, a już pokazują skalę tego grzechu, który zalewa niemal każdy dom, miejsce pracy, a nawet niestety kościół…

– 70% chrześcijańskich pastorów młodzieżowych twierdzi, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy co najmniej jeden nastolatek zwrócił się do nich o pomoc w radzeniu sobie z pornografią.

– 68% mężczyzn chodzących do kościoła i ponad 50% pastorów regularnie ogląda pornografię. Spośród młodych dorosłych chrześcijan w wieku 18–24 lat 76% aktywnie szuka materiałów pornograficznych.

– 59% pastorów stwierdziło, że żonaci mężczyźni zwracają się do nich o pomoc w związku z pornografią.

Nie wiem na ile te dane z USA są wiarygodne, ale myślę, że można im ufać i pewnie w jakiś sposób pokrywają się z sytuacją w Polsce.

Pornografia to toksyna, która może zabić duchowo, rozwalić małżeństwo i doprowadzić do rodzinnych tragedii, więc nie ma wątpliwości, że za nią stoi szatan i dobrze się bawi widząc, że nawet wierzący wpadają w jego szpony. Ponieważ jest to tak mocna trucizna, Biblia jednoznacznie nakazuje nam natychmiastową reakcję i działanie: ‚Uciekajcie przed wszeteczeństwem’ (1 Kor 6:18)

Bez względu na to jak głęboko możemy siedzieć w tym grzechu, Bóg jest większy niż moc pornografii i jeśli tylko w pokorze przyjdziemy do Niego po pomoc, przebaczenie i uwolnienie wyznając swe grzechy, to nam pomoże:

‚Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść’ (1 Kor 10:13)

‚Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.’ (1 J 7:7-10)

Jeśli jesteś w szponach pornografii, to przyjedź do Chrystusa po prawdziwą wolności i brak potępienia już teraz!

‚Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie’ (J 8:36)

‚Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie’ (List do Rzymian 8:1)

Nauczanie w szkołach religii vs ateizm.

Ewangelizacja ateisty część 44

‚Czy państwo zdają sobie sprawę, że treść katechezy przekazywanej dzieciom w szkołach publicznych przez nauczycieli religii jest ustalana przez Episkopat Polski a ministerstwo edukacji i kuratoria nie mają na nią wpływu? Wiedzieliście o tym? Bo w sumie jak ja to odkryłem, to byłem w szoku.

W związku z tym katecheci mogą dzieciom mówić, że masturbacja to grzech, że świat powstał w sześć dni, że Bóg nienawidzi homoseksualistów, że myślenie o seksie jest nieczyste, że istnieje piekło i Szatan, że każde z dzieci ma duszę, która może zostać porwana do piekła, że będzie Sąd Ostateczny, na którym jakiś Bóg je rozliczy, że Bóg słucha ich myśli, że dzieci bez chrztu idą do piekła, że dzieci są winne śmierci Jezusa, że muszą go za to przepraszać, że każde dziecko może zostać opętane przez złego ducha, że prawda jest w Biblii a nie książkach naukowych itd. itd.’ – Rafał Betlejewki

——————————————————————————————————

To czy treść katechezy powinna ustalać świecka instytucja ministerstwa edukacji czy Episkopat Polski, to jedna sprawa, a druga czy kuratoria powinny mieć wpływ na nią, jednak ja chciałbym się skupić na innych słowach Rafał, które wyraźnie ukazują jego ateistyczny światopogląd, który bardzo wybiórczo, płytko i często nieprawdziwie przedstawia obraz chrześcijaństwa i ewangelii. Nie wiem czy tego faktycznie uczą katecheci, ale spójrzmy bliżej na jego zarzuty (w bardzo skondensowanej formie, bo ograniczone wielkością komentarza):

‚W związku z tym katecheci mogą dzieciom mówić, że masturbacja to grzech’ – Choć Pismo nigdzie słownie nie mówi ‚Masturbacja jest grzech’, to jednak wobec całego kontekstu Pisma należy uznać ten akt za grzech, gdyż skupiamy się w nim na sobie, na naszych cielesnych bodźcach, które często nie jesteśmy w stanie kontrolować, więc dajemy upust swym fantazjom erotycznym i pożądliwości, które często prowadzą nas do pornografii czy rozwiązłości seksualnej, dlatego Pismo mówi: ‚jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża’ (1 Kor 7:2) To nie masturbacja, lecz małżeństwo jest rozwiązaniem naszych seksualnych potrzeb, gdyż ewidentnie Bóg tak ukształtował nas anatomicznie, żeby seks był udziałem wspólnym męża i żony, gdzie mogą się zbliżyć do siebie nie tylko fizycznie, ale w relacji dzielić ze sobą emocje, miłość itp. ale też wydać potomstwo, a masturbacja temu przeczy ‚Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć’ (1 Kor 7:9) Małżeństwo męża i żony w oczach Boga jest święte stąd ‚Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg’ (Hbr 13:4)

‚świat powstał w sześć dni’ – Można wierzyć, jak ktoś chce, że jednak w 13,82 mld lat, jednak biblijny opis stworzenia świata nie kłuci z naukowym pod względem detali i procesu.

‚Bóg nienawidzi homoseksualistów’ – Bóg nienawidzi grzechu i tych, którzy go czynią i propagują, gdyż jest Bogiem świętym, dlatego do nieba ‚I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie’ (Ap 21:27) Homoseksualizm jest grzechem przeciwko naturze, bo Bóg stworzył Adama i Ewę, którzy mieli się cieszyć sobą i rozmnażać, a nie Adama i Adama. Jednak w Chrystusie dla każdego z nas jest nadzieja, dla homoseksualistów też: ‚Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego’ (1 Kor 6:9-11)

‚myślenie o seksie jest nieczyste’ – To nie prawda, bo zależy o jakim seksie. Jeśli o seksie jako darze, który dał nam dobry Bóg między mężem i żoną, to tu nie ma nic nieczystego, ale jeśli np. między osobami tej samej płci lub o czyjeś żonie czy mężu, albo też o seksie dorosłego z dzieckiem, to jest nieczyste, gdyż Jezus przykazał ‚każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim’ (Mt 5:28), ‚A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was, jak przystoi świętym’ (Ef 5:3)

‚istnieje piekło i Szatan’ – Istnieją, gdyż to potwierdził Jezus: ‚I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle’ (Mt 10:28), ‚Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba’ (Łk 10:18) Wolę wierzyć Chrystusowi, który jako Bóg ‚nie kłamie’ (Tt 1:2) niż Rafałowi, który jak każdy z nas kłamał nie raz i tu też szerzy kłamstwa.

