Małżeństwo? Naprawdę warto!

Małżeństwo stworzył Bóg, jako związek kobiety i mężczyzny, o czym czytamy np. w Ks. Rodzaju 2:20-24

‚Lecz dla człowieka nie znalazła się pomoc dla niego odpowiednia. Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem’

A co potwierdził później Jezus w swych słowach:

‚A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem’ (Ewangelia Mateusza 19:4-6)

Małżeństwo więc jest czymś dobrym, właściwym i miłym w oczach Boga, dlatego powinniśmy szanować związek małżeński i mieć go we czci, jak naucza Pismo, które też podkreśla i ostrzega, wbrew temu co głosi świat i progresywne trendy w kościele, że wszelki seksualny akt poza małżeństwem jest grzechem w oczach Boga, który zarezerwował ten piękny dar dla małżeństwa, by małżonkowie mogli się sobą cieszyć i radować wspólną intymnością, zbliżającą ich do siebie i umacniają oraz pogłębiającą ich wspólną miłość i relację.

‚Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg’ (List do Hebrajczyków 13:4)

Ktoś może powiedzieć, że małżeństwa bywają toksyczne, ogarnięte zdradą czy przemocą, wtedy nie ma tak pięknego obrazu. To prawda, ale to nie jest wynik złego projektu Boga, lecz chorego i skażonego grzechem serca człowieka, który leży u podłoża problemu, więc by to naprawić, nie trzeba likwidować instytucji małżeństwa i żyć np. w wolnych i dowolnych kombinacyjnie związkach, do czego wróg zachęca, ale uleczyć nie symptomy, ale korzeń, a to jest jedynie możliwe przez wiarę i narodzenie się na nowo w Jezusie Chrystusie, który czyni nas nowym stworzeniem, dzięki czemu jesteśmy w stanie zmienić naszą postawę, zachowanie, myślenie i postrzeganie drugiej osoby, a do tego uleczyć i naszą relację, gdyż poruszamy się nie wedle naszym cielesnych pragnień, ale w łasce Bożej, przebaczeniu i w miłości do naszego współmałżonka, naśladując w tym postawę naszego Pana wobec swego kościoła, jako swej Oblubienicy.

Jasne, nie zawsze taka napawa jest możliwa, bo też wiele zależy od drugiej osoby, ale nasza postawa musi być Chrystusowa.

Małżeństwo to piękna podróż i warto się w nią wybrać i mówię, to ze swojego prawie 25 letniego doświadczenia. Czy jednak oznacza, że zawsze wszystko jest usłane różami i perfekcyjne, a ta podróż gładka i pozbawiona zakrętów czy wyboistych momentów, nawet będą chrześcijanami? Absolutnie nie, ale z Bogiem jest o wiele łatwiej, który daje nam siłę oraz łaskę do pokuty, zmiany i poprawy, które warto zawsze zaczynać od siebie, by dotrzeć do mety wspólnie w wierze i miłości.

Małżeństwo? Naprawdę warto!

Bóg jest w kościele i w genomie

‚Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę’ (Rzymian 1:19-20)

‚Niebiosa opowiadają chwałę Boga, A firmament głosi dzieło rąk jego’ (Księga Psalmów 19:2)

‚Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię… I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich’ (Ks. Rodzaju 1:1,27)

Bóg jest cudownym Stwórcą i Jego dzieła można dostrzec właściwe wszędzie, więc ci, którzy wciąż domagają się dowodów na Jego istnienie, tak naprawdę sami zamykają oczy i zatwardzają swoje serce, by Go nie dotrzeć, gdyż nie chcą w swym życiu. Jednak Bóg jest miłosierny i cerpliwy, dlatego ‚Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania’ (2 List Piotra 3:9)

Czy przez Maryję można osiągnąć doskonałe zjednoczenie z Bogiem?

Ewangelizacja katolika część 15

‚Wzór doskonałego posłuszeństwa wobec woli Bożej Maria Angela widziała w Maryi. Uczyła się od Niej pokory, zawierzenia i męstwa w cierpieniu. Wierzyła, że tylko przez Maryję można osiągnąć doskonałe zjednoczenie z Bogiem. Dlatego wszystkie swoje siostry oddała Niepokalanemu Sercu Maryi. Żywiła wielki kult Eucharystii, wielbiła Chrystusa ukrytego w tabernakulum. Usilnie zabiegała o uzyskanie dla swojego zgromadzenia przywileju nieustannej adoracji, aby ożywiać i umacniać w siostrach miłość do Eucharystii’ – portal Fronda

——————————————————————————————————-

Absolutnie można czerpać ze wzoru biblijnej Marii i uczyć się od niej posłuszeństwa, pokory i oddania Bogu, jednak Pismo nigdzie nie naucza, że przez jej osobę możemy ‚osiągnąć doskonałe zjednoczenie z Bogiem’, gdyż to dokonuje się wyłącznie przez naszą wiarę w Chrystusa:

