Największy prawnik w historii nawrócił się po zbadaniu historycznych dowodów

Lee Strobel były dziennikarz śledczy i ateista, a obecnie chrześcijański autor, w poniższych słowach opowiada o największym prawniku w historii i jego drodze ze sceptycyzmu wobec zmartwychwstania Jezusa, do akceptacji tego wydarzenia jako fakt historyczny, po zbadaniu dostępnych historycznych źródeł, ale też i do jego nawrócenia.

To bardzo ciekawa historia, bo dziś cała masa ludzi wychodzi i szydzi z ewangelii, istnienia Jezusa, tym bardziej z Jego zmartwychwstania, nazywając to bajką czy fikcją, jednak nigdy tak naprawdę nie poświęcając czasu na sprawdzenie, jak naprawdę rzeczy się mają. Gdyby byli uczciwi w chęci poznania prawdy jak Sir Lionel, to raczej nigdy nie klepaliby w klawiaturę tych niczym nie popartych szyderstw, ale ponieważ kłamstwo pozwala im żyć wedle zawołania ‚Róbta co chceta’, to nadal nie mają ochoty zbliżać się do światłości…‚A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków’ (Ew. Jana 3:19-20)

‚Jako najbardziej utytułowany obrońca, jaki kiedykolwiek żył, Sir Lionel Luckhoo. Posłuchaj, docenisz to. Wygrał 247 procesów o morderstwo z rzędu jako obrońca, zarówno przed ławą przysięgłych, jak i w apelacji. Tak! Nikt tego nigdy nie zrobił. Jest w Księdze Rekordów Guinnesa. Największy prawnik, jaki kiedykolwiek żył. Był sceptykiem, tak jak ja, co do zmartwychwstania. Pomyślał: „Nie, Jezus nie powrócił z martwych. Daj mi spokój”. A potem ktoś rzucił mu wyzwanie: „Sir Lionel, jesteś największym prawnikiem, czy kiedykolwiek wziąłeś swoje monumentalne umiejętności prawnicze i zastosowałeś je do historycznych zapisów i doszedłeś do świadomego wniosku, czy Jezus powrócił z martwych, czy nie?” „Nie, nie zrobiłem tego, ale to zrobię”. Uczynił to samo, co ja. Przez lata badał dowody. Przytoczę ci jedno zdanie, które napisał, podsumowujące jego wniosek: „Jednoznacznie stwierdzam, że dowody na zmartwychwstanie Jezusa są tak przytłaczające, że zmuszają do akceptacji za pomocą dowodu, który nie pozostawia absolutnie żadnego miejsca na wątpliwości”

To facet, który zna dowody. Potrafi wziąć coś, co wygląda na szczelną sprawę przeciwko swojemu klientowi i znaleźć wszystkie wady. Dwukrotnie został pasowany na rycerza przez królową Elżbietę. Został członkiem Sądu Najwyższego swojego kraju i to był jego wniosek dotyczący dowodów’

Od homoseksualizmu do Chrystusa – świadectwo

‚Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie’ (J 8:36)

W związku, że obecny miesiąc czerwiec jest nazywany ‚miesiącem dumy’ (pride month) i jak to na stronnie Uniwersytetu Warszawskiego jest opisane ‚Pride Month – święto bycia sobą trwa od 1 do 30 Czerwca i symbolizuje okres radosnego i dumnego afirmowania życia w zgodzie ze sobą i z własną tożsamością. Dzieje się to przy wsparciu i akceptacji otoczenia –  są to pozornie błahe elementy, które dla wielu osób LGBTQIA + stanowią marzenie-obiekt wieloletnich dążeń i starań’ postanowiłem przetłumaczyć świadectwo Frankie (złożone tuż przed jej chrztem wodny), która nawróciła się z wieloletniego homoseksualizmu do Chrystusa, a które uwidacznia przede wszystkim fakt, że w Jezusie jest zawsze nadzieja, przebaczenie oraz zbawienie, nawet dla najgorszego grzesznika, ale też pokazuje, że duma i życie zgodne ze swoją grzeszną i fałszywą tożsamością LGBTQIA + jest obrazą wobec świętego Boga i nie daje prawdziwej wolności, ale pogłębia naszą złość, bunt, brak pokoju, który ma zastąpić cielesność fizyczna i do tego duchowo czyni nas martwymi…

———————————————————————————————————

‚Oto moje świadectwo:

Jak to powiedział król Dawid w Psalmie 51:7 ‚Oto urodziłam się w przewinieniu I w grzechu poczęła mnie matka moja’ popełniając każdy możliwy grzech. Przez większość życia byłam homoseksualistką. Byłam agresywna, zła, samolubna, a w ostatnich latach byłam pijakiem. Żywa fizycznie, ale duchowo martwa. Pewne wydarzenie w listopadzie 2016 roku sprawiło, że poczułam się zła, bez przebaczenia i odizolowałam się na kilka dni i nocy, wspominając ulicznego ewangelistę Raya Comforta od dwóch wierzących w Biblię kobiet, które próbowały mnie ewangelizować w 2008 roku. Odszukałam go na YouTube i obejrzałem kilka jego filmów. W przeszłości słyszałam ewangelię, ale nigdy jej nie rozumiałam. Ray odważnie mówił ludziom, że pójdą do piekła za złamanie prawa Bożego, ale że Chrystus umarł na krzyżu i trzeciego dnia zmartwychwstał, aby zapłacić karę za winnych grzeszników i jeśli będą pokutować i położą w Nim ufność i wiarę, że zostaną zbawieni. W końcu zrozumiałam, że zgrzeszyłam przeciwko świętemu Bogu, że mój grzech był dla Niego obrazą tak samo jak w Jana 9, gdzie Chrystus fizycznie przywrócił wzrok niewidomemu, mnie przywrócił wzrok duchowo i poprowadził mnie do poznania Prawdy, jak to mówi List do Rzymian 10:17 ‚Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe’.