‚każde z dzieci ma duszę, która może zostać porwana do piekła’ – Tak, każdy człowiek ma duszę, więc i dzieci mają: ‚Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?’ (Mt 16:26) Dzieci raczej nie są porywane do piekła, ale do nieba, bo sam Jezus rzekł: ‚Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios’ (Mt 18:3) Poza tym król Dawid zaraz po tym jak jego niedawno urodzony syn zmarł powiedział: ‚Teraz zaś, gdy zmarło, po cóż mam pościć? Czy mogę je jeszcze przywrócić życiu? To ja pójdę za nim, a nie ono powróci do mnie’ (2 Sam 12:23)

‚że będzie Sąd Ostateczny, na którym jakiś Bóg je rozliczy’ – To zdanie wiąże się z powyższym, ale tak, będzie sąd, na którym Bóg nas rozliczy nawet z naszych słów, bo Jezus powiedział ‚A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu’ (Mt 12:36), bo nasz Pan ‚wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych’ (Dz 17:31)

‚że Bóg słucha ich myśli’ – Tak, Bóg zna myśli i głębie serca człowieka, dlatego nikt przed Nim nic nie ukryje i stąd będzie to, w przeciwieństwie do sądu ziemskiego, gdzie myśli przestępców są ukryte przed sędzią i ławą przysięgłych, 100% uczciwy i sprawiedliwy osąd ‚Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje, Doświadcz mnie i poznaj myśli moje!’ (Ps 139:23), ‚Pan zna myśli ludzi’ (Ps 94:11), stąd Jezus ‚od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku’ (J 2:25) To jedna z tych rzeczy, która musi przerażać ateistów opierających się na własnej sprawiedliwości, bo nie chcą Boga i zagłuszają wiedzę o Nim w swym sercu, aby prowadzić swe grzeszne życie i ukrywać swój grzech, a tylko w Chrystusie jesteśmy usprawiedliwieni przed Bogiem, więc jeśli Bóg istnieje, to słucha ich myśli i nic już nie mają na swą obronę!

‚że dzieci bez chrztu idą do piekła’ – To twierdzenie nie ma oparcia w Biblii w ogóle, ale jest oparte na błędnej katolickiej teologii, bo jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę w Chrystusa, więc nie będę bronił katolicyzmu.

‚że dzieci są winne śmierci Jezusa, że muszą go za to przepraszać’ – To kompletne niezrozumienie kwestii grzechu pierworodnego, ofiary zastępczej Jezusa, potrzeby odkupienia, wypełnienia sprawiedliwości Bożej itp. To nie dzieci są winne śmierci Jezusa i nie muszą go za to przepraszać, ale my wszyscy, każdy człowiek począwszy od Adama, który upadł i zgrzeszył. Jezus zrobił to ze swej własnej woli, ponosząc na sobie samym gniew Boży, który zasłużenie miał na nas spaść za nasze grzechy i przewinienia, bo ‚Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników’ (1 Tm 1:15), ‚Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich’ (Iz 53:4-6) Bez Chrystusa jesteśmy zgubieni, bo każdy z nas złamał przykazania Boże i jest grzesznikiem ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (Rz 3:23), stąd nie możemy sami się uratować przez nasze dobre uczynki czy próby bycia dobrym człowiekiem, gdyż ‚Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg’ (Mk 10:18), a jedynie przez wiarę w Chrystusa ‚Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił’ (Ef 2:8-9)

‚że każde dziecko może zostać opętane przez złego ducha’ – Straszenie to nie jest dobra metoda nauki, ale prawdą jest, że diabeł jest ‚mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa’ (J 8:44), a jako złodziej ‚przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać (J 10:10), więc dla niego nie ma znaczenia kogo opęta, a wiemy, że dzieci mogą już w wieku 7-8 lat dopuścić się okropnych czynów, wystarczy spojrzeć na listę najmłodszych morderców. Jednak wierzący nie muszą się bać, gdyż Pismo uczy, że ‚Wiemy, że żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go tknąć’ (1 J 5:18), więc my i nasze dzieci jesteśmy bezpieczni, gdyż Bóg nas chroni od działań diabła.

‚że prawda jest w Biblii a nie książkach naukowych’ – Tak, prawda jest w Biblii, jak Jezus nauczał ‚Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą’ (J 17:17) oraz apostoł Paweł ‚W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym’ (Ef 1:13) jak i w książkach naukowych. Nauka, wbrew temu co jest mylnie propagowane choćby przez Rafała, jest kompatybilna z wiarą, gdyż to Bóg dał nam umysł, abyśmy tę naukę tworzyli mówiąc ‚Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane UMYSŁEM, tak iż nic nie mają na swoją obronę’ (Rz 1:20) Najwięksi naukowcy byli i są chrześcijanami, a religia nie jest hamulcem nauki, to mit o którym mówi Sy Garte, który jest biochemikiem i profesorem na Uniwersytecie Nowojorskim, Uniwersytecie w Pittsburghu i Uniwersytecie Rutgers.

„To mit, który powstał pod koniec XIX wieku. Powstał bardzo niedawno, a przecież religia i nauka doskonale ze sobą współpracowały. Wszyscy pierwotni naukowcy byli chrześcijanami. Wystarczy wymienić naukowców od Roberta Boyle przez Galileusza do Kopernika. Spójrz na Maxwella czy Faradaya, ci ludzie nie byli tylko chrześcijanami, ale oddanymi chrześcijanami. Pisali o chrześcijaństwie prawie tyle samo, co o nauce i są to twórcy takich dziedzin jak chemia, elektryczność, fizyka, biologia. Alexander Fleming, Lordzie Kelvin, wszyscy ci ludzie byli chrześcijanami. Ten pogląd, że religia chrześcijańska i nauka są w konflikcie, jest nonsensem, zawsze taki był, to mit, który został powtórzony pod koniec XIX wieku przez kilka osób i się na przyjął, a następnie został popchnięty przez Bertranda Russella i innych i stał się dominującym temat w naszym społeczeństwie, ale to jest fałszywe, całkowicie fałszywe. Nie, religia w ogóle nie powstrzymuje nauki!’

Warto więc kochać Boga za Jego łaskę, dobroć i cierpliwość wobec nas grzeszników, bo nie tylko dał nam umysł abyśmy podziwiali piękno i cudowność stworzenia i badali jego niesamowite detale, jak choćby DNA, ale do tego umarł za nas na krzyżu i zmartwychwstał dla naszego zbawienia byśmy w Jego imieniu zostali pojednani z Ojcem i stali się dziećmi Bożymi!

‚Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych’ (Dz 17:29-30)

Papież Franciszek zaprzecza ewangelii i nauce Chrystusa!

Jakiś czas temu oglądałem wideo Justina Petersa pod tytułem ‘Did pope Francis called Jesus a liar?’ czyli ‚Czy papież Franciszek nazwał Jezusa kłamcą?’, w którym komentował w oparciu o Biblię, słowa papieża wypowiedziane w wywiadzie dla stacji CBS w programie ’60 Minutes’, który przeprowadziła Norah O’Donnell i uznałem, że warto również odnieść się do niego, bo papież nie pierwszy raz swoją nauką czy słowami publicznie przeczy ewangelii. Kilka wątków zaczerpnąłem od brata Justina, ale i przytaczam jego wypowiedzi, bo jest w tym dużo prawdy.

Norah: ‚Kiedy patrzysz na świat, co daje ci nadzieję?’