‚A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś’ (Ew. Jana 17:20-23)

‚Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (Ew. Jana 14:6)

‚ Kto zaś łączy się z Panem, jest z nim jednym duchem’ (1 Koryntian 6:17)

‚ Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie’ (1 Jan 4:4)

A w poniższym wersecie nasz Pan wyraźnie wskazuje nam fakt, że jeśli Go miłujemy, to będziemy, nie słowa Angeli przestrzegać (gdyż są sprzeczne z nauką Chrystusa), ale słowa Jezusa i wtedy zamieszka w nas wraz z Ojcem i to jest to doskonałe zjednoczenie z Bogiem:

‚Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy’ (Ew. Jana 14:23)

‚wszystkie swoje siostry oddała Niepokalanemu Sercu Maryi’ – Czy takie serce istnieje? Jeśli już, to serce Chrystusa, gdyż Pismo mówi, że ‚On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego’ (1 List Piotra 2:22) oraz ‚nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą’ (1 Koryntian 5:21) Nie znajdziemy nawet jednej wzmianki w Słowie Bożym, że biblijna Maria miała niepokalane serce i warto się jemu oddawać, wręcz przeciwnie, Maria była grzesznikiem jak każdy z nas, bo ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (Rzymian 3:22-23), dlatego potrzebowała Zbawiciela, który ją zbawi od jej grzechów, z tego też powodu wielbiła Pana i radowała się w Nim jako swym Zbawicielu: ‚Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim’ (Ew. Łukasza 1:46-47) Do tego rozumiała, że nawet jeśli została wybrana do urodzenia Chrystusa, któremu ciało ludzkie Ojciec przygotował, jej osoba, imię czy serce nie staną się święte i godne uwielbienia czy oddawania pod opiekę, dlatego wołała ‚i święte jest imię jego święte jest imię jego. A miłosierdzie jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się go boją’ (1:49-50) wskazując na Boga, co i my powinniśmy czynić.

‚Żywiła wielki kult Eucharystii, wielbiła Chrystusa ukrytego w tabernakulum’ – Kult opłatka z wody i mąki jest bałwochwalstwem, gdyż nie wolna nam czcić religijne rzeczy wykonanych ręką człowieka: ‚Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu’ (Dzieje Apostolskie 17:29) Chrystus jest obecny pośród nas w czasie wieczerzy – pamiątki, ale to nie powód, aby oddawać kult martwemu opłatkowi zamkniętemu za szybką w złotej monstrancji czy szafce lub klękać przed tym! Nie adorujemy też tych rzeczy, ale żywego Chrystusa, który zasiada na swym tronie, a nie fałszywego, który zgodnie z nauką katolicyzmu jest bezkrwawo składany na ponowną ofiarę w czasie każdej Mszy!

‚Msza święta jest uobecnieniem Ofiary Krzyżowej. Chrystus ofiaruje w niej Ojcu w sposób bezkrwawy za pośrednictwem kapłana swe Ciało i swą Krew, które w sposób krwawy ofiarował na krzyżu’

A wiemy dobrze, że ‚Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują’ (List do Hebrajczyków 9:28) i ‚On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej’ (List do Hebrajczyków 10:12) i była to ofiara krwawa, bo ‚bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia’ (List do Hebrajczyków 9:22)

Dlatego Chrystus na krzyżu powiedział ‚Wykonało się!’ (Ew. Jana 19:30), a nie ‚Będzie się wykonywać bezkrwawo na każdej Mszy’

Ja wiem, że zaraz pojawi się pewnie pojawi tu w odpowiedzi komentarz, ten sam co zawsze, że nie mam wiedzy, autorytetu i prawa do interpretowania Pisma, gdyż je wyłącznie posiada Magisterium Kościoła, ale jest to zupełnie błędne myślenie i jak zawsze w takich przypadkach i atakach, nie poparte Słowem Bożym. Chrystus nie zarezerwował swej ewangelii i jej zrozumienia dla jakieś wybranej i oświeconej grupy ludzi, lecz dał ją jako pokarm dla każdej swej owcy ze swego stada, nawet tej najmniejszej, bez tytułów naukowych i duchownych mówiąc ‚Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych’ (Ewangelia Mateusza 4:4) oraz ‚Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie’ (Ew. Jana 14:15), a także ‚Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go’ (Ewangelia Łukasza 11:28) Jeśli mam przestrzegać Jego przykazań, to nie tylko muszę słuchać Jego Słowa i go strzec, ale też mam prawo i muszę je interpretować czyli rozumieć, tłumaczyć czy odczytywać, by we właściwy sposób je wypełniać! Poza tym mam do tego cudownego pomocnika, którym jest Duch Prawdy, a ‚którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem’ (Ew. Jana 14:26) Do tego ‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany’ (2 Tymoteusz 3:16-17)

Tak, są ludzie wykształceni w oryginalnych językach czy teologii, których komentarze biblijne czy opracowania teologiczne mogą nam pomóc w lepszym jego zrozumieniu, jednak podstawy ewangelii są proste i zrozumiałe dla każdego, kto kocha Boga i jest napełniony Jego Duchem, aby nie tylko umiał iść posłusznie za Bogiem, ale też jako sługa Boży wykrywał błędy w nauce, jak te siostry Marii, by nie dać się zwieść.