Moje modlitwy przechodziły od proszenia Boga, aby mi przebaczył i zbawił, do proszenia Go, aby pomógł mi przebaczyć osobie, która mnie obraziła. W miarę upływu dni, tygodni i miesięcy kontynuuję pokutę i jest mi łatwiej przebaczać i modlić się za zgubionych i czasami dzieląc się ewangelią (w tym momencie Frankie mocno się wzruszyła i przez chwilę milczała, za moment jednak, przy wsparciu pastora płacząc dzieliła się dalek swym świadectwem) i rozdając ulotki, dowód na to, że Bóg bogaty w miłosierdzie wezwał mnie w swej łasce po imieniu  i nie pozwoli nikomu wyrwać mnie z ręki swojej. On mówi w Jana 10:27-28 ‚Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej’. 

Tak jak powołał Łazarza w Jana 11 ze śmierci fizycznej do życia fizycznego, powołał mnie ze śmierci duchowej do życia duchowego i Bóg otrzymuje chwałę za swoją łaskę zbawienia. Rozumiem i wiem, że zbawienie jest dziełem Jezusa Chrystusa i dziękuję Bogu za zbawienie. Chcę okazać swoją miłość i posłuszeństwo naśladując Chrystusa, przyjmując chrzest i zobowiązując się swoim życiem do bycia sługą Boga, przestrzegając Jego przykazań ze świętą czcią do Pana. Amen’

———————————————————————————————————

Pismo naucza, że ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rz 3:22-24) Każdy z nas popełnił w swoim życiu jakiś grzech, złamał przykazanie Boże i aby o tym się przekonać wystarczy przeanalizować się w świetle 10 przykazań, albo np. zapytać siebie, czy kiedykolwiek skłamałem lub czy miałem nieczyste myśli? Odpowiedź jest zawsze pozytywna, a to świadczy o tym, że faktycznie jesteśmy grzesznikami. Bóg jest sprawiedliwym sędzią stąd nie może przymknąć oczu na łamanie przez nas Jego prawa, dlatego każdego z nas spotka sprawiedliwy sąd na którym każdy otrzyma to, na co zasłużył. Nikt nie wyśle tam swego prawnika czy pośrednika, lecz każdy z nas sam odpowie przed Bogiem za swe życie.

Radosną nowiną jest fakt, że Chrystus umarł za nasze grzechy i w Nim mamy je wszystkie przebaczone i jeśli tylko trwamy w Nim i w Jego łasce, zostaniemy uznani za niewinnych przez Boga, gdyż Syn Boży zapłacił nasz dług na krzyżu, spłacił naszą winę i zmazał swą krwią nasze przewinienia, stąd bez względu jak obrzydliwe i straszne nasze grzechy, w Jezusie zostają wybielone: ‚Chodźcie więc, a będziemy się prawować – mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna’ (Księga Izajasza 1:18)

Ze względu więc na miesiąc dumy, chciałbym się zwrócić do tych, którzy być może dziś, tak jak Frankie kiedyś, trwają w grzechu homoseksualnym i czują się potępieni przez swe sumienie i nie wiedzą czy mają szansę na miłość i odkupienie Boże: chcę ci dziś powiedzieć, że absolutnie masz, jeśli tylko w pokorze i pokucie przyjdziesz szczerze do Boga z wiarą i chęcią uwolnienia się od tego grzechu i tej grzesznej praktyki, nie polegając na swej własnej sprawiedliwości, ale Jezusa, aby żyć świętym życiem dziecka Bożego, zanurzonego w Chrystusa miłosierdziu i przebaczeniu, bo ewangelia naucza: ‚Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości’ (1 List Jana 1:9)

Wyznaj swe grzechy Bogu, pokutuj i uwierz Chrystusowi i Jego ewangelii, a zostaniesz obmyty/ta, uświęcony/a i usprawiedliwiony/a w mocy imienia Jezus, bo każdy z nas zamieszany w ten czy inny grzech, ale Jezus nas uratował:

‚Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego’ (1 Kor 6:9-11)

Frankie stała się nowym stworzeniem wolnym od swego gniewu, złości, nieprzebaczenia, alkoholizmu i homoseksualizmu, ty możesz być kolejnym przemienionym grzesznikiem, który stał się dzieckiem Boży dzięki mocy miłosierdzia i łaski naszego Pana, Jezusa Chrystusa – przyjdź do Niego i uchwyć się Jego ręki ku twemu ratunkowi już teraz, bo w Nim możemy i musimy narodzić się na nowo!

‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (J 3:3)

Przyjdź do Chrystusa, aby stać się nowym stworzeniem:

‚Jeśli ktoś jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, przeminęło, a nastało nowe’ (2 Kor 5:17)

Moje nawrócenie z kultu maryjnego ku Chrystusowi – świadectwo.

2 dni temu moja żona pokazała mi stronę ze zdjęciami z przed 30 lat, o których istnieniu nie miałem zupełnie pojęcia, a które zostały zrobione 30 lat temu, podczas Nawiedzenia Kopii Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w moim rodzinnym mieście i stanowią historyczną relację z tamtego religijnego wydarzenia. Na jednym z nich jestem również i ja upamiętniony, gdyż w tym czasie byłem jeszcze głęboko zakorzeniony w katolicyzmie i to ‚nawiedzenie’, było dla mnie ważnym duchowym doświadczeniem.