Papież: ‚Wszystko. Widzisz tragedie, ale widzisz też wiele pięknych rzeczy. Widzisz bohaterskie matki, bohaterskich mężczyzn, mężczyzn, którzy mają nadzieje i marzenia, kobiety, które patrzą w przyszłość. To daje mi dużo nadziei. Ludzie chcą żyć. Ludzie idą do przodu. A ludzie są z gruntu dobrzy. Wszyscy jesteśmy zasadniczo dobrzy. Tak, są łajdacy i grzesznicy, ale samo serce jest dobre’ 

To bardzo ciekawa odpowiedź papież na pytanie dziennikarki, jednak sprawdźmy, czy Biblia wspiera jego słowa. Na początek te, w których stwierdził, że jesteśmy jako ludzie z gruntu i zasadniczo dobrzy:

‚Zaiste, nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by tylko dobrze czynił i nie grzeszył’ (Koh 7:20)

Jak widać, Pismo jednak jasno pokazuje, że papież się myli i mówi nieprawdę, gdyż nie nie ma pośród nas sprawiedliwego czy dobrego, gdyż wszyscy jesteśmy grzesznikami. Aby wzmocnić ten argument, spójrzmy na kolejny werset:

‚Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego’ (Rz 3:10-12)

‚wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (3:23)

Nie, nie jesteśmy z gruntu i zasadniczo dobrzy, bo nie ma ani jednego dobrego, kto by ustawicznie dobrze czynił pośród nas. Każdy z nas zgrzeszył i ‚Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył’ (Iz 53:6) Jesteśmy przestępcami Bożego prawa, Bożych przykazań i nie szukamy Boga, ale zaspokojenia naszego ciała, naszych cielesnych pożądliwości, którym ulegamy, stąd nie powinniśmy mieć, w przeciwieństwie do papieża, nadziei w nas samych, w naszej dobroci.

Poza tym takie stwierdzenie z ust papieża sprawia, że zaprzecza on nauce Pisma na temat grzechu pierworodnego. Nie jest to jakieś przejęzyczenie, ale podkreślona myśl, że człowiek jest z natury dobry, co właśnie stoi w jawnej sprzeczności z tą wykładnią ewangelii, spójrzmy choćby na ten werset:

‚Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;’ (Rz 5:12)

Ten fragment nie pozostawia złudzeń, że nie jesteśmy dobrzy z natury, ale źli, bo wszyscy zgrzeszyliśmy, dlatego też wszyscy umieramy, ponosząc konsekwencje grzechu. Dobrze to ujął ewangelista Justin Peters:

‚Wbrew temu, co mówi papież Franciszek, że wszyscy jesteśmy z gruntu dobrzy, Biblia uczy, że wszyscy jesteśmy z gruntu źli. Wszyscy rodzimy się jako grzesznicy. Grzech wszedł na świat przez jednego człowieka Adama i rozprzestrzenił się jak wirus na wszystkich ludzi, każdego mężczyznę, każdą kobietę, którzy kiedykolwiek się urodzili. Narodziliśmy się grzesznikami z natury przez urodzenie. Urodziliśmy się z grzeszną naturą. Biblia nie wie nic o pierworodnej dobroci, wie wszystko o grzechu pierworodnym. Rodzimy się jako grzesznicy. Jesteśmy grzesznikami z urodzenia, z natury i z wyboru. W naszych uczynkach, słowach i myślach wszyscy złamaliśmy prawa Boże’ 

W Adamie wszyscy upadliśmy, dlatego Chrystus przyszedł na ziemię, abyśmy z wiary w Jego imię mogli w Jego uczynkach, śmierci i zmartwychwstaniu powstać ku żywotowi.

‚A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.’ (Rz 5:18)

To nie wszystko z wypowiedzi papieża co przeczy ewangelii, gdyż on idzie dalej mówiąc: ‚ale samo serce jest dobre’. Serio? Prorok Jeremiasz ma inne zdanie: ‚Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?’ (Jer 17:9)

Kompletna rozbieżność, całkowite przeciwieństwo do słów Franciszka, gdyż nasze serce nie jest dobre, lecz zepsute i zdradliwsze/skażone (jak to inne tłumaczenia ujmują), tak że nikt z nas nie może poznać głębi tego zepsucia. To z jego głębi biorą się nasze grzechy i myśli ku grzeszeniu oraz złemu postępowaniu. Tam bierze początek odstępstwo od Bożych przykazań, bunt wobec świętego Boga i wszystko inne co złe, więc gdyby serce było faktycznie dobre, jak stara się nas przekonać głowa Kościoła katolickiego, to czy Chrystus, który zna nasze serca i wie co w nich jest nauczałby:

‚Albowiem z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, wszeteczeństwa, kradzieże, morderstwa, cudzołóstwo, chciwość, złość, podstęp, lubieżność, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota; wszystko to złe pochodzi z wewnątrz i kala człowieka’ (Mk 7:21-23)

Jednoznacznie papież swoimi słowami zaprzecza nauce Chrystusa i ewangelii. A skoro jesteśmy przy Jezusie, to zobaczmy co nasz Pan ma do powiedzenia w kwestii tego, że jesteśmy zasadniczo dobrzy:

‚A gdy się wybierał w drogę, przybiegł ktoś, upadł przed nim na kolana i zapytał go: Nauczycielu dobry! Co mam czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny? A Jezus odrzekł: Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg’ (Mk 10:17-18)

Kto więc jest dobry? Nie ja, ty czy papież, ‚Tylko jeden Bóg’, gdyż jest doskonały w swej świętości, więc bezgrzeszny Stwórca ma prawo nazywać się dobrym, bo w przeciwieństwie do nas ‚grzechu w nim nie ma’ (1 J 3:5)

Tylko Bóg jest dobry, a nie człowiek!

Będąc przy tym wersecie, warto rozwinąć znaczenie słów Jezusa, bo myślę, że wielu czytających go, ma problem z odpowiednią jego interpretacją, więc ponownie zacytuje tu brata Justina:

‚Przez długi czas, kiedy byłem o wiele młodszy jako chłopiec, nastolatek, młody dorosły mężczyzna, naprawdę nie rozumiałem, co Jezus tutaj mówił, ponieważ wydaje się, że kwestionuje swoją własną dobroć i zawsze mnie tego uczono, wiesz w szkole niedzielnej, że Jezus był dobry, ale tutaj wydaje się, że kwestionuje swoją dobroć mówiąc do tego bogatego młodego władcy ‚Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg’. Czego wtedy nie rozumiałem i teraz rozumiem, Jezus go nie poprawiał, Jezus go naprowadzał. Jezus mówił do tego bogatego młodego władcy ‚Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Czy dlatego, że uczę dobrych rzeczy, opowiadam dobre historie i robię dobre rzeczy dla ludzi, karmiąc głodnych i uzdrawiając chorych? Dlatego nazywasz mnie dobrym, bo myślisz, że zrobiłem kilka miłych rzeczy dla ludzi czy raczej nazywasz mnie dobrym, bo rozumiesz, kim jestem? Czy nazywasz mnie dobrym, bo rozumiesz, że jestem dobry, bo jestem Bogiem?’ Jest tylko jeden, który jest dobry i jest nim Bóg. Jezus potwierdzał swoją boskość. Nie poprawiał go, ale naprowadzał ‚Ok, nazywasz mnie dobrym, ale dlaczego to robisz? Naprawdę rozumiesz implikacje tego, co mówisz? Tak, jestem dobry, ponieważ jestem Bogiem. I drodzy przyjaciele, istnieje tylko jeden, który jest dobry, jak powiedział Jezus, i jest nim Bóg’ 

Jednak nadal, może bronisz uparcie papieża i twierdzisz, że ludzie są dobrzy, że sam jesteś dobry, bo nikogo nie zabiłeś, więc sprawdźmy to założenie naturalnej dobroci wobec Bożych przykazań:

‚Nie kłam’ – czy kiedykolwiek powiedziałeś kłamstwo? Jasne, że tak i to na pewno nie jedno lecz wiele.