‚Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej’ (1 Piotr 3:15)

Apostoł Piotr wskazuje, że musimy umieć bronić naszej wiary, ale nie mówi, że będą to umieli robić tylko liderzy kościoła, profesorowi wydziałów teologicznych czy magisterium kościoła, dlatego nie wolno wam samemu interpretować Pisma, ale na ich wiedzy zawsze się opierać. Nie! Każdy z nas, kto narodził się na nowo z Ducha i należy do Chrystusa, ma dostęp do objawienia Bożego w ewangelii, gdyż nasza wiara właśnie pochodzi z mocy ewangelii, która został nam z łaski Bożej objawiona. Kościół katolicki przez wieki starał się trzymać tę prawdę Słowa zamkniętą przed zwykłymi wiernymi, jak choćby przez blokowanie tłumaczenia na języki narodowe Pisma i prześladowanie tych, którzy to czynili, by zwykli wierni nie odkryli prostej prawdy ewangelii i zaczęli sprawdzać Pismo jak Bereiczycy ‚czy tak się rzeczy mają’ (Dzieje 17:11), bo wiedzieli, że wtedy odkryją jak wiele niebiblijnych rzeczy znajduje się w Kościele, jak choćby tak popularne wtedy odpusty za zmarłych, nieomylność papieża i noszenie go na lektykach, całowanie go w pierścień czy w buty, kult relikwii i obrazów świętych, modlitwa za zmarłych, modlitwa różańcowa, czyściec, dogmaty maryjne itp. A przecież waśnie Słowo zachęca nas do ujawniania i karcenia złych uczynków ‚nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie/ujawniajcie’ (Efezjan 5:11), jeśli więc nie znamy Pisma, bo nie możemy go interpretować, to nigdy nie będziemy tego polecenia w stanie wykonać.

Bez względu więc na krytykę ze strony oponentów, naszym obowiązkiem jest znać Słowo, by je wypełniać i strzec, gdyż tak objawia się nasze posłuszeństwo do Chrystusa, co pozwala nam też kochać tych, którzy się nam przeciwstawiają, dzięki czemu możemy modlić się za nich i głosić im ewangelię, bo ‚ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka, bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie’ (Rzymian 1:16-17) by poznali prawdę, która może ich zabawić i pozwoli im nie umrzeć w ich grzechach:

‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (Ew. Jana 3:36)

‚Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach’ (Ew. Jana 8:24)

Dlaczego zło przytrafia się niewinnym ludziom i gdzie w tym jest Bóg?

Poniższy tekst obejmuje komentarz pastora i nauczyciela Nate Sala, do nauczania pastora Voddiego Bauchama, który porusza bardzo popularne zagadnienie dotyczące istnienia zła i miłosiernego Boga oraz stawianego w związku z tym pytania, jak to jest, że dobrym ludziom przytrafiają się złe rzeczy? Ale nie tylko, ale też dotyka pytania, co jest nie w porządku z tym światem i gdzie leży problem? Ten temat jest nie tylko pociskiem kierowanym przez niewierzących w stronę Boga i chrześcijan, ale też jest poruszany przez nas samych, bo dotyczy on życia każdego z nas, więc warto uważnie zapoznać się z poniższą treścią.

Voddie: ‚Miałem zaszczyt być, wiesz, na kampusach uniwersyteckich i przemawiać na kampusach uniwersyteckich w całym kraju i nigdy nie zawiodłem się, gdy jakiś student pierwszego roku filozofii rozmawiał ze mną o kwestii teodycei (Teodycea – rodzaj teologii zajmującej się problemem tego, jak pogodzić istnienie dobrego i miłosiernego Boga z istnieniem zła). Jeśli Bóg jest wszechmogący i wszechdobry, więc dlaczego pozwala, aby takie tragedie przytrafiały się niewinnym ludziom? To jest takie pytanie, na które nie odpowiadam. Nie odpowiadam na to pytanie. Oto, dlaczego. Nie odpowiadam na pytanie, ponieważ wolałbym zmusić ludzi do przyznania, że nie są szczerzy w kwestii tego pytania, gdyż nie zadają go we właściwy sposób. Odpowiem na pytanie, jeśli zadacie je we właściwy sposób. Oto jak zadać to pytanie we właściwy sposób: Jeśli Bóg jest tak dobry, jeśli Bóg jest tak potężny i jeśli Bóg jest tak sprawiedliwy, to dlaczego nie zabił mnie wczoraj podczas mojego snu z powodu tego, co myślałem, co powiedziałem i co zrobiłem wczoraj?