Bardzo się cieszę, że ktoś udostępnił te archiwalne zdjęcia, gdyż one nie tylko pokazują twarze wielu ludzi, których znam czy znałem, a o których mogłem sobie po wielu latach przypomnieć, gdyż sporo z nich już odeszło z tej ziemi, ale również są one dla mnie osobiście dowodem i świadectwem łaski, miłości i sprawiedliwości Bożej, gdyż jakby na nowo przypominają mi, z czego Chrystus mnie wyciągnął i od czego zbawił.

Kult maryjny był dla mnie bardzo ważny. Lubiłem się modlić na różańcu, chodziłem nawet czasami do lasku, aby w samotności spokoju go odmawiać, starałem się nie opuszczać nabożeństw majowych, a kiedy ‚chodził’ obraz Maryi po domach, to bywałem u najbliższych sąsiadów na modlitwie przed nim, a przez pewien czas nosiłem przy sobie, małą plastikową figurkę Maryi ku mej ochronie, którą zabrałem nawet na egzamin prawa jazdy, a która wypadła mi w aucie egzaminatora. Musiałem wrócić i ją na dywaniku odnaleźć, z radości i pokory pocałowałem nawet figurkę. Kiedy zbliżała się matura, to wraz z klasą pojechaliśmy do Częstochowy wyprosić przed ‚świętym’ obrazem pomoc w zdaniu tego ważnego egzaminu u ‚Królowej Polski’, a na kawałku papieru zostawiłem swoją intencję modlitewną wraz z powierzeniem jej swego życia…tak, byłem maryjny.

Może się to dziś wielu z was wydawać śmieszne i bałwochwalcze, ale 30 lat temu czyniłem to wszystko z głębi serca wierząc, że w ten sposób podobam się Bogu i mogę tak zapracować na Jego i Maryi łaskę, bo przecież tego nauczali nas papież i księżą, a sami również te rzeczy w swej religijnej powinności praktykowali, więc tym bardziej ja, prosty katolik, powinienem iść za ich przykładem. Nie można się więc dziwić, że kiedy oglądałem zdjęcia z tamtej uroczystości wezbrała we mnie radość i dziękczynienie Bogu, że w swej łasce, pozwolił mi usłyszeć, zrozumieć i uwierzyć Jego ewangelii, która jest przecież mocą Bożą, ku zbawieniu każdego kto wierzy (Rz 1:16), dzięki czemu wyciągnął mnie między innymi z bagna maryjnego bałwochwalstwa, które podobne do ‚grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelakiej nieczystości’ (Mt 23:27), gdyż nie tylko łamie Boże przykazania, ale jeszcze zachęca do oddawania chwały i czci grzesznemu stworzeniu oraz szukania u niego pomocy i pośrednictwa.

„Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych” (Dz 17:29-31)

Dzięki ewangelii dowiedziałem się, że jestem grzesznikiem ‚Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej’ (Rz 3:22-23), który zasługuje na gniew Boży za moje przewinienia i nie Maryja, różaniec czy klękanie przed ‚świętym’ jej obrazem mogą mnie zbawić, lecz jedynie Jezus Chrystus, gdyż jesteśmy ‚usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie’ (Rz 3:24), bo to Syn Boży był chłostany, opluwany i policzkowany ku memu odkupieniu, nie Maryja i to Jego ciało zostało w brutalny sposób ukrzyżowane na szorstkim krzyżu, przesiąknięte Jego bezcenną krwią nie Maryi, za moje i całego świata grzechy, abym mógł z łaski przez wiarę w Jego imię być pojednany z Ojcem i otrzymać życie wieczne!

‚nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego’ (1 P 1:19)

‚Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego’ (J 3:16-18)

Zrozumiałem, że nie kawałek plastiku, parę koralików przegiętych sznurkiem, drewniana czy kamienna figura lub też obraz podobizny kobiety wsadzony w złotą ramę ma jakąkolwiek moc, tak samo jak i martwa dla tego świata od 2 tysięcy lat Maria, lecz jedynie Jezus Chrystus, który jest jedyną naszą nadzieją i jedynym naszym Zbawicielem, gdyż tylko On jest jedyną drogą do Ojca.

‚Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem’ (List do Efezjan 5:23)

‚Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie’ (J 14:6)

Nie tylko, ale też ujrzałem katolickie kłamstwo, które spłonęło w świetle prawdy Bożego Słowa. że Maryja jest naszym pośrednikiem, wystawiennikiem i orędownikiem, stąd do niej w pieśniach i modlitwach jako wierni Rzymowi parafianie wołamy.

‚Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus’ (1 Tymoteusz 2:5)

„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy” (1 Jan 2:1)

„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hebrajczyków 7.25)

Dziś więc mogę się radować, że Bóg wyciągnął w swej łasce rękę do mnie grzesznika i otworzył mi oczy na prawdę ewangelii przez której słuchanie przyszła zbawiająca wiara, dzięki czemu mogłem narodzić się na nowo ‚Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego’ (J 3:3), wierząc w Jego imię ‚To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny’ (1 List Jana 5:13).