‚Nie kradnij’ – czy kiedykolwiek wziąłeś coś, co nie było twoje? Nie ma znaczenia wartość tej rzeczy, więc jesteś złodziejem. Tak więc jesteś kłamcą i złodziejem.

‚Nie cudzołóż’ – Jednak Jezus podnosi ten standard mówiąc: ‚każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim’ (Mt 5:28) Jeśli więc patrzyłeś kiedykolwiek na inną osobę z pożądliwością, a zapewne tak było, to jesteś cudzołożnikiem.

To tylko 3 z 10 przykazań i zakładam, że nie wynik na razie nie jest dla ciebie pozytywny…

Tak jest i z każdym z nas, gdyż każdy z nas złamał przykazania Boże i jest grzesznikiem, którym brak chwały Bożej.

Dla jasności. Tak, ja też jestem kłamcą, złodziejem, cudzołożnikiem i gdybym szedł dalej wobec przykazań Bożych, ta list stawałaby się dłuższa, stąd nie mogę powiedzieć, że jestem z gruntu rzeczy dobry i mam serce dobre, gdyż to przeczy jasnej nauce ewangelii, stąd jedyną moją nadzieją jest Jezus Chrystus, który na krzyżu przelał swoją krew za moje grzechy, a trzeciego dnia zmartwychwstał dla mego zbawienia. Sprawa w twoim przypadku i każdego innego człowieka wygląda tak samo, więc nie możemy dać się zwieść słowom papieża Franciszka, że ‚ludzie są z gruntu dobrzy. Wszyscy jesteśmy zasadniczo dobrzy’, bo nie jesteśmy, a ludzie z gruntu, nie są dobrzy, lecz źli, a dobry jest tylko Bóg.

Poza tym taka fałszywa teologia niesie ze sobą kolejny problem, na który brat Peters zwraca uwagę:

‚Drodzy przyjaciele, to patroszy ewangelię i czyni krzyż Jezusa Chrystus bez znaczenia. Dobrzy ludzie nie potrzebują Zbawiciela, dobrzy ludzie nie potrzebują odkupienia. Gdybyś był naprawdę dobry, zostałbyś zbawiony dzięki własnym zasługom, własnej dobroci, ale jest tylko jeden, który jest dobry, więc jeśli tak długo, jak ludzie siebie postrzegają dobrze, nigdy nie przyjdą do Chrystusa. Tylko wtedy, gdy zobaczysz siebie takim, jakim naprawdę jesteś, ż jesteś grzesznikiem, jesteś buntownikiem, jesteś zdrajcą, który dopuścił się zdrady stanu przeciwko suwerennemu Królowi wszechświata, który złamał Jego prawa, dopiero wtedy, gdy zobaczysz siebie jako nędznego, podłego grzesznika, naprawdę zobaczysz, że potrzebujesz Zbawiciela. Dopóki będziesz myślał, że jesteś dobry, nigdy nie przyjdziesz do Chrystusa. Tylko wtedy, gdy zobaczymy siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy – rebelianci, którzy nie zasługują na nic innego, jak tylko na sprawiedliwy gniew Boży, święty gniew Boży, tylko wtedy będziemy naprawdę dostrzeżemy naszą potrzebę Zbawiciela i przyjdziemy do Chrystusa. Papież Franciszek wyraźnie zaprzecza ewangelii, chyba że myślisz, że twoje dobre uczynki dobrze cię zbawią. Tak, zrobiłem kilka złych rzeczy. Zrobiłem kilka rzeczy źle, ale hej, zrobiłem też wiele dobrych rzeczy i myślę, że moje dobre uczynki przeważają nad moimi złymi uczynkami i Bóg w pewnym sensie nagrodzi mnie za me zasługi i wpuści mnie do nieba. O nie, On tego nie zrobi ‚I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr’ (Iz 64:6)

Twoje niegodziwości prowadzą cię prosto do piekła i jeśli myślisz, że twoje dobre uczynki cię nie zbawią, to twoje dobre uczynki są jak brudna szata po hebrajsku, to oznacza, że ​​jest to w rzeczywistości odniesienie do menstruacyjnych szmat. To jest to bardzo obrzydliwy opis. Myślisz, że twoje dobre uczynki zdobędą twoją przychylność u Boga? O nie, są obrzydliwe, są okropne, nie możemy zasłużyć na naszą przychylność przed Trójjedynym Świętym Bogiem naszymi marnymi dobrymi uczynkami, które obejmują próby wywarcia wrażenia na Bogu naszymi dobrymi uczynkami, kiedy jest On Królem wszechświata, kiedy Nim jest Trójjedyny, gdy zgrzeszyliśmy przeciwko niemu, to jakby próbować wywrzeć na kimś wrażenie obrzydliwymi, brudnymi szmatami. Odłóż swoje uczynki na bok, nic ci to nie pomoże, wszyscy jesteśmy grzesznikami’

Wypowiadając swe słowa papież otwarcie sprzeciwia się nauce Jezusa, czyni go kłamcą, bo skoro nasz Pana naucza, że tylko Bóg jest dobry, a Franciszek twierdzi inaczej, poprawiając Chrystusa mówiąc, że ludzie również, to jak to nazwać? Nie można wątpliwości, że zna on naukę Słowa Bożego i pewnie nie raz czytał fragmenty z Listu do Rzymian, czy z Ewangelii Marka, a mimo tego ma odwagę nauczać publicznie w sprzeczności z nimi, dobrze rozumiejąc, że tysiące czy miliony wiernych, ale też świeckich ludzi bacznie śledzi jego wypowiedzi i tym samym wprowadza ich na ścieżkę odstępną, bo naznaczoną fałszywą ewangelią. Być może czyni tak, aby przypodobać się większemu gronu ludzi i trafić do bardziej liberalnej jej części, jednak tym samym staje się wilkiem w owczej skórze zwodząc ich, bo nie jest posłuszny Chrystusowi, który ostrzegł ‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (J 3:36), ale też i Jego ewangelii ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15).

Patrząc na to wszystko, zgadzam się ze słowami brata Justina, że ‚Papież Franciszek nie jest chrześcijaninem… otwarcie mówi się, że praktykujący homoseksualiści i zdeklarowani ateiści pójdą do nieba, więc jaki jest sens, jaki jest sens krzyża? Jaki jest sens przychodzenia i umierania Jezusa na krzyżu? A do tego teraz powiedział, że wszyscy jesteśmy zasadniczo dobrzy, to sprawia, że krzyż Chrystusa staje się bez znaczenia’.