Zadasz mi pytanie w ten sposób i możemy rozmawiać, ale wskazujesz poza sobie i zachowujesz się, jakby jedynym grzechem, z którym sprawiedliwy, prawy i potężny Bóg zajmie się jest grzech tych ludzi, to jeśli jesteś arogancki, ślepy lub jedno i drugie’

Nate: ‚Ostatecznym powodem, dla którego ktoś zadaje pytanie o problem zła i robi to, zadając je w ten sposób – Dlaczego Bóg pozwala, aby złe rzeczy przytrafiały się dobrym ludziom? – ponieważ widzą siebie przez pryzmat autonomii i samouwielbienia. Tylko osoba ukształtowana i wyedukowana dzięki szczególnemu objawieniu woli Bożej naprawdę zrozumie, że nie ma czegoś takiego jak dobrzy ludzie. Nawet Jezus zasugerował tę samą ideę, gdy powiedział, że nie ma nikogo dobrego, oprócz samego Boga. Więc podoba mi się ruch Voddiego, pytanie jest niewłaściwie sformułowane. Przeformułuj je i możemy porozmawiać, bo jeśli najpierw nie zajmiesz się światopoglądem, który stoi za tym pytaniem, odpowiedź będzie niewystarczająca. To zawsze będzie niewystarczające, dlaczego? Ponieważ zacząłeś od błędnych założeń’

Voddie: ‚Co jest nie tak ze światem? Grzech, niegodziwość i otrzymujemy jedno z pierwszych zdań, o których się nauczyliśmy mówić, przekonanie jest to, że to nie jest sprawiedliwe. Wiemy, że rzeczy powinny być sprawiedliwe. Wiemy, że rzeczy muszą zostać naprawione. Jak to co jest złe, może zostać naprawione?

Ostatnie pytanie. Kim jestem? Koroną chwały stworzenia Bożego. Dlaczego jestem tutaj? Aby przynieść chwałę i cześć Temu, który mnie stworzył. Co jest nie tak ze światem? Ty. Grzech. Głównie ty. Jak naprawić to, co jest złe?

‚ponieważ upodobał sobie Bóg, żeby w nim zamieszkała cała pełnia boskości i żeby przez niego wszystko, co jest na ziemi i na niebie, pojednało się z nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża jego’ (Kolosan 1:19-20)

Więc tutaj Paweł dowodzi, że Chrystus jest Synem Bożym, że jest Bogiem-człowiekiem, że jest Bogiem w ciele, że pełnia Boga zamieszkała w cielesnej postaci i że w swoim ciele pojednał ludzi z Bogiem przez krew swojego krzyża.

Werset 21-22 ‚I was, którzy niegdyś byliście mu obcymi i wrogo usposobionymi, a uczynki wasze złe były, teraz pojednał w jego ziemskim ciele przez śmierć, aby was stawić przed obliczem swoim jako świętych i niepokalanych, i nienagannych’

Chrystus umarł za grzechy raz na zawsze, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przyprowadzić z powrotem do Boga. Izajasz ujmuje to w ten sposób: ‚Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich’ (Izajasz 53:6)

To niesamowita rzecz, niesamowita rzecz, że doskonały, nieskazitelny, bezgrzeszny Baranek Boży żył doskonałym życiem, aby móc być posłusznym tam, gdzie my nie potrafiliśmy, aby jego sprawiedliwość mogła zostać nam przypisana, a następnie umarł śmiercią, na którą nie zasłużył, aby nasz grzech mógł zostać ukarany w nim, aby, jak mówi Paweł w Liście do Rzymian, Bóg mógł być sprawiedliwy, ponieważ wylewa swój gniew na grzech’

Nate: ‚Czyż nie jest interesujące, że to samo przesłanie Ewangelii, które ludzie żyjący dla siebie odrzucają na co dzień (Mówią, że to głupie. Mówią, że to bezużyteczna fikcja), czyż nie jest to niesamowite, że ta sama ewangelia jest antidotum na kłamstwa diabła? To budzik, który obudzi cię z naszego snu, abyś rozpoznał, co jest prawdą. To ewangelia i zawsze była!

Oto wnioski dla was, przyjaciele: Ewangelia nie jest tylko środkiem zbawienia dla was, to początek waszej podróży, ale także duchowy punkt wyjścia, który pozwala wam mieć oczy otwarte na to, co naprawdę dzieje się na tym świecie. Mówiłem to już wcześniej. Musimy przestać patrzeć na rzeczy naszymi fizycznymi oczami. Musimy zacząć patrzeć na nie przez nasze duchowe i biblijne soczewki. Wracamy do ewangelii, panie i panowie, dla prawdy, prawdziwi naśladowcy Jezusa. Ewangelia jest o wiele większa niż moglibyście sobie wyobrazić. Nie jest tylko przesłaniem, które nas zbawia, ale też okularami, które korygują nasz wzrok, dzięki czemu możemy zrozumieć, dlaczego my wszyscy kłócimy się o wszystko w dzisiejszych czasach. Dlaczego ludzie odrzucają Boga? Dlaczego dążą do tak głupich i złych rzeczy w imię własnej chwały i pożądania?