Maria potrzebowała Zbawiciela, gdyż była grzesznikiem jak ja i ty ‚Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim’ (Łk 1:46-47), więc jeśli chcesz być jak ona posłuszna Bogu i znaleźć łaskę u Niego, jak i ja znalazłem wiele lat temu, to stań się sługą Jezusa Chrystusa pokutując i wierząc ewangelii, zgodnie z nakazem naszego Pana: ‚Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii’ (Mk 1:15)

Chrystus zachęca nas do przyjścia do Niego bezpośrednio, bez pośrednictwa Maryi i księży ‚Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie’ (Mt 11:28), więc nie czekaj dłużej, ale bądź posłuszny Jego przekazaniom i przyjdź do Niego już teraz po zbawienie odrzucając, zwodniczy i niebiblijny kult maryjny!

‚Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim’ (J 3:36)

‚Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz’ (Rz 10:9)

Wioska bez alkoholu – moc ewangelii

John Wesley był jednym z założycieli kościoła metodystów, ale też pastorem i kaznodzieją, który za swego życia wygłosił ponad 40 tysięcy kazań!

Na pewno wziął sobie do serca, te słowa Chrystusa, które starał się gorliwie wypełniać, o których i my powinniśmy również w naszym życiu codziennym pamiętać:

‚Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.’ (Mt 28-19-20)

Świadectwo Ongmo

Bóg nadal działa i uzdrawia wedle swej woli oraz znajduje nas tam, gdzie nikt by nas nie szukał, a ewangelia to moc Boża ku zbawieniu każdego, kto wierzy. Jeśli dziś nie zaliczasz się do tej grupy, to modlę się, abyś zaufał Chrystusowi już teraz, gdyż On jest jedyną naszą nadzieją i drogą do Ojca w niebie!

„Pema Ongmo (27 letnia) wychowała się w rodzinie animistycznej i nigdy nie słyszała o Chrystusie, dopóki przyjaciółka nie podzieliła się z nią ewangelią i nie zaprosiła jej do kościoła. Jej ojciec, sołtys wioski, dowiedział się o tym i zabronił jej czytać Biblię, którą dał jej pastor. Ona jednak zaczęła potajemnie czytać Biblię i naśladować Chrystusa. Jej matka zachorowała, a ojciec wydał wszystkie środki rodziny na poszukiwanie lekarstwa. Pema powiedziała ojcu, że Jezus, o którym czytała w Biblii, uzdrowił wiele osób. Jej ojciec zgodził się pozwolić żonie chodzić do kościoła, gdzie została uzdrowiona. W końcu cała rodzina zaufała Chrystusowi. „Dziękujemy za wspaniałe Biblie, które nam dobrowolnie daliście” – powiedziała Pema. „Dziękuję wam i proszę Pana, aby wam obficie błogosławił!” – icommittopray

‚Szukając Allaha, znalazłem Jezusa’

Islam, tak jak każda inna religia poza biblijnym chrześcijaństwem jest fałszywa. Każdy kto prześledzi choćby życie Mahometa proroka islamu i porówna je z życiem Chrystusa, to zrozumie, kto był święty i sprawiedliwy i kto był posłany od Boga. Nabeel to uczynił i znalazł prawdziwego Zbawiciela, przebaczenie grzechów, łaskę i zbawienie wieczne w Jezusie, Panu i Bogu naszym, dzięki czemu dziś raduje się w obecności Pana, gdyż zmarł niestety na raka żołądka w 2017 roku. Jednak zanim odszedł do Pana, składał świadectwa swej wiary i życia z Jezusem, a także napisał bardzo znaną książkę na ten temat ‚Szukając Allaha, znalazłem Jezusa’.

Taruaż a chrzest wodny – historia.

Tę poniższą historię, słyszałem pierwszy raz wiele lat temu. Opowiedział mi ją ktoś na początku mej drogi z Bogiem, chyba w czasie, kiedy byłem jeszcze przed chrztem wodnym. Dopiero wczoraj usłyszałem ją ponownie, kiedy to słuchałem jedno z kazań Davida Pawsona. Chrzest wodny jest biblijny i istotny w czasie którego, dzieją się czasami ciekawe rzeczy…

„W mieście, w którym mieszkam, Basingstoke, był młody chłopak, który miał ciało pokryte tatuażami. Jeden z tatuaży, z powodu którego był zawstydzony, przedstawiał wizerunek szatana zrobiony niezmazywalnym tuszem. Tatuaż. Poszedł do miejscowego szpitala i zapytał chirurga plastycznego – czy możesz usunąć ten tatuaż z mojego ciała? A chirurg stwierdził – tak mogę to zrobić na dwa sposoby. Mogę to wypalić, ale zostanie po tym bardzo brzydka blizna, albo przeszczepić kawałek nowej skóry z twojego uda na twoją klatkę piersiową. Chłopak odpowiedział – ale ja nie mam pieniędzy ani czasu. Poszedł więc z tym tatuażem i mój kolega ochrzcił go w basenie. Zanurzony został pod wodę, nosząc znak szatana na swoim ciele, a kiedy wynurzył się szatan zniknął. Czy kiedykolwiek widzieliście wodę, która zmywałaby tatuaż? To był woda chrzcielna, a chrzest to jest kąpiel i pogrzeb. To jest pożegnanie z twoim starym życiem.”

Niesamowita historia Franka Jennera.

„To jest niesamowite świadectwo prostej ewangelizacyjnej posługi Franka Jennera, mieszkańca Sydney, Australia. Po jej przeczytaniu będziesz wielce zachęcony i będziesz chciał dzielić się Ewangelią.