Przypadek papieża Franciszka dobitnie pokazuje, że na nas wierzących, którzy chcemy być poddani liderom i pasterzom, spoczywa palący obowiązek życia codziennego w Słowie Bożym, abyśmy jak Bereiczycy sprawdzali czy to co jest nam głoszone, zgadza się ze Pismem ‚przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają’ (Dz 17:11) Jeśli nie będziemy karmić się Bożym pokarmem płynącym z Biblii, to wystawiamy się na zwiedzenie i pójście na manowce wiary, ale również, bez znajomości Pisma, nie jesteśmy w stanie obronić naszej wiary, a powinniśmy to potrafić czynić ‚Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem’ (1 P 3:15-16) Do tego nie będziemy w stanie wyprowadzić ludzi tkwiących w błędzie do mocy ewangelii ‚aby otworzyć ich oczy, odwrócić od ciemności do światłości i od władzy szatana do Boga, aby dostąpili odpuszczenia grzechów’ (Dz 26:18) Chrystus powiedział, że ‚Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go’ (Łk 11:28), więc słuchajmy i strzeżmy Słowa.

Spinając to wszystko jedną klamrą – pamiętajmy, że nikt z nas nie jest dobry, lecz każdy z nas jest grzesznikiem zasługującym na gniew Boży za nasze przewinienia i łamanie Bożych przykazań i nie możemy się zbawić naszymi uczynkami czy religijnymi obrzędami, stąd jedyną naszą nadzieją jest Jezus Chrystus, który okazał nam łaskę i miłosierdzie i tylko przez wiarę w Jego imię możemy być pewnie, że Syn Boży ‚zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni łaską jego, stali się dziedzicami żywota wiecznego, którego nadzieja nam przyświeca’ (Tt 3:5-7)

Uwierz w Chrystusa i Jego żywe Słowo ku swemu zbawieniu już dziś, bo jutro twoje serce może być zbyt zatwardzone, lub po będzie za późno, pamięta więc:

‚Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia’ (2 Kor 6:2)

Bycie mężem i ojcem, a służba Bogu

Bardzo istotne słowa dla tych z nas, którzy są w służbie i w tym samym czasie są mężami i ojcami, ale zapewne też i dla wszystkich, którzy są w przeddzień tych dni.

‚Moje życie ma dwie strony.

Jedna ma charakter osobisty, drugi zawodowy. Z jednej strony jestem kaznodzieją, pisarzem, starszym w lokalnym kościele i profesorem. Ta strona mojego życia jest bogata, pełna i satysfakcjonująca. To jest miejsce, gdzie ludzie nazywają mnie doktorem i wielebnym. To właśnie ta część mojego życia zabrała mnie do głoszenia, nauczania i wykładania po całym kraju. To ta strona mojego życia, która stawia na stole jedzenie i stawia mnie przed tysiącami. Łatwo byłoby mi być złapanym w profesjonalną stronę mojego życia.

Jednakże istnieje moja druga strona, o wiele ważniejsza. Najważniejsza strona mojego życia to ta, w której noszę moje najcenniejsze tytuły – męża i ojca. Nie ma nic na tym świecie, co znaczyłoby dla mnie więcej niż fakt, że jestem mężem Bridget oraz ojcem Ashera, Jasmine, Treya i Elijaha. (Te słowa padły raczej lata temu, bo dziś Voddie i Bridget mają 9 dzieci, więc należy dodać to tej listy Judah, Micah, Safya, Amosa i Simeona)

Ilekroć to mówię, niemal słyszę, jak ludzie myślą: „Czy twoja relacja z Chrystusem nie powinna znaczyć dla ciebie więcej niż życie rodzinne?”. Myślę, że w ostatecznym sensie tak właśnie jest. Jednakże moja rodzina jest głównym miejscem, w którym moje chodzenie z Chrystusem staje się realne. Osobista relacja z Jezusem to dla mnie jedno, ale jeśli jednak spędzam godziny na czytaniu Biblii i modlitwie, a lwią część mojego czasu poświęcam na służbę innym, zaniedbując swoją rolę męża i ojca, moja relacja z Chrystusem jest niezrównoważona lub, co gorsza, nieautentyczna.

To moja relacja z żoną i dziećmi daje legitymację mojemu chodzeniu z Chrystusem. Jezus wyjaśnił to wyraźnie w Ewangelii Mateusza:

‚Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał, wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.’ (Mt 22:34-40)

Jeśli moja żona nie kwalifikuje się jako mój bliźni, to kto nim może być? Jak mógłbym argumentować za integralnością mojego chodzenia z Chrystusem, skoro nie potrafię kochać moich najbliższych bliźnich?”

Czy ‚Matka Boża wypraszała nawet wskrzeszenia umarłych’?!

Wiele rzeczy czytałem odnośnie katolickiej Maryi, ale to, że miała udział wskrzeszeniu umarłych, to dopiero dziś się dowiedziałem z artykułu, do którego link znajdziecie poniżej. Niesamowita jest, jak Bóg ma moc wskrzeszać…No właśnie, diabeł chciał wstąpić na tron Boży i mieć Jego chwałę, lecz mu się to nie udało, bo został wygnany z nieba i potępiony przez Boga, więc ucieka się do innych sztuczek przybierając postać anioła światłości pod postacią cudownej matki, pod której wizerunkiem można wyprosić nawet wskrzeszenie, a wtedy chwała sama płynie z ust ludzi zamiast do Boga, to do Maryi…za którą stoi ojciec kłamstwa! Nie dajmy się zwieść!

Ewangelizacja katolika część 3

———————————————————————————————————-

https://www.fronda.pl/…/Janogorskie-cuda-Matka-Boza…

Apostoł Paweł zostawił nie tylko Tymoteuszowi, ale i nam bardzo istotną radę: ‚A pospolitych i babskich baśni unikaj, ćwicz się natomiast w pobożności’ (1 List do Tymoteusza 4:7) oraz zapowiedział, że ludzie, którzy nie będą trzymać się nauki ewangelii ‚odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom’ (2 List do Tymoteusza 4:4)

Zawsze to na tym forum podkreśla, że skoro Maria nie robiła pewnych rzeczy za życia, bo nie miała takiej mocy lub nie było jej to dane od Boga, to jak to możliwe, że ma po swej śmierci je czynić i mieć wpływ na ten doczesny świat? A do tego przecież umarli, nawet święci, nie mają udziału w tym co tu się dzieje: ‚Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli…nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem’ (Koheleta 9:5-6)

Proszę zastanów się nad pewnym biblijnym faktem. Pismo uczy nas, że jedyna osoba, która ma moc, autorytet i władzę na życiem i śmiercią człowieka to Stwórca Bóg, stąd tylko On może wzbudzać z martwych, co widzimy w usłudze Jezusa, który wzbudzał z martwych, choćby Łazarza. Apostołowie również to czynili, lecz ich moc nie pochodziła od nich samych, lecz została im przekazana przez Jezusa, co potwierdza ten fragment ‚Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa, jest z Boga, a nie z nas’ (2 list do Koryntian 4:7)

Nie mamy nigdzie fragmentu, który by wskazywał, że Maria kogoś wskrzesiła za swego życia, tym bardziej jest to niemożliwe po jej śmierci. Powiesz, że to za jej wstawiennictwem się działo, ale i to ma kruche fundamenty, bo po pierwsze nigdzie w Piśmie nie ma ponownie i na to potwierdzenia za jej życia, a po drugie, modlitwa do Maryi jest bałwochwalstwem i duchowym cudzołóstwem, gdyż Bóg przykazał nam modlić się wyłącznie do niego i każda modlitwa zanoszona do innego imienia, nawet o wstawiennictwo jest grzechem! Maryja nie jest ani naszym wystawiennikiem, ani pośrednikiem, ani orędownikiem, gdyż niż jest wyłącznie Chrystus, spójrz:

1. Jezus Chrystus jest POŚREDNIKIEM:

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,” (1 Tm 2:5)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest pośrednikiem)

2. Jezus Chrystus jest ORĘDOWNIKIEM:

„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy” (1 J 2:1)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest naszą orędowniczką)

3. Jezus Chrystus jest WSTAWIENNIKIEM:

„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hbr 7.25)

(Dlatego Pismo w żadnym miejscu nie naucza, że Maryja jest naszym wystawiennikiem)

Z tego też powodu Jezus Chrystus zachęca, abyśmy to do Niego, nie do Maryi przychodzili:

„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.” (Mt 11:28)

Jest więc pewne, że Maryja nikogo nie wskrzesiła z umarłych, ani za jest wstawiennictwem również się to nie stało, więc nie wierz w baśnie, ale ufaj prawdzie ewangelii, bo jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy. (Rz 1:16)

Pamiętaj też, że co cuda i znaki, nie zawsze świadczą o interwencji Boga, o czym nas informują i ostrzegają Chrystus wraz z Pawłem:

‚I gdyby wam ktoś powiedział: Oto tu jest Chrystus, oto tam, nie wierzcie; powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda aby, o ile można, zwieść i wybranych. Wtedy przypomnicie sobie, że przepowiedziałem wam to wszystko'(Matusza 24:23-24)

‚A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić’ (2 Tesaloniczan 2:9-10)

Do tego ewangelia uczy, że nawet jak znak czy cud nastąpi, a one odciągają nas od Boga ku innemu bogu, w tym przypadku Maryi, to musimy je odrzucić, bo Pan może sprawdzać naszą miłość ku Niemu i nasze posłuszeństwo Jego przykazaniom, bo wiemy, że Jezus powiedział ‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie’ (Jan 14:15) stąd Bóg zwraca nam uwagę:

‚Jeśliby powstał pośród ciebie prorok albo ten, kto ma sny, i zapowiedziałby ci znak albo cud, i potem nastąpiłby ten znak albo cud, o którym ci powiedział, i namawiałby cię: Pójdźmy za innymi bogami, których nie znasz, i służmy im, to nie usłuchasz słów tego proroka ani tego, kto ma sny, gdyż to Pan, wasz Bóg, wystawia was na próbę, aby poznać, czy miłujecie Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej.’ (Powtórzonego Prawa 13:2-4)

A zaraz po tych słowach następuje istotne przykazanie dla nas: ‚Za Panem, waszym Bogiem, pójdziecie i jego będziecie się bać, i jego przykazań przestrzegać. Jego głosu będziecie słuchać, jemu będziecie służyć i jego się trzymać’ (Powtórzonego Prawa 13:5)

Głos Boga dochodzi do nas z Jego Pisma, więc jeśli chcesz dostąpić zbawienia, to nie idź za cudami, Maryją czy inną ewangelią, ale bądź posłuszny Chrystusowi ‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (J 3:36), ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (J 3:3)

Czy narodziłeś się na nowo ku swemu zbawieniu wierząc Chrystusowi i Jego ewangelii?

P.S.

Jeszcze jedna kwestia pamiętaj, że tylko Bóg, nie Maryja czyni cuda!

‚Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, Który sam jeden czyni cuda!’ (Psalm 72:18)

Od homoseksualizmu do Chrystusa – świadectwo

‚Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie’ (J 8:36)

W związku, że obecny miesiąc czerwiec jest nazywany ‚miesiącem dumy’ (pride month) i jak to na stronnie Uniwersytetu Warszawskiego jest opisane ‚Pride Month – święto bycia sobą trwa od 1 do 30 Czerwca i symbolizuje okres radosnego i dumnego afirmowania życia w zgodzie ze sobą i z własną tożsamością. Dzieje się to przy wsparciu i akceptacji otoczenia –  są to pozornie błahe elementy, które dla wielu osób LGBTQIA + stanowią marzenie-obiekt wieloletnich dążeń i starań’ postanowiłem przetłumaczyć świadectwo Frankie (złożone tuż przed jej chrztem wodny), która nawróciła się z wieloletniego homoseksualizmu do Chrystusa, a które uwidacznia przede wszystkim fakt, że w Jezusie jest zawsze nadzieja, przebaczenie oraz zbawienie, nawet dla najgorszego grzesznika, ale też pokazuje, że duma i życie zgodne ze swoją grzeszną i fałszywą tożsamością LGBTQIA + jest obrazą wobec świętego Boga i nie daje prawdziwej wolności, ale pogłębia naszą złość, bunt, brak pokoju, który ma zastąpić cielesność fizyczna i do tego duchowo czyni nas martwymi…

———————————————————————————————————

‚Oto moje świadectwo:

Jak to powiedział król Dawid w Psalmie 51:7 ‚Oto urodziłam się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja’ popełniając każdy możliwy grzech. Przez większość życia byłam homoseksualistką. Byłam agresywna, zła, samolubna, a w ostatnich latach byłam pijakiem. Żywa fizycznie, ale duchowo martwa. Pewne wydarzenie w listopadzie 2016 roku sprawiło, że poczułam się zła, bez przebaczenia i odizolowałam się na kilka dni i nocy, wspominając ulicznego ewangelistę Raya Comforta od dwóch wierzących w Biblię kobiet, które próbowały mnie ewangelizować w 2008 roku. Odszukałam go na YouTube i obejrzałem kilka jego filmów. W przeszłości słyszałam ewangelię, ale nigdy jej nie rozumiałam. Ray odważnie mówił ludziom, że pójdą do piekła za złamanie prawa Bożego, ale że Chrystus umarł na krzyżu i trzeciego dnia zmartwychwstał, aby zapłacić karę za winnych grzeszników i jeśli będą pokutować i położą w Nim ufność i wiarę, że zostaną zbawieni. W końcu zrozumiałam, że zgrzeszyłam przeciwko świętemu Bogu, że mój grzech był dla Niego obrazą tak samo jak w Jana 9, gdzie Chrystus fizycznie przywrócił wzrok niewidomemu, mnie przywrócił wzrok duchowo i poprowadził mnie do poznania Prawdy, jak to mówi List do Rzymian 10:17 ‚Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe’.

Moje modlitwy przechodziły od proszenia Boga, aby mi przebaczył i zbawił, do proszenia Go, aby pomógł mi przebaczyć osobie, która mnie obraziła. W miarę upływu dni, tygodni i miesięcy kontynuuję pokutę i jest mi łatwiej przebaczać i modlić się za zgubionych i czasami dzieląc się ewangelią (w tym momencie Frankie mocno się wzruszyła i przez chwilę milczała, za moment jednak, przy wsparciu pastora płacząc dzieliła się dalek swym świadectwem) i rozdając ulotki, dowód na to, że Bóg bogaty w miłosierdzie wezwał mnie w swej łasce po imieniu  i nie pozwoli nikomu wyrwać mnie z ręki swojej. On mówi w Jana 10:27-28 ‚Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej’. 