Nigdy nie wyrastacie z ewangelii, moi przyjaciele. Mam nadzieję, że mnie słyszeliście. Po prostu rozwijajcie się coraz bardziej w ewangelii. Amen?’

Czy istnieje dar obcowania z duszami czyśćcowymi’?

Ewangelizacja katolika część 15

‚Od razu zaznaczmy, że pominiemy zupełnie tematykę kinowych horrorów i opowieści ludzi nadwrażliwych, którzy wpadają w paniczny strach z powodu trzasku rozsychających się mebli… Postaramy się zastanowić nad rodzajem wezwania, jakie kierują do nas nasi zmarli za pośrednictwem ludzi, którzy otrzymali dar obcowania z duszami czyśćcowymi. W historii Kościoła było ich wielu, wymieńmy jedynie najbardziej znanych: Katarzynę z Genui, św. Weronikę Giuliani, św. Teresę z Avila czy bł. s. Faustynę Kowalską. Także dzisiaj istnieją osoby, które tym szczególnym powołaniem ubogacają całą wspólnotę chrześcijańską.

————————————————————————-

Czy na pewno te osoby ubogacają całą wspólnotę chrześcijańską?

Kościół naucza, że prawdę o czyśćcu potwierdzały sobory i ta wiara ma swoje podstawy zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie, więc nie ma problemu ogłaszać, jak w powyższym artykule, że Katarzyna z Genui, św. Weronika Giuliani, św. Teresa z Avila czy bł. s. Faustyna Kowalska obcowali z duszami czyśćcowymi.

To ciekawe, że najwięksi prorocy i mężowie Boży w Starym Testamencie jak Mojżesz, Izajasz, Jeremiasz, Samuel, Dawid czy Daniel, do których Bóg bezpośrednio przemawiał i mieli autentyczną społeczność z Bogiem, a do tego byli autorami natchnionych ksiąg Pisma, nigdy nie obcowali z duszami czyśćcowymi.

Tak samo się sprawa ma z największymi apostołami jak Jan, Piotr czy Paweł oraz autorami NT jak Łukasz, Marek czy Jakub, również oni mimo, że bezpośrednio obcowali z Jezusem lub mieli bjawienie zmartwychwstałego Jezusa i byli autorami natchnionego Pisma, nie tylko nigdy nie obcowali z duszami czyśćcowymi, ale nigdy o nim nawet nie wspominali, gdyż jest to nauka sprzeczna z nauką Chrystusa, stąd to inna ewangelią i przeklęty, kto ją głosi i rozpowszechnia, gdyż podważa dzieło Chrystusa!

‚Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty Jak! powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!’ (Galatów 1:7-9)

Komu i czemu warto więc zaufać? Czy baśniom i samozwańczym mistykom, którzy szerzyli sprzeczne z nauką ewangelii wizje i przesłania, czy raczej natchnionemu Pismu dzięki, któremu możemy wykrywać takie błędy, jak obcowanie z duszami czyśćcowymi?

‚Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości’ (2 List do Tymoteusza 3:16)

‚otrzymali dar obcowania z duszami czyśćcowymi’? Pismo Święte mówi o darach choćby w tych miejscach Rzymian 12.6-8; 1 Koryntian 12.4-11 oraz 1 Koryntian 12.28 i są tam wymienione dary dotyczące choćby prorokowania, służenia, nauczania, zachęty, obdarowywania, przywództwa i miłosierdzia, ale na żadnej liście nie widnieje ‚dar obcowania z duszami czyśćcowymi’. Czyżby po prostu taki dar nie był darem pochodzącym od Boga, ale od przeciwnika?

Kiedy spojrzymy na ten fragment ewangelii ‚niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani WZYWAJĄCY ZMARŁYCH; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni’ (5 Ks. Mojżeszowa 18.11), to odpowiedź staje się jasna.

Wiem, zaraz ktoś broniący czyśćca, powie, że ci ludzie nie są martwi, lecz żywi, jednak dla tego świata są martwi, gdyż ich kości spoczywają w prochu tej ziemi, ‚bo prochem jesteś i w proch się obrócisz’, więc nie wolno nam zwracać się do nich czy szukać z nimi kontaktu, gdyż jest to obrzydliwość w oczach Boga.