Wszystko to zaczęło się kilka lat temu w kościele baptystów w Crystal Palace w południowym Londynie. Niedzielne poranne usługa zbliżała się ku końcowi, kiedy pewien mężczyzna z tyłu wstał, podniósł rękę i powiedział: „Przepraszam pasterze, czy mogę podzielić się krótkim świadectwem?” Pastor spojrzał na zegarek i powiedział: „Masz trzy minuty”.

Mężczyzna przystąpił do opowiadania swej historii: „Właśnie przeprowadziłem się w tę okolicę. Mieszkałem w Sydney w Australii. Zaledwie kilka miesięcy temu odwiedziłem krewnych i szedłem ulicą George Street. Wiesz, gdzie jest George Street w Sydney, idąc prosto przez centrum miasta, od centralnej dzielnicy biznesowej po „The Rocks” – stary kolonialny port. Dziwny, białowłosy mężczyzna wyszedł z drzwi sklepu, włożył mi do ręki broszurę i powiedział: „Przepraszam pana, czy jesteś zbawiony? Jeśli umrzesz dziś wieczorem, to czy pójdziesz do nieba?”. Zaskoczyły mnie te słowa. Nikt nigdy mnie o to nie pytał. Podziękowałem mu uprzejmie, ale to mnie intrygowało przez całą drogę do domu do Londynu. Zadzwoniłem do przyjaciela i dzięki Bogu, on był chrześcijaninem, i poprowadził mnie do Chrystusa. ” Baptyści uwielbiają takie świadectwa. Wszyscy bijąc brawo przywitali go w ich społeczności.

Ten sam pastor baptystów poleciał do Adelaide w Australii w następnym tygodniu, a 10 dni później, w środku trzydniowej serii w kościele baptystów w Adelajdzie, podeszła do niego kobieta, aby uzyskać porady. Chciał ustalić, w jakim miejscu swej drogi jest z Chrystusem. Powiedziała: „Mieszkałam w Sydney i zaledwie kilka miesięcy temu odwiedzałam przyjaciół w Sydney, którzy robili zakupy w ostatniej chwili na George Street. Z drzwi sklepu wyszedł dziwny, mały siwy mężczyzna, podał mi broszurę i powiedział: „Przepraszam, czy jest pani zbawiona? Jeśli umrzesz dziś wieczorem, czy pójdziesz do nieba?” Zaniepokoiły mnie te słowa. Kiedy wróciłam do domu w Adelajdzie, wiedziałam, że ten kościół baptystów znajduje się obok mnie. Poszukałam pastora, który poprowadził mnie do Chrystusa. Mówię ci więc, że jestem chrześcijanką.”

Londyński pastor był tym bardzo zdziwiony. Dwa razy w ciągu dwóch tygodni usłyszał to samo świadectwo. Następnie poleciał, aby głosić w Mount Pleasant Church w Perth. Kiedy jego cykl nauczania się skończył, starszy tego kościoła zabrał go na posiłek, gdzie zapytał go, jak został zbawiony. „Dorastałem w tym kościele od 15 roku życia. Nigdy nie poświęciłem się Jezusowi, po prostu podążyłem za modą jak wszyscy inni. Z powodu moich zdolności biznesowych dorobiłem się wpływów. Trzy lata temu byłem w podróży służbowej do Sydney. Nieprzyjemny, złośliwy, mały człowiek wyszedł z drzwi sklepu, podarował mi religijną broszurę, jakieś byle co i zaczepił mnie pytaniem: „Przepraszam pana, czy jesteś zbawiony? Jeśli umrzesz dziś wieczorem, to czy pójdziesz do nieba?’ Próbowałem mu powiedzieć, że jestem starszym w kościele baptystów. Nie chciał mnie słuchać. Kipiałam ze złości przez całą drogę powrotną z Sydney do Perth. Opowiedziałem tą historię mojemu pastorowi, myśląc, że będzie mi współczuł, ale on zgodził się z tamtym człowiekiem. Przez lata był zaniepokojony wiedząc, że nie miałem prawdziwej relacji z Jezusem i miał rację. Mój pastor przyprowadził mnie do Jezusa zaledwie trzy lata temu.”

Londyński kaznodzieja poleciał do domu i wkrótce przemawiał na zjazdach w Keswick w Lake District, i podzielił się tam tymi trzema świadectwami. Na zakończenie tej serii nauczania pojawiło się czterech starszych pastorów i wyjaśniło, że oni również zostali zbawieni, tak między 25 a 30 lat wcześniej, przez tego samego małego mężczyznę na George Street, oferującego im broszurę i zadającego to samo pytanie.

W następnym tygodniu poleciał na podobną konwencję Keswick dla misjonarzy na Karaibach. Podzielił się tymi samymi świadectwami. Pod koniec jego nauczania trzech misjonarzy zgłosiło się i oznajmiło, że zostali zbawieni 15-25 lat wcześniej, na podstawie świadectwa tego samego małego człowieka… zadano im to samo pytanie na George Street w Sydney.