Tak jak powołał Łazarza w Jana 11 ze śmierci fizycznej do życia fizycznego, powołał mnie ze śmierci duchowej do życia duchowego i Bóg otrzymuje chwałę za swoją łaskę zbawienia. Rozumiem i wiem, że zbawienie jest dziełem Jezusa Chrystusa i dziękuję Bogu za zbawienie. Chcę okazać swoją miłość i posłuszeństwo naśladując Chrystusa, przyjmując chrzest i zobowiązując się swoim życiem do bycia sługą Boga, przestrzegając Jego przykazań ze świętą czcią do Pana. Amen’

———————————————————————————————————

Pismo naucza, że ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rz 3:22-24) Każdy z nas popełnił w swoim życiu jakiś grzech, złamał przykazanie Boże i aby o tym się przekonać wystarczy przeanalizować się w świetle 10 przykazań, albo np. zapytać siebie, czy kiedykolwiek skłamałem lub czy miałem nieczyste myśli? Odpowiedź jest zawsze pozytywna, a to świadczy o tym, że faktycznie jesteśmy grzesznikami. Bóg jest sprawiedliwym sędzią stąd nie może przymknąć oczu na łamanie przez nas Jego prawa, dlatego każdego z nas spotka sprawiedliwy sąd na którym każdy otrzyma to, na co zasłużył. Nikt nie wyśle tam swego prawnika czy pośrednika, lecz każdy z nas sam odpowie przed Bogiem za swe życie.

Radosną nowiną jest fakt, że Chrystus umarł za nasze grzechy i w Nim mamy je wszystkie przebaczone i jeśli tylko trwamy w Nim i w Jego łasce, zostaniemy uznani za niewinnych przez Boga, gdyż Syn Boży zapłacił nasz dług na krzyżu, spłacił naszą winę i zmazał swą krwią nasze przewinienia, stąd bez względu jak obrzydliwe i straszne nasze grzechy, w Jezusie zostają wybielone: ‚Chodźcie więc, a będziemy się prawować – mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna’ (Księga Izajasza 1:18)

Ze względu więc na miesiąc dumy, chciałbym się zwrócić do tych, którzy być może dziś, tak jak Frankie kiedyś, trwają w grzechu homoseksualnym i czują się potępieni przez swe sumienie i nie wiedzą czy mają szansę na miłość i odkupienie Boże: chcę ci dziś powiedzieć, że absolutnie masz, jeśli tylko w pokorze i pokucie przyjdziesz szczerze do Boga z wiarą i chęcią uwolnienia się od tego grzechu i tej grzesznej praktyki, nie polegając na swej własnej sprawiedliwości, ale Jezusa, aby żyć świętym życiem dziecka Bożego, zanurzonego w Chrystusa miłosierdziu i przebaczeniu, bo ewangelia naucza: ‚Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości’ (1 List Jana 1:9)

Wyznaj swe grzechy Bogu, pokutuj i uwierz Chrystusowi i Jego ewangelii, a zostaniesz obmyty/ta, uświęcony/a i usprawiedliwiony/a w mocy imienia Jezus, bo każdy z nas zamieszany w ten czy inny grzech, ale Jezus nas uratował:

‚Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego’ (1 Kor 6:9-11)

Frankie stała się nowym stworzeniem wolnym od swego gniewu, złości, nieprzebaczenia, alkoholizmu i homoseksualizmu, ty możesz być kolejnym przemienionym grzesznikiem, który stał się dzieckiem Boży dzięki mocy miłosierdzia i łaski naszego Pana, Jezusa Chrystusa – przyjdź do Niego i uchwyć się Jego ręki ku twemu ratunkowi już teraz, bo w Nim możemy i musimy narodzić się na nowo!

‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (J 3:3)

Przyjdź do Chrystusa, aby stać się nowym stworzeniem:

‚Jeśli ktoś jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, przeminęło, a nastało nowe’ (2 Kor 5:17)

Grzech pierworodny, grzeszna natura i niewinność dzieci.

Pod jednym z moich ostatnich postów, wywiązała się dosyć gorliwa dyskusja odnośnie naszego grzechu pierworodnego i naszej grzesznej natury oraz niewinności dzieci w tej sferze. To ważny temat, bo jeśli podejdziemy do niego swobodnie, bagatelizując fakt, że jesteśmy wszyscy grzesznikami, którzy zasługują na gniew Boży i nie ma pośród nas ani jednego sprawiedliwego, to może nigdy nie zrozumiemy, dlaczego tak desperacko potrzebujemy przyjść do Chrystusa i rzucić się Mu w ramiona prosząc o łaskę i przebaczenie ku naszemu zbawieniu, no bo skoro rodzimy się niewinni i tak pozostajemy, to po co mamy pokutować i wierzyć ewangelii?! Czy nie z tego właśnie mylnego zrozumienia naszej natury bierze się pogląd, że ludzie są ogólnie dobrzy, więc po co im Zbawiciel?

Zapraszam więc do lektury:

„Tak, Biblia naucza, że wszyscy rodzimy się grzesznikami z grzeszną, egoistyczną naturą. Dopóki nie narodzimy się na nowo z Ducha Świętego, nigdy nie ujrzymy królestwa Bożego (Ew. Jana 3.3).

Ludzkość jest całkowicie zepsuta; w tym sensie, że wszyscy mamy grzeszną naturę, która wpływa na każdą sferę życia (Ks. Izajasza 53.6; Rzymian 7.14). Pytanie brzmi, skąd pochodzi ta grzeszna natura? Czy urodziliśmy się grzesznikami czy po prostu zdecydowaliśmy się stać grzesznikami w pewnym momencie po narodzinach?

Rodzimy się z grzeszną naturą i dziedziczymy ją od Adama. „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli” (Rzymian 5.12). Każdy z nas został skażony grzechem Adama; nie ma wyjątków. „A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi…” (werset 18). Wszyscy jesteśmy grzesznikami i wszyscy dzielimy to samo potępienie, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Adama.

Pismo Święte wskazuje, że nawet dzieci mają grzeszną naturę, która przemawia za faktem, że rodzimy się grzesznikami. „Głupota tkwi w sercu młodzieńca” (Ks. Przyp. Salomona 22.15). Dawid mówi, „Oto urodziłem się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja” (Psalm 51:7). „Bezbożni są odstępcami już od łona matki, Kłamcy błądzą już od samego urodzenia.” (Psalm 58:4) czy ‚myśli serca ludzkiego są złe od młodości jego’ (Rdz 8:21)

Zanim zostaliśmy zbawieni „byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni” (Efezjan 2.3). Zauważ, że zasługiwaliśmy na Boży gniew, nie tylko ze względu na nasze postępowanie, ale z powodu naszej natury. Natura jest tym, co odziedziczyliśmy od Adama.

Urodziliśmy się grzesznikami i z tego powodu nie jesteśmy zdolni czynić dobrze, aby zadowolić Boga w naszym naturalnym stanie czy ciele: „Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą” (Rzymian 8.8). Byliśmy martwi z powodu naszych grzechów zanim Chrystus wzbudził nas do życia duchowego (Efezjan 2.1). Brakuje nam wrodzonego dobra duchowego.