Warto też zrozumieć, że ‚Hebrajczyków 9.27 mówi tak: „A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd’, więc jeśli ktoś umarł w Chrystusie idzie na spotkanie z Panem (2 Koryntian 5.1-9, szczególnie werset ósmy), a jeśli ktoś umarł w grzechu idzie do piekła i ostatecznie wyląduje w jeziorze ognia ‚I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego’ (Ap 20:15), co sprawia, że nikt z nas nie może zmienić miejsca wiecznego pobytu osoby, która odeszła z tego świata, nawet gdyby wszyscy mistycy z dar obcowania z duszami czyśćcowymi razem się zebrali, to nic nie wskórają.

Jeśli ludzie nie wierzą ewangelii, kto nawet jakby, kto z umarłych powstał, też nie uwierzą. (Ew. Łukasza 16:31), a my jesteśmy wezwani do wiary, nie w mistyczne objawienia czy wizje, lecz w ewangelię zgodnie nakazem Jezusa Chrystusa:

‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Ew. Mark 1:15)

‚Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go’ (Ew. Łukasza 11:28)

Kto kocha Chrystusa, będzie przestrzegał Jego przykazań, a nie mistycznych baśni!

Chrześcijaństwo nie jest religią!

‚A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy’ (Ew. Jana 1:14)

‚(Jezus Chrystus) chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej’ (Kolosan 2:6-8)

‚Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go’ (Ew. Jana 1:18)

Każda religia prowadzi do Boga? Absolutnie nie, gdyż jest tylko jeden prawdziwy Bóg, który objawił się nam przez Jezus Chrystusa, który przybrał ciało człowieka, aby umrzeć na krzyżu za nasze grzechy i abyśmy w Jego imieniu mieli zbawienia, dlatego nie można zapracować sobie dobrymi uczynkami czy obrzędami na niebo, jak to każda inna religia naucza i wymaga, gdyż nie ma w nich skończonej i doskonałej ofiary Chrystusa, przez którego wiedzie jedyna droga do Ojca w niebie.

‚Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (Ew. Jana 14:6)

Pragniesz przebaczenia grzechów, prawdziwej wolności i pewności zbawienia? To nie trzymaj się Buddy, Mahometa czy Maryi, lecz przyjdź w uniżeniu i pragnieniu łaski do Jezusa Chrystusa, który chce, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania zbawiającej prawdy!

Wobec śmierci tylko Jezus Chrystus jest naszą nadzieją!

Dwa dni temu pisałem na temat cierpienia, choroby i zmagań jakie każdy z nas na tej ziemi musi przejść, a dziś słuchałem bardzo ciekawej rozmowy na dokładnie ten temat, w której Randy Alcorn opowiadał przede wszystkim o swym osobistym doświadczeniu, jakim była najpierw diagnoza nowotworu u żony, jak sobie z tym razem radzili, relacja z Bogiem w tym okresie próby, a także później zbliżająca się śmierć i sam okres po jej śmierci i tego jak wygląda życie bez ukochanej żony. Z tej rozmowy pochodzi poniższy cytat i jego rozwinięcie, a jest skierowany do niewierzących, bo choć chrześcijanie, tak jak Randy, nie są wolni o śmierci, chorób i smutku, to jednak mają absolutnie niesamowitą nadzieję życia wiecznego z Bogiem i spotkania naszych zmarłych bliskich, jeśli chodzili z Panem, kiedy niewierzący nie mają żadnej nadziei w obliczu śmierci i żyją z tą świadomością, że ona w ich światopoglądzie oznacza dla nich po prostu koniec lub stan nieistnienia…

‚Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie’ (Ew. Jana 11:25)

—————————————————————————————————

‚Przyjrzyj się uważnie i jeśli naprawdę wierzysz, że nie ma nadziei, że nie ma możliwości ponownego zobaczenia ukochanej osoby, że całe życie kończy się śmiercią, czy nie ma w tobie części, która wierzy, że ta osoba była czymś więcej niż produktem jej DNA i jej fizycznego ciała. Czy nie ma czegoś takiego, co czasami czujesz, że było transcendentne, duchem lub duszą, lub nawet w twojej relacji z nią czułeś, że w pewien sposób zmartwychwstałeś, było coś transcendentnego w jej osobie. Nie są tacy sami jak kamień. Nie mówię nawet o tym, czy są tacy sami jak zwierzę, ponieważ zwierzęta faktycznie mają tę żywą esencję do pewnego stopnia, ale czy po prostu nie ma różnicy między twoją ukochaną osobą a kamieniem? Po prostu kawałek kamienia, czy to wszystko, czym byli?

A część z was powinna powiedzieć, że nie, to nie wszystko, czym oni byli i to powinno skłonić was do głębszego zbadania twierdzeń Chrystusa i powiedziałbym, żebyście przyjrzeli się wszystkim alternatywom.