Następnie zatrzymał się w Atlancie w stanie Georgia, aby zabrać głos na konwencji Naval Chaplain. Tutaj przez trzy dni rozmawiał z ponad 1000 kapelanami marynarki wojennej. Następnie generalny kapelan zabrał go na posiłek, gdzie zapytał kapelana, jak został chrześcijaninem. „To było cudowne. Byłem członkiem załogi na statku marynarki wojennej i żyłem bezkarnie. Ćwiczyliśmy na Południowym Pacyfiku i zacumowaliśmy w porcie w Sydney w celu uzupełnienia zapasów. Uderzyliśmy do Kings Cross (miejsce grzesznych klubów nocnych). Byłem kompletnie pijany, wsiadłem do niewłaściwego autobusu i wysiadłem na George Street. Gdy wysiadłem z autobusu pomyślałem, że widziałem ducha, gdyż ten człowiek wyskoczył przede mną, wepchnął mi broszurę do ręki i powiedział: „Żeglarzu, czy jesteś zbawiony? Jeśli umrzesz dziś wieczorem, czy pójdziesz do nieba?” Strach przed Bogiem uderzył mnie natychmiast. Byłem wytrzeźwiałem z szoku, pobiegłem z powrotem na statek i poszukałem kapelana. Poprowadził mnie do Chrystusa. Wkrótce po tym zacząłem przygotowywać się do posługi pod jego kierownictwem. Jestem teraz odpowiedzialny za 1000 kapelanów, którzy dzisiaj są nastawienie na zdobywanie dusz.”

Sześć miesięcy później ten sam londyński pastor przyleciał na konferencję dla 5000 indyjskich misjonarzy w odległej części północno-wschodnich Indii. Na koniec główny misjonarz zabrał go do swojego skromnego małego domu na prosty posiłek. Zapytał go, jak on jako Hindus przyszedł do Chrystusa. „Dorastałem w bardzo uprzywilejowanej pozycji. Pracowałem dla indyjskiej misji dyplomatycznej i podróżowałem po świecie. Bardzo się cieszę z przebaczenia jakie mam w Chrystusie i Jego krwi zmazującej mój grzech, ponieważ byłbym bardzo zawstydzony, gdyby ludzie dowiedzieli się, w co wpadłem. W pewnym okresie służby dyplomatycznej udałem się do Sydney. Robiłem zakupy w ostatniej chwili, obciążony zabawkami i ubraniami dla moich dzieci szedłem ulicą George Street, gdy pojawił się przede mną uprzejmy, siwowłosy mały mężczyzna, podał mi broszurę i powiedział: „Przepraszam, proszę pana, czy jesteś zbawiony? Jeśli umrzesz dziś wieczorem, czy pójdziesz do nieba?” Podziękowałem mu bardzo, ale to mnie zaniepokoiło. Wróciłem do mojego miasta, poszukując naszego hinduskiego księdza. Nie mógł mi pomóc, ale poradził mi, abym mógł zadowolić mój ciekawy umysł, powinienem iść i porozmawiać z misjonarzem w domu misji na końcu drogi. To była dobra rada, ponieważ tego dnia misjonarz przyprowadził mnie do Chrystusa. Natychmiast porzuciłem hinduizm i zacząłem przygotowywać się do służby. Opuściłem służbę dyplomatyczną i oto jestem dzisiaj, z łaski Bożej kierując wszystkimi tymi misjonarzami, którzy razem doprowadzili 100 000 ludzi do Chrystusa”.

Osiem miesięcy później ten sam londyński pastor głosił w Sydney w Australii. Zapytał lokalnego pastora baptystycznego, czy zna małego starszego, białowłosego mężczyznę, który rozdawał traktaty na George Street. Odpowiedział: „Tak, znam. Nazywa się Frank Jenner, chociaż nie sądzę, że on to wciąż czynił, ponieważ jest taki kruchy i starszy. Dwie noce później poszli spotkać się z nim w jego małym mieszkaniu. Zapukali do drzwi i ten malutki wątły staruszek przywitał ich. Usiadł i podał im herbatę. Był tak wątły, że wylewał herbatę na spodek, gdy drżały mu ręce. Londyński kaznodzieja siedział tam i opowiadał mu o wszystkich tych relacjach z poprzednich trzech lat. Ten mały człowiek siedział ze łzami spływającymi po policzkach. Opowiedział im swoją historię.

„Byłem marynarzem australijskiego okrętu wojennego. Żyłem obrzydliwym życiem. Podczas kryzysu naprawdę doszedłem do ściany. Jeden z moich kolegów, któremu dosłownie zgotowałem piekło, był tutaj, by mi pomóc. Przyprowadził mnie do Jezusa, a zmiana mojego życia nastąpiła z dnia na dzień w ciągu 24 godzin. Byłem bardzo wdzięczny Bogu; Obiecałem Bogu, że będę się dzielił Jezusem w prostym świadectwie z co najmniej 10 osobami dziennie. Gdy Bóg dał mi siłę, zrobiłem to. Czasami byłem chory i nie mogłem tego czynić, ale nadrabiałem to w następne dni. Nie byłem w tym paranoikiem. Robiłem to od ponad 40 lat. W latach, kiedy byłem na emeryturze najlepsze miejsce znajdowało się na George Street, gdzie codziennie widziałem setki ludzi. Otrzymałem wiele odrzuceń, ale sporo osób przyjmowało traktat, który im wręczałem. I przez 40 lat, przez które to czyniłem, nigdy nie słyszałem o nikim, kto by nawrócił się przez to do Jezusa… aż do dzisiaj”.

Ten prosty, mały człowiek zwiastował w tam czasie może 147 000 osób. Wiesz, powiedziałbym, że ma czyste zaangażowanie, poprzez okazywanie wdzięczność i miłość do Jezusa, który pokazywał przez te 40 lat i nie słyszał o żadnych tego skutkach. Myślę, że to, co Bóg pokazał temu pastorowi baptystów z Londynu, było wierzchołkiem wierzchołka góry lodowej. Bóg wie, ilu innych zostało pozyskanych dla Chrystusa i wykonało ogromną pracę na polach misyjnych. Frank Jenner zmarł dwa tygodnie później. Czy potrafisz sobie wyobrazić nagrodę, jaką otrzymał w domu w niebie?