W poniższym wersecie dostrzegamy grzeszność rodzaju ludzkiego, wspólny mianownik nas wszystkich:

‚Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga. Wszyscy odstąpili, wespół się splugawili. Nie ma, kto by dobrze czynił, nie ma ani jednego’ (Ps 14:2-3)

Stąd też nikt nie musi uczyć dziecka kłamania; raczej musimy dołożyć wszelkich starań, aby wpoić dzieciom wartość mówienia prawdy. Małe dzieci są z natury samolubne, z ich wrodzonym, chociaż błędnym zrozumieniem, że wszystko jest „moje.” Grzeszne zachowanie u najmłodszych wypływa naturalnie, ponieważ rodzą się grzesznikami.

Jeśli, ktoś twierdzi, że dzieci nie są grzesznikami i nie rodzą się z grzeszną naturą, to zachęcam do spojrzenia na listę najmłodszych zabójców, a szybko się można przekonać, że nawet w bardzo młodym wieku człowiek potrafi postępować wedle naszej upadłej natury i wydać jej zgniłe owoce, nawet jak nikt go tego nie uczy, to jest w stanie dokonać np.

okropnych zbrodni, może dla przykładu:

– 7 letni Virginia Hudson z Granville USA zabiła roczne dziecko.

– 8 letni Amardeep Sada z Indii, uznany za winnego zamordowania swojej ośmiomiesięcznej siostry, sześciomiesięcznej kuzynki i dziecka sąsiadki.

– 11 letnia Mary Bell z Corbridge Anglia, zabiła dwóch chłopców w wieku przedszkolnym w Scotswood.

”W Księdze Jeremiasza 17:9 napisano, że „Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?” Wydaje się, że zakłada to grzech pierworodny – niegodziwość jest właściwością ludzkiego serca. Powtórzę jeszcze raz: ludzkie serce jest grzeszne i dlatego wszyscy ludzie są grzeszni.

Tekst ten i inne wskazują zatem, że natura ludzka jest zepsuta. Dlatego nawet niemowlęta są zepsute, ponieważ są ludźmi. A jeśli niemowlęta są zepsute, to jest to to samo, co stwierdzenie, że rodzimy się zepsuci, co oznacza, że rodzimy się z grzechem pierworodnym. Można jednak zarzucić, że teksty te nie mówią nic o niemowlętach, a jedynie o tych, które są na tyle dorośli, że mogą podejmować decyzje moralne. Wszyscy ci ludzie są grzeszni, ale to nie znaczy, że są nimi dzieci. 

Jest to pomysłowy sprzeciw, który jednak nie udaje się. Po pierwsze, teksty nie wydają się ograniczać do osób w wieku wystarczającym do podejmowania inteligentnych decyzji. Wydaje się, że mówią o naturze ludzkiej jako całości, a jest to klasyfikacja, do której z pewnością zaliczają się niemowlęta. Po drugie, jak zauważył Jonathan Edwards: „…nie zmieni to sprawy…Bo jeśli cała ludzkość, gdy tylko będzie w stanie zastanowić się i poznać swój własny stan moralny, okaże się niegodziwa, dowodzi to, że jest niegodziwa z natury’. Innymi słowy, nawet gdyby te wersety mówiły jedynie o ludziach na tyle starych, aby mentalnie zrozumieć grzech, nadal nauczałyby o grzechu pierworodnym. Z tego punktu widzenia wersety te mówiłyby, że wszyscy ludzie, gdy tylko odróżnią dobro od zła, stają się grzesznikami. Jeśli jednak wszyscy ludzie, gdy tylko będą zdolni do podejmowania decyzji moralnych, okażą się grzesznikami, dowodzi to, że tacy są z natury. Po trzecie, Edwards mówi także: „dlaczego tak często mówi się o człowieku jako o złym, cielesnym, przewrotnym, podstępnym i rozpaczliwie niegodziwym, skoro wszyscy ludzie są z natury tak samo niewinni i wolni od jakiejkolwiek skłonności do zła, jak Adam był pierwsza od pierwszej chwili jego stworzenia?” (Edwards, The Great Christian Doctrine of Original Sin, 188).

Niemowlęta umierają, więc nie są niewinne

Śmierć – zarówno fizyczna, jak i duchowa – jest wynikiem grzechu (Rzymian 5:12; 6:23). Zatem śmierć przychodzi tylko na tych, którzy zgrzeszyli. Ponieważ niemowlęta umierają, muszą więc być grzesznikami. Można by zarzucić, że Chrystus był bezgrzeszny, a mimo to umarł. Ale On chętnie oddał swoje życie i zrobił to, aby pokonać klątwę śmierci, pod którą byliśmy. W rzeczywistości Bóg przypisał Chrystusowi nasze grzechy na krzyżu, a Chrystus umarł w ramach kary za te grzechy.

Jeśli ludzkość nie rodzi się w grzechu, czy nie spodziewalibyśmy się, że będą ludzie, którzy „pokonali te przeciwności” i nigdy nie zgrzeszyli?

Jeśli rodzimy się niewinni i dobrzy, dlaczego nie ma przynajmniej kilku ludzi, którzy pozostali w tym stanie i pozostali bezgrzeszni? Fakt, że każdy grzeszy, wymaga wyjaśnienia. Najlepszym wyjaśnieniem jest to, że jesteśmy z natury grzesznikami. Ktoś mógłby argumentować, że powodem, dla którego wszyscy ludzie grzeszą, jest grzeszne społeczeństwo, które w ten sposób uniemożliwia nikomu zachowanie całkowitej czystości. Ale to tylko cofa pytanie. W jaki sposób społeczeństwo w ogóle zgrzeszyło? Jeśli ludzie rodzą się dobrzy moralnie, to jak to się stało, że skupiali się w społeczeństwach, które wpływają na wszystkich ludzi, aby grzeszyli?’ 

Nie powinno być więc wątpliwości, że rodzimy się grzesznikami z grzeszną naturą, odziedziczoną po Adamie, która pcha nas do grzechu od najmłodszych lat, stąd musimy doświadczyć drugiego, duchowego narodzenia ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (J 3:3). Zostaliśmy zrodzeni do rodziny Adama i jesteśmy grzesznikami z natury. Gdy rodzimy się na nowo, rodzimy się do rodziny Bożej i otrzymujemy naturę Chrystusa. Wielbimy Pana, że „tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga” (Ew. Jana 1.12-13).

Weselmy się zatem i radujmy w naszym Panu i Bogu Jezusie Chrystusie, który okazał nam niezasłużoną łaskę, więc tylko dzięki Jego ofierze i uczynkom, a przez wiarę w Jego imię może być zbawieni, a nie poprzez nasze uczynki gdyż ‚wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty/czyny/sprawiedliwość są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr’ (Księga Izajasza 64:6) stąd ‚łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił’ (Ef 2:7-8), bo ‚nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego’ (1 Piotr 1:18-19)

Bóg Jezus Chrystus jest jedyną naszą nadzieją na zgładzenie naszych grzechów, pojednanie z Ojcem i życie wiecznie w nowym bezgrzesznym ciele w niebie, gdzie nie będzie już śmierci, łez, bólu czy choroby, więc na co czekasz? Przyjdź do Chrystusa teraz, abyś stał się dzieckiem Boży, który w dzień sądu będzie uznanym niewinnym i wejdzie do radości Pana naszego!

źródła: desiringgod/Matt Perman – ‚What Is the Biblical Evidence for Original Sin?’ i gotquestions/’Czy wszyscy rodzimy się grzesznikami?’