Studiowałem wiele światopoglądów i w moim umyśle bez wątpienia światopogląd o największej mocy wyjaśniającej, to chrześcijański światopogląd, biblijny światopogląd… Dla niewierzących po prostu mówię, nie porzucajcie egzaminowania, nie zadowalajcie się beznadzieją i nie zadowalajcie się fałszywą nadzieją, że oni żyją w moim sercu i duszy. Tak, ale ty też umrzesz i czy to będzie ich koniec, kiedy nadejdzie twój koniec? Po prostu nie sądzę, że tak jest, naprawdę tak nie sądzę, gdyż dowody tego nie potwierdzają’

Dlaczego imię Jezus obraża ludzi?

‚Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest’ (Ew. Jana 8:58)

‚Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach’ (Ew. Jana 8:24)

‚A Jezus rzekł: Jam jest; i ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego z obłokami niebieskimi’ (Ew. Marka 14:62)

‚To niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami. On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym.I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni’ (Dzieje 4:10-12)

Czy Jezus nie wie o ‚dniu i godzinie’?

Poniższa debata uliczna, dotyczy najczęściej chyba używanego wersetu przez choćby Świadków Jehowy czy muzełmanów, do ataku na boskość Jezusa i podważania tego, że Jezus Chrystus jest w 100% Bogiem jak Ojciec. Warto zwrócić uwagę na taktykę, którą stosują przeciwnicy ewangelii, że nie tylko często przerywają, starają się zmienić temat lub trzymają się jednego wersetu, do tego wyrwanego z kontekstu i budują na nim swoją całą filozofię. To bardzo zły nawyk, którego wszyscy musimy unikać głosząc ewangelię czy broniąc naszej wiary, gdyż Pismo wyjaśnia się Pismem. A jak to mówi pastor Chris Rosebrough: ‚Trzy najważniejsze zasady prawidłowej egzegezy biblijnej to: 1. Kontekst, 2. Kontekst i 3. Kontekst’

Mam nadzieję, że będzie to treść bardzo użyteczna dla nas wszystkich.

Muzułmanin Sheikh Uthman va Avery Austin z ‚GodLogic Apologetics’

Muzułmanin Sheikh Uthman: ‚Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec’ (Ew.Marka 13:32). Więc wyraźnie jest powiedziane, że o tym dniu i godzinie nikt nie wie.

Nie, że ludzie zapomnieli, nikt nie wie, nawet aniołowie w niebie ani Syn,tylko Ojciec, więc to jasno pokazuje, że Syn nie może być Bogiem, ponieważ to tak, jakby mieć kwadratowe kółko, albo wiesz, albo nie wiesz’

Avery: ‚Moje pytanie do ciebie, jest…’

Sheikh: ‚Zdałem pytanie, a ty chcesz odpowiedzieć na nie pytaniem?’

Avery: ‚Oczywiście. W taki sposób Jezus często odpowiadał, zadając często pytania. Tak więc pierwszą rzeczą o jaką cię zapytam, jakie jest twoje hipoteza, bo zapewne zakładasz, że On używa słowa ‚wie’ w formie nieznajomości, prawda?”

Sheikh: ‚Ja tylko czytam, a nie przypuszczam i myślę, że znasz angielski’

Avery: ‚Czy czytałeś kiedyś poprzedzające wersety?’

S: ‚Oczywiście’

A: ‚Więc o czymmówią?’

S: ‚Nie nauczyłem się ich na pamięć, ale je przeczytałem’

A: ‚No jak to? Kiedy przedstawiasz werset, więc musisz go wyróżnić i oczekują, że znasz kontekst’

S: ‚Pewnie’

A: ‚To o czym jest?’

S: ‚Przeczytałem Biblię od deski do deski. Teraz ty powiedz mi kontekst’

A: ‚Wytłumaczę ci kontekst. Więc Jezus dosłownie szczegół po szczególe mówi ci, co ma się wydarzyć, aż do momentu Jego przyjścia. Szczegół po szczególe – zburzenie świątyni, zburzenie miasta, jak prześladowania przyjdą, o odbudowie świątyni, obrzydliwość antychrysta przyjdzie, słońce się zaćmi – szczegół po szczególe. OK, więc zapytam cię, czy to ma dla ciebie sens? Próbuję po prostu spojrzeć na to z perspektywy, czy to ma dla ciebie sens? Po pierwsze Jezus przedstawia wszystko, co wydarzy się w tym dniu,

aż do tego dnia, i powiedzieć, że nie wie, kiedy przyjdzie?’

S: ‚Ma to absolutnie sens’

A: ‚To w ogóle nie ma sensu’

S: ‚Biblia nie ma sens?’

A: ‚Nie, nie, twoje zrozumienie tego nie ma…Innym sposobem, w jaki można na to spojrzeć, jest to, że Jezus nie mówi o wiedzy, jeśli chodzi o niewiedzę, ale o deklaratywnej, ale on mówi o czymś deklaratywnym. Jest to sens deklaratywny’

S: ‚Wiesz, że przeciągasz’

A: ‚Nie, nie przeciągam, ale chce ci pokazać na przykładzie. Mogę ci podać przykład?’