Wątpię, by jego twarz pojawiła się w „Charisma Magazine”. Wątpię, by w magazynie Billy Graham „Decision Magazine” kiedykolwiek było jego zdjęcie i coś o nim napisane. Nikt, oprócz małej grupy baptystów w Sydney nie wiedział o Franku Jennerze, ale powiem wam, jego imię jest sławne w niebie. Niebo znało Franka Jennera i można sobie wyobrazić powitanie, czerwony dywan i fanfary, które otrzymał, gdy wrócił do domu do chwały.” – źródło christiscoming777.com

Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi,

i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie;”

Ew. Mateusza 10:32

Świadectwo – dobrzy ludzie nie idą do nieba…

Właściwie od zawsze słyszymy o dobrych ludziach, których wedle naszych przekonań po śmierci na pewno Bóg będzie gościł u siebie w niebie, bo byli dobrzy. Jeśli to jest jakaś bardziej znana osoba, jak aktor czy piosenkarz, to mówi się, że teraz pewnie śpiewa albo występuje dla Boga.

Czy jednak bycie wyłacznie tzw. ‚dobrym człowiekiem’, daje nam zbawienie i bezpośrednią przepustkę do nieba?

Absolutnie nie, to jest fałszywa idea!

Uważam, że to jest jedno z większym kłamstw jakie diabłu udało się włożyć w nasze umysły. Funkcjonuje to prawie jako fundament na którym często budujemy swoje przekonanie, że jesteśmy w porządku przed bliźnimi i przed Stwórcą, więc niebo jest nasze. Wydaje się nam, że mamy mamy prawo oczekiwać życia wiecznego, bo nikogo nie zabiliśmy, nie braliśmy narkotyków, nie kradliśmy itp. a na dodatek zawsze staraliśmy się postępować wedle ogólnie przyjętych praw moralnych. Część z nas może dołożyć do tej całej listy chodzenie do kościoła, modlitwę czy nawet zaglądanie do Biblii. W świetle tego wszystkiego żyjemy spokojnie w przekonaniu, że po śmierci Bóg przyjemnie nas do swej chwały i będziemy wraz z Nim chodzić po nowym Jeruzalem. 

W takim zwiedzeniu i mylnym przekonaniu o swej świętości żyje miliony ludzi, którzy po śmierci budzą się nie w niebie, a w piekle wraz z innym tzw. ‚dobrymi ludźmi’, gdzie nie można już zmienić swojego położenia. Dobrzy ludzie nie idą do nieba! Jeśli jesteś tylko dobrym człowiekiem, a w Twoim życiu nie panuje Jezus Chrystus, to jesteś zgubiony. 

Sprawdź swoje życie. Zbadaj je w oparciu o ten poniższy fragment i zobaczysz czy jesteś dziś zbawiony?

A był człowiek z faryzeuszów imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Jezusa w nocy i rzekł mu: Mistrzu! Wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel; nikt bowiem takich cudów czynić by nie mógł, jakie Ty czynisz, jeśliby Bóg z nim nie był. Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.Ew. Jana 3:1-5

Czy narodziłeś się na nowo? Czy narodziłeś się z wody i z Ducha? Jeśli odpowiedź jest – nie, to znaczy, że nie jesteś zbawiony i dziś zmierzasz w przeciwnym kierunku, do piekła. To nie jest straszenie potępieniem, ale Boża sprawiedliość, która spowoduje, że każdy otrzyma to na co zasłużył. Jeśli odrzucasz te powyższe słowa Chrystusa o nowo nardzeniu, to nie wejdziesz do Królestwa Bożego, choćbyś był papieżem.

  Bóg jednak nie chce twej zguby, kocha cię i dlatego posłał Jezusa Chrystusa na krzyż aby abyś w Niego uwierzył i miał życie wieczne.  W Nim tylko stajemy się nowym stworzeniem.

Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.2 list do Koryntian 5:17

Musimy się nowo narodzić, bo:

wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej – Rzym 3:23.

„Byliśmy umarli na skutek naszych występków i grzechów… – Efezjan 2:1

Jednak Bóg w swej łasce zbawia przez wiarę. Cudowna łaska i cudowny dar, których nie możemy lekceważyć i odrzucać.

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.” Efezjan 2:8-9

Dziś kiedy czytasz ten wpis, możesz zostać zbawiony, możesz na nowo się narodzić. Nie potrzebujesz do tego jakiejś specjalnej ceremonii, nie musi być z tobą ‚namaszczony’ specjalnie do tego celu duchowny. Potrzebne jest twoje pragnienie oddania swojego życia Bogu, pokuta /odwrócenie się o swoich grzechów/ i wyznanie wiary w Boga.

Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.List do Rzymian 10:1-21

Jeśli teraz Duch Święty porusza twoje serce to nie czekaj na jutro, bo dziś dla ciebie jest dzień zbawienia. Nie wiesz co jutro może przynieść. Dziś możesz narodzić się na nowo i zostać dzieckiem Bożym. Poproś Ducha Świętego aby poprowadził cię w modlitwie. Nie bój się, Jezus jest blisko i chce ci dać prawdziwą wolność od uzależnień, pomoże ci przebaczyć innym, uwolni cię od wszelkich więzów, którymi spętał cię diabeł. Bóg jest największy i nikt nie może nas wyrwać z ręki Ojca. Zaufaj Panu, a On wszystko dobrze uczyni.