S: ‚Pozwól mi przeczytać, a później pokażesz mi przykład. ‚Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie’ – to jest bardzo proste.’

A: ‚Po tym jak wyłożył wszystko, co miało się wydarzyć’

S: ”nikt nie wie’ – nikt nie deklaruje, nie zmieniaj słów. Nie wkładaj w to swych własnych słów. ‚nikt nie wie: ani aniołowie w niebie’, nie o, że aniołowie nie zamierzają tego ogłosić, to znaczy, że oni nie wiedzą, ani Syn, ale tylko Ojciec’

A: ‚Przejdź do Pierwszego Listu do Koryntian, rozdział 2 (Sheikh podaje Biblię Averyemu i chce, żeby to on go znalazł i przeczytał). Nie wiesz, gdzie to jest? Sam znajdź. (Ten przewraca kartki, ale szuka w ST). W drugą ztronę. Koryntian jest w NT Sheikh’

S: ‚Wyluzuj, przeglądałem Koryntian wiele razy’

A: ‚Dobrze, to powinieneś wiedzieć, gdzie jest. To jest Paweł, który mówi ‚Również ja, gdy przyszedłem do was, bracia’ – odwiedził braci w Koryncie.nie przyszedłem z wyniosłością mowy lub mądrości, głosząc wam świadectwo Boże. Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego’ – więc moje pytanie do ciebie brzmi, kiedy on mówi, że uznał ‚nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego’, czy to oznacza, że to dosłownie znaczy, że Paweł nie znał NICZEGO poza Jezusem krzyżowanym?

S: ‚Jasne, więc tutaj na pewno Paweł…podkreślam, nie jestem ekspertem od Biblii, po prostu pytasz o moją opinię, prawda?’

A: ‚po prostu logiczny wniosek’

S: ‚Musiałbyś spojrzeć na tło tekstowe i wszystko inne, ale mogę ci dać moją opinię, moim zdaniem to, co on mówi, to to, że nacisk, który kładzie, dotyczy dokładnie Jezusa i Jego ukrzyżowania’

A: ‚Dokładnie’

S: ‚Ale znajdujemy tu różnicę, dlatego powiedziałem, że nie możesz żonglować wersetami’

A: ‚Uthman posłuchaj. Kiedy widzisz jasny przykład, gdzie Paweł mówi, że ‚Postanowiłem bowiem, że nie będę wśród was znał niczego poza Jezusem Chrystusem i to ukrzyżowanym’, co nie oznacza, że on nie nic wiedział nic, ale znaczy, że on zdecydował ogłosić lub dać poznać Jezusa i to ukrzyżowanego. Jasny przykład jak ‚znał’ jest użyte i kontekst to potwierdza. Kiedy więc kiedy

wracamy do przykładu Jezusa, gdzie widzimy, że dosłownie i szczegółowo opisuje wszystko, co się dzieje, a potem mówi, że Syn nie zna godziny, ani aniołowi, ani żaden człowieka, nie mówi, że sam nie wie, jaki jest to dzień, ale mówi, że nie do niego należy ujawnienie tego im, ani tego ogłaszanie. Mamy tego przykład, przejdź do Dziejów Apostolskich rozdział pierwszy, ponieważ zadał to samo pytanie i zauważ, jak inaczej odpowiada, Dzieje Apostolskie rozdział pierwszy, werset 6 ‚Gdy oni tedy się zeszli, pytali go, mówiąc: Panie, czy w tym czasie odbudujesz królestwo Izraelowi?’ To samo pytanie, prawda?

S: ‚To jest godzina Izraela’

A: ‚Prawda. To jest godzina Jego prawda i w tej godzinie mówi o tym, jak Syn Człowieczy przyjdzie i przywróci Izrael, to jest ten sam kontekst, co w Ewangelii Marka. Zgadzamy się?

S: ‚W pewnym sensie’

A: ‚W porządku, zobacz co Jezus mówi ‚NIE WASZA to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił’. Zauważ, że Jezus nie mówi ‚Nie nasza to rzecz znać”

S: ‚Ale nie mówi ‚Ja”

A: ‚Stop. Proszę zwróć uwagę na kontekst i nie skacz. Dlaczego więc On nie mówi ‚Powiedziałem już wam, że nie wiem’, ale zamiast tego odpowiada i mówi ‚Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił’. Kończąc. Jak Jezus porównuje swoje przyjście? Porównuje je do żydowskiego ślubu, W rozdziałach poprzedzających ten, porównuje przyjście Syna Człowieczego do żydowskiego ślubu i zgodnie z tradycją podczas żydowskiego ślubu, to ojciec ogłasza dzień ślubu nie pan młody, ani panna młoda.

S: ‚Ale oni wiedzą’

A: ‚Tak, oniwiedzą, ale oni tego nie ogłaszają, oni to nie deklarują, więc o to właśniechodzi, że to nie jest kwestia niewiedzy, ale kwestia deklaracji’