Jeśli teraz należysz już do Jezusa to On zatroszczy się o Ciebie, pomoże ci znaleźć ludzi wierzących – Bożą społeczność, gdzie będziesz mógł wzrastać w wierze i zostać ochrzczony.

Bóg jest blisko, tylko od ciebie zależy czy nadal będziesz chodzić swoimi drogami odrzucając Ducha Świętego czy pójdziesz za Jezusem jak nowonarodzony zbawiony człowiek.

Wszystkim tym jednak, którzy Je (Go) przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” Ewangelia Jana 1:12-13

Muzełmanie nawracają się do Jezusa Chrystusa.

Chciałem wam przekazać to czego w mediach mainstreamowych raczej  nigdy nie usłyszycie. Muzułmanie przychodzą do Jezusa Chrystusa! Nawracają się z fałszywej religii, która wielu popycha do strasznych aktów terroru i przemocy przeciw ‚niewiernym’, do żywego Boga, który zmienia całkowicie ich życie. Muzułmanie, doświadczają Jezusa przez sny i wizje, podobnie jak ‚Daniel’ z Iraku, któremu Jezus objawił się we śnie – zobaczył Jego twarz i umiłował Go. Było to tak przekonujące przeżycie, że kiedy się obudził przeczytał całą Biblię od ‚deski do deski’. Inni muzułmanie są już tak zmęczeni ciągłą przemocą prowadzoną w imię islamu, że zwracają się do Jezusa i u Jego stóp szukają ratunku. 

Niedawno byłem na spotkaniu z parą irańskich chrześcijan, którzy składali świadectwo swojego życia, opowiadali o tym jak Jezus działa w Iranie. Przez 30 lat nawróciło się tam milion muzułmanów! W tak ortodoksyjnie muzułmańskim kraju, odejść od jedynej akceptowlnej religii nie jest rzeczą prostą.  Kedy stajesz się niewierny Allachowi, to znaczy, że jesteś odszczepieńcem i należy cię prześladować . Oni jednak nie na tym się skupiali, ale opowiadali jak ludzie tam pragną poznać prawdę i jak ją znajdują tylko w Chrystusie, który w potężny sposób manifestuje się w życiu chrześcijan. Podkreślali, że prawdziwą miłość, przebaczenie i wolność od grzechu, znaleźć można tylko w Jezusie. Chrystus uczynił ich prawdziwie wolnymi ludźmi, dał im cel w życiu – głoszenie ewangelii wśród muzełmanów.

Piszę o tym wszystkim, żeby pokazać, że Jezus żyje i działa nawet wśród wyznawców Allacha. Nas dzisiaj się straszy tym, że Islam zalewa Europę, że chrześcijaństwo przestanie istnieć wyplewione przez wiernych naśladowców Mahometa. To jest nie prawda, Bóg ma wszystko pod kontrolą. Pokazują to te powyższe historie. Duch Święty dotyka serc ludzkich nawet w takich krajach jak Iran czy Irak. Dla człowieka wiele rzeczy jest niemożliwych, ale dla Boga wszystko jest możliwe. Ci ludzie mimo, że znajdują się wjaskini lwa, doświadczają nowego życia w Jezusie. To światło jest jedyną nadzieją w tych spowitych ciemnością krajach. Mimo, że chrześcijanie są tam okrutnie prześladowani, Słowo Boże jest nadal głoszone i przynosi wolność uciśnionych i zniewolonym grzechem ludziom. 

Chciałem wam powiedzieć, nie bójcie się. Nawet jeśli nas jest mniej, nawet jeśli wydaje się, że prawdziwi chrześcijanie to tylko garstka i za chwilę zostaniemy całkowicie pokonani przez siły wroga, to zwycięstwo należy do naszego Pana Jezusa Chrystusa! Amen?  On nie potrzebuje militarno arsenału, On nie potrzebuje przewagi liczebnej, On Stwórca wszechświata, zabije antychrysta blaskiem swego przyjścia. Nie ważne co się podaje w mediach, czym nas straszą gazety, Bóg ma wszystko pod kontrolą i jeśli należnych do Niego, to jesteś w zwycięskiej armii. Choćbyś umarł to żyć będziesz. 

Stwórca nie ma upodobanie w śmierci grzesznika, ale chce żeby wszyscy poznali Boga i zostali zachowani od Jego gniewu i wiecznego potępienia, dlatego nawet wśród muzułmanów są Jego dzieci, które odwróciły się od mocy cenności, do Boga żywego. W śród prześladowań doświadczają ponad naturalnego działania Bożego Ducha. Tak jak ‚Daniel’ przez sny i wizje przychodzą do Jezusa, aby zwiastować dobrą nowinę tym, którzy są trzymani w pętach Islamu. 

Módlcie się za naszych braci i siostry, którzy przychodzą do wiary w Jezusa Chrystusa wśród muzułmanów. Niech Pan nasz ich chroni i strzeże, niech obdarzy ich mocą Ducha Świętego, aby ich zwiastowanie było potwierdzone znakami i cudami, aby imię Jezus było poznane i wywyższone przez nowych wierzących, którzy odwracają się od  Allacha do żywego prawdziwego Boga.

(1) Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! (2) W domu Ojca mego WIELE jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział.Idę przygotować WAM miejsce. (3) A jeśli pójdę i przygotuję WAM miejsce, PRZYJDĘ ZNOWU i WEZMĘ WAZ DO SIEBIE, abyście, GDZIE JA JESTEM, I WY BYLI.Jan14:1-3

(25) I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale. (26) Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się. (27) I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. (28) A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. Ew. Łukasza 21:25-28